męcząca samotność

02.06.10, 21:45
czy myślicie że jeżeli mam 2 dzieci mam szansę spotkać kogoś kto nas pokocha
boję sie samotnośći a mam dopiero 27 lat chciałabym miec przyjaciela .chyba
niebedzie łatwo ale może warto próbwać możę mam jakąś szanse już sama niewiem .
    • gyubal_wahazar Re: męcząca samotność 02.06.10, 22:59
      Cześć Aniko,

      Pewnie, że masz. I Ty i Twoje Skarby. Jeśli mogę coś podpowiedzieć, to
      nie bój się, bo strach bardzo rzadko pomaga a najczęściej niszczy i
      obezwładnia.

      Większość z nas tutaj jest bezpańska albo bezpanieńska i jakoś dajemy
      radę. Gadamy o czym popadnie, wygłupiamy się i prawie wierzymy, że
      wszystko jest ok. Pomaga.

      Dasz radę i Ty, tylko na początek uśmiechnij się do nas i puść jakiś
      ulubiony kawałek.

      Ja morduję od paru tygodni ten (nieźle wpisuje się w dzisiejszą pogodę):
      www.youtube.com/watch?v=nn6g3RrQZCs
    • franciszkaner Re: męcząca samotność 03.06.10, 00:45
      To, że masz 2 dzieci to jeszcze nie stawia Cię na przegranej pozycji.
      Jesteś w wieku, w którym już powinno się poważnie myśleć o życiu
      (tylko nie zrozum mnie źle, wcale nie mówię że jesteś stara wink) a to
      w Twoim przypadku działa niejako na Twoją korzyść, bo większość
      napotkanych facetów w Twoim wieku też będzie myślało o ustatkowaniu
      się, założeniu rodziny, więc pozostaje Ci już tylko wybrać tego
      właściwego wink No ale przede wszystkim więcej wiary w siebie! Jak
      tylko będziesz chciała, to jestem przekonany że na bank znajdziesz
      swoją drugą połówkę wink
    • mimoza35 Re: męcząca samotność 03.06.10, 08:00
      a mnie się zdaje, że masz się lepiej niż bezdzietni samotni, bo masz swoje
      szkraby, które Cię rozbawią, zirytują, wymęczą smile dla nich Twoje życie ma sens,
      bo człowiek musi czuć sie potrzebny.
    • fallen86 Re: męcząca samotność 03.06.10, 10:06
      Będzie bardzo ciężko... ale próbować zawsze warto! smile
    • czarnooka.temperufka Re: męcząca samotność 03.06.10, 12:13
      pierdol kochanie. znajdź sobie kogos do temperufkowania. jak już dobry seks
      będziesz miała ustawiony poszukaj jakiegoś geja na przyjaciela -i po sprawie.
      • gyubal_wahazar Re: męcząca samotność 03.06.10, 14:39
        Temperufka,

        Po to tu przyszłaś ?! Wyżyć się na samotnej, smutnej Dziewczynie która
        przyszła się zwierzyć ?! Lepiej się teraz czujesz ?!

        A parę postów niżej i wyżej sama smarkasz w rękaw, jaka jesteś
        skrzywdzona i nieszczęśliwa.

        Przemyśl może po co tu jesteś i zastanów się następnym razem, kiedy
        przyjdzie Ci do głowy wcisnąć 'Wyślij'
        • czarnooka.temperufka Re: męcząca samotność 03.06.10, 15:25
          zauważ drobną różnicę między wyżywaniem się a "dobrą radą'. takie jest życie, w wieku 27 lat powinna już coś o tym wiedzieć i chyba wie bo napisała że nie będzie łatwo. po co kogoś głaskać po ramieniu i pierniczyć że będzie dobrze jeśli niekoniecznie będzie?
          miłość i kochanie to przereklamowana sprawa -ładnie wygląda tylko na kartach romansideł albo w scenariuszach komedii romantycznych, wszyscy o tym wiecie, gdyby było inaczej nie siedzielibyście latami na takich forach bo nie możecie znaleźc miłości, człowieka który pokocha naprawdę -nie kasę, nie cycki a ciebie/mnie. z nią ma być inaczej? ma znaleźć w tydzień? niech znajdzie życzę jej tego ale nie wierzę że tak się stanie.
          faceta który pokocha można szukać latami. bo wy tego nie potraficie albo bronicie się przed tym. przez ten czas niech się zajmie sobą i tyle.
          nie wyżyłam się -przeczytaj sobie jeszcze raz, wyżywać to ja sie mogę na mimozach po pieprzą bez ładu i składu o kropeczkach i słoneczku.
          nie próbuj mnie uczyć 'kultury" tylko wczytaj się dokładniej jak już się za to zabierasz i spróbuj sens znaleźć -czasami także w tym co sam piszesz.
          • gyubal_wahazar Re: męcząca samotność 03.06.10, 15:43
            > zauważ drobną różnicę między wyżywaniem się a "dobrą radą'

            Coś Ci mówi taki cytat, bo chyba pamięć to nie jest Twoje forte ?

            "pierdol kochanie. znajdź sobie kogos do temperufkowania."

            Jeśli nie masz nic konstruktywnego do powiedzenia, to może szkoda tracić
            czas na żenujące swym poziomem a przy tym wulgarne teksty ?

            Nie zamierzam z Tobą dalej dyskutować. Wiesz wszystko lepiej
            • czarnooka.temperufka Re: męcząca samotność 03.06.10, 17:36
              to właśnie jest konstruktywne. bardziej aniżeli teksty: popisz tu sobie z nami to prawie uwierzysz że jest ołkiej.
              można mysl ubrać w inne słowa -takie gładziutkie, okrąglutkie i grzeczniutkie ale ja nie mam czasu na układanie wyszukanych wiązanek słownych, jestem bezpośrednia i czasami wulgarna.
              gdyby któraś mimoza napisała z tymi swoimi kropeczkami czy nawiasami z kropeczkami żeby babka nie angażowała się całą sobą w szukanie miłości bo to sprawa skomplikowana, wymagająca poświęcenia wiele czasu i energii bo nie tak łatwo znaleźć mężczyznę który kochać chce i potrafi, a jeżeli brakuje jej przyjaciela niech go poszuka, jeżeli brakuje jej seksu niech go poszuka niekoniecznie łącząc te dwie sprawy, bo szukanie miłości to lata a jeżeli w tym czasie wyzbędzie sie w sobie tego co jej potrzebne-załóżmy że właśnie ten seks i przyjaźń są jej potrzebne- zgorzknieje, zabije w sobie radość, umiejętność bycia szcześliwą -przyznałbyś jej rację. ale jeżeli to samo pisze babka używając innych słów już nie jest ołkiej. to właśnie jest żenujące -nieumiejętność dostrzeżenia czegoś poza formą wypowiedzi.
              wybacz ale nie ty decydujesz co jest konstruktywne a co nie jest bo zmysł w tym zakresie masz nieco przytłumiony -konstruktywnym pieprzeniem o słoneczku być może.
              może na słoneczko wyjdź -opalisz dupkę albo nosek.
              • sebtrom Re: męcząca samotność 03.06.10, 21:17
                przez jakiś czas czytałem z uśmiechem Twoje niepokorne, wulgarne teksty ale
                teraz mam wrażenie ze Ty po prostu musisz tak bluzgać, odreagowujesz w ten sposób ?
                lubię konkrety ale nie lubię jak wciskasz innych w swoje myślenie, każdy mozę
                sam myśleć i nawet o kropeczkach i słoneczkach
                nie jest ważne jak to odbierasz bo przecież nie każdy tekst jest pisany do Ciebie
                gubisz się,niby Twarda suka a jednak ciągle problem ze niedoceniona, opuszczona
                i te teksty ze tak jest super
                żyj i daj żyć innym, zostaw im ich marzenia i zostaw pocieszycieli żeby sobie
                popisali, każdy jakoś gra ale nie ma przymusu udowadniania ze jesteś najlepsza i
                najbardziej twarda na tym podwórku
                • czarnooka.temperufka Re: męcząca samotność 03.06.10, 22:12
                  odczep się -mówiłam że z psychoanalizy jesteś słaby.
                  autorce może byś napisał coś konstruktywnego ona jest bohaterką tego wątku -nie ja.
                  kiedy i gdzie bluzgam? bez przesady. napisałam autorce to co myślę -fakt mogłam użyc innych słów ale u mnie proces myslowy przebiega szybko i jego skutekiem sa mało wyważone opinie i niedpoieszczone zdania. autorka jest w moim wieku więc sądziłam że seks także jest dla niej ważny bo to że szukamy miłości często nieznajdując, trafiając w fatamorgany to oczywista rzecz. przyjaźń też jest ważna, nie zawsze udaje sie połączyć miłość przyjaźń i seks więc zaproponowałam możliwe rozdzielenie. można to potraktować z przymrużeniem oka, można napisać że sie nawaliłam i nie wiem co gadam. a facet przyczepił sie do mnie że wyżywam sie na niej podczas gdy nawet o tym nie myślałam.
                  każde moje słowo odbieracie jako atak lub wyżywanie się na kimś a często nie taki jest mój zamiar.
                  to jest forum a ono z założenia służy wymianie zdań, opinii, jedni są pocieszycielami inni walą okrutną prawdę między oczy -mnie też to spotkało i nie krzyczałam że ten czy tamten się na mnie wyżywa czy odreagowuje.

