Randki internetowe - część 42354234

12.06.11, 18:05
Kilka pytań mnie naszło.
1. Po ilu latach braku zainteresowania ze strony pań można sobie dać spokój z tą zabawą?
2. Czy uważacie że brak zainteresowania nawet w takim miejscu oznacza że dana osoba nie ma najmniejszych szans na związek?


    • ifka1971 Re: Randki internetowe - część 42354234 12.06.11, 18:19
      Jeśli faktycznie wszystko co robisz jest tylko zabawą to lepiej dać sobie spokój..
      • xzarovichx Re: Randki internetowe - część 42354234 12.06.11, 18:26
        Jakaś sfrustrowana jesteś czy co? Doszukujesz się jakichś niestworzonych rzeczy.
        • ifka1971 Re: Randki internetowe - część 42354234 12.06.11, 18:45
          ..że co proszę??? No mój drogi po takiej reakcji to już wiem czemu narzekasz na brak zainteresowania w temacie...Sam okresliłeś te zabiegi jako zabawę i sam zareagowałes na odpowiedz jak frustrat..Żenujące-bo niby tacy samotni a opryskliwi gdy człowiek coś,a właściwsze słowo to kogoś zauważy ..czy tymb.zareaguje..Nie weszłam tu by pyszczyć...PA
    • baenzai Re: Randki internetowe - część 42354234 12.06.11, 18:30
      Ad 1
      Może nie tyle o lata chodzi co o liczbę spotkań. Jeżeli nie wyjdą spotkania z 5 osobami to już się trzeba zacząć martwic, po 10 można chyba sobie darowac.

      Ad 2
      Ja w realu mam podobne rezultaty co w necie - i tu i tu szczytem moich możliwości były spotkania w kawiarni lub innym podobnym miejscu.wink Powodzenie w necie jest więc raczej adekwatne do powodzenia w realu. W necie po prostu jest większy wybór, dlatego jest dobrą opcją dla tych, co są fajni i atrakcyjni ale mają mały kontakt z płcią przeciwną w realu i w związku z tym problem ze znalezieniem partnera (np. fajna dziewczyna studiująca sfeminizowany kierunek albo atrakcyjny student politechniki).
      • xzarovichx Re: Randki internetowe - część 42354234 12.06.11, 18:35
        baenzai napisał:

        > Ad 1
        > Może nie tyle o lata chodzi co o liczbę spotkań. Jeżeli nie wyjdą spotkania z 5
        > osobami to już się trzeba zacząć martwic, po 10 można chyba sobie darowac.
        Się nie rozumiemy się. Chodziło mi raczej o to że tych spotkań praktycznie w ogóle nie ma bo nie ma zainteresowania. Jednym słowem - olewka
        • baenzai Re: Randki internetowe - część 42354234 12.06.11, 18:45
          No ale skąd ja mogłem wiedzieć co masz konkretnie na myśli? Brak zainteresowania można różnie rozumieć. U mnie np. do tych spotkań dochodzi ale z każdą kończy się na góra 3, 4 spotkaniach (czasem nawet wcześniej). Ja swoją sytuację też interpretuje jako brak zainteresowania ze strony kobiet, skoro żadnych konkretnych rezultatów moich starań nie widać.
          • xzarovichx Re: Randki internetowe - część 42354234 12.06.11, 18:50
            Dlatego doprecyzowałemsmile U mnie tych spotkań prawie w ogóle nie było więc sytuacja przedstawiała się nieco inaczej. Z drugiej strony nic dziwnego skoro ok. 90% pań nie raczyło odpisać bądź robiło to z grzeczności. Niezależnie od podejścia, sposobu, przedstawienia własnej osoby, treści wysyłanych wiadomoścismile Więc stwierdziłem że jedyne co może stanowić przeszkodę to moja facjata (oraz towarzysząca jej reszta). No bo co innego?
            • lonelyshe29 Re: Randki internetowe - część 42354234 22.12.11, 21:31
              to co ty piszesz do nich, że nie odpisują? podaj przykład jakiegoś zdania??? smile.
              • noajdde Re: Randki internetowe - część 42354234 22.12.11, 21:48
                xzarovichx'a już od pół roku na forum nie ma. Pewnie dawno już po ślubie, jak większość rozpaczliwie samotnych z tego forum.
                • lonelyshe29 Re: Randki internetowe - część 42354234 22.12.11, 21:56
                  a taka szkoda smile bo chciałam się na gwałt dowiedzieć, co takiego pisał, że nikt nie odpisywał smile
                  • noajdde Re: Randki internetowe - część 42354234 22.12.11, 22:16
                    Kwestia tego nie co się pisze ale jak się wygląda. Wysoki brunet nie musi się specjalnie wysilać, wystarczy "Jestem jaki jestem."
                    • lonelyshe29 Re: Randki internetowe - część 42354234 22.12.11, 22:49
                      no ale jak nie dawał zdjęcia, a one i tak nie pisały, to pewnie pisał coś podejrzanego wink
    • noajdde Re: Randki internetowe - część 42354234 12.06.11, 19:08
      Nie wiem ile lat się w to "bawisz" niemniej podziwiam Cię za cierpliwość. Miewałem takie chwile słabości. Raz to nawet jakieś testy wypełniłem, pół dnia straciłem na opisy. Oczywiście kompletnie bez rezultatu. Podejrzewam, że opis "Jestem jaki jestem" ozdobiony odpowiednim zdjęciem daje dużo lepsze rezultaty. Moje zdjęcie, podobnie jak to co przedstawia, niestety nie było odpowiednie smile Natomiast "zabawa" w tego typu portale dobitnie uświadomiła mi, że jestem dla kobiet postacią wybitnie nieatrakcyjną. Wcześniej mogłem podejrzewać wiele czynników, dzięki portalom przynajmniej wiem, że najistotniejszym z nich jest wygląd. Za najbardziej poniżającą uważam sytuację, gdy wiadomość ode mnie została usunięta przez odbiorczynię, bez ówcześniejszego przeczytania. Więc tak, to bez sensu, szanse wyjątkowo mizerne.
      • xzarovichx Re: Randki internetowe - część 42354234 12.06.11, 19:26
        Całkiem długo z tego korzystałem. W sumie będą to jakieś 3 lata, ale jakiś czas temu dałem sobie spokój.
        Też zauważyłem że jednozdaniowy opis i atrakcyjna fotka wystarczą żeby zainteresować panie. Znam przypadek złośliwego eksperymentu w którym umieszczono zdjęcie modela i wspomniany przez Ciebie tekst. Skrzynka pocztowa dość szybko się zapchała. I ponoć nie były to blachary tylko panie na poziomiesmile

        Ja też pamiętam że stworzyłem bogaty profil - nieco zaczepny i z dużą dawką humoru. Heheh gdzieś go nawet dałem do oceny. Podobno był superbig_grin Co ciekawe na jednym z portali nie miałem zdjęcia i panie same do mnie pisały. Dziwne zjawisko. Oczywiście udostępnienie mordeczki kończyło znajomośćbig_grin
        Czytałem nawet porady jakichś mistrzów podrywaczy ale jakoś zastosowanie się do nich niewiele dało. Po prostu mam wrażenie że słaba fotka załatwia wszystko. A trudno mieć ciekawą jeśli wygląda się fatalnie.

        • noajdde Re: Randki internetowe - część 42354234 12.06.11, 19:56
          Przystojniak nie potrzebuje porad. Przeciętnemu mogą się przydać. Brzydalowi nic nie pomoże. Kobiety, słysząc brzydki, najprawdopodobniej mają na myśli przeciętnego. Ale brzydki jest brzydki, albo ma dużo kasy albo jest sam, czy to się mu podoba czy nie.
          • xzarovichx Re: Randki internetowe - część 42354234 12.06.11, 20:21
            Hmmm może to niezupełnie tak jest. Wydaje mi się że kiedy kobieta mówi brzydal, ma na myśli po prostu męsko wyglądającego faceta, który niekoniecznie ma urodę okładkowąsmile
            Czasem jak czytam których facetów uznają za brzydali to jestem w szokusmile
    • anirat Re: Randki internetowe - część 42354234 12.06.11, 19:30
      Myślę, ze przyczyn jest wiele, dotyczy to obu płci.
      Nie ma znaczenia męzczyna czy kobieta. Net nie zna odległosci real juz tak, ludziom nie chce sie pokonywac jakiegokolwiek wysiłku. Najlepiej, zeby to ta druga osoba sie starała, poza tym nie dajemy sobie szans na poznanie i jest to zupełnie inaczej niz w czasie studiów kiedy np. wszyscy byli zastawieni na poznawanie, spotykanie itd. Teraz szybko sie wszystko toczy, szybko przechodzimy do kolejnych etapów, czasem za szybko, na skroty
      • czarnamajka75 Re: Randki internetowe - część 42354234 13.06.11, 17:39
        hmm myślę ,że szybkie tempo podyktowane jest obawą,że czas nam ucieka,że trzeba szybciej podejmować decyzje,szbciej działać.Po prostu pędzimy jak w zwyczajnym zyciu, taki jest wymóg - pędzić ,kto nie pędzi nie żyje...
        Przynajmniej ja tak to odbieram
    • beja_81 Re: Randki internetowe - część 42354234 12.06.11, 20:06
      Portale typowo randkowe...nie, bo to jak supermarket. Nie dasz zdjęcia, to nikt nie pisze. Dasz zdjęcie...to się zaczyna wysyp ofert od Panów po 45 roku życia.
      • noajdde Re: Randki internetowe - część 42354234 12.06.11, 20:20
        O zgrozo również mógłbym brać udział w tym "wysypie". Opcje są dwie, dać sobie spokój dużo wcześniej albo nie dożyć tak "sędziwego" wiekutongue_out
        • beja_81 Re: Randki internetowe - część 42354234 12.06.11, 20:44
          oj zależy w jaki przedział wiekowy uderzasz...
          a ja ojca nie szukałam, jeden mi wystarczy smile
          • noajdde Re: Randki internetowe - część 42354234 12.06.11, 21:30
            Też mógłbym być już ojcem a niedługo nawet i dziadkiem. Mimo to dziewczyny nigdy nie miałem.
      • xzarovichx Re: Randki internetowe - część 42354234 12.06.11, 20:23
        U mnie to prędzej - dasz zdjęcie i nikt nie piszesmile

        Może i niestety jest to supermarket ale to była chyba ostatnia deska ratunku. No i nie wyszło.
        • noajdde Re: Randki internetowe - część 42354234 12.06.11, 20:27
          Jeszcze możesz zdobyć fortunę i poszukać żony w krajach byłego bloku wschodniego. Taki był kiedyś mój pomysłtongue_out Z tą fortuną trochę ciężkotongue_out Ale to chyba łatwiejsze niż "na biedaka"smile
          • xzarovichx Re: Randki internetowe - część 42354234 12.06.11, 20:32
            Hyhyhy ciekawa opcjabig_grin
        • czarnamajka75 Re: Randki internetowe - część 42354234 13.06.11, 17:40
          ja tylko raz zalogowałam się na sympatii ,ale bez zdjęcia ,to jest jednak obawa,że ktos znajomy cie pozna no i obciach na całego...
    • lolcia-olcia Re: Randki internetowe - część 42354234 13.06.11, 08:01
      Co rozumiesz przez takie miejsce ? hm forum to miejsce spotkań, a nie biuro matrymonialne.. poza tym w takich miejscach jest chyba więcej informacji o potencjalnych kandydatach. Mało kto zainteresuje się zlepkiem kilku literek, jeśli też ich posiadać wiecznie narzeka, że jest brzydki, głupi, biedny, nieszczęśliwy to marne ma szanse na wzbudzenia zainteresowania...
      • outthereltd Re: Randki internetowe - część 42354234 13.06.11, 12:06
        szczerze to ja nie odpisuję i bez znaczenia jest kto jak wygląda, na wiadomości od panów, którzy nie włożyli najmniejszego wysiłku w przeczytanie mojego opisu smile jest tam wyraźnie napisane na jakie wiadomości i od kogo nie odpisuję
        • xzarovichx Re: Randki internetowe - część 42354234 13.06.11, 17:34
          Być może. Ale z jakiegoś powodu przytłaczając większość pań nie raczyła mi odpisać, choć zawsze wysyłane wiadomości wyrażały zaciekawienie tym co dane dziewczę o sobie napisało.
          I raczej w sposób dowcipny, niekiedy trochę zaczepnywink Jasne jest że nie pisałem czegoś w stylu "Masz ładny tyłek, pozdrawiam gorącą laseczkę" tudzież "Cześć jestem Michał, chciałbym cię poznać. Pozdrawiam, buziaczki"wink
          Niestety nie umiem czytać między wierszami, więc może problem polegał na tym że nie udawało mi się odczytać zaszyfrowanej informacji o tym, że dana dziewczyna poszukuje dobrze zbudowanego bruneta czy coś w tym guściewink
          • outthereltd Re: Randki internetowe - część 42354234 13.06.11, 17:53
            heh smile akurat ja napisałam wyraźnie kogo nie szukam ale fakt faktem, nawet grzecznościowo nie odpisuję na wiadomości od osób, które mnie nie interesują....obiecuję poprawę smile
      • xzarovichx Re: Randki internetowe - część 42354234 13.06.11, 17:28
        Miałem na myśli portale randkowe a nie forum, tak więc Twoje uwagi są jakby nie na miejscusmile
        • outthereltd Re: Randki internetowe - część 42354234 13.06.11, 17:54
          xzarovichx napisał:

          > Miałem na myśli portale randkowe a nie forum, tak więc Twoje uwagi są jakby nie
          > na miejscusmile

          Ja też miałam na myśli portale randkowe smile
          • xzarovichx Re: Randki internetowe - część 42354234 13.06.11, 18:34
            Wiem. Słowa kierowałem do lolcismile
            • outthereltd Re: Randki internetowe - część 42354234 13.06.11, 18:42
              aaaaaa smile
            • ar_tus Re: Randki internetowe - część 42354234 15.06.11, 10:11
              Zgadzam się w 100%. Większość kobiet podchodzi do tego jak do zła koniecznego. i Jak łaskawie raczy odpisać, a już, o zgrozo, jak się uda doprowadzić do spotkania, to zawsze jest fajnie miło, nie raz słyszałem różnego rodzaju komplementy np. w stylu jesteś dobrym materiałem na partnera..... Kończyło się zawsze w jeden sposób i to w formie pisanej nie ustnej z reguły zaraz po spotkaniu, a najpóźniej następnego dnia tekstami, że jesteś fajny...taki super normalnie ach i och.....ale.... (czytaj nie wyglądasz np. jak Colin Farrell.....) tak się kończą próby poznania przez portale internetowe gdzie ponoć nikt nie szuka ideałów......
              • xzarovichx Re: Randki internetowe - część 42354234 15.06.11, 17:26
                Po prostu nie miałeś "tego czegoś"big_grinbig_grin
              • baenzai Re: Randki internetowe - część 42354234 15.06.11, 18:08
                Nie widziały wcześniej (tzn. przed spotkaniem) twojego zdjęcia?
                • ar_tus Re: Randki internetowe - część 42354234 15.06.11, 18:50
                  Co ciekawsze to wcześniej były zdjęcia....rozmowa na skype itd....
                  • baenzai Re: Randki internetowe - część 42354234 15.06.11, 19:07
                    To skąd w takim razie twoje przekonanie, że z dalszych spotkań ona zrezygnowała z powodu twojego wyglądu a nie z innych przyczyn?
                    • ar_tus Re: Randki internetowe - część 42354234 15.06.11, 19:21
                      przecież napisałem....po spotkaniu choć wszystko było w najlepszym porządku...
                      • baenzai Re: Randki internetowe - część 42354234 15.06.11, 19:32
                        No ale po spotkaniu wprost ci mówiły, że to o wygląd chodzi? To po co w takim razie się z tobą spotykały?
                        • ar_tus Re: Randki internetowe - część 42354234 15.06.11, 20:43
                          czasem się zastanawiam....ze powiedzeni czytaj ze zrozumieniem niektórych się nie tyczy.... wszystko jest napisane...
                          • baenzai Re: Randki internetowe - część 42354234 15.06.11, 22:06
                            Ech...

                            Napisałeś niejednoznacznie:

                            "najpóźniej następnego dnia tekstami, że jesteś fajny...taki super normalnie ach i och.....ale.... (czytaj nie wyglądasz np. jak Colin Farrell....)"

                            Z tego nie wynika czy wprost ci powiedziały, że chodzi o wygląd czy to tylko twoje podejrzenia (tzn. one napisały inny powód ale ty wyczytałeś między wierszami, że jednak tym powodem jest wygląd). Jeżeli jednak to drugie to być może twoje podejrzenia są błędne - czyli mogły zaakceptować twój wygląd ale podczas spotkania uznały ciebie np. za jakiegoś dziwaka i stąd brak ochoty na dalsze kontynuowanie znajomości z ich strony.

                            Ja jednak rozumuje w ten sposób - jeżeli kobieta widzi kogoś zdjęcie i on się jej nie podoba to:
                            1) nie odpisuje mu na wiadomości
                            2) odpisuje z grzeczności, ale stara się by ta znajomosc nie rozwinęła się w coś więcej
                            Czyli w obu przypadkach do spotkania nie dochodzi. Natomiast chęć na spotkanie ze strony kobiety oznacza, że ten ktoś w mniejszym lub większym stopniu jej się podoba z wyglądu (a przynajmniej jest dla niej do zaakceptowania). Wniosek z tego - jeżeli na tym spotkaniu coś nie wychodzi to powodem nie może byc wygląd faceta, bo ten kobieta już zaakceptowała przez samo zgodzenie się na spotkanie.wink
                            • xzarovichx Re: Randki internetowe - część 42354234 15.06.11, 22:26
                              Przeważnie tak właśnie jest że nieatrakcyjny wygląd powoduje że nie ma żadnego odzewu lub zaledwie grzecznościowa wymiana wiadomości. Czasem jednak zdjęcie nie mówi wszystkiego o aparycji danej osoby i bywa że następuje akceptacja wyglądu na podstawie wspomnianej fotki, a potem rozczarowanie że ktoś jednak na żywo wygląda znacznie gorzejsmile
                              • baenzai Re: Randki internetowe - część 42354234 15.06.11, 22:42
                                Raczej nie da się wyglądać "znacznie gorzej" w rzeczywistości niż na zdjęciu. Różnice jakieś oczywiście będą ale nie diametralne (chyba, że ktoś do obróbki zdjęcia użył photoshopa). Poza tym nasz bohater pisał nie o jednym a o kilku zdjęciach + kamerce a to bardzo wątpliwe, by tak umiejętnie maskował swoją brzydotę, że ani aparat na kilku zdjęciach ani kamerka tego nie wychwyciły
                                • xzarovichx Re: Randki internetowe - część 42354234 15.06.11, 22:57
                                  Jeśli mamy do dyspozycji tylko jedno zdjęcie to może być różniesmile Czasami mało atrakcyjna osoba wygląda na danym ujęciu wygląda całkiem korzystnie.
                                  Ale skoro w grę wchodził zestaw fotek oraz kamerka......hmmm.....to ciekawe. Zwłaszcza z tą kamerką bo to właściwie na żywo jestsmile
                            • ar_tus Re: Randki internetowe - część 42354234 15.06.11, 23:05
                              właśnie ech.....czyta się całość....
                              "Kończyło się zawsze w jeden sposób i to w formie pisanej nie ustnej z reguły zaraz po spotkaniu, a najpóźniej następnego dnia"
                              • baenzai Re: Randki internetowe - część 42354234 15.06.11, 23:11
                                Ja przeczytałem twój post do końca, ale ty najwyraźniej nie rozumiesz o czym ja pisałem.
                      • outthereltd Re: Randki internetowe - część 42354234 15.06.11, 22:26
                        ach no tak, najlepiej wtedy uznać, że po prostu to jest kwestia wyglądu...taaaa
                        • xzarovichx Re: Randki internetowe - część 42354234 15.06.11, 22:39
                          Bo w pierwszej kolejności jest. Albo kogoś akceptujesz wizualnie, albo nie. Proste jak konstrukcja cepa.
                          • outthereltd Re: Randki internetowe - część 42354234 16.06.11, 11:40
                            Pozwól, że się z Tobą nie zgodzę
                            • xzarovichx Re: Randki internetowe - część 42354234 16.06.11, 16:42
                              Z czym dokładnie się nie zgadzasz? Że wygląd w doborze partnera ma znaczenie?
                              Rozumiem że poszłabyś do łóżka z osobą która dla Ciebie jest kompletnie nieatrakcyjna fizycznie?
                              • outthereltd Re: Randki internetowe - część 42354234 16.06.11, 18:18

                                Nie, nie poszłabym ale nie bierzesz pod uwagę, że można zacząć rozmawiać z kimś, kto kompletnie ci nie podoba ale po chwili tak dobrze wam się rozmawia, jest tak fajne flow, że przestajesz dostrzegać przysłowiowy za duży nos, za to zaczyna cię pociągać błyskotliwe poczucie humoru czy podobne spojrzenie na świat i nagle ta druga osoba jest po prostu piękna.
                                • xzarovichx Re: Randki internetowe - część 42354234 16.06.11, 20:44
                                  No właśniesmile Mam jednak wrażenie że trochę przejawiasz myślenie życzeniowesmile

                                  Powiem tak - możesz zacząć rozmawiać, ale na rozmowie się zakończy. Jeśli osoba płci przeciwnej kompletnie nie podoba Ci się fizycznie to niekoniecznie będziesz miała ochotę się z nią spotkać ponownie, nawet jeśli fajnie się rozmawia. Sęk w tym że można sobie z tego nie zdawać sprawy i uzasadniać to innymi czynnikamismile
                                  • outthereltd Re: Randki internetowe - część 42354234 16.06.11, 20:53
                                    A mocno rozbiję tę wredną bańkę, w jakiej żyjesz, jak napiszę, że piszę (sic!) z perspektywy doświadczenia życiowego? smile
                                    • xzarovichx Re: Randki internetowe - część 42354234 16.06.11, 21:01
                                      Bańkę? Rozwiń zagadnieniesmile

                                      Cóż, cały kłopot polega na tym że z pewnych rzeczy nie zdajemy sobie sprawy. Uważamy że ktoś nam się podoba bo ma poczucie humoru albo jest inteligentny, a tak naprawdę zwyczajnie nam się podoba jego fizycznośćsmile

                                      A z punktu widzenia doświadczenia życiowego......to ja też mogę różne rzeczy napisaćsmile

                                      • outthereltd Re: Randki internetowe - część 42354234 16.06.11, 21:15

                                        Ach tak, wszystko jasne, to nie jest tak, że w mężczyźnie podoba mi się jego poczucie humoru, to jak traktuje kobiety, jego inteligencja, tylko po prostu jego twarz mi się podoba....aaaahaaaa, kurczę, tyle lat przeżyłam w błędnym przeświadczeniu... smile
                                        • xzarovichx Re: Randki internetowe - część 42354234 16.06.11, 21:22
                                          A ja napiszę znowu - z inteligencją i poczuciem humoru idziesz do łóżka?smile) Ja mam podobno jedno i drugie (choć w pierwsze wątpię) a jednak nie robi to na kobietach żadnego wrażenia (lub robi jeśli mnie nie widzą) Może jednak inne czynniki są brane pod uwagę he?wink

                                          Ogólnie wydaje mi się że musisz akceptować czyjąś fizyczność. Jeśli jest ona dla Ciebie nie do zaakceptowania to raczej nic ciekawe z tego nie wynikniesmile
                                          • outthereltd Re: Randki internetowe - część 42354234 16.06.11, 21:41
                                            xzarovichx napisał:

                                            > A ja napiszę znowu - z inteligencją i poczuciem humoru idziesz do łóżka?smile)

                                            No a z czym? Z niebieskimi oczami? smile Nie no, tak serio, to idę z człowiekiem, który mi się podoba i naprawdę nie mam tu na myśli wyglądu

                                            Może jednak inne czynniki są brane pod uwagę he?wink

                                            Tak, są smile tak jak pisałam w którymś z postów smile dasz wiarę, że można nie pójść do łóżka z kimś, kto wygląda jak Adonis? smile
                                            >
                                            • xzarovichx Re: Randki internetowe - część 42354234 16.06.11, 21:46
                                              Arghhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh i znowu popadanie w skrajności. Mam wrażenie że to schorzenie dotyka większość pań na tym forumwink

                                              Nie trzeba wyglądać jak Adonis. Wystarczy wyglądać NORMALNIE (kobiety lubią to słowo więc mam nadzieję że łapiesz znaczeniewink Czyli nie za gruby, nie za chudy, przeciętnego wzrostu, w miarę męska twarz. I to tyle. Tylko że ja cały czas piszę o osobach które są sporo pod kreską (wliczając w to autora tych słów).

                                              A idziesz z człowiekiem którego fizyczność akceptujesz, bowiem wybacz, ale łóżkowe igraszki z kimś kogo fizyczność nam nie odpowiada to chyba przejaw jakiejś perwersjiwink
                                              • outthereltd Re: Randki internetowe - część 42354234 16.06.11, 21:52

                                                A i owszem, popadam w skrajności, żeby Ci unaocznić, że można lecieć na normalnego faceta, brzydala, a nie lecieć na kogoś w powszechnym mniemaniu uważanego za przystojnego smile

                                                Na Boga! Przecież mogę iść z człowiekiem, którego fizyczność akceptuję właśnie dlatego, że ujął mnie czymś innym niż ona!
                                                smile
                                                • xzarovichx Re: Randki internetowe - część 42354234 16.06.11, 22:07
                                                  I znowusmile Oczywiście że leci się na normalnego. Ale nie na takiego któremu do normalności, przeciętności daleko. Spotkałem się jakiś czas temu z określeniem "aseksualny wygląd". Idealnie do mnie pasujesmile

                                                  Ok. W takim razie są dwie opcje. Albo kompletnie się mylisz. Albo ja zupełnie nie posiadam jakiejkolwiek właściwości która może kogokolwiek ująćsmile
                                                  • outthereltd Re: Randki internetowe - część 42354234 16.06.11, 22:10

                                                    Zdziwiłbyś się, gdybyś zobaczył galerię mężczyzn, którzy mi się podobali smile

                                                    Nie ma takiej możliwości żebym się myliła, w końcu piszę z własnego doświadczenia smile
                                                  • xzarovichx Re: Randki internetowe - część 42354234 16.06.11, 22:39
                                                    Wątpię. Widziałem wieku facetów których rzekomo kobiety uznawały za strasznych brzydali. Daleko mi było do nich. Ja tylko zacytuję słowa dziewczęcia które dawno temu łaskawie się ze mną spotykało. Pierwszy tekst brzmiał "piękny to ty nie jesteś" a drugi "jak się rozstaniemy to żadna cię nie zechce". No i ta cholera miała 100% racjębig_grin

                                                    Nie ma takiej możliwości żebym się mylił, w końcu piszę z własnego doświadczenia smile
                                                  • mr.kev Re: Randki internetowe - część 42354234 16.06.11, 22:44
                                                    > No i ta cholera
                                                    > miała 100% racjębig_grin

                                                    OMG, to faktycznie była niezła cholera. Dobrze, że nie jesteście razem ;p

                                                    Ale jak tak prawisz to aż mam ochotę Cię o fotę poprosić ...
                                                  • xzarovichx Re: Randki internetowe - część 42354234 16.06.11, 22:55
                                                    Owszem cholera, ale rację miała niestety.

                                                    Fotki oczywiście nie udostępnię choć zdarzyło mi się to już kiedyś ( ze 2 razy nawet) zrobić bo kogoś zaciekawiło jak wygląda facet który nikomu się nie podoba. Reakcja zawsze była taka sama - jesteś przeciętny tylko nie w moim typie. I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie to że ja jestem nie w typie wszystkich kobietsmile
                                                  • mr.kev Re: Randki internetowe - część 42354234 16.06.11, 22:40
                                                    Xzarovichx, to naprawdę nie jest tak, że chodzi o wygląd i pod niego podpasowuje się resztę, na boga. Widywałam totalnie paszteciarskich facetów z dziewczynamiwink Wierzę, że uroda to jeden z czynników, ale już opowiadanie, że do ładnej twarzy dorabia się wrażenie, że facet jest bystry, to naprawdę bzdura, to tak nie działa, cokolwiek na ten temat myślisz smile

                                                    [sorry, to tak działa, w kiepskiej literaturze, która mąci ludziom w umysłach]

                                                    BTW, tak trochę na marginesie. Są na świecie ludzie, którym świat czegoś nie powiedział, nie przekazał i oni przez to mają problemy ze znajomościami. Np. sama unikam koleżanki, która jest permanentnie, straszliwie niedomyta, a nie na tyle mi bliska, żeby coś wspomnieć [plus bardzo lubi się obrażać i zadzierać nosawink]. Łatwo pewne rzeczy tłumaczyć brzydotą czy brakiem kasy, ale często trudniej zawierają znajomości i przyjaźnie ludzie o skrajnych poglądach, mało empatyczni, aroganccy, nadęci, zbyt przybici czy właśnie zbytnio zaniedbani jeśli chodzi o wygląd i higienę [a nie brzydcy...]
    • yzek Re: Randki internetowe - część 42354234 15.06.11, 10:37
      Nie wiem; mnie po półtora mniej więcej roku zaczęło już nużyć, ale właśnie wtedy mi się poszczęściło. Inna sprawa, że poszczęściło mi się w sposób pół-internetowy (znajoma zapoznana przez randki poleciła mi profil swojej koleżanki).

      1. Zależy od osobistej motywacji i uporu
      2. Co to "brak zainteresowania": nie odpisują, nie umawiają się, nie kontynuują znajomości?

      Y.


      • xzarovichx Re: Randki internetowe - część 42354234 15.06.11, 17:34
        1. Mi się motywacja wyczerpała po blisko 3 latach
        2. Przeważnie nie odpisują, niezależnie od treści wysyłanych wiadomości. Te które łaskawie odpisały (jakieś 10-15%) raczej niespecjalnie miały ochotę na nawiązanie znajomości, miałem wrażenie że robiły to albo z grzeczności albo z nudów. Bardzo nieliczny procent zdecydował się na dłuższą korespondencję, ale albo nie miały ochoty na spotkanie, albo owe spotkanie nie wypaliło (4 "randki" w ciągu tego okresu to dość mało, zważywszy na sporą liczbę pań do których napisałem)
        Ciekawym zjawiskiem była inicjatywa ze strony pań, pisały bo im się rzekomo profil bardzo spodobał. Tylko że......wtedy nie miałem zdjęcia. Ujawnienie własnej mordy kończyło znajomośćsmile
        • noajdde Re: Randki internetowe - część 42354234 15.06.11, 18:03
          Trzeba było nie ujawniać zdjęć. Przynajmniej miałbyś kogoś wirtualnie. Moim zdaniem brak urody czy raczej brzydota jest swego rodzaju kalectwem o tyle dokuczliwym, że skazującym na samotność. Jeden nie może biegać inny chodzić, ja nie mogę mieć dziewczyny. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że ta skala porównawcza jest zbyt przesadzona, tylko skazani na wieczną samotność wiedzą, że tak nie jest.
        • yzek Re: Randki internetowe - część 42354234 15.06.11, 18:25
          "Odpowiadalność" i "umawialność" miałem chyba trochę większą, czym później, tym bardziej skracałem okres pisania, aż w końcu w max. 3-ej wiadomości proponowałem spotkanie (a jak nie to do widzenia, czy raczej: żegnaj wink.

          Ogólnie, jeśli swoje szanse oceniasz kiepsko (rzędu: wygrana w Totka), to czas poświęcony sieciowym randkom również wyceniaj odpowiednio (typu: max 15 minut dziennie). W którymś okresie właśnie tyle zajmowało mi przeszukanie nowych profilów i najczęściej zdecydowanie, że to nie to, albo napisanie jednej krótkiej wiadomości (bez wysilania się specjalnego, bo patrz wyżej).

          Przy takiej strategii nie marnujesz czasu (tak jak koszt zwiększenia szansy na wygraną w totka nie jest warty dodatkowych kuponów).

          Zdjęcia swojego nie dawałem (paranoja); tobie bym radził dać się sfotografować dobremu portreciście w jakiś niebanalny sposób (nie do paszportu).

          Rezygnować całkiem? jeśli będzie ci szkoda tego kwadransa dziennie, to znaczy że masz i tak ciekawe, udane i wypełnione atrakcjami po brzegi życie wink

          Y.
          • ar_tus Re: Randki internetowe - część 42354234 15.06.11, 19:01
            Mimo wszystko uważam ten czas za stracony, przez kilka lat się trochę nazbierało, nie mówiąc już o rozczarowaniach które temu towarzyszyły.
          • xzarovichx Re: Randki internetowe - część 42354234 15.06.11, 19:46
            Nie marnowałem czasusmile Nie siedziałem godzinami zastanawiając się co napisać, raczej nie miałem aż takich problemów. I tak naprawdę nie miało znaczenia czy napisałem coś dłuższego, czy raczej króciutkiego - odpowiadalność była podobnasmile

            Ogólnie problem jest taki, że jednak korzystałem z tego bardzo długo (w sumie z 3 portali) i napisałem do bardzo dużej liczby kobiet. Trudno się nie zniechęcić jeśli nic z tego nie wynika.
            Co do zdjęcia......jak mawiają.....z pustego i Salomon nie nalejesmile
            Nie szkoda mi kwadransa, ale chyba nie lubię robić czegoś co nie daje żadnych efektów. W pewnym momencie zaczyna się to robić upokarzające.
            Zwróć uwagę, że nie zniechęciłem się po tygodniu, czy miesiącu ale blisko 3 latach bardzo aktywnej działalnoścismile
            • ar_tus Re: Randki internetowe - część 42354234 15.06.11, 21:02
              Mi zajęło to troszkę więcej czasu, wmawiałem sobie, że może, a nóż widelec się w końcu coś zmieni.....ani zdjęcia, ani rozmowy przez tel....czy na kamerach nic nie zmieniły..... efekt był zawsze taki sam.
            • mrowca77 Re: Randki internetowe - część 42354234 15.06.11, 21:46
              tutaj znajdziesz cos ciekawego
              przeczytamwszystkich.pl/partner/bbe5a86566364a4f95bf56ac8f1ef8f5/171/5b4086a332eb469482bc710971317887?partner=Sympatia_pl
              • xzarovichx Re: Randki internetowe - część 42354234 15.06.11, 22:04
                Czyżby nabijanie punktów?
            • yzek Re: Randki internetowe - część 42354234 16.06.11, 10:40
              "Nie chcę mi się" jest najlepszym powodem żeby zaprzestać czegokolwiek, co nie jest obowiązkowe.

              Czy więc 1) sam nie jesteś pewien swoich zamiarów 2) chcesz uprzedzić zarzuty, że poddajesz się za wcześnie?

              Punktem 2 możesz się absolutnie nie przejmować. Dla pewnego typu ludzi (których zwalczam jak mogę, oczywiście nie fizycznie wink nie ma sytuacji, w której można powiedzieć "pas". Staniesz na głowie, każą stawać na uszach, staniesz na uszach, spytają czemu nie stanąłeś na rzęsach. Zdecydowanie zdrowiej stać na nogach.

              Y.
              • xzarovichx Re: Randki internetowe - część 42354234 16.06.11, 16:53
                Nie tyle "Nie chce mi się" co raczej "nie widzę najmniejszego sensu". Powiedz mi, masz w zwyczaju latami robić rzeczy które nic nie dają, nie przynoszą jakichkolwiek efektów? I co gorsza jest bardzo prawdopodobne że nawet x kolejnych lat nie przyniesie poprawy? Jeśli tak jest, to wnioskuję że masz na imię Syzyfwink

                Ja staram się stać twardo na nogach i nie mam złudzeń. Dlatego po tak długim okresie podjąłem decyzję że wystarczy. Oczywiście mógłbym kontynuować tę walkę z wiatrakami, ale to tylko powodowałoby frustrację że znowu jestem totalnie olewany. Lubisz takie uczucie?
                Bo ja niekoniecznie.
                Wielu rzeczom w życiu poświęcałem niemało wysiłku, niekiedy wątpiłem i miałem dość, ale wiedziałem że włożona praca przyniesie efekt. Tutaj tego nie ma. To jest jak wrzucanie monet do fontanny.
                • noajdde Re: Randki internetowe - część 42354234 16.06.11, 17:31
                  Myślę, że wrócisz smile Sam mam takie okresy, po długiej przerwie mówię sobie - Trzeba próbować, nie poddawać sięwink Zakładam konto, wysyłam jeden list, drugi, dziesiąty, przeglądam profile, uzupełniam własny, odbieram dziesiątki maili reklamowych, tudzież z opisem "szczęśliwych historii", w końcu usuwam konto, mówię sobie - nigdy więcej. Po roku czy dwóch przerwy zakładam konto, wysyłam jeden list, dziesiąty... i tak do usranej śmierci smile
                  • xzarovichx Re: Randki internetowe - część 42354234 16.06.11, 18:13
                    Jak najbardziej możliwy scenariusz, od początku do końcasmile Ludzie niestety miewają takie absurdalne zachowania. Wspomniana fontanna ciągle będzie pełna monetsmile
          • noajdde Re: Randki internetowe - część 42354234 15.06.11, 21:34
            Z mojego miasta na portalach randkowych ogłasza się jakieś 10 kobiet w wieku 20-35l at i cztery razy tyle mężczyzn w tym wieku. Trudno zatem przyjąć opisywaną przez Ciebie strategię, chyba, że to bardzo krótka "selekcja".
    • witrood Re: Randki internetowe - część 42354234 16.06.11, 18:24
      Można dłuuuugo i książkę by można napisać o tym. Akurat u mnie praktyka jest taka, że summa summarum nic z tego nie wyszło, ale kontynuuję to z uporem maniaka. Czasem zniechęcony brakiem oczekiwanych rezultatów zostawiam to na trochę i wracam, brnę w to dalej, bo nie za bardzo mam alternatywę. Romansów biurowych też próbowałem i skutki mogły być tego nieciekawe. big_grin
      A z neta właśnie pewną znajomość zakończyłem, gdzie ponoć "nie było tego czegoś".
      Ale nie odpuszczam i się nie poddaję, póki nie zeświruję. A można, zapewniam. big_grin
      Tyle, że u mnie dużo tych spotkań było. Przy tych randkach internetowych (i nie tylko) to normalnie zdrowie można stracić. big_grin
      OK, dosyć tej ekspiacji, bo popadnę w tę, nooo... prostrację. wink
      • xzarovichx Re: Randki internetowe - część 42354234 16.06.11, 20:46
        Widzisz, fakt że są spotkania sprawia że szanse są zdecydowanie większe.
        Wyobraź sobie zatem, że spotkań nie ma bo wszystkie kobiety Cię olewają. Kontynuujesz czy dajesz sobie spokój?
        • witrood Re: Randki internetowe - część 42354234 16.06.11, 21:23
          Chyba kontynuuję, chociaż poziom frustracji jest na pewno większy. wink
          Te niektóre randki to też ciężki kawałek chleba, zwłaszcza gdy twór realny znacząco odbiega od wirtualnego.
          Już mi się nieraz prawie niedobrze robi, jak znów czekam na kogoś, kogo nigdy nie widziałem na oczy. Może to głupie, ale tak mam. To z jednej strony. Z drugiej, chyba coraz większy dystans, chociaż gdy coś zaiskrzy z mojej strony, a z drugiej nie, to jednak pozostaje gorzka pigułka do przełknięcia. I od nowa i od nowa. I tak w koło Macieju. wink
          • outthereltd Re: Randki internetowe - część 42354234 27.06.11, 13:35
            też tak mam smile staram się nie porzucać nadziei ale ciężko jest zachować optymizm po kolejnym spotkaniu z kolejnym mężczyzną, który się obraża, bo nie poszłam z nim do łóżka na 1 randce smile
      • portalrandka Re: Randki internetowe - część 42354234 22.12.11, 11:27
        Hej,
        słuchajcie! jeden z moich ulubionych serwisów internetowych zakwalifikował się do międzynarodowego konkursu!!! Jest to polski serwis randkowy działający na podstawie testu osobowości. Konkuruje z serwisami z USA, Wielkiej Brytanii i Indii. Poświęćcie dosłownie 2 minuty i razem pomóżmy mu wygrać!!!
        Będę bardzo wdzięczna za pomoc smile

        Szczegółowe informacje o konkursie możecie znaleźć na stronie DoskonalaPara.pl

        Jak zagłosować:
        1.Na stronie www.idateawards.com znajdź kategorię Best Matchmaker
        2.Zaznacz odpowiedź „DoskonalaPara.pl”
        3.Przewiń na dół strony i w tabelce uzupełnij swoje imię, firmę i adres maila
        4.Następnie wpisz podane hasło do okienka, zaakceptuj regulamin i kliknij „SUBMIT”
        5.Teraz pozostaje już tylko wejść na swojego maila i kliknąć w linka przesłanego przez prowadzącego konkurs (jest to warunek konieczny – inaczej głos będzie nieważny), najlepiej podawać adres na gmailu
        6.Śpieszmy się!!! Głosowanie trwa tylko do 4 stycznia!
        • noajdde Re: Randki internetowe - część 42354234 22.12.11, 17:55
          Turlaj dropsa
    • anirat Re: Randki internetowe - część 42354234 16.06.11, 19:11
      Widze, ze wątek opanowali panowie, więc ja napisze z punktu widzenia "onej".
      Zaczełam szukac w necie z nadzieją znalezienia prawie 5 lat temu z przerwami, jeden portal pociagał za soba drugi, na jednym kasowałam, na innym zakładałam, takze na płatnych. Maili tyle wysłałam, ze nie policze, spotkałam się kilka , może kilkanacie razy. Raz się bardzo pomyliłam i uwierzyłam komus kto kłamał. Odpowiadalnośc podobna jakies 10%, może nawet mniej, metody miałam rózne, długie informacyje malie, dwa słowa, efekt w sumie taki sam. Fotki w sumie niechętnie wysyłam, bo na zdjęciach wychodzę srednio, i jest to nie tylko moja opinia. Odrzucałam męzczyzn formalnie nie wolnych, lub szukajacych TYLKO przyjaciółki. Z tych lat mam jednego znajomego z ktorym sie widze srednio raz, dwa razy w roku i drugiego zonatego tylko wirtualnego. Zazwyczaj panowie BARDZO NALEGALI na fotke i w nastepnym maliu dostawalam odp. ze nie jestem w typie, nikt sobie nie zadał nawet trudu, zeby mnie zobaczyc na zywo. Spasowałam. Teraz od czasu do czasu wysyłam cos z nudów ale to nie daje zadnego efektu. czas, ktory spedziłam przed kompem nie uwazam za stracony, w jakis sposob poznałam bardzo wielu ludzi, a to jest bezcenne, nabrałam innego dystansu do siebie i to jest dobre. nie znalazłam. trudno. Zyje dalej. Podobno niektorym sie udaje. U mnie tez zawsze był problem odległosci bo mieszkam w małej miescinie. czasem chodząc ulicami, mysle sobie, zer tutaj tez musza byc samotni jak ja. pewnie i są, ale siedza w domach i nijak ich spotkac.
      Wirtualne znajomosci. Wbrew pozorom o nie tez trzeba mocno dbac.
      Pozdrawiam wszystkich panów słonecznie i uwierzcie z drugiej strony jest podobnie, a i przerobiłam problem, ze ktos sie umówił i nie zjawił się big_grin
      Lepiej zebym juz nie szukała, bo chyba ogrom złych doswiadczeń ma kiedys swój koniec.
      • witrood Re: Randki internetowe - część 42354234 16.06.11, 20:46
        Ja się boję przestać szukać...
        • anirat Re: Randki internetowe - część 42354234 16.06.11, 20:54
          Dlaczego sie boisz?
          Ja juz zwyczajnie nie mam motywacji.
          • witrood Re: Randki internetowe - część 42354234 16.06.11, 21:07
            Chciałbym mieć rodzinę. Obawy przed samotnością, starością itd. Może to to powoduje, że działam? Jednak z wyrachowania z nikim być nie mogę...
            Zwyczajnie trochę wizja przyszłości mnie przeraża... jeszcze...
            • anirat Re: Randki internetowe - część 42354234 16.06.11, 21:12
              To uczucie tez znam, ale wiesz... czasem sobie myslę, ze lepiej byc samemu niz z kims niedopasowanym, to że bedziesz w zwiazku wcale nie daje Ci gwarancji, ze w przyszłosci bedziesz miał przy sobie kogos bliskiego. Chec posiadania rodziny to zły napęd, tak wg mnie, chociaz na poczatku tez się tym kierowałam, dzis uwazam, ze jednynym celem powinno byc szczescie, reszta przyjdzie, albo nie, nikt nie powiedział, ze nie mozna byc szczesciwym samotnie, chociaz to trudne, ale jak masz obok siebie kogos kogo nie kochasz, to mienie wspólnego dziecka nie uczyni Cię szczesliwym. Duzo tego co chiałabym wam powiedziec, a pisac mi sie nie chce big_grin
      • xzarovichx Re: Randki internetowe - część 42354234 16.06.11, 20:50
        Tak więc znasz temat. Ciekawe jest jednak że potraktowałaś to jako cenne doświadczenie. Dla mnie to na początku było interesujące, potem zaczynało być nieprzyjemne, z czasem przygnębiające, aż w końcu wręcz upokarzające. Bardzo złe dla poczucia własnej wartości.
        • anirat Re: Randki internetowe - część 42354234 16.06.11, 20:58
          smile kolejne etapy takie jak Ty tez przechodziłam, tez jestem na ostatnim, poczucie wartosci tez zmalało, ale tylko w moim odczuciu. Wiem przynajmniej ze wyzej pewniej częsci ciała nie podskocze, ale tak naprawdę jestem silna kobieta. Dumnie sobie patrze w lustro i mysle, ze sama sobie doskonale radze. A życ w pojedynke tez mozna, a nawet trzeba jak nie ma innej opcji. Coz moge wiecej.
          Spojrzałam, żaden z was nie ma wisytówki big_grin
          • xzarovichx Re: Randki internetowe - część 42354234 16.06.11, 21:04
            Cóż, to jest po prostu smutne jeśli kilkadziesiąt osób z rzędu Cię oleje. Człowiek myśli sobie że jest ok i dostaje taki strzał w twarz.

            A wizytówkę kiedyś miałem. Ja tutaj całkiem długo się udzielamsmile
            • anirat Re: Randki internetowe - część 42354234 16.06.11, 21:08
              wiem jak jest, ale pozwolic sobie przez kogos kto Cie nie zna odbierac sobie wartosc to niefajne. czasem sobie siedzę i myslę, ze cos jest nie tak, ze moze cos robie zle, mam za wysokie wymagania, ale w sumie trudno byc z bylekim byleby być, to juz wole sama, nie dam rady budzic sie kazdego ranka przy kims kto mnie drazni. Nie da się oszukać ani siebie, ani czasu. Już nie próbuje.
    • xzarovichx Re: Randki internetowe - część 42354234 16.06.11, 20:40
      Przez przypadek wyczytane w wikipedii.

      "W pewnym eksperymencie naturalnym[38] obserwowano osoby, które po raz pierwszy spotkały się na randce. Badacze wiedzieli, jakie cechy osobowości posiadają obie strony, oceniano także ich wygląd. Okazało się, że jedynym czynnikiem skorelowanym z wyrażeniem zainteresowania ponownym spotkaniem był wygląd. Jeśli osoba była atrakcyjna, druga strona chciała się ponownie spotkać. Żadne cechy osobowości (np. inteligencja, ekstrawersja, otwartość, dobre przystosowanie, kobiecość, męskość, dominacja, uległość, zależność, niezależność, szczerość itp.) nie korelowały z ochotą do ponownych spotkań. Zastanawiające było także to, że gdy badani byli proszeni o uzasadnienie swojego pragnienia, to wymieniali zwykle poczucie humoru, inteligencję, przyjacielskość, dobre zrozumienie itp., ale nie wymieniali atrakcyjności. Ten wynik interpretuje się jako niechęć do przyznania, iż wygląd człowieka ma wpływ na nasz stosunek do drugiej osoby.

      Badania potwierdzają tę interpretację: nie jesteśmy świadomi (lub tylko w niewielkim stopniu) tego, jak bardzo nasze sądy o innych zależą od ich atrakcyjności."
      • witrood Re: Randki internetowe - część 42354234 16.06.11, 20:45
        dla mnie ma i zaprzeczać nie zamierzam nawet...
    • netsave Re: Randki internetowe - część 42354234 25.06.11, 11:46
      Trzeba może wiecej o sobie napisać , zrobić lepsze zdjęcia
      • noajdde Re: Randki internetowe - część 42354234 25.06.11, 13:17
        Lepsze zdjęcia = jeszcze mniejsze powodzenie tongue_out, tak to niestety u niektórych działa. Aby zdjęcia były atrakcyjne, to co przedstawiają również powinno być atrakcyjne. W moim przypadku załączenie zdjęcia zawsze działa z jednakowym, negatywnym skutkiem.
        • baenzai Re: Randki internetowe - część 42354234 25.06.11, 13:39
          Hm... Można np. dac zdjęcie w ciemnych okularach, zrobione z trochę dalszej odległości, do tego jakieś fajne tło (typu wodospad czy coś w tym stylu wink). W takim wypadku niedostatki w wyglądzie są zatuszowane, więc odzew na pewno jakiś by był.
          • noajdde Re: Randki internetowe - część 42354234 25.06.11, 13:44
            Owszem, ten na zdjęciu zostanie uznany za oszusta, kanciarza, ma coś do ukrycia.
            Prawda jest taka, że tylko kłamiąc, "ściemniając", "bajerując", oszukując względnie kradnąc można zdobyć uznanie kobiet. Co ciekawe same oficjalnie przyznają, że tego nie lubią. W rzeczywistości, tych, którzy tego nie robią uznają za nieudaczników i frajerów.
            • baenzai Re: Randki internetowe - część 42354234 25.06.11, 14:42
              To nie jest oszustwo tylko marketing. wink Przecież "rynek" randkowy rządzi się tymi samymi prawami co rynek sprzedaży towarów i usług, rynek pracy czy "rynek" partii politycznych. W każdym z tych miejsc trzeba się umieć dobrze sprzedać, umiejętnie wyeksponować zalety i ukryć wady.
          • xzarovichx Re: Randki internetowe - część 42354234 25.06.11, 14:13
            Cóż......miałem zarówno fotki z bliska przedstawiające mą parszywą mordencję jak i z dalszej odległości, na ogół z jakichś wycieczek zagranicznych.
            A co do pisania o sobie - to w zasadzie nie ma aż takiego znaczenia jak się może niektórym wydawać. Jeśli ktoś fatalnie wygląda to słowa przestają w ogóle mieć jakiekolwiek znaczeniesmile
            • baenzai Re: Randki internetowe - część 42354234 25.06.11, 14:44
              No ale z dalszej odległości czasem ciężko odróżnic Brada Pitta od kogoś brzydkiego. wink Nie rozumiem więc jak niewiasty nawet na tego typu zdjęciach dostrzegły w tobie coś, co je odrzucało.
              • noajdde Re: Randki internetowe - część 42354234 25.06.11, 15:01
                Zdjęcia robione z daleka, niewyraźne, z góry sugerują, że ich autor ma coś do ukrycia tongue_out
              • xzarovichx Re: Randki internetowe - część 42354234 25.06.11, 15:55
                Wrzucałem też zdjęcia z bliska rzecz jasnasmile
                Jedna to mi napisała (po ujrzeniu zbliżeniowej foty), cytuję, "Myślałam że inaczej wyglądasz" big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                • dorotaniejest Re: Randki internetowe - część 42354234 27.06.11, 19:34
                  wygląd, wygląd, wygląd.

                  znałam kiedyś pana, który intensywnie poszukiwał na portalach i narzekał na to samo, co Wy - że nie odpisują, a jak już, to zdawkowo i nic z tego nie wychodzi.
                  facet był taki-se-normalny, żadne straszydło.

                  w czym tkwił błąd?
                  wybierał same najpiękniejsze dziewczyny.
                  miały branie ogromne, więc szansa, że zainteresują się akurat nim, była rzeczywiście niewielka.

                  po co to opowiadam?
                  żebyście zweryfikowali swoje strategie.
                  "jestem nieciekawy, wyglądam tak sobie, nie podobam się kobietom" - tak się podsumowujecie.
                  a na kogo zwracacie uwagę?
                  na podobnie średnioatrakcyjne kobiety, czy może jednak na te sporo powyżej przeciętnej?

                  tych "zwykłych" jest cała masa, i mają podobne problemy co Wy - chciałyby kogoś fajnego.
                  jeśli poszukacie w swoim "przedziale atrakcyjności", będziecie mieć okazję skutecznie zabłysnąć i elokwencją, i humorem, i inteligencją.

                  to jak, zgadłam? wink
                  • baenzai Re: Randki internetowe - część 42354234 27.06.11, 20:12
                    W moim przypadku w ogóle nie trafiłaś bo ja do tych najładniejszych nigdy nie uderzam (ani w realu ani w internecie). Zazwyczaj pisze do tych o średniej (przeciętnej) urodzie, czasem nieco powyżej średniej. Tylko, że te nawet te średnie mają nie wiadomo jakie wymagania. wink
                  • xzarovichx Re: Randki internetowe - część 42354234 27.06.11, 20:46
                    Pudłosmile

                    Wybierałem wyłącznie kobiety mniej więcej przeciętne. Czasem ładniejsze, czasem brzydsze. Nigdy takich które wyglądały zbyt atrakcyjnie. Efekty były podobnesmile
                    A duże powodzenie na portalach randkowych to chyba ma większość kobiet. Przynajmniej tak by można było wnioskować na podstawie przeżyć i doświadczeń mojej znajomej, która bynajmniej miss świata nie jestsmile

                    Dlatego tak sobie pomyślałem że mój przedział atrakcyjności to są największe pasztety świata.
                    Niestety takie mi się jakoś nieszczególnie podobają.
                    • dorotaniejest Re: Randki internetowe - część 42354234 27.06.11, 22:01
                      pudło, mówicie.
                      a może pokażecie swoje wybranki jakiejś koleżance? wink

                      ok, to był tylko trop.
                      tym bardziej prawdopodobny, że znam też kilka dziewczyn, które siedzą na takich portalach.
                      wszystkie jak jeden mąż maja ten sam problem - opędzają się od panów sporo starszych (standardem jest, że faceci odejmują sobie lata, a dodają centymetry) i czasami naprawdę bezkrytycznych wobec siebie ("jakim mnie Panie Boże stworzyłeś, takim mnie masz, a ty się dziewczyno ciesz, że cie wyróżniłem swoim zainteresowaniem").

                      problem chyba również w tym, że oczekujemy uznania naszych zalet niewidocznych dla oka, ale sami oceniamy według tego, co widzimy. "Nie będę udawać, że mi się podoba, kompletnie nie w moim typie" - mówimy sobie, więc dajmy prawo takiej samej reakcji i innym.

                      może te panienki, co odpadły we wstępnym castingu, to całkiem fajne laski i zyskują przy bliższym poznaniu?
                      no chłopcy, nie bądźcie tacy, dajcie im szansę wink
                      • xzarovichx Re: Randki internetowe - część 42354234 27.06.11, 22:16
                        Każdy wybiera takie osoby które mu się choć trochę podobają. Dziwi Cię to?smile

                        Tego typu portale to, jak trafnie zauważyłaś, miejsce w którym ocenia się to co się widzi. Zatem jeśli ktoś odpowiada nam wizualnie i napisał o sobie coś co nas zainteresowało to wówczas działamy. Aczkolwiek niektórzy pewnie nawet na opis uwagi nie zwracają smile

                        Ogólnie reguła jest taka że to ja zawsze odpadałem we wstępnym castingu. Oczywiście nie mam o to pretensji do nikogo, bo ludzie z natury są przecież wzrokowcami. Stwierdziłem tylko fakty, które są dość przygnębiające.
                        • dorotaniejest Re: Randki internetowe - część 42354234 27.06.11, 22:30
                          > Każdy wybiera takie osoby które mu się choć trochę podobają. Dziwi Cię to?smile

                          ani trochę smile
                          dlatego chłopcy szukają ładnych dziewcząt, a dziewczyny ładnych chłopaków.
                          to pierwsze kryterium, reszta jest weryfikowana później.

                          dlatego też netowe randkowanie przypomina trochę market z półkami pełnymi towaru, gdzie zblazowany klient przebiera sobie w opakowaniach. a przy kasie zonk, większość trzeba odnieść z powrotem wink

                          i dlatego też sporo większe szanse na udane relacje będą zawsze w realu, gdzie delikwent(ka) ma w ofercie jeszcze sporo innych możliwości, niż tylko pokazać statyczną, często mylącą fotkę.

                          bo popatrz - jak się rozejrzeć dookoła, to na szczęście nie tylko ci najpiękniejsi są w parach... jak oni to kurcze zrobili? wink
                          • istotazwenus Re: Randki internetowe - część 42354234 27.06.11, 22:38
                            dorotaniejest napisała:
                            > bo popatrz - jak się rozejrzeć dookoła, to na szczęście nie tylko ci najpięknie
                            > jsi są w parach... jak oni to kurcze zrobili? wink
                            no własnie szczęscie jest nie tylko dla tych pieknych ale watpie ze Pan X......to zrozumie sad
                            absolutnie szczęście nie zalezy od urody.....
                            • xzarovichx Re: Randki internetowe - część 42354234 27.06.11, 22:47
                              Proszę nie przypisywać mi słów których nie powiedziałemsmile
                              Stwierdzam tylko że uroda daje nam powodzenie u płci przeciwnej. To wcale nie musi oznaczać szczęściasmile
                          • xzarovichx Re: Randki internetowe - część 42354234 27.06.11, 22:45
                            Na pewno masz sporo racji. Sęk w tym że to nie jest takie proste. Nie każdy ma łatwość nawiązywania kontaktów z przedstawicielkami płci przeciwnej. Co więcej bywa że w otoczeniu nie ma zbyt wielu kobiet, a jeśli się trafiają to wszystkie są bez wyjątku zajętesmile

                            Dlatego (może nawet jedynym) podstawowym plusem portali randkowych jest dostępność do osób które (przynajmniej teoretycznie) zajęte nie są i mają ochotę (również teoretycznie) na nawiązywanie znajomości.

                          • don-pedro-velasquez poznać to jedno, a pokochać to drugie 01.07.11, 21:09
                            Pani Doroto,
                            Pokochać ideał to żadna sztuka. Np. bogaty, mądry, wykształcony, przystojny i dobry w łóżku. Trudniej pokochać kogoś kto wygląda normalnie, nie jest alfą i omegą, ani nie ma jachtu w Monte Carlo. Łatwo więc ustawić sobie filtr na odpowiednio wysokim poziomie, aby nie musieć nic czuć do kogokolwiek, a zwłaszcza przejmować się jakimś bidulkiem poznanym w sieci.

                            dorotaniejest napisała:



                            > netowe randkowanie przypomina trochę market z półkami pełnymi towar
                            > u, gdzie zblazowany klient przebiera sobie w opakowaniach. a przy kasie zonk, w
                            > iększość trzeba odnieść z powrotem wink
                            >
                            > i dlatego też sporo większe szanse na udane relacje będą zawsze w realu, gdzie
                            > delikwent(ka) ma w ofercie jeszcze sporo innych możliwości, niż tylko pokazać s
                            > tatyczną, często mylącą fotkę.
                            >
                            > bo popatrz - jak się rozejrzeć dookoła, to na szczęście nie tylko ci najpięknie
                            > jsi są w parach... jak oni to kurcze zrobili? wink
                  • noajdde Re: Randki internetowe - część 42354234 27.06.11, 22:54
                    Nigdy do "najpiękniejszych dziewczyn" nawet nie pisałem. Z trzech powodów. Po pierwsze primo, zdaję sobie sprawę, że to z mojej strony kompletna strata czasu i nonsens. Po drugie primo, takim dziewczynom wszystko przychodzi zbyt łatwo co niewątpliwie kształtuje ich niełatwy (czytaj drogi w utrzymaniu) charakter. Po trzecie primo, nawet gdybym jakimś cudem zdołał zainteresować taką dziewczynę, musiałbym godzić się z faktem, że zdradza mnie na prawo i lewo z każdym kogo uzna w tym czy innym względzie za lepszego ode mnie. No i odnośnie kobiet, chyba te "zwykłe" mają największe wymagania, to one marzą o księciu z bajki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja