smutno mi :(

11.06.12, 19:19
Dziś mam urodziny...44-te...czuję się stara, samotna i nikomu nie potrzebna...sad
    • czarna-75 Re: smutno mi :( 11.06.12, 19:39
      Smutasku życzę poprawy nastoju smile kiss

    • sheneeds Re: smutno mi :( 11.06.12, 20:44
      dodaję otuchy
    • sheneeds Re: smutno mi :( 11.06.12, 20:51
      też mi smutno
    • desper.atka Re: smutno mi :( 11.06.12, 21:28
      16-te chciałaś napisać?! Wszystkiego najlepszego!!!!!!
    • lonelyshe29 Re: smutno mi :( 11.06.12, 21:51
      pomyśl, że są tacy co mają 88 smile
    • toja22-22 Re: smutno mi :( 12.06.12, 08:32
      Dzięki za słowa otuchy smile Ja czuję się jakbym miała 1000 lat...Kiedyś ktoś mi powiedział,że Bóg daje człowiekowi tylko tyle problemow ile może udzwignąć-w moim przypadku pomylił się na pewno...Nie mam już sił pchać tego kulawego wózka i tylko myśl o dzieciach trzyma mnie jeszcze,ale jak długo?
    • noajdde Re: smutno mi :( 12.06.12, 13:39
      A po co to odliczać, które to już urodziny? Ja swoich w ogóle nie obchodzę.
    • aganovak Re: smutno mi :( 13.06.12, 14:09
      Spóźnione wszystkiego najlepszego, głowa do góry, choć pogoda dziś - przynajmniej w Krakowie, nie ułatwia...smile
      • lonelyshe29 Re: smutno mi :( 13.06.12, 17:13
        jak miałam 22 lata to pomyliło mi się smile i myślałam, że mam 23 smile... cały rok tak myślałam ..aż do następnych urodzin smile - okazało się, że się nie posunęłam ani o rok smile.... to dopiero jest roztargnienie smile.
        • toja22-22 Re: smutno mi :( 15.06.12, 18:24
          Dzięki za słowa pocieszenia,ale tak jakoś nijako mi...Czuję się taka stara,niepotrzebna,samotna...Dzieci odchowane-partnera brak-praca do bani-zero możliwości,żeby coś zmienić-mieszkam na wsi-a raczej jestem bezdomna...Już sił brak do walki z codziennością...Chciałabym mieć te 22 lata i tylko rozum ten co terazsmile Zaczynam wierzyć,że jestem tu "za karę"...
          • danuuska Re: smutno mi :( 16.06.12, 19:38
            skąd jesteś ? jeśli gdzieś ze Śląska to zapraszam na kawę smile pogadamy
            ja mam 49 i też zaczynam zastanawiać się nad życiem sad i szukam bratniej duszy
            pozdrawiam
            • toja22-22 Re: smutno mi :( 17.06.12, 19:51
              Jestem z okolic Wrockasmile Już się nie zastanawiam...już wiem,że swoje przegrałam...Czasu nie da się cofnąć...Tylko boli mnie to,że przecież nie jestem złym człowiekiem,więc dlaczego?Dlaczego ciągle tylko pod górkę?
              • czarna-75 Re: smutno mi :( 17.06.12, 20:24
                Życie nie jest łatwe,chociaż podobno czasem potrafi nas zaskoczyć pozytywnie w najmniej oczekiwanym momencie,ja ciągle mam taką nadzieję smile
              • nom73 Re: smutno mi :( 17.06.12, 20:37
                toja22-22 napisał(a):

                > ,więc dlaczego?Dlaczego ciągle tylko pod górkę?

                Może dlatego, że nie aktywowałaś profilu na forum gazeta? wink
                Szczęściu trzeba czasami pomóc. smile
    • piorex12 smutno mi :( 26.06.12, 17:17
      Czasami tak bywa i lepeiej sie z tym trzeba pogodzic. Bo nie kazdemu dane jest zyc w zwiazku i cieszyc się szczesciem rodzinnym. Ale nalezy tez pozytywnie popatrzyc na swoje przeznaczenie jakim jest samotnosc. Bo mowiąc na swoim przykladzie moze ona dawac sporo satysfakcji i szczęscia. Tylko nie trzeba byc pesymista i popatrzyc na to jako tzw błogosławienstwo.
      • amma40 Re: smutno mi :( 28.06.12, 18:39
        Też miałam urodziny parę dni temu, stara się nie czuję, jeszcze nie, ale samotna - tak. Oj, smutno mi ostatnio okrutnie. Coś tam pewnie przegrałam, lecz coś trzeba przegrać, żeby potem coś wygrać. Nie patrzę pozytywnie na samotność, bo nie wierzę, że to moje przeznaczenie. O, nie !
        • samot-na40 Re: smutno mi :( 14.07.12, 12:59
          Nazywam się Ewa jestem bardzo samotna i jest mi źle : Nie ma przyjaciół ani znajomych jedynymi moimi rozrywkami
          są psy
          Do tej pory miałam jeszcze faceta który mnie zostawił tak poprostu z dnia na dzień .
          Bardzo go kochałam i to dla niego zerwałam wszystkie kontakty z ludzmi On był dla mnie całym moim światem
          a teraz zostałam sama i nie moge dać sobie z tym rady .
          Sama nie wiem co mam robić bo nadal bardzo go kocham i choć wiem że na nic się już to nie zda
          ale cóż nie można wypisać kogoś z pamięci kogo się tak bardzo kocha sad
          Prosze poradzcie mi jak mam się wyleczyć z tej chorej MIŁOŚCI bo sama nie potrafie znaleźć rozwiązania .
          • czarna-75 Re: smutno mi :( 14.07.12, 22:28
            Ewo bardzo współczuję domyślam się jak możesz się czuć.Trudno cokolwiek poradzić,tak po prostu Cię zostawił...nie był wart Twojego kochania,musisz zapomnieć,wyrzucić go z pamięci,wiem że to bardzo trudne...sama coraz bardziej zaczynam nie rozumieć mężczyzn.

            Trzymaj się
          • zwrotny48 Re: smutno mi :( 15.07.12, 20:01
            Witam. Jestem w podobnej sytuacji - brak przyjaciół na "własne życzenie" i ostatnio brak kobiety. Nie ma na ten smutek żadnej dobrej rady - trzeba swoje odcierpieć i mieć nadzieje na lepsze jutro.
            • toja22-22 Re: smutno mi :( 16.07.12, 21:21
              Niestety to nie jest własne życzenie-a jak długo można mieć nadzieję????
              • cudzyznajda Re: smutno mi :( 16.07.12, 21:53
                Mozna miec nadzieje,albo sie ludzic. Pierwsza wersja jest bardziej optymistyczna.
                Zycze Ci by kolejne 44 lata byly szczesliwsze.
                • toja22-22 Re: smutno mi :( 19.07.12, 12:28
                  cudzyznajda napisał:

                  > Mozna miec nadzieje,albo sie ludzic. Pierwsza wersja jest bardziej optymistyczn
                  > a.
                  > Zycze Ci by kolejne 44 lata byly szczesliwsze.
                  A jak długo można mieć nadzieję?!Każdy ma jakąś "wytrzymałość",moja jest na wyczerpaniu...Życzenia przyjmuję smile) I znów mam nadzieję,że Twoje słowa okażą się proroczesmile...
                  • cudzyznajda Re: smutno mi :( 19.07.12, 22:13
                    Takie w rzeczy samej są,a nadzieja umiera ostatnia............
                    Nie chcę być obsceniczny ale gdy baterie są na wyczerpaniu należy je naładować. Cokolwiek by to miało oznaczać.
                    • toja22-22 Re: smutno mi :( 20.07.12, 13:34

                      cudzyznajda napisał:

                      > Takie w rzeczy samej są,a nadzieja umiera ostatnia............
                      > Nie chcę być obsceniczny ale gdy baterie są na wyczerpaniu należy je naładować.
                      > Cokolwiek by to miało oznaczać.
                      Ale kiedyś w końcu umiera...".Baterie są na wyczerpaniu"-niestety nie ma obok mnie odpowiedniego ' akumulatorka"-cokolwiek miałoby to oznaczać... smile
                      • cudzyznajda Re: smutno mi :( 20.07.12, 14:07
                        A jednak uśmiech zagościł na Twym licu.
                        I nie można powiedzieć,że piszemy o czymś nie licującym z ...... no właśnie.....
                        Napisz mi coś na : cudzyznajda@gazeta.pl
                        Co tak będziemy się tu obnażać z naszą starością.
    • dot82 Re: smutno mi :( 14.07.12, 22:52
      z okazji urodzin życzę ci spełnienia marzeń i żebyś w żadne, kolejne urodziny już nigdy się tak nie czuła. głowa do góry!
      • sowa876 Re: smutno mi :( 18.07.12, 08:59
        To natura rzadzi nami, jesteśmy tu pierwszy raz i nie wiemy jak korzystac z życia. A czasami jest ono ciekawe, bo sa chwile zwane cudem ale jak to oswoić, jezeli musimy dostosować się do ustalonych dawno temu reguł. Miłość , jest cicha, i nie lubi rozgłosu, tak jak mowił św Pawel. Ale jak ktoś nie ma wyobrazni, to papla w około że jest szczesliwy,czego ludzie nie znoszą, i tak mu dokuczają że biedakowi życ sie odechciewa, a co dopiero iść na spotkanie z ukochanym. Znam taki przypadek że doprowadzili człowieka do ciezkiej depresji, " dla jego dobra" w koncu go ubezwłasnowolnili, aby ocalic jego szczescie rodzinne, ciekawe czy jest szczesliwy. To jest tak jak człowiekowi dobrze sie życzy,i uklada mu sie życie wedlug swoich pogladów, tylko czy on jest szczesliwy. Kazdy powinien iść za głosem swego serca, i zyć tak jak chce.
        • han.n.a Re: smutno mi :( 20.07.12, 10:54
          "Kazdy powinien iść za głosem swojego serca i żyć, jak chce".
          Powinien, ale nie zawsze może nawet, jak chce.
          A mniej jest smutno, może to dlatego, że........................................................ech nie napiszęsad
          • sowa876 Re: smutno mi :( 20.07.12, 21:33
            Niema nic gorszego, niż zakochać sie w nie odpowiednim czlowieku, powinni uczyć w o zrozumieniu drugiego człowieka i tolerancji. Chciec to znaczy pokonać trudności.
            • toja22-22 Re: smutno mi :( 20.07.12, 22:23

              sowa876 napisał(a):

              > Niema nic gorszego, niż zakochać sie w nie odpowiednim czlowieku, powinni uczyć
              > w o zrozumieniu drugiego człowieka i tolerancji. Chciec to znaczy pokonać trud
              > ności.
              Z całym szacunkiem-znasz powiedzenie "wyżej d... nie podskoczysz"? dokładnie takie jest życie...Co pokonywać???Są sytuacje bez wyjścia...Czasami trzeba się poddać,jeśli to ma być tolerancja to mam to gdzieś...
              • sowa876 Re: smutno mi :( 20.07.12, 22:37
                A co na to powiesz jezeli ktos ciagle mysli o kims, nie moze zyc bez niego ale odmawia wszelkich kontaktów, zadzwonisz to nie odbiera telefonu, albo przerywa rozmowe, i tak przez długi okres czasu, moze dostac fijola bo jak dlugo mozna zyc w takim napieciu?
                • toja22-22 Re: smutno mi :( 21.07.12, 16:49
                  Sowa876-powiem jeszcze raz-"wyżej tyłka nie podskoczysz"-daj sobie spokój i czas...Wierz mi,że minie....Widocznie nie nadajecie na tych samych falach...W tym największy jest ambaras,żeby dwoje chciało na raz-ludowe przysłowia mają wiele mądrości....Przecierp,a potem żyj dalej i bierz ile się da...Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja