Absolutny kryzys męskości jako takiej

03.01.13, 10:44
Znowu jestem nie taka dla kogoś.Tym razem jestem za wysoka.Mając 170 wzrostu...
Męzczyźni jawią mi się obecnie jako zastęp Adasiów Miauczyńskich - żałosnych istotek żyjących własnymi fobiami i wyobrażeniami. Poddaję się - na tym padole łez nie ma już chyba męzczyzn są neurotyczni chłopcy, którzy nigdy nie dorastają.Którzy potrzebuja terapeutki, pielęgniarki, a nie partnerki.To tylko oni mają problemy, traumy na które trzea uważać, a kobiety za sobą radosne życie jętki jednodniówki.
    • noajdde Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 11:04
      Niestety tak już jest. Nie każdego natura obdarowała sto dziewięćdziesioma centymetrami wzrostu i ciemną czupryną.
      • asterka10 Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 11:11
        Noa jesteś ostatnią osobą, której opinii oczekuje.
        • tdf-888 Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 11:52
          a oczekujesz czyjejś opinii czy tak tylko sobie skamlesz?
          parafrazując klasykę - jaka kobieta tacy mężczyźni wokół niej ;]
          • asterka10 Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 12:04
            Nie oczekuję opinii od noa.Bo to on skomli.I wiesz, tak się składa, że w około mnie nie ma mężczyzn.
            • tdf-888 Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 12:08
              ciężko oczekiwać męskości od kobiet, choć pewnie takie też się zdarzają.
      • mayenna Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 11:18
        noajdde napisał:

        > Niestety tak już jest. Nie każdego natura obdarowała sto dziewięćdziesioma cent
        > ymetrami wzrostu i ciemną czupryną.

        Wiesz jak trudno mieć 190 cm wzrostu?
        Na żadne nosze się nie mieścisz. Buty i ubrania trudno kupić. Jak stoisz to widać cię z daleka nawet w tłumie, lóżka i kołdry sa za krótkie...
        • noajdde Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 11:44
          I każda laska na twój widok ściąga majtki przez głowę. Tak, to faktycznie musi być straszne.
          • stefcia41 Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 11:48
            Próbowałeś kiedyś ściągnąć majtki przez głowę? tongue_out
            To strasznie niewygodne tongue_out
            • noajdde Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 11:52
              Tymbardziej doceniam wasze poświęcenie dla wysokich brunetów.
              • mayenna Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 11:57
                Nawet to ściąganie brzydnie trochę jak nie ma w tych kobietach nic poza tym.
                Sciagną, nałożą, a człowiek czasem szuka czegoś więcejsmile
              • stefcia41 Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 12:07
                O nie serdeńko big_grin
                Zacznij dopiero doceniać jak spróbujesz tongue_out
    • mayenna Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 11:15
      Ale problem nie dotyczy tylko mężczyzn. Kobiet też. Chociaż macierzyństwo nas uczy większej tolerancji i akceptacji dla odstępstw od swoich wyobrażeń.
      A czas sprawia, że stajemy się bardziej świadome siebie, swoich potrzeb, ograniczeń.
      Do pewnych spraw trzeba dorosnąć. Podobno taki wyższy poziom rozwoju osiąga tylko 25% populacji.
      • asterka10 Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 11:26
        I mam wrażenie , ze te 25 % to wyłącznie kobiety...
        • mayenna Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 12:08
          asterka10 napisała:

          > I mam wrażenie , ze te 25 % to wyłącznie kobiety...
          Znam dwóch takich mężczyzn. Jest szansa, ze są i inni.
          Moim zdaniem nam pomaga doświadczenie z macierzyństwem. Musimy się dość szybko skonfrontować z wyobrażeniami o dzieciach i wychowaniu z realiami.To doświadczenie łatwiej przenieś w inne sfery zycia.
          Szybko chyba do nas dociera, ze tylko cechy charakteru danej osoby gwarantują szczęście i dobry zwiazek.

          Mężczyźni są ogólnie mniej elastyczni w poglądach i preferencjach. Bardziej boja sie ryzyka w uczuciach.Mniej rzeczy są w stanie przyjąć i zaakceptować. Jak miałam silną awersję to twierdziłam, że maja większe penisy niż serca.
    • wyszeptany-o-zmroku Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 11:23
      Dramatyzujesz...znam te bajkę na pamięć.
      • asterka10 Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 11:29
        Dramatyzuję?To rozejrzyj się dokoła.To nie bajka, ale smutna rzeczywistość.Znasz jakiegoś poukładego, zaradnego i opiekuńczego faceta po 40, który wie czego chce i nie ma wymagań z kosmosu?Jak można zbudować normalny związek jak nie ma z kim???
        • noajdde Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 11:50
          Zapomniałaś dodać jeszcze: "wysokiego bruneta i stanu wolnego".
          Oczekiwania finansowe zawarłaś już w sformuowaniu: "poukładany, zaradny".
          I stanu wolnego, w wieku po 40 big_grin big_grin
          Aż monitor sobie ze śmiechu oplułem big_grin piwo
          • asterka10 Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 12:02
            Noa zapamiętaj sobie raz , a dobrze ja nie lubię brunetów.Poukładany i zaradny to znaczy pracujący i zarabiający.A nie na zasiłku lub szukający sponsorki.
            • noajdde Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 12:12
              "zaradny to znaczy ZARABIAJĄCY"
              A ja niby co miałem na myśli?
            • tdf-888 Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 12:13
              cieć z budki na parkingu mieści się w kryterium pracującego i zarabiajacego smile rozumiem, że takich też ze świecą szukać?
              • mayenna Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 13:59
                A cos poza wykonywana pracą możesz o nim powiedzieć? Bo to zależy jaki on JEST.
                Jak czyta Kanta i Vonneguta to jest szansa , że mi zaimponuje na tyle, że się zastanowię.smile)

                Mnie się zdarzyło podać czarna polewkę panu pułkownikowi lotnictwa po 4 uczelniach, który nic innego nie umiał o sobie powiedzieć.
                • tdf-888 Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 14:06
                  tajemnica wojskowa big_grin
                  • mayenna Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 14:18
                    tdf-888 napisał:

                    > tajemnica wojskowa big_grin
                    Nie, zwyczajny tłuk po komunistycznej uczelni z politycznego nadania. Tak mi niestety wyszło. A jak zaczął, że zona go nie rozumie i nic ich nie łączy, są w separacji, to był skończony w moich oczachsmile
                    Miałam nadzieję, że wymyśli coś oryginalniejszegosmile
        • mayenna Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 12:00
          Znam takiego, może by ci się nawet nadał. Tylko brak mi weny jak was poznaćsmile
          • wyszeptany-o-zmroku Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 12:10
            hehe,te damsko-męskie dylematy...ten temat zawsze będzie na topiewink
            • tdf-888 Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 12:11
              tiaaa.. na topie takie bicie piany i para w gwizdek smile
            • wyszeptany-o-zmroku Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 12:11
              Połączmy się wszyscy w pary i będzie po sprawiewink
              • asterka10 Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 12:16
                Dzięki , bo mnie jak znam moje szczęście przypadnie Noa.
                • mayenna Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 12:21
                  Noa mogę wziąćsmile Ale ja się w jego kryteria nie łapię.smile
                  • asterka10 Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 12:39
                    W jego kryteria ŻADNA się nie łapie.On wbrew przypuszczeniom strasznie wymagający.
                • wyszeptany-o-zmroku Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 12:23
                  zrobimy losowaniewink...stworzymy liste potencjalnych zainteresowanych i połączymy poszczególne jednostkismile
                  • mayenna Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 12:29
                    Przy sobie tylko tych strzałek za dużo nie nastawiajsmile
                    • mayenna Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 12:30
                      A kiedyś to się nazywało gra w butelkę i wyrosłam już nieco. Teraz to ja decyduję z kim ewentualnie chcę tworzyć paręsmile
                • noajdde Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 12:41
                  Wyobrażam sobie jakie byłoby to traumatyczne przeżycie dla Ciebie.
                  • mayenna Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 14:03
                    noajdde napisał:

                    > Wyobrażam sobie jakie byłoby to traumatyczne przeżycie dla Ciebie.
                    Noa, dla Ciebie było by bardziej, wierz mismile
              • mayenna Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 12:28
                wyszeptany-o-zmroku napisał(a):

                > Połączmy się wszyscy w pary i będzie po sprawiewink
                Wyszeptany, o Ciebie to ja eis nie martwię. Juz ty sobie znajdziesz pera i to szybko.
                • wyszeptany-o-zmroku Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 12:32
                  Mówisz??smileto superwink
          • tdf-888 Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 12:10
            i tak łatwo go koleżance odstąpisz? brat? kuzyn? smile zabierz w sobotę ze sobą na spotkanie, koleżanka niech też przyjdzie i niech działa smile
            • mayenna Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 12:25
              tdf-888 napisał:

              > i tak łatwo go koleżance odstąpisz? brat? kuzyn? smile zabierz w sobotę ze sobą na
              > spotkanie, koleżanka niech też przyjdzie i niech działa smile
              A czemu nie miałabym odstąpić? On nie dla mnie po prostu. A wiem, ze bez kobiety mu nie jest łatwo i zdziczeje sam.
              Problem w tym, ze nie mogę go zabrać.
              • asterka10 Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 12:42
                Wiesz, facet nie zrozumie, że się czasem od razu wie, że ktoś jest nie dla niego.
                Ja chyba z moim nastawieniem obecnie nie nadaję się do związku.Kolejną życiową fajtłapę , marudę wybrzydzającą uduszę.
                • gwen75 Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 18:10
                  > Wiesz, facet nie zrozumie, że się czasem od razu wie, że ktoś jest nie dla nie go.

                  Jak czegoś kiedyś nie będę rozumiał, zgłoszę się do Ciebie wink
          • noajdde Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 12:14
            A ile z tego będziesz miała?
            • mayenna Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 12:26
              Satysfakcję jak komuś się w końcu w życiu osobistym poukłada i będzie szczęśliwy.Brak mi pozytywnych wzorców.
              • noajdde Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 12:30
                Mało tego na Pudelku?
                • mayenna Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 12:32
                  noajdde napisał:

                  > Mało tego na Pudelku?
                  chyba nie znalazłeś tam jednak zainteresowanej tobą sokoro tu jesteś?
                  Noa,więcej optymizmu i wiary w ludzi.
        • gwen75 Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 18:07
          asterka10 napisała:
          > Dramatyzuję?To rozejrzyj się dokoła.To nie bajka, ale smutna rzeczywistość.Znas
          > z jakiegoś poukładego, zaradnego i opiekuńczego faceta po 40

          Opiekuńczego faceta? Myślałem, że opiekować należy się dziećmi, zwierzętami, chorymi itp. wink
    • witrood Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 12:23
      Po 40 towar dawno przebrany. Nawet z second handu nie ma, bo to co wypadło z rynku pierwotnego po 30, zostało wchłonięte przez rynek wtórny. Takie prawa handlu. wink
      • noajdde Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 12:28
        Myślę, że jakiś pokraczny, biedny popapraniec jeszcze by się znalazł big_grin
        • asterka10 Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 12:36
          Wiesz, tylko ja nie jestem, ani brzydka, ani pokraczna, ani popaprana.
          • noajdde Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 12:45
            Dlatego się cenisz, jak każda kobieta. "Jestem tego warta" - czy to nie jest tekst skrojony pod waszą próżność? Wysoki przystojny książę w białym Z4 to towar reglamentowany. Po 40 to już prawie jak złoty jednorożec big_grin
            • asterka10 Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 12:49
              Noa, nie musi być ani przystojny, ani bogaty.Samochodu nawet może nie mieć, chociaż mi akurat by się przydał.Byle był normalny.Bym go nie musiała niańczyć, chuchać i dmuchać na jego zranione serce.Choć raz mogła poczuć kobietą o którą się troszczy, stara i adoruje.Tylko tyle.I aż tyle niestety.
              • noajdde Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 12:51
                Zdefiniuj określenie "normalny"?
              • asterka10 Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 12:57
                Normalny facet to dla mnie taki, który nie babrze się we własnej psyche nadmiernie.Wie czego chce i ma dające się zrealizować oczekiwania.Jest uczciwy, nie kłamie, nie kombinuje, nie czaruje.Nie obiecuje czegoś czego nie może dać.Zna siebie i swoje wady.Jest po prostu dojrzały i można na nim polegać.Nie zdradzi bo mu hormony buzowały.Potrafi spojrzeć na sprawę oczyma innej osoby.Nie ma nadmiernie wrażliwego na zranienia ego.I nie marudzi.
                • noajdde Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 13:00
                  "Jest uczciwy, nie kłamie, nie kombinuje, nie czaruje." - jak to pogodzić z "zaradnością"?
                • zakochana_jane Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 13:12
                  Materdeniu dużo tego wink
                  I tak się zastanawiam, bo sama nie wymagam takiej długiej listy o panów, ale ja nawet tych wszystkich punktów nie spełniam tongue_out
              • gwen75 Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 18:15
                asterka10 napisała:
                > Byle był normalny.Bym go nie musiała niańczyć, ch
                > uchać i dmuchać na jego zranione serce.

                Oczekujesz od faceta opiekuńczości. Sama opiekuńcza być nie chcesz. W sumie ok wink
                • asterka10 Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 22:37
                  Gwen, bo rzygam niańczeniem.Wszystkich swoich musiałam piastować.
    • j.b.m.z Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 13:04
      Poprostu lepiej żyć samemu
      Myślę że człowiek z wiekiem nabiera doświadczenia i nie chce pakować się w problemy
      Nie jestem mężczyzną ale jakbym nim była nie chciałabym tzw. stałej partnerki,żony zwał jak zwał
      Lepiej miło spędzać czas i nic sobie nie obiecywać aby potem nie rozczarować się
      Z obserwacji widzę że większość kobiet marzy aby usidlić faceta
      Ślub,dziecko,..... a potem płacz
      Kobiety nie rozumieją że nie każdy mężczyzna pragnie o żony,dziecka
      Mężczyzni nie rozumieją że nie każda kobieta marzy o mężu,dziecku..
      Każdy ma inne poglądy na różne tematy
      Kobiety,mężczyzni sami powinni na siebie zarabiać i żyć tak jak im serce podpowiada i nie można nikogo do niczego zmuszać
      • noajdde Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 13:13
        Czysto hipotetycznie: gdybym był wysokim brunetem, z dużą kasą, mieszkaniem i fajnym samochodem i (to już jest prawie niewyobrażalne) do tego był sam i po 40-tce. Po co miałbym wybierać kobietę po 40-tce i z dziećmi skoro mógłbym mieć jakąś dwudziestkę? wink
        • j.b.m.z Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 13:16
          co racja to racja
          jak bym miała wybierać to bezdzietna ale po 30
          Każdy ma prawo wyboru
          • zakochana_jane Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 13:18
            Czyli co, poprawcie jeśli źle rozumuje.
            Skoro ja panna po 30 to powinnam uderzyć w target po 40.
            hmmmmm wink
            • j.b.m.z Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 13:24
              Jeśli nie masz tego ''coś'' to ani 20, 30,40,50 latek
              Musisz mieć to ''coś''
              Dla każdego to ''coś'' jest nie sprawa indywidualna chemia
              • zakochana_jane Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 13:38
                Wydaje mi się, że to "coś" każdy ma, tylko nie każdemu każde pasuje.
                Zawile trochę napisałam wink
                I w tym caly jest ambaras, żeby ... trafić na siebie, odnaleźć, dopasować smile
                • j.b.m.z Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 13:47
                  Tak tak dopasowanie
                  Nic na siłę
                  Nie zamęczać drugiego człowieka
                  Każdy niech będzie sobą
                  • zakochana_jane Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 13:52
                    Jak by mi się trafił, znalazł taki i wpadł w moje ręce, to ja bym go zagłaskała, zatuliła na śmierć.
                    Dosłownie big_grin
            • asterka10 Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 13:26
              A chcesz faceta po przejsciach z eks żoną w tle i dziecmi?
              • j.b.m.z Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 13:34
                chcesz-mieć-posiadać
                mam 30 plus bezdzietna
                chcesz? nie chcę
                przyjaznie się z takimi
                bliska znajomość ok z bezdziecztnym czy też z facetem z eks żoną i dziećmi
                ja mam eks męża
                jakie to ma znaczenie?
              • zakochana_jane Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 13:35
                Ale w czym on gorszy jest od swojego rówieśnika, który nigdy nie był w związku małżeńskim.
                Wydaje mi się, że nie powinno skreślać się takich osób i nie dotyczy to tylko mężczyzn, ale także i kobiet.
                • j.b.m.z Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 13:41
                  każdy ma takie same prawa bezdzietny z dziećmi,taki co miał żone i taki co nigdy nie miał
                  Liczy się wnętrze człowieka,chemia,przyjazń
                  • zakochana_jane Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 13:42
                    O tóż to smile
                    To "coś" wink
          • asterka10 Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 13:22
            Ja nie piszę o wolnych , bezdzietnych mężczyznach.Piszę o facetach po rozwodach z dziećmi, problemami.
            Noa, zaradnośc życiowa to umiejętność znalezienia pracy, umiejętność naprawy kranu i wbicia gwoździa.Ugotowania obiadu i posprzątania.Przyszycia guzika.Nawet Ci się w głowie nie mieści ilu mężczyznom brzk tej zaradności.
            Zaradność=kombinowanie , oszukiwanie i przekręty budzi we mnie moralne obrzydzenie.Żadna kasa nie jest tego warta .Kobiety też mają zasady.
            • j.b.m.z Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 13:27
              robola
            • mayenna Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 14:07
              Mężczyźni nie rozumieją słowa zaradność, bo tylko kobieta umie z niczego zrobić sałatkę i awanturęsmile
              im się to słowo kojarzy z posiadaniem kasy.
              • noajdde Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 15:18
                Ciekawe która kobieta chciałaby pierścionek z nakrętki, mieszkanie z kartonu albo wakacje na działce. Nie róbcie z ludzi głupków. Nawet dziecko wie co kobieta rozumie pod pojęciem: "zaradny", "normalny" czy "ma to coś".
                • j.b.m.z Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 15:32
                  buuu haha pierścionki,mieszkanie,auto...mam
                  na wakacje kasę mam
                  ''coś'' to chemia czysta chemia
                  Facet kasa to nie wszystko
                  Kasa ułatwia życie,szczęścia nie daje
                  Ale Ty tego nigdy nie zrozumiesz
                  Dlaczego bogaci są nieszczęśliwi?
                  Nie wszystko kupisz za pieniądze
                  • noajdde Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 16:26
                    Takie też już na forum pisały. O tym, że nie będą "utrzymywać darmozjada".
                    Chemia to tylko i wyłącznie pociąg seksualny do osób spełniających konkretne warunki fizyczne.
                    • j.b.m.z Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 16:38
                      oczywiście taa
                      trzebabyło to utrzymywałam faceta jak nie miał pracy
                      raz na wozie raz pod wozem
                      spadam
                • ja.judyta Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 15:51
                  Noajdde !!!!!!!!
                  Nie załamuj....... błagam!
                  Pomiędzy wystawnym życiem bardzo zamożnych, a egzystencją kloszarda to jest morze pośrednich sytuacji.
                  Pracujesz, zarabiasz,nie mieszkasz na ulicy, o czym ty bredzisz???
                  Zaradny, znaczy cwany?
                  Normalny, znaczy bogaty i mega przystojny?
                  Zlituj się, nie rość sobie prawa do wypowiadania się w imieniu wszystkich kobiet.
                  Na jakim Ty świecie żyjesz? Skąd WYŁĄCZNIE takie obserwacje?!
                  • asterka10 Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 16:01
                    Judytko, wydaj e mi się, że nasz Noe lubi po prostu super laski.A takie na niego nie lecą.Więc uroił sobie , że wszystkie kobiety tak mają.Bo dla niego kobiety to śliczne laski.My jesteśmy wyrobami kobietopodobnymi.
                    • ja.judyta Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 16:10
                      Asterko, zaczynam skłaniać się do tej opinii o Noajdde, niestety.

                  • czarny.onyks Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 16:02
                    ależ On żyje udowadnianiem Wam..mnie, że nie mamy racji....

                    można przekonywać...i robiły to jyż setki osób......albo zaakceptować takiego, jakim jestwink
                    ....lub wyszarzyć...
    • gwen75 Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 18:03
      No no, widzę, że Asterka wyrasta tu na nową gwiazdę marudzenia. Zastanawiam się czy już przebiła Noajdde czy jeszcze, nie. Ale chyba już niewiele jej brakuje. Sporo prawdy jest w powiedzeniu "Z kim się zadajesz, takim się stajesz" wink tongue_out
    • tapatik Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 19:45
      asterka10 napisała:

      > Znowu jestem nie taka dla kogoś.Tym razem jestem za wysoka.Mając 170 wzrostu...

      Looooooooooooooooooooooooooooooool

      Mistrz Wymówek.
      • torado absolutnie się nie zgadzam, że kryzys męskości 03.01.13, 19:58
        i polecam poszukać na Śląsku wink...tam są zajefajne chłopaki, faceci muuuaa smile
        • zakochana_jane Re: absolutnie się nie zgadzam, że kryzys męskośc 03.01.13, 22:06
          torado napisała:

          > i polecam poszukać na Śląsku wink...tam są zajefajne chłopaki, faceci muuuaa smile

          No ale na którym górnym, czy dolnym?
          Bo jakby nie patrzeć to obszar do oględzin idzie w hektary kilometrów
          smile
          • torado Re: absolutnie się nie zgadzam, że kryzys męskośc 05.01.13, 20:43
            zakochana_jane napisała:

            > torado napisała:
            >
            > > i polecam poszukać na Śląsku wink...tam są zajefajne chłopaki, faceci muuu
            > aa smile
            >
            > No ale na którym górnym, czy dolnym?
            > Bo jakby nie patrzeć to obszar do oględzin idzie w hektary kilometrów
            > smile

            dobrze, że pytasz wink. Ma się rozumieć, że na Górnym Śląsku smile i tak w okolicach Katowic smile
            • zakochana_jane Re: absolutnie się nie zgadzam, że kryzys męskośc 07.01.13, 09:13
              Nie, nie, nie i jeszcze raz nie.
              Moje doświadczenia nie są za przyjemne wink
      • sygin_80 Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 20:18
        to nie kryzys męskości, tak było i będzie. Nie możecie generalizować. Ale kobiety wcale nie są dużo lepsze, takie królewny chodzą że zastanawiam się jak coś takiego jeszcze funkcjonuje.
        Mężczyźni to bardzo fajni kumple, oczywiście nie wszyscy
        • noajdde Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 03.01.13, 23:56
          Królewny, hrabianki i księżniczki. Sama arystokracja big_grin
      • ttaxx Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 04.01.13, 23:49
        asterka10 mała propozycja. Umówmy ją z ostatnią, którą poznałem. Powiedziała mi nie, ponieważ... nie jestem samotnym ojcem. A co to ja? Geppetto?? Miałem go/ją z drewna wystrugać?

        A tak to byśmy dobrali do pary Mistrza i Mistrzynią Wymówek smile
        • asterka10 Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 05.01.13, 00:26
          Proponujesz mi spotkanie z kobietą?Dziękuję, gdybym gustowała to kobiet fajnych jest wokoło mnie dość.Nie jestem mistrzynią wymówek.To nie ja jestem wybredna tylko ktoś.Wiem, że księcia z bajki nie spotkam, ba nie spotkam faceta, który nie będzie miał na koncie żony, dzieci i traum różnych.Alimentów.Skomplikowanej sytuacji.Boże, byłam już z facetami łysymi, siwymi, z wąsem i wybitnie mocno przeciętną urodą.Niezamożnymi.
          Trafiali mi się i z problemami psychicznymi i alkoholicy - tu szczęśliwie też nie byłam w ich guście.Nie wiem gdzie niby te wymówki i wyśrubowane wymagania.Chyba , że u drugiej strony.Wzrost im nie pasował, brak pełnego makijażu, figura, sytuacja życiowa, charakter.Wszystko do poprawki.WIĘC BARDZO PROSZĘ MOŻE ZACZĄĆ OD WYBREDNOŚCI MĘŻCZYZN NIE MOJEJ.
          • ttaxx Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 05.01.13, 01:35
            asterka10, sorry za błąd w moim poście. Oczywiście że miało być umówić "GO z ostatnią". Zwróć uwagę na nast. rzeczy:
            1. mój post był odp. na post tapatika, który wskazał Mistrza Wymówek
            2. ja z kolei mówię o Mistrzu i Mistrzyni Wymówek, opisując tą swoją.

            Teraz rozumiesz, że nie mówiłem o Tobie?
    • midnight_lightning Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 08.01.13, 00:51
      na tym padole łez nie ma już chyba mężczyzn są neurotyczni chłopcy, którzy nigdy nie dorastają ?

      zawsze pozostają "prawdziwi mężczyźni", tacy, którzy okradną staruszkę, pobija kalekę, ba...zabiją bez cienia zastanowienia, kobiety lubią takich "niegrzecznych chłopców", z nimi trudno się nudzić, no i są cholernie "zaradni".

      W końcu kobiety nie szukają bogatych, jedynie muszą być "zaradni".

      70% uczciwych Polaków zarabia poniżej tzw. niby średniej krajowej, to są oczywiście dla kobiet nieudacznicy, to tego należy doliczyć nie ze swojej winy bezrobotnych, to ile zostaje tych "zaradnych"?
      10-15%? większość pań załapie się co najwyżej na "trzecią" kochankę...albo odrzucona wyląduje na takim forum i będzie wylewać swoje żale.
      Przynajmniej zauważa te "żalosne istotki", które być może mają wyższe aspiracje od bogacenia się kosztem wyzyskiwania innych. Nie każdy jest prymitywnym materialistą.
      • asterka10 Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 08.01.13, 11:54
        Wiesz co to ZARADNOŚĆ u mężczyzny - to umiejętność naprawienia kranu, ugotowania obiadu, znalezienia w KRYZYSOWEJ sytuacji dodatkowej pracy.
        Kocham uczciwych i prawych facetów, ale uczciwość i prawość nie musi być wcale połączona z byciem życiową pierdołą z dwoma lewymi.Jeśli już się nie potrafi być złotą rączką to się przynajmniej w domu pomaga, a nie zasiada z laptopem i pilotem.
        Bardzo mnie dotkneły Twoje słowa bo przede wszystkim nie mogłabym być z człowiekiem, który krzywdzi innych.Zadna normalna kobieta nie chce być z bandziorem, czy złotym chłopcem.Ale nie chce też w ramach kolejnego dziecka ciągnąć faceta, który ma cały czas problemy, dylematy i depresję.
        • midnight_lightning Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 08.01.13, 23:53
          umiejętność naprawienia kranu, ugotowania obiadu ? to taki żart? KAŻDY samotny facet to potrafi !!! po prostu musi, nikt inny za niego tego nie zrobi. A czy to zmienia podejście kobiet do mężczyzn samotnych? Nie. Są samotni czyli żadna inna ich nie chciała, więc i ja na niego nie spojrzę życzliwie. I odwrotnie, do oblężonego gościa pchają się kolejne chętne. Mentalność stada. Mam osobiste doświadczenia potwierdzające tą regułę.

          Żadna normalna kobieta nie chce być z bandziorem? a skąd te panienki w BMKach u boku prostackich ziomali, skąd się biorą żony mafiozów? a dyktatorów dotyka ostracyzm ze strony kobiet? nie, ostracyzm zostawiacie dla uczciwych i altruistów.

          nie chcesz faceta, który ma cały czas problemy, dylematy i depresję? czyli nie chcesz faceta myślącego, jak każda zdrowa kobieta wolisz gruboskórnego wieprza, który nie potrafi czytać i w życiu nie miał rozterek egzystencjalnych. Powodzenia w szukaniu i udanego pożycia.
          • c375 Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 09.01.13, 00:44
            > umiejętność naprawienia kranu, ugotowania obiadu ? to taki żart? KAŻDY samotny
            > facet to potrafi !!! po prostu musi, nikt inny za niego tego nie zrobi.

            Jak zapłaci, to jak najbardziej zrobi.

            > nie chcesz faceta, który ma cały czas problemy, dylematy i depresję? czyli nie
            > chcesz faceta myślącego, jak każda zdrowa kobieta wolisz gruboskórnego wieprza,
            > który nie potrafi czytać i w życiu nie miał rozterek egzystencjalnych. Powodz
            > enia w szukaniu i udanego pożycia.

            Bez przesady.
          • asterka10 Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 09.01.13, 01:10
            Popadasz w ekstrema.Znam facetów, którzy żywią się zupkami chińskimi, albo szukają sobie baby do gotowania.Kranu też niektórzy nie potrafią naprawić i zarośli by brudem, gdyby nie nosili prania do mamusi.To też ekstrema, ale są.
            Jeśli blachary i materialistki, które są z mafiozami i bandziorkami uważasz za normalne kobiety to gratulacje.Możesz sobie z niejakim Noa podać ręce - on też chce atrakcyjna super laskę.To te super laski mają mentalnośc stada, lubią błyszczeć i brylować.Lubią mieć kasę i super ciuchy.A te przeciętne i nieatrakcyjne siedzą sobie w kącie i żaden intelektualista i poeta nie zwróci na nie uwagi.Co najwyżej, żeby mu ciężki bagaż doświadczeń i gitarę pomogły nieść.Kto z brzydkich kobiet robi sobie muzy i inspiracje, wzdycha się do tych pięknych i niezdobytych, które się prostutują z bandziorkami.I wybierają wieprze z kasą.
            A prawda, prawda leży po środku- w końcu i ta romantyczna brzydula wybierze może przyziemnego, ale przytomnego faceta, który choć czasem ją przytuli, niż czekać aż książę - poeta przyniesie jej gacie do prania.
            • midnight_lightning Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 11.01.13, 02:12
              Dziękuję, miło przeczytać twoje deklaracje, że normalne kobiety nie akceptują tych, którzy osiągają sukces krzywdząc innych. I zgadzam się, że prawda leży po środku. Mam inne zdanie o tzw. "nieatrakcyjnych" siedzących sobie w kącie. Ani nie są one nieatrakcyjne - większość kobiet nie docenia swojej atrakcyjności, a są o wiele bardziej ciekawe i intrygujące od pustych laleczek zrobionych na sezonowe gwiazdki, ani nieprawdą jest to, że spokojni faceci nie zwracają na nie uwagi.

              Co do Noa, po tym jak jedna, jakże "wrażliwa" kobieta szczerze wyznała swoją nienawiść do niego, trudno nie podać mu ręki. Lubię jego wypowiedzi, a że pesymistyczne? Pesymista to dobrze poinformowany optymista. Wolę jego wyjątkową konsekwencję, realną ocenę swojej sytuacji, brak naiwnych złudzeń od egzaltowanych postów pełnych wiary, że miłość sama przyjdzie, samo nic nie przychodzi, życie to nie romansidło, próby zaklinania rzeczywistości przesadnym i nieszczerym optymizmem rzadko przynoszą efekty.
              Noa jest jeszcze młody, za kilka lat odbuduje swoją samoocenę, a za kilka następnych lat zacznie dostrzegać i doceniać zalety bycia odrzuconym, samotnym facetem. Nie będzie musiał zamartwiać się, co robi ukochana, gdy on jest w pracy, nie będzie się zastanawiał, czy dzieci, na które haruje, to jego własne, czy sąsiada bruneta. Nie będzie wysłuchiwał pretensji, że taki Kulczyk zarabia więcej. I nikt nie będzie mu suszył głowy, że nieumiarkowanie wydaje pieniądze na swoje hobby.

              To wszystko pod warunkiem, że Noa to prawdziwa osoba, a nie jakiś psycholog szukający materiału w sieci.
              • asterka10 Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 11.01.13, 12:21
                Ja właśnie jestem taką średnio atrakcyjna kobietą.Myślisz, ze jakiemuś mężczyżnie zdarzyło się kiedyś zaprosić mnie na kawę , bo go powalił mój intelekt.Moja siła charakteru.
                • asterka10 Re: Absolutny kryzys męskości jako takiej 11.01.13, 13:20
                  Nie dokończyłam myśli i nieopatrznie wysłałam.
                  Nawet Noa nie chce niaładnej kobiety po przejściach.Większość mężczyzn zdecydowanie woli te ładne, młode stylizowane na gwiazdki.Panowie po 60 slinią się na widok nastek i 20 co w ich przypadku trąci pedofilią.i Perwersją.Więc nie pisz mi tu chłopie o wartościach, o zdradach i kobiecej podłosci.Na was te wartości, charakter i zasady nie robią wrażenia, lubicie tylko w ten sposób dyskredytować kobiety u których na te wartości nie ma miejsca i potrzeb.
    • sadgirl25 Re: Dla nieradzacych sobie panow i nie tylko 09.01.13, 08:24
      w dzisiejszym popieprzonym świecie nie ma już normalnych facetów
      można wybierać między bandziorami,oszustami, damskimi bokserami, pijakami itp.
      a wiecznymi małymi chłopcami którzy sami nie wiedzą czego chcą
      • noajdde Re: Dla nieradzacych sobie panow i nie tylko 09.01.13, 17:32
        Z tą tylko różnicą, że bandziory, oszuści, damscy bokserzy i piajaki są już dawno zajęci.
        • midnight_lightning Re: Dla nieradzacych sobie panow i nie tylko 11.01.13, 02:28
          ciekawe jest to, że kobiety wolą naprawiać tzn. "wyprowadzać na ludzi" takich ziomalskich pijaczków od spokojnych gości z zaburzoną samooceną, myślałbym, że łatwiejsza i skuteczniejsza jest ta druga opcja, widać taka strategia bardziej się opłaca Naturze.
          • hashimotka88 Re: Dla nieradzacych sobie panow i nie tylko 11.01.13, 02:44
            Witaj nocny Markusmile

            Ja bym wolała gościa z zaburzoną samooceną niż tego ziomalskiego pijaczka. Z powodów jasnych. Mnijeszy koszt poniesiony podczas nawracania. Im mniejszy koszt tym większy zysk, sprawa jasna. Pijaczek moze mieć bogatą przeszłośc nie koniecznie taką jaką oczekuje druga strona a ten z zaniżoną samoocena nie musi takiej mieć, może być mniej bogata ale nie musi. Ja bym jednak zainwestowała w rozbudowę samoocenywink
      • midnight_lightning Re: Dla nieradzacych sobie panow i nie tylko 11.01.13, 02:41
        no i nie wiem, co mam począć.
        Bandytą, oszustem, pijakiem nie jestem, i wiem dobrze, czego chcę. Wychodzi na to, że mnie nie ma. Jednak życie jest złudzeniem smile
        • hashimotka88 Re: Dla nieradzacych sobie panow i nie tylko 11.01.13, 02:50
          > no i nie wiem, co mam począć

          Pójść spać...?

          Ja chyba tak uczynię, za niedługo

          > Bandytą, oszustem, pijakiem nie jestem, i wiem dobrze, czego chcę

          i bardzo dobrzewink

          >Wychodzi na
          > to, że mnie nie ma. Jednak życie jest złudzeniem smile

          jesteś bo Ci odp.... a moze nie... bo dla mnie też życie czasem wydaję się byc jakieś nierealne. Jakbym była pomiędzy zrezcywistościa a złudzeniem (tak na pewno miałam ale z powodów jasnych mi samej)

          Gdzie ja jestem....? A w pokojubig_grin

          Dobra idę spać na dziiajs mi wystarczy....
          • midnight_lightning Re: Dla nieradzacych sobie panow i nie tylko 11.01.13, 03:53
            miłych, kolorowych snów smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja