konwalijka-to-ja
08.03.11, 20:16
Smutno mi jest tym bardziej, im ładniej za oknem. Piękny dzień, piękne święto, dzień taki długi a ja jestem sama. I tak się zastanawiam, czy ze mną jest coś nie tak (tylko nie to) czy może po prostu takie czasy teraz, że jest się samemu. Jestem sama na co dzień, w mieście w którym mieszkam nie znam nikogo, trudno w to uwierzyć, ale nie mam z kim iść do kina czy na zakupy. Gdzie indziej się uczyłam, zupełnie gdzie indziej mieszkam a w pracy jest nas tylko 10 osób, i to sporo starszych ode mnie. Nie chce mi się żyć, gdy pomyślę, że znowu sama będę chodzić na spacery, jeździć na rowerze. I co dziwne mam męża, który niestety bardzo dużo pracuje, zatem w grę wchodzi wyjście na spacer bardzo późnym wieczorem czyli wcale. Nie szukam przygody, kochanka, nie w tym rzecz - szukam tylko towarzystwa na wyjście na przykład do kina.
Pierwszy raz nie cieszy mnie wiosna, bo znowu sama, wszędzie sama. Już nie jestem optymistką.