Ciacho

13.04.11, 17:10
Tak nazywacie przystojnych i z k(l)asą. Jak nazywacie tych bez szans?
    • notde1 Re: Ciacho 13.04.11, 17:17
      nieudacznicy?
      frajerzy?
    • silencjariusz Re: Ciacho 13.04.11, 17:31
      Tak postawione pytanie sugeruje, że tylko kobiety potrafią być chwilami przykre. A przecież wiesz dobrze, że faceci też nie są aniołkami. Taka mi się uwaga nasunęła, chyba jednak nie na temat.
      • noajdde Re: Ciacho 13.04.11, 17:42
        A mi się po prostu nasunęło takie pytanie. Wczoraj natrafiłem w internecie na krótki artykuł o jakimś tam bogatym aktorze czy piosenkarzu, w moim wieku, który miał już setki kobiet. Dzisiaj zupełnie przez przypadek dowiedziałem się, że kolega, który ma już wszystko łącznie z grubym portfelem może liczyć na ogromny spadek. I tak, nikomu nie zazdroszczę, bo i tak nic to nie zmieni, tylko zastanawiam się jak kobiety nazywają "trefny towar", czyli tych, którzy nie mieli nigdy szczęścia.
        • beja_81 Re: Ciacho 13.04.11, 18:27
          >tylko zastanawiam się jak kobiety nazywają "trefny towar", czyli tych, którzy nie mieli nigdy szczęścia.

          w czym szczęścia?
    • beja_81 Re: Ciacho 13.04.11, 18:26
      Ciacha to męski odpowiednik lasek... oba niepozytywne, bo opisują tylko zewnętrze, nie sięgają głębiej. Chciałbyś być ciachem?
    • coelka Re: Ciacho 13.04.11, 19:25
      Sobie wyobraź, ze ja nie lubie takich cwanaków, którzy myśla ze sa niewiadomo kim.Nigdy takich za pewnych siebie cwanaków nie lubiłam , grali mi na nerwach albo takich , którzy tylko kasa chcą szpanowac i po baletach latają co tydzień. Mowiłam ma nich ze znajomymi dalej tak mowimy dykomłoty albo technomuły. Lubie takich spokojnych, wyciszonych facetów, nie za bardzo szalonych , to znaczy szalonych na imprezy tylko. ja jezsstem raczej taka troche krzykliwa i taka jakby podminowana i jak ktos jest taki spokojny to mnie wycisza , ja siadam obok i nie mysle za bardzo o niczym, jakby odpływam, takich , którzy mowia nie krzycza , nie panikuja z byle powodu. Wtedy czuje sie bezpiecznie i fajnie, ale takich, którzy znaja swoja wartosc i nie ma to zwiazku z pieniedzmi, czuja ze sa kims waznym i potrzebnym komus, swiatu.W kazdym razie wyciszonych lubie bo sie sama wyciszam i opiekuńczych, bo wtedy jest bezpiecznie.
    • whenisnow Re: Ciacho 13.04.11, 21:01
      Ja np. nie używam słowa "ciacho" ani słowa "nieudacznik", nie potrzebuję takich pojęć.
      • oszukany.32 Zależy kogo pytasz 13.04.11, 21:39
        1. Feministki i tzw babochłopy smile z seks w wielkim mieście i magdy m dzielą facetów jak naziści obywateli na
        tzw. zaradnych i przystojnych bogatych pięknych młodych
        oraz
        śmieci i biedaków - całą resztę

        2. Te tzw z średnich sfer dzielą facetów może troszkę inaczej, ale ich rodzice dzielą za nich na
        tzw. zaradnych przystojnych bogatych pięknych młodych
        śmieci i biedaków - jeśli tą resztą zainteresuje się ich córka, skutecznie jej to obrzydzą

        3. resztę, nazywaną przez "obrończynie" kobiet normalnymi na
        tzw. zaradnych i przystojnych bogatych pięknych młodych bo to jedyna szansa dla nich na wyjście a biedy
        oraz
        śmieci i biedaków - czyli swoich kolegów często z podwórka bądź szkoły smile

        Tak więc odpuść. Ja to zrobiłem dawno. Owszem jakaś zechce, na 3 miesiące, pół roku, może nawet 2 lata, może nawet się ożenisz.

        Ale co z tego. Moja babcia wyszła za zwykłego gościa, matka za budowlańca, ciotka za technika melioracji, druga ciotka za jakiegoś pierwszego lepszego.

        A te dzisiejsze blachary szukają kasy ale nie o kase tu chodzi tylko o WYGODNE życie. Bez trosk, problemów, najłatwiej się wyskrobać bo problem, matkę do hsopicjum bo problme, studia najłatwiejsze bo matma to problem, impreza najlepiej z jakimś bogaczem bo ze zwykłym to problem (może cieć na wjazd i drinki nawet nie ma), chodzenie tylko z kasiastym bo łazić po łąkach to problem (kleszcze).

        Na szczęście działa to też w drugą stronę.Hedonizm + feminizm spowodował że faceci nie interesują się kobietami, "takimi", a że takimi są wszystkie, więc wszystkimi.

        W konsekwencji stają się impotentami (niekoniecznie fizycznymi) + aseksualistami jak ja smile, a nie chciane przez nich kobiety (te PRAWDZIWE) stają się sfrustrowanymi starymi pannmi, bo faceci już kobietom nie ufają (a nuż to jakaś dziwks z tzw przebiegiem i do tego wymagająca luksusów).

        Skutek końcowy
        panienki przebierają ale nikt ich nie chce
        panowie przebierają ale żadna ich nie chce
        2030-2040 99% ludzi to single
        205 0100% przeznaczone do EUTANAZJI i spokój wreszcie
        • xzarovichx Re: Zależy kogo pytasz 14.04.11, 20:43
          Ale o co chodzi? To dziwne że kobieta chce atrakcyjnego i/lub dobrze sytuowanego faceta?
          Czy kiedyś było inaczej? Czy w ogóle kiedykolwiek było inaczej?
          Co się liczyło np. dla kobiety w czasach pierwotnych? To czy facet jest silny fizycznie i ma odpowiednią ilość zasobów. Taki który zapewni bezpieczeństwo i dostatek. Niewiele się tym względzie zmieniłosmile Nie masz zasobów, nie masz atrakcyjnej fizyczności - nie masz kobiet. Proste jak drutsmile
          • noajdde Re: Zależy kogo pytasz 14.04.11, 20:57
            Ja również nie winię kobiet za to, że nie chcą wspierać błędów ewolucji.
    • zjm1111 Re: Ciacho 13.04.11, 22:14
      eee, ja tam nie dziele na ciacha i nieciacha...
      kasa i odpowiednia aparycja to baaatdzo niewielesmile
    • noajdde Re: Ciacho 13.04.11, 22:46
      Nie tego po Was oczekiwałem. Miałem nadzieję, że użyjecie wyobraźni albo chociaż wprost napiszecie co myślicie o takich facetach. Przecież nikt Was za to nie będzie rozliczać. Ja nikogo nie będę rozliczać, doskonale znam swoją bezwartość.
      • oszukany.32 Re: Ciacho 14.04.11, 00:04
        Czego oczekiwałaś ? "Babskiego" myślenia?

        Baba = pseudointeligencja i pseudomyślenie, co najwyżej myślenie nacechowane emocjami. Która panienka potrafi myśleć przekrojowo, analitycznie. Która obliczy najprostszą całkę. żadna nie wie co to logarytm jak mawiął KorwiN Mikke.

        Nie musi ona tego znać dla mnie, ale .... pewne rzeczy jak poznajesz PANIENKĘ wychodzą ze jest tępa, imprezowa, szmata, że baletuje, łazi co tydzień na imprezy, że nawet potrafi zupkę chińską zalać.

        Baba = patologia. Być może skrzywdziłem tym stwierdzeniem jakąś tam XX i YY, zwisa mi to. Choćby was były tysiące, i tak nie będziecie więcej jak 49%. Zawsze blachary i puszczalskie i wielbicielki "ciach" to będzie 50,5% i więcej. A 0,51 i 0,55 zaokrągla się do 1. Koniec tematu.
        • coelka Re: Ciacho 14.04.11, 01:05
          No i twój post jest odpowiedzia na to dlaczego jestes sam z takim podejsciem chcesz zeby ciebie ktos pokocha z takim podejsciem, mozna cie tylko wyrzucic za drzwi.
          • oszukany.32 Re: Ciacho 14.04.11, 07:40
            Znam faceta który wyrzucił się za drzwi sam i poszedł mieszkać na dworzec. Był inżynierem w fabryce, po 12 latach małżeństwa przyszedł zmęczony do domu, i zastał "kochającą" żonkę w objęciach jakiegoś pajaca.

            Najpierw gadacie i "zapewniacie" o jakichś abstrakcjach i miłościach (zna ktoś wzór bo ja nie) a potem i tak zawsze kończy się sprawdzeniem jak to jest z innym.... My przynajmniej mamy honor, a wy? Kisiel w mózgu co najwyżej.
          • whenisnow Re: Ciacho 14.04.11, 20:12
            oszukany.32 chyba dobrze się bawi na tym forum... albo przeprowadza głęboką autoterapięwink
        • silencjariusz Re: Ciacho 14.04.11, 01:07
          Kobietą nie jestem, a najprostszej całki obliczyć nie umiem. Nawet nie wiem co to całka, a o logarytmie to już nawet nie będę wspominał. I nie sądzę bym był mniej samotny taką wiedzę posiadając (moja atrakcyjność nie wzrośnie). No i z tego co piszesz można wywnioskować, że wśród facetów nie ma tępaków, dziwkarzy, leni, brudasów, przemocowców i innej maści drani. Trochę to dziwne jest (jak dla mnie) i zbyt gloryfikujące męski ród. Ale może dobrze Cię nie zrozumiałem, bo ja z tych tępawych jestem.
          • oszukany.32 Re: Ciacho 14.04.11, 07:51
            Naucz się czytać ze zrozumieniem. Nie napisałem że nie ma tępaków dziwkarzy leni pijaków i brudasów.

            Nie ma to bowiem dla "kobiet" ŻADNEGO znaczenia. Jeśli mają wybierać między KASIASTYM tępakiem, dziwkarzem, leniem i pijakiem a NIE kasiastym "normalnym" zawsze wybiorą tego chama, pijaka i damskiego boksera.

            Po 1. ma więcej kasy a kasa dla kobiet to podstawa. Jak już "mam dawać za free" to chyba lepiej mieć z tego przynajmniej kasę, ciuchy, wycieczki, imprezy niż żyć jakąś miłością, i nie mieć co do garnka włożyć, oraz martwić się co przyniesie jutro. A jak "chcę miłości" to najwyżej się puszczę. Najważniejsze jest mieć tzw zaplecze, kasę i wygodne życie, oraz czyste rączki.

            Ciekawe dlaczego każda kobieta, po rozstaniu, po 2 dniach ma już nowego ? Co nagle znalazła sobie, nie. Miała go na boku już wcześniej, czyli innymi słowy przez ostatnie tygodnie oszukiwała faceta, a potem zerwanie było pod jakimś "pretekstem", bo już się czułam zmęczona, i chciałam do swojego Nowego .... bo z nim lepiej, kasa, itd. A potem po pół roku zmiana scenariusza znów, bo ja lubię zmiany. A jeszcze tzw pierwszy w odwodzie, i telefon "zobaczymy się" bo "taka sama jestem i mi źle". smile

            Po 2. mają więcej mięśni a mięśnie dla kobiet to podstawa

            Po 3. kobiety jednak wolą być na pozycji "gorszej" (zdominowane) smile

            Nie mam 12 lat, żeby wierzyć że kasa się nie liczy, i że jak facet pije i klnie itd to żadna go nie zechce. Jet właśnie odwrotnie, do takich mężczyzn kobiety się kleją. smile
            • silencjariusz Re: Ciacho 14.04.11, 21:55
              Chodziło mi tylko o jedno. Jeżeli skrzywdziła Cię kobieta, to Twoje negatywne osądy powinny dotyczyć tylko i wyłącznie tej konkretnej kobiety, a nie wszystkich kobiet. Warto też poszukać czasem przyczyn niepowodzeń nie tylko w podłej, babskiej naturze, ale też i u siebie. Skoro wiesz czego pragną kobiety, co je pociąga w mężczyznach – zdobądź to – może wtedy będziesz miał harem z setką hurys. Jeżeli tego nie potrafisz, przyjmij swoje niepowodzenia po męsku, bez mazania się i dziecinnego obrażania na cały świat. Przyroda jest bowiem okrutna i nic na to nie poradzisz.
        • beja_81 Re: Ciacho 14.04.11, 08:32
          Jeśli masz tu obrażać wszystkie kobiety, to już lepiej idź na tę swoją stróżówkę. Zauważ, że tu blachary nie piszą, one się "świetnie" bawią Twoim kosztem na każdej imprezie. A skoro przystajesz na to...to znaczy, że jesteś taki sam...plastikowy - pusty w środku.

          Najchętniej bym Cię zróżniczkowała, potraktowała logarytmem, spierwiastkowała, pomnożyła przez samego siebie, na koniec policzyła z tego całkę potrójną, a i tak wyszło by 0!
          • oszukany.32 Re: Ciacho 14.04.11, 11:40
            A wiesz stuknęła ci 30-tka smile))). Chyba nie muszę mówić co to oznacza .

            Facet może być "ciachem" mając lat 55-70, aby tylko miał kasę i jako taki wygląd. Ja np. wyglądam na o 6 lat młodszego niż mam lat.

            Kobieta w wieku 22-29 jest jeszcze "obiektem" potem następuje szybki zjazd w dół. A facet z biologią może walczyć i długo wygrywać. smile
            • beja_81 Re: Ciacho 14.04.11, 14:31
              A czy ty myślisz, że mnie przeraża mój wiek... i tak wyglądam o ok 13 lat mniej... Ha! Przebiłam Cię. A poza tym jeszcze mi nic nie stuknęło big_grin. Staruszku... z dużym przebiegiem suspicious
            • mr.kev Re: Ciacho 15.04.11, 18:57
              Oszukany.32,
              chyba w końcu ci to powiem.
              Jesteś głupi, wiesz? JAK BUT.

              Już nawet nie chce mi się tych wszelkich bzdur, które wypisujesz, ci wytykać.
              Nie lecz się, jak nie chcesz.
              Żal mi cię było, ale już nie jest.
              Kropka.
      • beja_81 Re: Ciacho 14.04.11, 09:03
        A może żadna nie chce pisać o czymś tak demotywującym... Co nonstop wywlekasz na forum wink

        A jeśli mówimy już o facecie bezwartościowym, to ja widzę takiego: bez pracy i chęci do robienia czegokolwiek, leniwy, lubiący zabawę na czyjś koszt, fleja, itd - i to jest zero.
        --
    • witrood Re: Ciacho 14.04.11, 09:21
      Ja co prawda facet, ale jak ma być z kulinariów to proponujuę: GNIOT. big_grin Pasuje?
      U kobiet jest co prawda: laska/pasztet, więc tylko w połowie kulinarnie. wink
    • yzek Re: Ciacho 14.04.11, 09:33
      Zakalec?

      Y.
    • polka-dot Re: Ciacho 14.04.11, 15:19
      Gratuluję, widzę, że Twój post dał tzw. Oszukanemu kolejną możliwość poziania nienawiścią wink. Biedaczek, on to nawet ciachem nie jest. A ciacho, to jak zauważyła Beja, nic dobrego. Na dłuższą metę robi się od tego niedobrze. Ja tam wolę kromkę chleba razowego smile
    • jejek11 Re: Ciacho 14.04.11, 19:08
      Tych bez szans wogóle nie nazywamy, bo ich niezauważamy, lecąc tylko na tępawych osiłków z wielkim portfelem.
      • beja_81 Re: Ciacho 14.04.11, 19:22
        dokładnie tak jak piszesz wink
        • jejek11 Re: Ciacho 14.04.11, 19:27
          ależ my jesteśmy niedobre!!

          big_grin
          • beja_81 Re: Ciacho 14.04.11, 19:32
            o tak... i wyrachowane wink
      • noajdde Re: Ciacho 14.04.11, 20:40
        Kto powiedział, że gość z kasą musi być tępy? Ja jestem głupi więc nie mam kasy, zgodnie z przysłowiem: "Czemuś biedny, boś głupi, itd." Poza tym, osiłkiem może zostać każdy, to można zdobyć pracą. Jednak tylko wybrani będą przystojni, nie będą wyglądać jak gówno i będą się cieszyć powodzeniem u kobiet. Nie tego tyczy się wątek. Skupmy się raczej na nazewnictwie tych przegranych.
        • jejek11 Re: Ciacho 14.04.11, 21:14
          nikt nie jest przegrany raz na zawsze, raczej to stan przejściowy.

          Chodzą takie stany przejściowe po świecie, marudzą i myślą, że wiecznie tak będzie.

          Bym coś napisała, ale i tak mi nikt nie uwierzy, więc po co.
          • s-t-x Re: Ciacho 15.04.11, 20:00
            jeżeli to nie tajemnica to co nie do wiary. mnie zżera ciekawość
            • jejek11 Re: Ciacho 15.04.11, 20:04
              cześć
              ehhh...chodziło o to, że naprawdę może się komuś spodobać brzydal. Ale mało kto w to uwierzy.

              Jak samopoczucie?? Lepiej?
              • s-t-x Re: Ciacho 15.04.11, 20:38
                dlaczego nikt miałby w to nie uwierzyć przecież to oczywista prawda. trochę mi wstyd że tak lamentowałem. teraz jestem na poziomie - jakoś to będzie ponieważ "jeszcze nigdy tak nie było żeby jakoś nie było"
                • jejek11 Re: Ciacho 15.04.11, 20:48
                  nie zapytam, co się stało, chociaż mnie kusi.

                  Będzie...
                  ostatecznie zawsze jest "do przodu", innych kierunków niet.
                  Dobrze, że już jest lepiej, bo się zmartwiłam.
                  • s-t-x Re: Ciacho 15.04.11, 21:10
                    nadmierne emocje nieadekwatne do przyczyny to się stało ogólnie mówiąc.
                    dzięki za to co piszesz i nie martw się złego diabli nie biorą.
                    • jejek11 Re: Ciacho 15.04.11, 21:19
                      > nadmierne emocje nieadekwatne do przyczyny to się stało ogólnie mówiąc.

                      o właśnie! gdyby tylko zmienić emocje na wyobraźnię, mogłabym uznać to zdanie za swoje.

                      > dzięki za to co piszesz i nie martw się złego diabli nie biorą.
                      ano widzisz, to idealne miejsce dla przejmujących sięwink
                      • s-t-x Re: Ciacho 15.04.11, 22:03
                        naprawdę cieszę się że ostatnio już nie piszesz o siedmioletnim śnie.
                        • jejek11 Re: Ciacho 15.04.11, 22:10
                          chyba naprawdę Cię dotknął ten mój siedmioletni sen.
                          • s-t-x Re: Ciacho 15.04.11, 22:30
                            chyba tak. był w tym przeraźliwy smutek
                            • jejek11 Re: Ciacho 15.04.11, 22:42
                              nie, nie było...
                              po prostu nie wszyscy mają instynkt kurczowego trzymania się rzeczywistości.
                              • s-t-x Re: Ciacho 15.04.11, 22:50
                                bardzo rzadko można cieszyć się z własnej pomyłki
                              • s-t-x Re: Ciacho 15.04.11, 22:53
                                dobrej nocy. mój kapitalista potrzebuje mnie jutro.
                                • jejek11 Re: Ciacho 15.04.11, 23:00
                                  o, widzę, że Twój kapitalista jest tak samo wredny jak mój. łączę się w bólu.
        • beja_81 Re: Ciacho 14.04.11, 21:27
          To musisz sobie nazwy wymyślić sam... bo to głupia zabawa.
        • coelka Re: Ciacho 15.04.11, 02:58
          niektórzy maja kase sa przystojni a dziewczyn i tak mało , a niektórzy nic nie maja a dziewczyn przy nich pełno, ja nie lubie zbyt pewnych siebie cwaniaków, takich szpanerów, lubie takich troche spokojnych , niesmiałych uciekajacych gdzies tam wzrokiem w bok, tacy to nie maja raczej rwania ale ja takich lubie wrazliwych
        • polka-dot Re: Ciacho 15.04.11, 10:22
          A czy mógłbyś podać jakieś przykłady tych przystojnych mężczyzn?
    • mr.kev Re: Ciacho 15.04.11, 19:06
      > Tak nazywacie przystojnych i z k(l)asą. Jak nazywacie tych bez szans?
      Tych bez szans? KRETYN.
      Tych bez kasy? Nie jest mi potrzebne takie słowo, tak samo jak nie mam 100 określeń śniegu, piętnastu nazw na odcienie oczu ani czterdziestu określeń palmy.

      I jak chcesz to wierz, że jedyną kobietą, która mogłaby Cię uszczęśliwić, jest jakaś idiotka. Możesz sobie nawet dać ogłoszenie "bezmózgiej blachary o niskich wymaganiach szukam". ^.^

      A ja wolę tak, jak poniżej.

      www.youtube.com/watch?v=TVuSY7--7Sw
      • noajdde Re: Ciacho 15.04.11, 23:22
        Kretyn - warunkowo możemy uznać. Jednakże nie każdy kretyn w oczach kobiet jest przegrany. Znalazłem ciekawą etymologię tego słowa:
        franc. crétin < franc. chrétien < łac. cristianus → niewinny, nieszczęśliwy
        • mr.kev Re: Ciacho 16.04.11, 16:26
          > Kretyn - warunkowo możemy uznać. Jednakże nie każdy kretyn w oczach kobiet jest
          > przegrany.

          Kuźwa balans, tak samo jak Ty nie jesteś jakimś abstrakcyjnym Rodem Męskim, tak samo ja nie jestem jakimiś Kobietami z Oczami w Których Nie Każdy Kretyn Jest Przegrany [i nie będziesz mi kurna fuck mówił, kto w moich oczach jest przegrany, a kto nie!!!], tylko jedną konkretną osobą. Dotrzeż to wreszcie do Ciebie i kilku innych marudów tego forum z hasłem wyborczym "Kobiety lecą na kasę"???
          • noajdde Re: Ciacho 16.04.11, 20:33
            Szczerze, to uważam, że pieniądze stoją na drugim miejscu. Na pierwszym jest zdecydowanie atrakcyjność fizyczna, tj. wygląd zewnętrzny. Dla brzydala pieniądze mogą stanowić jedyną szansę co zresztą przez biedniejsze otoczenie jest dość negatywnie odbierane. Bo to jest tak, jak piękny i bogaty i jest z nim kobieta, to nikogo nie zastanawia, dlaczego. Jak brzydki i bogaty i jest z nim kobieta to wiadomo, dlaczego, jednym to przeszkadza, innym nie. Jak brzydki i biedny to zwyczajnie samotny, co również nikogo specjalnie nie zastanawia.
            • noajdde Re: Ciacho 16.04.11, 20:55
              I nie piszcie proszę, że pociąga Was pewność siebie. Który brzydki i biedny mężczyzna jest pewny siebie?
              I znowu odeszliśmy od głównego nurtu.
              • polka-dot Re: Ciacho 16.04.11, 21:50
                Brzydki i biedny mężczyzna, który w dodatku jest pewny siebie - to by dopiero była katastrofa!
                Poza tym słusznie zauważyłeś, że to cechy się wykluczają - gdyby był pewny siebie, to pewnie zrobiłby coś, żeby nie być biednym. Chyba, że jest totalnym leniem. Albo nieudacznikiem wink
                • noajdde Re: Ciacho 16.04.11, 22:47
                  Albo nie jest leniem tylko zwyczajnie nieudacznikiem, który nie ma szczęścia. Szczęście zresztą nie sprzyja nieudacznikom.
                  • polka-dot Re: Ciacho 16.04.11, 23:58
                    A moim zdaniem nieudacznik to ktoś, komu szczęście sprzyja, ale kto nie umie tego wykorzystać.
      • noajdde Re: Ciacho 15.04.11, 23:28
        Ani blachara, ani idiotka, ani matka Teresa... Piszemy przecież o ludziach bez szans i nie ukrywam przecież, że się do ich grona zaliczam.
        • beja_81 Re: Ciacho 16.04.11, 15:08
          bezszansowny big_grin
    • piorex12 Mnie nazwano zero 15.04.11, 19:47
      Radzono mi, bym sie nie staral, bo i tak jestem zerem. A to dlatego, iz jestem mało zaradny życiowo, biedny, pochodzacy z rodziny ronotniczo-chłopskiej i mało konkurencyjny.
      • noajdde Re: Mnie nazwano zero 15.04.11, 23:18
        "Zero" - no i mamy kolejne określenie.
        • xzarovichx Re: Mnie nazwano zero 16.04.11, 20:12
          Mnie po prostu paszczakiem/pasztetem, kiedy młody byłem jeszcze. Teraz już tego raczej nie słyszę, raczej dominuje obojętność. Co w sumie nie jest takie złe.
          • oszukany.32 -273,16 K 16.04.11, 20:55
            Tylko potwierdzieliście to co napisałem wcześniej o śmieciach i nieudacznikach, a za co ktoś nazwał mnie głupim jak but.

            Świat idzie w kierunku eutanazji / eksterminacji / eliminacji osobników nie spełniających pewnych wymagań, przykłady odbieranie rent, nędzne warunki pracy, likwidacja zasiłków, a przede wszystkim naśmiewanie się (a potem rugowanie z życia publicznego) osób biednych (ale np bogatych duchem), starych (zobaczcie jak walą w konia staruszków metodami na wnuczka czy dając do podpisania umowy czcionką 2), brzydkich (okładki magazynów, reklamy, + photoshop), i oczywiście chorych i schorowanych.

            Podobnie drastycznie było za ... Adolfa. Usuwano ze społeczeństwa tzw odpady. Teraz jest tak samo, tyle że NIKT nikogo nie morduje. Robi się to subtelniejszymi metodami, tzw białe rękawiczki. Masoneria, bilderbergersi, iluminaci, żydostwo i żydomasoneria smile

            Promocja singlizmu, promocja skrobanek ... a nie wiem czy wiecie że oprócz tego że bardzo nagania się skrobcie się ratuje się za setki tys. dolarów beznadziejne przypadki ciąży, ratuje się dzieci w 4 miesiącu, wtedy nie ma mowy o skrobaniu.

            Dlaczego? Pomyśl jeden z drugim. Chodzi o to żeby "rasa" była w swej masie słabsza (skrobanie zdrowych, ratowanie "warzyw"),. Za 30-50 lat większość będzie schorowana, zniedołężniała, a zdrowych pracujących będzie garstka.

            Trochę propagandy to przez tych chorych nie ma na drogi i innowacje i laptopy i nowoczesne oczyszczalnie ścieków i się będzie usuwać te 4 "podgrupy" podludzi gazem po przekroczeniu np 55 lat (limit ustali władza UE).

            W latach 1936-40 przeprowadzano podobne akcje - Der Sturmer wołał przez tych schizofreników i inne kaleki nasi zdrowi aryjczycy nie mają masła, margaryny, mięsa ... I usunięto ich podczas Aktion T-4, a potem było już gazowanie żydostwa...

            I tak będzie też w latach 2012-20xx. Zostanie tylko elita i 1 mld parobków. 5 mld zostanie zlikwidowanych.
            • noajdde Re: -273,16 K 16.04.11, 21:10
              No muszę przyznać, że dorobiłeś całkiem zgrabną teorię spiskową. Dla mnie to wszystko jest dużo prostsze. Wybór kobiet jest całkowicie zdeterminowany przez uwarunkowania genetyczne. Chodzi tylko i wyłącznie o dokonanie jak najlepszego wyboru celem spłodzenia doskonalszego potomka no i o dobrą zabawę (nie taką co może brzydzić).
              Co do eliminowania starych, to się nie uda. Zobacz na Japonię, połowa ludności ma ponad 60 lat. To problem rozwiniętych społeczeństw. Starzejemy się. Nawet ci, którzy powinni mieć dzieci, wpierw wolą się "dorobić". Samochód, mieszkanie, potem dom, basen i mało i mało. Potem na dzieci jest już za późno. Jednak to nie mój problem. Co będzie za lat X, mnie nie obchodzi bo, po pierwsze tego nie dożyję, po drugie z oczywistych względów dzieci mieć nie będę, więc ich los mnie nie martwi.
              To, że nieudaczników się wyklucza również jest dla mnie naturalne, ciekaw jedynie jestem, jakich kobiety używają wobec nich określeń. Mama mówi: "Nie zadawaj się z..." - no właśnie z kim?smile
            • mr.kev Re: -273,16 K 17.04.11, 16:47
              "Ktoś" nazwał Cię głupim jak but za opinie o kobietach.
              Które zapewne razem z masonerią kręcą stryczek na szyję ludzkości.
              • oszukany.32 Ja w przeciwieństwie do 'kobiet' nie morduję 17.04.11, 19:27
                1 mln skrobanek w Polsce w 1956-93
                teraz pewnie znów koło pół mln za granicą kraju albo i więcej
                puszczać się zachciewa (co tydzień z innym)
                ale konsekwencji ponieść się nie chce, bo za dobra praca i zarobki, a chcę mieć kasę, zabawę, bawić się hedonizm, brzuch przeszkadza, a ja chcę pieprzyć się po imprezach i na wyjazdach szkoleniowych z kolegami z pracy

                a jak mam chłopaka to łażę na boku z byłym bo lubię zmiany, a jak będzie z tego ciąża to usunę pigułka po 72h i spokój

                a chłopakowi powiem bo jest debilem i naiwniakiem kocham cię smile będę zawsze z tobą smile

                Prawa "kobiet" skąd się wzięły? Dopóki nie miały żadnych (19 wiek) smile był porządek.
                8 marca święto socjalistyczne.
                kobiety na traktory wynik socjalizmu
                urlopy tacierzyńskie
                parytety
                inne głupoty równościowe czyli socjalizm
                a przecież celem masonerii jest światowa republika "rad", jeden kraj, jeden naród, jedna płeć (!)
                ilu ojców dostaje dzieci po rozwodzie?
                jakie prawa ma ojciec np do karcenia słownego lub fizycznego dziecka?
                jakie prawa ma bezdomny facet a na jaką kasę może liczyć panienka która pójdzie i powie że jest "maltretowana"
                ile zarabia dziwka z roksy w jedną noc? więcej niż tysiące uczciwie pracujących mężczyzn przez 3 miesiące smile
                dlaczego kobiety dają za kasę a faceci nie
                dlaczego kobiety dają za darmo jak się schleją na imprezie?
                dlaczego ja mam powodzenie wśród imprezowych panienek o delikatnie mówiąc przeciętnej urodzie i zerowym poziomie inteligencji
                dlaczego panienki mające w skali 1-10 punktację w okolicach 2-3 zaczepiają mnie, lub innych przystojniaków i same się proszą o zaliczenie, a te mające 9-10 pkt czekają aż ktoś podejdzie smile czyżby iloczyn "współczynnika przydatności" i "stopnia nachalności" był liczbą stałą? Ha hahaha. Dajcie mi Nobla albo Jobla.

                Dlaczego facet jak zrobi dziecko musi płacić alimenty, a matka to gdzie w tym czasie była? Dlaczego to facet jest zawsze przez państwo, urzędy, policję, traktowany 100 razy gorzej.

                A dlaczego facet za zabicie człowieka dostaje dożywocie, a kobieta za zamordowanie niewinnego dziecka w brzuchu jest traktowana jak bohaterka, nowoczesna itd. Mord to mord.

                Dlatego kobiety dzielę na kobiety normalne te z 19 wieku i szmaty - wytwory socjalizmu, wszelkie wyzwolone, imprezowiczki, wykształciuszki ale w dziedzinie co najwyżej jakiejś śmiesznej socjologii. Proporcja jak 1 do 99.

                Korwin Mikke kiedyś wyszedł na miasto i zapytał 20 kobiet czy wiedzą panie co to logarytm? Żadna nie wiedziała, a wszystkie skończyły szkołę średnią smile
                • silencjariusz Re: Ja w przeciwieństwie do 'kobiet' nie morduję 17.04.11, 20:41
                  „Gdy miałem 12 lat ojcu coś odbiło. Sodówa czyli trochę kasy mu uderzyła do głowy, zaczął jeździć na "panienki", zaczął trwonić pieniądze (fakt że trochę zarabiał na handlu spożywką), po 5 latach opuścił nas - mnie, mamę i brata. Zostałem ja, przed maturą, mama na rencie, i mały brat, oraz kilka tysięcy długów.”

                  To teraz może napiszesz coś o tych wspaniałych mężczyznach? Moralnych, wiernych, odpowiedzialnych, kochających swoje żony i dzieci. Bo o szmatach, idiotkach, dziwkach i hedonistkach napisałeś już chyba wszystko.
                  • oszukany.32 Re: Ja w przeciwieństwie do 'kobiet' nie morduję 17.04.11, 20:59
                    Gdyby nie te dziwki tata by nas nie zostawił. To ich wina. I wina matki że była taka drętwa i walnięta że mnie zostawił, bo to że ją zostawił mam gdzieś.

                    Tata był najlepszy, chodził i zabierał na mecze, grał ze mną w piłkę, zabierał na zbieranie kasztanów, na ryby, czasem dał spróbować piwo, bawiliśmy się klockami, samolotami, żołnierzykami.

                    Tak było przez 12 lat. Potem olał to, ale jak powiedziałem i tak był 100 x lepszy niż matka, która nigdy się mną nie interesowała. Ją interesowały co najwyżej ciuchy sąsiadek i klan oraz na wspólnej.

                    Facet dziwkarz to jeszcze ujdzie (mnie nie zdradzał tylko matkę) przysługują mu generalnie "gratulacje". Kobieta zdradzająca lub sama się narzucająca to dziwka. Tak zostało ustalobne 4,7 mld lat temu.

                    Może w jakiejś zgejowanej i zdegenrowanej Szwecji albo Holandii jest inaczej, ale w Polsce obowiązują normalne zasady.
                    • mr.kev Re: Ja w przeciwieństwie do 'kobiet' nie morduję 17.04.11, 21:16
                      No i właśnie dlatego uważam, że jesteś głupi jak but.
                      Zapewne uważasz jeszcze, że skrobanka polega na tym, że kobieta najpierw stwarza sobie dziecko w brzuchu przez pączkowanie, a potem wyskrobuje je nożem, bez udziału jakiegokolwiek faceta.
                    • silencjariusz Re: Ja w przeciwieństwie do 'kobiet' nie morduję 17.04.11, 21:22
                      Masz rację. Twój ojciec to wzór do naśladowania. Dziwki same pchały mu się do łóżka. Pewnie jeszcze mu płaciły za seks. Możesz się łudzić i sobie wmawiać, że Cię ojciec nie zdradził. Prawda jest taka, że Cię olał i porzucił. Jak sam napisałeś, nawet alimentów nie płacił. Inaczej mówiąc, to czy wyżyjesz czy zdechniesz z głodu było mu całkowicie obojętne. A moralność i przyzwoitość to jest jedna dla wszystkich kolego hipokryto. I dla kobiet i dla mężczyzn.
                      • polka-dot Re: Ja w przeciwieństwie do 'kobiet' nie morduję 17.04.11, 22:09
                        Cały czas się zastanawiam, czy on naprawdę ma problemy psychiczne (i to raczej bardziej dla psychiatry niż dla psychologa), czy tylko udaje?
                        • mr.kev Re: Ja w przeciwieństwie do 'kobiet' nie morduję 17.04.11, 22:44
                          gadka o masonach i iluminatach podpada pod udawanie
                          • polka-dot Re: Ja w przeciwieństwie do 'kobiet' nie morduję 17.04.11, 22:51
                            A tego to nawet nie zauważyłam. Chodzi mi o tę całą historię z tatusiem. I z rzekomym oszukaniem i innymi nieszczęściami.
                        • oszukany.32 Re: Ja w przeciwieństwie do 'kobiet' nie morduję 17.04.11, 22:53
                          Chcesz wiedzieć ile tysięcy kobiet korzysta z pomocy psychiatrów po skrobankach (potem im się nagle "przypomina" że źle zrobiłam)? Wolałabyś nie wiedzieć.

                          Dla mnie osobnik bo nie kobieta która to zrobiła jest śmieciem. Koniec kropka.

                          Ja swoją mamę kocham, ma przerąbane życie, ale ją kocham. Jak słyszy o skrobankach mówi tylko ja bym taką zadźgała.

                          Tatę też kocham, mimo że okazał się ...........

                          Ale wy tego nie zrozumiecie. Wolałbym 1000000x razy żebyśmy byli razem z mamą i tatą i bratem i babcią i resztą rodziny w jednym domu (a tak bywało za starych dobrych czasów) niż mieć wypasione auto, fury, mieszkanie i być ciachem i mieć najlepsze "laski".

                          Odpowiedz sobie jeden z drugim na pytanie mieć czy być?

                          Dlatego wybrałem być. Nie mam nic, zdycham z głodu (nie dosłownie) ale żyję skromnie i to bardzo, ale przynajmniej mam mamę, parę koleżanek i kolegów, kilkoro przyjaciół, a do tego stare książki z matmy.

                          Jednego cieszy impreza, i nawalenie się 12 piwami, albo szpanowanie autem na mieście. A ja czuję się cudownie jak rozwiążę (i nauczę kogoś np uczniów na korepetycjach) np zadanie pod tytułem ILE razy objętość kuli jest większa od objętości największego walca wpisanego w tą kulę.
                          Zadanie nie tak wcale trudne, wynik to 1,73... czyli pierwiastek z 3, ale weź rozwiąż .... Sama rozkosz.
                          Albo zadanko typu wylicz pole elipsy całki, plus Narysuj elipsę, i podaj jej definicję, a są tam np dwa ogniska F1 i F2, miejsce geometryczne punktów .... suma odległości od tych dwóch ognisk jest ....
                          Coś pięknego, dla tych cudownych wzorów, liczb, schematów, tabel, wykresów, warto żyć. To nie tylko matematyka, ale wręcz sztuka.

                          Na studiach zdobędziesz co najwyżej papier, ale tego "czegoś" jak miłość mądrości czyli na polskie "filozofia" nie zdobędziesz.

                          A wy sobie idźcie i oceniajcie kto jest co wart, bo ma kasę. Ja jej nie mam i jestem zerem. Ale dla innych. Sam siebie nie uważam za zero, na jakieś 7,5-8 w skali od 1 do 10, biorąc pod uwagę wygląd, inteligencję, i inne przymioty.

                          I mam gdzieś to że ktoś myśli o mnie że jestem biedak więc nikt. Dla mnie taki ktoś wybał model więcej mieć niż być.

                          Ja wybrałem być. Kasa ci szczęścia nie da. Brak kasy też nie. Ale zwykle tak jest że ci na nadmiar kasy nie narzekają są "mocniejsi" w sytuacjach ekstremalnych.

                          Zabierzcie gogusiowi i lasce robiących w jakiejś śmiesznej korporacji 3500 z 5000 zł, odetnijcie im dostęp do laptopa, zabierzcie komórę, auto, pakiet medyczny. Zostaną jak bez dwóch rąk.

                          A weźcie im powiedzcie że od jutra będą bezdomnymi.

                          Ja byłem ponad rok bez dachu nad głową, pół roku nocując na dworcach. Nie oddałbym tych doświadczeń za żadne pieniądze. Piękne chwile, znalazłem tam więcej przyjaźni, zainteresowania, i DOBREGO słowa niż wśród "bogaczy" z zamkniętych osiedli.

                          Pracowałem jak byłem bezrobotny i nie mający co do garnka włożyć w świetlicy z dzieciakami. Tzw wolonotariat. Chodziłem na 4 h dziennie, zapłata w postaci uśmiechu dzieciaków, oraz reklamówki z makaronem, konserwami, mlekiem, mąką i kaszą z gulaszem smile była więcej warta niż te "kokosy" które dają w "bankach" i punktach obsługi klienta i "koncernach".

                          Ale tam nie dostaniecie laurki od dzieci z podziękowaniami która jest więcej warta niż wasze 2000000000000 ojro.

                          TAK jestem pierdolnięty.
                          • silencjariusz Re: Ja w przeciwieństwie do 'kobiet' nie morduję 17.04.11, 23:29
                            "Na studiach zdobędziesz co najwyżej papier, ale tego "czegoś" jak miłość mądrości czyli na polskie "filozofia" nie zdobędziesz."

                            Tak mówi każdy kto nie poradził sobie ze studiami. Taki rodzaj uspokojenia sumienia i rozgrzeszenia własnej nieudolności. To po pierwsze. A po drugie to sam sobie przeczysz. Z taką pogardą piszesz o tych co skończyli socjologię. A przecież studia (i politechniczne i humanistyczne) to tylko papier, na podstawie którego nie można ocenić tego, jakim jest się człowiekiem. No chyba, że ta zasada dotyczy tylko Ciebie kolego hipokryto.
                          • mr.kev Re: Ja w przeciwieństwie do 'kobiet' nie morduję 18.04.11, 20:15
                            Oszukany.32,
                            czy według Ciebie kobieta rozmnaża się sama i usuwa ciążę sama?
                            Odpowiesz mi na to proste pytanie czy nie?
                            Zakładasz jakiś udział facetów w tym procesie czy żyjesz w świecie magii?

                            Jeśli chodzi o dane ile kobiet idzie do psychiatry po aborcji, to proszę bardzo, możesz je tu podać, zupełnie nie jest tak, że "wolę nie wiedzieć".

                            A co do Twoich priorytetów, szczerze mówiąc, uważam że nie każdy musi mieć ciśnienie na kasę, nie każdy musi chcieć dzieci, nie każdy musi chcieć mieć partnera, ale pogarda jaką wylewasz przy okazji przeraża i odstręcza i świadczy o tym, że wcale nie jesteś jakiś spokojny i pogodzony z losem.

                            P.S. Zadanka proste.
          • piorex12 Re: Mnie nazwano zero 17.04.11, 16:31
            xzarovichx napisał:

            Teraz już t, raczej dominuje obojętność. Co w sumie nie jest takie złe.
            Mam to samo
    • waganiemama Re: Ciacho 15.04.11, 23:13
      pomidor! big_grin
      • noajdde Re: Ciacho 15.04.11, 23:25
        Raczej burak. Jednakże tym określeniem zwykle nazywa się mężczyzn bogatych a zatem nie przegranych.
    • fallen86 Re: Ciacho 16.04.11, 22:56
      Ciacho indifferent
      Eee, złe określenie wink
      Nie nazywam big_grin
    • super.margola Re: Ciacho 18.04.11, 19:42
      Ciasteczkosmile Żartuję oczywiście. Nie znam facetów bez szans - każdy ją ma. Przede wszyskim trzeba uwierzyć w swoje możliwości. Chcę powiedzić, że nie wszystkie dziewczyny zwracają uwagę na stan konta, majątku bądź wygląd. Najważniejsze jest wnętrze, osobowość, marzenia, wrażliwość, uczucia, itp. Materialne rzeczy są ulotne i do bycia razem nie wystarczą. Pozdrawiamsmile
      • noajdde Re: Ciacho 19.04.11, 22:39
        Do bycia może wam to nie wystarczy. Na początek jest jednak niezbędne.
      • xzarovichx Re: Ciacho 19.04.11, 22:48
        super.margola napisała:

        > Nie znam facetów bez szans - każdy ją ma.
        A skąd ta pewność? Jest to gdzieś napisane?

        > Najważniejsze jest wnętrze,
        Yeaaaaahhhh........dawno tego nie czytałem. Zacząłem się wręcz martwić że tekścior wyszedł z modywink
        • baenzai Re: Ciacho 19.04.11, 23:14
          xzarovichx napisał:

          > super.margola napisała:
          > > Najważniejsze jest wnętrze,
          > Yeaaaaahhhh........dawno tego nie czytałem. Zacząłem się wręcz martwić że tekśc
          > ior wyszedł z modywink

          Ale kwestia urody też jest jednak trochę przereklamowana. Widziałem sporo brzydszych od siebie facetów mających dziewczyny. Zresztą w Polsce ogólnie faceci są mało przystojni (właściwie to chyba są najbrzydsi w Europie, razem z Anglikami). Jeżeli ktoś jest wyjątkowo szkaradny to szansy wielkiej nie ma, ale przeciętny wygląd jakąś szansę stwarza.

          A co posiadania kasy to owszem, od 30-latków i starszych prawie każda kobieta tego wymaga. Natomiast w czasach licealno-studenckich już niekoniecznie.

          Skoro więc np. ja w czasach licealno-studenckich nikogo nie znalazłem to raczej nie z powodu wyglądu (bo ten mam przeciętny) ani z powodu braku kasy (bo żadna normalna licealistka/studentka nie wymaga od chłopaka licealisty/studenta żeby jej w czasach nauki zapewniał byt, kupował kosztowne prezenty i zabierał na drogie wakacje). Mam po prostu w sobie coś kompletnie odpychającego kobiety ale niewiążącego się ściśle z wyglądem czy posiadanym majątkiem.
          • xzarovichx Re: Ciacho 20.04.11, 00:01
            baenzai napisał:
            > ). Jeżeli ktoś jest wyjątkowo szkaradny to szansy wielkiej nie ma, ale przecięt
            > ny wygląd jakąś szansę stwarza.
            Wygląd poniżej przeciętnej już niestety mocno komplikuje sytuację.

            > A co posiadania kasy to owszem, od 30-latków i starszych prawie każda kobieta t
            > ego wymaga. Natomiast w czasach licealno-studenckich już niekoniecznie.
            Prawda. Przy okazji trzeba zauważyć że połączenie brak kasy+nieciekawy wygląd stanowi fatalną kombinację i właściwie szanse redukuje do zera.

            > Skoro więc np. ja w czasach licealno-studenckich nikogo nie znalazłem to raczej
            > nie z powodu wyglądu (bo ten mam przeciętny)
            Możesz być rzekomo przeciętny ale nikomu się nie podobać. Co być może oznacza że do owej przeciętności trochę brakuje.
            • oszukany.32 Re: Ciacho 20.04.11, 01:38
              Nie ma to jak przejmować się kombinacją wygląd+kasa.

              Ja w skali od 1 do 10 mam:
              kasa 0
              wygląd 6
              inteligencja 10 smile
              poczucie humoru (czarne) 4
              więc nie najgorzej

              Zawsze gdy ktoś mówi mi że nie masz kasy, albo że weź zacznij zarabiać, czy zobacz oni mają mercedesa, auta, a ty co masz mówię a rower mam i dwie nogi smile

              I wtedy rozpoczynam wykład:

              Wiesz ilu ludzi nie ma nóg
              Wiesz ilu dziś zostało przejechanych, ilu amputowano kończyny
              Ilu nie widzi, nie słyszy
              Ilu umiera mając 20 lat na białaczkę lub straszne choroby genetyczne
              Ilu leży po tragicznych w skutkach wypadkach komunikacyjnych na chirurgii

              Tam są problemy a nie jakieś śmieszne 2 zera na koncie więcej czy idealnie wyphotoshopowana twarz, i zmarszczka albo fałdka.
              • noajdde Re: Ciacho 20.04.11, 17:19
                Jeśli godzisz się z tym, że całe życie będziesz sam faktycznie nie jest źle. Ciężko się jednak z tym pogodzić. Tak czy inaczej całe życie tak zleci i tylko na koniec żal pozostanie. Wyżej jak sufit nie podskoczysz. To prawda, bez nogi czy ręki byłoby jeszcze gorzej. Tylko co ma jedno do drugiego? Jakbym nie miał nogi to niby nie byłbym sam? Czy to, że jestem sam uchroni mnie przed ciężkim wypadkiem albo smutną starością?
                • xzarovichx Re: Ciacho 20.04.11, 18:12
                  Właśnie sęk w tym że można być zupełnie samotnym i poważnie zachorować, stracić kończyny, zostać sparaliżowanym, stracić środki do życia itp itd Niestety samotność przed niczym nie chroni a nawet może pogarszać stan zdrowia.
                  • oszukany.32 Re: Ciacho 20.04.11, 18:46
                    A jaki jest bilans końcowy?
                    Czym się różni leżenie sparaliżowanym i robienie pod siebie będąc samotnym, a bycie w tym samym stanie "nie samotnym". Przecież i tak cię ta druga osoba zostawi, a jeśli przez jakiś czas będzie, to tylko z litości.

                    Facet skoczył na główkę, złamał kręgosłup szyjny. Która kobieta go zechce. Albo jeździ na wózku, ale tam na dole nie ma czucia. Co po takim "związku". To mordęga dla niego (nawet bardziej bo krzywdzi on wtedy ją, bo ona zasługuje na kogoś normalnego i sprawnego a nie kalekę żyjącego na dodatek z 450 zł) i dla niej. I tak skończy się rozstaniem, więc jak widać, bezsensem jest ładowanie się w coś co może się tak skończyć.

                    Albo kobieta ma raka piersi, wycięli jej obydwie. Który facet ją zechce, chyba taki sam kaleka, albo jakiś aseksualista. Związek pewnie będzie kwitł, ona będzie się bała rozebrać, on jej dotknąć. I skończy się tak samo.

                    Przed niczym ta niesamotność cię nie chroni, jest jeszcze gorzej. Czy żyjesz za 400 zł czy za 400 zł i twoja "ukochana" musi rzucić pracę i zajmować się tobą za 500 zł zasiłku pielęgnacyjnego, to macie aż 900 a ona cieszy się życiem i żyje pełną piersią. Przecież to nie ma sensu, i tak i tak na przemiał a za 10 lat wprowadzą i tak eutanazję już legalnie, i do komory w Chełmnie będą wozić masowo.

                    Takie są nieubłagane "prawa rynku". Rynku, Unii Europejskiej i urzedników oraz komisji, oraz ZUSowi i nfzowi nie interesować będzie to, czy żyjesz samotnie czy nie. Kosztujesz społeczeństwo tyle i tyle, i przez takie warzywo nie ma na drogi, koleje, wiadukty, czy limuzyny dla urzędników.

                    Będzie za parę lat jak u Hitlera (już się to pojawia). Odpowiednie agendy wyliczą jak wtedy przed akcją T-4 że pacjent w szpitalu to darmozjad na którego idzie 20 000 RM, za które można byłoby wyżywić pluton służby pracy. Wyliczano np że miesiąc życia schizofrenika to kilka kg zboża, masła, marmolady, mięsa, i paręnaście litrów paliwa do Tygrysa smile

                    Jak obudzisz się, i zobaczysz że oprócz świata tv jest świat masonerii i lucyferianizmu, a tv media i inne instytucje są tylko po to żeby ci prać mózg, to może to dojrzysz, że świat zmierza do zagłady 4 mld niepotrzebnych nikomu zjadaczy chleba. Ludzi coraz więcej, żywności i wody coraz mniej, budżety państw i funduszy zdrowotnych coraz mniejsze. Nie ma już w 21 wieku pytania jakie może były w latach 20, 30 poprzedniego stulecia, uśmiercać czy nie. Teraz jest już kwestia, eliminować hurtem czy pojedynczo. I kwestia tylko wyprac ludziom mózgi, by w sondażach dojść do 50 proc za eutanazją dla każdego na życzenie. A potem już pójdzie z płatka. Aż Hitler będzie skakał w grobie ze śmiechu.
                    • noajdde Re: Ciacho 20.04.11, 21:43
                      Chciałbym czuć twoją niechęć, chciałbym nienawidzieć, chciałbym wierzyć, że świat jest zepsuty. Niestety od dawna już tak nie myślę. Czuję jedynie niechęć do samego siebie i pustkę, której nic nie wypełni.
                    • fuks0 Re: Ciacho 20.04.11, 23:00
                      >Ludzi coraz więcej, żywności i wody coraz mniej,

                      Czego jak czego, ale żywności to nigdy tyle nie było na świecie. Nigdy tez nie była taka tania jak w obecnych czasach.

                      Co do eutanazji/zagłady ludności/braku opieki nad potrzebującymi, to pod względem szacunku do czyjegoś życia, opieki nad niepełnosprawnymi tak dobrze pod tym względem nigdy nie było. Oczywiście obecnie do ideału także jest daleko.

                      Generalnie ziejesz jadem i teoriami spiskowymi w ostatnich 3 akapitach jak fanatyczny PiS'owiec.
                      • oszukany.32 Re: Ciacho 20.04.11, 23:36
                        Niestety nie popieram czerwonego PiSu ani reszty czerwonej hołoty tylko Korwina.

                        Żywność tania, chyba zaraz z krzesła spadnę. Przed wejściem do ue rolnik dostawał w skupie 0,6 zł za litr, a w sklepie było ono po 1,5 zł. Teraz dostaje 0,5 zł, a w sklepie jest po 3 zł. Żydowscy pośrednicy biorą więc już prawie 3x więcej, a kto płaci na nich. Obywatel.

                        Ile kosztuje cukier, ziemniaki, cebula, w ogóle każdy owoc ziemi? Coraz więcej, bo coraz mniej jest uprawianej ziemi. Skoro ue płaci rolnikom za to żeby zrobili z niej ugór, to jest jak jest.

                        A z tym "nadmiarem" żywności to dałeś czadu. Jakiej tej z Chin, zupek chińskich, żywności made in tesco? Zobacz ile jest w sklepach i po ile jest to co zdrowe. Tuńczyk, łosoś, generalnie ryby, brokuły, kiwi, pomarańcze, orzechy, dziczyzna, białe mięso, chleb razowy.

                        To że ty kupujesz badziewie z tesco, wydając na to jednorazowo 300 zł, to nie oznacza że inni tak robią. Ja jem mało, bo kupuję mało, ale przynajmniej coś normalnego, a nie 100 procent chemii. A dodatkowo jem smaczne obiady z dwóch dań z trzema surówkami w barze mlecznym kosztują mnie 5-6 zł. Ale ty wolisz kebaba albo inne śmieciowe żarcie, nie ma to jak lans, bo wszyscy tak jadają, bo rekalmują kfc, więc trzeba jeść, być nowoczesnym, i iść z prądem.

                        I płynąć z prądem, jak zdechła ryba, albo g***o,

                        Ubierać się jak pozer i lanser, stać przed lustrem 10 godzin, perfumować się 5 godzin, pacykować się, jeździć wypasioną furą, no i najważniejsze studiować marketing i zarządzenie i na drugim kierunku europeistykę i RWPGznawstwo smile, a potem garniturek i robota w dziale sprzedaży bezpośredniej.

                        Łapki jak u geja (bo nigdy młotka nawet w ręce nie było, tylko myszka), a w robocie laptop i fejsbuk, i nasza klasa. smile

                        Szacunek dla człowieka hahahaha. Za Hitlera był większy. Widziałem niejedno w ZUSie, niejedno w przychodni.

                        Opieka nad niepełnosprawnymi hahahahahaha. Usłyszałeś gdzieś że PFRON daje kasy na inwalidów z grupą. Tak daje 1800 zł za inwalidę ale zakładowi pracy chronionej, za to że go zatrudni. Jak już zatrudni, to każe renciście harować po 10-15 h z jedną 15 minutową przerwą, i płaci 800 zł do 1000, i kasuje resztę dla siebie.

                        Zatrudni sobie 30 rencistów do sprzątania i ochrony taki stary komuch esbek, zrobi się zakładem pracy chronionej, i ma za nich prawie 300 tys rocznie zysku (nie licząc zysku wypracowanego przez ich pracę).

                        Ale jak ktoś łyka gazetkę i słupki ile wydano na pomoc, ile pomaga się tym i tym, ile przepływa na pomoc kasy, to myśli że ta kasa trafia rzeczywiście tam gdzie powinna.

                        Pewnie jesteś jeszcze takim naiwniakiem że dajesz 1% na chore dzieci, albo na owsiaka, albo na inne fundacje. Pewnie wierzysz że jak dasz na owsiaka to jakieś chore dziecko może twoje dzięki temu przeżyje wypadek. Hahahahaha. Pojedziesz do szpitala, a tam zastaniesz dyspozytorkę która powie nie przyjmę i już bo tak i już, a w najlepszym przypadku pijaną pielęgniarkę.

                        Wszystko to jest pierdolnięte, i inne niż ci pokazują, bo wszystko jest na odwrót. Na szczęście w 2012 ZUS pierdolnie a wraz z nim cały socjalizm, do 2015 będzie już po ue.

                        Wtedy zachce mi się żyć. Świadomość że nie będę musiał płacić składek i utrzymywać sierot po PRL PZPR ZSMP LWP jest cudowna. Będę sobie pracował za 600 zł nawet ale nie będę płacił bandyckich składek. A stare dziady, komuszy pomiot, relikty socjalizmu, i cała bandycka mafia urzędnicza będzie zdychać, bo nie będzie już zusu, nfzu, urzedów i na wypłaty dla nich.

                        Będzie to upadek z wysokiego konia. Skończą się kawki w urzędach, skończy się życie emeryta ub, zacznie się nędza. Kolejki pod pośredniakiem, może jakaś zawierucha, zamieszki.

                        Potem wojna, i rozwalenie całkowite socjalizmu, nowy ustrój. Koniec ue, początek nowego świata. Koniec depresji, słońce na niebie, a nie wciąż ten dołujący widok sierot po PRL za oknem.
                        • fuks0 Re: Ciacho 21.04.11, 00:28
                          > Niestety nie popieram czerwonego PiSu ani reszty czerwonej hołoty tylko Korwina

                          Hmmm no cóż fanatyczna część PiS'u i i fanatyczna część pro-korwinowska czasami wypowiada się podobnie... niestety.

                          > Żywność tania, chyba zaraz z krzesła spadnę.

                          Pod względem tego ile kosztowała lat -dzieści czy set temu jak najbardziej. Jeżeli pracujesz - z głodu nie umrzesz. Zresztą nawet jak nie pracujesz, to również prawdopodobieństwo jest niewielkie.

                          > Żydowscy pośrednicy biorą więc już prawie 3x więce
                          > j, a kto płaci na nich. Obywatel.

                          Nie podoba się kupowanie od pośrednika ? Kup bezpośrednio.


                          > Ile kosztuje cukier, ziemniaki, cebula, w ogóle każdy owoc ziemi? Coraz więcej,
                          > bo coraz mniej jest uprawianej ziemi.

                          Zdecydowanie mniej niż kiedyś, chyba że rozpatrujemy tylko kwestię ostatnich kilku lat.

                          > Skoro ue płaci rolnikom za to żeby zrobi
                          > li z niej ugór, to jest jak jest.

                          1. UE to nie jest jedyny producent żywności na świecie.
                          2. Płaci również za produkcję.


                          > A z tym "nadmiarem" żywności to dałeś czadu. Jakiej tej z Chin, zupek chińskich
                          > , żywności made in tesco? Zobacz ile jest w sklepach i po ile jest to co zdrowe
                          > . Tuńczyk, łosoś, generalnie ryby, brokuły, kiwi, pomarańcze, orzechy, dziczyzn
                          > a, białe mięso, chleb razowy.

                          > . Tuńczyk, łosoś, generalnie ryby, brokuły, kiwi, pomarańcze, orzechy, dziczyzn
                          > a, białe mięso, chleb razowy.

                          Na to kiedyś było stać tylko osoby przy władzy, ewentualnie bogatych kupców, teraz może sobie na nie pozwolić zwykły zjadacz chleba (niekoniecznie codziennie).


                          > To że ty kupujesz badziewie z tesco, wydając na to jednorazowo 300 zł, to ni
                          > e oznacza że inni tak robią
                          . Ja jem mało, bo kupuję mało, ale przynajmniej
                          > coś normalnego, a nie 100 procent chemii. A dodatkowo jem smaczne obiady z dwóc
                          > h dań z trzema surówkami w barze mlecznym kosztują mnie 5-6 zł. Ale ty wolisz k
                          > ebaba albo inne śmieciowe żarcie, nie ma to jak lans, bo wszyscy tak jadają, bo
                          > rekalmują kfc, więc trzeba jeść, być nowoczesnym, i iść z prądem.

                          1. Nie masz pojęcia co kupuję.
                          2. Nie należę do osób idących z prądem, ale też nie idę pod prąd tylko i wyłącznie po to żeby iść pod niego.


                          > Szacunek dla człowieka hahahaha. Za Hitlera był większy. Widziałem niejedno w Z
                          > USie, niejedno w przychodni.

                          Ręce obcinali? Przypalali rozgrzanym żelastwem? Nabijali na pal? Nie?, więc o czym znowu p***?


                          > Opieka nad niepełnosprawnymi hahahahahaha. Usłyszałeś gdzieś że PFRON daje kasy
                          > na inwalidów z grupą. Tak daje 1800 zł za inwalidę ale zakładowi pracy chronio
                          > nej, za to że go zatrudni. Jak już zatrudni, to każe renciście harować po 10-15
                          > h z jedną 15 minutową przerwą, i płaci 800 zł do 1000, i kasuje resztę dla sie
                          > bie.

                          Kiedyś jak byłeś inwalidą, to żyłeś dlatego, że opiekowali się Tobą bliscy, albo dlatego że byleś w stanie żebrać, państwo nie pomagało w ogóle, nie miałeś nawet tych 800 czy 400 złotych.


                          > Pewnie jesteś jeszcze takim naiwniakiem że dajesz 1% na chore dzieci, albo n
                          > a owsiaka
                          , albo na inne fundacje. Pewnie wierzysz że jak dasz na owsiaka to
                          > jakieś chore dziecko może twoje dzięki temu przeżyje wypadek. Hahahahaha. Poje
                          > dziesz do szpitala, a tam zastaniesz dyspozytorkę która powie nie przyjmę i już
                          > bo tak i już, a w najlepszym przypadku pijaną pielęgniarkę.

                          Nie daje ani na jedno ani na drugie, żebrakom i alkoholikom spod budki także.


                          > Ale jak ktoś łyka gazetkę i słupki ile wydano na pomoc, ile pomaga się tym i ty
                          > m, ile przepływa na pomoc kasy, to myśli że ta kasa trafia rzeczywiście tam gdz
                          > ie powinna.

                          Oczywiście, że tak nie myślę, dlatego nie daję i jestem za ukróceniem pomocy społecznej dla osób, które są w stanie pracować (mniej kasy do zdefraudowania przez "pośredników", brak kasy dla pasożytów społecznych, którym się nie chce pracować).



                          > Wszystko to jest pierdolnięte, i inne niż ci pokazują, bo wszystko jest na odwr
                          > ót. Na szczęście w 2012 ZUS pierdolnie a wraz z nim cały socjalizm, do 2015 będ
                          > zie już po ue.
                          >
                          > Wtedy zachce mi się żyć. Świadomość że nie będę musiał płacić składek i utrzymy
                          > wać sierot po PRL PZPR ZSMP LWP jest cudowna. Będę sobie pracował za 600 zł naw
                          > et ale nie będę płacił bandyckich składek. A stare dziady, komuszy pomiot, reli
                          > kty socjalizmu, i cała bandycka mafia urzędnicza będzie zdychać, bo nie będzie
                          > już zusu, nfzu, urzedów i na wypłaty dla nich.
                          >
                          > Będzie to upadek z wysokiego konia. Skończą się kawki w urzędach, skończy się ż
                          > ycie emeryta ub, zacznie się nędza. Kolejki pod pośredniakiem, może jakaś zawie
                          > rucha, zamieszki.
                          >
                          > Potem wojna, i rozwalenie całkowite socjalizmu, nowy ustrój. Koniec ue, począte
                          > k nowego świata. Koniec depresji, słońce na niebie, a nie wciąż ten dołujący wi
                          > dok sierot po PRL za oknem.

                          Jasnowidzem jesteś?
                          • mr.kev Re: Ciacho 21.04.11, 22:05
                            Smutne to dosyć. I naprawdę uważasz, że stada zadowolonych, szczęśliwych ludzi to są ślepi idioci? A właściwie niby czemu?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja