noajdde
02.08.10, 13:48
Rok temu poznałem fantastyczną dziewczynę. Mam okazję Widzieć się z nią od czasu do czasu. Oczywiście nic z tego nie będzie bo po pierwsze mieszkamy dość daleko od siebie a po drugie jest dużo młodsza ode mnie. Sama zresztą twierdzi, że wszyscy starsi od niej są starzy

Ale nie w tym rzecz. Nie jest jakaś piękna. Przeciętna lecz charakter ma niezwykły. Nie znam i nigdy nie znałem wcześniej tak odważnej, naturalnej i wszechstronnej dziewczyny. Zupełne przeciwieństwo wielkomiejskich tipsiar rozrywkowych, rzecz jasna bez obrazy kogokolwiek. Niejednego faceta mogłaby zawstydzić. Mówi się chyba, że z taką konie można kraść

Trudno mi w pełni opisać jej charakter i nawet nie będę próbował tego robić, bo jeszcze bym się zakochał co byłoby jednostronne i nierozważne. Tak czy inaczej sobie pomyślałem, że całe życie szukałem kogoś takiego. Wcześniej byłem zbyt głupi by to zrozumieć, dzisiaj jestem za stary i zły by na to zasłużyć. Poza tym kogoś takiego spotyka się raz na milion, jednak czasem różnica wieku może być zbyt dużą przeszkodą. I żeby mi nikt nie wypominał, nigdy nie było tak, że młodsze bardziej mi się podobają, to bez znaczenia. Raz spotkałem kilka lat temu podobną dziewczynę, równolatkę, do dzisiaj żałuję, że wtedy nawet nie próbowałem. A może to jest tak, że tylko takie dziewczyny potrafiły mnie zaakceptować? Pytanie z kim taka dziewczyna powinna się związać aby nadal zachować swoją odrębność i wspaniałość? Nie wiem jaki wpływ na charakter ma związek, nigdy bowiem w żadnym nie byłem, mam jednak nadzieję, że ten kto kiedyś się z nią zwiąże nic w niej nie zniszczy. No i tyle, poza tym w tym tygodniu dokonałem czegoś niesamowitego w kwesti swojego latania. I tak sobie również pomyślałem, że na chwilę obecną nie mam nic przeciwko temu, by stało się ono moją jedyną i spełnioną miłością

Różne rzeczy w życiu robiłem, lecz żadnej z nich tak bardzo nie kochałem. Chyba wiem już czym jest miłość

Dzisiaj odpoczynek po niezwykłych wrażeniach dnia wczorajszego. Kiedyś z zazdrością, dzisiaj z coraz większym politowaniem patrzę na tych, którzy co tydzień łażą po barach i dyskotekach, zupełnie nie zdających sobie sprawy jak piękny może być świat poza obrębem blokowiska.