Dodaj do ulubionych

Szukam normalnego faceta. Sa jeszcze tacy?

21.05.11, 01:55
Gdzies uslyszalam, ze faceci sa jak rozmowy telefoniczne: zajety albo pomylkasmile Gdzie szukac tych normalnych?
Obserwuj wątek
      • kretynofil Żaden problem... 26.05.11, 12:26
        Normalnych facetów jest mnóstwo - tylko że są zajęci, bo kiedy Ty byłaś zajęta uganianiem się za nienormalnymi, oni założyli normalne rodziny i w nich normalnie żyją.

        Oczywiście, można sobie zadawać pytanie: w jakim celu uganiałaś się za nienormalnymi facetami? Czy chodziło o imponowanie koleżankom, szukanie nieistniejącego ideału, stawianie nierealistycznych wymagań? Może o szczeniackie priorytety?

        Ale czy to ma znaczenie? Raczej nie. Twoje życie i to jak ono wygląda to konsekwencja Twoich wyborów. Inni ludzie nie mają z tym nic wspólnego i prawdę mówiąc nie bardzo ich to interesuje wink
        • sonix24 Re: Żaden problem... 27.05.11, 17:18
          Zadziwiająca jest w polskich kobietach pogarda i poziom nienawiści jaką odczuwają do mężczyzn. Za co nas tak nienawidzicie? Skąd tyle jadu, nienawiści i pogardy? Przecież jesteśmy ludźmi a nie jakimiś obiektami do psychicznego wyżywania się. A! Ważne! Nie pisać nic w odniesieniu do mnie i o mnie bo to tylko próba ucieczki lub zmiany trudnego tematu. Jaki ja jestem to sam najlepiej wiem.
          • noctivaga Re: Żaden problem... 29.05.11, 08:21
            A moja kobieta odeszła do faceta o 20 lat młodszego. Po 2 latach facet w dupę ją kopnął i okazało się, że nie ma do czego wracać, bo 2 dzieci już jakby nie jej i frajer co był jej mężem też jej już nie chce. Ot, problem...
        • pies_na_suki Re: Żaden problem... 28.05.11, 10:38
          Potwierdzam - trafione w samo sedno.
          Nierealny świat, w którym żyją tacy osobnicy (bo nie tylko kobiety) potrafi się zemścić i to bardzo.
          Czasem kończy się to np. na chorobie psychicznej.
        • daaniel1991 Re: Żaden problem... 29.05.11, 16:33
          kretynofil napisał:

          > Normalnych facetów jest mnóstwo - tylko że są zajęci, bo kiedy Ty byłaś zajęta
          > uganianiem się za nienormalnymi, oni założyli normalne rodziny i w nich normaln
          > ie żyją.
          >
          > Oczywiście, można sobie zadawać pytanie: w jakim celu uganiałaś się za nienorma
          > lnymi facetami? Czy chodziło o imponowanie koleżankom, szukanie nieistniejącego
          > ideału, stawianie nierealistycznych wymagań? Może o szczeniackie priorytety?
          >
          > Ale czy to ma znaczenie? Raczej nie. Twoje życie i to jak ono wygląda to konsek
          > wencja Twoich wyborów. Inni ludzie nie mają z tym nic wspólnego i prawdę mówiąc
          > nie bardzo ich to interesuje wink

          Zgadzam się z tym co napisałeś całkowicie. Wkurzające jest to że kobiety jako małolatki
          szukają tzw. Bad boy-ów a jak się okazuje że żaden niemiał wobec niej poważnych zamiarów
          to wtedy zaczynają szukać normalnych facetów którzy zazwyczaj mają przy sobie już normalne kobiety Co mnie poprostu smieszy.Wogóle uważam że kobietom i młodym dziewczynom przydało by się troche samokrytyki a to co napisałeś to jest święta prawda.

