zagubiony z samotności chłopak...pozna kogoś

12.01.13, 00:44
Hej...

pisze chłopak o wyglądzie "dziecka" (jedyne pocieszenie w moim życiu) , chociaż już za rogiem wyczuwam swoje 30 na karku...pędzi do mnie nieubłagalnie , boję się tego , tej samotności , że nic mi w życiu nie wyszło....zagubiłem sie w życiu

Wciąż szukam tej jedynej...., jak narazie tylko się zraniłem i zawiodlem ,w sumie na sobie samym...

może mam za duże wymagania jak na te czasy ? , ale nie , raczej to ja nie pasuje do tych czasów....

znajde jakąś szaloną romantyczke ? z ktorą bede mogl w nocy pojsc na spacer i popatrzec na gwiazdy , pograć jej na gitarze , ktora kocha dzieci , z którą nie bede musial niczego planowac...wszystko bedzie takie spontaniczne.


jak myslicie ? znajde ?

taki jeden - dolnyślask
    • sadgirl25 Re: zagubiony z samotności chłopak...pozna kogoś 12.01.13, 00:51
      myślę że znajdziesz
      tylko romantyczki są przeważnie nieśmiałe
      więc będziesz musiał sam ją odnaleźć
      chyba że wcześniej ona sama odnajdzie Ciebie
      próbuj, szukaj i nie zrażaj się, jeśli coś się nie uda
      powodzenia smile
    • beja_81 Re: zagubiony z samotności chłopak...pozna kogoś 12.01.13, 17:26
      zaktualizuj profil
      poszperaj w wątkach z gg (tych tam wyżej)

      tyle możesz zrobić...
    • zakochana_jane Re: zagubiony z samotności chłopak...pozna kogoś 12.01.13, 17:33
      W nocy to się inne rzeczy robi, a nie ogląda gwiazdy tongue_out
      • beja_81 Re: zagubiony z samotności chłopak...pozna kogoś 12.01.13, 17:52
        a opowiedz,
        jakie tongue_out?
        • zakochana_jane Re: zagubiony z samotności chłopak...pozna kogoś 12.01.13, 17:58
          Spać tp. tongue_out
    • hashimotka88 Re: zagubiony z samotności chłopak...pozna kogoś 12.01.13, 20:32
      jaaaa, jaa.... też lubię patrzeć w gwiazdy szczególnie w ostatanim czasie mnie jakoś głebiej to dopadło. Wzceśneij chyba nie widziałam w nich tyle piękne. W tym roku, sory w tamtym postanowiłam sobie że obejrzę rój Perseidów, znaczy się spadajace gwiazdy, apogeum miało być gdzieś w sierpniu a jak na złosć przez tydzień było zachmurzone niebosad ok, po tym czasie siedziałam SAMA na krzesełku i patrzyłam, parę dostzregłąm ale nie było tego dużo, już było po kulminacji.

      Ale chyba nic straconego. W tym roku znowu będę siedziała moze już nie samabig_grin ale mam nadzije ze w końcu bedzie mi dane pierwszy arz dosztzrec ten rój w kulminacyjnym dniusmile

      Lubię dźwięk gitarki, ogólnie dźwiek ale moje ucho nie ejst jakos wielce wrażliwe na muzyke ale bardzo ją lubiwink

      A odnośnie ciał niebieskich, uwielbiam pełnie zawzse mam wtdy ochotę sobie pochodzić a samej jakoś tak dziwnie, zeby nie być uznannym za dziwaka. Mimo to zdarzyło siewink

      > jak myslicie ? znajde ?

      Cięzkie pytanie, na to cI nie odp. Na nie zna odpowiedź tylko życie.
      Wielu z nas sobie je zadaje....
      i ja również

      • zakochana_jane Re: zagubiony z samotności chłopak...pozna kogoś 12.01.13, 20:43
        Hashi meteorów, to co nazywa się spadającymi gwiazdami, to są meteory, które znajdą się w zasięgu atmesfery ziemskiej ... ehhh Tutaj masz więcej na ten temat klik klik

        smile
        • hashimotka88 Re: zagubiony z samotności chłopak...pozna kogoś 12.01.13, 21:54
          możesz troszku jaśniej bo chyba nie załapałam.... nieśmiało tak pytam....

          Wiem że meteory to resztki komet które spalają sie w atmosferze a większosc osób ja nazywają spadajacymi gwiazdami nazywam i ja choć gwiazd nie amm na myśli.
          Gdyby tak jakaś gwiazdka miała zamair spadnąć nie byłoby ciekawie.
          Gwiazdki chyba znikają dzięki supernowej i bęc nie ma ich. Najpierw stają sie karłami nie wiem jak po kolei, najpierw chyba biały pożniej moze czerwony, dobra nie plote bajek nie pamietam ale jakis kolorowy jest na końcu i póxniej chyba jest supernova - wybych. To chyba dobzrze ze tak kończą swój żywot. Głowy nie daję za swoje treściwink

          Chodziło Ci o to ze meteory to nie spadajace gwiazdy, tak chyba myśle ale nie ejstem pewna i pytam nieśmiało
    • a_taki_jeden Re: zagubiony z samotności chłopak...pozna kogoś 13.01.13, 10:17
      heh to ja taki jeden wink

      tez patrzylem na ten rój "spadajacych gwiazd" widzialem tylko jedną , bo nic nie bylo widac przez pogode , ale zyczenie wypowiedzialem wink

      wiadomo , ze są to meteoryty , ktore spalaja sie w atmosferze , ale to ma byc romantyczne w sumie i spadajace gwiazdy fajnie brzmi smile

      wyobraźilem sobie jak siedze z dziewczyną ogladamy te spadajace gwiazdy , a ja jej prawie nauki: "wiesz kotku , to nie są spadające gwiazdy..., gwiazda to np. nasze slonce zbudowane są z materii , a wiesz kici kici wink co to jest mc2 ? powiem Ci....."

      • hashimotka88 Re: zagubiony z samotności chłopak...pozna kogoś 13.01.13, 11:19
        No ja trochę więcej widziałm tych "spadających gwiazd" ale to było tydzień po kulminacyjnym momecie. Tak sobie siedziałam i oglądałam może z 5 naliczyłam przez niecałą godzinkę. Też lubię nazywać meteoruy spadajacymi gwiazdami bo fachowa nazwa do mnie nie przemawia.

        Ale wtedy oprócz meteoró widziałam cos lepszego, niezwykle jasny punkt przemieszczajacy sie po niebo z 2-4 razy jaśneijszy niż najjaśniejsza gwiazda - Psia gwiazdasmile
        oczywiscie pomyślslam ze to ufo, bo się przemieszczało a na pewno nie był to samolt. Póxneij padła najbarzdiej prawdopodobne odpowiedź - sztuczny satelita, ehhh

        tak nasze słoońce to też gwiazda ale jak każda giwazda kończy swój żywot, nasze słoneczko ma jesczze hmm ok 4-5mln (albo mld) lat życia wiec jej czas nieubłaganie płynie.

        a wiesz kici kici wink co to jest mc2 ?
        > powiem Ci....."

        nie wiem czy to było do mnie ale powiedź bo nie wiemsmile

Inne wątki na temat:
Pełna wersja