Samotność przez wartości?

25.05.11, 19:04
Ciekaw jestem czy zgodzilibyście się z twierdzeniem, że samotność często jest efektem wyznawanych wartości albo ideałów? I nie chodzi mi tu o wydumane "głupotki" takie, jak oazowa czystość do ślubu czy religijne tamtaramta, myślę o wartościach głęboko pojętej cywilizacji grecko-rzymskiej, pięknej filozofii prawdziwej przyjaźni i miłości, o której pisał chociażby Arystoteles. Czy nie jest tak, że ludziom pojmującym przyjaźń jako przyjaźń a miłość jako miłość jest dla tego samego faktu trudniej nie być samotnym?
    • piorex12 Samotność przez wartości? 26.05.11, 07:33
      Tak. Mam podobne zdanie. Patrząc na moje doswiadczenie moge powiedziec, iz dlatego ze jestem uczciwym i lojalnym facetem to niejednokrotnie przegrałem walke o wartosciowe i inteligentne kobiety z cwaniakami czy naciagaczami. Ale takie jest życie.
      • shantyman Re: Samotność przez wartości? 26.05.11, 18:44
        Najśmieszniejsze jest to, że potem taka jedna z drugą płacze, bo ten czy ów bydlak ją zostawił, rzucił, etc. Ale to jeszcze jest inny problem - kobiety ciągnie zło i dlatego by być atrakcyjnym dla kobiet trzeba mieć w sobie ten wiedźmiński pierwiastek zła - który jest dobry tak naprawdę. wink
        Mnie chodziło o nieco inny aspekt - o bycie dobrym człowiekiem ale chodzącym własnymi ścieżkami. Wierzący cię odrzucą - bo jesteś dobry, ale nie podzielasz ich wiary. Ludzie żyjący tylko z pobudek zwierzęcych cię odrzucą, bo nie zrozumieją, że chcesz czegoś więcej niż tylko spać, jeść, chędożyć i wydalać. Filozofia grecka, rzymska, pozytywistyczna, to już dla jednych i drugich wyższa szkoła jazdy...
        • xzarovichx Re: Samotność przez wartości? 26.05.11, 22:12
          shantyman napisał:

          > Najśmieszniejsze jest to, że potem taka jedna z drugą płacze, bo ten czy ów byd
          > lak ją zostawił, rzucił, etc.

          Najśmieszniejsze jest akurat to że kolejny facet którego wybierze będzie podobny. Historia po prostu lubi się powtarzaćsmile
      • la.fragola Re: Samotność przez wartości? 26.05.11, 22:26
        > Tak. Mam podobne zdanie. Patrząc na moje doswiadczenie moge powiedziec, iz dlat
        > ego ze jestem uczciwym i lojalnym facetem to niejednokrotnie przegrałem walke o
        > wartosciowe i inteligentne kobiety z cwaniakami czy naciagaczami. Ale takie je
        > st życie.

        smile mam podobne zdanie a jestem kobietą. Działa to w obydwie strony. Też przegrałam z jęczącą manipulantką, która ostatecznie pana zostawiła dla bardziej rokującego egzemplarza (bardziej na poziomie - to jej słowa). Do tej pory się bidulek nie pozbierał i wciąż za nią płacze.
    • sverir Re: Samotność przez wartości? 26.05.11, 22:47
      Ja bym się zgodził, choć akurat to żadna nowość, że filozofia (czyt. wyznawane wartości) mają wpływ na samotność lub jej brak. Niezależnie od tego czy traktowana jako kryterium oceny człowieka (i.e. jak oceniają takiego filozofa), czy traktowana jako punkt odniesienia wobec innych osób (i.e. jak filozof ocenia innych ludzi), działa to chyba na tej samej zasadzie jak stosunek do papierosów i alkoholu czy preferencje kulinarne. Cóż.. Przynajmniej mi się tak wydajesmile
    • de_torquemada Re: Samotność przez wartości? 27.05.11, 09:46
      Nie przekonuje mnie to rozumowanie. Wyglada na szukanie uzasadnienia dla wlasnej samotnosci i negatywnych doswiadczen z plcia przeciwna. Sadze, ze samotnosc jest wynikiem cech charakteru, a nie wyznawanych wartosci. Gdyby bylo tak jak mowisz, to kazda osoba, dla ktorej wazna jest prawdziwa przyjazn i milosc bylaby samotna. Watpie, zeby tak wlasnie bylo. Kobiet, ktorym zalezy na przyjazni i milosci jest nie mniej niz mezczyzn. Mamy sklonnosc do uogolniania naszych jednostkowych doswiadczen i dopatrywaniu sie przyczyny w zwyklej zbieznosci. To czesto jest droga do nikad. Masz jednak racje o tyle, ze rzeczywiscie ludziom podobnie myslacym jest sie czesto trudno znalezc, szczegolnie jesli stanowia mniejszosc.
      • mr.kev Re: Samotność przez wartości? 29.05.11, 23:43
        Tak się wciąż zastanawiam, czemu płaczecie za tymi kobietami, co lecą na wrednych. Może są jakieś bardziej pociągające... ja nigdy nie leciałam na wrednych i tłumów adoratorów jakoś nigdy nie było wokół mnie
    • pozytywna.2 Re: Samotność przez wartości? 30.05.11, 22:46
      Myślisz że jesteś samotny dlatego ze masz inne ideały i wartości niż ta ,,druga połówka"?
      • shantyman Re: Samotność przez wartości? 31.05.11, 15:50
        Hmmm, Pozytywna, nie pisałem o sobie to primo, a secundo to fakt, że obserwuję wzrost grupy osób, (co może jest dość dobrym zjawiskiem), które nie pasują do schematów. Nie są ani wyznawcami żadnych religii, nie interesują ich pacje cacje beatyfikacje, ale też nie wołają "Madafaka" jak świetnie sparodiował to Tomasz Jachimek w skeczu "Zło" smile Starają się BYĆ. Być prawdziwie, do końca. Tego po prostu sztampa nie rozumie bo sztampa mechanicznie pieczętuje i szufladkuje.
        IMO z jednej strony kultura masowa zabiła człowieka, z drugiej mimo wszystko tych ludzi trochę się ostało i właśnie nie odnajdują się w schematach.
        Może teraz bardziej sprecyzowałem o co mi chodzi... wink
        • pozytywna.2 Re: Samotność przez wartości? 31.05.11, 16:28
          To ze media zawładneły człowiekiem to sie zgodze niestety co wiecej zaobserwowałam ze to własnie media nadają pewniem wzorzec i wartości co mnie bardzo martwi. Uwazasz że te osoby ktore nie należą do żadnych wiekszych grup są prawdziwi tak masz rację, ale Ci ktory współzyją w wiekszych grupach też są prawdziwi, nie wszyscy to prawda ale są.
          a skecz Jachimka prawda świetny wink
    • yzek Re: Samotność przez wartości? 31.05.11, 08:20
      Aha. Mi też się kiedyś wydawało, że jestem samotny bo jestem taki zajebisty że hoho i porażam wszystkich swoim blaskiem.

      Y.
      • lolcia-olcia Re: Samotność przez wartości? 31.05.11, 09:14
        Ale na szczęście już zmieniłeś zdanie ? smile
        • yzek Re: Samotność przez wartości? 31.05.11, 09:47
          Na szczęście, a raczej: życie zweryfikowało.

          Y.
          • lolcia-olcia Re: Samotność przez wartości? 31.05.11, 12:41
            Nie jesteś już sam czy też sam, ale masz świadomość dlaczego tak jest ?
          • yzek Re: Samotność przez wartości? 01.06.11, 12:13
            Jedno przeplecione z drugim.

            Y.
            • lolcia-olcia Re: Samotność przez wartości? 01.06.11, 19:13
              a to podobno kobiety są skomplikowane big_grin
              • yzek Re: Samotność przez wartości? 02.06.11, 13:26
                Nie chciałem po prostu sugerować, że związek jest (albo wręcz: powinien być?) uwieńczeniem jakiejś wielkiej Pracy Nad Sobą lub Przemiany; ani w moim przypadku ani ogólnie.

                W forumowej działalności staram się zwalczać takie podejście, sprowadzające się do stawiania warunków typu Uwierz w Siebie (tm), Bądź Pozytywnie Nastawiony (r) itp. To puste, niedziałające i niesprawdzalne stwierdzenia, a Twoje pytania szły niepokojąco w ich kierunku.

                Y.
                • lolcia-olcia Re: Samotność przez wartości? 02.06.11, 21:32
                  Spoko tak tylko pytam i czepiam się bo lubię wink jeśli o mnie chodzi możesz być spokojny,

                  > W forumowej działalności staram się zwalczać takie podejście, sprowadzające się
                  > do stawiania warunków typu Uwierz w Siebie (tm), Bądź Pozytywnie Nastawiony (r
                  > ) itp. To puste, niedziałające i niesprawdzalne stwierdzenia, a Twoje pytania s
                  > zły niepokojąco w ich kierunku.
                  >
                  takie rady możesz sobie zwinąć w trąbkę, jak ktoś nie chce to mimo wielu starań <obcych/innych> nadal będzie sam...
    • beata-68130 Re: Samotność przez wartości? 05.06.11, 23:32
      Czy nie jest tak,
      > że ludziom pojmującym przyjaźń jako przyjaźń a miłość jako miłość jest dla teg
      > o samego faktu trudniej nie być samotnym?

      Zgadzam się z Twoim ostatnim zdaniem. Zaczęłam się nad tym poważnie zastanawiać i tak jest w moim przypadku.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja