Dodaj do ulubionych

Kobieta po 40 - już do końca życia sama

17.03.13, 00:26
Samotność naszego ulubieńca Noa jest dla wszystkich nas, po za samym zainteresowanym jasna.Nie dość, że totalna maruda i malkontent, to jeszcze z wymaganiami, które możnaby sobie będąc tak bardzo samotnym odpuścić.
Ktoś kiedyś napisał , że jestem męską wersją naszego kolegi.Może moje podejście do życia nie jest optymistyczne, ale wymagań jakowyś znaczących nie mam.Niestety, wymagania moich równolatków biją "bruneta z kasą" na głowę.Po kolejnej próbie poznania kogoś interesującego popadłąm w depresję.Czy zostali już tylko żonaci wielbiciele romansów?Albo sportów ekstremalnych, tudzież ich odwrotności w postaci pilota, piwa i laptopa?Z kim ma się związać 40 letnia wykształcona kobieta?
Obserwuj wątek
    • najall Re: Kobieta po 40 - już do końca życia sama 17.03.13, 07:34
      Ehhh wypada napisać, że nie ma z kim ;/
      Wiem, że cię nie pocieszę, ale młodsza ma taki sam dylemat smile
      Albo faceci szukający romansów na boku i nawet nie żeby był choć trochę pociągający, albo tak jak pisałaś pilot, piwo i to cały sposób na życie.
      A jak wiadomo taki wybór to żaden wybór, więc wolę być panią i sterem tego samotnego żaglowca i jakoś sobie płynąć do przodu :p
        • noajdde Re: Kobieta po 40 - już do końca życia sama 17.03.13, 13:54
          "kogoś interesującego" (wiadomo jak to interpretować), nie "wielbiciela romansów", nie "wielbiciela sportów ekstremalnych", nie "wielbiciela pilota, piwa i laptopa"
          "Z kim ma się związać 40 letnia wykształcona kobieta?" - jak rozumiem gość również winien być elokwentny i wykształcony co by intelektem dorównał.
          • najall Re: Kobieta po 40 - już do końca życia sama 17.03.13, 14:43
            A Wy rozumiem Panowie, że wymagań nie macie?
            Noajdde Tobie z tego, co czytałam Twoje posty to wystarczy kobieta wolna, w zasadzie nie ważne z jakich względów wolna, może być tępa, głupia i niewykształcona, bo w końcu, co to za różnica, prawda?
            Dlaczego czepiasz się, że wykształcona, chciałaby mieć z kim rozmawiać i że może nie lubi, jak mężczyzna piwo pije. Ty na przykład nie lubisz jak kobieta pali i jest otyła. Dlaczego Asterka nie może mieć preferencji? Bo boisz się, że potwierdzi Twoje domysły, że szuka wysokiego bruneta z kasą? Nigdzie nie napisała, że nie może być blondyn i niekoniecznie musi być wysoki, chciałaby mieć kogoś z kim mogłaby porozmawiać.
            Przestań proszę szydzić z tego, że kobieta chciałaby, lub raczej pewnych cech czy zachowań nie chciałaby obok siebie widzieć. No chyba, że zrezygnujesz ze swoich.
          • gyubal_wahazar Re: Kobieta po 40 - już do końca życia sama 17.03.13, 15:37
            Sam przyznajesz, że odrzucasz zaproszenia na kawę ze strony iluś forumek (5 udokumentowanych przypadków, gdy same o tym napomknęły, przez ostatnie +- 2lata), a wytykasz Autorce, że nie leci na 1-go lepszego żulczaka ? Ma chcieć kogoś kto jej nie będzie zauważał, operującego monosylabami tłuka, czy lejącego ją patola ?
            • asterka10 Re: Kobieta po 40 - już do końca życia sama 17.03.13, 15:56
              Noa, ale przecież Ty nie chcesz kobiety z dzieckiem, nie chcesz brzydkiej, głupiej też nie chcesz i starszej od siebie .Nie masz wymagań?Masz jak cholera!!!!!
              Ja byłam z facetami po rozwodach i z alimentami, średnio urodziwymi, gorzej wykształconymi od siebie i 10 lat starszymi.A tak na prawdę to mentalnie starszymi jakieś 20.Nie patrzę na kasę, co by tylko nie trafić na wieczyście bezrobotnego, bo utrzymywać mam kogo.
              Wybierałąm facetów o młgławice odległych od mojego ideału.I to ja byłąm dla nich NIE DOŚĆ DOBRA.
              • noajdde Re: Kobieta po 40 - już do końca życia sama 17.03.13, 17:26
                Mężczyźni żonaci, z alimentami, to nic dziwnego. Nie od dziś wiadomo, że kobiety wolą "sprawdzonych" a nie wybrakowanych.
                Kobieta z dzieckiem. Trudno pogodzić się z myślą, że będzie się wychowywać dziecko samca alfa. Dlaczego kobiety dostrzegają innych dopiero wtedy gdy sparzą się z samcem alfa?
                Faktycznie nie chciałbym ani brzydszej ani głupszej od siebie. Ale ten warunek spełnia większość. Kobieta starsza? Natura kiepsko to zorganizowała. Kiedy mężczyzna jest w sile wieku, większość kobiet wygląda jak staruszki sad
                Wszyscy mają swoje wymagania, nie inaczej. Dlatego niektórzy są skazani na samotność.
                • najall Re: Kobieta po 40 - już do końca życia sama 17.03.13, 17:53
                  noajdde napisał:

                  > Wszyscy mają swoje wymagania, nie inaczej. Dlatego niektórzy są skazani na samo
                  > tność.


                  I tu jest istota Twojej wypowiedzi i nie wiem czy nie samej samotności. To nie brak kandydatek wyrokuje Twoją samotność a wymagania, więc kiedy następnym razem wypowiesz się na temat swojej samotności, że ona taka kurewska itp. to dopisz, że Twoje wymagania w stosunku do kobiet sprawiają, że owa sytuacja zaistniała, a nie, że samotność sama w sobie jest beee.

                  Kobieta z dzieckiem 'parzyła się' z samcem alfa??? Oj widzę problem jest głęboooki i jak zwykle jednostronnie obserwowany. Nienawiść przez Ciebie przemawia i tyle, bo inni się 'parzyli', a Ty nie. Nie obawiaj się, żadna kobieta na poziomie z dzieckiem, nie będzie szukała Ciebie do zaspokajania potrzeb nie Twojego dziecka, które jest owocem 'parzenia się' pary alfa. Możesz być spokojny. Co więcej mało która kobieta jest w stanie znieść tak skrajnie szowinistyczne poglądy, że facet z alimentami, to bóstwo sprawdzone i kłaniajcie się przed nim niskie niewiasty, a kobieta z dzieckiem to odrzut, bo po 'parzeniu się' pewnie alfa nie chciał z nią zostać ;p
                  Fajne są te Twoje posty, coraz bardziej je lubię, w życiu nie słyszałam takich opowieści, nawet lepsze czasami niż moje ukochane książki. Fantasy jak znalazł smile) proszę o więcej.
                  • noajdde Re: Kobieta po 40 - już do końca życia sama 17.03.13, 18:46
                    A zatem:
                    Fantasy nie lubię, wolę science fiction a jeszcze lepiej cyber i wizje apokaliptyczne.
                    Sparzyć się czyli zawieść na kimś a nie parzyć się czyli pieprzyć się. Chociaż faktycznie jedno i drugie pasuje jak w mordę big_grin
                    Jestem sam bo nie spełniam wymagań a nie dlatego, że posiadam wymagania nie do spełnienia. Pewnie z 80% kobiet w moim wieku na portalach srandkowych spełnia "moje wymagania". Co z tego, jeśli ja spełniam wymagania tylko 1% spośród nich. Dlaczego będąc brzydkim nie z własnej winy miałbym akceptować kobiety otyłe czy palące, które jakby nie patrzeć w znacznej większości przypadków są nieatrakcyjne z własnej winy?
                    • najall Re: Kobieta po 40 - już do końca życia sama 18.03.13, 07:13
                      W takim razie 'sparzyć się samcem afla' a nie 'sparzyć się Z samcem alfa'
                      Zauważ proszę, że nigdzie nie napisałam, że masz akceptować kobiety, które Ci nie odpowiadają, tylko, że nie rozumiem dlaczego uważasz, że asterka ma jakieś wyimaginowane wymagania, a przynajmniej tak sugerujesz, pisząc 'wiadomo o jakiego mężczyzną chodzi', skąd możesz wiedzieć?
                      fantasy i sci-fi nie są od siebie odległe, tym bardziej postapokaliptyczne wizje świata, wiem, bo sama je uwielbiam i czytam namiętnie.
                      Zauważ również, że tu, czy w innym wątku właśnie życzę Ci szczerze powodzenia w poszukiwaniu swoich ideałów i marzeń, ale cóż poradzić jak się szczeka nawet na przychylne Ci osoby...
                • noajdde Re: Kobieta po 40 - już do końca życia sama 17.03.13, 17:32
                  Tak jest wśród wszystkich gatunków zwierząt. Dlaczego wśród ludzi miałoby być inaczej? Chcesz abym przytoczył Ci linki do wyników stosownych badań? Wpisz w gugla: "jakich mężczyzn pragną kobiety" albo "brzydcy mają gorzej" albo "kobiety patrzą na wygląd", "kobiety wybierają określony genotyp", itd. itp.
                  • najall Re: Kobieta po 40 - już do końca życia sama 17.03.13, 17:40
                    Wybacz bzdetów nie czytam, mam Ci jeszcze raz wkleić link, który ostatnio wklejałam? Czytałeś czy zignorowałeś, żeby mieć swoje racje, gdybym wiedziała, że Ci to rozjaśni troszkę wizje, to parę innych podobnych linków bym Ci wkleiła, ale na próżno to szkoda czasu na szukanie smile
                    • noajdde Re: Kobieta po 40 - już do końca życia sama 17.03.13, 18:54
                      Ty musisz szukać a ja mam wynik bez zbędnych ceregieli. O czym to świadczy? Chcesz podważać ewolucję, odwieczne prawa natury? Spotkałem w życiu wiele kobiet, w szkole jednej, drugiej, trzeciej, w pracy jednej, drugiej... piątej, w klubie sportowym jednym... dziesiątym i co? Zawsze byłem jak powietrze albo raczej niechciany element krajobrazu. O tym właśnie piszę. O ignorowaniu, o braku odpowiedzi na portalu srandkowym, o zdawkowych "nie, dziękuję" czy "innym razem" a nie jakichś rzeczywistościach wirtualnych.
                      • najall Re: Kobieta po 40 - już do końca życia sama 17.03.13, 19:19
                        szukanie = wpisywanie do wyszukiwarki, wejście w link, przeklejenie go tutaj.
                        Nie zamierzam niczego podwarzać, a tym bardziej par, gdzie, nazwijmy to eufemistycznie, niezbyt przeciętny nawet mężczyzna a ciele małego/niskiego bojlera nie przymierzając prowadzi się ze zgoła atrakcyjną laską. Co mi tu do podwarzania, Noajdde mówię co widzę, a jeśli wokół Ciebie rzeczywiście sami samce alfa z kobietami z pierwszoligowych sfer, jak to nazywacie, się tylko prowadzają, no przychodzi mi tylko do głowy, że w innych światach żyjemy.
                        To, że Ty jesteś sam, jak pisałam na podstawie Twoich własnych wypowiedzi wynika z tego, że masz takie wymagania a nie inne, a nie dlatego, że kobiety Cie nie chcą.
                        Nie rozumiem po co tutaj się wałkuję na okrągło problem Twojej tylko 'kurewskiej' samotności, skoro wiemy dlaczego ona ma miejsce. A że jest ona smutna, no cóż jest to prawda, tylko nie pisz znów, że nie wiem jak to jest, bo nie jestem sama od dziesięcioleci jakby to miało jakieś znaczenie ile ktoś jest już sam. Chcesz powiedzieć przez to, że Twoja jest gorsza, bo dłuższa? Jeśli tak wróćmy do początku. I znów zastanówmy się dlaczego tak jest. Tyle, że po co, przecież wiemy. Szukasz takiej kobiety jakiej szukasz i masz do nas pretensje, że one Cię nie chcą. A może to stare powiedzenie: jak kuba bogu tak bog kubie. Dał Ci ktoś szansę na inną kobietę, ale nie taką jakbyś pragnął, to znaczy, że nie jesteś na tyle samotny, żeby spróbować zmienić swój światopogląd, a jeśli nie jesteś na tyle samotny, żeby poświęcić swoje ideały kobiety, to dlaczego narzekasz?
              • najall Re: Kobieta po 40 - już do końca życia sama 17.03.13, 19:24
                Wyobrażam sobie, że taki post co najwyżej ma jakoś podnieść Twoje samcze ego, że one tak leciały, a Ty twardy: nie i koniec.
                Naprawdę z każdym kolejnym Twoim postem mniej rozumiem. Narzekasz, że samotny jesteś, ale robisz wszystko, żeby odegnać te kobiety, które próbowały z Tobą, mmm, 'zaistnieć'.
                • noajdde Re: Kobieta po 40 - już do końca życia sama 17.03.13, 19:42
                  Powodzenie mogę mieć tylko i wyłącznie u tych, które mnie nie widziały. Taka jest smutna prawda. Pewnie, że mógłbym na portalu srandkowym zamieścić zdjęcie młodego Banderasa. Przebierałbym w ofertach jak w ulęgałkach. Myślisz, że to uczyniłoby mnie szczęśliwszym?
                  Nie domyślasz się powodzenia na portalach z Białorusi?
                    • noajdde Re: Kobieta po 40 - już do końca życia sama 17.03.13, 20:16
                      Założyłem tam konto z czystej ciekawości i dla eksperymentu. Do nikogo tam nie napisałem podobnie jak w profilu nie zamieściłem ani słowa o sobie. Dla jednych kasa, dla innych wygląd, dla jeszcze innych obywatelstwo. Miałem kiedyś pomysł - sprowadzić dziewczynę ze wschodu big_grin ale jestem na to za biedny.
                      • asterka10 Re: Kobieta po 40 - już do końca życia sama 17.03.13, 21:41
                        Wiesz Noa, robisz setki niepotrzebnych rzeczy, któe tylko utwierdzają Cię w przekonaniu, że Twoja wizja świata jest prawidłowa.Odniosę się do starszych kobiet wyglądających jak staruszki.Wiesz faceci po 40 to dopiero rozpacz.Nie jestem śliczna, ale nawet ja wyglądam lepiej od większośći.Brzuch to pikuś, ale brak zębów, łysiny, okropny sposób ubierania i duchowe zwapnienie to norma.Intelektualnie, osobowościowo, energią do życia góruję nad nimi jak Himalaje nad Wieżycą.Wielu jest bardzo podobnych do Ciebie - są szowinistyczni, wybredni, a do ofiarowania nie mają nic.Podkreślam TY JESTEŚ SAMOTNY NA WŁASNE ŻYCZENIE.Ja dlatego, ze większośc wolnych facetów ma Twoje podejście do życia -chcieli by młodą, śliczną najlepiej dziewicę by żaden samiec alfa jej nie bzykał.
                          • asterka10 Re: Kobieta po 40 - już do końca życia sama 17.03.13, 22:40
                            Był czas, kiedy miałeś szansę nie być nikim np. dla mnie.Ale jak usłyszałam , że to ja jestem nikim dla Ciebie bo jestem starsza, brzydka i mam dziecko - wybacz cała sympatia mi przeszła.I tak pewnie jest z każdą kobietą , która da Ci szansę.Będzie dla Ciebie za mało dobra.Kiże jesteś, że masz prawo komuś mówić - nie jesteś kobietą.Bo kobiety lubią brunetó z kasą, a ja nie.Nie jestem kobietą??????Przepraszam, jak się miałam poczuć , gdy nie chce mnie nawet facet, który jak pisze umiera z samotności???Jeśli chcesz być poważnie traktowany zastanó się czasem nad uczuciami innych.Inni też mają godnośc, uczucia i chcieliby nie czuć się jak śmieci.Bo ja się po eleboracie na swój temat, którego byłeś autorem tak poczułam.TAK MÓJ DROGI, INNI TEŻ MAJĄ UCZUCIA I CZUJĄ SIĘ SAMOTNI.Najgorsze nie jest to , że cię nie chcą piękne i młode.Najgorsze jest to , że NIKT CIĘ NIE CHCE.nAWET BRZYDCY, BIEDNI I PONIŻEJ TWOICH OCZEKIWAŃ.
                            • noajdde Re: Kobieta po 40 - już do końca życia sama 17.03.13, 23:10
                              Elaborat na twój temat? Czy może raczej coś sobie domówiłaś i dopasowałaś?
                              Nie pisałem tego, że jesteś brzydka. Przecież w ogóle Cię nie widziałem. Starsza? Powinno być
                              na odwrót sad Tak było od wieków i jest naturalne.
                              Co do dzieci. Wiem, że w moim wieku to już tylko "przypadki z odzysku". Może pochopnie szufladkuję, jednak nie potrafię znaleźć w sobie empatii dla większości samotnych matek sad
                              • najall Re: Kobieta po 40 - już do końca życia sama 18.03.13, 07:22
                                Nie będę się wypowiadać na temat samotnych matek, bo szufladkujesz poewnie i dlatego, że, po pierwsze nie znasz, po drugie po mniej niż 3 mailach, nie jesteś w stanie nikogo poznać.
                                Co do wieku?? hmmm szczerze mówiąc, ewidentna matematyka, fizjologia i statystyki pokazują, że kobieta powinna być starsza. Dłużej żyje, mężczyzna później dojrzewa, więc związki kobiet starszych z młodszymi wbrew pozorom już dawno stoją lepiej niż kiedyś. Poza tym znam wiele par właśnie takich. Znacznie lepiej się dogadują i mają na ogół fajniejsze i ciekawsze życia smile
                                Ale to wybór jak każdy inny
                                I twierdzę, że nie wybiera się nawet takich związków po 2 mailach smile
                                • najall Re: Kobieta po 40 - już do końca życia sama 18.03.13, 08:01
                                  Z drugiej strony strasznie mnie nurtuje Twoje zdanie na temat samotnych matek. Dlaczego nie masz do nich empatii, bo zostały same na własne życzenie? Więc niech pokutują?
                                  A widziałeś nie samotne a samodzielne matki, z dziećmi wychowanymi, dobrze się uczącymi, grzecznymi, zarabiające na siebie i latorośl. Młode duchem, wiekiem różnie, i kompletnie NIE wyglądające jak staruszki? No właśnie tak a propos, skąd Ci się wzięły te staruszki?? Moje pokolenie wygląda w pracy znaacznie młodziej od kobiet 28 z lekkim plusem. Jesteśmy zadbane, nie korzystamy ze zbytniego makijażu, jeśli w ogóle. Napiszesz teraz, że tak piszę, bo mówię z mojego punktu widzenia, ale to nie tak ilekroć na 'imprezach integracyjnych' młodsi mężczyźni przychodzili do naszego 'kółka zainteresowań' omijając tamte 'starsze' kobiety. smile
                                  Wiek i wygląd nie mają ze sobą wiele wspólnego, no chyba, że mówimy już o latach 70+
                                    • asterka10 Re: Kobieta po 40 - już do końca życia sama 18.03.13, 19:01
                                      Ale bzykał je jakiś samiec alfa i pewnie brunet z kasą.
                                      Poglądy Noa, to tylko bardziej ortodoksyjna wersja poglądów wolnych facetów 30+.Mimo tego, że uważają się za brzydkich , biednych wybierają kobiety z o wiele wyższej półki.Takie, które są dla nich nieosiągalne i bądzmy szczerzy nigdy na kogoś tego pokroju uwagi nie zwrócą.
                                      I szlag mnie trafia, że wybrzydza Noa na wszystkie kobiety, tak na prawdę kobiet, które mógłby mieć skreślając na starcie.Samotność???Samotność tylko ze względu na wygórowane wymagania.a wystarczyłoby zejśc z tych nieosiągalnych ideałów i wybrać normalną kobietę.
                                      • noajdde Re: Kobieta po 40 - już do końca życia sama 19.03.13, 19:56
                                        Jeśli kobieta bez dziecka jest "z wyższej półki" od tej samej kobiety ale już z dzieckiem to ja wybieram tą pierwszą. I tak, wiem, że nie mam u niej szans. Ciekawe, że kobiety potrafią obniżyć poprzeczkę dopiero po urodzeniu. Przed to tylko wysoki brunet, po, już nie robi takiej różnicy. Czy ktoś tu zaprzeczał, że ludzie różnią się od zwierząt? Liczą się tylko geny i w porządku. Spartanie gdy nie byli pewni co do jakości swoich genów woleli oddać żonę sąsiadowi. Ja się wypisuję. Ja szukam kobiety z pasją a nie na pokaz.
                                        • najall Re: Kobieta po 40 - już do końca życia sama 19.03.13, 20:21
                                          Nie ściemniaj Noajdde nikogo nie oszukasz, skąd te podejrzenia, że kobieta z dzieckiem miała je właśnie z tym Twoim samcem alfa?? Zauważ, że mogła mieć z normalnym, brzydkim, głupim, to tylko sprawa gustu, dla jednej przystojny dla innej brzydki.
                                          Podejrzewam, że większość, kobiet po urodzeniu dziecka raczej podwyższa poprzeczkę, logika wskazuje na to, żeby kolejnym razem dokonywać bardziej wybiórczych decyzji, niż wcześniej.
                                          Ciekawa jestem co sądzisz na temat tych Twoim samców alfa, całkiem chętnie wiążących się z kobietą posiadającą dziecko z innym. Nie zauważyłam, żeby mieli z tym problem. Ciekawa jestem, czy są badania w internecie, na temat m,niej atrakcyjnych mężczyzn bojących się wychowywać wspólnie ze swoją partnerką jej dziecko/dzieci z poprzedniego związku? hmm
                                          Zastanawiam się, czy podejście tego typu, znaczy jak Noajdde uważa kobiety z dziećmi za coś pośledniejszego, nie jest tylko brakiem własnej wartości, ponieważ kiedy zauważa on fakt, że każdy będzie myślał, że dziecko było spłodzone przez innego, a ten 'nieatrakcyjny' w jego mniemaniu mężczyzna, tylko je wychowuje, czy łoży na cudze, jak się Noajdde wydaje, nie będzie uważany w społeczeństwie za jeszcze większego luzera i lamera, tylko dlatego, że w swoim mniemaniu jest na tyle 'brzydki', że jeszcze musi cudze chować.
                                          To naprawdę interesujące dlaczego te wyimaginowane samce alfa nie mają większych problemów z dzieleniem wychowywania nieswoich dzieci z partnerkami.
                                          Może rzeczywiście jednak coś w tej samoocenie jest, lub jej braku.
                                          • noajdde Re: Kobieta po 40 - już do końca życia sama 19.03.13, 20:30
                                            Jeśli kobieta spłodzi dziecko z mężczyzną, który zaraz potem od niej ucieka to jasnym jest, że przy jego wyborze nie kierowała się absolutnie niczym ponad jego wygląd. I faktycznie, po urodzeniu wygląd przybranego tatusia ustąpić musi innym cechom ponieważ nie jest już tak istotny. Dlatego właśnie piszę o obniżaniu poprzeczki. Bo nie zaprzeczysz, że żadna z cech nie ułatwia życia bardziej niż odpowiednia uroda.
                                            • najall Re: Kobieta po 40 - już do końca życia sama 19.03.13, 20:42
                                              Twoje wypowiedzi są tak proste, że aż przerażające, że na tym świecie w tych czasach mogą panować takie poglądy u wykształconego człowieka, żeby nie dzielić na kobiety i mężczyzn.
                                              Jestem skłonna uwierzyć z biegu, że chętnie powiesiłbyś, lub spalił na stosie parę czarownic big_grin

                                              Dawno już nie ubawiłam się takimi poglądami big_grin

                                              Masz rację skoro zaraz po spłodzeniu mężczyzna ucieka dowodzi to TYLKO i wyłącznie brzydoty i głupoty, i pewnie prostactwa tej kobiety. Boże, jak dobrze, że pozwalasz im chociaż odpowiednio szybko uciec.

                                              A tak na serio, jak widzę takie poglądy to jestem za partenogenezą :p
                                              W życiu nie przyszło Ci do głowy Noa, że to kobieta mogła zostawić tego czarującego samca alfa, który potem nachodził ją i płakał na kolanach, żeby tylko wróciła. Rany, jasne, że nie przyszło, przecież jest to w naturze niemożliwe.
                                              I bardzo mi przykro, ale zaprzeczę i to bardzo zdecydowanie. Tym bardziej, że Twoje odpowiedzi na moje posty są tylko wybiórcze i nigdy nie trzymają się istoty postu, tylko wybierasz sobie jakieś wyrwane zdanie i 'jedziesz' tymi swoimi pseudo-darwinowskimi teoriami. A gdy nie masz argumentu to udajesz, że odpowiedzi nie było :p
                                              • noajdde Re: Kobieta po 40 - już do końca życia sama 19.03.13, 20:57
                                                "W życiu nie przyszło Ci do głowy Noa, że to kobieta mogła zostawić tego czarującego samca alfa, który potem nachodził ją i płakał na kolanach, żeby tylko wróciła. Rany, jasne, że nie przyszło, przecież jest to w naturze niemożliwe."

                                                Jak najbardziej i jest to zgodne z Ogólną Teorią Związków big_grin Nigdzie nie pisałem, że taki wybór świadczy o tym, że kobieta jest głupia. Przeciwnie. Jeszcze raz Ci to wytłumaczę bo najwyraźniej nie rozumiesz w jaki sposób ukształtowała was ewolucja big_grin Dla poczęcia liczy się tylko i wyłącznie wygląd, kto kogo potem rzuci jest mniej istotne, bowiem nie zawsze wygląd idzie w parze z cechami potrzebnymi do wychowania dziecka czy utrzymania rodziny.
                                                Każda "miłość" zaczyna się od zauroczenia, każde zauroczenie opiera się o cechy fizyczne osobnika. Skąd kobiecie zdaje się już po 5 minutach, że "z tym mężczyzną chce spędzić resztę życia"? Stąd, że podświadomie dostrzegła w nim cechy urody świadczące o dobrych genach.
                                                • torado Re: Kobieta po 40 - już do końca życia sama 19.03.13, 21:02
                                                  noajdde napisał:

                                                  > Każda "miłość" zaczyna się od zauroczenia, każde zauroczenie opiera się o cechy
                                                  > fizyczne osobnika. Skąd kobiecie zdaje się już po 5 minutach, że "z tym mężczy
                                                  > zną chce spędzić resztę życia"? Stąd, że podświadomie dostrzegła w nim cechy ur
                                                  > ody świadczące o dobrych genach.

                                                  no cudownie. Tylko szkopuł w tym, że nie to ładne, co ładne tylko to, co się komu podoba.... A o tym zdajesz się nie pamiętać big_grin
                                                  • noajdde Re: Kobieta po 40 - już do końca życia sama 19.03.13, 21:20
                                                    Bzdurne gadanie. Ładne to ładne, brzydkie to brzydkie. Tego nie można pomylić. Jednym "to" ładne podoba się bardziej, innym "tamto" ale nikt nie pomyli ładnego z brzydkim. Można wyszczególnić cechy wyglądu szczególnie pożądane przez kobiety. I jest to właśnie "wysoki brunet". Jest na to setki badań, słyszałem na ten temat setki opinii, odchylenia są tak znikome, że pomijalne.
                                                  • najall Re: Kobieta po 40 - już do końca życia sama 19.03.13, 21:26
                                                    Znowu to samo...nie rozwijasz się nic a nic ;/ takie gatunek zatwardziały narażony jest na wymarcie. Noajdde, Noajdde, zreflektuj się.
                                                    Szukaj tej swojej księżniczki, tyle, że rób coś w tym kierunku, a nie opowiadaj tu bzdur.
                                                    Jakie masz doświadczenie w tym co napisałeś, że nikt Cię nie chciał? Odpowiedź na to znamy wszyscy, więc nie czaruj
                                                • najall Re: Kobieta po 40 - już do końca życia sama 19.03.13, 21:19
                                                  Proszę Cie wytłumacz mi to jeszcze kilka razy, bo nie ogarniam, i, jakby nie patrzeć, nie wyznaję takiej zasady. Niemniej mogę być tym wyjątkiem potwierdzającym regułę.
                                                  Z drugiej strony skoro uważasz, że jest możliwe, że to kobieta ucieka, to dlaczego wcześniej napisałeś, że to samiec ucieka?? Znów nie trzymasz się jednej linii wypowiedzi. W końcu jaki jest ten Twój pogląd, że to on ucieka, czy ona. Ponadto skoro ona ucieka, bo on jest niczego nie warty, to dlaczego uważasz, że potem będzie trzeba ją traktować jako tą gorszą.
                                                  Nie pisz mi jak NAS, w tym domyślam się, i mnie ukształtowała ewolucja, nigdy kobietą nie byłeś, ani nie będziesz, a jeśli jednak się mylę w tym względzie, to jesteś bardzo skrzywioną kobietą.
                                                  Kompletnie nie masz pojęcia o kobietach, być może bierze się to z braku doświadczenia, ale cóż na to Ci nic nie poradzę. I proszę nie pokazuj mi swoich jakiś wydumanych 'Ogólnych Teorii Związków' jak kompletnie nie masz w tym doświadczenia. Wiesz, ja też mogę poczytać parę bzdur i je tu przytaczać tylko po co??
                                                  Wiem, że nie przyszło i nie przyjdzie Ci do głowy, że kobiety mogą szukać sobie partnera z odpowiednią zawartością łba, a nie łebka. Wiesz, każda inteligentna osoba szukając partnera na życie szuka kogoś kto jej/jemu będzie odpowiadał charakterologicznie a nie wizerunkowo, i, co więcej, i większość samców i większość samic jest w stanie poświęcić swoje ideały wzrokowe na ideały mózgowe. W końcu i tak się wszyscy zestarzejemy i zbrzydniejemy.
                                                  I nie łam się Noa będzie jak będzie, nawet jeśli nikogo nie znajdziesz to przecież i tak wszyscy umieramy samotnie smile
                                                  • noajdde Re: Kobieta po 40 - już do końca życia sama 19.03.13, 21:29
                                                    "szukając partnera na życie szuka kogoś kto jej/jemu będzie odpowiadał charakterologicznie a nie wizerunkowo"
                                                    I tu się mylisz. Zawsze w pierwszej kolejności świadomie bądź nie, brany jest pod uwagę wygląd - nasza wizytówka. W następnej kolejności są cechy charakteru. Nie warto tracić energii na kogoś brzydkiego bo dużo łatwiej i przyjemniej jest poszukać odpowiednich cech u osób urodziwych. Innymi słowy, żadne kryteria nie będą brane pod uwagę jeśli nie zostanie spełnione to pierwsze i najważniejsze jakim jest stosowny wygląd. Pierwsza selekcja. Dlatego właśnie osoby brzydkie są skazane na dużo gorsze życie a często i samotność.
                                                  • najall Re: Kobieta po 40 - już do końca życia sama 19.03.13, 21:35
                                                    Nie mów mi proszę czego ja szukam, bo nie masz o tym pojęcia, co widać po powyższym poście.
                                                    Możesz sobie gdybać ogólnie, bez żadnych doświadczeń tego Ci nie zabronię, ale nigdy nie pisz, że się mylę w tym, czego ja szukam.

                                                    Sam pisałeś, że Twoja siostra nie jest urodziwa, a jakoś sobie znalazła partnera na życie, więc ogarnij się, zakop te swoje postarzałe poglądy i rozejrzyj się po świecie, bo nie masz pojęcia co się na nim dzieje i liczy.

                                                    I powtarzam jeszcze raz, nie przekonuj mnie swoimi argumentami pod tytułem: bo tak mi się wydaje i tak wyczytałem. Żyjesz gdzieś obok życia i jesteś odrealniony na maksa. Jak zdobędziesz doświadczenie w życiu, w związkach, to wtedy porozmawiamy prawdziwymi argumentami.
                                                  • najall Re: Kobieta po 40 - już do końca życia sama 19.03.13, 21:47
                                                    No i czego to dowodzi, że oni lecą tylko na atrakcyjne?
                                                    I nic Ci to nie dało do myślenia, że skoro ją chciał taki facet, według Ciebie to ideał w końcu, to nie wpadło Ci do głowy, że może idealne kobiety też mogą gustować w 'mniej atrakcyjnych' mężczyznach.

                                                    tak jak podejrzewałam, jesteś zapatrzony w siebie i w jakieś bzdety w sieci, otwórz oczy i zacznij myśleć.
                                                    Przepraszam, że poruszyłam wątek rodzinny, ale może wypadałoby, żeby choć ten wątek otworzył CI oczy, skoro inny nie umie.
                                                    Użyłam go tylko w 'dobrej sprawie' przepraszam.
                • otose Re: Kobieta po 40 - już do końca życia sama 17.03.13, 22:57
                  gyubal_wahazar napisał:
                  > Tylko ciekawi mnie jaka uciecha płynie z wciskania cały czas tego samego kitu,
                  > kolejnym nowym forumkom. A jakaś być przecież musi, bo inaczej byś tego nie rob
                  > ił.

                  Z pewną dozą nieśmiałości - ja tu jakby, noo.. eee.. 'świeżynka' jestem, więc może.. wink Ale to chyba nie o mnie chodzi.. Bo ja już strzałkę dostałam w czółko za niezrozumienie rzeczy.. wink
    • nerw_rdzeniowy Ale smęcicie 18.03.13, 22:40
      Ja to forum czytam od dosc dawna . Dawniej było tu sporo wątków takich refleksyjno melanfolijnych ale podszytych fajnym humorem nie było tyle agresji co teraz.

      Teraz to ciągle naparzanie się wzajemnie jak jestescie tacy sami w realu to się nie dziwie
      ze samotni - nie kieruje tego do kogoś konkretnie to taki wniosek ogólny - ludzie wiecej
      szacunku do siebie wzajemnie.

      Wiadomo ze jedni mieli wiecej szczęscia inni mniej - ładne kobiety i przystojni mężczyźni
      rzadko są sami a np. szpetne kobiety i niscy faceci są sami cześciej ale co zrobic?
      Chyba lepiej spróbowac znosic to z humorem jakims wiem nie jest to łatwe i nie zawsze
      wychodzi ale nie gryźcie się tak wzajemnie.
      • asterka10 Re: Ale smęcicie 19.03.13, 08:44
        Wiesz nerw, ileż można wysłuchiwac żali i smęcenia, kiedy ta samotnośc wynika TYLKO z czyichś wymagań.Czuję się jako kobieta obrażana notorycznie przez Noa - tak na prawdę to jestem dla niego samicą, a nie kobietą , bo jestem starsza, mam dziecko i brzydka jestem.
        i JAK SŁYSZĘ PO RAZ KOLEJNY , ZE KOBIETY WOLĄ BRUNETÓW Z KASĄ, ALBO SĄ POKRĘCONE TO MAM OCHOTĘ MU PRZYŁOŻYĆ.
        Większość z Was sznurpie o samotności, ale mając do wyboru samotność, a nie specjalnie atrakcyjną kobietę co wybiera????
              • asterka10 Re: Ale smęcicie 19.03.13, 17:30
                1.Szowinizm -uważają, że kobiety lecą tylko na kasę i urodę.I prawdziwą kobietą , jest tylko taka, która jest młoda , ładna i nie specjalnie wymagająca.
                2.Malkontentyzm, marudzenie i zanudzanie.
                3.Nierealistyczne myślenie - jestem brzydki (w przypadku innych stary, obarczony alimentami) , ale dla siebie chcę kogoś ładnego i wyjątkowego.Narzekanie na samotność, której gdyby spuścili z tonu pewnie by nie było.
                4.Obrażanie i dyskwalifikowanie normalnych kobiet
                5.Obojętność, emocjonalna drętwota, kompletny brak chęci by coś zmienić w swoim życiu.
                6.Niechciejstwo jeśli chodzi o najmniejszą próbę nawiązania bliższych relacji z inną osobą.
                7.Nieudacznictwo życiowe - mało sobą reprezentuję, nic nie mam i niewiele w życiu osiągnełem.Przygarnij mnie i utrzymuj.
                8.Starość duchowa, brak pasji , zainteresowań, hobby.Pilot, telewizor i piwo na zalanie smutków.
            • noajdde Re: Ale smęcicie 19.03.13, 20:02
              Nie nadaję się na reprezentanta. Znaczna większość facetów w moim wieku jest żonata. Zdarzają się wyjątki - single, czyli wolni, w miarę przystojni, czasem zamożni, pieprzą się to tu to tam w oczekiwaniu na "tą jedyną". Ja jestem starym kawalerem, czyli de facto nieudany "singiel", brzydki, biedny, na nikogo nie czeka bo dobrze wie, że u nikogo nie ma szans.
                      • najall Re: Ale smęcicie 19.03.13, 21:22
                        Oj Zuzanno mogłabym tu przytoczyć z kilku postów cechy klas kobiet jakie tu były wymieniane tylko po co, przecież wystarczy zajrzeć do odpowiedniego posta.
                        Z drugiej strony w co drugim poscie mówi się tu o klasach wyglądu, więc czemu akurat, teraz nie wiesz jakie to są te pierwszoligowe?
                      • asterka10 Re: Ale smęcicie 19.03.13, 21:27
                        Pierwsza liga, to I liga.żadna z nas tu piszących.Ładna musi być, młoda co by staruszki nie przypominała, z pasją, bez dziecka.I odporna na marudzenie.
                        Nie ma tam, ten tego, że jakaś mało atrakcyjna.Bo nie.
                        Tylko takie lubią wolnych brunetów z kasą i samców alfa....
                        A tak serio, bywałam z mało atrakcyjnymi, gorzej wykształconymi, po rozwodach , ze skomplikowaną sytuacją rodzinną.I to oni uważali, że nie jestem dla nich wystarczająco dobra.99,99999% mężczyzn nie ma w domu luster i odrobiny samokrytyki.Każda z nas widząc supermodela, pomysli - fajny,ale nie mam szans.Większość facetów widząc super lalę, obślini się po czubek palców.A na kogoś, naprawdę fajnego nawet nie zwróci uwagi.
    • witrood Re: Kobieta po 40 - już do końca życia sama 20.03.13, 12:11
      A ja się zastanawiam, na co komu ktoś z takim nastawieniem do życia, tj. wiecznym smętem?
      Po co komu taka kula u nogi? Taka osoba tylko ciągnie w dół, działa toksycznie na czowieka, chyba że ulegnie cudownej osobościowej przemianie w tym związku. Jednak nie wiem, czy to jest tak prawdopodobne.
      Do mnie, może nie od razu, ale dotarło, że nikt nie ma obowiązku wiązać się ze mną. Nie można tego od innych wymagać, czy wręcz żądać! I ja również nie mam obowiązku wiązać się z kimkolwiek, kto sobie tego zażyczy. Mozna jedynie kogoś sobą zainteresować i coś może z tego wyniknąć, ale nie przy postawie roszczeniowej. ;o
      • asterka10 Re: Kobieta po 40 - już do końca życia sama 20.03.13, 17:19
        Postawa roszczeniowa?Witrood w porównaniu z męzczyznami nie mam żadnych wymagań.Jak myślisz skąd się smęcenie i narzekanie wzieło - z powietrza?Każda z kobiet po 40 jest taka bo jej życie i męzczyźni dowalili.Wieczna radośc i latanie jak popieprzoony rozśpiewany skowroneczek jest przykładem głupoty i brakiem realizmu.
        Nie można sobą zainteresować osoby, która tego nie chce i nie jest zainteresowana.Komu jest łątwiej facetowi czy kobiecie?
          • asterka10 Re: Kobieta po 40 - już do końca życia sama 20.03.13, 22:53
            Najall, daję sobie świetnie radę w sytuacji, która przerosłąby większość tych silnych macho.Wiesz, ale istnieją aspekty życia z których trudno zrezygnować.Lubię seks, ale seks z wibratorem i masturbacja to nie jest szczyt moich marzeń.Można mieć przyjaciół , znajomych, ale oni mają rodziny i nie zaopiekują się Tobą podczas choroby, nie pojadą na wakację, czy choćby głupi wypad nad morze.Mają często plany odmienne od Twoich, a nie każdy lubi sam spędzać urlop.Człowiek jes istotą społeczną, a w pewnym wieku nie nawiązuje się z ludzmi tak bliskich więżi.
        • noajdde Re: Kobieta po 40 - już do końca życia sama 20.03.13, 23:17
          "Komu jest łatwiej facetowi czy kobiecie?"
          Domyśl się. W końcu wy tylko czekacie na księcia z bajki i przebieracie. Mężczyźni wam dowalili? Kogo masz na myśli? Tych co sobie sama wybrałaś? Facet tymczasem szuka tu i tam, pyta, błądzi a jeśli brzydki to najpewniej robi z siebie jedynie pajaca i pośmiewisko.
          • gwen75 Re: Kobieta po 40 - już do końca życia sama 21.03.13, 07:54
            >a jeśli brzydki to najpewniej robi z siebie jedynie pajaca i pośmiewisko.

            Pajaca i pośmiewisko robisz z siebie jedynie wtedy, gdy na to pozwolisz. Gdy nie pozwolisz zachowasz godność i poczucie własnej wartości. To zależy tylko od Ciebie jak postąpisz. Z ludźmi, którzy nie potrafią szanować innych nie warto się zadawać. A tych, którzy szanują jest wiele. Wystarczy ich poszukać.
      • gwen75 Re: Kobieta po 40 - już do końca życia sama 21.03.13, 07:58
        witrood napisał:

        > Do mnie, może nie od razu, ale dotarło, że nikt nie ma obowiązku wiązać się ze
        > mną. Nie można tego od innych wymagać, czy wręcz żądać! I ja również nie mam ob
        > owiązku wiązać się z kimkolwiek, kto sobie tego zażyczy. Mozna jedynie kogoś so
        > bą zainteresować i coś może z tego wyniknąć, ale nie przy postawie roszczeniowe
        > j. ;o

        To w sumie jest oczywista oczywistość tongue_out wink
      • najall Re: Kobieta po 40 - już do końca życia sama 21.03.13, 08:23
        Tak to też dobre wyjście.
        Fajnie jest być z kimś tak jak pisała Asterka, jak Ci ktoś w chorobie pomoże. Na szczęście jestem egzemplarzem, który niezmiernie rzadko choruje, a jak już to jak ten mój kot rany w samotności wolę lizać ;p a umieramy i tak zawsze samotnie.
        Głowa do góry wiosna przyjdzie kiedyś więcej optymizmu i jak Gwen mówi, jak optymizm będzie to i łatwiej będzie się sparować wink
        • asterka10 Re: Kobieta po 40 - już do końca życia sama 21.03.13, 14:05
          Gwen, nie rozumiesz o co mi chodzi.jak się ma 40 to nie pojedziesz paczką znajomych nad morze.Bo każdy z tych znajomych, ma kiedy indziej urlop, ma dzieci , rodzinę, którą niekoniecznie kochasz i ona ciebie.Pary jeżdzą z parami, A Ty jako singiel siedzisz w domu, bo nudzi Ci się samotny wyjazd, gdzie nie masz czasem iść z kims na głupi spacer.Ja mam dodatkowo dziecko, z którym sobie nie pokonwersuję, nie pójdę na długą pieszą wędrówkę, dziecko , które mam na głowie przed 360 dni w roku.
          Potrzebuję być dla kogoś ważna, przytulić się do kogoś, wygadać, znaleźć wspólnie rozwiązanie róznych problemów.Meczy mnie moja zaradnośc życiowa, samodzielność i pchanie wozu pod górę.Robienie za mamusię, tatusia, terapeutów i nauczycieli.
          • gwen75 Re: Kobieta po 40 - już do końca życia sama 21.03.13, 17:50
            asterka10 napisała:

            > Gwen, nie rozumiesz o co mi chodzi.jak się ma 40 to nie pojedziesz paczką znajo
            > mych nad morze.Bo każdy z tych znajomych, ma kiedy indziej urlop, ma dzieci , r
            > odzinę, którą niekoniecznie kochasz i ona ciebie.Pary jeżdzą z parami, A Ty jak
            > o singiel siedzisz w domu, bo nudzi Ci się samotny wyjazd, gdzie nie masz czase
            > m iść z kims na głupi spacer.Ja mam dodatkowo dziecko, z którym sobie nie pokon
            > wersuję, nie pójdę na długą pieszą wędrówkę, dziecko , które mam na głowie prze
            > d 360 dni w roku.

            Pomijając kwestię opieki nad dzieckiem... Nad morze czy w góry można pojechać z paczką forumowych znajomych. Co jakiś czas są organizowane jakieś spotkania i nie widzę przeszkód by się na takie spotkanie wybrać, czy nawet samemu coś zaproponować. Jako singiel wyjeżdżam na samotne wyprawy i wcale nie są one tak całkowicie pozbawione towarzystwa. W czasie takiego wyjazdu jest mnóstwo okazji by kogoś poznać. W autobusie, na szlaku, w schronisku, na szczycie... Nie wyjeżdżam na pustynię smile

            > Potrzebuję być dla kogoś ważna, przytulić się do kogoś, wygadać, znaleźć wspóln
            > ie rozwiązanie róznych problemów.Meczy mnie moja zaradnośc życiowa, samodzielno
            > ść i pchanie wozu pod górę.

            Takie tęsknoty ma mnóstwo ludzi. Nie Ty jedna. I nie powinny one odbierać radości życia. Nie można się użalać nad sobą, bo czasami ludzie mają znacznie większe problemy czy kłopoty. Nie można tak egocentrycznie się na tym koncentrować tongue_out Ja z optymizmem wypatruję możliwości zaspokojenia tych tęsknot. Może się uda. Jak nie, to trudno. Dramatu nie będzie. To nie jest tak, że jak człowiek jest sam to jest skazany na smutek i dojmującą samotność. Można emocjonalnie być blisko ludzi nie będąc w związku.
            • asterka10 Re: Kobieta po 40 - już do końca życia sama 21.03.13, 20:39
              " I nie powinny one odbierać radości życia. Nie można się użalać nad sobą, bo czasami ludzie mają znacznie większe problemy czy kłopoty. Nie można tak egocentrycznie się na tym koncentrować Ja z optymizmem wypatruję możliwości zaspokojenia tych tęsknot. Może się uda. Jak nie, to trudno. Dramatu nie będzie. To nie jest tak, że jak człowiek jest sam to jest skazany na smutek i dojmującą samotność. Można emocjonalnie być blisko ludzi nie będąc w związku."

              Czy chęć bycia szczęśliwym i spełnionym jest egoizmem?Owszem może poruszać mnie wojna w Somalii i głodujące dzieci w Indiach.Ale nie jestem im w stanie pomóc i uczynić ich życia łątwiejszym. Dlaczego według Ciebie nie mam prawa żyć tak jak chce i uznawać, że dramat dla mnie nie jest dramatem?Można być emocjonalnie blisko z przyjaciółmi i jestem.Ale jestem normalna kobietą z krwi i kości i oczekuję też bliskości seksualnej i bycia kochaną.Przez faceta, a nie przyjaciółki.Bo to baaaaardzo duża różnica.A mam naprawdę bliskie przyjaciółki z którymi rozumiemy się bez słów.Ale to mi nie wystarcza.Chcę się budzić obok faceta i z nim zasypiać.Gotować obiady wspólnie, rozwiązywać problemy.Kłócić się, wspierać, chodzić na spacery .Mieć z kim spędzać piątkowe wieczory, a nie słyszeć przez telefon , że każdy ze znajomych ma już plany.Rodzinne.
              • gwen75 Re: Kobieta po 40 - już do końca życia sama 23.03.13, 04:33
                asterka10 napisała:

                > Czy chęć bycia szczęśliwym i spełnionym jest egoizmem?Owszem może poruszać mnie
                > wojna w Somalii i głodujące dzieci w Indiach.Ale nie jestem im w stanie pomóc
                > i uczynić ich życia łątwiejszym. Dlaczego według Ciebie nie mam prawa żyć tak j
                > ak chce i uznawać, że dramat dla mnie nie jest dramatem?Można być emocjonalnie
                > blisko z przyjaciółmi i jestem.Ale jestem normalna kobietą z krwi i kości i ocz
                > ekuję też bliskości seksualnej i bycia kochaną.Przez faceta, a nie przyjaciółki
                > .Bo to baaaaardzo duża różnica.A mam naprawdę bliskie przyjaciółki z którymi ro
                > zumiemy się bez słów.Ale to mi nie wystarcza.Chcę się budzić obok faceta i z ni
                > m zasypiać.Gotować obiady wspólnie, rozwiązywać problemy.Kłócić się, wspierać,
                > chodzić na spacery .Mieć z kim spędzać piątkowe wieczory, a nie słyszeć przez t
                > elefon , że każdy ze znajomych ma już plany.Rodzinne.

                To nie jest egoizm. To jest normalne pragnienie. Ale niestety w życiu jest czasami tak, że nie wszystkie pragnienia można zaspokoić. Trzeba być na to przygotowanym i mieć plan B. Po to by nie popaść w rozgoryczenie. Pewne rzeczy trzeba czasem wziąć na klatę i zachować optymizm mimo wszystko. Da się.
                • asterka10 Re: Kobieta po 40 - już do końca życia sama 23.03.13, 09:53
                  Jeśli chodzi o plan B - życie samo za mnie zadecydowało,dając mi dziecko takie jak moje.Choć planu A to nie wyklucza.
                  A jeśli myślisz Gwen , że siedziałam z założonymi rączkami i czekałam na księcie to jesteś w błedzie.Portale randkowe, fora, gdzie poznawałam panów po 50 puszystych, łysych, żonatych, po podstawówce, w różnych kombinacjach.Z paroma się spotkałam w realu ialbo związek kończył się szybciej niż korespondencja, albo się im zwyczajnie nie podobałam.To o tym pijaczku, to tylko cynizm i ironia, ale NAPRAWDĘ nie odbiega od rzeczywistości.I to nie jest małę poczucie wartości - bo czego jak czego zakompleksienia nie można mi zarzucić, ale realna ocena sytuacji.NIE PODOBAM SIĘ FACETOM i jak sama to napisałaś nie da się tego przeskoczyć.
                    • asterka10 Re: Kobieta po 40 - już do końca życia sama 23.03.13, 10:50
                      Fajny styl i makijaż nie zastąpią urody, młodości i figury.I wybacz, by na prawdę dobrze wyglądać musiałąbym mieć kasy jak głupi gwoździ.Śpróbuj kupić w normalnym sklepie jakiś ładny ciuch w rozmiarze 46.Niestety na Wallis, czy głupie c&a mnie nie stać.
                      Zresztą , co to pomoże jak większości facetó podobają się ładne kobiety, ładne a nie tylko zadbane i wyraziste.
                      • zuzanna5.0 Re: Kobieta po 40 - już do końca życia sama 23.03.13, 11:02
                        Nie widziałam Cię,więc trudno mi ocenić...ale...dużo można zdziałać ogólnym zadbaniem,uwierz...,nie myślałaś,żeby trochę schudnąć?Masz dużo nadwagi?
                        Ja kupuję rzeczy w lumpeksach,są tez większe rozmiary,zalezy też czy wiesz jaki masz typ sylwetki...
                        Ale moze nie chce Ci się zmian...różnie bywa,ogolny dołek...niechęć wbrew pozorom do podobania się facetom...