sama...niekochana...

31.07.10, 17:22
Witam! Mam na imię Kasia mam 23 lata... Wczoraj rozstałam się z kims okazało
się że jego ex jest w ciazy sad boli bardzo boli.... Co robić? Drugi zwiazek
ktory tak mi sie zakonczyl... Czy to jakis pech??
Poznam jakies mile osoby do popisania wink mysle, ze sa tutaj takie wink samotne
mile osoby. Pozdrawiam
    • 1_petr Re: sama...niekochana... 31.07.10, 20:10
      jeśli zechcesz możesz do mnie napisać na moją pocztę gazetową,jestem z Warszawy
      i po 30-stce ,pozdrawiam ,tak samo samotny jak Ty
      • kasienka-pl Re: sama...niekochana... 01.08.10, 10:30
        witam a jak tutaj sie odpisuje na ta poczte ;p bo ja troszeczke ciemna w tym
        forum jestem
        • gyubal_wahazar Re: sama...niekochana... 01.08.10, 16:54
          Cześć Kasiu smile

          Nagnieć czyjegoś nicka i wyskoczy Ci właściwe okno, ale wtedy nie zobaczysz
          tego mejla w swojej poczcie. Jeśli chcesz go zachować, to otwórz skrzynkę
          pocztową i wklep albo przeklej nicka adresata.

          Miło Cię poznać. Wpadaj częściej smile
    • cichy2205 Re: sama...niekochana... 01.08.10, 12:18
      Czesc widzisz niestety takie zycie kogos sie bardzo kocha a ta osoba okazuje sie inna niz myslałas ale napewno poznasz tego jedynego
      • kasienka-pl Re: sama...niekochana... 01.08.10, 13:38
        tylko że to tak bardzo boli sad, co robię nie tak że drugi związek tak samo się
        kończy... sad... Nie lubię się kłócić zawsze idę na kompromis... Dbam o swojego
        mężczyznę... i w życiu zawsze dostaje kopa w d...
        • jan_owy Re: sama...niekochana... 01.08.10, 14:05
          Kasiu, jestem pewien, że kiedyś poznasz odpowiedniego mężczyznę, kochającego,
          który doceni Twoje dobre serce i Twój charakter. Czego Ci życzę.smile
        • very.martini Re: sama...niekochana... 01.08.10, 14:17
          kończy... sad... Nie lubię się kłócić zawsze idę na kompromis...

          To parę razy nie idź. Szanuj się trochę. Do kompromisu nie należy
          dążyć zawsze i za wszelką cenę, bo kiedyś się to obróci przeciwko
          Tobie. Co ciekawe, też mi się kiedyś wydawało, że idealny związek to
          taki, w którym słowo klucz to "notoryczny kompromis", ale teraz
          widzę, że nie. Każda strona musi umieć stawiać granice, bo inaczej
          klapa.

          Dbam o swojego
          > mężczyznę...

          Hehe, a może nie dbaj za bardzo?

          16%VOL
          22%VAT
          • warm_and_fuzzy_logic Re: sama...niekochana... 02.08.10, 17:27
            Dobrze powiedziane. Miloscia i dbaniem o kogos tez mozna zameczyc, z kolei
            nadmierna ilosci kompromisow ktore tak naprawde Tobie szczescia nie daja mozesz
            stracic szacunek partnera.

            Trzeba sie jakos nauczyc zlotego balansu pomiedzy kompromisem a niepozwoleniem
            zeby ktos Ci wszedl na glowe a potem zostawil.

            Powodzenia!
          • groma_00 Re: sama...niekochana... 02.08.10, 19:17
            Kurcze bardzo dobrze powiedziane. Tak samo jak w byciu egoista trzeba miec
            granice, tak samo w ciaglym byciu kompromisowym trzeba znac umiar ;p
        • cichy2205 Re: sama...niekochana... 01.08.10, 14:21
          Wiadomo Kasiu ze to bardzo boli ale napewno ten jedyn jest nie daleko ja moge zyczyc ci powodzenia
          • kasienka-pl Re: sama...niekochana... 01.08.10, 16:09
            dziekuje Wam za miłe slowa wink
            • cichy2205 Re: sama...niekochana... 01.08.10, 19:21
              jesli masz ochote popisac na gg to zostawie ci mój nr 6040239 pozdrawiam
              • kasienka-pl Re: sama...niekochana... 01.08.10, 19:38
                dziękuję bardzo za nr wink
        • p.gembala Re: sama...niekochana... 16.08.10, 20:49
          Widzisz tak już jest z tymi co idą na ugodę.
          Ja tez zawsze szedłem na ugodę, a teraz z eks mam sprawę rozwodową. cóż - bywa,
          szkoda, że na tym wszystkim ona pomyślała tylko o własnej dupie i najbardziej
          ucierpi dziecko.

          Pozdrawiam z Warszawy...
    • karolina33331 Re: sama...niekochana... 01.08.10, 20:36
      Kasiu! Rozumiem Twój ból, bo wiem co czuje zdradzona kobieta. Ale
      zobaczysz za jakiś czas będzie mniej bolało. W tym co Cię spotkało
      dostrzegniesz pozytywy. 3 maj się
      • kasienka-pl Re: sama...niekochana... 02.08.10, 17:02
        dziękuję Wam za ciepłe, miłe słowa, to bardzo miłe z waszej strony, że nie
        znając kogos potraficie szepnąc miłe słowo wink. dziękuję
        • kasienka-pl Re: sama...niekochana... 06.08.10, 07:34
          Witam!! Postanowiłam że nie będę się smuciła, trzeba żyć dalej i
          uśmiechać się bonie wiadomo kiedy ktoś zakocha się w naszym
          uśmiechu wink
          • samysliciel Re: sama...niekochana... 06.08.10, 15:04
            O Kasieńka wróciła po długiej przerwie, może do trzech razy sztuka i tym razem uda Ci się poznać kogoś odpowiedniego. Ja w każdym razie trzymam kciuki za Ciebie smile

            Pozdrawiam
          • groma_00 Re: sama...niekochana... 07.08.10, 13:34
            Ja tam sie rzadko usmiecham, jak ktos sie zakocha we mnie gdy sie nie usmiecham
            to bedzie dopiero wielka milosc ;p
            • ailavia Re: sama...niekochana... 17.08.10, 14:08
              Mam podobny problem. Z tym że mnie zostawiła dziewczyna po 6 latach.
              Nie mogę się z tym pogodzić. Stwierdziła że musi się wyszaleć.
              Zawsze byłem wierny i szczery, dałem wszystko co najlepsze. Nagroda
              jest taka że mam zrytą psychę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja