Oto ja i mój problem

17.06.10, 18:40
Heyka smile mam pewnie problem.Otóż mam 21lat,i jak wiadomo w moim wieku już
każdy raczej ma dziewczynę smile a mój problem polega na tym że niestety nigdy
jej nie - miałem,nawet nie - mialem możliwosci pocałowania.. uncertain Studiuję na
2roku na studiach dziennych.Na uczelni niby są dziewczyny ale są juz wszystkie
prkatycznie zajęte... więc pozostaje z nimi tylko na stopie koleżeńskiej.Na
imprezy nie - chodzę w - ogóle bo i nie - mam specjalnie z kim iść,znajomi ze
studiów nie - są zbytnio zainteresowani pójściem ze mną gdzieś bo wolą spędzić
swój wolny czas ze swoimi połówkami,moje życie wygląda dom-uczelnia i czasami
sklep uncertain nie - wiem co mam robić?czy coś ze mną nie - tak?pogadać ze mną
można.pokażę Wam moje zdjęcie to może jakaś dziewczyna się wypowie czy jestem
aż tak beznadziejny że się nie - nadaje...
www.fototube.pl/pix/img2/org/d41d88ff431e6c0fd64bdfa7dea7b926.jpg
chcialbym gdzieś wyjśc ale samemu chodzić gdzieś po pubach nie - mam zamiaru
bo to jeszcze bardziej mnie dołuje.. tak do pewnego momentu w moim zyciu mi to
nie - przeszkadzało że jestem sam i nie - mam nikogo koło siebie,ale teraz
jest mi coraz gorzej z tym i smutno mi jak widzę pary które się kochają
Chcialbym kogoś mieć żeby sobie z tą osobą szczerze pogadać,przytulić się,i
spędzic wolny czas,a tak to jak tylko mam wolny czas to co to siedzę w domu
przed kompem Macie jakiś pomysl jakbym mogł z tego wyjść? Sorry że się tak
rozpisalem ale chcialem to z siebie w końcu wyrzucić.Pozdrawiam.
    • krolowa_potepionych Re: Oto ja i mój problem 17.06.10, 21:02
      Cześć. Nie mam pojęcia na czym to polega, ale byłam/jestem w podobnej sytuacji.
      Niby spotykasz się z ludźmi na uczelni, na ulicy czy w sklepie. Może nawet masz
      swoją ulubioną panią sprzedawczynię, co z nią o pogodzie sobie zawsze pogadasz,
      ale żeby te znajomości przenieść na grunt poza uczelniany, czy poza znajomość
      tylko i wyłącznie sklepową, to już jest koszmarnie trudno i nie wiadomo skąd ta
      trudność się bierze... Pewnie Ci tu napiszą, żeś młody i jeszcze dużo przed
      Tobą, a bo i prawda to, a trochę też kłamstewko niewinne, no bo bywa i tak, że
      latami nic się nie zmienia... ale nadzieję trzeba mieć zawsze, zwłaszcza, że
      wyglądasz na całkiem normalnego, przystojnego chłopakasmile
    • fuks0 Re: Oto ja i mój problem 17.06.10, 21:24
      A kysz !

      forum.gazeta.pl/forum/w,16314,110479465,110479465,Oto_ja_i_moj_problem.html
      • krolowa_potepionych Re: Oto ja i mój problem 17.06.10, 21:26
        Najwidoczniej jest tak jak pisałam, sytuacja się z dnia na dzień nie zmieniłasmile
        • fuks0 Re: Oto ja i mój problem 17.06.10, 21:38
          Z doświadczenia napiszę: i małe szanse są, że się zmieni.
          • lolcia-olcia Re: Oto ja i mój problem 17.06.10, 22:14
            Fuks piszesz na fk bo coś nick kojarzę;p
            • fuks0 Re: Oto ja i mój problem 17.06.10, 23:03
              Zdarza się czasami.
          • krolowa_potepionych Re: Oto ja i mój problem 17.06.10, 22:19
            To takie pocieszenie miało być?wink
            • fuks0 Re: Oto ja i mój problem 17.06.10, 23:08
              Realne przedstawienie perspektyw smile

              Raczej niewiele jest osób (również przewijających się na tym forum), które będąc
              samotnikami w wieku lat ~20, by tymi samotnikami przestało być... no chyba że
              ktoś ich z tego samotnictwa niejako wyciągnął, ale takie szczęście mają raczej
              nieliczni.
              • krolowa_potepionych Re: Oto ja i mój problem 18.06.10, 02:47
                Tyż prawda.
              • tapatik Re: Oto ja i mój problem 18.06.10, 14:56
                fuks0 napisał:

                > Realne przedstawienie perspektyw smile
                >
                > Raczej niewiele jest osób (również przewijających się na tym
                > forum), które będąc samotnikami w wieku lat ~20, by tymi
                > samotnikami przestało być... no chyba że ktoś ich z tego
                > samotnictwa niejako wyciągnął, ale takie szczęście mają raczej
                > nieliczni.

                Ja tak miałem, więc nie pitol głupot.
                Każdy człowiek jest inny i każdy w innym wieku otwiera się na ludzi.
                • fuks0 Re: Oto ja i mój problem 18.06.10, 17:43
                  Nie pitolę, toć przecież nie napisałem NIKT, nie?
                  Czytanie ze zrozumieniem się kłania.
    • liwcia_20 Re: Oto ja i mój problem 17.06.10, 22:30
      heysmilewiesz ja cie triszke rozumiem bo ja tez nie mam z kim wyjsc nie mam
      znajomych z ktorymi moge isc na impreze owszem mialam ale jak chcieli zebym z
      nimi chodzila to ja nie moglam bo tkwilam w chorym zwiazku i nadal tkwie bo boje
      sie ze nigdy nikogo innego nie poznam bo przeciez nie moge nigdzie wyjsc bo nie
      mam z kim... tak ja mama kogos ale nie moge z nim porozmawiac o problemach
      czasem mysle ze wolalabym byc sama ...bo moja"druga polowa" jak mam problem
      zawsze mnie "pocieszy" mowiac ze sama sobie narobiłam...wiesz mam 20 lat i
      dziecko duzo w zyciu stracilam ale powiem ci ze wolalabym byc samotna(w sumie i
      tak jestem) niz tkwic w takim zwiazku... a co do ciebie to mysle ze naprawde
      znajdziesz kogos widzialam zdjecie i uwazam ze na pewno w swoim czasie sie ktos
      znajdzie a na razie mozesz przecież na jakims czacie znalesc osobe z ktora
      bedziesz mógł rozmawiac a kto wie moze znajdzie sie tam ktos bliski twemu
      sercusmilezycze ci tego smile
    • nieciekawylogin Re: Oto ja i mój problem 18.06.10, 10:18
      co za kolo, już chyba trzeci raz zakłada ten sam temat. Gościu, ogarnij się i
      przeczytaj to co wtedy ci pisaliśmy, a nie co 2 miesiące wklejasz ten sam post.
      Do końca życia tak będziesz robił, zamiast wyjść z domu? Ja tu widzę bardziej
      kogoś w stylu pogłaszczcie mnie po główce jaki ja biedny. Zrozum, że jak nie
      zaczniesz działać to nawet 1000 pocieszających postów nie sprawi, że poczujesz
      się lepiej.
    • rozmowy_w_sieci Re: Oto ja i mój problem 19.06.10, 00:26
      Nie rób z siebie takiego desperata! Na ilu stronach to jeszcze umieściłeś?!

      Podaj skąd jesteś, może prędzej ktoś się odezwie.
    • kubez_z_kawa Re: Oto ja i mój problem 19.06.10, 13:07
      kideyś miałam podobną sytuacje, ale odkąd zaczełam chodzic na wybory na brak
      "znajomych" nie narzekam...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja