problem z niesmialoscia , pewnoscia siebie

18.02.13, 00:55
witam , chcialbym przedstawic swoj problem i mozliwie jak najpredzej go rozwiazac.. a mianowicie tak jak w temacie : jestem bardzo niesmialy kiedy poznaje nowych ludzi , nie potrafie sie odnalezc w towarzystwie , po prostu nie potrafie z nimi rozmawiac.. nie wiem o czym , jak itp. stresuje sie jak mam rozmawiac np z kims kogo kompletnie nie znam , jego poczucia humoru , zainteresowan itd zazwyczaj sie to odbywa na zasadzie - czesc , co tam , chwila rozmowy i koniec... nie ma o czym gadac , przynajmniej ja nie wiem jak pociagnac rozmowe dalej.. Druga sytuacja , kiedy sie gubie jest np . jak idziemy swoja grupa znajomych ( dajmy na to 4-5 osob) i jest wszystko w porzadku , jestem soba , rozmawiam normalnie, zartujemy i zalozmy dochodza do nas jacys koledzy kolegow (mi nie znajomi) i odrazu ze mna dzieje sie coa dziwnego... nie potrafie z nimi normalnie gadac itp bo ich "nie znam" . nie jestem soba juz w tym momencie. i strasznie mnie to meczy... probowalem juz kilka razy sie przelamac ale zawsze jest to samo 5-10min ok i dalej to co zawsze... "zamykam sie" i po ptokach. nie potrafie byc kims kim nie jestem. wiem,ze zaraz kilka osob napisze , ze "najwazniejsze jest bycie soba " itp itd blablabla. ale nie zupelnie o to chodzi , sam patrze na siebie czasem z boku i siebie nie rozumiem .. mam 20lat , dziewczyne, paczke znajomych , nie mam kompleksow wzgledem siebie , a wchodzac miedzy 'nie znane mi' towarzystwo zachowuje sie jak jakis odludek.. Takze tak sprawa wyglada , troche sie rozpisalem ale musialem wkoncu gdzies , z kims tym sie podzielic. jezeli ktos dotrwal do konca mojego postu i ma dla mnie jakies wskazowki to bede bardzo wdzieczny smile dziekuje i pozdrawiam.
    • gwen75 Re: problem z niesmialoscia , pewnoscia siebie 18.02.13, 04:06
      Skoro masz dziewczynę i paczkę znajomych to chyba nie jest tak źle. Z nimi możesz ćwiczyć konwersacje. Z Twojego opisu wynika, że jednak masz jakieś kompleksy i musisz nad tym pracować. Też mam podobny problem. Po pierwsze musisz swoje zachowanie zaakceptować, nie uważać je za jakieś "dziwaczne". Nie ważne co inni sobie pomyślą. Musisz zaakceptować swoją małomówność przy nowych osobach. Masz prawo do małomówności. Jak siebie całkowicie zaakceptujesz to rozmowność sama się pojawi. Tak to chyba działa.
    • gwen75 Re: problem z niesmialoscia , pewnoscia siebie 18.02.13, 04:10
      Możesz też zaglądać tutaj i ćwiczyć rozmowy z obcymi wink
      • gwen75 Re: problem z niesmialoscia , pewnoscia siebie 18.02.13, 04:11
        Tam jest więcej ludzi wink
        • blue_velvett Re: problem z niesmialoscia , pewnoscia siebie 18.02.13, 08:58
          Czy Ty nie sypiaszsuspicious
          • gwen75 Re: problem z niesmialoscia , pewnoscia siebie 18.02.13, 15:09
            Jak mam wolne sypiam o dziwnych porach wink
      • hashimotka88 Re: problem z niesmialoscia , pewnoscia siebie 26.07.13, 14:22
        Możesz też zaglądać tutaj i ćwiczyć rozmowy z obcymi wink

        Oj Gwen... zrobiłeś mi nadzieje... ja zerkam... myślę, że zobaczę coś nowego. Już jestem podentuzjowana a tu... same starocie suspicious rozczarowałeś mnie ... tongue_out
    • totus23 Re: problem z niesmialoscia , pewnoscia siebie 26.02.13, 09:35
      Wiesz kiedyś miałam tak samo. Nieśmiała dziewczynka w dużym gronie nieznanych mi osób. Ginęłam tam po prostu. Też nie wiedziałam co mam mówić. Jak z kimś rozmawiać, żeby go nie urazić. Zastanawiałam się co jest ze mną nie tak. I wiesz co odkryłam? Nic. Wszystko ze mną jest ok. Zdrowa, normalnie rozwijająca się dwudziestolatka. Przestałam się wreszcie przejmować tym co inni sobie o mnie pomyślą jeśli coś głupiego palnę. Po prostu brzydko mówiąc "mam to w dupie". Matko! Ile nerwów zjadłam przez to, że ktoś obcy chce ze mną rozmawiać. Bałam się, że kogoś urażę sobą. Masakra po prostu. A co znajomi na to powiedzą? O zgrozo! A jeśli urażę przyjaciela mojego przyjaciela to co będzie? Nic. Teraz już wiem, że nie ma sensu przejmować się reakcjami obcych mi osób. Jest wręcz destrukcyjne dla ciebie. Lepiej skupić się na własnych znajomych i z nimi utrzymywać dobre relacje. A obce osoby, które wpinają się do grona twoich znajomych należy traktować tak samo jak innych. Przecież to nie są święte krowy, które należy czcić i na nie chuchać. Albo cię polubią albo nie. Zakładam jednak, że jeśli każdego traktujesz na równych zasadach to wszystko będzie ok.
      Mam nadzieję, ze chociaż trochę ci pomogłam. To wszystko co napisałam praktykowałam na sobie i zadziałało. Oby tobie jakoś też pomogło.
      Życzę ci wszystkiego najlepszego i pozdrawiam.
      Totus.
      • hashimotka88 Re: problem z niesmialoscia , pewnoscia siebie 26.07.13, 14:32
        Echhh trochę w tym podobieństwa widzę...
        Ja działałam w ten sposób, że cieżko mi się było wbić w rozmowę. Nie mogłam wyczuć dobrego momentu, zawsze czułam sie tą poboczną. Przez to, że mało się odzywałam.
        Najpierw musiałam przemyśleć to co chce powiedzieć. Potem co pomyślą inni. No i z tego myślenia czasem było za późno żeby cos powiedzieć suspicious w czasie nie mogłam wyrobić.
        Po co to wszystko? No właśnie lepiej tyle nie myśleć. To my sami wobec siebie jetseśmy tak krytycznie nastawieni i nie powinniśmy się tak przejmować własnymi słowami.
        Hmmm ale u mnie to nie było/jest tylko wobec obcych osób... niestety. Czasem wręcz przeciwnie... więc jestem trochę innym przypadkiem. Teraz przynajmniej wiem dlaczego... i łatwiej nad tym zaponować ale chciałoby się umieć.... Gdzieś swoje źródło miała moja niepewność, małość... i przeniosła się na inne kontakty.
        Dużo jeszcze przede mną pracy smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja