rozmowa..

25.12.11, 20:58
Witam jestem tutaj by ..to zalezy chyba od osob jakie tutaj napotkam ..chociaz najtrudniej chyba znalezc drugiego czlowieka w slowach i poprzez slowa..a wiec wychodzi na to ze rozmowy ..kiedy kazde zdanie decyduje o kolejnym a moze i o ciszy wlasnie ...jestem ososba ktora ma swoje problemy ale tez zeby nie bylo az tak strasznie to z drugiej strony kto ich nie ma ..tyle ze wobec swoich najtrudneij byc obiektywnym..Pozdrawiam i zycze fajnych ciekawych czego sobie zyczyciesmile
    • warm_and_fuzzy_logic Re: rozmowa.. 26.12.11, 02:39
      czesc,

      Mysle ze wiekszosc z nas zyczy sobie dokladnie tego samego - zeby juz nie pisac na tym forum smile Ze wzgledu na to ze mamy druga polowke z ktora mozna pogadac a nie klepac w klawiature.

      Nic naprzeciwko forum, jest spoko. Tylko szkoda ze ma racje bytu bo jest tylu niedobranych ludzi w pary.

      Szczesliwego Nowego Roku, bo na Wesolych Swiat to juz troche za pozno.
      • 1.zielona Re: rozmowa.. 26.12.11, 09:47
        hejsmile
        ja tu jestem od niedawna chcialabym troche pobycsmile zobaczyc czy mozna tak zwyczajnie pogadac przeciez wymiana mysli przez internet nie musi byc karąsmile realne znjomosci moga duzo plytsze ale nie generalziujmy w real wymaga od nas duzo wiecej bo to tzw caloksztalt tutaj nie ma takiego 'napinania sie' mozna zwyczajnie niezwyczajnie pozwolic sobie na szczerosc?..na pewno na wieksza odwage na nią...w realu bowiem by sobie na nia pozwolic potzrebny jest czas...Dziękuje za zyczenia oby poprostu unrmowalo sie kazdemu/kazdej z nas zycie..
        • warm_and_fuzzy_logic Re: rozmowa.. 26.12.11, 16:01
          Pogadac mozna, i to szczerze korzystajac z anonimowosci. Mnie jest wygodniej w realu bo rozmawiam z jedna osoba a nie wystawiam sie na widok mas, ale kazda metoda ma swoje wady i zalety.

          Pisanie na forum kara nie jest, daje poczucie ze czlowiek nie jest sam.

          A ciebie co tu sprowadza? Jakies zawirowania uczuciowe?
          • 1.zielona Re: rozmowa.. 26.12.11, 23:00
            jesli chodzi o poczucie prywatnosci to mysle ze spokojnie mozna je odnalezc chociazby w mailach ..Myśle ze 'wystawianie sie' na widok mas 'ryzykujemy ' to ze ze w masie odnajdzie sie jendnostka wlasnie która juz masowo myslec nie bedzie ..nie trzeba bardzo sie zwierzac by przedstawiac tutaj siebie by pisac o swych pogladach ..to tak niewiele aj ednak tak duzo mówi o nas..Tak ajk wspomnialam mysle ze rozmowa jest tym czym czlowiek sie zywi w takich miejscach ..nie ma nic bardziej satysfakcjonujacego , zadne zdjecia tego nie zastapia ..jak konstruktywnie myslaca osoba po drugiej stronie ekranusmile
            • warm_and_fuzzy_logic Re: rozmowa.. 26.12.11, 23:13
              a wiesz ze masz racje. bardzo sensowne podejscie.
              • warm_and_fuzzy_logic Re: rozmowa.. 26.12.11, 23:14
                cholera, wcisnelo mi sie "wyslij" zanim dopisalem do konca.

                jak ci minely swieta?
                • 1.zielona Re: rozmowa.. 26.12.11, 23:18
                  a dziekuje na szczescie juz prawie po...dzis ja bylam w kosciele na mszy swiatecznej ..myslalam jak ja mam sie cieszyc przezywac swieta skoro w srodku nie czuje spelnienia...niestety nie potrafie oddzielic tych dwoch plaszczyzn...
                  • warm_and_fuzzy_logic Re: rozmowa.. 27.12.11, 01:07
                    a czemu mialabys oddzielac? jak czlowiek jest niespelniony to nie bedzie sie cieszyl zeby nie wiem co.
                    Mnie swieta przystaly cieszyc juz duzo lat temu, chyba jak wydoroslalem i musialem sie zaczac uzerac z rzeczywistoscia. Szkoda, swieta jako dziecko wspominam cudownie.
                  • alek.s.andra Re: rozmowa.. 27.12.11, 02:51
                    Nie musisz się cieszyć na przymus.

                    Ja lubię robić przedświąteczne zakupy, sprzątać, ubierać choinkę - napawa mnie to radością, tak po prostu bez jakiejś większej przyczyny.

                    Same święta jednak już tak mnie nie cieszą, gdy mam świadomość, że jestem jedyną osobą w rodzinie, której na dobrej atmosferze przynajmniej w tych dniach zależy.

                    Marzę, żeby kiedyś mieć własną rodzinę, męża, który będzie miał podobne podejście do świąt co i ja, że będzie to dla nas czas radości, odejścia od trosk...

                    Wyprawianie świąt dla ludzi, którzy marudzą, że święta są już nudne, że cieszyły tylko za dzieciaka i siadają ze mną do wigilijnego stołu tylko z poczucia obowiązku, mijają się z celem.
          • alek.s.andra Re: rozmowa.. 27.12.11, 02:29
            Ze szczerością w realu jak i na forum zwykle jest jeden i ten sam problem - nie potrafimy być szczerzy wobec siebie samego/samej.
    • alek.s.andra Re: rozmowa.. 27.12.11, 02:16
      Cześć Zielona. Ja wprawdzie na sąsiednim forum zwykle urzęduję, tutaj wpadam tylko w odwiedziny...

      Spotkasz tu się z wieloma postaciami. Jedni od lat uparcie jak mantrę powtarzają, że kobiety lecą tylko na kasę itp., inni choć sami nie radzą sobie ze swoim życiem, będą zalewać cię dobrymi, z pozoru sensownymi radami. Grunt to chyba z tych rozmów brać dla siebie tylko to, co naprawdę wydaje nam się sensowne.
      • 1.zielona Re: rozmowa.. 27.12.11, 09:23
        Hej smile
        Tak sie domyslam ze ile ludzi tyle bedzie róznych nastawień i pogladów na życie ,pewnie wiekszosc nie pokryje sie z naszymi ,a szukamy chyba (,mimo tak popularne jest zdanie 'przeciwienstwa sie przyciagaja) mimo wszystko podobieństw ..nie wiem czy to jest pójscie na skróty ,łatwizne ale tak jest na pewno łagodniej przyswoic czlowieka jako jednostke gdy nie zaskakuje ..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja