mimoza35 24.05.10, 20:21 Znajomy twierdzi, że żeńska część populacji dzieli się na kobiety i Dody heh, dzisiejsze autorytety... Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
lonley07 Re: prawda czy fałsz? 24.05.10, 23:31 heh Dody mówisz... Ciekawe do której części by Nas zaliczyli??? Ja tam do Dody się upodabniać nie zamierzam Mam nadzieję, że nie tylko ja Odpowiedz Link
mimoza35 Re: prawda czy fałsz? 25.05.10, 06:57 my potrafimy cieszyć się słońcem a Dody popisują się arogancją, opluwając kogo popadnie Odpowiedz Link
mimoza35 Re: prawda czy fałsz? 25.05.10, 10:28 musisz być wyjątkowo odporny na głupotę Odpowiedz Link
czarnooka.temperufka Re: prawda czy fałsz? 25.05.10, 09:44 ciebie to pewnie do dody by zaliczyli bez wahania. takie babki bez ambicji, ograniczone umysłowo to dody chyba. ty masz naprawdę 35 lat? bo jak ciebie czytam to nie wierzę że w tym wieku można mieć tego typu problemy. Odpowiedz Link
mimoza35 Re: prawda czy fałsz? 25.05.10, 10:26 Czując się kobietą ignoruję osobniki pokroju Dody, wdawanie się w pyskówki jest poniżej mojej godności. Nie ten poziom. Odpowiedz Link
czarnooka.temperufka Re: prawda czy fałsz? 25.05.10, 11:06 dziewczyno ogarnij się. to że ktoś czasami używa mocnych słów i mówi to co myśli nie ukrywając tego pod pieczołowicie składanymi słodkimi słówkami żeby nie daj panie nikogo nie urazić nie znaczy że jest kimś pokroju wspomnianej pani. masz rację -nie ten poziom, mam na głowie doktorat i odpowiedzialną pracę nie szukanie faceta który będzie w stanie mnie utrzymać. bo ja sama doskonale sobie radzę w życiu i osiągam wszystkie zamierzone cele właśnie mądrością, uporem, pewnością siebie, zdecydowaniem, pracowitością i twardym tyłkiem dzięki któremu po porażkach potrafię znów podnosić sie i piąć w górę. facet będzie dla mnie przyjemnością a nie smutnym obowiązkiem bycia z nim z różnych względów. życie to dżungla musisz nauczyć się w niej przetrwać sama a jednocześnie być wsparciem dla innych -słabszych. im prędzej się tego nauczysz tym lepiej dla ciebie. wrażlowośc to fajna cecha -wiesz? tylko trudno z nią żyć, czasami należy ukryć ją pod grubym pancerzem ochronnnym by iść naprzód z podniesionym czołem nie z twarzą mokrą od łez, bo ktos cos przykrego powiedział. do wielu przykrych słów i sytuacji musisz się w życiu przyzwyczaić żeby żyć, żeby mieć siłę i dawać ją innym. życie to nie dupa dębowa i dziadziuś który oświadcza się smsem -podejrzewam że nie tylko ja pękam ze śmiechu czytając że 35 letnia babka ma takie problemy, zastanów się lekutko nad sobą, bo zdaje mi sie że zmierzasz w kierunku wspomnianej pani -głupiutkiej szalejącej blondynki. i nie prowokuj bo jakoś słabo ci to wychodzi. Odpowiedz Link
one.kozie.death Re: prawda czy fałsz? 25.05.10, 11:37 no aż muszę normalnie punk rock www.youtube.com/watch?v=fBxO48g6lMc Odpowiedz Link
konwaliowa1 Re: prawda czy fałsz? 25.05.10, 15:03 -nie ten poziom, mam na głowie doktorat i odpowiedzialną pracę nie szukanie faceta który będzie w stanie mnie utrzymać. bo ja sama doskonale sobie radzę w życiu i osiągam wszystkie zamierzone cele właśnie mądrością, uporem, pewnością siebie, zdecydowaniem, pracowitością i twardym tyłkiem dzięki któremu po porażkach potrafię znów podnosić sie i piąć w górę. facet będzie dla mnie przyjemnością a nie smutnym obowiązkiem bycia z nim z różnych względów. Obawiam się że są to tylko Twoje tzw "ciche marzenia" w przeciwnym wypadku nie siedziałabyś po całych dniach na tym ,i innych forach. Jeśli wydaje Ci się ,ze Ty już wszystko o życiu wiesz, i znasz facetów , to obawiam się że zostaniesz sama ze swoim wybujałym ego. Odpowiedz Link
czarnooka.temperufka Re: prawda czy fałsz? 25.05.10, 21:50 po całych dniach to ja w robocie siedzę. daj sobie bidulko na wstrzymanie. jeżeli uważasz że osiąganie wyznaczonych celów poprzez cieżką pracę i zdeterminowanie do ich osiągania czy towarzysząca im satysfakcja jest niemożliwe t współczuję ci. może bardziej się spinaj, bardziej staraj, wówczas wyjdziesz poza sferę marzeń. spróbuj -warto. frustrację zamienisz na smak słodyczy małych i dużych sukcesów. spod klosza wyjdziesz to i życie poznasz. Odpowiedz Link
lonley07 Re: prawda czy fałsz? 25.05.10, 18:05 kiedy jest nam nudno warto rozpocząć jakiś nowy wątek...czasem mniej a czasem bardziej banalny...każdy ma do tego prawo. Nie wiem jak innym,ale mnie to nie przeszkadza. Fajnie oderwać się od rzeczywistości i popisać o banałach. Denerwuje mnie natomiast bezsensowna wrogość! Nie podoba mi się to się nie wypowiadam, a nawet nie czytam...jak dla mnie to dosyć proste. A tak na marginesie... nie każdy ma taki 'twardy tyłek'...niektórzy są wrażliwi i żeby zrobić krok w przód najpierw muszą zrobić dwa kroki w tył... Odpowiedz Link
franciszkaner Re: prawda czy fałsz? 30.05.10, 21:26 Niestety, ale muszę przyznać rację Twemu znajomemu - spójrz co się teraz dzieje, znaleźć normalną kobitkę to jak trafić 6 w totka :< Odpowiedz Link
lonley07 Re: prawda czy fałsz? 30.05.10, 21:33 Jestem całkiem normalna a nikt nie traktuje mnie jak 6 w totku...szkoda heh Odpowiedz Link
franciszkaner Re: prawda czy fałsz? 01.06.10, 02:21 Bo to działa w dwie strony- tzn także na facetów, popyt rodzi podaż - gdyby nie było kolesi szalejących za takimi 'dodami' to i takich 'dod' znacznie mniej by było. A taki koleś nie zwróci uwagi na normalną dziewczynę, bo w jego mniemaniu jest ona dziwna, tak jak dla mnie dziwne są 'dody'. Poza tym jako dziewczyna normalna, za słabo wyróżniasz się z tłumu i zapewne ciężko Cię dostrzec wśród całej hordy wytapetowanych lasek, wystrojonych jak bożonarodzeniowa choinka Nic się nie łam, w końcu trafi swój na swego i będziesz dla kogoś ważniejsza od marnej '6 w totku' Odpowiedz Link