pytane na wejście - wchodzic czy nie? ;)

09.05.10, 19:13
hej, ale wy z niesmiałością macie tyle wspólnego co ja?
znaczy nic. big_grin
samotnością można nazwac stan samotnego mieszkania, którego nota bene nie
zamienie na żadne inne z kimś, i brak faceta od czasu do czasu?
Nie wiem czy z moim brakiem niesmiałości a zdolnością onieśmielania innych i
ta samotnością czasową i nieodczuwalną wpisuję się w to forum, a podoba mi się
nawet to forum. Dlatego pytam. wink
    • rafae Re: pytane na wejście - wchodzic czy nie? ;) 09.05.10, 19:28
      wie co Temperófko?
      Pdobasz mi się..
      big_grin
      Moge prosić fotkę na @?
      wink
      • czarnooka.temperufka Re: pytane na wejście - wchodzic czy nie? ;) 09.05.10, 19:35
        temperufko big_grin
        i pamietać bo inaczej to nie pogadamy. big_grin
        nie wiem co mój pieknopośladkowy powiedziałby na wysyłanie fotek obcym facetom.
        jak wróci to zapytam, o ile wróci. big_grin
        • rafae Re: pytane na wejście - wchodzic czy nie? ;) 09.05.10, 20:59
          to Ty masz chłoppaaa??
          oo..
          Wie, co.. ja stąd Spierdalam jak tak smile
          Już Cie nie lubię. hahaha . big_grin Nawet jak nie wróci. wink
          • czarnooka.temperufka Re: pytane na wejście - wchodzic czy nie? ;) 09.05.10, 21:22
            ha ha big_grin
            lubiłeś mnie? w którym momencie i za co? big_grin
            ale tłumaczenie chcesz?
            • rafae Re: pytane na wejście - wchodzic czy nie? ;) 09.05.10, 21:28
              A "tłumaczenie" nadal ce.. wink
              Bo jednak chyba "umowa" zobowiązuje? Czy jednak źle kombinuję? big_grin
    • fallen86 Re: pytane na wejście - wchodzic czy nie? ;) 09.05.10, 19:59
      Nie pytaj tylko wchodź wink
      Witaj
      • czarnooka.temperufka Re: pytane na wejście - wchodzic czy nie? ;) 09.05.10, 21:09
        Witam. smile
    • very.martini Re: pytane na wejście - wchodzic czy nie? ;) 09.05.10, 20:08
      Zobaczyłabyś mnie pode drzwiami dziekanatu... To byś miała
      kwintesencję nieśmiałości. Mogę prowadzić zajęcia dla
      kilkunastoosobowej grupy, w której jest osoba, o której wiem, że
      mnie nie znosi i czeka na moją najdrobniejszą wpadkę, żeby mi ją
      wytknąć publnicznie i mnie wgnieść w ziemię, i mnie to grzeje. Uroki
      zawodu. Ale pod dziekanatem jestem bezsilna i co ciekawe, dłuuuugo
      byłam przekonana, że WSZYSCY tak mają - że boją się pani w
      dziekanacie.
      Samotność to nie jest stan stan samotnego mieszkania, ja tam się
      namieszkałam z innymi lata całe podczas mojego długiego studiowania,
      super było, ale już dziękuję. Czasami przychodzą takie momenty, że
      przyjaciele mają nawał własnych spraw, czemu się nie dziwię, bo
      każdy czasem ledwie zipie. Ja nie z tych, co się chwalą, że mają 300
      znajomych na NK czy innym fejsbukusmile
      Zresztą, od dwóch dni jestem chora i średnio wychodzę z domu, może
      dlatego tu wlazłam, no i żeby nie robić tego, co mam robićsmile. A o
      istnieniu forum dowiedziałam się, bo kilka dni temu na głównej był
      post tego gostka, co to chce się rozwodzić, bo jakaś panna mu się
      spodobała i na kawę ją zabrał.

      16%VOL
      22%VAT

      --
      takie tam... forum homeopatia
      • czarnooka.temperufka Re: pytane na wejście - wchodzic czy nie? ;) 09.05.10, 21:19
        nieśmiałości nie znam, to fakt, wyczuwać w innych tez jej nie potrafię, pod
        drzwiami dziekanatu sprawdzać będę. wink
        ze znajomymi masz podobnie jak ja, jeśli są to są, prawdziwi obok mnie, a nie
        dla sztuki na jakiś portalu, z nk sama się wywaliłam bo wkurzali mnie ludzie
        którzy chcieli mnie mieć w znajomych dla sztuki, a tak naprawdę łączy nas tylko
        to, że studiowaliśmy na jednym roku a nawet słowa nie zamieniliśmy albo
        pracowaliśmy w jednej fabryce a na korytarzach mijaliśmy się bez słowa.
        a ja wlazłam po poczułam samotność. pięknopośladkowy chyba wraca (może już
        wrócił tylko nie umie o tym powiedzieć) do ex, przeszłość sklejają bo to miłość
        była przecież a ja to tylko ja – temperufka. wink
        • rafae Re: pytane na wejście - wchodzic czy nie? ;) 09.05.10, 21:27
          "(może już wrócił tylko nie umie o tym powiedzieć) do ex, przeszłość sklejają bo
          to miłość była przecież a ja to tylko ja – temperufka. wink"


          Ty wróć do Siebie Dziewczyno.
          i radze Ci to samo.. spieprzaj od brudów, jeśli potrafisz..
          • czarnooka.temperufka Re: pytane na wejście - wchodzic czy nie? ;) 09.05.10, 21:36
            żebym mogła spieprzyć od brudów musiałabym się na kobiety przestawić, big_grin
            inaczej się nie da, ja jak mucha pcham się z jednego gówna w drugie.
            • rafae Re: pytane na wejście - wchodzic czy nie? ;) 09.05.10, 21:57
              "żebym mogła spieprzyć od brudów musiałabym się na kobiety przestawić, big_grin
              inaczej się nie da, ja jak mucha pcham się z jednego gówna w drugie."

              B.K.. Czyli bez komentarza.. we
              sobie zapal.., czy jak..
              aa.. może posłuchaj muzyki wink albo puść tu jakąś fajna te, to może posłuchamy?
              (Tym razem specjalny zielony.. wink )


              • czarnooka.temperufka Re: pytane na wejście - wchodzic czy nie? ;) 09.05.10, 22:16
                na odwyku od p jestem. nie palę, nie piję i nie pieprzę, dlatego jestem nie do
                zniesienia. big_grin
                przy okazji mówię wam kobiety, nie warto dla chłopa robić odwyku, nie doceni. wink
                a normalnej muzy to Ty nie znasz? to jest nie do przełknięcia.
                • czarnooka.temperufka Re: pytane na wejście - wchodzic czy nie? ;) 09.05.10, 22:20
                  ale zaraz będę do zniesienia. idę po fajki. big_grin
                  • rafae Re: pytane na wejście - wchodzic czy nie? ;) 09.05.10, 22:50
                    "ale zaraz będę do zniesienia. idę po fajki. big_grin"
                    khm khm..big_grin tak się zastanawiam.. ile Ty masz latek.. wink
                    I masz świetną wizytówke.
                    I.. może rzeczywiście jesteś nie do zniesienia, tylko ja nic o tym nie wiem,
                    Chodzi mi o wzrost i stosunkową wagę do tego.
                    A że jesteś rozżalona, to już widzę.. Tez tak kiedyś miałem, ale juz jakoś mi
                    przeszło.. wink
                    ogólnie.. nie szlej zbyt, bo Kazia Szczuką zostaniesz.. Albo może Wojewódzkim? big_grin
                    Na co Ci takie zboczenia?
                    I wiesz co myślę? Że jesteś fajniutką laską, która mi przeteguje.. wink
                    big_grin
                    • rafae Re: pytane na wejście - wchodzic czy nie? ;) 09.05.10, 22:51
                      acha.. tak popatrzyłem na tą fotkę.. i pytanko mam..
                      Tori Amos lubisz? wink
                      • very.martini Re: pytane na wejście - wchodzic czy nie? ;) 09.05.10, 22:55
                        Cholera, Tori Amos to było moje odkrycie w
                        podstawówce, dokładnie to pamiętam, w nieistniejącej
                        już ósmej klasie, przez Was się zapuszczę zaraz w
                        YouTube'a zamiast pracować...
                        Tak to jest, jak się podczytuje cudze dialogi.

                        16%VOL
                        22%VAT

                        --
                        takie tam... forum homeopatia
                        • rafae Re: pytane na wejście - wchodzic czy nie? ;) 09.05.10, 23:09
                          O.. witaj Martini wink


                          • very.martini Re: pytane na wejście - wchodzic czy nie? ;) 09.05.10, 23:28
                            Postaram się wkleić tak ładnie jak Tysmile

                            To moja ulubiona piosenka z czasów, gdy karmiła prosięta piersią, a
                            na tym koncercie przy fortepianie to po prostu drugie wcielenie
                            Argerich.


                            16%VOL
                            22%VAT

                            --
                            takie tam... forum homeopatia
                            • rafae Re: pytane na wejście - wchodzic czy nie? ;) 09.05.10, 23:45
                              "very.martini napisała: "
                              znaczy linka wkleiła wink

                              a ja lubię bajki wink

                              • rafae Re: pytane na wejście - wchodzic czy nie? ;) 09.05.10, 23:53
                                i tak na dobranoc Pani Mckennit





                              • very.martini Re: pytane na wejście - wchodzic czy nie? ;) 10.05.10, 00:02
                                Słodkie. Jak budyń z soczkiemsmile
                                Moja ulubiona bajka jest o prostytutce, tylko nie ma
                                na nią biletów...
                                no wkleiła, wkleiła, dobra.

                                16%VOL
                                22%VAT

                                --
                                takie tam... forum homeopatia
                    • czarnooka.temperufka Re: pytane na wejście - wchodzic czy nie? ;) 09.05.10, 23:07
                      palić mi wolno i już i jeszcze. jak pociągnę do trzydziestki to i dalej pożyję z moimi nałogami. big_grin
                      o wymiary pytasz? big_grin
                      dobry jesteś big_grin
                      a jak ja zapytam o twoje wymiary, co wtedy? podam mejla, wyślesz fotkę? wink
                      nie jestem rozżalona, do feministki tez mam kawałek, a ten drugi wymieniony wynalazek na mnie nie działa.
                      Tori, nigdy nie będę śpiewała jak ona. kariery pianistki też nie zrobiłam, naukę zakończyłam po kilku latach. ogólnie szybko się nudzę wszystkim. japońskim też po dwóch latach się znudziłam. big_grin
                      jednak normalną muzykę znasz. wink

                      • rafae Re: pytane na wejście - wchodzic czy nie? ;) 09.05.10, 23:20
                        Czy ja pytam o "Wymiary"?
                        Przecież tylko rozważam luźno.. wink
                        A jak mnie ładnie poprosisz, to i pewnie fotke wyślę, tylko nie wiem po co..
                        I wymiary te podam, chociaż niektóre sa przecież ściśle tajne i takie ominę wink
                        Nie widzę w tym żadnej jakiejś rewelki, ani problemu. wink

                        Sporo tu napisałaś o sobie.. Cenię taką otwartość.
                        Acha.. i ja nie znam "normalnej muzyki" Zresztą takiej chyba nawet nie ma wink



                        • czarnooka.temperufka Re: pytane na wejście - wchodzic czy nie? ;) 09.05.10, 23:27
                          fotki nie chcę. bo po co mi? pięknopośladkowy pewnie nie jesteś. wink
                          ale wymiary możesz podać. jakie ściśle tajne? to ty masz dwanaście lat że ściśle
                          tajne wymiary jeszcze funkcjonują u ciebie? big_grin
                          jednak znasz normalniejszą niż to co serwujesz na wrzucie.
                          mała litera to nie brak szacunku, tak piszę. tak mam.
                          • rafae Re: pytane na wejście - wchodzic czy nie? ;) 09.05.10, 23:41
                            Mówisz, że wymiary mogę podać.. big_grin
    • lolcia-olcia Re: pytane na wejście - wchodzic czy nie? ;) 09.05.10, 21:01
      hejsmile dla każdego mamy miejsce;D
      • czarnooka.temperufka Re: pytane na wejście - wchodzic czy nie? ;) 09.05.10, 21:20
        hej smile
        mogę zostać twoją sąsiadką? warunek jeden, musisz mi dostarczać częstego
        rozgrzeszenia na palenie. big_grin
        • lolcia-olcia Re: pytane na wejście - wchodzic czy nie? ;) 09.05.10, 21:22
          hahaha spoko dogadamy się;D
          • czarnooka.temperufka Re: pytane na wejście - wchodzic czy nie? ;) 09.05.10, 21:36
            cieszy mnie to. aż sobie zapalę. big_grin
    • majbasiek Re: pytane na wejście - wchodzic czy nie? ;) 09.05.10, 22:28
      No, to że ktoś pisze na forum, ma poczucie humoru i ma coś do
      powiedzenia to jeszcze nie jest wyznacznikiem śmiałości. Przyznasz
      rację (mam nadzieję), że ludzie nieśmiali to nie są puste istoty,
      które ani be ani me....tylko brakuje im odwagi na pokazanie tego ,
      kiedy mają przed sobą żywą osobę, zwłaszcza jak im na niej zależy,
      już nie mówiąc o grupie osób. Myślę, że w domu przed komputerem to
      każdy jest śmiały, nawet ten nieśmiały. Pozdrwionka dla Wszystkich
      Prawdziwych Nieśmiałych smile
      • czarnooka.temperufka Re: pytane na wejście - wchodzic czy nie? ;) 09.05.10, 23:11
        chciałaś napisać że na forum nieśmiałych nie ma, ze wszyscy sa śmiali? wink
        nigdy sie nie zastanawiałam i nie rozdzielałam kto jest śmiały a kto nie. wiem
        tylko że o mnie nie można powiedzieć ze jestem nieśmiała. big_grin
        • majbasiek Re: pytane na wejście - wchodzic czy nie? ;) 10.05.10, 17:22
          Na forum są śmiali i nieśmiali. I dobrze że są bo to bardzo fajne
          forum. smile
    • sebtrom Re: pytane na wejście - wchodzic czy nie? ;) 10.05.10, 01:23
      wchodzić czy nie ?
      to raczej męski dylemat tongue_out
      • czarnooka.temperufka Re: pytane na wejście - wchodzic czy nie? ;) 10.05.10, 16:18
        myślałam że mężczyźni nie znają tego dylematu. przecież wy zawsze wchodzicie. big_grin
        czy kiedyś nie skorzystałeś z możliwości wejścia? pytanie retoryczne oczywiście. wink
        • warm_and_fuzzy_logic Re: pytane na wejście - wchodzic czy nie? ;) 10.05.10, 17:10
          prawdziwy meski dylemat to: WYchodzic czy nie? i kiedy?
          • czarnooka.temperufka Re: pytane na wejście - wchodzic czy nie? ;) 10.05.10, 22:01
            i tu bym się zgodziła. tu miewacie dylematy. big_grin

    • mimoza35 Re: pytane na wejście - wchodzic czy nie? ;) 10.05.10, 20:18
      wchodzić!
      wchodzić,
      Kupą mości panowie wink
      • mimoza35 Re: pytane na wejście - wchodzic czy nie? ;) 10.05.10, 20:19
        o, kurcze... nie czytałam wpisów wyżej.
        Chciałam napisać tylko velcome! smile
        • czarnooka.temperufka Re: pytane na wejście - wchodzic czy nie? ;) 10.05.10, 22:01
          doskonale się wbiłaś w temat wchodzenia. wink
    • czarnooka.temperufka teraz się wpisuję w forum, tylko po co weszłam dal 15.05.10, 10:48
      po pięknopośladkowym motor mi został. zostawił w moim garażu bo ex- kur.wa nie ex! ex to teraz ja jestem, ona znów jest aktualna- by go wypieprzyła z tym motorem.
      najlepsze jest to że powiedział że to koniec dopiero rano! a w nocy chciał mi przypomnieć co tracę czy sobie przypomnieć? mówi że sama chciałam. no chciałam, jak miałam nie chcieć po dwóch tygodniach postu który mi zafundował? nie spodziewałam się że tak to ma wyglądać, pomyslałam o tym że może wraca tyko po to by zakończyć ale już po powitaniu ta myśl wydała sie głupia. i po takiej nocy dalej sie głupią wydaje.
      idę na jakies forum kobieta sie wyżalić, tam babki są na moim poziomie głupiej cipy więc zrozumieją. bo przyjacióła powie tylko to cholerne: a nie mówiłam.
      po co ja głupia na forum dla samotnych wsiadłam? to jak samospełniająca sie przepowiednia. zachciało mi się zaproszenia na mazury. wink
Pełna wersja