          • roma.roma Re: Żaden problem... 30.05.11, 08:43
            Nie od konca masz racje. Otoz, wiekszosc facetow nie ma na czole napisane, ze nie chca trwalego zwiazku. I w zwiazku z tym kobiety tkwia kilka lat w takich zwiazkach, ktore nie koncza sie malzenstwem, bo panu sie odwidzialo, albo pan "jeszcze nie dojrzal". A potem tacy jak wy wmawiaja im, ze "uganialy sie za nienormalnymi".
            Uwazam, ze najlepszym sposobem na zalatwienie sobie meza jest w dalszym ciagu "zlapanie" go na ciaze. Wtedy pan nie ma czasu ani mozliwosci zastanawiania sie czy on dojrzal czy nie. Znam takie dwa przypadki, kiedy to zatwardziali kawalerowie zostali "zmuszeni" do szybkiego slubu, bo dziecko bylo w drodze.
            • daaniel1991 Re: Żaden problem... 30.05.11, 19:16
              No bo jak szukają od początku tych niewłaściwych facetów to potem nie powinny się dziwić
              że nie chce się z nią wiązać a łapanie męża na dziecko jest godne politowania kobiety które tak robią nie mają dobrej opini i ja sam też bym się z daleka trzymał od takiej nie lepiej było by z porządnym facetem rodzine zakładać tylko tak na dziecko ? po za tym jeśli między dwojgiem ludzi nie ma chemi to i dziecko nie pomoże.Pozdrawiam
            • daaniel1991 Re: Żaden problem... 12.06.11, 12:29
              ifka1971 napisała:

              > ..tak się składa,że ta tzw."święta prawda" odnosi się i do kobiet i do mężczyzn
              > jednakowo...daanielu

              I tutaj się z tobą zgodze tylko że my faceci potrafimy dostrzec własne wady a wy kobiety nie
              możesz się ze mną niezgodzić ale takie mam zdanie na ten temat.
              • ifka1971 Re: Żaden problem... 12.06.11, 14:06
                Podstawowa zasada..nigdy nie wrzucaj wszystkich "do jednego gara" i nie oceniaj ludzi których nie znasz..Z cała pewnością nigdy nie będę się zgadzać z czymś co dotyczyć może mnie bezpośrednio w jakiejś ocenie,a nie jest prawdą...Nie warto wszystkiego uogólniać odnosząc się z czymś wyłącznie do kobiet..Jeśli już mowa ogólnie o ludziach to też są różni,różnie postępowali i postępują...Czasem warto podejść do pewnych tematów z odrobiną dystansu zanim staną się już kością,a nie ością niezgody winkpozdrawiam
                • daaniel1991 Re: Żaden problem... 12.06.11, 14:24
                  Poczytaj sobie wypowiedzi innych oni też się mylą?mówisz żebym nie wrzucał wszystkich do jednego gara istotnie nie znam cie ale nie moge założyć że jesteś inna po zatym wy wszystkie piszecie że nie że mnie to nie dotyczy a jak przychodzi co do czego to wychodzi że myslicie i postępujecie podobnie taka jest prawda.Uważam że kobietom brakuje konsekwencji własnego
                  wyboru.Dokonujecie złych wyborów i macie takie życie jakie sobie wybrałyście.Więcej samokrytyki
                  by wam nie zaszkodziło.Pozdrawiam.
                  • ifka1971 Re: Żaden problem... 12.06.11, 16:00
                    Wiesz co mam gdzieś co piszą tzw.twoim zdaniem wszyscy .Jestem dorosłym człowiekiem i mam swoje własne zdanie-w przeciwieństwie do ciebie.Ubliżasz mi juz bezpośrednio-jesteś zwyczajnym gówniarzem od którego zionie szowinizmem zamiast taktu i umiaru..."pluj dalej na kobiety" na pewno" przychylnie "się do ciebie ustosunkują...Nie ma o czym z tobą gadać-sama toksyna...
                    • daaniel1991 Re: Żaden problem... 12.06.11, 17:09
                      ifka1971 napisała:

                      > Wiesz co mam gdzieś co piszą tzw.twoim zdaniem wszyscy .Jestem dorosłym człowie
                      > kiem i mam swoje własne zdanie-w przeciwieństwie do ciebie.Ubliżasz mi juz bezp
                      > ośrednio-jesteś zwyczajnym gówniarzem od którego zionie szowinizmem zamiast tak
                      > tu i umiaru..."pluj dalej na kobiety" na pewno" przychylnie "się do ciebie usto
                      > sunkują...Nie ma o czym z tobą gadać-sama toksyna...

