Rozterki sercowe...

18.08.10, 14:04
"Miłość nie dodaje rozumu durniom ,ale mądrych może uczynić bardzo głupimi"
Absolutnie zgadzam się z tym stwierdzeniem. Mogę doliczyć je do bagażu
własnych doświadczeń.Przekonałam się , że.... "Miłość to epizod w życiu
mężczyzny,a cała epoka w życiu kobiety". Nie chcę generalizować do tego
stopnia. Nie jestem aż tak zaślepiona. Nie twierdze , że każdy mężczyzna
traktuje kobiety w sposób przedmiotowy...jak trofeum czy kolejną
przygodę.Jednakże spora część osobników "płci brzydkiej"(tak napisałam to
celowo...BRZYDKIEJsmile )traktuje miłość jak dobrą zabawę...Nie liczy się z
uczuciami.Nie wiem czy jestem zbyt ograniczona , żeby to zrozumieć...Może ktoś
mi to wytłumaczy???Co kieruje takimi jednostkami? Niedojrzałość? Głupota?
Strach przed zaangażowaniem? A może zwykła ludzka podłość?!W niezbyt odległej
przeszłości "coś takiego "mnie spotkało, więc nie jestem w stanie odp sobie
obiektywnie.
    • groma_00 Re: Rozterki sercowe... 18.08.10, 14:09
      Ja uwazam ze jestem calkiem ladny;p!

      Odpowiedz na Twoje pytanie - egoizm smile Tym sie kieruja faceci. Nie wiem skad Ci
      przyszlo do glowy takie cos jak niedojrzalosc, glupota czy podlosc. Po prostu
      bylo mu zle z Toba, nie czul magicznej miety i koniec... I nie mam watpliwosci
      ze kobiety tez tak robia ;]
      • lonley07 Re: Rozterki sercowe... 18.08.10, 14:32
        Być może przesadziłam z tą płcią brzydkąsmile
        Zgadzam się. Zdarza się, że kobiety również postępują w ten sposób.Mnie zranił
        mężczyzna ,wobec tego piszę o zachowaniu panów.To tak w ramach wytłumaczenia.
        Żebyśmy mieli całkowitą jasność to napiszę tylko ,że "ta osoba" zachowała się w
        ten sposób nie tylko wobec mojej osoby...o czym niestety zbyt pózno się
        dowiedziałamsad Generalnie było wspaniale...po czym nastąpiło wielkie
        BUM...zerwanie.Kiedy już otrząsnełam się z szoku przeanalizowałam wszystko.
        Wyszło na to , że nie mam sobie nic do zarzucenia.smileMoże trudno w to uwierzyć
        ,ale naprawdę zdarzają się osoby,które celowo "bawią" się uczuciami innych. Jako
        kobieta jestem szczególnie wrażliwa, więc poczułam się dotnknęta. Zapewne będzie
        to przyczyną braku zaufania dla mężczyzn. Mogłabym nawet pokusić się o
        stwierdzenie, że przemawia przez Ciebie MĘSKA SOLIDARNOŚĆ...ale pewnie tak nie
        jest...pewnie to kolejny skutek braku zaufania...Teraz zacznę się zastanawiać
        czy w tym związku nie zabrakło jak to nazwałeś..." magicznej mięty"...smile
        • groma_00 Re: Rozterki sercowe... 18.08.10, 16:21
          No trudno mi w to uwierzyc bo ja nigdy sie specjalnie nie bawilem uczuciami
          dziewczyn, ale w sumie przyjumuje do wiadomosci ze ktos tak moze robic. Zreszta
          co za roznica dlaczego zerwal z Toba - czy to byla podlosc z jego strony czy tez
          po prostu nie bylas ta jedyna i koles nadal szuka. Nic juz tego nie zmieni
          teraz, zerwaliscie i trzeba zyc smile Mysle ze dasz sobie rade prawda?:p
          • lonley07 Re: Rozterki sercowe... 18.08.10, 20:14
            OCZYWIŚCIEsmile Myślę, że masz rację i trzeba żyć dalej....Żal tylko tego co było.
            • groma_00 Re: Rozterki sercowe... 19.08.10, 03:14
              Na dobra sprawe wszystkiego mozna zalowac tego co bylo ;p
              Mozna wiec tez zabawic sie w druga strone - skoro mozna zalowac wszystkiego to
              co bylo to czemu by niczego nie zalowac?;] To daje taki inny wymiar wolnosci.
              Pracuje nad tym zeby miec takie poczucie braku zalu caly czas, bo na razie
              trafiaja sie tylko chwile ;]
              • lonley07 Re: Rozterki sercowe... 19.08.10, 12:17
                Chyba też nad tym popracujęsmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja