Moje zadowolenie z zycia :)

14.08.10, 12:57
Ostatnio wiecej czytam, mniej pisze, zwyczajnie stagnacja, nie mam o
czym pisac, nic sie nie dzieje, moje przemyslenia juz kiedys gdziez
znalazły swoje miejsce na forach, nic sie nie dzieje zwykła
codzienność. Ale dochodze do wniosku, ze na swój sposób jestem
szczesliwym człowiekiem, kobietą. Mąz mnie nie zdradza, nie pije,
nie bije big_grin, dzieci nie sprawiaja kłopotów wychowawczych, wracam do
domu, nikt sie nie czepia, nie czeka ze sie czymś natychmiast zajme,
ech, cudo nie zycie. A ludziska, ludki, ludeczki maja na prawde mega
problemy smile
jak tu nie cenic tego co sie ma kiss
Chyba w końcu dorosłam... do samotności wink Pokocham ja z czasem,
miłoscią rozsądną smilesmilesmile
    • aduka5 Re: Moje zadowolenie z zycia :) 15.08.10, 09:27
      No to ja się dołączam do zadowolonych z życia. Ja co prawda mam dzieci co
      potrafią sprawiać problemy, nie mam jeszcze swojego kąta więc czasem ktoś się o
      coś czepia, ale ja uparcie widzę dobre strony bo najważniejsze że znowu jestem
      panią swojego życia!!!
      I tak jak Ty nie czuję się ani samotna ani niesmiała - tez się panoszę na forum
      (choć raczej czytając niż pisząc)
      pozdrawiam i mam nadzieję że nasz "klub" się będzie powiekszał smile
      • mary171 Witam w klubie ;-) 15.08.10, 17:29
        Ja też mam dziecię co czasami sprawia problemy, ale są to najwspanialsze
        problemy jakie mam smile Mam własny kąt (a nawet wiecej kątów wink), pracę, którą
        lubie i czas dla siebie...czego chcieć więcej...wszystkiego bo ja nienasycona
        życiem jestem wink
    • codes Re: Moje zadowolenie z zycia :) 15.08.10, 19:10
      Zadowolenie z zycia, a zycie w samotnosci to dwie rozne sprawy. Moga cieszyc
      codzienne wydarzenia, ale ta radosc, gdy nie ma jej z kim dzielic jest czastkowa.
      • anirat Re: Moje zadowolenie z zycia :) 15.08.10, 19:25
        Uczę się żyć szczęsliwie z tym co mam, we dwoje nie zawsze jest
        cudownie smile
        • slawek32_pl Re: Moje zadowolenie z zycia :) 17.08.10, 21:27
          Ja chcę tak samo się nauczyc jak anirat.
          • anirat Re: Moje zadowolenie z zycia :) 17.08.10, 22:21
            Mogę Ci jakoś pomóc ? wink
            • slawek32_pl Re: Moje zadowolenie z zycia :) 18.08.10, 00:22
              Hej aniratsmile

              Podobno własny błąd lepszy jest niż dobra rada...
              Czy możesz? Pewnie taksmile Musiałbym podpytac Cię o kilka spraw...smile
              • anirat Re: Moje zadowolenie z zycia :) 18.08.10, 08:05
                To pytaj, może.... odpowiem wink
                Pochmurno u mnie, zycze miłego dnia smile
                • timiy2 Re: Moje zadowolenie z zycia :) 18.08.10, 09:18
                  a u mnie słoneczko od samego rana, ale jest rześko, dlatego jestem zadowolony wink
                  Miłego dnia
    • samysliciel Powodzenia 18.08.10, 16:52
      Życzę Ci byś była jak najdłużej szczęśliwa w tym stanie, jak najdłużej gdyż nie wierzę, że będzie tak zawsze. Najbardziej "samowystarczalny" samotnik czy zaradny człowiek z czasem zatęskni za drugą osobą i ponure dni powrócą... taka jest ludzka natura...
      Ja od zawsze byłem samotnikiem co nie zmienia faktu że zawsze chciałem, także i teraz chcę i będę chciał zawsze (mimo częstego oszukiwania się, że dobrze jest jak jest) spotkać kogoś wyjątkowego na swej życiowej drodze...
      • claire.ampres Re: Powodzenia 19.08.10, 23:11
        Aniu, życzę Ci, żeby Cię ciemne chmury już nie dosięgły... chociaż trochę się obawiam, że jest tak, jak napisał Samyśliciel. Też osiągnęłam ten stan, który opisujesz, dopóki nie zaufałam niespodziewanie niewłaściwej osobie i to spowodowało trzęsienie ziemi w moim życiu i powrót tych ciemnych chmur. Powoli udaje mi sie z tego wykaraskać, ale... ci, którzy kiedyś marzyli o szczęśliwym życiu z drugą osobą zawsze gdzieś tam będą wracać do tych marzeń, a to zawsze będzie powodowało większy czy mniejszy ból. Ale trzymam kciuki, by to zadowolenie Cię nie opuszczało. A może trafi Ci się w życiu coś więcej? smile Może swoje szczęście pewnego dnia oprzesz nie na tym, że nie dosięgła Cię opisana przez Ciebie patologia tylko coś znacznie cudniejszego smile
        • anirat Re: Powodzenia 19.08.10, 23:16
          Jak sie nie ma co by sie chciało mieć, trzeba sie nauczyc cieszyc z
          tego co jest. I niech tak bedzie smile
          Na siłę nic nie zmienię, juz próbowałam.
          A czytac kolejnych utyskiwań juz mi sie nie chce.
          I to cała tajemnica smile
          • anirat Re: Powodzenia 19.08.10, 23:17
            W niedzielę wyjezdzam na wakacje SAMA smile
            • aduka5 wakacje 22.08.10, 22:22
              Oooo tego to Ci trochę zazdroszczę - marzą mi się chociaż weekend w wersji
              "sama" takie że śpię ile chcę, robię co chcę i kiedy chcę...
              a na to na razie nie mam raczej szans... ale za to można to uznać za jakiś cel
              do osiągnięcia smile
              Ale zazdroszczę bez zawiści więc życzę jak najbardziej udanych wakacji smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja