noajdde
28.05.11, 22:33
Ale o co wam chodzi? Wiadomo, że kobieta jest "towarem luksusowym". Jestem zbyt biedny jak na swoją brzydotę więc jestem sam i tyle. Po co te pretensje, to tak jakby mieć żal do Ferrari, że jest takie drogie. Nie każdego stać na Ferrari tak jak nie każdy może być z kobietą. Kiedyś myślałem, że jak się dorobię, ale raczej się już nie dorobię. W krajach dalekiego wschodu mężczyźni, których nie stać na ożenek również są sami, taki los, takie wymagania kulturowe. Pretensje do kobiet o to, że są rozsądne, są zupełnie nieuzasadnione. W ten sposób można co najwyżej narazić się na posądzenie z ich strony o bycie nieudacznikiem, gołodupcem bądź biednym frajerem. Lepiej już trzymać się z boku. Być nieszczęśliwym ale nie poniżanym.