gyubal_wahazar Re: Jak uwieść męzczyznę, ktory nie wie, że mi si 09.06.13, 18:46 Zajdź go od tyłu, kapciem w czajnik i póki ciepły Odpowiedz Link
lenny_small Re: Jak uwieść męzczyznę, ktory nie wie, że mi si 09.06.13, 22:55 Uśmiechnij się do niego...czasem to działa... Odpowiedz Link
rura.1234 Re: Jak uwieść męzczyznę, ktory nie wie, że mi si 10.06.13, 20:04 nie działa... Odpowiedz Link
asterka10 Re: Jak uwieść męzczyznę, ktory nie wie, że mi si 10.06.13, 20:25 Facet sam musiałby się zainteresować....Bab się do niego uśmiecha codziennie co nie miara, bo jak pisałam kolanka im miękną - piękny zawód wszak.I najczęściej wrażliwi, dobrzy ludzie go wykonują.Wyjść z inicjatywą?Można stracić doberego weterynarza.... Odpowiedz Link
rura.1234 Re: Jak uwieść męzczyznę, ktory nie wie, że mi si 10.06.13, 20:31 w sumie to ja wychodzę z pewnego rodzaju inicjatywą, taką delikatną, cobym ja debilkę nie wyszła, rozmawiam z nim często o sprawach dot. chorób zwierząt, interesuję się tym trochę, on pokazuje mi swoje publikacje, zagaduję do jego synka, ale przecież nie mogę zrobić nic więcej... Odpowiedz Link
rura.1234 Re: Jak uwieść męzczyznę, ktory nie wie, że mi si 10.06.13, 20:32 wszak na szyję mu się nie rzucę...bobym na desperatkę jakowąś wyszła Odpowiedz Link
36spring Re: Jak uwieść męzczyznę, ktory nie wie, że mi si 10.06.13, 20:53 Zaproś weta na wizytę domową , później kawka herbatka itd... itp Odpowiedz Link
rura.1234 Re: Jak uwieść męzczyznę, ktory nie wie, że mi si 10.06.13, 20:56 Niestety nie mieszkam sama... Odpowiedz Link
36spring Re: Jak uwieść męzczyznę, ktory nie wie, że mi si 10.06.13, 21:08 Wyślij domowników do kina na zakupy no gdziekolwiek . Odpowiedz Link
abyss7 Re: Jak uwieść męzczyznę, ktory nie wie, że mi si 10.06.13, 21:12 rura.1234 napisał(a): (...) rozmawiam z nim często o sprawach dot. chorób zwierząt, interesuję się tym trochę, on pokazuje mi swoje publikacje, zagaduję do jego synka To jak często go widujesz??? Wiesz, przeważnie ludzie chodzą do weta… raz w roku na szczepienia. Jeśli odwiedzasz go 3x w tygodniu to może uznać Cię za osobę nawiedzoną na punkcie swojego pupilka… Żeby nie potraktował Cię jak upier...wą 70cio letnią babcię, która nie ma co robić z czasem i za każdym razem, kiedy kotek nie zaliczy rano kuwety biegnie do weta… Wtedy na Twój widok może wyrobić sobie odruch: „o Boże, znowu ona będzie godzinę d… truła”. Moja rada to zejść z relacji klientka-wet pod byle pretekstem – np. zobaczysz płytę czy książkę na półce – pożycz i powiedz, że zadzwonisz jak przesłuchasz/przeczytasz. Dalej idź tym, czy innym tropem, w każdym bądź razie niech zobaczy w Tobie kobietę, a nie namolną klientkę. Odpowiedz Link
rura.1234 Re: Jak uwieść męzczyznę, ktory nie wie, że mi si 10.06.13, 21:19 Chodzę tak raz na dwa trzy miesiące, mam dwa yorki i jeden jest alergikiem i często musi chodzić na zastrzyki odczulające. Ale znamy się od 5 lat...po prostu zna moje psy i mnie, on nie ma żadnych książek ani płyt w gabinecie. Jestem zbyt nieśmiała na takie zagrania z zapraszaniem do domu, to nie w moim stylu, nie byłabym sobą... Odpowiedz Link
36spring Re: Jak uwieść męzczyznę, ktory nie wie, że mi si 10.06.13, 21:25 rura.1234 napisał(a): Jestem zb > yt nieśmiała na takie zagrania z zapraszaniem do domu, to nie w moim stylu, nie > byłabym sobą... Wizyty domowe są rzadkością ale się zdarzają przy takiej okazji można by było pójść w kierunku o którym pisze Abbyś ..... p.s Nie sugeruję podtrucia zwierzaków żeby nie było Odpowiedz Link
asterka10 Re: Jak uwieść męzczyznę, ktory nie wie, że mi si 10.06.13, 21:21 Niektóre zwierzaki chorują.I wtedy bywa się u lekarza codziennie, przez tydzień dwa. Oglądanie półek uważam za wybitny nietakt i wybacz nie pożyczam swoich prywatnych płyt i książek klientom.Siara. Odpowiedz Link
rura.1234 Re: Jak uwieść męzczyznę, ktory nie wie, że mi si 10.06.13, 21:38 Sądzę, iż istnieje duże prawdopodobieństwo, że po prostu nie jestem w jego typie i sprawa jest już przegrana. Tak sobie myslę, że gdyby miało coś z tego być to by już po prostu było. Chyba moim przeznaczeniem jest jednak samotność. Odpowiedz Link
36spring Re: Jak uwieść męzczyznę, ktory nie wie, że mi si 10.06.13, 21:46 Przegrałaś na samym starcie. Cokolwiek by tutaj nie napisać jesteś na nie . No i skąd ta pewność co on myśli ...... Odpowiedz Link
rura.1234 Re: Jak uwieść męzczyznę, ktory nie wie, że mi si 10.06.13, 21:52 Ale na co na nie? Jestem nieśmiała i nigdy bym nie miała tyle odwagi i brawury, aby zapraszać weterynarza do domu. Odpowiedz Link
36spring Re: Jak uwieść męzczyznę, ktory nie wie, że mi si 10.06.13, 22:10 Przecież ja nie każe Tobie go zapraszać tutaj musiałabyś wykorzystać sytuację gdy psiak Ci zachoruje . Poza tym za wizytę domową trzeba zapłacić więc jakoś to nie ima się z zaproszeniem. Byłam kiedyś w takiej sytuacji musiałam pilnie wzywać weta . Zapodał psu zastrzyki , a że trzeba było czekać na reakcję więc zaproponowałam herbatę i myślisz ,że tylko o zwierzętach się rozmawiało...... Odpowiedz Link
rura.1234 Re: Jak uwieść męzczyznę, ktory nie wie, że mi si 10.06.13, 22:38 36spring napisała: > Przecież ja nie każe Tobie go zapraszać tutaj musiałabyś wykorzystać sytuację g > dy psiak Ci zachoruje . Poza tym za wizytę domową trzeba zapłacić więc jakoś to > nie ima się z zaproszeniem. > > Byłam kiedyś w takiej sytuacji musiałam pilnie wzywać weta . Zapodał psu zast > rzyki , a że trzeba było czekać na reakcję więc zaproponowałam herbatę i > myślisz ,że tylko o zwierzętach się rozmawiało...... On nie bierze wizyt domowych. Odpowiedz Link
abyss7 Re: Jak uwieść męzczyznę, ktory nie wie, że mi si 10.06.13, 22:44 Wiosenka ma rację, nie możesz z góry zakładać, że jakby miało coś być to już by było, że pewnie nie jesteś w jego typie itd. Rozumiem Cię doskonale, że jesteś nieśmiała, bo sam też byłem baaaaardzo nieśmiały w sytuacjach damsko-męskich, ale pomyśl, co jeśli jednak przepuszczasz wielką szansę? A może on jest jeszcze bardziej nieśmiały? A co, jeśli myśli sobie, jak wielu nieśmiałych (!!!): „co za fantastyczna kobieta, ale nie moja półka… jest tak niesamowita, pewnie może mieć każdego, gdzie ja tam……..”??? Następnym razem rozejrzyj się po gabinecie i znajdź coś, o co możesz zagadać. Bardzo dobrym tematem są męskie pasje – faceci chętnie się o nich rozgadują i łatwo je rozpoznać Jeśli widujesz jego syna, to zakładam, że przyjmuje w domu, a więc będzie Ci łatwiej coś wyhaczyć - np. zabłocony rower górski świadczy, że kocha jazdę, kijki i zdarte buty trekkingowe, że wyprawy, może zabytkowy samochód, wypielęgnowany ogród itd. Odpowiedz Link
rura.1234 Re: Jak uwieść męzczyznę, ktory nie wie, że mi si 10.06.13, 23:05 abyss7 napisał: > Wiosenka ma rację, nie możesz z góry zakładać, że jakby miało coś być to już by > było, że pewnie nie jesteś w jego typie itd. > > Rozumiem Cię doskonale, że jesteś nieśmiała, bo sam też byłem baaaaardzo nieśmi > ały w sytuacjach damsko-męskich, ale pomyśl, co jeśli jednak przepuszczasz wiel > ką szansę? A może on jest jeszcze bardziej nieśmiały? A co, jeśli myśli > sobie, jak wielu nieśmiałych (!!!): „co za fantastyczna kobieta, ale nie > moja półka… jest tak niesamowita, pewnie może mieć każdego, gdzie ja tam& > #8230;…..”??? > > Następnym razem rozejrzyj się po gabinecie i znajdź coś, o co możesz zagadać. B > ardzo dobrym tematem są męskie pasje – faceci chętnie się o nich rozgaduj > ą i łatwo je rozpoznać Jeśli widujesz jego syna, to zakładam, że przyjmuje w > domu, a więc będzie Ci łatwiej coś wyhaczyć - np. zabłocony rower górski świa > dczy, że kocha jazdę, kijki i zdarte buty trekkingowe, że wyprawy, może zabytko > wy samochód, wypielęgnowany ogród itd. > Nie, w gabinecie... Syn tam bardzo często z nim siedzi... Odpowiedz Link
asterka10 Re: Jak uwieść męzczyznę, ktory nie wie, że mi si 10.06.13, 23:06 Ja bym próbowała dotrzeć do faceta przez dziecko. Odpowiedz Link
rura.1234 Re: Jak uwieść męzczyznę, ktory nie wie, że mi si 10.06.13, 23:12 asterka10 napisała: > Ja bym próbowała dotrzeć do faceta przez dziecko. Toteż ja tak robię, zachwycam się jego rysunkami, zgaduję do chłopca, pytam o niego tatę i doopa Odpowiedz Link
abyss7 SZOK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 12.06.13, 23:44 36spring napisała: > Przecież ja nie każe Tobie go zapraszać tutaj musiałabyś wykorzystać sytuację g > dy psiak Ci zachoruje . Poza tym za wizytę domową trzeba zapłacić więc jakoś to > nie ima się z zaproszeniem. > > Byłam kiedyś w takiej sytuacji musiałam pilnie wzywać weta . Zapodał psu zast > rzyki , a że trzeba było czekać na reakcję więc zaproponowałam herbatę i > myślisz ,że tylko o zwierzętach się rozmawiało...... SZOK! Starasz się takiej pomóc, a później czytasz… missnowegojorku (alter ego Rury) Mnie na tamtym forum wmawiają że mam mojego weta zaprosić na seks randkę do domu, pod pozorem wizyty u chorych psów. Czego to ludzie w necie nie wypisują.... [NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA) » Wczoraj 00:15:17] Jak nisko trzeba upaść… Odpowiedz Link
asterka10 Re: SZOK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 13.06.13, 01:32 Starałeś się pomóc?Nie Abbys, tylko Ci się wydawało.Z Twojej strony zamiast rad usłyszałam całą masę przykrych słów.W niczym mi nie pomogłeś, a nawet wręcz odwrotnie. Odpowiedz Link
36spring Re: SZOK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 13.06.13, 11:50 Wow Abyś nie doczytałam tego ....po paru tekstach ziejących jadem odechciało mi się . To jest totalny objaw desperacji ale cóż się dziwić głodnemu chleb zawsze na myśli Odpowiedz Link
abyss7 Re: Jak uwieść męzczyznę, ktory nie wie, że mi si 10.06.13, 22:14 asterka10 napisała: > Oglądanie półek uważam za wybitny nietakt i wybacz nie pożyczam swoich prywatnych płyt i książek klientom.Siara. Asterka, czy kiedykolwiek w jakiejkolwiek sprawie byłaś na „tak”? Wiesz, mamy XXI wiek, ludzie są otwarci, rozmawiają ze sobą, chodzą na kawę, lunche itd. Naprawdę nie ma problemu w zejściu na boczne tematy typu płyta czy książka. Ja z wieloma swoimi klientami dłużej rozmawiam o sprawach prywatnych niż zawodowych. Jaki nietakt? Kurczę, masz tylko cztery dychy, ale zachowujesz się jak stetryczały osiemdziesięciolatek… Odpowiedz Link
asterka10 Re: Jak uwieść męzczyznę, ktory nie wie, że mi si 10.06.13, 22:29 Siara oglądanie czyichś półek i pożyczanie czegoś od kogoś.Wyobrażasz sobie , że jakaś średnio przez Ciebie lubiana Joasia Kowalska, chce pożyczyć coś do czego jesteś przywiązany? Odnoszę się do konkretu.Co do reszty - wyobraź sobie , rozmawiam z róznymi ludzmi na różne tematy.Częściej prywatne niż zawodowe.Ale na oglądanie półek i pożyczanie pozwalam sobie u ludzi, których znam trochę bliżej. Odpowiedz Link
36spring Re: Jak uwieść męzczyznę, ktory nie wie, że mi si 10.06.13, 22:34 Asterko wet pokazał Rurce swoje publikacje więc szczerze wątpię gdyby odmówił jej pożyczenia czegokolwiek ..... Odpowiedz Link
rura.1234 Re: Jak uwieść męzczyznę, ktory nie wie, że mi si 10.06.13, 22:40 36spring napisała: > Asterko wet pokazał Rurce swoje publikacje więc szczerze wątpię gdyby odmówił > jej pożyczenia czegokolwiek ..... Ale on to przynosi z zaplecza, nie wiem co on tam ma, bo nigdy tam nie wchodzę... Odpowiedz Link
36spring Re: Jak uwieść męzczyznę, ktory nie wie, że mi si 10.06.13, 22:42 Wszystkim pokazuje ? Odpowiedz Link
asterka10 Re: Jak uwieść męzczyznę, ktory nie wie, że mi si 10.06.13, 22:55 Wiosenko, powielu latach chodzenia do róznych rehabilitantów z dzieckiem jestem z wieloma z nich zakolegowana.Rozmawiamy o róznych prywatnych sprawach, zainteresowaniach, kursach itp.Chwalą się co skończyli, gdzie byli na wczasach.Fakt , są młodzi, albo zajęci więc jakieś historie romansowe nie wchodzą w rachubę.Ale nie wyobrażam sobie by też by pogwarki były podstawą do jakiejś blizszej znajomości.Gdyby facetowi zależało, zrobiłby coś.Nawet zaproponował wizytę domową "bo piesek wymaga ".Rozumię Rurę, każda nieudana próba zainteresowania faceta swoją osobą boli.I załamuje naszą pewność siebie. Chciałoby się cholera, żeby inicjatywa wyszła z męskiej strony, by zależało mu na tyle. Odpowiedz Link
rura.1234 Re: Jak uwieść męzczyznę, ktory nie wie, że mi si 10.06.13, 23:08 asterka10 napisała: > Wiosenko, powielu latach chodzenia do róznych rehabilitantów z dzieckiem jest > em z wieloma z nich zakolegowana.Rozmawiamy o róznych prywatnych sprawach, zain > teresowaniach, kursach itp.Chwalą się co skończyli, gdzie byli na wczasach.Fakt > , są młodzi, albo zajęci więc jakieś historie romansowe nie wchodzą w rachubę. > Ale nie wyobrażam sobie by też by pogwarki były podstawą do jakiejś blizszej z > najomości.Gdyby facetowi zależało, zrobiłby coś.Nawet zaproponował wizytę domow > ą "bo piesek wymaga ".Rozumię Rurę, każda nieudana próba zainteresowania faceta > swoją osobą boli.I załamuje naszą pewność siebie. > Chciałoby się cholera, żeby inicjatywa wyszła z męskiej strony, by zależało mu > na tyle. Też mi się wydaje, że zawiązałam z nim na tyle bliski kontakt jak na klientkę, że gdyby był zainteresowany znalałzby pretekst, aby znajomość przenieść na inny grunt. Odpowiedz Link
36spring Re: Jak uwieść męzczyznę, ktory nie wie, że mi si 10.06.13, 23:15 Asterko ja to wszystko rozumiem , sama kilka razy dostałam po doopie i jeszcze nie raz dostanę ale to nie powód żebym od razu skazywała się na porażkę. Wykazanie zainteresowania drugą osobą nie musi się kończyć od razu trwałym związkiem .... trzeba dać sobie szansę na poznawanie nowych ludzi. Nie ten to będzie inny.... No i dlaczego to zawsze facet ma wychodzić z inicjatywą przecież mamy równouprawnienie ....może jest nieśmiały z poranioną duszą , że boi się w ogóle odezwać do kobiety. "Życie to dobry nauczyciel ale trochę dużo bierze za lekcje..." Odpowiedz Link
rura.1234 Re: Jak uwieść męzczyznę, ktory nie wie, że mi si 10.06.13, 23:17 36spring napisała: > Asterko ja to wszystko rozumiem , sama kilka razy dostałam po doopie i jeszcz > e nie raz dostanę ale to nie powód żebym od razu skazywała się na porażkę. Wyk > azanie zainteresowania drugą osobą nie musi się kończyć od razu trwałym związ > kiem .... trzeba dać sobie szansę na poznawanie nowych ludzi. Nie ten to będzie > inny.... > No i dlaczego to zawsze facet ma wychodzić z inicjatywą przecież mamy równoupr > awnienie ....może jest nieśmiały z poranioną duszą , że boi się w ogóle odez > wać do kobiety. > > > To tak jak ja.... > > > "Życie to dobry nauczyciel ale trochę dużo bierze za lekcje..." Odpowiedz Link
asterka10 Re: Jak uwieść męzczyznę, ktory nie wie, że mi si 10.06.13, 23:38 Wiosenko, w pewnym momencie tak się boisz zrobić pierwszy krok, że Cię z tego strachu zatyka. W wypadku kolejnej porażki i odmowy, zamiast śmiać się, że spotkałaś kolejnego głupiego ciecia, masz się ochotę zwinąć w kłębek i wyć.Po n-tym cieciu przestajesz wierzyć - w mężczyzn, ale przede wszystkim w siebie. Odpowiedz Link
36spring Re: Jak uwieść męzczyznę, ktory nie wie, że mi si 10.06.13, 23:52 Myślisz, że ja się nie boję ? Zaliczam załamki jak każdy z nas ale w tym wszystkim ważne jest by wstać i pokazać światu gdzie ma się ten cały system .... Patrzysz na siebie przez pryzmat tych głupców co Cię skrzywdzili a to wielki błąd. "Życie to dobry nauczyciel ale trochę dużo bierze za lekcje..." Odpowiedz Link
asterka10 Re: Jak uwieść męzczyznę, ktory nie wie, że mi si 11.06.13, 00:14 Dzięki Bogu nie patrzę.Mam odrobinę zdrowego rozsądku.Spring, ale są granice których już nie chcesz przekraczać po raz n-ty.Cały instynkt przetrwania się w Tobie buntuje.Przeżyjesz odrzucenie, ale ile razy przeżyjesz bez ujmy czyjąś pogardę, okrucieństwo i mentalne naplucie w twarz?I później Ci jeden pacan z drugim powie, że się roztkliwiasz nad sobą i marudzisz, nudzisz i zrzęzisz.Oni by pewnie jakby im napluć w twarz udawali, że deszcz pada. Odpowiedz Link
36spring Re: Jak uwieść męzczyznę, ktory nie wie, że mi si 11.06.13, 14:50 asterka10 napisała: > Dzięki Bogu nie patrzę. Inne wrażenie można odnieść czytając Ciebie. > .Przeżyjesz odrzucenie, ale ile razy przeżyjesz bez ujmy czyjąś poga > rdę, okrucieństwo i mentalne naplucie w twarz? Mentalnie bym oddała Zresztą prędzej czy później życie samo wszystko zweryfikuje . Asterko jest takie powiedzenie „Kobiety z natury są aniołami, ale kiedy połamie im się skrzydła przychodzi im latać na miotle". Ty jesteś takim aniołkiem [ wybacz mi to porównanie ] ale koniecznie musisz pozbyć się swojej miotełki … przestać wrzucać wszystkich do jednego wora …. generalizować szczególnie tutaj gdzie każdy z nas ma swój bagaż doświadczeń. Większy mniejszy ale ma. Trzeba zostawić za sobą to co złe i iść przez życie z wiarą na lepsze jutro...... Abyś dobrze prawi Wszystko zależy od Ciebie od Twojego nastawienia ..... Odpowiedz Link
abyss7 Re: Jak uwieść męzczyznę, ktory nie wie, że mi si 11.06.13, 20:43 36spring napisała: > Asterko jest takie powiedzenie „Kobiety z natury są aniołami, ale kied > y połamie im się skrzydła przychodzi im latać na miotle". Ty jesteś takim anio > łkiem [ wybacz mi to porównanie ] ale koniecznie musisz pozbyć się swojej miote > łki … przestać wrzucać wszystkich do jednego wora …. generalizować > szczególnie tutaj gdzie każdy z nas ma swój bagaż doświadczeń. Większy mniejs > zy ale ma. Trzeba zostawić za sobą to co złe i iść przez życie z wiarą na lep > sze jutro...... Springuś, ja już schodzę z tematu Asterki, to nie ma najmniejszego sensu – cokolwiek powiesz ona i tak wie swoje. Żadna wypowiedź, żadne tłumaczenie, żadne przykłady na tym forum jej nie przekonają. Nikomu nie można pomóc, jeśli sam tego nie chce, a skoro Asterka zdecydowała się zamknąć w swoim wyimaginowanym świecie to jej wybór. Ps. Zamiast mówić do ściany wolę drzeć japę na cały regulator www.youtube.com/watch?v=SJr-QYAh-3Y tylko psiak dziwnie na mnie patrzy…. Odpowiedz Link
36spring Re: Jak uwieść męzczyznę, ktory nie wie, że mi si 11.06.13, 23:20 abyss7 napisał: > Springuś, ja już schodzę z tematu Asterki, to nie ma najmniejszego sensu – > ; cokolwiek powiesz ona i tak wie swoje. Żadna wypowiedź, żadne tłumaczenie, ża > dne przykłady na tym forum jej nie przekonają. Nikomu nie można pomóc, jeśli sa > m tego nie chce, a skoro Asterka zdecydowała się zamknąć w swoim wyimaginowanym > świecie to jej wybór. > Ps. Zamiast mówić do ściany wolę drzeć japę na cały regulator www.youtube.com/watch?v=SJr-QYAh-3Y > tylko psiak dziwnie na mnie patrzy…. Abyś muzyka dobra na wszystko podrzeć japę także lubię z tym ,że mój psiak od razu robi chodu do drugiego pokoju Co do Asterki zgadzam się w zupełności szczególnie po tym jak doczytałam ,że jesteśmy nietolerancyjni. Zostawię to bez komentarza.... Zabieram Twoją muzyczkę i idę zmolestować replay......uwielbiam takie " brudne" głosy Odpowiedz Link
abyss7 Re: Jak uwieść męzczyznę, ktory nie wie, że mi si 10.06.13, 23:34 36spring napisała: > Asterko ja to wszystko rozumiem , sama kilka razy dostałam po doopie i jeszcz > e nie raz dostanę ale to nie powód żebym od razu skazywała się na porażkę. Wyk > azanie zainteresowania drugą osobą nie musi się kończyć od razu trwałym związ > kiem .... trzeba dać sobie szansę na poznawanie nowych ludzi. Nie ten to będzie > inny.... > No i dlaczego to zawsze facet ma wychodzić z inicjatywą przecież mamy równoupr > awnienie ....może jest nieśmiały z poranioną duszą , że boi się w ogóle odez > wać do kobiety. Dokładnie tak! Odpowiedz Link
asterka10 Re: Jak uwieść męzczyznę, ktory nie wie, że mi si 10.06.13, 23:41 A spotkałęś się abyss7 z pogardą dla kobiety niegodnej mnie(w męskim mniemaniu)?Bo facetom się ona bardzo często zdarza. Odpowiedz Link
abyss7 Re: Jak uwieść męzczyznę, ktory nie wie, że mi si 11.06.13, 00:26 Zmień środowisko w jakim się obracasz. Nie jest możliwe, że wszyscy faceci zachowują się w ten sposób wobec Ciebie. Czy w realu, czy w necie, spotyka się całą paletę typów ludzkich, zarówno bydlaków jak i bardzo przyzwoitych ludzi. Jestem przekonany, że tych drugich jest znacznie więcej. Wiesz, za wygląd to upokarzają się dzieci w podstawówce, a ludzie nie w wieku 40lat… Napisałem Ci kiedyś, że łatwo sobie tłumaczysz swoje niepowodzenia – ciągle o tej nadwadze i dziecku. Tymczasem myślę, że prawdziwą przyczyną Twojej samotności, i wynikającej z niej frustracji, są jednak cechy charakteru. W każdym słowie dajesz niesamowicie negatywny przekaz, a tego nikt nie zniesie. Przeczytaj mój post sprzed kilku dni: (… Ze swej strony muszę potwierdzić, że nigdy nie interesowałem się dziewczynami wycofanymi, bojącymi się samych siebie, tymi ze spuszczonymi głowami… Jednocześnie pamiętam, że w LO prawie 2 lata biegałem zakochany za… najtęższą dziewczyną w szkole. Ale to była osobowość… niesamowity charakterek – zadziorna, pewna siebie, z dużym poczuciem humoru, ogromną kreatywnością i chęcią działania – prawdziwa „kierowniczka zamieszania” Z walorów fizycznych miała tylko prześliczne oczy – takie… wiecznie śmiejące się (nie wiem jak to lepiej określić), ale te oczy i charakterek sprawiały, że zawsze była w centrum uwagi… nie tylko mojej. Skoro czujesz, że nie jesteś atrakcyjna fizycznie to musisz czymś innym zainteresować facetów. Nikt nie chce być z całkiem młodą dziewczyną (za takie uważam 40latki), która zrzędzi jak 80letni, stetryczały dziad. I jeszcze wyzywasz wszystkich od alkoholików, gejów i pedofili… Więc albo zmień to, na co masz wpływ, czyli usposobienie, charakter, albo musisz się pogodzić, że już do końca życia będziesz sama. Tylko od Ciebie to zależy. Odpowiedz Link
asterka10 Re: Jak uwieść męzczyznę, ktory nie wie, że mi si 11.06.13, 09:51 Abyss7, czy myslisz, że będąć z facetem zrzędziłabym, że nie ma fajnych mężczyzn?Zrzędzę na życie, segreguję ludzi tak jak co niektórzy na tym forum.Piszę, że mój rówieśnik jest dla mnie za stary, facet z dzieckiem to problem?Hallo ja mam problemy?Kto tu narzeka i dyskwalifikuje każdą kobietę? Zmień charakter.Wyobraź sobie, nie muszę.Bo jak spotykam normalnego człowieka, nie zrzędzę, nie marudzę.Jestem ciepła, inteligentna imam ogromne poczucie humoru.Ale niestety nie mam okazji tego pokazać.Bo na dzień dobry dostaję czerwoną kartkę.Zmień środowisko - na jakie?Myslisz , że w małej miejscowości to takie łatwe.Szczególnie jak się nie bywa.Myslisz, że samotna baba z dzieckiem, jest zapraszana na grille, wypady za miasto, spotkania towarzyskie? Odpowiedz Link
rura.1234 Re: Jak uwieść męzczyznę, ktory nie wie, że mi si 10.06.13, 23:06 36spring napisała: > Wszystkim pokazuje ? Nie wiem, przecież nie siedzę w jego gabinecie, kiedy przyjmuje innych pacjentów. Odpowiedz Link
abyss7 Re: Jak uwieść męzczyznę, ktory nie wie, że mi si 10.06.13, 23:07 asterka10 napisała: > Siara oglądanie czyichś półek i pożyczanie czegoś od kogoś. Asterka, ktoś tu niedawno napisał, że czytając Twoje posty ma ochotę wziąć sznur… taki pesymizm i zgorzkniałość… niestety, choćby bardzo chciał, nie mogę temu zaprzeczyć Otóż wiedz, że wielu facetów lubi delikatnie manifestować swoje pasje. Ustawiają na półkach swoich gabinetów drobne gadżety z tym związane – figurki, proporce, makiety, odznaki, medale, puchary, obrazy, książki, płyty itd. Zapewniam Cię, że jeśli jest coś wystawione na widok publiczny to świadomie i zwrócenie na to uwagi będzie bardzo miłym gestem ze strony gościa. Zawsze zaczynam rozmowy od small talk i wyszukanie „elementu zaczepnego” gwarantuje powodzenie rozmowy. Tak więc nie grzebiesz komuś po szufladach, ale zauważasz to, co on chciał, żeby zauważono. Odpowiedz Link
rura.1234 Re: Jak uwieść męzczyznę, ktory nie wie, że mi si 10.06.13, 23:10 abyss7 napisał: > asterka10 napisała: > > Siara oglądanie czyichś półek i pożyczanie czegoś od kogoś. > > Asterka, ktoś tu niedawno napisał, że czytając Twoje posty ma ochotę wziąć sznu > r… taki pesymizm i zgorzkniałość… niestety, choćby bardzo chciał > , nie mogę temu zaprzeczyć > > Otóż wiedz, że wielu facetów lubi delikatnie manifestować swoje pasje. Ustawiaj > ą na półkach swoich gabinetów drobne gadżety z tym związane – figurki, pr > oporce, makiety, odznaki, medale, puchary, obrazy, książki, płyty itd. Zapewnia > m Cię, że jeśli jest coś wystawione na widok publiczny to świadomie i zwrócenie > na to uwagi będzie bardzo miłym gestem ze strony gościa. > > Zawsze zaczynam rozmowy od small talk i wyszukanie „elementu zaczepnego > 8221; gwarantuje powodzenie rozmowy. Tak więc nie grzebiesz komuś po szufladach > , ale zauważasz to, co on chciał, żeby zauważono. On własnie wywiesił na ścianach swoje artykuły naukowe z onkologi zwierzęcej. Oznak innych pasji w jego gabiniecie nie zauważyłam i faktycznie uwielbia z dumą o tym gadać jak najęty, a ja machając rzęsami z uwielbieniem słucham i dopytuję. Odpowiedz Link
rura.1234 Re: Jak uwieść męzczyznę, ktory nie wie, że mi si 11.06.13, 20:52 Nie sądzicie że nie jesteście tolerancjni? Odpowiedz Link
abyss7 Re: Jak uwieść męzczyznę, ktory nie wie, że mi si 11.06.13, 21:27 rura.1234 napisał(a): > Nie sądzicie że nie jesteście tolerancjni? Uzasadnij, proszę, swoje przypuszczenie. Proszę o konkretną informację o tym kto, gdzie, kiedy i wobec kogo wykazał się zachowaniem nietolerancyjnym wraz z uzasadnieniem na czym ów brak tolerancji polegał? Odpowiedz Link
rura.1234 Re: Jak uwieść męzczyznę, ktory nie wie, że mi si 12.06.13, 10:25 Nie mam zamiaru, nie jestem aptekarzem. Odpowiedz Link