Powitanie. I coś o mnie...

14.04.13, 21:27
Witam wszystkich.

Dopiero odkryłem to forum, ale chyba spędzę na nim trochę czasu. smile
Coś o mnie - 35 latek, informatyk, nieśmiały i bardzo samotny.
Powoli przekonuję się, że najlepszym co mogę zrobić będzie zaakceptowanie swojej samotności i skupienie się na innych sprawach. Jeszcze tylko muszę o tym przekonać swoje serce które jakoś nie chce się z tym pogodzić.
Przez długi czas próbowałem znaleźć kobietę z którą mógłbym być. W sumie, mam wiele atutów - jestem osobą uczciwą, dobrą, lojalną, odpowiedzialną, poukładaną, z niezłą pracą i niezależną finansowo (proszę się nie śmiać - to są słowa ludzi którzy mnie znają). Słyszałem też, że urodziłem się kilkaset lat za późno, bo jako żywo nadawałbym się na rycerza na białym koniu - jeśli chodzi o to jak traktuję kobiety smile
Jestem też inteligentny, potrafię porozmawiać na każdy temat - od sytuacji politycznej w USA, po fizykę kwantową
I co?
No i nic. Słowami które słyszę najczęściej są "No wiesz - lubię cię, ale jako przyjaciela"... Znacie to panowie, prawda? A ja to słyszę od każdej. Jest wokół mnie całkiem sporo kobiet. Ale żadna nie widzi we mnie mężczyzny. Kolegę, przyjaciela, czy frajera którego można wykorzystać - jak najbardziej. Ale faceta? Nie...

Sam nie wiem czemu to piszę - może jeśli się po prostu wygadam, to mi ulży? A może nie?
Widzę wypowiedzi pewnej forumowiczki piszącej o tym, jak ważny jest wygląd faceta... Może tu tkwi problem? Bo jestem - ogólnie mówiąc - raczej przeciętnej urody. Staram się co prawda dobrze się ubierać i być zadbanym, ale do Brada Pitta, czy kto tam jest dziś ideałem męskiej urody, sporo mi brakuje... Z drugiej strony nie wyglądam też jak Quasimodo smile

No dobrze - oszczędzę Wam przedzierania się przez moje dalsze wywody i skończę tutaj.
Pozdrawiam serdecznie.
    • najall Re: Powitanie. I coś o mnie... 15.04.13, 07:06
      Witaj i nie przejmuj się. Będzie dobrze, to forum jest trszkę specyficzne, więc jak Cię tu Panowie 'oświecą' względem wymagań pań ogólnie, to, mam nadzieje, że jako człowiek inteligentny, jak sam sobie piszesz, weźmiesz to w odpowiedni nawias znienawidzenia kbiet poprzez to, że księżne ich nie chcą...ach d ługo by się rozpisywać.
      A informatycy fajni są ;p
      Baw się dobrze ;D
    • blue_velvett Re: Powitanie. I coś o mnie... 15.04.13, 13:17
      Nie wiem, czyje wywody masz na myśli... mnie się Bradzio nie podoba i w ogóle wygląd ma dla mnie baaaardzo średnie znaczenie... pewnie patrzysz na siebie trochę przez pryzmat kobiet jakie spotkałeś... przejrzałeś się w ich oczach i wydajesz się sobie mało atrakcyjny... tymczasem, jeśli to co o sobie piszesz jest prawdą, to wydajesz się być bardzo ciekawym mężczyzną, być może trochę niedzisiejszym, ale kto powiedział, że nieatrakcyjnym...smile
    • tennesseewaltz Re: Powitanie. I coś o mnie... 15.04.13, 20:45
      Cześć lz smile
      Ja tu częściej czytam niż piszę (nieśmiałość się i tak objawia), ale pozdrawiam serdecznie smile
      A jak miałbyś ochotę kiedyś na kawę w Warszawie lub okolicach to daj znać smile (Mój mail to nick na serwerze tym samym co i forum smile Namawiałam już parę osób, ale bezskutecznie indifferent Niezależnie od decyzji - pozdrawiam smile
      • lz123 Re: Powitanie. I coś o mnie... 15.04.13, 21:50
        tennesseewaltz - Dziękuję za zaproszenie - z przyjemnością skorzystam kiedy wybiorę się do Warszawy smile

        blue_velvett - nie uważam że jestem nieatrakcyjny z wyglądu. Raczej nieciekawy. Nudny. I dlatego większość kobiet skreśla mnie już na starcie nie dając mi szansy na lepsze poznanie. A inne? No cóż... Coś we mnie sprawia, że nie jestem postrzegany jako potencjalny partner. Może faktycznie urodziłem się kilka stuleci za późno? Kto wie? W każdym razie bardzo często zachowują się, jakby uprzejmość i dobroć była tożsama ze słabością. Zupełnie jakbym miał na czole wytatuowane "frajer"... Czasami myślę, że świat należy do dupków idących do celu po trupach. A dla takich jak ja - ludzi dla których takie słowa jak dobroć, uczciwość, honor czy lojalność wobec bliskich nie ma tu miejsca... Mylę się?
      • lz123 Re: Powitanie. I coś o mnie... 15.04.13, 21:53
        tennesseewaltz - Dziękuję za zaproszenie - z przyjemnością skorzystam kiedy wybiorę się do Warszawy smile

        blue_velvett - nie uważam że jestem nieatrakcyjny z wyglądu. Raczej nieciekawy. Nudny. I dlatego większość kobiet skreśla mnie już na starcie nie dając mi szansy na lepsze poznanie. A inne? No cóż... Coś we mnie sprawia, że nie jestem postrzegany jako potencjalny partner. Może faktycznie urodziłem się kilka stuleci za późno? Kto wie? W każdym razie bardzo często zachowują się, jakby uprzejmość i dobroć była tożsama ze słabością. Zupełnie jakbym miał na czole wytatuowane "frajer"... Czasami myślę, że świat należy do dupków idących do celu po trupach. A dla takich jak ja - ludzi dla których takie słowa jak dobroć, uczciwość, honor czy lojalność wobec bliskich nie są pustymi sloganami, nie ma tu miejsca... Mylę się?
        • blue_velvett Re: Powitanie. I coś o mnie... 15.04.13, 22:15
          Tak.
        • tennesseewaltz Re: Powitanie. I coś o mnie... 16.04.13, 00:12
          lz - trzymam za słowo wink
          Też mi się czasem wydaję, że świat należy do osób odpowiadających podanej przez Ciebie charakterystyce, ale znowu nie wiem - chyba "don kiszoterska" wink część mojej natury mówi mi, że blue velvett ma rację; to jest że jest miejsce, dużo miejsca dla innych i że oni w ogóle są....
          • najall Re: Powitanie. I coś o mnie... 16.04.13, 08:25
            oczywiście, że ma rację smile
            • najall Re: Powitanie. I coś o mnie... 16.04.13, 08:26
              velvet znaczy smile
    • ami.10 Re: Powitanie. I coś o mnie... 16.04.13, 20:29
      Już od jakiegoś czasu zastanawiam się, dlaczego jestem sama... Czasami nie mogę uwierzyć, że taki stan rzeczy był mi pisany... I chcę to zmienić, ale jakoś mi nie wychodzi... Gdyby można była przeniosłabym się do innej epokismile I może tam odnalazłabym tego, który zagubił się w innym wymiarze. Kto wiesmile
      Teoria o dwóch połówkach jabłka, pomarańczy jak na razie nie sprawdziła się w moim życiu...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja