Jak zacząć rozmowę z ekspedientką?

06.08.11, 14:53
Witam,

Chodzi oczywiście o rozmowę pod hasłem "czy się Pani ze mną umówi", a nie "po ile salceson".
Krótki rys sytuacyjny: Pani pracuje w sklepie do którego od lat co jakiś czas zaglądam, i Pani niezmiennie za każdym razem ogromnie mi się podoba. Tego czy jest wolna nie wiem, bo i skąd - rozważałem zapytanie jej koleżanki z obsługi, ale są duże szanse że się niczego nie dowiem a tylko wszystko spalę (bo koleżanka może nie wiedzieć a mnie potraktować jako prześladowcę). Sklep jest, żeby dopełnić obrazu, zoologiczny, co raczej nie stwarza jakichś nadzwyczajnie sprzyjających okoliczności. Oboje jesteśmy w wieku circa 24-28.
Sedno tematu to: jak się do Pani odezwać, żeby nie zestresować i nie sprawić przykrości? Jak możliwie gładko wyjść poza relację sprzedawczyni-klient? Jak dać szansę miłości wśród półek z karmą dla gryzoni? smile
Priorytetem jest dla mnie, żeby Pani nie zrobiło się niemiło albo stresująco. Z tego względu odrzucam opcję typu czekanie do wieczora aż Pani skończy pracę, bo tak się zaczynają horrory. Kosz czy dożywotni ban w tym sklepie to rezultaty dopuszczalne, niedopuszczalne jest zestresowanie Pani. Okazje do odezwania się są typowo sklepowe - dziś np. Pani podeszła do mnie z pytaniem czy w czymś pomóc kiedy byłem sam w jednym z działów - i lepszych nie będzie. Czy widzicie szanse rozegrania tego pozytywnie w sytuacji ulotnego sam na sam gdzieś w kącie sklepu?
    • fatalny_kasztan Re: Jak zacząć rozmowę z ekspedientką? 06.08.11, 15:26
      Niestety nie pomogę za bardzo.
      Gdybym posiadał chociaż zręb tego typu umiejętności nie przesiadywałbym na tym forum godzinami, nie mniej jednak zycze powodzenia.
      Gdyby rozmowa zakonczyła sie sukcesem daj jakieś sprawozdanie, moze innym sie Twoj patent przyda.
      • kfaker Re: Jak zacząć rozmowę z ekspedientką? 06.08.11, 15:30
        Ba, patent. Pani stała dziś na drabinie porządkując wyższe półki, i pokręciłem się chwilę obok w płonnej nadziei że będzie okazja zostać bohaterem co to kobietę w opresji łapie w ramiona. Niestety, grawitacja póki co nie sprzyja temu związkowi smile
        • fatalny_kasztan Re: Jak zacząć rozmowę z ekspedientką? 06.08.11, 15:40
          Chyba nie warto liczyc na przypadki.
          JA tak wlasnie liczylem i zostalem starym kawalerem.
          Gdybys potrzebował rady co nie nalezy robic jako tzw. singiel z wieloletnim stazem
          słuze rada.
          Pierwsza z nich: nie liczymy na przypadki. To się zdaża tylko w filmach.
          • kfaker Re: Jak zacząć rozmowę z ekspedientką? 06.08.11, 15:44
            Wiedziałem że trzeba było dyskretnie kopnąć w tę drabinę wink
            A już poważniej - od jakiego wieku zaczyna się bycie starym kawalerem, bo bardzo poważnie to zabrzmiało?
            • fatalny_kasztan Re: Jak zacząć rozmowę z ekspedientką? 06.08.11, 16:02
              > Wiedziałem że trzeba było dyskretnie kopnąć w tę drabinę wink
              NIe do konca to miałem na mysli. wink
              NIe ma pewności ze bys ją złapał.

              > A już poważniej - od jakiego wieku zaczyna się bycie starym kawalerem, bo bardz
              > o poważnie to zabrzmiało?

              Pierwsze wzmianki od rodziny i znajomych o starokawalerstwie słyszałem gdzies koło 30-stki.
              Po dwóch latach stało się to rutyną ale wiesz trzeba podchodzic do tego z dystansem wink
              • czuper1000 Re: Jak zacząć rozmowę z ekspedientką? 07.08.11, 17:49
                To i tak miałeś dobrze. Ja jeszcze nie mam 30 a już od 3 lat to słyszę smile
                • fatalny_kasztan Re: Jak zacząć rozmowę z ekspedientką? 08.08.11, 22:08
                  Chyba zamysłem wypowiadających te słowa jest sprowokowanie do działania w kwestii zakonczenia kawalerstwa/panieństwa.

                  Akurat w moim przypadku miało to odwrotny skutek, zaklinowałem się.
    • mr.kev Re: Jak zacząć rozmowę z ekspedientką? 06.08.11, 19:16
      Proponuję banalnie zaprosić panią na kawę po pracy, bo jak rozumiem, znasz ją slabiutko. Z miłym uśmiechem !smile
      • oszukany.32 Re: Jak zacząć rozmowę z ekspedientką? 06.08.11, 19:41
        Przychodzisz do sklepu, zaczynasz Banalną rozmowę o zwierzątkach. Mówisz że lubisz węże, rybki akwariowe, itp niepotrzebne skreślić. Rozmowę prowadzisz tak żeby powiedziała że chciałaby mieć ........., jak przytaknie "ja też" jeśli powiesz że masz ochotę na te piękne i kolorowe piranice, gupiki, itp. szanse wzrastają. Wtedy pozostaje już tylko powiedzieć a na pieska masz ochotę.

        Skuteczność 40% smile smile
        • kfaker Re: Jak zacząć rozmowę z ekspedientką? 06.08.11, 19:53
          Świetne. Jak będę kiedyś na wiejskiej dyskotece, na pewno zastosuję.
          • domek-z-kart Re: Jak zacząć rozmowę z ekspedientką? 06.08.11, 20:08
            ...a może---wyślij tajemnicze kwiaty od anonimowego wielbiciela .wink


            wybacz-nie mogłam się powstrzymać suspicious
            • kfaker Re: Jak zacząć rozmowę z ekspedientką? 06.08.11, 20:10
              Tę opcję też rozważałem, ale bukiet róż dostarczony do zoologicznego trąci groteską tongue_out
              • domek-z-kart Re: Jak zacząć rozmowę z ekspedientką? 06.08.11, 20:16
                zaraz tam-róż!!

                Rusz mózgownicą ! tongue_out
    • gyubal_wahazar Re: Jak zacząć rozmowę z ekspedientką? 06.08.11, 19:55
      Może poszwendaj się znowu między regałami, tak by Julia do Ciebie podeszła, a potem coś na kształt
      - Mogę w czymś pomóc ?
      - Mam kłopot z chomikiem. U państwa kupiony zresztą 5 lat temu. Smutny się zrobił ostatnio jakiś ...
      - Może chory ? Był pan z nim u lekarza ?
      - Byłem, wszystko w porządku, a mimo to osowiały taki. Myśli Pani, że to może być kryzys wieku średniego ? Bo tylko na tańcu z gwiazdami się ożywia
      - No nie wiem ...
      - Pomyślałem, by mu znaleźć jakąś miłą dziewczynę i od razu pomyślałem o Pani, tzn Pani sklepie, oczywiście. Znalazłaby się jakaś ?
      - No mamy tu kilka chomiczek
      - A znajdzie się jakaś miła i delikatna ? Bo Kubuś bardzo uczuciowy i łatwo go zranić
      - Hmmm no nie wiem która jest najmilsza ? Może ta ?
      - Fajna, tylko jest mały kłopot ... Muszę to jakoś subtelnie rozegrać, bo b mi zależy by mnie też polubiła. Może mógłbym się z nią najpierw spotkać trochę mniej służbowo. W jakimś miłym miejscu. Ooo, np w tamtej kawiarni za rogiem. Dałoby się ? Jak Pani myśli ? Bardzo mi zależy
      - Hmmm ale ja nie mogę zabierać stąd zwierzątek ...
      - Ok, to proszę jej nie zabierać. To co 6-ta czy 7-ma ?
      • kfaker Re: Jak zacząć rozmowę z ekspedientką? 06.08.11, 20:12
        Ciekawy pomysł. Szkoda, że seksowanie młodych chomików jest tak trudne, że mało który sprzedawca orientuje się jaką właściwie płeć ma na stanie wink
        • gyubal_wahazar Re: Jak zacząć rozmowę z ekspedientką? 06.08.11, 20:31
          Przy tak entuzjastycznym nastawieniu obawiam się, że pozostaje tylko kinematografia i terapeutki erotyczne wink
          • mr.kev Re: Jak zacząć rozmowę z ekspedientką? 07.08.11, 00:19
            To ja Ci to może rozłożę na czynniki pierwsze jako trzeźwo myśląca kobieta tongue_out
            Po pierwsze i najważniejsze, dowiesz się, czy pani chce się z Tobą umówić, dopiero jak coś zaryzykujesz, bo zapewne nie ma tego wypisanego na twarzy.

            I teraz sorry, ale mało która dziewczyna leci na wymuszoną pseudo-błyskotliwość i wielopoziomowe aluzje. Jedyne, co widać u podrywaczy w tym stylu, to stres i spinka, a nie fantastyczny kreatywny umysł. Jeśli czujesz się niepewnie i nie wiesz od czego zacząć, to nie zaczynaj chamskim żarcikiem ani fajerwerkami, bo to zapewne nie pasuje do Twojego charakteru i nawet jeśli na chwilkę zwiedziesz panią udając chamskiego samca, to nic z tego nie wyniknie...

            PS i nie słuchaj męskich samotnych zwolenników dziwnych teorii podrywu. Byłam podrywana parę razy, widziałam komu dawały się podrywać koleżanki. Dziwaczne, sztuczne i dokładnie zaplanowane zagajenia naprawdę w najlepszym wypadku spowodują szydercze prychnięcie...
            • kfaker Re: Jak zacząć rozmowę z ekspedientką? 07.08.11, 02:12
              Dziękuję, warte odnotowania uwagi. Utwierdzają mnie w przekonaniu że nie ma się co silić na udawanie kogoś, kim się nie jest, bo to ma krótkie nogi smile
              • mr.kev Re: Jak zacząć rozmowę z ekspedientką? 07.08.11, 18:48
                Sure. Nie warto udawać kogoś kim się nie jest, chociaż myślę, że warto zaprezentować się od najlepszej strony smile
                Powodzenia wink życzę Ci, żeby pani była z tych sensownych, które cenią nie tylko furę i komórę (bo nawet jeśli masz te atrybuty, to taka pani się prawie do niczego nie nadaje tongue_out)
                • oszukany.32 Re: Jak zacząć rozmowę z ekspedientką? 07.08.11, 20:49
                  Życzę żeby się udało choć ja nigdy tak już nie podejdę że ona to "ta"
                  Można być naiwnym, wierzyć że kobiety to ....
                  Po paru latach doświadczeniach oszustwie i doświadczeniach kolegów wiem jedno
                  Jedyna metoda to dwu i "1,5"znaczne stwierdzenia.
                  Jak jechałem pociągiem i pogadałem z poznaną dziewczyną za bardzo nic nie wyszło. Jak zagadałem że ja interesuję się i lubię jeździć pociągami a ty lubisz a lubisz jak pociąg wjeżdża do tunelu to była "inna" odpowiedź zwrotna.
                  Kobiety nie zasługują by się o nie starać, by dbać, przytulać, są feministyczno-rozwiązłymi samcami.
                  • mr.kev Re: Jak zacząć rozmowę z ekspedientką? 08.08.11, 15:27
                    nie mam pojęcia o co Ci chodzi z inną odpowiedzią zwrotną. nie lubi tuneli?
                    tak samo jak nie wiedziałabym totalnie, co odpowiedzieć obcemu kolesiowi na zagajenie w tym stylu.
                    • oszukany.32 Re: Jak zacząć rozmowę z ekspedientką? 09.08.11, 04:59
                      Zaproszenie na prowadzoną przez siebie imprezę (dorabiała jako didżejka). smile

                      Inny przykład: przychodnia, rozmowa o przyczynach kurczy w nogach, a ja jako fachowiec od chorób zaleciłem od razu częste zmiany pozycji nóg, branie w dużych ilościach magnezu, potasu, sodu i picie dużej ilości płynów. Inteligentna załapie sens. smile

                      Dziesiątki imprez, barów, pubów, setki wizyt w przychodniach, kilkaset tys. km przejechanych pociągami, to wiem że im bardziej się starasz "być miłym i fajnym" tym mniej dostajesz. Im bardziej próbujesz "skreślić się" jakimś tekstem lekko "ostrzejszym" tym więcej dostajesz.

                      A najlepiej to już w ogóle jest na dyskotece lub w innym klubie. Jeśli są przy stoliku panie a,b,c, a "celem" jest c, to wystarczy tylko zatańczyć z a i zatańczyć z b. Po pół godzinie maksymalnie c sama się narzuci. Skuteczność tej "zmyłki" około 90 procent. smile

                      Inna metoda. Panie przy barze opowiadają że przydałoby się zrzucić parę kalorii. Bierzesz piwo, a odchodząc strzelasz tekstem przy pocałunku można spalić 50 kcal. smile Wracasz na swoje miejsce na parkiet do kumpli czy znajomych, włączasz stoper w zegarku, mija około 45 minut, czasem godzina, czasem 35 minut, i nagle patrzysz a tu łapie cię na parkiecie właśnie ta z baru, i szepcze do ucha a w tańcu to ile można spalić. smile smile Nic wielkiego się nie zrobiło.

                      Czasem naprawdę wystarczą 1, 2, 3 zdania.

                      Niezłe patenty można odwalić też w aptece, ogólnie w każdym sklepie.
                      • coelka Re: Jak zacząć rozmowę z ekspedientką? 09.08.11, 06:54
                        Przynajmniej napisąłeś w koncu cos normalnego, cos normalnego jak na ciebie oczywiście i przynajmniej bez tej głupiej nienawisci do swiata.
                      • mr.kev Re: Jak zacząć rozmowę z ekspedientką? 09.08.11, 11:10
                        No bo takie teksty jak Twoje mają swoją skuteczność i akurat idealnie przywabiają panie polujące na samca (i to raczej nie pierwszego, drugiego ani trzeciego w życiu) - nie dziw się, że takie wpadają Ci w ramiona smile

                        Jak kiedyś spotkasz kobietę, która na taki tekst przewróci oczami i ciężko westchnie, to będziesz wiedział, że to może ja. Albo inna z bardziej trzeźwo i poważnie myślących dam tongue_out
                        • oszukany.32 Re: Jak zacząć rozmowę z ekspedientką? 09.08.11, 14:32
                          A wtedy to ucieknę bo się boję. Nawet nie wiem co bym miał robić i o czym gadać z panienką która jest lekko "nie ogarnięta" i nie jest jak te "szalone i imprezowe" z którymi po kilkunastu minutach można już planować najbliższe godziny smile Szczerze mówiąc to poza takimi lalami innych nie znałem, i za bardzo mnie nie interesowały. Chyba że jako koleżanki. Mnie nie interesuje wiązanie się. Albo koleżeństwo, albo koleżeństwo z dodatkiem. Tak samo jak się tańczy, to chyba wiadomo że nie dla tańca tylko tańca z dodatkiem. smile
                          • mr.kev Re: Jak zacząć rozmowę z ekspedientką? 09.08.11, 15:08
                            No cóż, jeśli dla Ciebie niewdawanie się w dziwne rozmowy z erotycznym podtekstem z panem spotkanym 5 minut temu jest oznaką nieogarnięcia to tak, jestem szalenie nieogarnięta smile

                            Trochę mi się to wydaje niespójne, z jednej strony narzekasz na te niewierne rozpasane baby, a z drugiej inne Cię nie interesują. Jakby teraz wszystkie zaczęły traktować facetów serio, tobyś od nikogo nie dostał dodatku!
                            • oszukany.32 Re: Jak zacząć rozmowę z ekspedientką? 09.08.11, 17:54
                              Zależy kto czego szuka. Niektórzy to nawet żony smile. Po sklepach to jednak jest zadanie zbyt trudne maksimum wysiłku minimum zdobyczy. Lepiej iść na łatwiznę minimax minimum wysiłku maksimum zdobyczy więcej niż przez męczenie pani ze sklepu smile
                              Obecnie planuję przerwę od tournee po imprezach, ale mogę powiedzieć jak wygląda przykładowe myślenie pana X pierwszego lepszego jaki się pojawia w lokalu. Nie mówię oczywiście o tych co przychodzą "sparowani". Jeśli jest sam, lub z kumplami, lub kumplami i jakąś koleżanką.

                              Na dzień dobry tzw. inwentaryzacja. A więc blondi, czarna w okularach, brunetka w kręconych włosach, pani w panterce etc. Jak są kumple to tzw. rezerwacja. Najlepsze to to że takich grupek jest 3x więcej niż pań do "rezerwacji".

                              A jak się już pokaże taka jak ta

                              www.youtube.com/watch?v=IdZrGxMExrA

                              smile to połowa pań idzie w kąt, trwa walka o królową imprezy smile A ona i tak ma ich gdzieś.

                              Do 23-24 trwają wstępne "gody", panienki olewają żałosnych typów, inne myślące jak faceci biorą co leci. O 1-2 z reguły zaczynają się małe zadymy, w końcu ktoś komuś odbił, ktoś się z kimś pokłócił. Panienki niektóre prowokują do tego.

                              Około 2-3 u niektórych włącza się lampka sztuka jest sztuka smile Biorą co pozostało. Przed 4 przy barze zagadują już "wszystko co się rusza", bo sytuacja robi się dramatyczna smile Potem gdzieś na mieście koło 5-6 spotkać można na przystankach autobusowych śliniących się do panienek wracających z imprez, panów.

                              Warto czasem jedną-dwie imprezy poświęcić na badania. Możnaby napisać doktorat z socjologii na bazie tego. smile
                              • mr.kev Re: Jak zacząć rozmowę z ekspedientką? 11.08.11, 11:14
                                Zupełnie mnie to nie fascynuje, płytkie takie i głupie. Z ukończeniem 25 lat /w tym roku/ stwierdziłam, że dyskoteki już mnie wyłącznie nużą i żenują. Z pewnych rzeczy się chyba wyrastasmile
                                • oszukany.32 Re: Jak zacząć rozmowę z ekspedientką? 11.08.11, 22:37
                                  Ja już dawno zakończyłem tournee.

                                  Najlepiej to ma dr matematyki. Może zagadać o liczbie pocałunków (definicja) dlaczego jest ich 24 lub 26 a nie 25 w "n-wymiarze" chodzi o liczbę kul które mogą stykać się z sobą, i może zaproponować "badania" co by przejść w 3 albo 4 wymiar i odloty. Zostawi taki wizytówkę, tu i tu pracuję. Skuteczność 95 proc.
    • jacekk13 Facet, nie twórz takich teorii 06.08.11, 20:19
      i zastanawiaj się co ona sobie pomyśli. Popracuj przy lustrze nad swoją nieśmiałością
      • oszukany.32 Re: Facet, nie twórz takich teorii 11.08.11, 00:30
        Szkoła "romantyczna"

        Przepraszam ma Pani może godzinę. Zepsuł mi się zegarek, a boję się że spóźnię się na ostatni autobus.
        19:40.
        Pani zamyka o 20:00? Ja mam autobus o 20:15. smile

        Szkoła "skrzywiona"

        Przepraszam ma Pani może godzinę, bo mi zegarek stanął.
    • domek-z-kart Re: Jak zacząć rozmowę z ekspedientką? 12.08.11, 12:16
      ..i co? w temacie?To,że Ciebie tu nie ma ,może oznaczać,że sam sobie poradziłeś,lub skorzystałeś z porad piszących big_grin-i...i ? i?? co dalej....dawaj tutaj opowieści-trochę jak w rodzinie,a o rodzinie nie powinno się zapominać. tongue_out
    • coodrich Re: Jak zacząć rozmowę z ekspedientką? 15.08.11, 19:53
      Na pewno odradzałbym Ci zagadanie w ten sposób: forum.gazeta.pl/forum/w,16314,127694102,,Jak_zaczac_rozmowe_z_ekspedientka_.html?v=2 wink Myślę, że może Ci się nie udać podryw, a już na pewno zestresowałbyś Panią. Też się zastanawiam czy jest sens jakieś takie skomplikowane gierki prowadzić czy nie lepiej po prostu spytać się prosto z mostu czy nie wyszłaby na kawę do kawiarni obok. Wiem, że to banalne i oklepane, ale przynajmniej jasne i klarowne rozwiązaniesmile A jeśli szukasz czegoś bardziej oryginalnego, to może tak jak Ci już ktoś polecił, zacznij rozmowę o zwierzątkach, podpytaj się jakie lubi, czy ma już jakieś w domu i jakie zwierzątko chciałaby mieć w domu. Załóżmy, że powiedziała, że planuje kupić sobie jakąś rybkę, ale póki co jeszcze nie wie jaką. Powiedz, że Ty też zastanawiałeś się na rybkami, a skoro ona się na nich zna, to może pomoże Ci wybrać? Jak już wspólnie wybierzecie, pójdziesz do kasy, a jak zapłacisz, powiesz, że chciałeś ją wziąć do domu, ale rybka z takim uczuciem patrzyła się na Panią, że żal jej zabierać, niech Pani się nią zaopiekuje. Wiadomo, trzeba to zrobić z wyczuciem, żeby nie wcisnąć jej na siłę jakiegoś zwierzaka, który będzie dla niej problememsmile Jeśli taka rozmowa na początku nie przyniesie skutków (czyli wyjścia na kawę), to przynajmniej masz powód, żeby wracać do sklepu i pytać się jak się miewa zwierzątkowink Czasem niekonwencjonalne sposoby podrywania faktycznie się sprawdzają, wiem, co sam raz mi się coś takiego udałowink W kafejce internetowej byłem i spodobała mi się jedna dziewczyna. Akurat ona wychodziła, a ja wchodziłem i szef kafejki powiedział, żebym usiadł przy tym komputerze, gdzie ona siedziała. Okazało się, że nie zamknęła strony, na której była, a była na mydwojesmile To taki portal matrymonialny. Wprawdzie się wylogowała, ale jej login pozostałwink Długo nie myśląc, założyłem tam też konto, wykupiłem abonament i odnalazłem jej nick. Wysłałem jej dość tajemniczą wiadomość, nawiązując do jej pobytu w kafejce. Oczywiście nie powiedziałem skąd wiem, że tam byłasmile Ale na tyle ją zaintrygowałem, że odpisała mi i tak jakoś zaczęliśmy rozmowę, później spotkania, a teraz jako szczęśliwa para śmiejemy się z tego, w jaki sposób się poznaliśmysmile Dużo przypadku w tym było, jasnesmile Dodatkowo mogła mnie wziąć za jakiegoś napastliwego typa, który ją śledzismile Podobno nawet w pierwszym momencie zastanawiał się nad tym, ale miałem szczęście, że była akurat na mydwoje, bo wiedziała, że tam raczej normalni, dojrzali ludzie są, którzy raczej nie śledzą innych, dlatego z ciekawości odpisała mismile Może Tobie też się uda, może też jakiś fajny zbieg okoliczności Ci się przytrafi. Ale Faalny_kasztan ma rację, że na przypadki nie ma co liczyć, ale z drugiej strony trzeba obserwować otoczenie, może a nuż się udawink Powodzenia!
      • czarnamajka75 Re: Jak zacząć rozmowę z ekspedientką? 15.08.11, 22:45
        ..bardzo ładna laurka dla tego portalu..suspicious
    • czarnamajka75 Re: Jak zacząć rozmowę z ekspedientką? 15.08.11, 22:38
      big_grin big_grin przepraszam wiem że to dla Ciebie trudne ...ale rozbawiłeś mnie tym pytaniem big_grin
      • fatalny_kasztan Re: Jak zacząć rozmowę z ekspedientką? 16.08.11, 17:17
        A gdybyś była ekspedientką, jaka zagajka by Ci zaimponowała?
        • czarnamajka75 Re: Jak zacząć rozmowę z ekspedientką? 16.08.11, 17:33
          zdecydowanie inteligentna i niebanalna tongue_out
          • fatalny_kasztan Re: Jak zacząć rozmowę z ekspedientką? 16.08.11, 18:17
            Coś w stylu: "Czy są białe robaki"?
            • mr.kev Re: Jak zacząć rozmowę z ekspedientką? 16.08.11, 20:34
              Gdyby przyszedł fajny facet, opowiedział zdecydowanie zabawny dowcip, a potem opowiedział o czymś, co zrobił niezwykłego i bardzo ciekawego, to można by mówić o imponowaniu.
              Ale na start wystarczy, żeby był sympatyczny, uśmiechnięty i mówił do rzeczy (np. o teorii strun. bardzo lubię słuchać o teorii strun. serio), a nie zgrywał lowelasa ze szkółki uwodzenia ;>
            • buena_luna Re: Jak zacząć rozmowę z ekspedientką? 16.08.11, 20:35
              Brawo Kasztan! Haahah.... parsknęłam w monitor big_grin
              Przednia odcinka big_grin

              P.S.
              Następnym razem ostrzegaj pls wink
              • mr.kev Re: Jak zacząć rozmowę z ekspedientką? 16.08.11, 21:13
                pamiętaj ino, że słowo białe trzeba powiedzieć znaczącym, obniżonym tembrem głosu smile
            • czarnamajka75 Re: Jak zacząć rozmowę z ekspedientką? 16.08.11, 21:31
              fatalny_kasztan napisał:

              > Coś w stylu: "Czy są białe robaki"?
              hmmm wolalabym pytanie o "złotą rybkę"...co do "bialych robaków" to jescze ekspedientka gotowa pomyślec " właśnie mam jednego przed sobą.. " uncertain ... wink
              • oszukany.32 Re: Jak zacząć rozmowę z ekspedientką? 17.08.11, 20:52
                co do złotych rybek..
                Znam jednego co zapytałby tak?
                Przepraszam a Pani to ta złota rybka o której mówili w ogłoszeniu?
                Bo mam trzy życzenia. A w zasadzie to jedno, ale trzy razy smile smile
                • oszukany.32 Re: Jak zacząć rozmowę z ekspedientką? 17.08.11, 20:58
                  to wersja hard dla "kolekcjonerów" smile
                  wersja soft dla normalnych to kazda rozmowa o rybka trzeba tylko jak ja smile mieć wiedzę na każdy temat i umieć rozmawiać na każdy temat wszystkim i niczym. I pójdzie. Do momentu gdy okaże się że "pani" ma wymagania smile
    • cimcirimcim_x Re: Jak zacząć rozmowę z ekspedientką? 20.08.11, 23:31
      Ja bym centralnie zapytała, czy ma ochotę umówić się na kawę/spacer/kino.
      W razie odpowiedzi negatywnej zmieniłabym miejsce zakupów smile nie z zemsty.

      Po co kombinować? Najlepsze są proste rozwiązania.
      • oszukany.32 Re: Jak zacząć rozmowę z ekspedientką? 21.08.11, 11:29
        A jak ktoś mieszka w bardzo małym miasteczku, gdzie jest jeden GS, jeden warzywniak, dwa sklepy, jedna apteka i jedna poczta i wszędzie dostał kosza, to co ma jeździć 15 km na zakupy potem? smile smile

        Ja np. wczoraj poznałem panienkę (zwykła blond lalka) która podeszła do mnie czy nie zechciałbym wpisać się na listę poparcia SLD hahaha. Powiedziałem że nie ten adres, a że była lekko nachalna (w sensie chciała mnie do tego przekonać) umówiłem się na dyskusję na ławce w parku o polityce. smile Mam tylko jeden dylemat, iść jutro w normalnej koszuli, czy w koszulce PiS smile
        • domek-z-kart Re: Jak zacząć rozmowę z ekspedientką? 21.08.11, 12:05
          ..zwykła blond lalka..----czy możesz to rozwinąć?
          • oszukany.32 Re: Jak zacząć rozmowę z ekspedientką? 21.08.11, 13:00
            Ogólnie to blond lalki mnie odpychają swoim śmiesznym i żałosnym wyglądem, a także pustym w 99 proc. mózgiem i pustą gadką. No sorry, jeśli studentka jakiegoś tam badziewia typu filologia czy socjologia (na taką wyglądała) nie zna podstawowych pojęć z ordynacji, nie mówiąc już o partiach z 1991r., o programie UPR smile to będzie można się nieźle i wspaniale pośmiać. Oczywiście o żadnej znajomości dłuższej niż 2 dni mowy nie ma, bo z taką to można tylko jedno robić.

            Większość blondynek w wieku <18-22 (z małym plusem) to delikatnie mówiąc niezbyt wysokie loty intelektualne.

            Oczywiście zbyt inteligentna też źle. smile Najlepsze są takie w sam raz (nie za ładne, nie za brzydkie, nie za grube, nie za chude bleeeeeee smile, nie za mądre, nie za głupie, nie za niskie, nie za wysokie, itd). Cała reszta to w zasadzie w sam raz na jeden raz dla 99.9 facetów smile
            • domek-z-kart Re: Jak zacząć rozmowę z ekspedientką? 21.08.11, 14:33
              5+,prawie szóstka smile-czegoś zabrakło w tej charakterystyce--hmmm,jednak-jak Twój nick mówi---ktoś Cię oszukał.
              • oszukany.32 Re: Jak zacząć rozmowę z ekspedientką? 22.08.11, 01:10
                Dostałem info że do hipermarketu na stoisko z babskimi pierdółkami przyjęli nową dziewczynę. Wiem tylko że to "blądynka" smile. Będzie siedzieć do 21. Nie ukrywam że już się podjarałem, planuję jutro lub popojutrze jak znajdę czas pod wieczór pobawić się w "trening". Czyli na dzień dobry rozmowa przy stoisku rozpoczęta od ... poszukuję ... dla siostry ...... hahaha. Z blondynkami i lekko nierozgarniętymi jest najśmieszniej i najłatwiej smile
                • domek-z-kart Re: Jak zacząć rozmowę z ekspedientką? -Oszukany 22.08.11, 11:59
                  wiesz dlaczego dzwon jest głośny-w środku jest pusty.Tuba Dei przy Tobie,to niemowa.
            • mr.kev Re: Jak zacząć rozmowę z ekspedientką? 22.08.11, 10:42
              a ty znasz program SLD?
              • oszukany.32 Re: Jak zacząć rozmowę z ekspedientką? 22.08.11, 20:54
                Socjalizm Lewizna Dewiacje. Nieźle się pośmiałem. Czas wypić piwko. Ciekawe dlaczego nie ma kawalów o brunetkach. I dlaczego 99 proc. panienek z rocznika 1987 i w dół to pustogłowe lemingi nie rozumiejące co się do nich mówi? smile
    • kon8888 Re: Jak zacząć rozmowę z ekspedientką? 21.08.11, 23:06
      Można coś "zgubić/zostawić" w tym sklepie. Coś na tyle wartościowego lub ważnego żeby Pani postanowiła to oddać. Fajnie jakby był adres - moze jakiś dokument z urzędu albo rachunek. Jeśli masz bardzo dużo szczęścia, to może sama go przyniesie do domu. A wtedy w podziękowaniu kawka i takie tam. Ewentualnie odda przy nastepnej wizycie w sklepie i wtedy też zaproszenie na kawe.
    • kamini1 Re: Jak zacząć rozmowę z ekspedientką? 26.08.11, 17:12
      Miejsce do poznania nie najlepsze, sama pracuję w salonie sprzedaży i wiem że nie czułabym się komfortowo nawet gdyby ktoś mi się bardzo podobał i proponował spotkanie...Sprawa jest rzeczywiście delikatna...Spróbuj wciągnąć ją w rozmowę związaną ze sprzedawanymi produktami, nie praw od razu komplementów, zaintryguj spojrzeniem na dowidzenia i czekaj cierpliwie do następnej wizyty...Oswój ją z myślą że Ci się podoba...Z czasem niech stanie się znajomą...Potem będziesz miał większe pole do popisu bo będziesz mógł zaproponować wyjście na kawę itp... Pisz jak się mają sprawy smile Powodzenia smile
      • oszukany.32 Re: Jak zacząć rozmowę z ekspedientką? 26.08.11, 18:39
        A mi się bardzo podoba blondyneczka którą ostatnio przyjęli do monopolowego (w zasadzie to Jej ciało bardziej smile). Na razie zdążyłem pogadać o pracy swojej i jej. Ale nie będę latał tam codziennie, bo 1. spłoszy się 2. uzna mnie za alkoholika sad
Inne wątki na temat:
Pełna wersja