z pewną taką nieślmiałością

26.06.10, 20:43
chciałam się przedstawić Waszemu szanownemu gronu smile

Podczytuję Was już od jakiegoś czasu, ale jakoś nie wiedziałam do tej pory jak
się 'ujawnić', więc po prostu postanowiłam napisać tego posta ^^

Jestem dojrzałą tongue_out kobietą mającą wspaniałego Syna i chyba do końca życia
skazana na samotność, czy przez nieśmiałość? Nie wiem, ale w tym też coś jest.

Moim problemem jest chyba to, że nie umiem stworzyć długotrwałego związku, że
po iluś latach męczy mnie takie życie i znów po prostu muszę być sama. Dwa
tygodnie temu zakończyłam swój drugi związek i chyba po prostu nie umiem z
nikim być sad

Przyjmiecie do grona samotną, choć nie do końca nieśmiałą? smile

Pozdrawiam smile
    • gdzie_jest_wyjscie Re: z pewną taką nieślmiałością 26.06.10, 22:34
      witaj

      ja parę dni temu zakończyłam związek, bardzo mi ciężko, nie radzę sobie.

      ale mam nadzieję, że z pomocą fajnych ludzi wyjdę na prostą
      • gyubal_wahazar Re: z pewną taką nieślmiałością 26.06.10, 22:46
        Cześć (rany, Dziewczyny, jakie Wy sobie niki wymyślacie, że człowiek nie
        wie jak się do Was zwrócić wink GJW smile)

        Dasz radę, bo dużo tu fajnych i chcących pomóc ludzi. Wielu po
        przejściach, więc czuj się jak u siebie.

        Najgorszy jest pierwszy miesiąc. Staraj się zabić jak najwięcej czasu.
        Czymkolwiek, co zaabsorbuje Cię do tego stopnia żebyś nie wracała
        myślami do tego co boli.

        Ją ciąłem w pokera on-line. Jak przegrałem parę groszy, wkurzyłem się na
        siebie, zawziąłem się i zacząłem dawać radę. Przy okazji nie zauważyłem
        jak wyparłem w sporej mierze myśli o przeszłości.

        Wpadaj do nas często i pisz smile
        • gdzie_jest_wyjscie Re: z pewną taką nieślmiałością 26.06.10, 22:58
          ja teraz mam nową pracę, spędzam tam sporo czasu, mam dużo do nauczenia się.
          Więc dzień jakoś zleci.
          wieczory są najgorsze.

          bo widzisz, mnie ktoś nie szanował i za późno postanowiłam powiedzieć stop a
          teraz cierpię. poza tym ta osoba wpędzała mnie w poczucie winy i teraz też tak
          było. po prostu czuję się winna całą sobą za rozpad związku sad
          • gyubal_wahazar Re: z pewną taką nieślmiałością 26.06.10, 23:33
            Ten ktoś Cię nie szanował, wpędzał w poczucie winy, a winna czujesz się
            Ty ?

            Nie wnikam w szczegóły, ale na poziomie tego co napisałaś, chyba sama
            dostrzegasz, jaki to absurd ? Odetchnij, że wyszłaś z tego toksycznego
            układu i oderwij się od niego myślami.

            Doceń ile dzięki temu zaoszczędziłaś zdrowia i uratowałaś widoków na
            przyszłość. Wyjdziesz z tego, tylko musisz przejść przez najgorszych
            kilka pierwszych tygodni.
            • gdzie_jest_wyjscie Re: z pewną taką nieślmiałością 27.06.10, 10:56
              dokładnie, ja czuję się winna. może wyolbrzymiam z tym NIE szanowaniem.
              ale co myśleć o kimś z kim jest się rok i nie spędziło z tą osobą urodzin
              (dostałam życzenia na gg), walentynek, sylwestra....
              umówione spotkania odwołuje za pięć 12 - bo ma dużo swoich spraw sad
              nie zaprosił nigdy do siebie do domu
              widywaliśmy się raz na miesiąc, czasem rzadziej - a odległość 30 km

              kiedy mówiła, że to mnie boli on potrafił tak wszystko przekręcić, że wyszło na
              to, że mam tylko fochy sad

              zakończyłam to, a on nadal do mnie pisze. kiedy ja nie odp on męczy mnie, że mam
              fochy i na moją prośbę to wszystko się rozpadło.

              nie wiem jak reagować, co robić sad

              • gyubal_wahazar Re: z pewną taką nieślmiałością 27.06.10, 11:36
                Z tego co piszesz, jemu po prostu nie zależało. Myślał że ma Cię w saku
                i nie musi się wysilać, aż nagle 'jak to ?!' - przecież to on ciągnął za
                sznurki.

                Na moje - choć mogę się mylić - zraniłaś jego miłość własną. Do Ciebie
                należy decyzja czy coś do niego jeszcze czujesz i chcesz zaryzykować
                dając mu szansę.

                Jeśli nie - po prostu się nie odzywaj i po bólu. Na dużej ilości
                skrzynek mailowych możesz założyć killfajla do którego możesz wpisać
                jego adres. W gg chyba też można gdzieś wbić ignora.

                Nie warto się gryźć. To on zawalił sprawę, więc po co doszukiwać się
                własnej - do tego urojonej - winy ?
                • gdzie_jest_wyjscie Re: z pewną taką nieślmiałością 27.06.10, 12:02
                  ale to nie pierwszy raz, już wcześniej kończyłam tą znajomość właśnie ze względu
                  na jego zachowanie.
                  chciałam wtedy o nim zapomnieć ale on tak szukał kontakt, tyle pisał, dzwonił że
                  za każdym razem po prostu zapominałam. a on jakby nic się nie stało. nie
                  dociera/nie docierało że on mnie rani. po prostu spotykaliśmy się nadal.
                  • gyubal_wahazar Re: z pewną taką nieślmiałością 27.06.10, 12:54
                    Nie gniewaj się proszę, ale narzuca mi się ludowe przysłowie o miękkim
                    sercu i twardej ...

                    Jeśli mogę Ci coś zasugerować, podejmij decyzję i trzymaj się jej.
                    W przeciwnym przypadku możesz mieć pretensję do siebie.

                    Nie twierdzę, że to łatwe, ale chyba łatwiejsze niż pozbierać się wtedy
                    gdy swoją niekonsekwencją zabrniesz o wiele dalej.
    • gyubal_wahazar Re: z pewną taką nieślmiałością 26.06.10, 22:37
      Pewnie ! Witaj Nika smile

      Jeśli nas podczytujesz to wiesz, że każdy z nas ma jakiś problem albo
      roi sobie, że ma żeby tu z nami posiedzieć wink

      Nic nie musisz i na nic nie jesteś skazana. Będzie co ma być i nie warto
      się gryźć na zapas. Moim skromnym, oczywiście.

      Takie coś mam teraz na uszach :

      www.youtube.com/watch?v=imiRNwP2yEs
      • gdzie_jest_wyjscie Re: z pewną taką nieślmiałością 26.06.10, 22:40
        wczoraj wieczorem tego słuchałam wink
        • gyubal_wahazar Re: z pewną taką nieślmiałością 26.06.10, 22:48
          To pochwal się czego dziś słuchasz smile Może tego ?

          www.youtube.com/watch?v=Ki4i6DB7M1I&feature=related
          • gdzie_jest_wyjscie Re: z pewną taką nieślmiałością 26.06.10, 22:52
            kopciuszka
            • gyubal_wahazar Re: z pewną taką nieślmiałością 26.06.10, 23:37
              Do tego nastroju dopasuje się chyba nieźle ten. Trochę łzawy i długi, ale
              od 2:10 się rozkręca smile

              www.youtube.com/watch?v=7ObVG9o2xWI&feature=related
      • nikt_dla_zasady Re: z pewną taką nieślmiałością 27.06.10, 10:41
        A dziękuję smile

        ja tam na uszach za wiele mam i nie wiem czym mogłabym się podzielić, ale
        najbardziej lubię to:
        Keyleigh
        i nic na to nie poradzę ^^
        • gdzie_jest_wyjscie Re: z pewną taką nieślmiałością 27.06.10, 10:49
          już cię lubię za Marillion big_grin
        • gyubal_wahazar Re: z pewną taką nieślmiałością 27.06.10, 11:28
          Hehe, pamiętam jak kombinowałem co to za serce ten ciok heart wink

          Fajne kawałki, kiedyś wszyscy je znali, ale kiedyś wszystko było lepsze wink

          • nikt_dla_zasady Re: z pewną taką nieślmiałością 27.06.10, 13:56
            ehhh że tak westchnę gyubal ^
    • franciszkaner Re: z pewną taką nieślmiałością 01.07.10, 00:00
      Witam smile To nie tak, że nie potrafisz stworzyć długotrwałego związku-
      po prostu nie spotkałaś jeszcze nikogo, kto by Cię zrozumiał wink ale nic
      się nie łam, gdzieś tam chodzi sobie Twój wymarzony facet. Powodzenia w
      szukaniu życzę wink
      • nikt_dla_zasady Re: z pewną taką nieślmiałością 01.07.10, 10:22
        Bardzo Ci dziękuję, być może jest tak jak właśnie mówisz smile
        Niemniej wolę na chwilę obecną być sama niż w związku, w którym się dławię suspicious
        Dziękuję za miłe słowo smile
Pełna wersja