samotność

06.12.12, 20:30
Witajcie, jestem nowa na tym forum, nigdy na żadnym się nie udzielałam, to mój debiut.
Panująca dookoła świąteczna atmosfera tylko potęguje moje odczucie samotności - dlatego ten temat, po prostu muszę to z siebie wyrzucić, nawet jeśli nikt nie przeczyta sad
Mam 22 lata, w tym roku skończyłam studia w Poznaniu. Nigdy nie byłam duszą towarzystwa, ale miałam grono stałych znajomych. Spotykałam się przez te 3 lata z trzema chłopakami, ale nie były to długie związki, nic poważnego.
W wakacje wróciłam do swojego rodzinnego miasta. Jest to średniej wielkości miasto <100tys. mieszkańców. Większość moich znajomych z LO porozjeżdżało się po Polsce, ze znajomymi z Poznnia też kontakt co raz słabszy. Czuję się tak bardzo samotna sad
Mam kilka koleżanek, jedną przyjaciółkę, ale większość czasu spędzam sama. Tak bardzo źle się z tym czuję. Dostałam dobrą pracę, nigdy nie narzekałam na brak środków do życia (pochodzę ze średnio zamożnej rodziny - żadne miliony, ale na wiele rzeczy nam starczało). Chciałabym wyprowadzić się z rodzinnego domu do własnego mieszkania, ale panicznie boję się, że mieszkając sama wpadnę w depresję, że w ogóle przestanę wychodzić do ludzi.
Chciałabym w końcu być w poważnym związku, wszyscy zawsze mnie komplementują, ale na randki w całym życiu zaprosiło mnie kilku chłopaków. Przychodzi taki moment, że zaczynasz się zastanawiać co jest z tobą nie tak. Wszyscy dookoła kogoś mają, a ja jestem ciągle sama i sama. To dobija. Szukam na siłę w sobie wad
Mam swoje hobby (sport), ale zima jest takim okresem, gdy nie mam możliwości zajmowania się tym co lubię. Wstaję codziennie do pracy, która sprawia mi przyjemność, w trakcie dnia jest w porządku, jestem wśród ludzi, któych lubię, ale zaczyna się wieczór, a ja ponownie jestem sama z rodzicami w domu. Chciałabym mieć swoje mieszkanko z facetem, którego kocham, mieć kota/psa/rybki cokolwiek.
Obecny stan nie jest aż tak uciążliwy, jak bra perspektyw na jego zmianę.
Jeśli ktoś miałby ochotę porozmawiać, to zapraszam, bardzo bym się ucieszyła smile

Życzę wszystkim dużo ciepła w te zimne dni smile
    • noajdde Re: samotność 06.12.12, 21:04
      g. o niej wiesz, smarkulo big_grin
      • gaf-sa Re: samotność 06.12.12, 21:45
        Wiesz, myślę, że wiek nie ma tu nic do tego.
        Uważasz, że skoro mam 22 lata nie mogę czuć się cholernie samotna? Ile trzeba mieć według Ciebie lat, żeby wiedzieć co to samotność? Wydaje mi się, że nawet ludzie młodsi ode mnie mogą czuć się bardzo, bardzo samotni..
        • noajdde Re: samotność 06.12.12, 22:39
          A ile już lat jesteś sama, przepraszam, samotna?
          • silencjariusz Re: samotność 06.12.12, 22:50
            Tak z ciekawości zapytam. Ty chyba też w wieku 22 lat byłeś sam. Nie czułeś się wtedy samotny? Może nie chodzi o to ile ma się lat i jak długo jest się samotnym, tylko jak się ten stan znosi?
            • noajdde Re: samotność 06.12.12, 23:11
              Oczywiście, wtedy też byłem sam. Nie, wtedy nie czułem się samotny. Starałem się odkrywać świat, miałem też ambicje, szukałem lepszej pracy. Myślałem jeszcze, że wszystko przede mną, łudziłem się, że zarobię na dobry samochód, kupię mieszkanie, poznam kogoś. Samotność to brak nadziei a nie stan chwilowy.
              • silencjariusz Re: samotność 06.12.12, 23:41
                Ty nie czułeś się wtedy samotny. A ja i owszem. Być może autorka wątku również.
                A jeżeli wciąż mam nadzieję, że jednak kogoś poznam (choć jak dotąd nie poznałem) to jestem samotny? Czy już nie?
                • noajdde Re: samotność 07.12.12, 12:49
                  A czy ktoś kto ma katar jest tak samo chory jak ten z gruźlicą płuc?
                  • silencjariusz Re: samotność 07.12.12, 20:15
                    Tak sobie myślę Noa, że Ty nie masz ani kataru, ani gruźlicy. Jeżeli już coś Ci dolega to ślepota. Bo nie potrafisz (lub nie chcesz) dostrzec, że interesują się Tobą kobiety. Choćby dziewczyny, które tutaj pisują.
                    • noajdde Re: samotność 07.12.12, 20:31
                      Potrafię oddzielić wirtualną fikcję od świata rzeczywistego. W świecie rzeczywistym jestem brzydki, nieatrakcyjny i nigdy nie udało mi się wzbudzić zainteresowania w jakiejkolwiek kobiecie.
                      • ja.judyta Re: samotność 07.12.12, 20:44
                        Tu piszą prawdziwe, fajne kobiety. Mówią Ci WPROST, że masz u nich szansę!
                        Nawet nie reagujesz! Nawet nie próbujesz nawiązać kontaktu poza forum, takie mam wrażenie.
                        W kółko tylko powtarzasz,, że żadna Ciebie nie chce.
                        Jeśli to się nie zmieni, NIGDY, NIKOGO nie znajdziesz.
                        • silencjariusz Re: samotność 07.12.12, 20:49
                          Sam widzisz Noa. Kobiety się Tobą interesują. Korzystaj chłopie z okazji.
                        • stefcia41 Re: samotność 07.12.12, 20:53
                          Oj tam smile Noa uprawia taki masochizm wink
                          I jestem pod wrażeniem,że udaje mu się utrzymać taki poziom big_grin
                          • silencjariusz Re: samotność 07.12.12, 21:01
                            Jak się miewa Stefkowe zdrówko? Bo ostatnio pociągająca byłaś?
                            • stefcia41 Re: samotność 07.12.12, 21:04
                              Niewiele brakowało, niewiele wink
                              Jakoś się udało wyrwać kostusze wink
                              • silencjariusz Re: samotność 07.12.12, 21:05
                                Poważnie mówisz? Tak źle było?
                                • stefcia41 Re: samotność 07.12.12, 21:08
                                  Trochę żartuję smile
                                  ale faktem jest, że dawno już nie miałam takiej temperatury suspicious
                                  • silencjariusz Re: samotność 07.12.12, 21:17
                                    Bo Ty pewnie Stefka chodzisz z dekoltem do pasa, z gołym brzuchem i pupą. Ech... ta młodzież... zupełnie nie myśli o tym, że taki ubiór może i jest fajny ale na zdrowie niekorzystnie się przekłada wink
                                    • stefcia41 Re: samotność 07.12.12, 21:20
                                      No oczywiście wink
                                      • silencjariusz Re: samotność 07.12.12, 21:33
                                        Ale lepiej już?
                                        • stefcia41 Re: samotność 07.12.12, 21:36
                                          Tak, dziękuję smile
                                          • silencjariusz Re: samotność 07.12.12, 21:41
                                            A co Ty tu robisz? Czemu nie jesteś na SŁS?
                                            • stefcia41 Re: samotność 07.12.12, 21:54
                                              Noa czytam wink
                                              Niesamowity jest big_grinbig_grin
                                              • czarny.onyks Re: samotność 07.12.12, 22:00
                                                niesamowity?

                                                ja bym go chciała w realu poznać smile
                                                i sprawdzić, jak długo tak może wink
                                                • stefcia41 Re: samotność 07.12.12, 22:01
                                                  Ja tam jestem ciekawa co bierze big_grin
                                              • silencjariusz Re: samotność 07.12.12, 22:05
                                                A Ty Stefka chyba trochę złośliwie to napisałaś wink
                                                • stefcia41 Re: samotność 07.12.12, 22:10
                                                  No pewnie smile
                                                  Ale naprawdę się zastanawiam jak on to robi,że trzyma poziom smile
                                                  Każdy ma lepsze i gorsze momenty ale Noa jest stały smile
                                                • czarny.onyks Re: samotność 07.12.12, 22:11
                                                  nie wiem, czy wiesz...ale kolega pisał wcześniej na naszym wink forum...

                                                  i robi tak ...chyba od kilku lat....
                                                  szacun, naprawdęsmile
                                                • silencjariusz Re: samotność 07.12.12, 22:18
                                                  Ech... Dziewczyny. Gdzie wasza empatia się podziała wink
                                                  • stefcia41 Re: samotność 07.12.12, 22:20
                                                    Empatia? To taka zupa z Chin? wink
                                                  • silencjariusz Re: samotność 07.12.12, 22:23
                                                    Chyba jeszcze gorączka Cię Stefka trapi wink
                                                  • stefcia41 Re: samotność 07.12.12, 22:25
                                                    Tak myślisz?
                                                    No to pora na mnie smile
                                                  • silencjariusz Re: samotność 07.12.12, 22:36
                                                    A co to? Foch? Za co?
                                                  • stefcia41 Re: samotność 07.12.12, 22:38
                                                    Foch? Nieeeee big_grin
                                                    Skoro bredzę to znaczy że faktycznie ta gorączka mnie trawi i pora iśc spać wink
                                                  • silencjariusz Re: samotność 07.12.12, 22:39
                                                    A gdzie ja pisałem o bredzeniu?
                                                  • stefcia41 Re: samotność 07.12.12, 22:42
                                                    O, i jeszcze zatraciłam umiejętność czytania ze zrozumieniem wink
                                                    pora umierać wink
                                                  • silencjariusz Re: samotność 07.12.12, 22:43
                                                    Dramatyzujesz wink
                                                  • stefcia41 Re: samotność 07.12.12, 22:51
                                                    No trochę wink
                                                  • silencjariusz Re: samotność 07.12.12, 22:59
                                                    No
                                                    (tego lakonicznego stwierdzenia nie przebijesz wink)
                                                  • stefcia41 Re: samotność 07.12.12, 23:04
                                                    o!
                                                    big_grin
                                                  • silencjariusz Re: samotność 07.12.12, 23:10
                                                    Przegięłaś teraz big_grin
                                                  • stefcia41 Re: samotność 07.12.12, 23:11
                                                    big_grinbig_grinbig_grin
                                                    no to zmykam smile
                                                  • silencjariusz Re: samotność 07.12.12, 23:27
                                                    Ja też zmykam. Dobranoc.
                                                  • czarny.onyks Re: samotność 07.12.12, 22:25
                                                    u mnie jej pełno...

                                                    smilewink
                                                  • silencjariusz Re: samotność 07.12.12, 22:38
                                                    Wiem Onyksie. Wiem to doskonale.
                          • ja.judyta Re: samotność 07.12.12, 21:04
                            Ja po kilku dniach obecności na forum stwierdzam to samo.
                            Masochizm jak nic.
                            I szacun za poziom i konsekwencję! smile
                      • nerw_rdzeniowy Re: samotność 07.12.12, 21:41
                        A ja myśle ze gdzies za kilka kilkanascei lat Noajde uswiadomi sobie ze zamiast korzystac poki
                        czas to przez lata bredził coś o jakiejs urojonej brzydocie i dopiero wtedy bedzie powód do zawodzenia.
                        • noajdde Re: samotność 08.12.12, 11:23
                          Okres rozmyślań nad tym co było a jak być mogło jest teraz. Za kilkanaście lat, mam nadzieję, że mnie już nie będzie.
                          • asterka10 Re: samotność 08.12.12, 11:37
                            Wiesz , noajdde, przeczytałam już wiele Twoich postów i napiszę szczerze do bólu co myślę.Jestem malkontentką i bywam pesymistką.Ale w porównaniu z Tobą, jestem rozświergotanym skowroneczkiem , radosnym i niefrasobliwym.Każda kobieta od Ciebie ucieknie, jak Cię posłucha.Nie dlatego , że jesteś brzydki, ale dlatego, że jesteś toksyczny, pesymistyczny na wskroś i nudny.Nie wiem jaka tragedia życiowa, a nawet wiele usprawiedliwiłoby Twoje podejście do życia.Ty się tarzasz w swoim nieszczęściu i nie robisz nic by coś zmienić.Wyciągałam parę razy nieśmiało rękę w Twoją stronę, ale przecież wolisz trwać w przekonaniu, że żadna kobieta Cię nie zechce.Rozumiem 42 latka, z dzieckiem to nie jest ktoś kogo szukasz.Lepiej być samemu i pisać bzdury o własnej tragedii.
                            • torado w sprawie noajdde 08.12.12, 12:15
                              nie kumam czemu tak Was poruszają poglądy noajdde i na siłę próbujecie go przekonać, żeby przestał być jaki jest, żeby przestał myśleć jak myśli. Jego life, jego sprawa.... to jedyny sposób na noajdde, inaczej robicie mu przysługę i może się chłopina znów taplać w swym pesymizmie, udowadniać swoją rację wink
                              • ja.judyta Re: w sprawie noajdde 08.12.12, 12:34
                                Porusza mnie to , co pisze Noajdde i to bardzo. Niby jego życie i jego sprawa, ale jego epatowanie swoim nieszczęściem jest wkurzające. Ja też dostałam w kość od życia, mogłabym już tylko się pławić w narzekaniach, a daleka jestem od tego. Oskarżanie wszystkich wkoło o swoje nieszczęście podczas kiedy samemu nie robi się nic, aby to zmienić (tak mi to wygląda),
                                jest po prostu nie w porządku. Pisałam do Noajdde kilka razy, ze panie na tym forum mówią mu,
                                że byłyby nim zainteresowane. Nie było odpowiedzi. Noajdde, miej odwagę powiedzieć, że to Cię nie interesuje. Bo nie jesteś wystarczająco zdesperowany, aby zainteresować się kobietą ,,po przejściach", z dzieckiem? A może powód jest inny? Jaki by nie był, nie narzekaj więcej, że ŻADNA CIĘ NIE CHCE, bo to NIEPRAWDA.
                                • torado Re: w sprawie noajdde 08.12.12, 12:55
                                  no cóż Kochana.....a po co się frustrować czymś na co nie masz wpływu? noajdde nie zmienisz, on już tak ma i już. smile
                                  • ja.judyta Re: w sprawie noajdde 08.12.12, 13:05
                                    Masz rację, Torado.
                                    Nie ma co walić głową w mur.
                                    Facet niereformowalny. Ale żeby aż tak? Sporo w życiu widziałam, ale z takim malkontenctwem spotykam się po raz pierwszy, to i ruszyło mnie.
                                  • noajdde Re: w sprawie noajdde 08.12.12, 18:39
                                    Czasami myślę, że nie zasługuję na to by dalej żyć.
                                    • asterka10 Re: w sprawie noajdde 08.12.12, 19:32
                                      To zrób coś, by zmienić to nastawienie.Wiesz znam sporo ludzi, którzy dużo by dali by być na Twoim miejscu.Bo są chorzy.Bo mają chore dzieci.Nie mają pracy.Przypuszczam, że spora część kobiet na tym forum , ma za sobą przeżycia przy których Twoja samotność to pikuś.
    • ja.judyta Re: samotność 06.12.12, 21:36
      Dziewczyno, masz dopiero 22 lata! Skąd ta panika?
      I szukanie w sobie wad, na siłę? To nie jest jeszcze ten moment (i jeszcze długo nie będzie), żebyś odczuwała brak perspektyw.
      Przecież wszystko przed Tobą! Tylko pozazdrościć! smile Nie spiesz się, nic na siłę.

      • gaf-sa Re: samotność 06.12.12, 21:47
        Dziękuję Ci za to co napisałaś, jakoś mi się cieplej zrobiło smile Wiem, że mam dużo dużo czasu, żeby ułożyć sobie jakoś życie. Mam nadzieję, że mi się to uda, ale wrodzony pesymizm mi tego nie ułatwia wink
        • ja.judyta Re: samotność 06.12.12, 23:28
          Więc więcej optymizmu życzę!
          Pozdrawiam, jeśli będę mogła czasem jakoś wesprzeć dobrym słowem, to służę.
          • lonelyshe29 Re: samotność 07.12.12, 18:28
            najlepiej znaleźć sobie jakąś pasję, coś do roboty, a nie wyczekiwać zmian w zniecierpliwieniu.... to pogarsza sytuację
    • sam_29 Re: samotność 07.12.12, 22:00
      Witaj!
      Dopadl Cie stan ktory znam z autopsji..coprawda u mnie jest troszke inna sytuacja, aczkolwiek zasada jest ta sama, a ze teraz mam taki okres ze ten stan szczegolnie daje mi sie we znaki wiec tymbardziej wiem o czym mowisz..
      Trudno tu teraz sie rozpisywac, jakos Cie przekonac do odzewu jak sie widzi tyle odpowiedzi na Twoja historie...powiem wiec krotko, jesli chcialabys pogadac to na dobry poczatek moje gg 24710583 tam mozna orywatnie bo tutaj to wszyscy widza..
      pozdrawiam i glowa do gory-staraj sie widziec ta pelna polowe szkalnki nie pusta..czesc
      • garkuchta Re: samotność 09.12.12, 16:13
        No i patrzcie.
        Wpadła, zakręciła tyłeczkiem i od razu sobie sama podrwała.
        Ot młodość młodość wink
        Powodzenia, dzieciaki smile
    • krystiam7567 Re: samotność 24.12.13, 16:22
      Witam smile wlasnie przeczytalem twoj post i to jest smutne wiem cos o tym bo mam calkiem podobnie do tego co napisalas i dlatego Cie rozumie bo trudno jest byc nie kochanym sad a ta pustka codzienna jest dobijajaca sad Pozdrawiam
      • tapatik Krystiam, dostajesz łopatą po łbie 24.12.13, 19:25
        ...za odkopanie wątku sprzed roku.
Pełna wersja