Jak sobie z tym radzicie ?

05.05.10, 17:19
Słuchajcie, powiedzcie mi, jak sobie radzicie z weselami i innymi
tego typu uroczystościami, gdzie człowiek powinien być, ale
najchętniej nie samemu tylko w obstawie partnera, którego nie ma.
Chodzicie sami, łapiecie kogoś jednorazowo za wszelką cenę, czy
odpuszczacie w ogóle?
Z jednej strony jest szansa na spotkanie kogoś fajnego, a z drugiej
lęk, że będzie się siedzieć samemu wśród świetnie bawiących się par.
Co robicie w takich sytuacjach?


    • timiy2 Re: Jak sobie z tym radzicie ? 05.05.10, 17:26
      ja po prostu nie chodzę... uncertain
      • aretah Re: Jak sobie z tym radzicie ? 05.05.10, 17:54
        ja też
        omijam jak tylko mogę
        • lonley07 Re: Jak sobie z tym radzicie ? 05.05.10, 19:56

          A ja nie... Ja chodzęsmile .Kilka razy poznałam ciekawych mężczyzn.smile A czasem
          chodziłam z kolegami (jeśli wiedziałam ,że niewiele os znam, bo głupio wtedy
          pójść samej)Nie ma się czego bać...nie możemy się zamykać w domu i myśleć, że
          inni się dobrze bawią...A my zamykamy się na świat, bo nie mamy pary. Głowa do
          góry.smile To świetna okazja by kogoś poznać...a może nawet złapać podwiązkę ha ha wink
          • ametyst2 Re: Jak sobie z tym radzicie ? 05.05.10, 21:01
            To chodzisz sama?Bo raczej "niezbyt" patrzy sie na takie osobysad
            Jeśli chodzi o kobiety to chyba częściej bywają na takich imprezach,może są
            odważniejszewink
            • lonley07 Re: Jak sobie z tym radzicie ? 05.05.10, 21:32
              ametyst2 napisał:

              > To chodzisz sama?Bo raczej "niezbyt" patrzy sie na takie osobysad
              > Jeśli chodzi o kobiety to chyba częściej bywają na takich imprezach,może są
              > odważniejszewink

              zdarzyło mi się pójść samej i było świetnie...bawiłam się z wszystkimi i nikt
              nie wytykał mnie palcem smile
    • lolcia-olcia Re: Jak sobie z tym radzicie ? 05.05.10, 21:06
      Pewnie, że chodzę;p mam na takie imprezy kumpla, jesteśmy swoją awaryjną parą
      czy to u niego czy u mnie na imprezach.
      • ametyst2 Re: Jak sobie z tym radzicie ? 05.05.10, 21:11

        No to żyć a nie "umierać" na forachwink
        • lolcia-olcia Re: Jak sobie z tym radzicie ? 05.05.10, 21:11
          hahaha powiedzmy...
    • justy-na-74 Re: Jak sobie z tym radzicie ? 05.05.10, 21:40
      Najczęściej nie chodzę , raz zaprosiłam
      kolegę ale to była pomyłka.
      Nauczona doświadczeniem wolę nie iść.
      • ametyst2 Re: Jak sobie z tym radzicie ? 05.05.10, 22:01

        A może spróbować na kursach tańca,przecież chyba najbardziej o to chodzi,żeby
        wyszaleć sie w tańcu(przynajmniej nie ma sie czasu na myślenie) wink
    • zarovich Re: Jak sobie z tym radzicie ? 05.05.10, 23:54
      Wesela? Zdaje mi się, że nigdy nie byłem. Przecież ktoś by musiał mnie
      zaprosićsmile Z drugiej strony....może to i lepiej.
    • very.martini Re: Jak sobie z tym radzicie ? 08.05.10, 20:12
      A co to znaczy "powinien być w obstawie partnera"? W obstawie
      partnera to powinni być panna młoda i pan młody, bo inaczej cała
      uroczystość nie miałaby za bardzo sensu. Ja wesel unikam, bo na
      maksa jest mi obca ich, powiedzmy, estetyka i folklor ale jak już
      nie mogę się wykręcić, to idę sama, niewinnych ludzi w to nie
      mieszam, nikt z moich znajomych nie lubi wesel.

      16%VOL
      22%VAT

      --
      takie tam... forum homeopatia
    • anirat Re: Jak sobie z tym radzicie ? 08.05.10, 22:12
      Zazwyczaj chodze, chociaz smutno mi, ale przeciez sie nie zamknę, z
      powodu braku partnera, i tak uwazam, ze wiele w zyciu mnie omija, bo
      jestem sama, bo samej mi sie zwyczajnie nie chce, no trudno....
    • czarnooka.t.emperufka Re: Jak sobie z tym radzicie ? 08.05.10, 22:17
      masz dwie możliwości. albo idziesz sama i na miejscu poznajesz świetnego faceta
      albo świetnego faceta, który gdzieś tam wokół ciebie się kręci - bo zawsze sie
      jakiś świetny kręci - zapraszasz na to wesele. nie odpuszczaj dobrej zabawy.
    • tapatik Re: Jak sobie z tym radzicie ? 10.05.10, 13:22
      Ostatnio byłem sam, w tym raz byłem w związku, ale moja dziewczyna znalazła
      jakąś wymówkę, aby nie iść.
    • franciszkaner Re: Jak sobie z tym radzicie ? 30.05.10, 21:40
      Generalnie jeśli tylko kogoś poza młodą parą znam, to się nie przejmuję
      jeśli mam iść sam - zawsze się ktoś znajdzie z kim można pogadać,
      pobawić się. Jak to na weselach bywa i tak po 1~2h wszyscy się bawią ze
      wszystkimi wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja