nadzieja4321
04.08.10, 20:39
witam ciepło

dzisiaj 'debiutuje'na forum, ale po kilku
przeczytanych postach, uznałam, że to odpowiednie miejsce na szczere
wypowiedzi. Zerwałam 5 letnią znajomość z facetem, tych rozstań było
sporo, ale miarka się przebrała. Teraz tak mówię, w sumie jak za
każdym razem, ale po kilku dniach, kiedy emocje opadają mam straszne
wyrzuty sumienia, że on teraz cierpi. Fakt,łez popłynęło po moich
policzkach duużo. Wiem, że go nie kocham (ewentualnie czuje straszne
przywiązanie) ale mimo wszystko każdy sms w ktorym on pisze, że
żałuje, że cierpi, że płacze wywołuje u mnie wyrzuty sumienia, ja
zaczynam o wszystkich zapominać, tylko po to żeby nie czuć się
winną. Wiem głupie, bo to z jego winy sie rozstaliśmy ale i tak
dręczy mnie ta sytuacja, on pisze wiadomosci ja "twardo"nie
odpisuje, ale nie zmienia to faktu, że jest mi z tym źle. Jak sobie
z tym poradzić?ehhh