mam 41 i jestem sam

29.03.11, 13:42
Przeczytałem poprzedni wątek.Mógłbym go dosłownie przepisać,tylko dodam,jestem z łódzkiego.Życie w samotności jest koszmarem.Jestem wysokim(hmm..podobno przystojnym facetem).Czy nie ma kobiety,która chciałaby stworzyć ze mną dom,do którego chcielibyśmy wracać,która widząc mnie miałaby szczęście w oczach, a ja bez niej byłbym nieszczęśliwy?
    • istotazwenus Re: mam 41 i jestem sam 29.03.11, 21:15
      Spoko ...pewnie jest masa kobiet w łódzkim ktora chce miec "szczęście w oczach" na widok ukochanej osoby...smile nikt nie lubi samotności......
      "nigdy nie jest za pózno na milośc ale zawsze jest za wczesnie na samotnośc"
      szkoda ze nie jestes z mazowieckiego....smile
      • anirat Re: mam 41 i jestem sam 29.03.11, 21:19
        niestety ode mnie tez daleko wink
        • stusumo Re: mam 41 i jestem sam 30.03.11, 18:23
          Dochozdę do wniosku,że Łódz jest chyba miastem mężczyzn,a kobiety nie czują się samotne.albo nie mają potrzeby pójścia do klubu,do teatru,kina,nie lubią kolacyjek przy świecach,spacerów,wędrówek,szybkiej jazdy samochodem itd.Do licha ...Ach .,teraz kobiety zajęte są robieniem kariery...
    • piorex12 mam 41 i jestem sam 30.03.11, 18:15
      Moim zdaniem atrakcyjnych i inteligentnych kobiet w tym wieku juz nie ma. I raczej trzeba nastawic się na zycie w samotnosci. Moze bedzie to lepsze rozwiazanie niz zycie w zgniłym zwiazku nie dajcym zadnego poczucia stabilizacji i rozwoju a zyc tylko po to by "życ w zwiazku" to nie ma sensu.
      • stusumo Re: mam 41 i jestem sam 30.03.11, 20:40
        No właśnie z takiego związku niedawno się wyzwoliłem i sądziłem,że będę mógł być jeszcze dla kogoś partnerem na dalsze lata.Poczytaj tu na forum ile jest samotnych,którym tak jak mnie jest okropnie,ale widocznie trwają w tym cierpiętniczo ,może nie mają odwagi na zmianę?
        • xzarovichx Re: mam 41 i jestem sam 30.03.11, 20:52
          Niektórzy są samotni przez chwilę. Inni odczuwają samotność choć obiektywnie samotni nie są.
          Inni czekają na księcia/księżniczkę z bajki. Jeszcze inni kompletnie nie wiedzą czego właściwie chcą. W końcu masz takich którzy są już długo samotni i po prostu nikt ich nie chce.
        • piorex12 mam 41 i jestem sam 31.03.11, 16:19
          Moim zdaniem tu jest duzo placzek i nie moga pogodzic sie z tym ,ze sa same. Oni nie moga byc moze zrozumiec, że samotnośc moze byc ich przeznaczeniem. Ja juz to dawno zrozumiałem wlasnie po braku powodzenia u atrakcyjnych i inteligentnych kobiet. Moja oferta byla zwyczajnie mało konkurencyjna. Dzisiejsze kobiety w porownaniu do kobiet z lat ubiegłych kieruja sie innymi wartosciami przy wyborze partnera. Ja byłem i jestem inaczej wychowany co przeplaciłem brakiem powodzenia a tym samym skazaniem na samotnośc. Bo to jest w moim przypadku lepsze niz zwiazek na siłe z byle kim i bez przyszlosci dla nas obojga.
      • istotazwenus Re: mam 41 i jestem sam 31.03.11, 08:10
        piorex12 napisał:

        > Moim zdaniem atrakcyjnych i inteligentnych kobiet w tym wieku juz nie ma. I rac
        > zej trzeba nastawic się na zycie w samotnosci. Moze bedzie to lepsze rozwiazani
        > e niz zycie w zgniłym zwiazku nie dajcym zadnego poczucia stabilizacji i rozwoj
        > u a zyc tylko po to by "życ w zwiazku" to nie ma sensu.
        O nie nie zgadzam się z tym co piszesz.......jak to nie ma ?...sa tylko nie kazdy ma farta ich spotkać......a podobno w tym wieku kobiety sa najbardziej atrakcyjne , zmyslowe i namiętne....smile ....
        Absolutnie nie nastawiaj sie na zycie w samotności.....znam takie związki ludzi po przejściach które sa szczęsliwe....Ci ludzie wiedzą co jest cenne w zyciu.......jak wazna jest bliskośc drugiej kochanej osoby.......
        • piorex12 mam 41 i jestem sam 31.03.11, 16:15
          O nie nie zgadzam się z tym co piszesz.......jak to nie ma ?...sa tylko nie kazdy ma farta ich spotkać......a podobno w tym wieku kobiety sa najbardziej atrakcyjne , zmyslowe i namiętne.... ....
          Absolutnie nie nastawiaj sie na zycie w samotności.....znam takie związki ludzi po przejściach które sa szczęsliwe....Ci ludzie wiedzą co jest cenne w zyciu.......jak wazna jest bliskośc drugiej kochanej osoby.....
          No własnie1 Mi nie było dane wzbudzic zainteresowania swoja osobą u atrakcyjnych i inteligentnych kobiet. A pozostała grupa kobiet to traktowała mnie jako tzw awaryjnego do czasu znalezienia sobie kogos lepszego.
          Dzisiaj staram sie na pewne sprawy patrzec juz z pewną dozą ostroznosci i juz mi tak naprawde nie zalezy na zwiazku. Ja jestem realista a nie marzycielem. Wiem co jest mozliwe a co nie. I nie mam zamiaru zyc w swiecie fantazji.
          • istotazwenus Re: mam 41 i jestem sam 31.03.11, 20:49
            > No własnie1 Mi nie było dane wzbudzic zainteresowania swoja osobą u atrakcyjnyc
            > h i inteligentnych kobiet. A pozostała grupa kobiet to traktowała mnie jako tz
            > w awaryjnego do czasu znalezienia sobie kogos lepszego.
            > Dzisiaj staram sie na pewne sprawy patrzec juz z pewną dozą ostroznosci i juz m
            > i tak naprawde nie zalezy na zwiazku. Ja jestem realista a nie marzycielem. Wie
            > m co jest mozliwe a co nie. I nie mam zamiaru zyc w swiecie fantazji.
            Czemu jako "awaryjnego"......widocznie nie trafiałes na kobiety....stałe w uczuciach...smile
            Wiesz ja tez staram sie nie byc romantyczna marzycielką tylko realistka i wiem jakie sa realia......tylko ja w cos tam jeszcze wierzę na pewno w siebie i w nielicznych ludzi......smile pomimo ze życie dało mi takiego kopa ze nie powinnam juz w nikogo wierzyc......ale z natury jestem marzycielką......smile
            Czyli jesli nie zalezy Ci na związku to znaczy ze nie chcesz miec obok kochanej osoby? Czy po prostu polubiłes samotnośc?
            • piorex12 mam 41 i jestem sam 01.04.11, 19:51
              istotazwenus napisała:

              > > No własnie1 Mi nie było dane wzbudzic zainteresowania swoja osobą u atrak
              > cyjnyc
              > > h i inteligentnych kobiet. A pozostała grupa kobiet to traktowała mnie j
              > ako tz
              > > w awaryjnego do czasu znalezienia sobie kogos lepszego.
              > > Dzisiaj staram sie na pewne sprawy patrzec juz z pewną dozą ostroznosci i
              > juz m
              > > i tak naprawde nie zalezy na zwiazku. Ja jestem realista a nie marzyciele
              > m. Wie
              > > m co jest mozliwe a co nie. I nie mam zamiaru zyc w swiecie fantazji.



              > Czemu jako "awaryjnego"......widocznie nie trafiałes na kobiety....stałe w uczu
              > ciach...smile

              Byc może. Chocież w przeszłosci znałem bardzo duzo kobiet. Chocież mam wrazenie, ze sporo ich było. I jak pokazuje zycie to one były lepsze.


              > Wiesz ja tez staram sie nie byc romantyczna marzycielką tylko realistka i wiem
              > jakie sa realia......tylko ja w cos tam jeszcze wierzę na pewno w siebie i w ni
              > elicznych ludzi......smile pomimo ze życie dało mi takiego kopa ze nie powinnam ju
              > z w nikogo wierzyc......ale z natury jestem marzycielką......smile

              Ja w przeciwieństwie do Ciebie przestałem wierzyc w bajki. Bo to moim zdaniem prowadzi do powstawiana urojen i w konsekwencji do zaburzen na tel psychicznym.

              Czyli jesli nie zalezy Ci na związku to znaczy ze nie chcesz miec obok kochane
              > j osoby? Czy po prostu polubiłes samotnośc?

              Ja już na dzien dzisiejszy pokochałem swoja samotnosc. Zbyt wiele zainwestowałem w nią, bym cos juz zmienił. A z reszta nie wiem czy zwiazek dobrze mi by zrobił. Wydaje mi sie, że NIE

              • istotazwenus Re: mam 41 i jestem sam 01.04.11, 21:44
                piorex12 napisał:

                Ja już na dzien dzisiejszy pokochałem swoja samotnosc. Zbyt wiele zainwestow
                > ałem w nią, bym cos juz zmienił. A z reszta nie wiem czy zwiazek dobrze mi by
                > zrobił. Wydaje mi sie, że NIE

                Zazdroszcze Ci jednej rzeczy że potrafiłeś pokochac samotnośc...ja na dzien dzisiejszy nie potrafię.......choc bardzo chciałabym ....
                Tylko zastanawia mnie jedna rzecz dla czego jednym jest dobrze w tej samotności a innym nie.......czy to wynika z "za małej inwestycjii w siebie ".......czy z osobowości danej istoty.....
                Piorex12 a może to jest też tak ze nigdy nie trafiłes na takie intensywne "Tsunami "które zburzyło Ci ducha i ciało....oczywiście to moja hipoteza fantasty......wysnuta z tego co napisałes.....big_grin...zart
                • xzarovichx Re: mam 41 i jestem sam 01.04.11, 22:31
                  A ja sądzę że to przede wszystkim kwestia przyzwyczajenia. Zaakceptowania rzeczywistości.
                  Na początku się miotasz, próbujesz za wszelką cenę to zmienić. Ale to się nie udaje, przychodzi pierwsze zwątpienie. Walczysz dalej, nieco spokojniej, próbujesz zmienić swoją sytuację.
                  Ale nie ma żadnych efektów, tylko seria porażek. To trwa czasem bardzo długo. W pewnym momencie sobie uświadamiasz że prawdopodobnie niczego na tym polu nie zdziałasz. Co gorsza nie potrafisz już sobie wyobrazić siebie w sytuacji odmiennej od samotności, a nawet stwierdzasz że zmiana by przyniosła więcej szkód niż pożytku. I nawet nie jest ci jakoś szczególnie smutno, nie zadręczasz się, nie wpadasz w depresję masz swoje życie, świat, zajęcia itp itd Czasami może uświadamiasz sobie że w twoim życiu nie ma czegoś zupełnie zwyczajnego co mają inni.
                  I właściwie niczego już nie robisz by zmienić swój stan, ewentualnie czasem "skreślisz kupon w totka" bo przecież zrozumiałeś że znalezienie kogoś to zdarzenie z gatunku nieprawdopodobnych.
                  • noajdde Re: mam 41 i jestem sam 02.04.11, 10:35
                    Wpierw jest zaprzeczenie, później złość, depresja aż wreszcie akceptacja smile
                    • istotazwenus Re: mam 41 i jestem sam 02.04.11, 10:41
                      noajdde napisał:

                      > Wpierw jest zaprzeczenie, później złość, depresja aż wreszcie akceptacja smile

                      To ja jestem na samym poczatku.........wolałabym byc juz w takim razie na akceptacji sad
                      • noajdde Re: mam 41 i jestem sam 02.04.11, 11:12
                        W pewnym momencie jest już za późno, nie ma odwrotu. Ciesz się więc z tego, że jesteś na początku.
                        • istotazwenus Re: mam 41 i jestem sam 02.04.11, 16:07
                          noajdde napisał:

                          > W pewnym momencie jest już za późno, nie ma odwrotu. Ciesz się więc z tego, że
                          > jesteś na początku.
                          Ciesze sie ...naprawdę możesz poodnieśc na duchu...big_grin
                          A może to jest tak ze jest to bardziej przeznaczenie kto ma byc sam i nie warto wtedy walczyc......tylko poddac sie na poczatku ?
                          • noajdde Re: mam 41 i jestem sam 02.04.11, 16:16
                            To, że zaakceptowałem, że musi być jak jest nie oznacza, że jest mi lekko. Przeznaczenie czy nie, po prostu wiem, że nigdy nie będę dla kogokolwiek coś wart. Gdybym do tego nie akceptował samego siebie, życie byłoby prawdziwym koszmarem.
                            • istotazwenus Re: mam 41 i jestem sam 02.04.11, 16:20
                              noajdde napisał:

                              > To, że zaakceptowałem, że musi być jak jest nie oznacza, że jest mi lekko. Prze
                              > znaczenie czy nie, po prostu wiem, że nigdy nie będę dla kogokolwiek coś wart.
                              Dlaczego tak myslisz ze nie bedziesz dla kogokolwiek cos wart ? skąd to wiesz?
                              czy Ty byłeś kiedykolwiek zakochany?
                              • noajdde Re: mam 41 i jestem sam 02.04.11, 16:27
                                Wiem to z autopsji. Nigdy nie byłem w związku a jestem w wieku, w którym większość zdążyła się już znudzić własną żoną tongue_out
                                • istotazwenus Re: mam 41 i jestem sam 02.04.11, 17:44
                                  noajdde napisał:

                                  > Wiem to z autopsji. Nigdy nie byłem w związku a jestem w wieku, w którym większ
                                  > ość zdążyła się już znudzić własną żoną tongue_out
                                  A jaki to wiek....tongue_out...zapytam....a może to jest tak ze ci co byli w długim związku potem trudniej im pokochac samotnośc......a ci co nigdy nie byli to po prostu tego nie znaja i egoistycznie patrza na świat tongue_out
                                  • noajdde Re: mam 41 i jestem sam 02.04.11, 19:05
                                    Samotności nie można pokochać. Można ją co najwyżej znienawidzić. Ci, którzy piszą inaczej, najpewniej nie byli samotni zbyt długo.
                                    • beja_81 Re: mam 41 i jestem sam 02.04.11, 19:33
                                      tak nie na temat wink... nie wybierasz się czasem 9-10 kwietnia na forumowe spotkanie?
                                      • noajdde Re: mam 41 i jestem sam 02.04.11, 20:09
                                        Nic nie wiem o żadnym spotkaniu. Jednak 10-tego mam egzamin. Mam spore domniemania, że go nie zdam, co specjalnie mnie nie niepokoi. Jednak jak się na nim nie pojawię, trener nie będzie zadowolony tongue_out Zresztą, nawet jakbym pojawił się na tym spotkaniu jedynym moim "osiągnięciem" byłoby rozczarowanie i zażenowanie jakie wzbudziłbym moją osobą wśród tych którzy jeszcze tego nie doświadczyli.
                                        • beja_81 Re: mam 41 i jestem sam 02.04.11, 20:48
                                          i takiej odpowiedzi się obawiałam... ale masz jeszcze tydzień i chociaż nie poddawaj się z tym egzaminem...
                                          a to spotkanie to nie wybory miss i mistera forum, więc luz... smile
                                          • noajdde Re: mam 41 i jestem sam 02.04.11, 21:16
                                            A to zdjęcie w wizytówce czemu tyłem? Bo figura widzę, zgrabna.
                                            • beja_81 Re: mam 41 i jestem sam 02.04.11, 21:42
                                              > A to zdjęcie w wizytówce czemu tyłem?
                                              Już tyle razy byłam przodem...że nadszedł czas by pokazać, że tył też mam wink

                                              > Bo figura widzę, zgrabna.
                                              a dziękuję smile
                                    • istotazwenus Re: mam 41 i jestem sam 02.04.11, 21:31
                                      noajdde napisał:

                                      > Samotności nie można pokochać. Można ją co najwyżej znienawidzić. Ci, którzy pi
                                      > szą inaczej, najpewniej nie byli samotni zbyt długo.
                                      w końcu sie zgadzamy ze nie można pokochac samotności......
                                      • xzarovichx Re: mam 41 i jestem sam 02.04.11, 21:41
                                        Ale można się przyzwyczaić i ją zaakceptować. Zresztą ma ona niewątpliwie kilka plusów np. osoba samotna ma dużo czasu dla siebiesmile
                                        • istotazwenus Re: mam 41 i jestem sam 02.04.11, 21:47
                                          xzarovichx napisał:

                                          > Ale można się przyzwyczaić i ją zaakceptować. Zresztą ma ona niewątpliwie kilka
                                          > plusów np. osoba samotna ma dużo czasu dla siebiesmile
                                          Hm...w końcu sie zgadzamy....smile
                                      • piorex12 mam 41 i jestem sam 03.04.11, 12:51
                                        istotazwenus napisała:

                                        > noajdde napisał:
                                        >
                                        > > Samotności nie można pokochać. Można ją co najwyżej znienawidzić. Ci, któ
                                        > rzy pi
                                        > > szą inaczej, najpewniej nie byli samotni zbyt długo.
                                        > w końcu sie zgadzamy ze nie można pokochac samotności......
                                        Mozna tylko trzeba chcieć!
                                        • istotazwenus Re: mam 41 i jestem sam 03.04.11, 21:15
                                          piorex12 napisał:

                                          > istotazwenus napisała:
                                          >
                                          > > noajdde napisał:
                                          > >
                                          > > > Samotności nie można pokochać. Można ją co najwyżej znienawidzić. C
                                          > i, któ
                                          > > rzy pi
                                          > > > szą inaczej, najpewniej nie byli samotni zbyt długo.
                                          > > w końcu sie zgadzamy ze nie można pokochac samotności......
                                          > Mozna tylko trzeba chcieć!
                                          Chciałam..chcę......na dzien dzisiejszy nie potrafię.......może to wynika z osobowości człowieka.....
                  • istotazwenus Re: mam 41 i jestem sam 02.04.11, 10:39

                    To smutne co napisałeś........a w totka juz też czasem tylko gram.....
                    • xzarovichx Re: mam 41 i jestem sam 02.04.11, 10:56
                      Co w tym smutnego?
                      • istotazwenus Re: mam 41 i jestem sam 02.04.11, 16:16
                        xzarovichx napisał:

                        > Co w tym smutnego?
                        Smutne jest to ze można sie przyzwyczaic do samotności
                        • xzarovichx Re: mam 41 i jestem sam 02.04.11, 17:15
                          Czasami nie ma się wyboru. Lepiej zająć się czymś innym, postawić sobie możliwe do zrealizowania cele a nie bujać w obłokach i tracić energię na mrzonki.
                          • piorex12 Re: mam 41 i jestem sam 02.04.11, 17:23
                            xzarovichx napisał:

                            > Czasami nie ma się wyboru. Lepiej zająć się czymś innym, postawić sobie możliwe
                            > do zrealizowania cele a nie bujać w obłokach i tracić energię na mrzonki.
                            Otóż to! Zgadzam się.
                            • istotazwenus Re: mam 41 i jestem sam 02.04.11, 17:50

                              piorex12 napisał:

                              > xzarovichx napisał:
                              >
                              > > Czasami nie ma się wyboru. Lepiej zająć się czymś innym, postawić sobie m
                              > ożliwe
                              > > do zrealizowania cele a nie bujać w obłokach i tracić energię na mrzonki
                              > .
                              > Otóż to! Zgadzam się.
                              Panowie jestem pod wrażeniem .....jesli bliskośc drugiej kochanej osoby to "mrzonki" to ja faktycznie jestem z WENUS tongue_out
                              Ja nie bujam w obłokach .....poprostu wierze w ludzi...jeszcze....a w siebie najbardziej.
                              • xzarovichx Re: mam 41 i jestem sam 02.04.11, 18:33
                                Mrzonka to marzenie, coś nierealnego. I jak najbardziej w przypadku doświadczeń czy perypetii niektórych ludzi to określenie pasuje. Tak samo mikroskopijne szanse mam np. na to żeby mnie Google zatrudniło - no chyba że w roli sprzątacza albo stróża nocnegosmile
                                • istotazwenus Re: mam 41 i jestem sam 02.04.11, 21:27
                                  xzarovichx napisał:

                                  > Mrzonka to marzenie, coś nierealnego. I jak najbardziej w przypadku doświadczeń
                                  > czy perypetii niektórych ludzi to określenie pasuje. Tak samo mikroskopijne sz
                                  > anse mam np. na to żeby mnie Google zatrudniło - no chyba że w roli sprzątacza
                                  > albo stróża nocnegosmile
                                  Ale bez marzeń człowiek nie istnieje......nie zapominaj ze żadna praca nie hańbi smile
                                  zawsze możesz dostac sie do ochrony w stolicy...spoko big_grin
                                  • xzarovichx Re: mam 41 i jestem sam 02.04.11, 21:35
                                    To trochę tak jak byś powiedziała głodującemu który marzy u sutym posiłku, że pomarzyć to piękna rzeczsmile O ile mi wiadomo rozmowa dotyczyła rzeczy zupełnie zwyczajnej jaka w przypadku niektórych osób urasta do miana nierealnego marzenia, kompletnej fikcji.
                                    • istotazwenus Re: mam 41 i jestem sam 02.04.11, 21:51
                                      xzarovichx napisał:

                                      > To trochę tak jak byś powiedziała głodującemu który marzy u sutym posiłku, że p
                                      > omarzyć to piękna rzeczsmile O ile mi wiadomo rozmowa dotyczyła rzeczy zupełnie zw
                                      > yczajnej jaka w przypadku niektórych osób urasta do miana nierealnego marzenia,
                                      > kompletnej fikcji.
                                      O nie ....nie można tego tak porównywac...nierealne marzenie to wygrana w totka .....big_grin
                                      a rzeczy zwyczajne ...czasem sie spełniają PESYMISTO tongue_out
                                      • xzarovichx Re: mam 41 i jestem sam 02.04.11, 21:57
                                        Głodujące dziecko gdzieś w środku Afryki........przecież posiłek to coś zupełnie zwyczajnego, osoba niepełnosprawna chciałaby pobiegać, to też jest coś zupełnie pospolitego, a jednak urasta to do miana marzenia, które raczej się nie spełni.
                                        I niestety w niektórych przypadkach omawiana, zupełnie zwyczajna dziedzina życia staje się marzeniem. Choć jak widzę niektórym strasznie trudno to pojąć
                                        Rzeczy zwyczajne czasami są nierealne.
                                        • istotazwenus Re: mam 41 i jestem sam 02.04.11, 22:08
                                          xzarovichx napisał:

                                          > Głodujące dziecko gdzieś w środku Afryki........przecież posiłek to coś zupełni
                                          > e zwyczajnego, osoba niepełnosprawna chciałaby pobiegać, to też jest coś zupełn
                                          > ie pospolitego, a jednak urasta to do miana marzenia, które raczej się nie speł
                                          > ni.
                                          > I niestety w niektórych przypadkach omawiana, zupełnie zwyczajna dziedzina życi
                                          > a staje się marzeniem. Choć jak widzę niektórym strasznie trudno to pojąć
                                          > Rzeczy zwyczajne czasami są nierealne.
                                          Poddaję sie ...ale nie na całej lini frontu.....zwyczajne dziedziny zycia tez sie róznia .....nie możemy porownywac rzeczy które z góry wiemy ze sa nierealne do spelnienia .....ja nie jestem fantastką ......jestem realistką smile
                                          • xzarovichx Re: mam 41 i jestem sam 02.04.11, 22:15
                                            Ja również jestem realistą. I właśnie mówimy o dziedzinie która w moim przypadku jest praktycznie niemożliwa do spełnienia.
                                            • istotazwenus Re: mam 41 i jestem sam 02.04.11, 22:22
                                              xzarovichx napisał:

                                              > Ja również jestem realistą. I właśnie mówimy o dziedzinie która w moim przypadk
                                              > u jest praktycznie niemożliwa do spełnienia.
                                              I własnie tego nie rozumiem dlaczego z góry zakładasz ze niemozliwa do spełnienia......proszę o realny argument smile
                                              • xzarovichx Re: mam 41 i jestem sam 02.04.11, 22:33
                                                Dotychczasowe doświadczenia. Świadomość własnych ułomności.
                                                Mówiąc dosadniej - nie otrzymam posady w google bo zwyczajnie brakuje mi intelektu.
                                                Tak samo nie trafi mi się atrakcyjna partnerka bo sam jestem skrajnie nieatrakcyjny.
                                                Wystarczy?
                                                • istotazwenus Re: mam 41 i jestem sam 02.04.11, 22:50
                                                  Nie to za mało...tongue_out
                                                  Doświadczenia to rozumiem.....a ułomności ma kazdy......to juz Twoja ocena co do intelektu....
                                                  skąd wiesz dla kogo możesz byc atrakcyjny a dla kogo nie?.....są rózne gusta ..tak?
                                                  może odrazu napisz ze ..."poddales " sie kiedys i jest Ci z tym dobrze....
                                                  czy Ty lubisz siebie Xzarovichx?
                                                  atrakcyjnośc jest atutem nie przeczę...ale to nie wszystko.....życie to pokazuje...
                                                  • xzarovichx Re: mam 41 i jestem sam 02.04.11, 23:05
                                                    Ułomności ma każdy. Ale w różnej ilości i w różnej skali. Intelekt akurat można w jakimś stopniu zmierzyć, poza tym jak się pożyje ponad 30 lat to pewne rzeczy można dostrzec. W szczególności braki, niekiedy dość duże. I nie jest to bynajmniej kwestia samooceny, to zupełnie coś innego.

                                                    Ehhh setny raz piszę te rzeczy. Naprawdę. Ciągle to samo. Ciągle jakieś niedowierzanie.

                                                    Skąd wiem? Bo jakoś nie trafiają się kobiety które by mnie uznały za atrakcyjnego. Atrakcyjność jest trochę jak (kontynuujmy analogię pracy) CV - nie mówi wszystkiego o kandydacie ale pozwala przeprowadzić pierwszy etap selekcji. Jeśli ktoś ma nieatrakcyjne (w merytorycznym sensie) to niestety ale dużo nie zdziała na tym polu.
                                                    Z atrakcyjnością jest podobnie - najlepiej to widać w necie na różnych portalach randkowychbig_grin
                                                    A gusta.......chyba nie są aż tak bardzo różne. Poza tym co z tego że jedna kobieta na milion uzna mnie za atrakcyjnego? Znowu sprowadzamy problem do totolotkasmile

                                                    Czy lubię siebie? Skomplikowana kwestia. Nie przepadam za swoją fizycznością (acz ją akceptuję) i mam kompleks na punkcie ubogiego intelektu. Poza tym siebie lubięsmile

                                                    Czemu pytasz mnie o takie rzeczy?
                                                  • istotazwenus Re: mam 41 i jestem sam 03.04.11, 14:12
                                                    Wiesz mnie zgadzam się z Toba w kwestii atrakcyjności ...czasem może ktos się nie podobac na pierwszy rzut oka ale jesli go poznasz bliżej...posłuchasz......wiesz kobiety w pewnym wieku patrza na facetów juz trochę inaczej.......atrakcyjnośc schodzi na drugi plan......liczy się człowiek...pewnie powiesz ze sie myle..byc może jestem starej daty.......trochę juz przezylam .....moze sie faktycznie okazac ze nie znam sie na facetach....big_grin
                                                    zawsze jest tak ze kobiety szukaja tego czegoś....nieokreślonego w meżczyznach......może to byc osobowośc...cieplo..czulośc.......nie zamierzam Cie przekonywac ze nie każdej kobiecie podoba się powalajacy atrakcyjny ...jesli nie ma tego czegoś w sobie to raczej tez nie ma szans.......
                                                    a etap portali to mam za soba......powiem tak ze tam okazuje się malo istot szuka uczuc...tongue_out...takie portale to strata czasu ....
                                                    a jesli trafiłaby sie ta jedna na milion co by na Twój widok miała "szczęście w oczach " to co .....wtedy? pomyslałbys ze to nie możliwe....big_grin
                                                    Pytam z ciekawości..smile
                                                  • xzarovichx Re: mam 41 i jestem sam 03.04.11, 14:39
                                                    Przyznam bez bicia że nie wiem czego szukają starsze panie. Zauważyłem jednak że z wiekiem wymagania rosną. Narastają. Cały czas. Smarkata licealistka czy studentka to pikuś w porównaniu z kobietą po 30. Przynajmniej tak by wynikało z moich obserwacji i doświadczeń na przełomie wielu lat.
                                                    Ja niestety nie mam kobiecie zbyt wiele do zaoferowania bo nie posiadam ani atrakcyjnego cielska ani odpowiednio zasobnego portfela tudzież innych zasobów w rodzaju np. domu. W rezultacie nie nadaję się ani na kochanka (z racji braku atrakcyjności) ani też męża (z racji braku majątku)
                                                    Tak, podobno kobiety szukają tego czegoś. Nie wiem co to jest, ale zauważyłem że ja tego nie posiadam. A portale to całkiem dobry test własnej atrakcyjności. Jeśli ktoś w takim miejscu spotka się z całkowitą obojętnością to tym bardziej nie ma szans na jakieś powodzenie u kobiet w rzeczywistym świecie.

                                                    Bezsensowne pytanie. Równie dobrze mogłabyś mnie pytać co bym zrobił gdybym wygrał kilka milionów w totka. To jest ta sama kategoria. Odpowiem więc tak - nie trafiła się i raczej się na to nie zanosi. Za stary już jestem żeby w bajki wierzyć.
                                                  • oszukany.32 Re: mam 41 i jestem sam 03.04.11, 15:14
                                                    Ja tam na wygląd nie narzekam, bo nabrałem przez lata dystansu, co ciekawe także w stosunku do kobiet smile Kiedyś nie spojrzałbym na dziewczyny czy kobiety które dziś mają u mnie 9-10 w skali od 1 do 10 smile

                                                    Ciało no fakt, tu już lepiej nie będzie. Nie łażę po siłowaniach, bo mnie ani na to nie stać, ani nie mam czasu, ani mnie to nie kręci.

                                                    Faktem jest jednak to co zauważyłem wiele razy, o ile jeszcze tzw. średnie dzewczyny są czasem mną zainteresowane, o tyle "seksbomby", "ślicznotki", a także "urodziwe inaczej" lecą najbardziej na tzw. mięśniaków, o wyglądzie ochroniarza z dobrego lokalu, a częstokroć na pospolitych chamów, degeneratów, sadystów wręcz.

                                                    Widziałem kiedyś w pracy taką piękność, jak przyłaziła do sklepu, wystrojona, wszyscy się za nią oglądali. A jej facet: zawsze podbity ryj albo po bójce, wysmarowane ziemią dresy, kupa alkoholu w koszyku, i zawsze z nim, i z nim. Wyzywał ją, nie że bił, tylko k***a itp. A ona taka miła, delikatna ... smile

                                                    To się nazywa dobór naturalny.

                                                    Ja o ile jeszcze czasem mam szanse na imprezie na Jednorazową, lub krótką znajomość,to na stałą nie mam Żadnych szans.

                                                    Nie jestem chamem, nie biję, nie poniżam (a na takich leci niejedna), nie macam po 5 sekundach znajomości, nie podłażę jak jakiś pajac z tekstem cześć mała i tak dalej. Jestem zbyt "średni", za "spokojny", może za dużo czytam, i zajmuję się "pierdołami" z punktu widzenia kobiety.

                                                    No bo sorry ale kto jest lepszy, zarabiający 3500 menedżerek, może być nawet narkoman czy aloholik, czy (nawet o zbliżonym wyglądzie) zarabiający na 3 etatach łącznie 2500 zł doktorant czy student dajmy na to mechaniki i budowy maszyn. Czym on jej zaimponuje? Zadaniem z fizyki? smile, obliczeniem kratownicy na kartce, bez kompa? I czym jeszcze, zupką chińską, okularami -3,5 smile, i styraną od roboty czy nauki twarzą.

                                                    Wygląd ma znaczenie trzeciorzędne. Pierwszorzędne kasa, drugorzędne "sprzęt".

                                                    W bajki że pieniądze szczęścia nie dają, i że kasa i rozmiar smile się nie liczy, niech wierzą w zerówce.
                                                  • istotazwenus Re: mam 41 i jestem sam 03.04.11, 16:01
                                                    oszukany.32 napisał:


                                                    >
                                                    > W bajki że pieniądze szczęścia nie dają, i że kasa i rozmiar smile się nie liczy,
                                                    > niech wierzą w zerówce.
                                                    Pieniadze szczęscia nie dają ale pozwalaja łatwiej zyc......ale nie kupiusz za nie bezcennej rzeczy jaka jest ....bliskośc kochanej osoby....niestety....
                                                  • istotazwenus Re: mam 41 i jestem sam 03.04.11, 15:54

                                                    xzarovichx napisał:

                                                    > Ja niestety nie mam kobiecie zbyt wiele do zaoferowania bo nie posiadam ani atr
                                                    > akcyjnego cielska ani odpowiednio zasobnego portfela tudzież innych zasobów w r
                                                    > odzaju np. domu. W rezultacie nie nadaję się ani na kochanka (z racji braku atr
                                                    > akcyjności) ani też męża (z racji braku majątku)

                                                    Wiesz to powalajace co piszesz....tongue_out...myślałam zawsze ze akurat " kochanek" nie musi miec atrakcyjnego cielska tylko powinien miec zmysłową i namiętna naturę big_grin.....wiesz nie wiem jak to jest u samotnych singielek ale kobiety po przejściach raczej nie szukaja juz mężów.....z racji ze juz kiedyś coś się nie udało....ale trzeba miec farta zeby spotkac "wartościowego człowieka .....bez majątku smile

                                                    > Tak, podobno kobiety szukają tego czegoś. Nie wiem co to jest, ale zauważyłem ż
                                                    > e ja tego nie posiadam. A portale to całkiem dobry test własnej atrakcyjności.
                                                    > Jeśli ktoś w takim miejscu spotka się z całkowitą obojętnością to tym bardziej
                                                    > nie ma szans na jakieś powodzenie u kobiet w rzeczywistym świecie.
                                                    Wydaje mi sie ze portale nie sa żadnym miernikiem.......wartości czlowieka.....testem atrakcyjności może tak...ale złudnym raczej........
                                                    >
                                                    > Bezsensowne pytanie. Równie dobrze mogłabyś mnie pytać co bym zrobił gdybym wyg
                                                    > rał kilka milionów w totka. To jest ta sama kategoria. Odpowiem więc tak - nie
                                                    > trafiła się i raczej się na to nie zanosi. Za stary już jestem żeby w bajki wie
                                                    > rzyć.
                                                    Hmmm....co bys zrobił jakbys wygrał kilka milonów w totka big_grin
                                                    a wogole grasz?
                                                  • xzarovichx Re: mam 41 i jestem sam 03.04.11, 16:05
                                                    istotazwenus napisała:

                                                    > Wiesz to powalajace co piszesz....tongue_out...myślałam zawsze ze akurat " kochanek" ni
                                                    > e musi miec atrakcyjnego cielska tylko powinien miec zmysłową i namiętna natur
                                                    > ę big_grin.....
                                                    Zabawne. Naprawdęsmile Zmysłowa i namiętna natura to kwestia drugorzędna. Bardzo oczywiście istotna, ale najpierw liczy się owe atrakcyjne cielsko. Wybacz, ale nie sądzę żeby kobiety szukały sobie kochanków o pasztetowatym wyglądzie (np. tyczkowatych chudzielców albo niskich grubasków ) ale za to dużych pokładach namiętnoścismile Tacy goście w ogóle się nawet nie kojarzą z namiętnością a ich fizyczność jest raczej mocno aseksualnasmile


                                                    > Wydaje mi sie ze portale nie sa żadnym miernikiem.......wartości czlowieka.....
                                                    > testem atrakcyjności może tak...ale złudnym raczej........
                                                    Owszem, w żadnym razie nie są testem wartości danego człowieka. Ale fizycznej atrakcyjności jak najbardziej. Innymi słowy - jeśli ktoś nie będzie miał kompletnie powodzenia na takich portalach to prawdopodobnie w realnym świecie również.


                                                    > Hmmm....co bys zrobił jakbys wygrał kilka milonów w totka big_grin
                                                    > a wogole grasz?
                                                    Nie gram. Trochę kiedyś grałem, ale nie udało mi się nawet 10zł wygrać hehe. Raczej szkoda na to czasu i pieniędzy.
                                                  • istotazwenus Re: mam 41 i jestem sam 03.04.11, 19:22
                                                    xzarovichx napisał:

                                                    > Zabawne. Naprawdęsmile Zmysłowa i namiętna natura to kwestia drugorzędna. Bardzo o
                                                    > czywiście istotna, ale najpierw liczy się owe atrakcyjne cielsko. Wybacz, ale n
                                                    > ie sądzę żeby kobiety szukały sobie kochanków o pasztetowatym wyglądzie (np. ty
                                                    > czkowatych chudzielców albo niskich grubasków ) ale za to dużych pokładach nami
                                                    > ętnoścismile Tacy goście w ogóle się nawet nie kojarzą z namiętnością a ich fizycz
                                                    > ność jest raczej mocno aseksualnasmile

                                                    Przyznaje mam w sobie pewna doze żartu......pozwala zyc i nie podchodzic do wszystkiego w życiu na powazniesmile...to do ktorej kategorii siebie zaliczasz do tych ....wysokich chudzielców czy do niskich grubasków...smile
                                                    Ja bym jednka stawiała bardziej na namiętna nature niz atrakcyjnośc ciała.....big_grin...znam takich którzy maja pasztetowaty wygląd jak to napisałes a sa kochankami ......

                                                    Innymi słowy - jeśli ktoś nie będzie miał komplet
                                                    > nie powodzenia na takich portalach to prawdopodobnie w realnym świecie również.
                                                    To kwestia sporna ale .....jeśli w realu ktos powiedzial o Tobie "fajny facet".....to myślę ze jest ok ..smile
                                                    ...ja jestem raczej pesymistka z natury ale widze ze inni biją mnie na głowę....chyba wierze w przeznaczenie ze pewnych rzeczy sie nie przeskoczy......wiele rzeczy jest niezaleznych od nas choc wydaje nam sie ze jest inaczej.....ale taka doza żartu i szaleństwa gdzies tam na szczęście jeszcze się we mnie tli..... bo kobiety bywaja przekorne z natury..tongue_out
                                                  • xzarovichx Re: mam 41 i jestem sam 03.04.11, 19:50
                                                    istotazwenus napisała:

                                                    > Przyznaje mam w sobie pewna doze żartu......pozwala zyc i nie podchodzic do wsz
                                                    > ystkiego w życiu na powazniesmile...to do ktorej kategorii siebie zaliczasz do tyc
                                                    > h ....wysokich chudzielców czy do niskich grubasków...smile
                                                    > Ja bym jednka stawiała bardziej na namiętna nature niz atrakcyjnośc ciała.....:
                                                    > D...znam takich którzy maja pasztetowaty wygląd jak to napisałes a sa kochanka
                                                    > mi ......
                                                    Czy to ma znaczenie? Jeśli już koniecznie chcesz wiedzieć (tylko po co?) to do tej pierwszej.
                                                    Sądzę że to jedna z rzeczy która mnie automatycznie skreśla. A namiętność w połączeniu z nieatrakcyjnym ciałem jest trochę pokraczna.

                                                    > To kwestia sporna ale .....jeśli w realu ktos powiedzial o Tobie "fajny facet".
                                                    > ....to myślę ze jest ok ..smile
                                                    O kim powiedział? Bo ja jeszcze czegoś takiego nie słyszałem. Poza tym.......czy to nie znaczy mniej więcej tyle co "sympatyczny facet"? Od razu ląduje się w worku z napisem kolegasmile

                                                    > ...ja jestem raczej pesymistka z natury ale widze ze inni biją mnie na głowę..
                                                    > ..chyba wierze w przeznaczenie ze pewnych rzeczy sie nie przeskoczy......wiele
                                                    > rzeczy jest niezaleznych od nas choc wydaje nam sie ze jest inaczej.....ale ta
                                                    > ka doza żartu i szaleństwa gdzies tam na szczęście jeszcze się we mnie tli.....
                                                    > bo kobiety bywaja przekorne z natury..tongue_out
                                                    O mnie chyba nie mówisz? Ja w żadnej mierze nie jestem pesymistą, nie mam tylko różowych okularów i nie wierzę w bajki. Każdy ma jakieś możliwości, jakiś potencjał, nie każdy zostanie architektem albo inżynierem, nie każdy będzie miał powodzenie u płci przeciwnej. To nie żaden pesymizm tylko trzeźwe spojrzenie na własną osobę.
                                                  • istotazwenus Re: mam 41 i jestem sam 03.04.11, 21:11
                                                    xzarovichx napisał:

                                                    > Sądzę że to jedna z rzeczy która mnie automatycznie skreśla. A namiętność w poł
                                                    > ączeniu z nieatrakcyjnym ciałem jest trochę pokraczna.

                                                    Mylisz się znów.......nikt nie jest idealny.....i nie ma takiej rzeczy co automatycznie skreśla faceta w oczach kobiety.......smile
                                                    to Ty uważasz ze chudośc jest nieatrakcyjna tongue_out......
                                                    Zadziwia mnie Twój tok myslenia czy Ty nie znasz ludzi by może sa "nieatrakcyjni " a się kochaja...... nic co ma w sobie uczucie ...czyli namiętnośc tez nigdy nie jest dla nich "pokraczna".....skąd ty bierzesz takie słowa....tongue_out

                                                    > O kim powiedział? Bo ja jeszcze czegoś takiego nie słyszałem. Poza tym.......cz
                                                    > y to nie znaczy mniej więcej tyle co "sympatyczny facet"? Od razu ląduje się w
                                                    > worku z napisem kolegasmile

                                                    O Tobie smile...nie słyszałes smile....a wolałbys wylądowac w worku z napisem...".????????"
                                                    a myślę ze wiesz ze przyjażn czasem jest wiecej warta niż.........namiętnośc ktora mija.....
                                                    >

                                                    > O mnie chyba nie mówisz? Ja w żadnej mierze nie jestem pesymistą, nie mam tylko
                                                    > różowych okularów i nie wierzę w bajki. Każdy ma jakieś możliwości, jakiś pote
                                                    > ncjał, nie każdy zostanie architektem albo inżynierem, nie każdy będzie miał po
                                                    > wodzenie u płci przeciwnej. To nie żaden pesymizm tylko trzeźwe spojrzenie na w
                                                    > łasną osobę.
                                                    Mowię o Tobie....smile masz myślenie pesymisty......ja tez w bajki nie wierzę ale wierze w siebie i innych ludzi......jeszcze smile
                                                  • xzarovichx Re: mam 41 i jestem sam 03.04.11, 22:27
                                                    istotazwenus napisała:

                                                    > Mylisz się znów.......nikt nie jest idealny.....i nie ma takiej rzeczy co autom
                                                    > atycznie skreśla faceta w oczach kobiety.......smile
                                                    Najwyraźniej są. Pewnie jestem tego niezłym przykłademsmile

                                                    > to Ty uważasz ze chudośc jest nieatrakcyjna tongue_out......
                                                    Bo jest. I nie jest to tylko moja opinia ale kobiet w szczególnoścismile


                                                    > O Tobie smile...nie słyszałes smile....a wolałbys wylądowac w worku z napisem...".???
                                                    > ?????"
                                                    > a myślę ze wiesz ze przyjażn czasem jest wiecej warta niż.........namiętnośc kt
                                                    > ora mija.....
                                                    Ależ jest jest wprost nieoceniona. Zwłaszcza gdy kobieta zaczyna opowiadać o swoich problemach z facetem, zwłaszcza łóżkowych. Szalenie sympatyczne.

                                                    > Mowię o Tobie....smile masz myślenie pesymisty......ja tez w bajki nie wierzę ale
                                                    > wierze w siebie i innych ludzi......jeszcze smile
                                                    Ludzie są tacy jacy są. Ja do nich nic nie mam, zresztą zauważyłem że sam jestem człowiekiem. Trudno też mieć jakiekolwiek pretensje do kobiet że nie są zainteresowane nieatrakcyjnym facetem, to raczej normalne, nie sądzisz?
                                                  • istotazwenus Re: mam 41 i jestem sam 04.04.11, 14:29
                                                    xzarovichx napisał:

                                                    > Bo jest. I nie jest to tylko moja opinia ale kobiet w szczególnoścismile

                                                    Dziwne ja wole szczupłych facetów i o ile wiem to kobiety wola chudośc niz grubośc....smile

                                                    > Ludzie są tacy jacy są. Ja do nich nic nie mam, zresztą zauważyłem że sam jeste
                                                    > m człowiekiem. Trudno też mieć jakiekolwiek pretensje do kobiet że nie są zaint
                                                    > eresowane nieatrakcyjnym facetem, to raczej normalne, nie sądzisz?

                                                    Normalne to jest to ze kobiety lubią ...normalnośc w każdym wydaniu...smile
                                                    Nie wiem czy mnie rozumiesz dla kogos ktoś "brzydki i nieatrakcyjny " może byc piękny i kochany........za to jaki jest i nie mówie tu o atrakcyjności fizycznej ...
                                                    Powiem Ci tak ktos na pierwszy rzut oka moze sie nie podobać..ale jak go posłuchasz......porozmawiasz......spojrzysz....i wszystko wiesz...nie spotkało Cie cos takiego w zyciu?
                                                    A wogole to byles kiedykolwiek szaleńczo zakochany?
                                                    smile smile
                                                  • xzarovichx Re: mam 41 i jestem sam 04.04.11, 18:19
                                                    istotazwenus napisała:

                                                    > Dziwne ja wole szczupłych facetów i o ile wiem to kobiety wola chudośc niz grub
                                                    > ośc....smile
                                                    A dostrzegasz subtelną różnicę pomiędzy "chudy" a "szczupły". Gdybym był szczupły to bym słowa nie pisnął na ten temat.


                                                    > Normalne to jest to ze kobiety lubią ...normalnośc w każdym wydaniu...smile
                                                    > Nie wiem czy mnie rozumiesz dla kogos ktoś "brzydki i nieatrakcyjny " może byc
                                                    > piękny i kochany........za to jaki jest i nie mówie tu o atrakcyjności fizyczne
                                                    > j ...
                                                    Trochę sobie na tym świecie żyję i z tego co widzę jakoś nieczęsto się to zdarza, chyba że mówimy o ludziach w wieku mocno poprodukcyjnymsmile Doprecyzuję - są różne gusta ale są też ludzie którzy podobają się prawie wszystko, tak samo jak ludzie którzy nie podobają się prawie nikomu. I mówię tu o atrakcyjności fizycznej bo jakoś trudno mi sobie wyobrazić związek w miarę młodych ludzi w którym nie ma w ogóle fizycznej fascynacji.

                                                    > Powiem Ci tak ktos na pierwszy rzut oka moze sie nie podobać..ale jak go posłuc
                                                    > hasz......porozmawiasz......spojrzysz....i wszystko wiesz...nie spotkało Cie co
                                                    > s takiego w zyciu?
                                                    > A wogole to byles kiedykolwiek szaleńczo zakochany?
                                                    > smile smile
                                                    Tak, wtedy się co najwyżej zaprzyjaźnimy. Co w przypadku kobiet....no cóż....powiedzmy że nie o to chodzismile
                                                    Co to znaczy szaleńczo zakochany? Jaki jest zresztą sens zakochiwać się w kimś kto nie jest zainteresowany?
                                                    Swoją drogą to nawet się cieszę że nie mam się w kim zakochiwać, przynajmniej jedno źródło przykrości mniejsmile
                                                  • istotazwenus Re: mam 41 i jestem sam 04.04.11, 19:05
                                                    xzarovichx napisał:

                                                    > A dostrzegasz subtelną różnicę pomiędzy "chudy" a "szczupły". Gdybym był szczup
                                                    > ły to bym słowa nie pisnął na ten temat.
                                                    >
                                                    dostrzegam ..owszem ......jest subtelna smile
                                                    >
                                                    > Trochę sobie na tym świecie żyję i z tego co widzę jakoś nieczęsto się to zdarz
                                                    > a, chyba że mówimy o ludziach w wieku mocno poprodukcyjnymsmile Doprecyzuję - są r
                                                    > óżne gusta ale są też ludzie którzy podobają się prawie wszystko, tak samo jak
                                                    > ludzie którzy nie podobają się prawie nikomu. I mówię tu o atrakcyjności fizycz
                                                    > nej bo jakoś trudno mi sobie wyobrazić związek w miarę młodych ludzi w którym n
                                                    > ie ma w ogóle fizycznej fascynacji.
                                                    Alez ja to wiem......tylko ze chyba nie ma takich ludzi którzy nie podobaja sie prawie nikomu.

                                                    > Tak, wtedy się co najwyżej zaprzyjaźnimy. Co w przypadku kobiet....no cóż....po
                                                    > wiedzmy że nie o to chodzismile
                                                    > Co to znaczy szaleńczo zakochany? Jaki jest zresztą sens zakochiwać się w kimś
                                                    > kto nie jest zainteresowany?
                                                    > Swoją drogą to nawet się cieszę że nie mam się w kim zakochiwać, przynajmniej j
                                                    > edno źródło przykrości mniejsmile

                                                    Alez chodzi o zakochiwanie sie w zainteresowanych...smile
                                                    I tak doszliśmy do sedna jaki jest największy plus samotności smile nikt Cie nie zrani....
                                                    tylko ze ja w samotności widze ...smutek sad

                                                  • xzarovichx Re: mam 41 i jestem sam 04.04.11, 19:41
                                                    istotazwenus napisała:

                                                    > dostrzegam ..owszem ......jest subtelna smile
                                                    Cieszę sięwink

                                                    > Alez ja to wiem......tylko ze chyba nie ma takich ludzi którzy nie podobaja sie
                                                    > prawie nikomu.
                                                    No właśnie, nie wiesz tego. Więc całkiem możliwe że są. A z jednym właśnie prowadzisz ten jakże dialog. Co ciekawe nawet mógłbym zaryzykować stwierdzenie że nie podobam się nikomu, a nie tylko prawie nikomu. Ale jak chcesz możemy zostać przy słówku "prawie".

                                                    > Alez chodzi o zakochiwanie sie w zainteresowanych...smile
                                                    Nikogo takiego od dawna nie ma.

                                                    > I tak doszliśmy do sedna jaki jest największy plus samotności smile nikt Cie nie z
                                                    > rani....
                                                    > tylko ze ja w samotności widze ...smutek sad
                                                    Ok może być i smutek, ale pomyśl sobie że czasami nie ma się na pewne rzeczy zbyt dużego wpływu. To tak jak z dobrą pracą - nie masz jej bo jesteś za słaby, nie masz predyspozycji, nie masz znajomości, jesteś za stary albo za młody albo po prostu nie masz szczęściasmile
                                                  • istotazwenus Re: mam 41 i jestem sam 04.04.11, 20:42
                                                    xzarovichx napisał:

                                                    > No właśnie, nie wiesz tego. Więc całkiem możliwe że są. A z jednym właśnie prow
                                                    > adzisz ten jakże dialog. Co ciekawe nawet mógłbym zaryzykować stwierdzenie że n
                                                    > ie podobam się nikomu, a nie tylko prawie nikomu. Ale jak chcesz możemy zostać
                                                    > przy słówku "prawie".
                                                    Nie możliwe.....może z racji ze jestes długo sam to sobie to wmawiasz...wmowileś....
                                                    co Ty gadasz....ludzie Ci to wszyscy wokól powiedzieli...tak?
                                                    >
                                                    > Nikogo takiego od dawna nie ma.
                                                    Nie ma bo może nie ...trafiłeś...znaczy nie miałes "farta".....
                                                    >
                                                    > > I tak doszliśmy do sedna jaki jest największy plus samotności smile nikt Cie
                                                    > nie z
                                                    > > rani....
                                                    > > tylko ze ja w samotności widze ...smutek sad
                                                    > Ok może być i smutek, ale pomyśl sobie że czasami nie ma się na pewne rzeczy zb
                                                    > yt dużego wpływu. To tak jak z dobrą pracą - nie masz jej bo jesteś za słaby, n
                                                    > ie masz predyspozycji, nie masz znajomości, jesteś za stary albo za młody albo
                                                    > po prostu nie masz szczęściasmile
                                                    Wiem ze nie ma sie wpływu.......i nie porównuj tego z praca......to całkiem cos innego.....smile
                                                    Ty jestes szczęsliwy ?
                                                  • xzarovichx Re: mam 41 i jestem sam 04.04.11, 21:12
                                                    istotazwenus napisała:
                                                    > Nie możliwe.....może z racji ze jestes długo sam to sobie to wmawiasz...wmowile
                                                    > ś....
                                                    > co Ty gadasz....ludzie Ci to wszyscy wokól powiedzieli...tak?
                                                    Skąd wiesz że niemożliwe? To samo by powiedział dzikus z dżungli gdybyś opowiedziała mu o interneciesmile To że czegoś nie znasz bo nie spotkałaś nie znaczy że nie istnieje.
                                                    Nie jestem zakompleksionym nastolatkiem, to są tylko moje obserwacje. Doświadczenia zebrane przez lata. Jeśli ktoś naprawdę nie ma powodzenia to nie wymyślił sobie tego. Czy to tak trudno pojąć? A ludzie......ludzie też mi tak mówili. Szczególnie kobiety. I nie mów że trafiałem na jakieś dziwne przypadki bo to dość mało prawdopodobne. Swoją drogą niektórym kobietom (Tobie jak sądzę też) wydaje że skoro piszę takie rzeczy to muszę być jakimś straszliwym, zmutowanym, zdeformowanym potworem. A ja jestem raczej - pozwolę sobie zacytować babski tekst który wielokrotnie słyszałem "Przeciętny tylko nie w moim typie"smile

                                                    > >
                                                    > > Nikogo takiego od dawna nie ma.
                                                    > Nie ma bo może nie ...trafiłeś...znaczy nie miałes "farta".....
                                                    To że ktoś nie tragia 6 w totka to znaczy że nie ma farta?smile Może po prostu prawdopodobieństwo jest zbyt małe. Tak czy inaczej nie trafiam, bez znaczenia dlaczego.

                                                    > Wiem ze nie ma sie wpływu.......i nie porównuj tego z praca......to całkiem cos
                                                    > innego.....smile
                                                    > Ty jestes szczęsliwy ?
                                                    Wiesz, jakiś czas temu doszedłem że praca i związki (w sensie poszukiwań) mają wiele wspólnego. W obu przypadkach problemem są za duże wymagania, za małe kwalifikacje, za duża konkurencja, czasem wiek. I człowiek się frustruje bo pomimo setek prób nic nie wychodzi. Kompletnie nic. I nawet tak do końca nie wie czemu, może nawet cały czas te same błędy popełniać. A może to nie jego wina bo zwyczajnie nie ma szans? A w końcu pewnego dnia ląduje w jakiejś beznadziejnej pracy. Pracy której trzyma się kurczowo, pracy która mu nic nie daje poza marnym groszem. Ale i tak nadchodzi dzień gdy praca mu dziękuje za współpracę bo są lepsi/tańsi/młodsi kandydaci. I delikwent ląduje w punkcie wyjścia, z tymi samymi kwalifikacjami, tylko trochę starszy. Piękna wizja, nieprawdaż?smile
                                                  • istotazwenus Re: mam 41 i jestem sam 04.04.11, 21:36
                                                    xzarovichx napisał:

                                                    > Skąd wiesz że niemożliwe? To samo by powiedział dzikus z dżungli gdybyś opowied
                                                    > ziała mu o interneciesmile To że czegoś nie znasz bo nie spotkałaś nie znaczy że n
                                                    > ie istnieje.
                                                    Taa...dobre dzikus z dżunglii..big_grin.....ale masz porównanie....smile

                                                    > Nie jestem zakompleksionym nastolatkiem, to są tylko moje obserwacje. Doświadcz
                                                    > enia zebrane przez lata. Jeśli ktoś naprawdę nie ma powodzenia to nie wymyślił
                                                    > sobie tego. Czy to tak trudno pojąć? A ludzie......ludzie też mi tak mówili. Sz
                                                    > czególnie kobiety. I nie mów że trafiałem na jakieś dziwne przypadki bo to dość
                                                    > mało prawdopodobne. Swoją drogą niektórym kobietom (Tobie jak sądzę też) wydaj
                                                    > e że skoro piszę takie rzeczy to muszę być jakimś straszliwym, zmutowanym, zdef
                                                    > ormowanym potworem. A ja jestem raczej - pozwolę sobie zacytować babski tekst k
                                                    > tóry wielokrotnie słyszałem "Przeciętny tylko nie w moim typie"smile

                                                    Kurcze a zawsze myslałam że łapie w lot big_grin
                                                    Absolutnie nie pisz za mnie co mi sie wydaje.....bo sie mylisz w zyciu tak bym nie pomyslała smile
                                                    Widzisz przeciętny czyli zwyczajny człowiek jakich miliony.....smile


                                                    > To że ktoś nie tragia 6 w totka to znaczy że nie ma farta?smile Może po prostu pra
                                                    > wdopodobieństwo jest zbyt małe. Tak czy inaczej nie trafiam, bez znaczenia dlac
                                                    > zego.

                                                    Nie wierzysz juz w to ze "chciec to móc"..big_grin...żart oczywiście smile
                                                    Byłes kiedys może u wrózki...?
                                                    >
                                                    > Wiesz, jakiś czas temu doszedłem że praca i związki (w sensie poszukiwań) mają
                                                    > wiele wspólnego. W obu przypadkach problemem są za duże wymagania, za małe kwal
                                                    > ifikacje, za duża konkurencja, czasem wiek. I człowiek się frustruje bo pomimo
                                                    > setek prób nic nie wychodzi. Kompletnie nic. I nawet tak do końca nie wie czemu
                                                    > , może nawet cały czas te same błędy popełniać. A może to nie jego wina bo zwyc
                                                    > zajnie nie ma szans? A w końcu pewnego dnia ląduje w jakiejś beznadziejnej prac
                                                    > y. Pracy której trzyma się kurczowo, pracy która mu nic nie daje poza marnym gr
                                                    > oszem. Ale i tak nadchodzi dzień gdy praca mu dziękuje za współpracę bo są leps
                                                    > i/tańsi/młodsi kandydaci. I delikwent ląduje w punkcie wyjścia, z tymi samymi k
                                                    > walifikacjami, tylko trochę starszy. Piękna wizja, nieprawdaż?smile

                                                    I tu się muszę z Toba zgodzic.....to jest proza zycia zwyczajnych ludzi...nie dla każdego praca jest pasją... ....
                                                    ale myslę i twierdze dalej uparcie ze człowiek bez marzen nie istnieje......obojętnie czego by nie dotyczyły warto i trzeba je miec.....smile


                                                  • xzarovichx Re: mam 41 i jestem sam 04.04.11, 21:46
                                                    istotazwenus napisała:

                                                    > Kurcze a zawsze myslałam że łapie w lot big_grin
                                                    > Absolutnie nie pisz za mnie co mi sie wydaje.....bo sie mylisz w zyciu tak bym
                                                    > nie pomyslała smile
                                                    > Widzisz przeciętny czyli zwyczajny człowiek jakich miliony.....smile
                                                    Ok nie pomyślałabyś.......pewnie dlatego że o tym napisałemwink


                                                    > Nie wierzysz juz w to ze "chciec to móc"..big_grin...żart oczywiście smile
                                                    > Byłes kiedys może u wrózki...?
                                                    > >
                                                    Wróżki? Widzę że pomysły Ci się kończą.
                                                    A co do chcenia............zauważyłem że to jednak trochę za mało. Trzeba mieć przede wszystkim predyspozycje i ułożyć stosowny plan działania. Zaczynam coraz więcej oczywistości pisać.

                                                    > I tu się muszę z Toba zgodzic.....to jest proza zycia zwyczajnych ludzi...nie d
                                                    > la każdego praca jest pasją... ....
                                                    > ale myslę i twierdze dalej uparcie ze człowiek bez marzen nie istnieje......obo
                                                    > jętnie czego by nie dotyczyły warto i trzeba je miec.....smile
                                                    >
                                                    Mam nadzieję że dostrzegłaś analogię?smile
                                                  • istotazwenus Re: mam 41 i jestem sam 04.04.11, 22:02
                                                    Nie.... nie dlatego ze napisałes smile...jestes bystrzacha jednak...smile
                                                    po prostu nigdy nie oceniam ludzi których nie znam ....
                                                    a oczywistości to ja znam z zycia ....smile
                                                    nie nie kończa mi sie pomysły......kiedys ktos mnie namówil jak byłam na zyciowym tzw. zakręcie na wizyte u wrózki.....bylo to 5 lat temu.....z prerpektywy czasu musze przyznac ze cos w tych kartach jest......bo praktycznie wszystko się sprawdziło.......dziwne bo ja akurat jestem niedowiarkiem.....żałuje ze sie jej nie zapytałam czy ...wygram w totka big_grin
                                                    ****kobieta z doza żartu *****
                                                  • xzarovichx Re: mam 41 i jestem sam 04.04.11, 22:35
                                                    Rozczaruję Cię ale nie jestem, na co mam nawet papierysmile

                                                    Wróżki to raczej dziwna opcja i mam wrażenie że ich przepowiednie się zawsze sprawdzająsmile
                                                  • istotazwenus Re: mam 41 i jestem sam 05.04.11, 07:52
                                                    xzarovichx napisał:

                                                    > Rozczaruję Cię ale nie jestem, na co mam nawet papierysmile
                                                    >
                                                    > Wróżki to raczej dziwna opcja i mam wrażenie że ich przepowiednie się zawsze sp
                                                    > rawdzająsmile

                                                    Na co masz papiery ? na brak bystrości ...big_grin
                                                    Wrózki sa zawsze dziwne i tajemnicze.....smile..a przepowiednie te co sie jeszcze nie spelniły......czasem moga sie spełnic w innym wcieleniu...smile
                                                  • xzarovichx Re: mam 41 i jestem sam 05.04.11, 21:40
                                                    istotazwenus napisała:

                                                    > Na co masz papiery ? na brak bystrości ...big_grin
                                                    A nie można mieć? Zresztą całe moje dotychczasowe życie to niestety jeden wielki przejaw braku bystrości. Przyznam że to jest chyba gorsze niż samotność.

                                                    > Wrózki sa zawsze dziwne i tajemnicze.....smile..a przepowiednie te co sie jeszcze
                                                    > nie spelniły......czasem moga sie spełnic w innym wcieleniu...smile
                                                    Wróżki to przeważnie zwyczajne naciągaczki żerujące na naiwnychsmile
                                                  • istotazwenus Re: mam 41 i jestem sam 06.04.11, 14:02
                                                    xzarovichx napisał:


                                                    > A nie można mieć? Zresztą całe moje dotychczasowe życie to niestety jeden wielk
                                                    > i przejaw braku bystrości. Przyznam że to jest chyba gorsze niż samotność.
                                                    Nie nie można.....big_grin
                                                    To jak dajesz radę w pracy i ogolnie w zyciu skoro masz .....braki smile
                                                    No przestań ....gorsze od samotności jest tylko......brak zdrowia a reszte to może da sie przeżyć...smile
                                                    >
                                                    >> Wróżki to przeważnie zwyczajne naciągaczki żerujące na naiwnychsmile
                                                    Tak jestem naiwniaczka Panie Xzarovichx ale na szczęscie byłam u cyganki....smile
                                                  • xzarovichx Re: mam 41 i jestem sam 06.04.11, 16:33
                                                    istotazwenus napisała:

                                                    > Nie nie można.....big_grin
                                                    > To jak dajesz radę w pracy i ogolnie w zyciu skoro masz .....braki smile
                                                    > No przestań ....gorsze od samotności jest tylko......brak zdrowia a reszte to m
                                                    > oże da sie przeżyć...smile

                                                    Jak daję radę? Słabo. Po prostu słabo. Brak zdrowia rzeczywiście jest nieporównywalnie gorszy, ale ja dorzucę jeszcze brak pieniędzy oraz (jak dla mnie) szeroko rozumiane dość spore braki intelektualne.

                                                    > >> Wróżki to przeważnie zwyczajne naciągaczki żerujące na naiwnychsmile
                                                    > Tak jestem naiwniaczka Panie Xzarovichx ale na szczęscie byłam u cyganki....:
                                                    > )
                                                    To rzeczywiście wielka różnicawink
                                                  • istotazwenus Re: mam 41 i jestem sam 06.04.11, 21:28
                                                    xzarovichx napisał:

                                                    > Jak daję radę? Słabo. Po prostu słabo. Brak zdrowia rzeczywiście jest nieporówn
                                                    > ywalnie gorszy, ale ja dorzucę jeszcze brak pieniędzy oraz (jak dla mnie) szero
                                                    > ko rozumiane dość spore braki intelektualne.
                                                    Jak to słabo...przeciez jestes ...żyjesz......o bywasz nawet w necie...;P....dzielisz sie z innymi swoimi myslami...big_grin........się doczepiłes tych braków intelektulanych.....kazdy je ma nie kazdy jest alfa i omegą...a na brak pieniędzy jeszcze nie spotkałam człowieka ktory by powiedział ze ma ich za duzo...smile...także nie jestes sam...tongue_out> ale wiesz co jest najgorsze ze nie spotkałam tez człowieka ktory by powiedział "słuchaj jestem szcęsliwy bo......"...czyli może nie istnieja ludzie szczęśliwi.....big_grin>...to tez smutne.......

                                                    > To rzeczywiście wielka różnicawink
                                                    ha..ha no własnie......wink
                                                  • xzarovichx Re: mam 41 i jestem sam 06.04.11, 22:18
                                                    istotazwenus napisała:
                                                    > > ko rozumiane dość spore braki intelektualne.
                                                    > Jak to słabo...przeciez jestes ...żyjesz......o bywasz nawet w necie...;P....dz
                                                    > ielisz sie z innymi swoimi myslami...big_grin........się doczepiłes tych braków intel
                                                    > ektulanych.....kazdy je ma nie kazdy jest alfa i omegą...a na brak pieniędzy je
                                                    > szcze nie spotkałam człowieka ktory by powiedział ze ma ich za duzo...smile...takż
                                                    > e nie jestes sam...tongue_out> ale wiesz co jest najgorsze ze nie spotkałam tez czł
                                                    > owieka ktory by powiedział "słuchaj jestem szcęsliwy bo......"...czyli może nie
                                                    > istnieja ludzie szczęśliwi.....big_grin>...to tez smutne.......

                                                    Intelekt nie ma wiele wspólnego z istnieniemsmile Wiem że każdy ma braki, przecież nie mam pretensji do losu o to że nie urodziłem się Einsteinem. Ale szkoda że moje możliwości są trochę za małe żeby być dobrym w dziedzinie w której chciałbym być chociaż w miarę dobry.
                                                    Pewnie teraz powiesz że zapewne jestem za to dobry w jakiejś innejsmile Sęk w tym że nie, dlatego chyba te braki stają się męczące. Ehhhh temat na dłuższą rozmowę a nie jakieś forumowe pogadanki. Zresztą mniejsza o to.
                                                    Tak pieniędzy to zawsze jest za mało, ale jeśli ktoś nie jest w stanie być niezależny to ma ich zdecydowanie za mało.
                                                    Hmmm ja jestem czasem szczęśliwy dlatego że po prostu żyję i cieszę się różnymi drobiazgami. Po prostu nic innego mi nie pozostało, kariery zawodowej nie zrobiłem, towarzysko-uczuciowej tym bardziej.
                                                  • istotazwenus Re: mam 41 i jestem sam 07.04.11, 08:22
                                                    xzarovichx napisał:

                                                    Hmmm ja jestem czasem szczęśliwy dlatego że po prostu żyję i cieszę się różnymi
                                                    > drobiazgami. Po prostu nic innego mi nie pozostało, kariery zawodowej nie zrob
                                                    > iłem, towarzysko-uczuciowej tym bardziej


                                                    Brawo...i to jest wazne co napisałes.......nie kazdy potrfai cieszyc sie drobiazgami....smile
                                                    ja tylko bywam szczęsliwa.......smile
                                                    A kariere zawodowa nie każdy robi......a towarzysko uczuciowa pomimo ze tak wazna w zyciu......rozsypała sie w drobny pył .......nie zostało nic......nawet zal się dawno wyżalił.....także widzisz nie ma co żalowac ......taki live..smile
                                                    z wielkich miłości czasem nic nie pozostaje.....tylko kochane dzieci smile do ktorych miłośc jest bezwarunkowasmile...wazne że są....wtedy jest malo czasu na egoistyczne myslenie o sobie i swojej samotności....
                                                  • xzarovichx Re: mam 41 i jestem sam 07.04.11, 20:36
                                                    istotazwenus napisała:
                                                    > Brawo...i to jest wazne co napisałes.......nie kazdy potrfai cieszyc sie drobia
                                                    > zgami....smile
                                                    > ja tylko bywam szczęsliwa.......smile
                                                    > A kariere zawodowa nie każdy robi......a towarzysko uczuciowa pomimo ze tak waz
                                                    > na w zyciu......rozsypała sie w drobny pył .......nie zostało nic......nawet z
                                                    > al się dawno wyżalił.....także widzisz nie ma co żalowac ......taki live..smile
                                                    > z wielkich miłości czasem nic nie pozostaje.....tylko kochane dzieci smile do ktor
                                                    > ych miłośc jest bezwarunkowasmile...wazne że są....wtedy jest malo czasu na egoist
                                                    > yczne myslenie o sobie i swojej samotności....

                                                    Po prostu mam świadomość że nic mi w życiu nie wyszło, więc zostały drobiazgi jak np. nowa książka, jakiś mały wyjazd, kino albo inna mała rzecz która daje trochę radości. Ale niestety mam świadomość że trochę mnie ominęło. Nie wspominając o tym że brak niektórych rzeczy jest zwyczajnie niezdrowy.
                                                  • istotazwenus Re: mam 41 i jestem sam 07.04.11, 21:13
                                                    xzarovichx napisał:

                                                    > Po prostu mam świadomość że nic mi w życiu nie wyszło, więc zostały drobiazgi j
                                                    > ak np. nowa książka, jakiś mały wyjazd, kino albo inna mała rzecz która daje tr
                                                    > ochę radości. Ale niestety mam świadomość że trochę mnie ominęło. Nie wspominaj
                                                    > ąc o tym że brak niektórych rzeczy jest zwyczajnie niezdrowy.

                                                    Kazdy kto jest sam....otny ma taka świadomośc sad
                                                    Prowadzisz niezdrowy tryb życia?......nie ładnie suspicious)
                                                    nie biegasz...nie jezdzisz na rowerze...nie chodzisz na basen.....no wiesz co w pewnym wieku trzeba dbac o siebie...smile
                                                  • xzarovichx Re: mam 41 i jestem sam 07.04.11, 22:33
                                                    istotazwenus napisała:
                                                    > Kazdy kto jest sam....otny ma taka świadomośc sad
                                                    > Prowadzisz niezdrowy tryb życia?......nie ładnie suspicious)
                                                    > nie biegasz...nie jezdzisz na rowerze...nie chodzisz na basen.....no wiesz co w
                                                    > pewnym wieku trzeba dbac o siebie...smile

                                                    Samotność jest raczej niezdrowa dla psychiki. Brak kontaktów z płcią przeciwną również.
                                                    A tryba życia faktycznie za mało sportowy mam.......zauważyłem że samemu niełatwo mi się zmobilizować (ostatnio skończyło się na przeglądaniu dostępnych butów do biegania i stwierdzeniu że za drogie) A na basen to bym w życiu nie poszedł, nie chcę wzbudzać paniki wśród ludzi moją anorektyczną budowąbig_grin
                                                  • istotazwenus Re: mam 41 i jestem sam 08.04.11, 13:41
                                                    xzarovichx napisał:
                                                    > Samotność jest raczej niezdrowa dla psychiki. Brak kontaktów z płcią przeciwną
                                                    > również.
                                                    > A tryba życia faktycznie za mało sportowy mam.......zauważyłem że samemu niełat
                                                    > wo mi się zmobilizować (ostatnio skończyło się na przeglądaniu dostępnych butów
                                                    > do biegania i stwierdzeniu że za drogie) A na basen to bym w życiu nie poszedł
                                                    > , nie chcę wzbudzać paniki wśród ludzi moją anorektyczną budowąbig_grin

                                                    Tak samotnośc jest niezdrowa..a kto Ci zabrania kontaktów z płcią przeciwną wink
                                                    taa....na basenie zawsze możesz schowac sie pod wodę......wink
                                                    a jak bedzie panika to cały basen Twój suspicious).....ha..ha
                                                  • xzarovichx Re: mam 41 i jestem sam 08.04.11, 17:07
                                                    istotazwenus napisała:

                                                    > Tak samotnośc jest niezdrowa..a kto Ci zabrania kontaktów z płcią przeciwną wink
                                                    Płeć przeciwna

                                                    > taa....na basenie zawsze możesz schowac sie pod wodę......wink
                                                    > a jak bedzie panika to cały basen Twój suspicious).....ha..ha
                                                    Pod wodą zbyt długo nie wytrzymam. Widziałaś skecz Monty Pythona o olimpiadzie na której jedną z konkurencji było pływanie na 200m dla osób nie potrafiących pływać?
                                                  • istotazwenus Re: mam 41 i jestem sam 10.04.11, 21:30
                                                    xzarovichx napisał:


                                                    > > Tak samotnośc jest niezdrowa..a kto Ci zabrania kontaktów z płcią przeciw
                                                    > ną wink
                                                    > Płeć przeciwna
                                                    nie odpowiadaj za kobiety suspicious)

                                                    > Pod wodą zbyt długo nie wytrzymam. Widziałaś skecz Monty Pythona o olimpiadzie
                                                    > na której jedną z konkurencji było pływanie na 200m dla osób nie potrafiących p
                                                    > ływać?
                                                    nie nie ogladałam....ale moge sobie wyobrazic..smile
                                                    wiesz na nauke plywania nigdy nie jest za pózno.....i mięsnie mozna sobie wyrobic big_grin
                                                  • xzarovichx Re: mam 41 i jestem sam 10.04.11, 22:21
                                                    istotazwenus napisała:
                                                    > nie odpowiadaj za kobiety suspicious)
                                                    Nie odpowiadam. Przedstawiam suche fakty.
                                                  • istotazwenus Re: mam 41 i jestem sam 11.04.11, 18:43
                                                    xzarovichx napisał:

                                                    > Nie odpowiadam. Przedstawiam suche fakty.
                                                    jak zawsze Panie Xzarovichx.....fakty sa najwazniejsze...suspicious)
                                                    w tv też big_grin
                                                  • xzarovichx Re: mam 41 i jestem sam 11.04.11, 19:19
                                                    Uważasz że to nie są fakty?
                                                  • istotazwenus Re: mam 41 i jestem sam 11.04.11, 20:41
                                                    xzarovichx napisał:

                                                    > Uważasz że to nie są fakty?
                                                    Tak uważam ze.....sie mylisz...suspicious)
                                                    ale Ty jestes uparty...suspicious)
                                                    choc raz przyznaj mi rację big_grin
                                                  • xzarovichx Re: mam 41 i jestem sam 11.04.11, 20:58
                                                    Za tym że mam rację przemawiają moje wieloletnie osobiste doświadczenia oraz obserwacje.
                                                    Ty nie masz żadnych argumentów choćby dlatego że w ogóle mnie nie znasz. Więc nie mogę Ci przyznać racjismile
                                                  • istotazwenus Re: mam 41 i jestem sam 11.04.11, 21:14
                                                    xzarovichx napisał:

                                                    > Za tym że mam rację przemawiają moje wieloletnie osobiste doświadczenia oraz ob
                                                    > serwacje.
                                                    > Ty nie masz żadnych argumentów choćby dlatego że w ogóle mnie nie znasz. Więc n
                                                    > ie mogę Ci przyznać racjismile

                                                    Wiem ze nie mam...i wiem ze Cie nie znam.....ale nadal uparcie twierdze ze możesz nie miec racji.....no choc raz ulegnij kobiecie...big_grin
                                                    żart...smile
                                                  • xzarovichx Re: mam 41 i jestem sam 11.04.11, 21:52
                                                    No właśnie. Ty możesz sobie coś tam napisać, nie mając ku temu jakichkolwiek racjonalnych podstaw. Tak samo jak niektórzy wypisują niedorzeczności w rodzaju "Na pewno ci się uda" albo "Ohh z pewnością kogoś poznasz".
                                                  • istotazwenus Re: mam 41 i jestem sam 11.04.11, 22:07
                                                    xzarovichx napisał:

                                                    > No właśnie. Ty możesz sobie coś tam napisać, nie mając ku temu jakichkolwiek ra
                                                    > cjonalnych podstaw. Tak samo jak niektórzy wypisują niedorzeczności w rodzaju "
                                                    > Na pewno ci się uda" albo "Ohh z pewnością kogoś poznasz".
                                                    Ile masz lat Panie Xzarovichx skoro ty widze juz w nic nie wierzysz....?
                                                    akurat ja jestem racjonalna...może na swój sposób szalona bo w cos tam jeszce jednak wierzę.....majac prawie 40stke na karku.....nic Ci sie nie uda skoro sma w to nie bardzo wierzysz.....a raczej z góry wiesz.....jak czytam ...tak?
                                                    usiluje Ci uświadomic jedna rzecz akurat dotycząca kobiet.......kobiety nie wszystkie szukaja atrakcyjnych facetów......kobiety szukaja ciepła.....smile
                                                  • xzarovichx Re: mam 41 i jestem sam 11.04.11, 22:18
                                                    Dostatecznie dużo. Mając dobre 30 lat na karku można już pewne wnioski wyciągnąć. Znam swoje możliwości w tym zakresie i mogę ze 100% prawdopodobieństwem stwierdzić że np. w ciągu kolejnych 5 lat samotność będzie trwała sobie w najlepsze. Skąd to wiem? Choćby stąd że znam swoje doświadczenia w owej dziedzinie i wiem jak to wszystko dotychczas wyglądało (lub nie wyglądało) I co więcej zdaję sobie sprawę z tego że nie mam kobietom niczego interesującego do zaoferowania. Wymagania bowiem z wiekiem nie maleją a wprost przeciwnie. A ja ich zwyczajnie nie spełniam.
                                                    I nie ma tutaj żadnego znaczenia czy ja w coś wierzę czy nie. Bo liczą się suche fakty a nie jakieś urojenia. Wiara bądź jej brak nie sprawia że coś się zmieni. Co więcej - żeby wierzyć też trzeba mieć choćby mgliste podstawy.
                                                    Zgadzam się natomiast z tym że kobiety szukają ciepła - dadzą im je atrakcyjni mężczyźni. Czy to takie dziwne że ludzie szukają atrakcyjnych partnerów?
                                                  • istotazwenus Re: mam 41 i jestem sam 11.04.11, 22:38
                                                    hmm...jestes mlody smile...może za malo przezyłeś...
                                                    ja to wsztstko wiem co piszesz...wiem ze z wiekiem wymagania kobiet rosną....
                                                    no suuuuper....nie o takim cieple mylę....nie o cieple atrakcyjności.....chodzi mi bardziej o "normalnośc " faceta........co kolwiek nie miało by to oznaczac...smile
                                                    polub siebie Panie X....... bo przed Tobą szmat życia....smile
                                                  • xzarovichx Re: mam 41 i jestem sam 11.04.11, 23:15
                                                    Tak zdecydowanie w tej dziedzinie życia za mało przeżyłem jak na kogoś w moim wieku.
                                                    W sumie może to i lepiej.
                                                    Tak czy inaczej dziękuję za dyskusję i standardową porcję banalnych stwierdzeń których się już setki razy nasłuchałem/naczytałem a które kompletnie nie mają potwierdzenia w rzeczywistości.
                                                  • istotazwenus Re: mam 41 i jestem sam 12.04.11, 21:32
                                                    rzeczywistośc może kiedys Cie zaskoczy czego Ci życzę smile
                                                  • xzarovichx Re: mam 41 i jestem sam 12.04.11, 21:49
                                                    Nie sądzę, chyba że negatywnie co się czasem zdarza. Tak czy inaczej dzięki, nawet jeśli jest to kolejny tekst który słyszałem wiele razy.
                • piorex12 mam 41 i jestem sam 02.04.11, 17:27
                  Mnie "tsunami" jakoś omijało. Inwestowałem w siebie i to dosć dużo! A co do samotnosci to jest moim wyborem z "przymusu". Lepsze to niż zwiazek bez przyszłosci.
                  • istotazwenus Re: mam 41 i jestem sam 02.04.11, 17:56
                    piorex12 napisał:

                    > Mnie "tsunami" jakoś omijało. Inwestowałem w siebie i to dosć dużo! A co do sam
                    > otnosci to jest moim wyborem z "przymusu". Lepsze to niż zwiazek bez przyszłosc
                    > i.
                    Hmmmto może dobrze ze omijało bo "tsunami" wszystko zmiata tongue_out....albo szkoda bo.......może to oznaczac ze nigdy nie spotkałes takiej kobiety przed która ugiełby Ci sie kolana smile
                    A z czego wynika "przymus" samotnosci ? Dlaczego od razu zakładasz ze bez przyszłości ?
                    • piorex12 mam 41 i jestem sam 03.04.11, 12:49
                      istotazwenus napisała:

                      > piorex12 napisał:
                      >
                      > > Mnie "tsunami" jakoś omijało. Inwestowałem w siebie i to dosć dużo! A co
                      > do sam
                      > > otnosci to jest moim wyborem z "przymusu". Lepsze to niż zwiazek bez przy
                      > szłosc
                      > > i.
                      > Hmmmto może dobrze ze omijało bo "tsunami" wszystko zmiata tongue_out....albo szkoda bo
                      > .......może to oznaczac ze nigdy nie spotkałes takiej kobiety przed która ugieł
                      > by Ci sie kolana smile

                      Moze nie było mi dane jest spotkac, pomimo, iż los umozliwil mi przebywac przez jakis czas z duża liczba kobiet. Tylko ja nie byłem w ich typie
                      > A z czego wynika "przymus" samotnosci ? Dlaczego od razu zakładasz ze bez przy
                      > szłości ?
                      Uczestniczyłem kiedys w spotkaniu dla singli i na prezentacji przedstawiona badania gdzie z wiekiem trudniej jest stworzyc udany zwiazek i w dodatku jest on bardziej kruchy i pojawiaja sie duze skłonnosci do ich rozpadu.
                      • istotazwenus Re: mam 41 i jestem sam 03.04.11, 14:15
                        Nie ma to jak wiara w prezentacje ..tongue_out
                        • piorex12 mam 41 i jestem sam 04.04.11, 12:14
                          I tym bardziej, że była ona zorganizowana i prowadzona przez ludzi znajacych się na rzeczy. Czyli psychologów i socjologów z wysokimi tytułami naikowymi, którzy od kilkunastu lat siedzą w tym temacie.
                          • istotazwenus Re: mam 41 i jestem sam 04.04.11, 14:33
                            piorex12 napisał:

                            > I tym bardziej, że była ona zorganizowana i prowadzona przez ludzi znajacych si
                            > ę na rzeczy. Czyli psychologów i socjologów z wysokimi tytułami naikowymi, któr
                            > zy od kilkunastu lat siedzą w tym temacie.

                            Wszystko zalezy od ludzi którzy się w życiu spotykają........i czy maja podobne myslenie.....bez wględu na wiek..big_grin
                            wtedy nawet upadaja i schematy naukowe ...tongue_out
      • mankatoja Re: mam 41 i jestem sam 02.04.11, 22:45
        uogolniles, ostro i niesprawiedliwie, bo jak poczulbys sie gdyby ktoras z kobiet napisala ze w tym wieku madstych i atrakcyjnych facetow nie ma? kiepsko brzmi, prawda?
        odpowiem tak: po pierwsze - kazde uogolnienie jest bezzasadne
        po drugie - to Twoje zdanie i inni moga miec calkiem odmienne - na szczescie wink
        po trzecie - o gustach trudno dyskutowac , wiec....
        a poza tym....atrakcyjnosc - te mozna roznie rozumiec
        dla jednego pana to dlugie nogi i biust w rozmiarze XXXL
        a dla drugiego wazniejsza jest osobowosc kobiety
        tak wiec, jesli autor watku szuka - niech szuka, moze znajdzie taka ktora odpowie jego wymaganiom?
        ps. samotnosc, ta doslowna, nigdy nie jest dobra
        nawet dla malkontenta wink
        • piorex12 Re: mam 41 i jestem sam 03.04.11, 12:54
          mankatoja napisała:

          > uogolniles, ostro i niesprawiedliwie, bo jak poczulbys sie gdyby ktoras z kobie
          > t napisala ze w tym wieku madstych i atrakcyjnych facetow nie ma? kiepsko brzm
          > i, prawda?
          Dlatego ja tez uważam, że sie do zwiazku juz nie nadaje.

          > odpowiem tak: po pierwsze - kazde uogolnienie jest bezzasadne
          > po drugie - to Twoje zdanie i inni moga miec calkiem odmienne - na szczescie wink
          > po trzecie - o gustach trudno dyskutowac , wiec....
          > a poza tym....atrakcyjnosc - te mozna roznie rozumiec
          > dla jednego pana to dlugie nogi i biust w rozmiarze XXXL
          > a dla drugiego wazniejsza jest osobowosc kobiety
          > tak wiec, jesli autor watku szuka - niech szuka, moze znajdzie taka ktora odpow
          > ie jego wymaganiom?

          Ja mu nie zabraniam szukac. Ale mówie mu, by sie bardzo nie rozczarował, jesli nie znajdzie. Bo takich sytuacji jest coraz wiecej
          > ps. samotnosc, ta doslowna, nigdy nie jest dobra
          > nawet dla malkontenta wink Jak dla mnie jest super. A dlaczego to juz nieraz to wyjasniałem
          >
    • mankatoja Re: mam 41 i jestem sam 02.04.11, 22:49
      jesli wiesz czego chcesz, to znajdziesz
      wiesz, czyli umiesz sobie odpowiedziec na pytania :
      dlaczego jestes sam, dlaczego nie udaly sie poprzednie zwiazki, czego oczekujesz i co potrafisz zaoferowac
      i bedziesz szukal konstruktywnie smile
      no....... chyba ze poddasz sie sugestiom piotrexa lub masz wymagania sa typu:
      ma miec max 18 lat, nogi dlugie 120 cm, nic nie chciec i byc na kazde skinienie wink
    • yzek Jesteś jeszcze młody i ... 04.04.11, 14:33
      ... całe życie przed tobą!

      PS.

      Dopisałem to, bo na forach zawsze to piszą, niezależnie od wieku, a teraz chyba wzięli sobie urlop, albo są na zwolnieniu lekarskim.
      • xzarovichx Re: Jesteś jeszcze młody i ... 04.04.11, 18:20
        Piszą jeszcze - nie martw się na pewno spotkasz tę jedynąbig_grin
        • noajdde Re: Jesteś jeszcze młody i ... 04.04.11, 21:36
          ... tylko musisz wyjść do ludzi i wziąć się w garść.
          • xzarovichx Re: Jesteś jeszcze młody i ... 04.04.11, 21:46
            LOL w samo sedno utrafiłeśbig_grin
    • esta69 Re: mam 41 i jestem sam 04.04.11, 19:10
      A przyjechałbyś nad morze do 42 latki? Właśnie 4 dni temu miałam urodziny smile
    • kasiakasia12345 Re: mam 41 i jestem sam 11.04.11, 18:18
      ja też sama smile i szukam życzę powodzenia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja