Dodaj do ulubionych

Czy miłość.......

20.09.12, 09:36
ktora zaczyna sie od wielkiej namiętności może być z góry skazana na niepowodzenie , ze jak szybko się zaczeła tak samo szybko może sie zakończyć i wypalic ?
czy sama namiętnośc to czasem nie za mało, czy wystarczy?
jak myślicie?
Obserwuj wątek
    • 2pyza Re: Czy miłość....... 20.09.12, 12:58
      Moim skromnym zdaniem sama namiętność to trochę za malo na budowanie związku, oczywiście podsycana szybko nie zgasnie ale to jednak tylko namiętność nie zastąpi miłości
    • krokodylek1307 Re: Czy miłość....... 23.09.12, 11:39
      Od namiętności się zaczynawink
      A co dalej będzie ........
      Czas pokaże czy ta namiętność zamieni się w coś więcej np, W szaloną a przede wszystkim gorącą Miłość smile
      Mam nadzieję że każdy zacznie od wspaniałej namiętności i zakończy na Miłości smile
      A nie na porażce sad Bo czas ucieka a szkoda !!!!!!!!!
      Powodzonka i pozdrowieniawink
      • istotazwenus Re: Czy miłość....... 23.09.12, 18:35
        ja chyba nie wierze ze namiętność może sie przerodzić w miłość
        sama w sobie namiętność jest podobno niczym
        • krokodylek1307 Re: Czy miłość....... 23.09.12, 20:01
          Od namiętności się zaczyna , jak i zauroczenia ...
          A czas pokazuje smile Ja tak mam....
          Może, nie każdy człowiek podchodzi w ten sposób do życiasmile
          Pozdrowienia Istotozwenuswink
    • piorex12 Czy miłość....... 24.09.12, 07:54
      Dla mnie nie miałoby to żadnego znaczenia.
    • cudzyznajda Re: Czy miłość....... 24.09.12, 13:52
      Myślę ,że są różne drogi do miłości. Różne ścieżki.Czasem należy kluczyć meandrami.
      Namiętność jest chyba najlepszą drogą,bo wybrukowaną pozytywnymi emocjami.
      Najgorzej,jak jedna strona rzuca drugiej kłody pod nogi.Można się wtedy przewrócić i boleśnie zranić.
      Na etapie namiętności zazdrość,inwigilacja,szpiegowanie i śledzenie prowadzą donikąd.
      • krokodylek1307 Re: Czy miłość....... 24.09.12, 17:19
        smile Czasem podaje się kogoś, na tak zwany testwink
        A jak on wypadnie?????
        Czas pokaże..
        Każdemu życzę by był pozytywny smile Niz porażką sad
        Bo po porażce człowiek ma tą pewną myśl że coś nie tak....
        I powstaje problem .... Ufność itp.......
        Ja kilka razy zrobiłem małe testy by się przekonać jaka prawda jestwink
        Lecz serce boli jak są porażki sad..............
        Cóż takie życie jest...
        Głowa do góry wink i nie na tym się życie kończy .... Lecz tylko pozostaje rana na sercu...
        Lecz może kiedyś ktoś inny ją wyleczy wink
        Pozdrowienia i powodzonkawink
        • cudzyznajda Re: Czy miłość....... 24.09.12, 17:56
          Mam szewski poniedziałek więc napiszę bez ogródek.
          Poddawanie testom i próbom znane jest od czasów biblijnych. Najbardziej znanym przypadkiem opisującym próbę jest KSIĘGA HIOBA,w której to Bóg na wniosek Szatana poddał bogobojnego Hioba serii katorżniczych prób. Do dupy z takim Bogiem,który daje się wodzić za nos Szatanowi. Tylko ostatni sku..... naraził by człowieka na takie drakońskie próby w wyniku których życie straciło mnóstwo ludzi i zwierząt,a sam "testowany" człowiek narażony na plugawe choroby.

          Każdy ,kto poddaje innych próbom wciela się w Boga i uzurpuje sobie prawo do arbitrażu.
          Każdy,kto poddaje innych próbom robi to na polecenie Szatana.

          Skończyłem
          • krokodylek1307 Re: Czy miłość....... 24.09.12, 22:24
            Lucek to mój znajomywink
            A bug ????????????
            Czy oni tak na prawdę istnieją , jeden z drugim ??????????
            Sam nie wiem.....
            Chyba jestem ateistom....
            A testy smile Pokazują prawdziwą osobę a nie zmienną jak chorągiewka wink
            Czasem się przydają smile
            Może kiedyś zrozumieszsmile
            Powodzenia i pozdrowieniawink
            • cudzyznajda Re: Czy miłość....... 25.09.12, 10:08
              Co mam zrozumieć?
              Człowieku! Jest takie powiedzenie: Im więcej potu na ćwiczeniach tym mniej krwi w polu.
              Czy godzisz się na to by jakaś cizia robiła Ci głupawe testy?

              A chorągiewkę to można zabrać na festyn pierwszomajowy. Dziś mam szewski wtorek.
              • krokodylek1307 Re: Czy miłość....... 25.09.12, 20:00
                Jeżeli bym kochał tak na prawdęsmile
                To nie boje się żadnych testówwink
                A wiedziała by że naprawdę jest tak a nie inaczejwink
                !!!!!!
                • leniuszek9 Re: Czy miłość....... 26.09.12, 15:01
                  Masz rację kto czuje że kocha nie boi się żadnych testów smile
                  nic nie dzieje sie bez przyczyny zazwyczaj uderz w stół a nożyce sie odezwą
                • mietka7 Re: Czy miłość....... 27.09.12, 11:35
                  hmm a skąd wiesz że kochasz tak naprawdę? Czasami myślisz że to ta jedyna a później przy bliższym poznaniu dochodzisz do wniosku że wszystko Ciebie w niej drażni i co w tedy.....albo jeszcze lepiej, myślisz że kochasz tak naprawdę że to ten facet, ten jedyny, masz motylki w brzuchu, nie śpisz po nocach bo ciągle o nim marzysz a kiedy jest obok to dostajesz wypieków, głos się załamuje pragniesz go dotykać, całować, czuć blisko siebie. Bierzesz ślub i rodzisz mu wspaniałe bliźniaki na domiar szczęścia parka, kiedy wracasz do domu cała szczęśliwa zawala się cały świat ten którego tak bardzo kochałaś odchodzi, zostawia mnie z 2 maluszków i do tego z kontem debetowym na 7.000 zł i z długami na ponad 180 tysię zł, bez środków do życia i co w tedy byś zrobiła........pisałam teraz o sobie, pomimo upływu czasu w sercu zawsze zostanie rana. Dlatego uważam że życie doświadcza nas tylko dlatego żebyśmy byli silniejsi i mądrzejsi, całe szczęście mam jut tamto życie za sobą i pomimo tego całego bólu wierzę że są ludzie których warto kochaćsmile
                  • mietka7 Re: Czy miłość....... 27.09.12, 11:37
                    a dziękuję i również pozdrawiam Krokodylkasmile
                    • krokodylek1307 Re: Czy miłość....... 27.09.12, 19:57
                      smile
                  • leniuszek9 Re: Czy miłość....... 27.09.12, 14:50
                    Pamietaj nikt nigdy nie zbudował szczęscia na cudzym nieszczęściu,
                    ale Ci się sk@@@.....wiel trafił
                    nikt nigdy nie wie tak do końca czy to ta miłość , czas to zazwyczaj pokazuje
                    i może dobrze ze nigdy nie wiadomo czy ta pierwsza miłośc jest ostatnia czy ostatnia pierwszą smile
                    • mietka7 Re: Czy miłość....... 27.09.12, 20:09

                      zgadzam się z Tobą w 100 procentach dlatego po tych przykrych doswiadczeniach mogłabym zamkać się w sobie i żyć tylko dla siebie i dzieci ale tak nie jest, nie potrafie nie kochać, jest to cudowne uczcie które dodaje skrzydeł smile leniuszek9 napisał(a):

                      > Pamietaj nikt nigdy nie zbudował szczęscia na cudzym nieszczęściu,
                      > ale Ci się sk@@@.....wiel trafił
                      > nikt nigdy nie wie tak do końca czy to ta miłość , czas to zazwyczaj pokazuje
                      > i może dobrze ze nigdy nie wiadomo czy ta pierwsza miłośc jest ostatnia czy ost
                      > atnia pierwszą smile
                    • cudzyznajda Na cudzym? 28.09.12, 13:47
                      Co chcesz od cudzego?
                      Na nim można szczęście zbudować.
                      • leniuszek9 Re: Na cudzym? 30.09.12, 10:42
                        Ja??? nic ale szczęście z "cudzym " czy na "cudzym"?
                        ale nie zapytam Cię...youtu.be/LGxlRqMmzCU

                        cudzyznajda napisał:

                        > Co chcesz od cudzego?
                        > Na nim można szczęście zbudować.
      • toja22-22 Re: Czy miłość....... 25.09.12, 11:59
        sad(
        • mietka7 Re: Czy miłość....... 25.09.12, 13:33
          o rany ludzie namiętność jest to cudowne uczucie bez której miłość nie jest spełniona.Ja nie wyobrażam sobie bycie z kimś do kogo nie czuję namiętności to jest podstawa związku z wiekiem wiadomo ta namiętność przeradza się w miłość ale nie tą cielesną tylko duchową ale wszystko po kolei. W przyrodzie nic nie ginie wpierw jest zauroczenie,wielka namiętność później miłość ta duchowa tak ja to pojmuję.
          • krokodylek1307 Re: Czy miłość....... 25.09.12, 20:02
            smile Pozdrowienia i powodzonka mietka 7 winksmilesmile
    • nanoko Re: Czy miłość....... 25.09.12, 09:21
      Wielka namiętność może oznaczać związek burzliwy...
      Namiętność kojarzy mi się z intensywnością co jest przecieństwem spokoju w związku... także tego spokoju uczuciowego...
      Wolałabym przeżyć intensywny i pełen namiętności krótki związek, niż całe lata mdłości... Chociaż nie oznacza to, że namiętność nie może trwać latami...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka