Trochę mnie to zdołowało:(

23.04.11, 22:49
Dziś gadałam sobie na gg z kumplem z którym tak się poznaliśmy.Myśleliśmy że coś może z tego będzie ale na spotkaniu okazało się że żadne z nas nie jest w typie drugiego.Zresztą on w ogóle wtedy strasznie przeżywał rozstanie z dziewczyną.Minęło trochę czasu on poznał kogoś swój ideał jak twierdzi .No to piszę gratulacje fajnie widzieć że ktoś ma szczęście w miłości.A on a Ty jak tam?.Mówię bez zmian w sprawach uczuciowych nic nowego.Na co on to może na necie poszukaj i daj jakieś ogłoszenie.Obróciłam to w żart ale jednak niemiło usłyszeć takie coś od faceta nawet tego który nie jest w moim typie(gdyby było odwrotnie to już w ogóle porażka).Bo zabrzmiało to troszkę tak jakby albo miał mnie za desperatkę albo uważał że dla mnie szansa jest raczej tylko w necie sad.Mówię nie obrażam się przecież o takie coś ale niesmak jest.A przecież nie jestem jakaś brzydka potwornie nieśmiała ponura itp żeby poza internetem nikt się mną zainteresował.Po prostu mam pecha i od dłuższego czasu nie mogę trafić na fajnego facetasad
    • noajdde Re: Trochę mnie to zdołowało:( 23.04.11, 23:00
      To co tu jeszcze robisz? Przyklej lepiej ogłoszenie na jakimś słupie i opuść smarkulo to forum popaprańców.
      • kasia5266 Re: Trochę mnie to zdołowało:( 24.04.11, 12:26
        Hm to skoro uważasz że to forum dla popaprańców to co tu w ogóle robisz?
        • noajdde Re: Trochę mnie to zdołowało:( 24.04.11, 15:10
          Jestem popaprany? I w przeciwieństwie do Ciebie, skazany na samotność.
          • przegapionamilosc Re: Trochę mnie to zdołowało:( 24.04.11, 22:33
            Nikt nie jest skazany na samotność. Albo nie mamy szczęścia w miłości albo jesteśmy zbyt nieśmiali albo się spóźniliśmy albo do miłości nie dojrzeliśmy.
            • noajdde Re: Trochę mnie to zdołowało:( 25.04.11, 18:35
              Nazywaj to sobie jak chcesz, dla mnie to wyrok.
    • baenzai Re: Trochę mnie to zdołowało:( 23.04.11, 23:25
      statichg.demotywatory.pl/uploads/201011/1288887776_by_Aelreda_500.jpg
    • xzarovichx Re: Trochę mnie to zdołowało:( 23.04.11, 23:34
      Co wy wszyscy macie obsesję z tym internetem, że niby to tylko dla desperatów jest? Miejsce dobre jak każde inne, ludzie ci sami. Co zresztą widać w praktyce bo jak komuś w życiu nie wychodzi szukanie kobiety/faceta to w necie również furory nie zrobi.

      A tak na marginesie to ciekawość mnie zżera i mam dwa pytania:
      1. Jaki to jest "dłuższy czas"?
      2. Co to znaczy "fajny facet"?
      • kasia5266 Re: Trochę mnie to zdołowało:( 24.04.11, 12:25
        Zanim odpowiem Ci na te pytania powiem jedno.Nie dyskryminuje internetu i nie uważam że tam są sami desperaci(racja jest trochę ale to podobnie jak w realu).Nawet umówiłam się z kilkoma facetami przez internet z którymi pisałam na skanie gg czy rzeszowiaku.Ale za każdym razem to był niewypał tzn albo nie było chęci z jednej strony albo z drugiej.Raz nawet trafiłam na kolesia który po prostu zabawił się moimi uczuciami(typowy flirciarz).Więc mogę przyznać ci rację przez internet wcale nie jest tak łatwo trafić na kogoś kto nas zauroczy z wzajemnością.U mnie zresztą podobnie jest w życiu.
        A teraz odpowiem Ci na te pytania:
        1)Fajny facet to hm taki który mi się spodoba wizualnie(nie mam duużych wymagań ale wiadome każdy troszkę patrzy na wygląd)hm sympatyczny otwarty z którym da się pogadać o wielu rzeczach,z poczuciem humoru no i wiadome żeby nie był cwany i zarozumiały
        2)Jestem sama od ponad dwóch lat a w poprzednim związku uczucie szybko się wypaliło(wtedy akurat z mojej strony)
        • xzarovichx Re: Trochę mnie to zdołowało:( 24.04.11, 13:08
          Niewypały są wszędzie. A zawodowi flirciarze nie korzystają zazwyczaj z neta tylko żerują w przede wszystkim w świecie rzeczywistymsmile
          A co do samego internetu.......czasami nie ma zbyt wielu opcji, nie prowadzi się rozbuchanego życia towarzyskiego, wszyscy znajomi sparowani, mało czasu i tak dalej. Wtedy internet się przydaje. Ale tak jak pisałem wcześniej - to działa wtedy gdy ma się jako takie powodzenie w rzeczywistym świecie, w przeciwnym wypadku jest przeważnie nieskuteczne.

          Wracając do tamtych pytań.......zaciekawiła mnie jeszcze jedna kwestia. Często kobiety piszą że są same już bardzo długo, ale jeśli wniknąć w temat głębiej to okazuje się że w tym czasie było sporo krótkich relacji, nawet jednorazowych, przelotnych.
          • kasia5266 Re: Trochę mnie to zdołowało:( 24.04.11, 15:01
            Heh co do tego kolesia to może zawodowym flirciarzem nie był ale wrażenie na kobietach zrobić umiał(nawet kumpelom się spodobał).A więc jeśli chodzi o jakieś przelotne przygody przez ten czas to właśnie z tym kolesiem tak z 2,5 tygodnia to z 5 spotkań(choć mogłam go pierwsza olać po tym jak umówił się na konkretną godzinę i nie przyszedł).Hm ta znajomość to był błąd ale bywa.Szczerze to nawet nie wiem czy mu się z wyglądu podobałam czy jedynie mu się nudziło a nie miał akurat nic na oku.Na wakacjach był mały flircik z kolesiem hm 8 lat starszym ode mnie ale to było tak że to ja go zarwałam heh a on choć początkowo nie zwracał na mnie uwagi potem 2 romantyczne i szalone wieczory byłysmileNo i buziak 3 wieczoru.(może troszkę wykorzystał to że mi się podobał choć sexu itp rzeczy nie było heh).Na imprezce raz poznałam znajomego kumpeli wtedy trochę wypiliśmy było buzi(tzn on chciał więcej ale hasła przejdzmy się na mnie nie działają nawet pod wpływemsmileChciał mój numer ale widziałam o co mu chodzi więc dałam mu kosza.A no i raz umówiłam się z kolesiem który nawet mi się podobał też jakieś komplementy bajery itp ale potem to tylko buzi przytulenie non stop chciał rączki też miał hm niespokojne to cóż powiedziałam że muszę iść(zabawką nie jestem).Gdzieś po tygodniu chciał się jeszcze spotkać ale po pierwsze nie miałam czasu po drugie ochoty i potem już się nie odezwał(samo to świadczy o czymś).A mój ostatni wielbiciel,który chciał się umawiać na wieczorne rozmowy i spacerki już dał sobie spokój bo właśnie widział,że nie jestem zainteresowana relacją inną niż koleżeństwo.Poza tym jak on do mnie z tekstem może umówimy się na piwko zobaczymy kto więcej wypije to cóż..Mam pecha do kolesi trafiam na jakichś cwaniaków którzy mają wysokie wymagania(jeden dokładnie tego słowa użył),kolesi którzy liczą na dobrą zabawę,kręcą lub tych którzy nie są w moim typie(z 3 takich było)
            • xzarovichx Re: Trochę mnie to zdołowało:( 24.04.11, 15:17
              Czyli jednak trochę się tego nazbierało.
              Swoją drogą ciekawe jak to jest mieć takie przelotne znajomości.
              • kasia5266 Re: Trochę mnie to zdołowało:( 24.04.11, 17:17
                Hm na pewno wspomnienia są ale lepiej jest mieć osobę którą się kocha pożąda kogoś dzięki komu człowiek czuje że żyjesmile(oczywiście niezbędna jest wzajemność)
                • kasia5266 Re: Trochę mnie to zdołowało:( 24.04.11, 17:19
                  Aha napisałeś że jak ktoś nie ma powodzenia ogólnie to na necie też raczej nie ma co szukać.A więc wg Ciebie takie osoby nie mają szans na znalezienie swojej miłości i powinny się pogodzić z losem?bo moim zdaniem cóż chyba nie ma osoby która by się komuś nie wydała warta uwagi i była skazana na samotność.
                  • baenzai Re: Trochę mnie to zdołowało:( 24.04.11, 17:34
                    kasia5266 napisała:

                    >bo moim zdaniem cóż chyba nie ma osoby k
                    > tóra by się komuś nie wydała warta uwagi i była skazana na samotność.

                    100% pewności nigdy nie ma ale jak ktoś długo próbuje a mimo to nadal jest sam to istnieje poważne domniemanie, że jednak nikt go nie uważa za kogoś wartego uwagi.
                    • kasia5266 Re: Trochę mnie to zdołowało:( 24.04.11, 17:39
                      Być może są takie przypadki ale to raczej niewielki procent ludzi.Ja takich nie znam.No chyba że bez wzajemności tzn.podobają się Ci których się nie chce a ci którzy się podobają nie są zainteresowani.(takie przypadki znam)
                      • xzarovichx Re: Trochę mnie to zdołowało:( 24.04.11, 19:00
                        Niewielki procent to może być całkiem sporo ludzi.
                        To że czegoś nie znasz, nie oznacza że to nie istnieje. Ja na przykład nie znam osobiście żadnej kobiety/mężczyzny o skłonnościach homo.....ale to nie znaczy że oni nie istnieją.
                      • baenzai Re: Trochę mnie to zdołowało:( 24.04.11, 21:29
                        Takich osób jest rzeczywiście mało. Dlatego tego typu ludzi bardzo dobija fakt, że należą do tej mniejszości i niedostępne jest dla nich to, co wiekszosc osób posiada.
                  • xzarovichx Re: Trochę mnie to zdołowało:( 24.04.11, 18:56
                    Pisałaś o przelotnych znajomościach.....wyobraź sobie że są ludzie którym nigdy się coś takiego nie przytrafiło (a może mają sporo więcej lat niż Ty). Dlaczego? Ano dlatego że nie wzbudzali żadnego zainteresowania.
                    Po prostu trzeba przyjąć do wiadomości że niektórzy mają bardzo niewielkie szanse. O ile w ogóle mają.
                    Statystyka tutaj nie jest po stronie takiej osoby, skoro żaden napotkany osobnik płci przeciwnej nie jest zainteresowany nawiązaniem znajomości. W jaki sposób ma się z kimś związać skoro nie ma chętnych?
                    Oczywiście nikt nie twierdzi że trzeba się godzić z losem, ale trzeba być gotowym na ciągłą frustrację. I nie ma jakiejkolwiek gwarancji że osiągnie się sukces. To tak jak gra w totka.
                    • kasia5266 Re: Trochę mnie to zdołowało:( 24.04.11, 20:32
                      No na pewno są tacy ludzie.Ale moim zdaniem to wynika z braku poczucia własnej wartości.Oni sami nie lubią siebie mają wiele kompleksów i dlatego np nie dbają o siebie unikają ludzi nie potrafią nawiązać normalnej rozmowy są bardzo zamknięci w sobie.Bywa też,że nie mają przyjaciół,znajomych itp(i wtedy tym trudniej im znalezć kogoś na stałe).Gdyby zaczęli dbać o siebie wyszli do ludzi(nie mówię do płci przeciwnej),zobaczyli że inni mają ich za fajne osoby są gdzieś zapraszane mają z kim wyjść na imprezę do kina itp to nabrałyby poczucia własnej wartości troszkę pewności siebie i szanse że kogoś znajdą by wzrosły.Nie mówię ,że od razu mieliby duże powodzenie ale przynajmniej nie byliby spisani na straty.
                      • xzarovichx Re: Trochę mnie to zdołowało:( 24.04.11, 20:43
                        Co rozumiesz pod pojęciem "dbać o siebie" i jaki to ma związek z nawiązywaniem znajomości?

                        Co to dla Ciebie znaczy "wychodzenie do ludzi"? Zauważ że w tym co napisałaś jest sporo sprzeczności. Skoro piszesz że taka osoba nie ma znajomych, jest zamknięta w sobie i nie potrafi nawiązać rozmowy to w jakiż to cudowny sposób mogłaby nagle zacząć "wychodzić do ludzi"? (cokolwiek to oznacza) Kto ma takie osoby zapraszać.....skoro nie ma kto? A jeśli taka osoba dajmy na to ma 40 lat? Nie uważasz że wiek może też utrudnić sytuację?

                        Oczywiście możemy przyjąć że to zwiększa szansę na poznawanie nowych ludzi, ale niekoniecznie oznacza choćby drobne sukcesy w relacjach damsko-męskich. Nie znasz takich osób, które niby są fajne, towarzyskie itp itd ale jakoś poza licznymi koleżankami/kolegami nikogo nie mają?smile
                        • kasia5266 Re: Trochę mnie to zdołowało:( 24.04.11, 21:07
                          Oj gdy osoba ma 30-40 lat to już problem.Ale gdy np ma 20-25 to np może się zapisać na jakieś zajęcia typu kurs języka czy tańca itp i tam postarać się otworzyć na ludzi tzn zagadać do kogoś ne od razu być duszą towarzystwa ale np do jednej osoby.No w końcu nie można się poddać zamknąć w domu i użalać nad sobą.A gdy ma straszny problem w relacjach tak że nie może z nikim nawet znajomości koleżeńskiej nawiązać to wtedy warto udać się do psychologa.Przecież tacy ludzie są nieszczęśliwi gdy nawet nie mają się do kogo odezwać.Warto sobie pomóc.
                          A co do dbania o wygląd to jest to ważne bo właśnie np dziewczyna ma przyjaciół kumpli itp ale oni widzą w niej tylko kumpelę nie kobietę a gdyby się ładnie sexi ubrała umalowała to kolesie zaczęliby w niej dostrzegać kobietę.
                          • baenzai Re: Trochę mnie to zdołowało:( 24.04.11, 21:36
                            Z tego co słyszałem to zazwyczaj takie znajomości na kursach języka czy tańca sprowadzają się do kilkuminutowych rozmówek i kończą się wraz końcem tego kursu. smile
                          • xzarovichx Re: Trochę mnie to zdołowało:( 24.04.11, 22:00
                            Chyba bardzo młoda jesteś prawda?smile
                            • kasia5266 Re: Trochę mnie to zdołowało:( 25.04.11, 14:01
                              Mam 21 latwink
                              • xzarovichx Re: Trochę mnie to zdołowało:( 25.04.11, 14:07
                                No właśniewink
        • przegapionamilosc Re: Trochę mnie to zdołowało:( 24.04.11, 22:49
          Ok, definicja fajnego faceta stworzona. A co do flirciarzy to takich możesz spotkać tak samo na dyskotece i w barze jak i w internecie. Różnica jest taka, że w tych dwóch miejscach widzisz ich twarze i sposób zachowania i szybciej możesz sobie wyrobić wyobrażenie o nich nie marnując swojego cennego czasu.
      • beja_81 Re: Trochę mnie to zdołowało:( 24.04.11, 19:51
        kurcze...gdyby nie internet, to ja bym wielu osób nie poznała...ba nawet bym nie... wink
    • yzek Re: Trochę mnie to zdołowało:( 23.04.11, 23:48
      > A przecież nie jestem jakaś brzydka potwornie nieśmiała ponura itp żeby poza internetem nikt się mną zainteresował.

      O rly? No to ja mam do powiedzenia tyko tyle:
      www.youtube.com/watch?v=p4Yh_07ULzk&NR=1
      Y.
      • oszukany.32 Re: Trochę mnie to zdołowało:( 24.04.11, 00:51
        Jakbyś ze mną pogadała na GG, to byś dopiero zobaczyła co to znaczy zdołowany człowiek smile
        Nie żeby to jakaś propozycja była, tak tylko piszę że dół to pojęcie względne. Albo inaczej dół to nie dołek i nie Rów Mariański.
        • kasia5266 Re: Trochę mnie to zdołowało:( 24.04.11, 12:29
          Ok nie będę się spierać wierzę na słowo, że jesteś dużo bardziej zdołowany ode mnie.Hm i niech zgadnę zapewne też powodem są sprawy uczuciowe,lub ich brak.
    • tapatik Nie rozumiem 24.04.11, 21:48
      Nie rozumiem.
      Piszesz o sobie, że jesteś atrakcyjna. Nie masz faceta, bo ostatnio miałaś pecha i trafiałaś na takich, co Ci nie pasują. Ktoś Ci sugeruje szukanie przez Internet, a Ty się chcesz obrażać.

      O co Ci chodzi?
      • noajdde Re: Nie rozumiem 24.04.11, 21:52
        Próbujesz zrozumieć dziecko?
        • tapatik Re: Nie rozumiem 25.04.11, 16:22
          noajdde napisał:

          > Próbujesz zrozumieć dziecko?

          > kasia5266 25.04.11, 14:01 Odpowiedz
          > Mam 21 lat

          21 lat to już nie dziecko, to dorosła kobieta.
    • przegapionamilosc Re: Trochę mnie to zdołowało:( 24.04.11, 22:45
      Nie uważam, aby internet był jedynie dla desperatów. Znajomość rozpoczęta w sieci może być kontynuowana w świecie realnym. I w jednym i drugim świecie możesz trafić na typów spod ciemnej gwiazdy. Wiadomo, że potrzeba czasu, by kogoś dobrze poznać i być pewnym, że to jest właśnie to. Takie szybko rozpoczynane związki rzadko kiedy prowadzą do prawdziwego szczęścia. Jeżeli nie uważasz siebie za desperatkę to cierpliwie czekaj i uważnie się rozglądaj. I zastanów się nad swoją przeszłością, bo może ci kiedyś tam coś umknęło. "Niczego w swoim życiu nie żałuję" to tylko powtarzany banał, który rzadko kiedy odzwierciedla prawdę. Mówisz "od dłuższego czasu nie mogę trafić na fajnego faceta" - może masz mylne wyobrażenia o fajnych facetach skoro z jednym z takich nie udało ci się stworzyć trwałego związku? A właściwie to jakbyś zdefiniowała "fajnego faceta"?
      • kasia5266 Re: Trochę mnie to zdołowało:( 25.04.11, 12:00
        Nie uważam że internet jest dla desperatów można tam poznać też fajnych ludzi nie twierdzę że nie.I też uważam,że każdy w życiu czegoś żałuje ja też.A co masz na myśli mówiąc,że w przeszłości coś przegapiłam?No co do tych facetów to w ciągu ostatniego pół roku może troszkę więcej dwóch którzy chcieli a ja nie w tym jeden właśnie z internetu,który chciał się spotkać jeszcze ale nie przypadł mi do gustu.to nie jest więc tak,że non stop trafiam na jakichś niechcianych adoratorów hehe.A fajny facet to taki który mi się spodoba wizualnie będę mogła pogadać z nim na wiele tematów a więc otwarty sympatyczny z poczuciem humoru nie jakiś cwany i zarozumiały któremu wydaje się ,że jest lepszy bo np skończył prestiżową uczelnię i jest z dużego miasta.(takich też poznałam).A więc nie mam jakichś dużych wymagań po prostu póki co brak szczęścia.
        • przegapionamilosc Re: Trochę mnie to zdołowało:( 25.04.11, 15:50
          Nie pozostaje mi nic innego jak życzyć ci dużo szczęścia. Takich cwanych i zarozumiałych to częstuj tylko kopniakiem w tyłek, bo na nic innego nie zasługują.
    • absolwencina Re: Trochę mnie to zdołowało:( 08.05.11, 16:25
      taaa, ja mam pecha i od dłuuuższego czasu nie mogę trafić na fajną kobitkę, spotykam tylko chłodne jak lód księżniczki;
    • ann_1983 Re: Trochę mnie to zdołowało:( 11.05.11, 21:02
      Nie rozumiem dlaczego tak negatywnie postrzegasz możliwość szukania partnera przez internet. Idąc z duchem czasu to po prostu naturalna już niemal droga poznawania nowych ludzi. Wejdź na któryś z portali i odwiedź kilka profili. Są tam normalni ludzie, jakich spotykasz na ulicy. Inteligentni bardziej i mniej, wartościowi lub nie, piękni wewnątrz i na zewnątrz...to zresztą zawsze jest nasza subiektywna ocena... Kolega zatem polecił Tobie bardzo dobry sposób poszukiwania partnera i nie uznałabym tego za faux pas. Powodzenia =)
      • kasia5266 Re: Trochę mnie to zdołowało:( 16.05.11, 13:33
        Próbowałam już kiedyś tzn pisałam z jakimiś facetami przez portale czy gg,z kilkoma się nawet spotkałam, ale albo bez obustronnej wzajemności,albo facet szukał tylko flirtu i zabawy.Nawet ostatnio z jednym się spotkałam z neta,to hm zarozumiały i jedyne co chciał to poimprezować i poflirtować ze mną.No coś więcej też co można było wyczuć po aluzjach jakie mi dawał,ale dałam mu do zrozumienia że zle trafił.Dlatego widzę właśnie,że w internecie też szału nie ma.
        • noajdde Re: Trochę mnie to zdołowało:( 16.05.11, 17:56
          Sama sobie takich wybierasz to do kogo masz pretensje? Czym cię zainteresowali? Wysoki brunet, "jestem jaki jestem" i zdjęcie przy samochodzie ojca?
        • ann_1983 Re: Trochę mnie to zdołowało:( 16.05.11, 18:25
          Nikt nie mówił, że będzie łatwo...po to masz intuicję, poza tym warto uczyć się na błędach... Sama musisz wiedzieć komu możesz spróbować zaufać, z kim warto się umówić. Podobnie jest gdy poznajesz kogoś w rzeczywistym świecie. Jedni są otwarci i od razu wiesz jakie mają zamiary, inni potrzebują więcej czasu żeby określić siebie i swój stosunek do Ciebie.
          A że się przejedziesz...zdarza się nawet najlepszym.
          Czy będziesz szukać w necie czy w realu pamiętaj kto nie ryzykuje, ten... czasem ktoś z pozoru mało interesujący może okazać się całkiem fajną osobą, warto dać każdemu szansę, oczywiście nic na siłę...
          • kasia5266 Re: Trochę mnie to zdołowało:( 21.05.11, 17:04
            Tak wiem właśnie,że popełniam jeden błąd.Ciągnie mnie do niegrzecznych facetów,którzy są często cwani i zarozumiali.I wtedy znajomość się kończy zanim jeszcze się dobrze nie zacznie.I tak sobie myślę czemu się dziwić skoro facet uważa się za pępek świata,lub szaleje za kobietami.Ann_1983 masz rację,że powinnam dać kiedyś szansę normalnemu facetowi,który inaczej podchodzi do kobiet i związków,tylko w ostatnim czasie nie spotkałam takiego..
            • xzarovichx Re: Trochę mnie to zdołowało:( 06.06.11, 17:53
              Większość kobiet tak przecież ma, że ciągnie ich do takich właśnie facetów. Niektóre tylko przerzucają odpowiedzialność, stwierdzając że takich przyciągająsmile Facetów tego typu jest sporo i na pewno nie wyginą, bo wspomniany rodzaj zachowań jest skutecznysmile

              A co do normalnych.........całkiem możliwe że spotkałaś takich tylko po prostu nie zwrócili Twojej uwagismile
              • tentwoj Re: Trochę mnie to zdołowało:( 07.06.11, 14:25
                xzarovichx napisał:
                > Większość kobiet tak przecież ma, że ciągnie ich do takich właśnie facetów. Nie
                > które tylko przerzucają odpowiedzialność, stwierdzając że takich przyciągająsmile

                Niektórzy faceci też tak mają że ich ciągnie do niektórych kobiet a innych nie i też nie koniecznie jest to rozsądne.
                • mr.kev Re: Trochę mnie to zdołowało:( 07.06.11, 19:47
                  A tam większość. Jakieś zakręcone, niepewne siebie, poodrzucane przez ojców...
                  Taką łatwiej poderwać na byle bajer, wiesz? Bo nerwowo, intensywnie szuka akceptacji u facetów, czy to u porządnych czy u zimnych drani.
                  Jednostka spokojna, świadoma własnej wartości, kochana jako dziecko nie szuka takich facetów. I jest... dobrą partnerką smile
                  Ale też trudniej ją do siebie przekonać, oczywiście. I nie za pomocą dzikich jazd emocjonalnych. Coś za cośsmile
                  • kasia5266 Re: Trochę mnie to zdołowało:( 07.06.11, 20:05
                    Znałam nawet kiedyś osobę taką jak mówisz,która koniecznie chce akceptacji i miłości łatwo się zakochuje i nie ma szczególnych wymagań,ale znam też dziewczynę porzuconą przez ojca,która ma powodzenie,ale nie wezmie byle kogo.Są więc wyjątki.
                    Najbardziej nie rozumiem kobiet,które dają się facetom poniżać i bić.I mimo,że są nieszczęśliwe nie odejdą.Wiem,że potrzebują kogoś bliskiego,ale takim kosztem..
                    • tentwoj Re: Trochę mnie to zdołowało:( 07.06.11, 20:34
                      Tu się chyba nakłada jeszcze kilka rzeczy np. własny charakter (nie zawsze łatwy), umiejętność cieszenia się tym co jest, poziom wymagań i umiejętność zaakceptowania drugiej osoby, w miarę zbliżony zestaw jakiś upodobań/przyzwyczajeń/wartości itd.
                      Przy okazji dziewczyna może np. mieć wysokie wymagania ale może charakter też może mieć trudny.
                      Nie wiem tylko, czemu jest to aż tak skomplikowane.
                      Zwierzęta mają o wiele mniej problemów smile
    • tentwoj Re: Trochę mnie to zdołowało:( 03.06.11, 15:22
      "Obróciłam to w żart ale jednak niemiło usłyszeć takie coś od faceta nawet tego który nie jest w moim typie"

      Pewnie chciał tylko doradzić. Faktycznie "branie" masz niezłe.
      • tentwoj Re: Trochę mnie to zdołowało:( 03.06.11, 15:41
        Naprawdę dziewczynie najłatwiej poznać faceta poprzez internet.
        Nie zawsze masz wokół siebie 10 chętnych.
        • kasia5266 Re: Trochę mnie to zdołowało:( 06.06.11, 14:16
          Eh a myślisz,że w necie to tak łatwo.Zaczęłam nawet kręcić z takim jednym z neta ale to cwaniak zadufany w sobie,który ma się za niewiadome co więc nic z tego nie wyjdzie.Mam "szczęście"do takich.A wokół większość znajomych zakochanych dobrze że przynajmniej na spotkania raczej nie biorą swoich połówek bo czułabym się jak 5 koło u wozu.
          • tentwoj Re: Trochę mnie to zdołowało:( 06.06.11, 21:35
            kasia5266 napisała:
            > Eh a myślisz,że w necie to tak łatwo.Zaczęłam nawet kręcić z takim jednym z net
            > a ale to cwaniak zadufany w sobie,który ma się za niewiadome co więc nic z tego
            > nie wyjdzie.Mam "szczęście"do takich.
            Czyli widzieliście się "na żywo"?

            >A wokół większość znajomych zakochanych d
            > obrze że przynajmniej na spotkania raczej nie biorą swoich połówek bo czułabym
            > się jak 5 koło u wozu.
            No to nie jest tak źle
            • kasia5266 Re: Trochę mnie to zdołowało:( 07.06.11, 10:50
              Heh z czym nie jest zle?Z tym,że z kimś się umawiałam czy z tym,że na spotkania nie biorą swoich połówek?smile
              • tentwoj Re: Trochę mnie to zdołowało:( 07.06.11, 19:34
                Że nie biorą połówek oczywiście smile
                W tym, że się umawiałaś też nic złego nie ma ale chodziło mi o połówki
Inne wątki na temat:
Pełna wersja