                      W żadym wypadku nie chciałem cie moimi wypowiedziami obrazić przepraszam jeśli cie uraziłem, chciałem tylko zwrócić uwage na to że wy kobiety też macie słabości do których
                      się nie przyznajecie jak zdążyłaś zauważyć ja też mam swoje wady mam nadzieje że niechowasz do mnie urazy.
            • piotr-wwa Re: Szukam normalnego faceta. Sa jeszcze tacy? 21.05.11, 10:34
              zapamiętaj jedno - uroda i jak to nazwałeś brzydota, to rzecz gustu.
              Ja z wyglądu jestem przeciętny. A jak trafisz gdzieś na mój post, to jestem w trakcie rozwodu. więc - znalazłem osobę, której się podobałem. to że nie wyszło inna sprawa. Na pewno nie była to kwestia wyglądu. Lubię osoby dojrzałe, samodzielne, a nie trzymające się kurczowo spódnicy mamusi.
              Tak więc powodzenia - Ty też kiedyś trafisz na swoją druga połowę. Czasami to nie wygląd, a decyzja powoduje, że jeszcze się nie trafiło.
              • xzarovichx Re: Szukam normalnego faceta. Sa jeszcze tacy? 22.05.11, 18:42
                piotr-wwa napisał:

                > zapamiętaj jedno - uroda i jak to nazwałeś brzydota, to rzecz gustu.
                > Ja z wyglądu jestem przeciętny. A jak trafisz gdzieś na mój post, to jestem w t
                > rakcie rozwodu. więc - znalazłem osobę, której się podobałem. to że nie wyszło
                > inna sprawa. Na pewno nie była to kwestia wyglądu. Lubię osoby dojrzałe, samodz
                > ielne, a nie trzymające się kurczowo spódnicy mamusi.
                > Tak więc powodzenia - Ty też kiedyś trafisz na swoją druga połowę. Czasami to n
                > ie wygląd, a decyzja powoduje, że jeszcze się nie trafiło.

                Uroda to rzecz gustu pod warunkiem że spełnia się jakiś standard. Jakoś trzeba wyjaśnić fenomen panów które cieszą się zerowym zainteresowaniem, choć podobno są "fajnymi facetami". Niestety ale wygląda jest dość istotny i jeśli nie jest się choćby przeciętnym to sorry ale szanse oscylują w okolicach zera. A w moim wieku dochodzą dodatkowo jeszcze inne kwestie już niezwiązane z urodą.
                I jeszcze coś - nie ma takiej reguły, nigdzie nie jest powiedziane że każdy kiedyś trafi na tę mityczną drugą połowę. Zawsze trzeba się liczyć że nie trafisz nigdy. Czasami możesz np. nie zdążyć.
    • piorex12 Szukam normalnego faceta. Sa jeszcze tacy? 21.05.11, 09:34
      uszka46 napisała:

      > Gdzies uslyszalam, ze faceci sa jak rozmowy telefoniczne: zajety albo pomylkasmile
      > Gdzie szukac tych normalnych?
      Moja droga! Ja uważam, ze należało szukac i ogladac sie za facetami, kiedy ci "zajeci" byli jeszcze wolnymi osobami. Teraz to troche jest za pózno? Nie uważasz?? Bo ja odebrałem wrażenie, ze jest Ci smutno z powodu, ze ci "zajeci' sa juz zajęci. Ale zgadzam sie z Tobą, że nie ma co zawracac sobie głowy tymi tzw."pomyłka". Szkoda czasu i zdrowia? A może warto przejsc na trzeci wariant tzn "samotnośc". To tez jest rozwiązanie. I jak sie okazuje "super", które jest tak bardzo nieeakcpetowane. A szkoda.
    • hey-ho Re: Szukam normalnego faceta. Sa jeszcze tacy? 26.05.11, 13:06
      Co to znaczy normalny? Moim zdaniem nie ma jednoznacznej definicji normalności, a jeśli nawet takowa jest, to jednak koniec konców dochodzi się do wniosku, że nikt nie jest normalny.
      Zasada jest jedna- nie szukać facetów na imprezach- głównie dyskotekach. Tam idą panowie, któórzy chcą się wyszaleć po ciężkim tygodniu. Czesto również sfrustrowani szukają przygody na jedną noc.
      Poza tym przyznam szczerze, że im szybciej tym lepiej. W miarę dorastania znacznie uszczupla się możliwość poznania nowych osób. W tym także facetów bez "rysy". Ludzie zamykają się w swoich małych światkach i prowadzą życia w których niespecjalnie jest miejsce na kontakty towarzyskie. Kobiety z kolei w obawie o swoich mężczyzn zaprzestają spotkań z samotnymi kobietami smile
      Jeśli już jesteś po studiach, zaczęłaś pracować zawodowo, to najlepiej wyjeżdżać ze zorganizowanymi ekipami i poznawać nowych ludzi. Idealnie byłoby gdybyś miała jakieś hobby i zmuszona była w związku z tym wyjeżdżać tongue_out Nic tak nie łączy ludzi jak wspólna pasja, wakacje... a później już tylko trzeba się sprawdzić w szarości dnia codziennego.
    • jadowita71 Re: Szukam normalnego faceta. Sa jeszcze tacy? 26.05.11, 13:42
      są, są i jeszcze raz są. i nie zgadzam się z przedmówcami że wygląd, standardy (czyje?) - nie definiuje nas to jak wyglądamy, a twoja akurat połówka może za standard uznawać wiszący brzuch lub brak jedynek. Normy są różnorakie, co człowiek to norma smile Ja optycznie żadnych przyzwoitych standardów nie spełniam (bo niby skąd wiadomo że jakiemuś facetowi nie spodoba się wiecznie przyklapnięte wyglądające na tłuste owłosienie, które nie zważa na codzienne zabiegi pielęgnacyjne? i mogłabym tak długo wymieniać...) i oświadczam - mam to w nosie. Jak komuś się moja doopa nie podoba, to niech patrzy w drugą stronę. A zasadę uznaję inną - NIE SZUKAĆ. Sam się zjawi. Jak nie będziesz miała czasu go wypatrywać smile
    • katgraf Re: NO TO MASZ PROBLEM! 26.05.11, 14:06
      Najpierw zdefiniuj co znaczy dla Ciebie normalny facet.
      Czy to taki co pije czy też ten co jest abstynentem? Taki co na pierwszym spotkaniu ciągnie Cię do łóżka czy też taki co po miesiącu- dwóch znajomości nie daje żadnych znaków do ''konsumpcji'' związku. Łatwo jest postawić takie ''wytarte'' pytanie. W odpowiedzi ja, facet mogę spytać: A o co Ci w życiu chodzi?
      Skoro nie zadowalasz się pierwszym lepszym i masz jakieś wyobrażenie o tym gościu dla Ciebie to musisz go szukać. Wiem, że to frustrujące zajęcie. Mam taką koleżankę, która nie bierze jak leci - tylko poszukuje. Niestety ma juz ponad 40 lat i nadal nie spotkała ''normalnego faceta''.
      Nie załamuj się. Lepiej zostać samą niż cierpieć resztę życia z kimś nieodpowiednim.
    • facet_normalny Re: Szukam normalnego faceta. Sa jeszcze tacy? 26.05.11, 14:40
      jak za bardzo będziesz chciała to nie znajdziesz smile rozejrzyj się w swojej okolicy - jak wolisz bibliotekę to na pewno znajdziesz kogos kto czesto przychodzi i czyta i - co więcej potrafi na ten temat pogadać.analogiczna sytuacja z dyskoteką (aczkolwiek tu o "towary" na ogól chodzi a nie trwałą relację) - znajdujesz kogoś kto dobrze tańczy i próbujesz - a może da się razem potańczyc, moze da się czegos nowego nauczyć.
      Pomijajac definicje normalności (twojej, czyli ergo subiektywnej i nie zapominaj tego!) to żeby był udany zwiazek to musi zaiskrzyć. Ja na przykład preferuję metodę - pójdźmy razem na kawę, pospacerujmy nad morzem, pogadajmy i - być moze będzie ok.
      W ten sposób znalazłem własnie kogoś IDEALNIE do mnie pasującego.
      Czego i tobie zyczę
      • tlss Re: Szukam normalnego faceta. Sa jeszcze tacy? 26.05.11, 14:48
        Z moich obserwacji normalny facet to dla wielu "Panien".
        Chirurg jak z serialu, który oferuje kolację przy świecach co drugi dzień.
        Biznesmen posiadający znaczne środki na końcie rzecz jasna do wykorzystania w przyszłości przez boginie.
        Normalnych facetów jest mnóstwo z kolei mnóstwo jest "panień" które wykrzywione przez prasę bulwarową, tv oraz inne media oraz koleżanki szukają typów powyższych.
        Przychodzi 30 i włącza się alarm.
        Ale to jest już problem normalni już przebrani a na rynku pozostały w zasadzie motyle zapylające jak leci.
        I potem żale na forum.
        Same sobie jesteście winne.
        • niceflower454 Re: Szukam normalnego faceta. Sa jeszcze tacy? 26.05.11, 16:27
          do tlss-normalni to wlasnie zostali w stanie bezżennym.Reszta albo się żeni/wychodzi za mąż bo nie ma perpektyw bez tej drugiej osoby w robocie i ją wykorzystuje,albo nie wie co to antykoncepcja.To zniewolone sfrustrowane persony atakujace ludzi wolnych.Z zadrosci wbrew pozorom.Chociazby o powodzenie u super facetów,ktorzy sa znacznie przystojniejsi od reszty,albo pięknych pań,ktore mocna odstaja uroda od ich żon/narzeczonych/dawnych miłości.
        • marcin_kkkk Re: Szukam normalnego faceta. Sa jeszcze tacy? 26.05.11, 20:45
          Trafiles w sedno, swiat widziany oczami kolorowych pisemek to nie Polska, tylko nie kazda to rozumie. Swego czasu poznawalem singelki z Wawy na roznych portalach, chyba ze trzy razy mialem sytuacje kiedy kontakt sie urywał w momencie gdy na pytanie czym sie zajmuje w zyciu odpowiadalem ze jestem inzynierem wink Trzy srednie krajowe to dla niektorych kobiet zdecydowanie za malo wink
          • ewa.1427 Re: Szukam normalnego faceta. Sa jeszcze tacy? 28.05.11, 17:25
            No sorry, ale jakoś nie wierzę, aby kobiecie mogło przeszkadzać to, że ktoś jest inżynierem. Chyba jednak chodziło o coś innego. Więc drodzy mężczyźni - przestańcie może wyjaśniać swoje swoje niepowodzenia tym, że kobiety są wyrachowane i zależy im tylko na kasie, bo wystarczy się rozejrzeć dookoła, aby zauważyć wokół siebie mnóstwo szczęśliwych par, w których facet zarabia znacznie mniej niż trzy średnie krajowe.
                • ewa.1427 Re: Szukam normalnego faceta. Sa jeszcze tacy? 28.05.11, 23:28
                  Tak, czytałam ten list i od razu wiedziałam, że będzie wykorzystywany na wszelkich forach jako koronny dowód na wredną kobiecą naturę smile
                  Tyle że ja też mogłabym przytoczyć przykłady na poparcie tezy, że mężczyzn interesują wyłącznie słodkie blondyneczki z błękitnymi oczętami i wymiarami 90 x 60 x 90, które siedzą im na kolankach i rozkosznie chichoczą.
                  Tylko czy coś z tego wynika? Myślę, że takie uogólnianie niewiele nam daje, bo ludzie są jednak dość różni. I wbrew wątpliwościom założycielki tego wątku na świecie nie brakuje ani normalnych facetów, ani normalnych kobiet - a to, że nie każdy w wieku 20-25 lat trafi na miłość swojego życia, to już ce la vie: kto powiedział, że w życiu wszystko nam się będzie udawać?
                  • marcin_kkkk Re: Szukam normalnego faceta. Sa jeszcze tacy? 29.05.11, 01:32
                    Fajnie jak taka glupiutka blondyneczka posiedzi na kolankach, ale zaden normalny facet nie wezmie takiej za żonę. Jak sie zapytasz faceta o ideał kobiety to powie ze ciepła, ładna i gospodarna.
                    Natomiast to kobiety w ostatnich dwoch dekadach wyszły z cienia, lepiej zarabiają i mają wieksze aspiracje. Jak sie zapytasz o ideał faceta to zacznie sie litania do Matki Boskiej: wysoki, przystojny,wyksztalcony, z pasją, dobrze zarabiający, z poczuciem humoru itd. Tylko ze z tego nic nie wynika poza lamentem na forach, bo takich jest moze z kilka procent. Mało która zejdzie z tonu i zainteresuje się statystycznym Kowalskim, a te bardziej wredne bez skrupułów zabierają się za żonate sztuki, ot kobieca natura wink
                    • maya_2 Re: Szukam normalnego faceta. Sa jeszcze tacy? 31.05.11, 00:07
                      Czy poza tym przystojnym i wysokim to rzeczywiście takie wygórowane wymagania? Oczywiście dorze zarabiający to też sprawa względna, w każdym razie jak zarabia mniej od kobiety to jest to dla niego dramat (nawet jak jej to nie przeszkadza). Co nam więc pozostanie - wykształcony (w naszych czasach trudno jakiś studiów nie skończyć), zarabiający więcej od kobiety, z pasją i poczuciem humoru. Naprawę tylko kilka % mężczyzn spełnia te kryteria?
                    • daaniel1991 Re: Szukam normalnego faceta. Sa jeszcze tacy? 31.05.11, 11:08
                      marcin_kkkk napisała:

                      > Fajnie jak taka glupiutka blondyneczka posiedzi na kolankach, ale zaden normaln
                      > y facet nie wezmie takiej za żonę. Jak sie zapytasz faceta o ideał kobiety to p
                      > owie ze ciepła, ładna i gospodarna.
                      > Natomiast to kobiety w ostatnich dwoch dekadach wyszły z cienia, lepiej zarabia
                      > ją i mają wieksze aspiracje. Jak sie zapytasz o ideał faceta to zacznie sie lit
                      > ania do Matki Boskiej: wysoki, przystojny,wyksztalcony, z pasją, dobrze zarabia
                      > jący, z poczuciem humoru itd. Tylko ze z tego nic nie wynika poza lamentem na f
                      > orach, bo takich jest moze z kilka procent. Mało która zejdzie z tonu i zainter
                      > esuje się statystycznym Kowalskim, a te bardziej wredne bez skrupułów zabierają
                      > się za żonate sztuki, ot kobieca natura wink

                      Jest w tym bardzo dużo prawdy co napisałeś zauważyłem że dzisiejsze kobiety mają bardzo
                      duże wymagania względem swojego przyszłego partnera co jest nieadekwatne co do tego co same sobą oferują. kobiety 20-30 lat temu były zupełnie inne. Od kiedy Polska stała się częścią zachdnej cywilizacji Polki zaczeły myśleć bardziej pro zachodnio tylko że polska rzeczewistość jest zupełnie inna a przeciętny Kowalski zarabia 1800zł jak nie mniej.
                      Istotnie pieniądze są ważne ale nie najwaniejsze w życiu widocznie nasze panie zapomniały o tym już całkowicie. A własne szczęście widzą tylko w dobrobycie.Pozdrawiam

                    • ewa.1427 Re: Szukam normalnego faceta. Sa jeszcze tacy? 31.05.11, 19:44
                      Zaraz napiszesz, że dziewczyny dzisiaj z byle kim nie tańczą smile
                      A poza tym: "Fajnie jak taka glupiutka blondyneczka posiedzi na kolankach, ale zaden normalny facet nie wezmie takiej za żonę."

                      No właśnie: czyli sami traktujecie kobiety instrumentalnie (do siedzenia na kolankach i zaliczenia paru nocy się nada, ale nie na żonę, bo tego ona przecież niegodna), a potem się dziwicie, że Was kobiety traktują tak samo i dopytują o status materialny.

                      Co do tego, że kobiety mają wobec mężczyzn wyższe wymagania, to może masz trochę racji, ale cóż, psychologia ewolucyjna tłumaczy to tak: kobiety muszą być bardziej wybredne, bo one znacznie więcej inwestują w związek, ponoszą większe ryzyko związane z urodzeniem i wychowaniem potomstwa, mają więcej do stracenia. Dlatego podświadomie mogą szukać partnerów, którzy zapewnią im i dzieciom poczucie bezpieczeństwa. Mężczyźni - z biologicznego punktu widzenia - są zainteresowani głównie rozpowszechnieniem swoich genów, więc nie muszą tak bardzo wybrzydzać. Jednym słowem - kobietom chodzi o jakość, mężczyznom o ilość. smile
                      I choć generalnie buntuję się przeciwko tłumaczeniu ludzkich zachowań poprzez pryzmat wyłącznie takich biologicznych mechanizmów, to może jednak coś w tym jest. smile

                      Poza tym - myślę, że Ty kierujesz się rozmaitymi deklaracjami wygłaszanymi przez kobiety na portalach randkowych i forach internetowych, a ja patrzę na konkretnych ludzi. I mam wokół siebie całe mnóstwo różnych koleżanek, znajomych, kuzynek, które wybrały sobie na mężów nie żadnych książąt z bajki ani byznesmenów w bryce za pół miliona, tylko fajnych, ale zupełnie normalnych mężczyzn - ani szczególnie przystojnych, ani szczególnie bogatych, ani nie z nie wiadomo jakimi pasjami. I robiły to nie dlatego, że musiały "zejść z tonu", bo im biedaczkom staropanieństwo groziło, tylko dlatego, że się po prostu zakochiwały. I tyle.
                      • daaniel1991 Re: Szukam normalnego faceta. Sa jeszcze tacy? 31.05.11, 20:53
                        ewa.1427 napisała:

                        > Zaraz napiszesz, że dziewczyny dzisiaj z byle kim nie tańczą smile
                        > A poza tym: "Fajnie jak taka glupiutka blondyneczka posiedzi na kolankach, ale
                        > zaden normalny facet nie wezmie takiej za żonę."
                        >
                        > No właśnie: czyli sami traktujecie kobiety instrumentalnie (do siedzenia na kol
                        > ankach i zaliczenia paru nocy się nada, ale nie na żonę, bo tego ona przecież n
                        > iegodna), a potem się dziwicie, że Was kobiety traktują tak samo i dopytują o s
                        > tatus materialny.
                        >
                        > Co do tego, że kobiety mają wobec mężczyzn wyższe wymagania, to może masz troch
                        > ę racji, ale cóż, psychologia ewolucyjna tłumaczy to tak: kobiety muszą być bar
                        > dziej wybredne, bo one znacznie więcej inwestują w związek, ponoszą większe ryz
                        > yko związane z urodzeniem i wychowaniem potomstwa, mają więcej do stracenia. Dl
                        > atego podświadomie mogą szukać partnerów, którzy zapewnią im i dzieciom poczuci
                        > e bezpieczeństwa. Mężczyźni - z biologicznego punktu widzenia - są zainteresowa
                        > ni głównie rozpowszechnieniem swoich genów, więc nie muszą tak bardzo wybrzydza
                        > ć. Jednym słowem - kobietom chodzi o jakość, mężczyznom o ilość. smile
                        > I choć generalnie buntuję się przeciwko tłumaczeniu ludzkich zachowań poprzez p
                        > ryzmat wyłącznie takich biologicznych mechanizmów, to może jednak coś w tym jes
                        > t. smile
                        >
                        > Poza tym - myślę, że Ty kierujesz się rozmaitymi deklaracjami wygłaszanymi prze
                        > z kobiety na portalach randkowych i forach internetowych, a ja patrzę na konkre
                        > tnych ludzi. I mam wokół siebie całe mnóstwo różnych koleżanek, znajomych, kuzy
                        > nek, które wybrały sobie na mężów nie żadnych książąt z bajki ani byznesmenów w
                        > bryce za pół miliona, tylko fajnych, ale zupełnie normalnych mężczyzn - ani sz
                        > czególnie przystojnych, ani szczególnie bogatych, ani nie z nie wiadomo jakimi
                        > pasjami. I robiły to nie dlatego, że musiały "zejść z tonu", bo im biedaczkom s
                        > taropanieństwo groziło, tylko dlatego, że się po prostu zakochiwały. I tyle.
                        >

                        Mylisz się są różni faceci i nie wszystkim załeży na zaliczaniu panienek tylko zazwyczaj to wy
                        kobiety macie słabość do takich facetów i nie zauważacie wokół siebie innych facetów którzy
                        nie traktują kobiet instrumentalnie ale jak kobieta się nie szanuje to nic dziwnego że jest tak
                        traktowana pozatym tłumaczenie swoich dużych wymagan materialnych tym że faceci traktują
                        kobiety instrumentalnie jest nie na miejscu ponieważ nie każdy facet taki jest.Pozatym zauważ
                        czy taka panienka z klubu nadaje się na żone?Dzisiaj ja za miesiąc ktoś inny. Co dotego że kobieta więcej inwestuje w związek to też nie był bym taki pewien.bo przecież to facet musi zapewnić rodzinie byt,to facet musi utrzymywać rodzine,facet też współuczestniczy wy wychowaniu potomstwa Uważam że zbyt idealizujesz kobiety i za bardzo pomniejszasz role mężczyzny w życiu rodziny.Pozdrawiam


      • luki349 Re: Szukam normalnego faceta. Sa jeszcze tacy? 26.05.11, 16:16
        normalnych facetów nie ma, bo 100% ludzkości ma większe/mniejsze odchylenia od normy zarówno w kwestii psychicznej jak i fizycznej (człowiek w absolutnej normie się jeszcze nigdy nie narodził). Oczywiście tych blisko normalności jest... no zasadniczo to w cholerę, albo i więcej.
        Aby ich znaleźć trzeba:
        1. Otworzyć oczy
        2. Zacząć szukać w normalnych miejscach (nie po dyskotekach)
        3. Otworzyć się na ludzi - możesz znaleźć tego normalnego, ale z racji różnych przyczyn on nie musi tą normalnością promieniować, więc trzeba go lepiej poznać.
        4. Posiąść dużo cierpliwości
        5. Przestać narzekać na forach, bo użalanie się nad sobą nie jest oznaką normalności (nie jesteś zatem normalna, a więc do normalnego faceta nie pasujesz).
      • kasiunte do niceflower 26.05.11, 23:27
        wyjęłaś/wyjąłeś mi to z ust tongue_out ja dokładnie mam ostatnio taką myśl przewodnią smile z kimś ostatnio o tym rozmawiałam i mi taka myśl - teraz oczywista - wpadła. Że czekam na kogoś, kto będzie pasował, dla kogo ja będę - mimo wad - fascynująca i odkrywcza, kogoś kto pokocha mimo wszystko smile i kto oswoi demony tongue_out nie żaden książę, po prostu prawdziwy mężczyzna.
    • coppermind Re: Szukam normalnego faceta. Sa jeszcze tacy? 26.05.11, 19:21
      w tej chwili praktycznie nie ma kobiet wartych tego, żeby zawracać
      głowę normalnemu facetowi, więc jest po sprawie.

      matki kaleczą synów, pokaleczeni synowie albo się wylizują i z rozsądku
      mają samice z ich pokoorwionymi instynktami głęboko w doopie albo
      są cipami z którymi żadna kobieta nie chce mieć do czynienia.

      problemy kobiet z mężczyznami zaczynają się zawsze od tego, że instynktownie
      odgryzają synów od ojców przez co uniemożliwiają powstanie mężczyzny.

      I tak - w wyniku skumulowanej głupoty kilku pokoleń Polek, których prawzorcem jest
      ta co Ma ryja mamy sytuację głębokiego i chronicznego niedoboru mężczyzn.

      Koorwy potrafią wszystko - nawet własne dzieci pozagryzać sad
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka