szymon66
30.05.10, 15:16
www.tvnwarszawa.pl/28415,1658260,0,1,awf_w_rozsypce_nie_ma_pieniedzy_na_remonty,wiadomosc.html
AWF w rozsypce: nie ma pieniędzy na remonty - TVN
Autor: Gość: student AWF IP: *.chello.pl 29.05.10, 22:57
Dodaj do ulubionych Skasujcie
Odpowiedz
AWF w rozsypce: nie ma pieniędzy na remonty
06:00 29.05.2010 / TVN Warszawa
Uczelnia się sypie fot. AWF
- Uczelnia się sypie i to dosłownie – mówi bezradnie rektor warszawskiej
Akademii Wychowania Fizycznego, Alicja Przyłuska-Fiszer. Kanclerz uczelni z
kolei twierdzi, że każda próba o dofinansowanie remontów kończy się porażką.
Tymczasem w innych uczelniach sportowych w Polsce jest odwrotnie - bez
problemu znajdują pieniądze na nowe inwestycje.
Bielańska uczelnia to kompleks 46 budynków oraz kilku boisk. Odpadający tynk,
zagrzybione pomieszczenia, przeciekające sufity - w takich warunkach na co
dzień muszą uczyć się studenci - sportowcy reprezentujący nasz kraj na
międzynarodowych zawodach.
Rdza i zniszczone nawierzchnie
Pilnego remontu wymaga kilkanaście budynków, w których odbywają się zajęcia
dla studentów i treningi. - Z trudem znajdujemy pieniądze na bieżące naprawy.
Nie myślimy o większych remontach, modernizacjach czy naprawach, bo nie mamy
na nie pieniędzy - martwi się Tomasz Iwańczuk, kanclerz uczelni.
W tym roku wygospodarowano pieniądze jedynie na częściową modernizację
uczelnianej pływalni. Zbiornik przelewowy basenu z każdej strony zżera rdza.
Bez trudu można z niego oderwać kawałki pokrytego rdzą metalu. - Wiele z tych
urządzeń nie było wymienianych od końca wojny - tłumaczy kanclerz. Remont
rozpocznie się w lipcu i obejmie tylko dolną część obiektu. - Będzie to
modernizacja od strony technicznej. Wymienimy zbiorniki i pompy - wyjaśnia
Iwańczuk.
Mistrzowie trenują w rozpadających się halach
Pilnego remontu wymaga oddany do użytku 10 lat temu stadion lekkoatletyczny.
Jego tartanowa nawierzchnia pokryta jest dziurami. Uczelnia prowizorycznie
łata ubytki.
W sąsiadującej ze stadionem hali im. Kusocińskiego przez całe dnie odbywają
się treningi. Zawodnicy i trenerzy muszą uważać, aby nie przewrócić się o
odstające fragmenty posadzki. W zimie w takich warunkach trenuje tutaj np.
mistrz olimpijski Tomasz Majewski.
Potrzeba 150 mln zł
Żeby wykonać kompleksowy remont, potrzebne są pieniądze - około 150 mln zł,
które zdaniem władz uczelni są nieosiągalne.
- Infrastruktura sportowa jest zaliczana przez Unię Europejską jako obiekty
towarzyszące. Na budowę nowych boisk możemy dostać maksymalnie kilkanaście
procent dofinansowania. Resztę musimy znaleźć sami - żali się Tomasz Iwańczuk.
Z trudem znajdujemy pieniądze na bieżące naprawy. Nie myślimy o większych
remontach, bo nie mamy na nie pieniędzy
Kolejnym problemem dla uczelni jest przygotowanie dokumentacji projektowej i
zdobycie różnego rodzaju pozwoleń. Jest to wymagane przy ubieganiu się o
dofinansowanie.
- Możemy zrobić dokumentację za kilkaset tysięcy złotych, ale staje się to
ryzykowne, bo nie mamy pewności czy dostaniemy potem dofinansowanie - wyjaśnia
Iwańczuk
W ten sposób koło się zamyka. Zamiast budowy nowych boisk czy modernizacji
istniejących już budynków, uczelnia, zniechęcona porażkami przy dofinansowaniu
projektów, nie decyduje się na podjęcie żadnych działań w kierunku poprawy
bazy sportowej i dydaktycznej dla studentów.
Inne sobie radzą
Zupełnie inaczej jest w innych miastach, gdzie również znajdują się Akademie
Wychowania Fizycznego. - O dofinansowanie staramy się z kilku źródeł. Nigdy
nie spotkaliśmy się z sytuacją, kiedy powiedziano nam "nie" przy staraniu się
o pieniądze - tłumaczy Franciszek Romaniak, kanclerz Akademii Wychowania
Fizycznego w Krakowie. - Nawet jeśli tak było na początku, to nigdy się nie
poddawaliśmy i walczyliśmy o pieniądze do końca - dodaje.
W zeszłym roku na uczelni w Krakowie wybudowano nowy stadion lekkoatletyczny.
W tym roku planowane jest rozpoczęcie budowy nowoczesnego basenu.
Z kolei gdański AWF dostał 18 milionów z funduszy europejskich na realizację
kilku sportowych projektów wraz z polepszeniem bazy sportowej.
Jednak oprócz dofinansowania potrzebny jest także tzw. wkład własny uczelni. -
Proszę mi wierzyć naprawdę nie mamy tylu pieniędzy, żeby sfinansować
dokumentację, a tym bardziej zapewnić wkład własny przy inwestycjach -
podkreśla Iwańczuk.