tanebo 09.09.10, 09:32 Moje pytanie: na ile uroda ma wpływ na powodzenie u płci pięknej? Mam na myśli pierwszą fazę związku - poznanie i pierwsze randki. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
post_mortem.666 Re: dysmorfia 09.09.10, 09:37 wejdź na SŁS tam jest specjalista od tego problemu Frip Odpowiedz Link
sardonically86 Re: dysmorfia 09.09.10, 11:38 To już zależy od konkretnej przedstawicielki. W temacie jest dysmorfia, ale dysmorfii są tysiące mniej lub bardziej niemiłych dla oka przypadków ( ja osobiście mam byczą, kolorową plamę na potylicy, gdyby była na twarzy czy czole, moje szanse od razu uznałabym za nikłe - i to mówię z pełna szczerością). Ale z moich obserwacji i własnego doświadczenia (jakkolwiek to ostatnie jest dość nikłe) wynikają następujące proste wnioski: -kobiety ładne (tu należy wliczyć także te, które sa ładne tylko we własnym mniemaniu;P) i pewne siebie częściej przywiązują dużą wagę do urody egzemplarza płci męskiej. Ale i tu należy zaznaczyć, że ile kobiet tyle gustów. - kobiety mniej ładne, o ile nie stosują w tej kwestii podwójnych standardów (a są i takie;P) przy pierwszym spotkaniu mniej zwracają uwagę na urodę a bardziej na ogólnie pojęte"zadbanie": [i tu juz będzie spojrzenie z mojej własnej perspektywy] figura (zbliżona do normalnej albo jak kto woli szczupłej), ogólną higienę: czyste włosy, czyste paznokcie, zarost i włosy w różnych niespodziewanych miejscach (nos, uszy) pod kontrolą, itp, itd; ubiór - czy buty i skarpetki nie gryzą się ze spodniami i z sobą nawzajem (etc). (Niby oczywiste - potem okazuje się jednak czasem, że nie dla każdego). Ogólnie rzecz biorąc każda kobieta, która ma świadomość własnych (licznych czy też i mniej licznych) niedoskonałości, i patrzy na siebie z dystansem raczej niż uwielbieniem łatwiej zaakceptuje nieszczególny wygląd osobnika płci przeciwnej. Odpowiedz Link
tanebo Re: dysmorfia 09.09.10, 12:16 Ze wszystkim zgoda, ale skąd zatem podkreślanie przez 99,9999% kobiet że uroda faceta się nie liczy, a znaczenie ma tylko jego IQ i stosunek do zwierząt futerkowych? Hipokryzja? Mimikra społeczna? Odpowiedz Link
sardonically86 Re: dysmorfia 09.09.10, 12:42 Pytałeś o pierwsze wrażenie, moment spotkania. Ocena która wtedy następuje (przynajmniej w moim rozumieniu sprawy) jest bardziej instynktowna, pobieżna. Ale tak jak wspominałam poprzednio, nie tyle o urodę tu chodzi, bo to rzecz subiektywna, ile o powierzchowność. I niestety najczęściej to ona właśnie decyduje, czy kobieta pozna twoje preferencje co do futrzaków i doceni inteligencję. Obie te rzeczy, podobnie jak fakt czy umiesz podtrzymać interesującą rozmowę, czy umiesz słuchać rozmówcy są decydujące potem, ale nie w pierwszym momencie. Hipokryzja? owszem. Pomijanie znaczenia tego pierwszego momentu, kiedy wyłazi z nas wzrokowiec i zwierzak szukający partnera jest hipokryzją. Ale podobnie jest i z mężczyznami, chociaż rzadziej temu zaprzeczają;P Gdyby było inaczej, jako miłośniczka wszelkich zwierząt futerkowych o nieco ponadprzeciętnej inteligencji miałabym już facetów na pęczki;] Odpowiedz Link
tanebo Re: dysmorfia 09.09.10, 12:55 Może hipokryzja to za dużo powiedziane. Ja bym to nazwał racjonalizacją. Nie jestem w stanie przytoczyć teraz dokładnych danych liczbowych, ale czytałem że człowiekowi decyzja o tym czy dana twarz jest ładna lub brzydka zajmuje milisekundy. To za mało by mogła to być świadoma decyzja. Zatem nasz gusta tkwią w podświadomości. I być może stąd czasami takie ewenementy jak mężczyźni kochający się w kobietach z nadwagą (nie mówię w tym momencie o rubensowskich kształtach). O ile przeciętny mężczyzna w rozmowie bez podtapiania przyznaje że w danej kobiecie podoba mu się twarz, biust i pupcia o tyle przeciętna kobieta nie przyzna się do podobnych zachowań za chiny cesarskie. I co ciekawe dotyczy to również kobiet wydawałoby się wyzwolonych od konwenansów rodem z rodziny Dulskich. A może kobiety faktycznie mają zwolnione myślenie?.... Odpowiedz Link
sardonically86 Re: dysmorfia 09.09.10, 13:24 tanebo napisał: . A może > kobiety faktycznie mają zwolnione myślenie?.... care to elaborate? Odpowiedz Link
tanebo Re: dysmorfia 09.09.10, 13:33 Myślą na tyle wolno, że decyzję czy ktoś im się podoba czy też nie podejmują świadomie. Odpowiedz Link
mi-l-ja Re: dysmorfia 09.09.10, 22:21 >O ile przeciętny mężczyzna w rozmowie bez podtapiania przyznaje że w danej kobiecie podoba mu się twarz, biust i pupcia o tyle przeciętna kobieta nie przyzna się do podobnych zachowań za chiny cesarskie. łoszfak jestem facetem a teraz posłuchajmy, jak zachowują się przeciętne kobiety: głos ma tanebo prosimy... Odpowiedz Link
mi-l-ja Re: dysmorfia 09.09.10, 22:59 >I być może stąd czasami takie ewenementy jak mężczyźni kochający się w kobietach z nadwagą (nie mówię w tym momencie o rubensowskich kształtach). Myślałam nad tym zdaniem dłuuugo ( wiadomo - kobieta) i doszłam do następującego wniosku: nie chciałabym być niemiła, ale czasami odnoszę dość przykre wrażenie, że nie do końca rozumiesz wszystkie słowa, których zdarza Ci się używać... używając stylizacji biblijnej: brak Ci daru poznania pozdrawiam cieplutko P.S. tak, zgadłeś, jestem paskudnym, sfrustrowanym wielorybem, dlatego się czepiam Odpowiedz Link
timiy2 Re: dysmorfia 09.09.10, 23:56 mi-l-ja napisała: > > P.S. > > tak, zgadłeś, jestem paskudnym, sfrustrowanym wielorybem, dlatego się czepiam > po fryzurze tego nie widać... Odpowiedz Link
tanebo Re: dysmorfia 10.09.10, 11:33 Polecam jako lekturę do poduszki: E. Hatfield, S. Sprecher, Mirror, mirror...: The importance of looks in everyday live. Albany, N.Y.: SUNY Press, 1986 Odpowiedz Link
timiy2 Re: dysmorfia 10.09.10, 16:21 to dawaj adres... może i mnie by się w końcu fajnego przydarzyło w nowej fryzurze... Odpowiedz Link
groma_00 Re: dysmorfia 09.09.10, 17:14 Co tu duzo gadac - wyglad w tej fazie o ktorej wspomnialas, ma fundamentalne znaczenie. Odpowiedz Link
monalajza Re: dysmorfia 09.09.10, 17:26 nawet najpiekniejszego faceta w kolejnej fazie jego charakter może pogrążyć...i w drugą stronę... jeśli facet promieniuje pewnością siebie, radością z życia, to choćby był nie wiem jak brzydki będzie przyciągał spojrzenia kobiet. (chociaz ja tam preferuję tych, którzy stoją pod ścianą i niczym nie promieniują ) Odpowiedz Link
tanebo Re: dysmorfia 09.09.10, 17:56 W pierwszej części wypowiedzi masz rację. Niestety, w drugiej bajki opowiadasz. A konkretnie jeśli będziesz bardzo pracowity to dostaniesz nagrodę. Na tym scenariuszu zasadza się scenariusz "Kopciuszka" i "Brzydkiego kaczątka". Ale to tylko bajka... Odpowiedz Link
monalajza Re: dysmorfia 09.09.10, 18:19 czy ja wiem czy taka bajka... znam dwa przypadki mężczyzn, których do przystojnych zaliczyć się nie da... nie są sami...więc co się stało...? ich żony nie są niewidome w peesie: wiem, że dwa przypadki to może niewiele, ale jednak łamią teorię "bajek" Odpowiedz Link
noajdde Re: dysmorfia 09.09.10, 17:54 Proste i naiwne pytanie. Uroda ma decydujące znaczenie. Najlepszy przykład stanowię ja, samotny od zawsze. Jest to w przypadku kobiet postępowanie logiczne ponieważ po pierwsze brzydzą się brzydotą, po drugie w zamyśle chcą mieć ładne dzieci. Aczkolwiek istnieją pewne walory natury materialnej, które u większości osobników płci przeciwnej mogą przysłonić nieco pierwsze wrażenie. Ich jednak też nie posiadam Pisząc wprost, jak jesteś brzydki i niezbyt bogaty pozostaje Ci pisanie na forum. Odpowiedz Link
bugelka Re: dysmorfia 10.09.10, 17:40 noajdde napisał: Pisząc wprost, jak jesteś brzydki i niezbyt bogaty pozostaje > Ci pisanie na forum. pieprzysz. i wiesz dobrze dlaczego Odpowiedz Link
mi-l-ja Re: dysmorfia 10.09.10, 20:39 >Jest to w przypadku kobiet postępowanie logiczne ponieważ po pierwsze brzydzą się brzydotą, To będzie bardzo nieładny chwyt, ale i tak zapytam: chciałbyś być z brzydką dziewczyną? Nie przeciętną, ale taką, którą 99 % facetów zapytanych o zdanie określi jako bardzo nieatrakcyjną... Tylko nie pisz, że w Twojej sytuacji nic innego Ci nie pozostało. Odpowiedz Link
noajdde Re: dysmorfia 10.09.10, 22:47 Szczerze to nie. Kiedyś przyjaźniłem się z taką dziewczyną. Widuje się je bardzo rzadko i współczuję im. Wiem, że z czasem nadzieja przeradza się w gorycz. Nigdy nie twierdziłem, że jestem doskonały, stanowię modelowy przykład niedoskonałości. Nie chciałbym być również z "super laską". Podejrzewam, że z kolei takie dziewczyny są strasznie puste i próżne chociażby ze względu na fakt, że wiele rzeczy przychodzi im łatwiej niż reszcie. Większość dziewczyn mi się podoba. Nigdy nie lubiłem żadnych wyborów mis i tym podobnych. Uważam je za wyjątkowo żenujący przejaw próżności i głupią ocenę człowieka. W zasadzie nikt nie mówi mi wprost, że jestem brzydki i zapewne nikt tego nie mówi wprost żadnej kobiecie, wiem jedynie, że nie podobam się płci przeciwnej Odpowiedz Link
mi-l-ja Re: dysmorfia 10.09.10, 20:53 tanebo napisał: > Moje pytanie: na ile uroda ma wpływ na powodzenie u płci pięknej? Mam na myśli > pierwszą fazę związku - poznanie i pierwsze randki. na ten temat mam parę prywatnych herezji, w które to herezje głęboko wierzę: 1) w znakomitej większości przypadków ludzie dobierają się na podobnym poziomie atrakcyjności 2) ludzie, do których czujemy sympatię, wydają się nam ładniejsi (przynajmniej ja tak mam heh) 3) wypowiedź "wygląd nie ma dla mnie żadnego znaczenia" brzmi dla mnie jak: " nie musi być superprzystojny/ bardzo ładna, może być przeciętny" chyba mało kto dopuszcza możliwość bycia z osobą, której np. niedźwiedź urwał pół twarzy... ( wiem, to był kretyński przykład ) a może ja nie doceniam swoich bliźnich? Odpowiedz Link
zarovich Re: dysmorfia 11.09.10, 10:22 Absolutnie kluczowa i fundamentalna sprawa. I nie ma tutaj żadnego znaczenia to, że w dalszej fazie bardziej istotny jest charakter i takie tam rzeczy. Bo nieatrakcyjny fizycznie facet nigdy nie dostąpi takiego zaszczytu, zostaje skreślony na starcie. Odpowiedz Link
mi-l-ja Re: dysmorfia 11.09.10, 23:06 w przeciwieństwie do brzydkiej kobiety, która - jak wiemy - może przebierać w facetach jak w ulęgałkach Odpowiedz Link
tanebo Re: dysmorfia 11.09.10, 23:34 Kobieta ma o tyle łatwiej że czasami wystarczy że jest łatwa... Odpowiedz Link
fuks0 Re: dysmorfia 11.09.10, 23:58 > Kobieta ma o tyle łatwiej że czasami wystarczy że jest łatwa... A mężczyzna, że ma kasę. Odpowiedz Link
zarovich Re: dysmorfia 12.09.10, 10:13 Jest subtelna różnica między "byciem łatwą" a posiadaniem kasy. Pierwsza rzecz to kwestia wyboru - jeśli kobieta będzie chciała to sobie faceta znajdzie, nawet jeśli jest brzydka (widywałem i widuję koszmarnie brzydkie kobiety z facetami) A kasa to już nie jest taka prosta sprawa, zamożnych jest stosunkowo niewielu Odpowiedz Link
mi-l-ja Re: dysmorfia 12.09.10, 21:25 widywałem i widuję koszmarnie brzydkie kobiety z facetami hmmm.... ciekawe... bo ja ludzi, których dałoby się określić jako koszmarnie brzydkich, a raczej oszpeconych, mogłabym policzyć na palcach jednej ręki... zaro jesteś pewien, że żyjemy na tej samej planecie? Odpowiedz Link
zarovich Re: dysmorfia 12.09.10, 21:30 Kilka pięter wyżej mieszka sobie taka jedna. Dla mnie ideał kobiecej brzydoty. A ja naprawdę jestem bardzo wyrozumiały jeśli chodzi o kobiecą urodę. Wielokrotnie jej się przyglądałem, próbując znaleźć jakiś pozytyw. Nie znalazłem. Ale faceta ma, od dłuższego czasu tego samego. W dodatku dość atrakcyjnego. Swoją drogą jakoś nie widuję pasztetów płci męskiej z kobietami, zwłaszcza takimi w miarę atrakcyjnymi. Odpowiedz Link
fuks0 Re: dysmorfia 12.09.10, 21:36 > Swoją drogą jakoś nie widuję pasztetów płci męskiej z kobietami, zwłaszcza taki > mi w miarę atrakcyjnymi. Ja natomiast widuję. Odpowiedz Link
fuks0 Re: dysmorfia 12.09.10, 21:31 1. Wyrażenie "wystarczy by była łatwa" wskazuje, że chodzi tylko o seks. 2. W przypadku gdy chodzi tylko o seks, to facet wcale zamożny być nie musi, "wystarczy" dniówka przeciętnie zarabiającego (zależnie od popytu i podaży w danej okolicy na "te" usługi). 3. Mający w kieszeni tą dniówkę facet może sobie wybrać, kobieta która jest koszmarnie brzydka (i łatwa) zbyt szerokiego wyboru nie ma. Odpowiedz Link
noajdde Re: dysmorfia 12.09.10, 22:02 I tu się mylisz, od dawna kobiety za pieniądze mają te same możliwości co meżczyźni. Od takich ofert wręcz się roi. Nie ma się co oszukiwać, samotna kobieta jest na ogół z wyboru, samotny facet jest na ogół nieudacznikiem. Odpowiedz Link
fuks0 Re: dysmorfia 12.09.10, 22:06 No z tego co słyszałem, to tak, panowie świadczą też takie usługi, tylko że... podobno liczą sobie od pań sporo więcej. >Nie ma się co oszukiwać, samotna kobieta jest na ogół z wyboru, samotny facet jest na ogół >nieudacznikiem. Bzdura. Odpowiedz Link
zarovich Re: dysmorfia 12.09.10, 22:13 Teoretycznie też może być z wyboru. Oczywiście pod warunkiem, że siebie nie oszukuje No i oczywiście taka samotność nie może oznaczać tylko braku związków, ale również wszelkich przelotnych kontaktów. Krótko mówiąc - celibat na maksa Znajdziesz wielu wartościowych, poukładanych i atrakcyjnych facetów którzy prowadzą takie życie? Oczywiście pomijamy duchownych i takich tam Odpowiedz Link
fuks0 Re: dysmorfia 12.09.10, 22:41 > Znajdziesz wielu wartościowych, poukładanych i atrakcyjnych facetów którzy prow > adzą takie życie? Oczywiście pomijamy duchownych i takich tam A znajdziesz wiele takich kobiet? Wątpię. Sytuacja w przypadku obu płci jest bardzo zbliżona. Istnieje jeszcze kwestia wymagań, które mogą być spełniane przez niewielką grupkę osobników płci przeciwnej. Odpowiedz Link
zarovich Re: dysmorfia 12.09.10, 23:48 A napisałem tak gdzieś? Jeśli ktoś jest atrakcyjny to będzie często miał okazje do pozbycia się samotności, choćby na jedną noc. Co do wymagań......osoba atrakcyjna przeważnie ma duże wymagania, bo też adoratorów jest cały wianuszek. A ktoś nieciekawy.....cóż.......nawet jeśli ma bardzo skromne wymagania to i tak zazwyczaj nic mu się nie trafi. Odpowiedz Link
fuks0 Re: dysmorfia 13.09.10, 01:01 > A napisałem tak gdzieś? Bezpośrednio nie, ale do tego chyba zmierzałeś. > Jeśli ktoś jest atrakcyjny to będzie często miał okaz > je do pozbycia się samotności, choćby na jedną noc. Atrakcyjne osoby statystycznie więcej z pewnością okazji mają, ale to tez zależy od tego czy dana osoba takich okazji szuka. > Co do wymagań......osoba atrakcyjna przeważnie ma duże wymagania, bo też adorat > orów jest cały wianuszek. Wysoka atrakcyjność nie musi wcale nieść za sobą wysokich wymagań, niektórzy biorą pierwszą lepszą osobę z brzegu. > A ktoś nieciekawy.....cóż.......nawet jeśli ma bardzo > skromne wymagania to i tak zazwyczaj nic mu się nie trafi. Jakby miał takie skromne, to "trafiłby" zapewne na kogoś równie "nieciekawego". Odpowiedz Link
mi-l-ja Re: dysmorfia 14.09.10, 19:48 fuks... ratujesz moją wiarę w człowieka rozsądnego... Odpowiedz Link
konwaliowa1 Re: dysmorfia 12.09.10, 09:58 Może ten artykuł coś wyjaśni? www.figa.pl/Czy-ladni-ludzie-sa-mniej-dojrzali-a409 Odpowiedz Link
tanebo Re: dysmorfia 12.09.10, 10:39 Coś w tym jest. Przypomniał mi się film "czterdziestoletni prawiczek". Przed filmem była scena w której ludzie opowiadali jak szukają partnera. Jakiś budowlaniec zapisał się na kurs języka dla obcokrajowców by podrywać uczęszczające nań kobiety. Jakaś kobieta chodzi po supermarkecie i zagląda facetom w koszyki. Generalnie zaliczali porażki. Na koniec pokazano parę modeli. On mówi: "podrywanie? A jest z tym jakiś problem?" Odpowiedz Link
martakrk89 Re: dysmorfia 13.09.10, 00:18 w pierwszej fazie związku uroda ma baaardzo duże znaczenie jednak na szczęscie ilu ludzi, tyle gustów Odpowiedz Link