                  > gubisz się,niby Twarda suka a jednak ciągle problem ze niedoceniona, opuszczona
                  > i te teksty ze tak jest super
                  każdy człowiek ma chwile zagubienia nawet ten „twardy'.
                  • sebtrom Re: męcząca samotność 04.06.10, 17:11
                    no i wlaśnie o to biega, może i myślisz szybko ale dobrze jak to wartkie
                    myślenie idzie kompleksowo anie tylko słowotryskowo smile
                    ja nie zamierzam nic analizować, czy kiepsko czy nie ale te Twoje pogmatwane
                    wypowiedzi kompletnie nie pasują do tak miłej buzi (nie wiem jak tam pośladki
                    ale nic to tongue_out
                    reasumując pozdrawiam i róbta co chceta, masz szczescie bo nie ma jak klapsa
                    wypłącić....
              • very.martini Re: męcząca samotność 03.06.10, 22:06
                > można mysl ubrać w inne słowa -takie gładziutkie,
                okrąglutkie i grzeczniutkie a
                > le ja nie mam czasu na układanie wyszukanych
                wiązanek słownych, jestem bezpośre
                > dnia i czasami wulgarna.


                Nie jesteś wulgarna. Wulgarny jest Twój język. I to
                nie wulgarny, pozowolisz, że otworzę Ci oczy, w tym
                sensie, w którym chciałabyś go widzieć. Ja w nim nie
                widzę seksownej prowokacji, czy jakiejś George Sand,
                czy czego byś tam chciała, tylko kierowcę autobusu,
                który wczoraj o coś się przy mnie kłócić ze
                śmierdzącym potem pasażerem - już nawet nie wiem o co,
                bo w tym potoku przekleństw nie szło zrozumieć.
                Nie jesteś wyjątkowa. Wulgarny to nie znaczy
                "odbiegający od normy". Wulgarny to po prostu
                ściśnięty w szarej masie, otoczony identycznymi
                jednostkami i tyle. Cały świat przeklina, nawet w
                katastrofie 10 IV piloci zginęli z kurwami na ustach,
                co wiemy ze stenogramów, więc to, że Ty sobie ulżysz
                werbalnie, nie robi z Ciebie istoty wyjątkowej. To, że
                trafiłaś na forum, na którym ludzie akurat NIE
                przeklinają, nie sprawi, że kilka rzuconych w
                wirtualną przestrzeń mocnych słów sprawi, że wszystkim
                tu spadną szczęki i pomyślą - "Wow, jaka ona (tutaj
                wstawić ulubiony synonim the best)".
                "Gładzidkie, okrąglutkie" - ok, Misiu Przekliniaku,
                Twoje zdania wcale takie nie muszą być, ale masz
                wyraźne problemy z czytaniem ze zrozumieniem, więc Ci
                napiszę capsem, za którego być może dostanę po głowie,
                ale do Ciebie inaczej najwyraźniej nie dociera, bo już
                kilka razy była o tym mowa, a Ty wciąż swoje. A więc:
                JESTEŚ PROSZONA O ZAPRZESTANIE NOTORYCZNEGO UŻYWANIA
                JĘZYKA Z NAJNIŻSZYCH REJESTROW JĘZYKA POTOCZNEGO NA
                TYM FORUM*. Użytkownikom to przeszkadza, znaleźli
                sobie miejsce w miarę czyste od wulgaryzmów, których
                nie lubią, a Ty nagle przychodzisz, kręcisz kuperkiem,
                rzucasz kurwami, wszystko pierdolisz i każesz się
                bezwarunkowo kochać w takiej formie. Teraz mi
                odpiszesz, że nie muszę Cię ani kochać, ani czytać.
                Kochać - nie, nie zamierzam, zwłaszcza że nie mam
                szans na spełnienie, ale czytać bym chciala.

                W sumie jestem tu nowa i nie wiem, czy dobrze
                rozkminiłam opinie chociaż części Forumowiczów, ale
                miałam potrzebę napisania tego, podpisania się, i
                ciekawe, czy ktoś jest podobego zdania.
                A jak się nie podoba, to mnie zabanujcietongue_out

                16%VOL
                22%VAT

                --
                takie tam... forum homeopatia

                *Nie rozumiesz przekazu w tej formie - powiedz,
                prześlę na prv okraszony kilkoma wulgaryzmami, może
                dotrze.
                • czarnooka.temperufka Re: męcząca samotność 03.06.10, 22:14
                  ale ja nie przeklinam!
                  • mimoza35 Re: męcząca samotność 03.06.10, 22:29
                    Dajcie dziewczynie spokój, wyszczekana jest ale i nie głupia, stara się
                    logicznie odpowiadać, nie chowa głowy w piasek. Ta wypowiedź Wam się nie
                    spodobała ale kiedyś to właśnie Ona jako jedyna napisałam do kogoś na tym forum,
                    "napisz do mnie na mail" Nie wiem czy komuś z Was chciałoby się czytać wypociny
                    załamanego, na przemian pocieszać i dawać klapsa aby się pozbierał. Fakt, nie
                    wiem czy pisały z sobą, nie wiem czy był ciąg dalszy. Ale samo wyciągnięcie
                    dłoni, gest piękny.
                    • mimoza35 Re: męcząca samotność 03.06.10, 22:31
                      oto wątek:
                      forum.gazeta.pl/forum/w,16314,112176262,112177791,Re_Samotnosc.html
                      • czarnooka.temperufka Re: męcząca samotność 03.06.10, 22:34
                        choroba przypmniałaś mi że poczte mam odebrać. big_grin
                        i nie za mną nie wstawiaj bo to głupie jest. wink
                        • mimoza35 Re: męcząca samotność 03.06.10, 22:40
                          Nie wstawiam się, staram sie być obiektywna.
                          Pamiętam doskonale Twój pierwszy wpis na tym forum, akurat miał miejsce na moim
                          wątku, zaniemówiłam przyznam, postanowiłam się nie wdawać z Tobą w pyskówki.
                          Chcę napisać, że od pierwszego wpisu Twoje wypowiedzi się zmieniły NA KORZYŚĆ.
                          Pewnie, że daleko Ci do doskonałości, ale nie oszukujmy się przecież nikt lubi
                          ludzi ęą wink
                    • very.martini Re: męcząca samotność 03.06.10, 23:36
                      > Dajcie dziewczynie spokój, wyszczekana jest ale i nie głupia,

                      No i dlatemu napisałam, że będę ją dalej czytać, nie wygaszę se
                      przecież z powodu kurew.

                      > "napisz do mnie na mail" Nie wiem czy komuś z Was chciałoby się
                      czytać wypociny
                      > załamanego, na przemian pocieszać i dawać klapsa aby się pozbierał

                      Jak widać, są tu tacy, którym się chce i którzy to robiąwink. Nie jest
                      to obowiązek każdego forumowicza, ale ale też, jeśli ktoś nie ma
                      akurat ochoty czytać, tak jak na przyklad ja, to nie czyta i koniec.
                      Idę se na swoje forum, gdzie ludzie od 6 lat pytają o to samo i od 6
                      lat i od 6 lat nikomu się nie chce użyć wyszukiwarki.

                      A na prv zawsze przecież napisać można, no dajcie spokój, przecież
                      po to one są...

                      16%VOL
                      22%VAT

                      --
                      takie tam... forum homeopatia
                    • sebtrom Re: męcząca samotność 04.06.10, 17:15
                      no no no smile
                • gyubal_wahazar Re: męcząca samotność 04.06.10, 12:31
                  +1 Martini. Moją zrozumiałaś dobrze
                • sebtrom Re: męcząca samotność 04.06.10, 17:14
                  gdybyś startowala na prezydenta czy chociaż na prezesa to masz mój głos smile)))))))))
                  brawo !!!
                  ja tak ładnie nie umiem napisać tongue_out
          • zarovich Re: męcząca samotność 03.06.10, 15:53
            czarnooka.temperufka napisała:
            > faceta który pokocha można szukać latami. bo wy tego nie potraficie albo bronic
            > ie się przed tym.
            Serio? A może takich po prostu często skreślacie?
            • ametyst2 Re: męcząca samotność 03.06.10, 16:07
              Gwoli ścisłości:

              Ku pamięci:

              "Od nas samych będzie zależało jak to Forum będzie wyglądało."

              "Bardzo proszę o kulturalne wypowiedzi,bez obrażania jeden drugiego."

              Przepraszam autorke postu za niektóre wypowiedzismile

    • bugelka Re: męcząca samotność 04.06.10, 17:23
      i w kolejny wątkek, w którym "błyszczy gwiazda" a nie problem
      autora/ki
      uncertain
      • czarnooka.temperufka Re: męcząca samotność 04.06.10, 19:45
        ciebie to boli bidulo?
        ciebie wszystko boli.
        tylko zauważ że twoim szanownym kolegom została zwrócona uwaga by zamiast
        skupiać się na temperufce i jej ubogim zasobem języka, zapodali cos
        konstruktywnego autorce wątku.
        najśmieszniejsze jest to że ty też zamiast kilka konstruktywnych słów autorce
        rzucić skupiłaś sie na temperufce. czyżbyś nie umiała niczego konstruktywnego z
        sensem napisać? w takim razie po co wizyta w tym wątku?
    • lolcia-olcia Re: męcząca samotność 04.06.10, 21:06
      O ile nie zamkniesz się na ludzi to masz szansebig_grin
    • liwcia_20 Re: męcząca samotność 12.06.10, 23:03
      ja mam tylko 20 lat i mam juz dziecko ale bardzo dobrze cie rozumiem. Jestem w troche innej sytuacji bo ja mam partnera tzn. jestem z ojcem dziecka bo partnerem to raczej nie mozna go nazwac. Miałam szanse zeby być z kims kto pokochałby i mnie i moje dziecko ja tez czułam coś do niego ale nie skorzystałam z tej szansy teraz załuje ale nie moge tego zmienic. Tak naprawde czuje sie jak samotna matka bo ojciec dziecka nie mieszka ze mną i nie pomaga mi(kiedys pomagał był szczesliwy ze jest ojcem a teraz...) przychodzi czasem sie pobawic z mała (i ze mna...) chce odejść(chyba chce...powinnam} ale boję sie ze mała straci ojca a ja zostane sama tak naprawde to juz jestem sama bo przez niego nie mam nikogo...ale nie mam w sobie siły...Ale mam nadzieje ze na świecie są faceci którzy dadza nam szczęście i mysle ze kogos znajdziesz na pewno i życze ci tego z całego serca bo wiem jak to jest miec dziecko nie miec czasu i nie miec nikogo kto przytuli i pomoze odpoczac... pozdrawiam
      • nikt_dla_zasady Re: męcząca samotność 13.06.10, 15:26
        Heh a ja mam więcej niż jedna i druga i mam Syna wprawdzie jednego i wcale nie
        wierzę, że uda mi się znaleźć w życiu tą właśnie właściwą brakującą połówkę
        pomarańczy, nie wierzę w to w ogóle, bo ja to po prostu wiem smile))
        Przecież to w końcu nieuniknione odnaleźć się na tym padole, bo zbyt wielki to
        on nie jest ^^
        Tak więc, Kobiety i Mężczyźni, nie wiara tu potrzebna, a pewność i przekonanie.
        A Ci wszyscy, z którymi kiedyś nie wyszło są tylko po to, żeby móc być jeszcze
        cudowniejszym dla swojej drugiej połówki.


        ___
        optymistycznie dziś wyjątkowo nastawiona smile
        pozdrawiam

        • liwcia_20 Re: męcząca samotność 17.06.10, 23:03
          chciałabym być tak pozytywnie nastawioasmile i tak naprawde to jestem pewna ze jest
          to mozliwe bo przeciez mi sie przydazyło ale zmarnowałam szanse a teraz ciagle o
          tym rozmyślam...i sama nie wiem czy żałuje mam mętlik w głowie ... czy mona nie
          byc pewnym czy sie kocha czy nie??...
Pełna wersja