Czy warto?? Pomocy

22.08.10, 23:21
Witajcie, mam do Was ogromną prośbę, mianowicie chcę aby ktoś przeczytał moją
historię "miłosną" i postarał się doradzić mi. Opisywałem moją historię już na
kilku forach i kilka osób odpisało lecz chcę zobaczyć co Wy o tym sądzicie.
Kilkanaście lat temu gdy miałem około 5 lat moi rodzice jechali w odwiedziny
do rodziców kolegi z klany mojego starszego brata. Oczywiście jak to zawsze ja
chciałem też jechać ponieważ strasznie lubiłem jeździć samochodem. Gdy
dojechaliśmy na miejsce i okazało się, że mieszka tam dziewczyna w moim wieku.
Od razu się polubiliśmy i świetnie się razem bawiliśmy. Za jakiś czas gdy
nadeszła pora iść do szkoły okazało się, że w mojej klasie będzie owa
dziewczyna. Chodziliśmy ze sobą do klasy 3 podstawowej, ponieważ została Ona
przeniesiona do klasy równoległej. Gdy byłem jakoś w 4 albo 5 klasie
zaczynałem dziwnie czuć się na jej widok. Od tej pory zaczęły się docinki ze
strony naszych starszych braci i moich kolegów, że jesteśmy "zakochaną parą"
co trwało dosyć długo bo jeszcze w gimnazjum jej bracia mówili do mnie
szwagier. Niby mnie to denerwowało ale tak naprawdę podobało mi się to. Ale
wracając do tematu często pisaliśmy ze sobą i dzwoniliśmy do siebie. Jak to
zawsze w gimnazjum co jakiś czas organizowane były dyskoteki i przed jedną z
nich napisała do mnie, że chce ze mną porozmawiać. Jakoś pod koniec owej
dyskoteki nareszcie zebrałem się na odwagę i poszedłem z nią porozmawiać.
Gadaliśmy dosyć długo, aż doszliśmy do tematu chodzenia ze sobą. Jakoś tak
właśnie wyszło i zapytałem czy nie zechciała by ze mną chodzić, odparła że
tak. Zabawne bo pamiętam tę chwilę jakby była wczoraj. No ale nasze chodzenie
ze sobą nie trwało długo, bo tylko 2 tygodnie. Zerwałem ja i strasznie tego
później żałowałem, a zrobiłem to z własnej głupoty, bo wszyscy śmiali się ze
mnie bo mam dziewczynę, a ja głupi postanowiłem zerwać. W 1 klasie gimnazjum
Kasie bo tak ma na imię została przeniesiona z powrotem do mojej klasy.
Pamiętam, że zawsze czy to na lekcjach czy na przerwie spoglądaliśmy na siebie
pamiętam że zawsze uśmiechała się do mnie. Pod koniec gimnazjum mieliśmy
wycieczkę 3 dniową do Malborka. Pierwszej nocy jakoś tak wyszło że
wylądowaliśmy w jednym łóżku (oczywiście do niczego nie doszło). Na następny
wieczór była okropna burza, a my mieliśmy jakieś przedstawienie w zamku, w
drodze na przedstawienie zapytałem czy nie mogli byśmy spróbować , odparła że
podoba jej się ktoś inny (załamałem się i podczas tego jak czekaliśmy na
przedstawienie siedziałem na ławce na jakimś placu sam oddalony o jakieś 100
metrów od grupy chodź była straszna ulewa i burza). Skończyło się gimnazjum i
zaczęła się szkoła średnia. Okazało się iż Kaśka chodzi do tego samego
technikum co ja. Pod koniec pierwszej klasy jakimś trafem zaczęliśmy ze sobą
pisać. Po miesiącu pisania postanowiliśmy spróbować jeszcze raz, niestety nie
wypaliło ponieważ jak myślę zabrakło kontaktu między nami. Rok temu dzień
przed moją osiemnastką wraz z kumplami mieliśmy ognisko. Kumpel który
utrzymuje kontakt z Kasią powiedział mi w tajemnicy że tamtego dnia Ona pytała
się go czy idzie do mnie na osiemnastkę on odparł że tak i zapytał się po co
ona pyta się o to. Kaska żaliła się że jej nie zaprosiłem jej na urodziny.
Zarówno ja jak i kumpel zrozumieliśmy że ona chce przyjść do mnie. W zasadzie
to nie chciałem jej zapraszać ale kumpel zaczął nalegać żebym ją zaprosił bo
wie że ja coś czuję do niej. No i uległem zaprosiłem ją. Następnego dnia
wieczorem gdy miała zaczynać się impreza przyjechała…. serce waliło mi jak
szalone. Po kilku godzinach wyszedłem z imprezy żeby dołożyć do ogniska,
postałem sobie tam chwilę gdy już miałem odchodzić podeszła do nie Kaśka.
Zaczęliśmy ze sobą rozmawiać, wspominaliśmy dawne czasy. Po chwili rozmowy coś
tchnęło mnie żeby zapytać czy nie chciała by być ze mną. Odparła że niedawno
zerwała z chłopakiem i chce teraz trochę odpocząć od chłopaków i że chce się
teraz bawić. Pomyślałem szkoda ale że niestety jestem zbyt czuły powiedziałem
ok. Ona odparła że nie wiadomo jak potoczą się nasze losy i że może za roku,
pół roku być może spotkamy się i może zostaniemy razem. Ja oczywiście
narobiłem sobie strasznych nadziei. Po kilku minutach doszło do nas kilka osób
i jakoś tak gadka się zaczęła. Wypiłem kilka piw i poszedłem na imprezę. Po
jakimś czasie zauważyłem że Kaśka kręci się z kumplem brata, no cóż wkur……łem
się i wyszedłem z imprezy i poszedłem gdzieś (nawet nie wiem gdzie).
Wiedziałem że za chwilę ma po nią przyjechać jej brat więc napisałem do niej
jak podobała się jej impreza, odparła że było fajnie i żebym napisał co
słychać u Pawła(to ten koleś z którym się bujała na imprezie) oczywiście
odpisałem jej żeby jego się zapytała bo przecież ma do niego numer. Chodzili
ze sobą pół roku. Pół roku temu napisałem do niej obszerną wiadomość w której
to wyznałem wszystko co do niej czuję. Od wysłana tej wiadomości minęło z trzy
miesiące i nie otrzymałem odpowiedzi. Dziś mam 19 lat, przez ostatni tydzień
śni mi się ona dzień w dzień a raczej noc w noc. Zazwyczaj przez zaśnięciem
nie wiem dlaczego wyobrażam sobie jak by to było gdybyśmy byli teraz razem,
gdyby leżała teraz koło mnie, co byśmy robili. Strasznie tego pragnę i nie
chodzi mi o sex ( no może to też ale to nie jest dla mnie priorytetem) chodzi
mi raczej o jej obecność, te że mógłbym się do niej przytulić, porozmawiać.
Zazwyczaj staram się odbiegać od tych myśli bo im dłużej o tym myślę tym
bardziej tego chcę, lecz mimo moich wysiłków zawsze wracam do tego samego.
Dziwne tak nie kontrolować swych myśli.
No trochę się rozpisałem. Mam nadzieję że te kilka słów przybliżyło wam moją
historię i będziecie mogli mi pomóc. Proszę pomóżcie mi bo już nie wiem czy
czekać na to żeby coś się wydarzyło , czy mam działać coś w tej sprawie, czy
mam po prostu dać sobie spokój i postarać się zapomnieć co będzie raczej nie
możliwe bo przez ten czas miałem dwie dziewczyny lecz nasze związki nie mogły
istnieć ponieważ ja cały czas myślałem o Kaśce, a poza tym nie chcę ranić
czyjegoś serca bo wiem jak to boli. Pozdrawiam i jeszcze raz proszę o pomoc.
P.S. Domyślam się że dla niektórych ta opowieść może nie trzymać się ładu i
składy, ale cho chwilę przypominały mi się jakieś rzeczy. Trochę dużo
napisałem i przepraszam za to ale i tak pominąłem kilka rzeczy ale już nie che
mi się do tego wracać. Pozdrawiam.
    • fallen86 Re: Czy warto?? Pomocy 22.08.10, 23:28
      Eeee, przejdzie Ci!
      Po co czekać na coś / kogoś co nie przyjdzie?
      Pierwsza miłość podobno bywa ostatnią tongue_out
    • tapatik Jest taka zasada 22.08.10, 23:41
      Najpierw dziesięć.
      Jeśli zależy Ci baaaaaaaaaaaaaaaaaardzo na jakiejś dziewczynie to zanim zNią
      zaczniesz poderwij 10 innych.
      A potem się zastanów,m czy na pewno Ci jeszcze na Niej zależy.

      Tak, świnia jestem.
      • fallen86 Re: Jest taka zasada 22.08.10, 23:47
        tapatik napisał:

        > Tak, świnia jestem.

        Nie, nie jesteś.
        Masz rację. Bo nie poznając "innych uczuć" nie ma się porównania.
        • groma_00 Re: Jest taka zasada 23.08.10, 02:30
          Popieram.
Pełna wersja