smutno mi

08.03.11, 20:16
Smutno mi jest tym bardziej, im ładniej za oknem. Piękny dzień, piękne święto, dzień taki długi a ja jestem sama. I tak się zastanawiam, czy ze mną jest coś nie tak (tylko nie to) czy może po prostu takie czasy teraz, że jest się samemu. Jestem sama na co dzień, w mieście w którym mieszkam nie znam nikogo, trudno w to uwierzyć, ale nie mam z kim iść do kina czy na zakupy. Gdzie indziej się uczyłam, zupełnie gdzie indziej mieszkam a w pracy jest nas tylko 10 osób, i to sporo starszych ode mnie. Nie chce mi się żyć, gdy pomyślę, że znowu sama będę chodzić na spacery, jeździć na rowerze. I co dziwne mam męża, który niestety bardzo dużo pracuje, zatem w grę wchodzi wyjście na spacer bardzo późnym wieczorem czyli wcale. Nie szukam przygody, kochanka, nie w tym rzecz - szukam tylko towarzystwa na wyjście na przykład do kina.
Pierwszy raz nie cieszy mnie wiosna, bo znowu sama, wszędzie sama. Już nie jestem optymistką.
    • xzarovichx Re: smutno mi 08.03.11, 20:21
      Hmmm a gdyby Twój mąż pracował mniej - i tym samym mniej zarabiał - to czy odpowiadałaby Ci taka sytuacja?
      • konwalijka-to-ja Re: smutno mi 08.03.11, 20:25
        Cóz niestety problemem nie są pieniądze, pracuję i nie narzekam, tylko ta samotność
        • xzarovichx Re: smutno mi 08.03.11, 20:37
          Skoro problemem nie są pieniądze to w takim razie o co chodzi? Pracoholika masz w domu?
          • konwalijka-to-ja Re: smutno mi 08.03.11, 20:53
            Mąż ma taką pracę, że pracuje po prostu długo, zatem ciężko jest nam razem gdzieś wyjść, zresztą dla niego wątpliwą atrakcją jest chodzenie ze mną w celu kupna np kolejnej bluzki. Pieniądze nie są problemem, mąż mnie nie utrzymuje, jest serwisantem min. kas fiskalnych, stąd czas pracy bardzo eleastyczny
    • mi-l-ja Re: smutno mi 08.03.11, 20:28
      Hmm... a myślałaś o tym, żeby zapisać się na jakiś kurs np. językowy albo zacząć chodzić na jakiekolwiek zajęcia tzw. dodatkowe wink? Znajomości zawarte w takich okolicznościach przyrody nie są może najtrwalsze i zwykle nie jest to przyjaźń do końca życia, ale przynajmniej mamy z kim wyskoczyć na kawę. smile
    • mi-l-ja Re: smutno mi 08.03.11, 20:36
      Jeszcze tylko jedno krótkie pytanie: szukasz pana czy pani? tongue_out
      • konwalijka-to-ja Re: smutno mi 08.03.11, 20:49
        Szukam koleżanki na wspólne wyjścia do kina , kawę czy zakupy ciuchowe, miłość już znalazłam, kochanka nie szukam - to tak pokrótce.
        Zatem czas zapisać się na aerobik, dzieki za podpowiedź
    • rafae Re: smutno mi 08.03.11, 20:59
      "coraz bardziej lubię niebieskie sukienki...
      coraz szybciej jeżdżę...
      zasłaniam ręką twarz, bo jest mi wstyd...
      smutno mi..."
    • nataliana81 Re: smutno mi 18.04.11, 08:37
      Nie jestes sama jak tak samo sie czuje.Samotnosc dokucza mi juz od bardzo dlugiego czasu .Nie bede pisac ile bo i tak mi nikt nie uwierzy.Napisz do mnie Nataliana27@wp.pl.Gosia
      • jowitka.col Re: smutno mi 28.04.11, 12:00
        Czasami spotykamy ciekawych ludzi , nie umiemy ich docenić, łączą nas z nimi niesamowite uczucia, jakis ' błysk kosmosu". Ale nie umiemy tego docenić, czas ucieka szybko, coś miało się rozwinąć, ale nikt nie podał ręki, nie pomógł finansowo, powoli zgasła iskierka jakiejś idei, zgasł zapał i już taki sam się w kosmosie nie powtórzy, świat na tym stracił bezpowrotnie. To jest karygodne, ale nieświadome działanie człowieka, czyli nie wiesz, nie odpowiadasz. Pisze to z własnego doświadczenia, myślalam że spotkalam własciwego czlowieka, bo wyksztalconego, nic bardziej błędnego. Wykształcony, to nie znaczy że mądry i wszystko wie. Szkoda.
    • noajdde Re: smutno mi 28.04.11, 16:38
      Smutek jest nieodłączną częścia samotności. Smutni ludzie nie są lubiani przez co ich samotność jeszcze bardziej się pogłębia. Samotność jak choroba, nie leczona w końcu staje się nieuleczalna.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja