dzisiaj w nocy to zrozumiałem... jest mi źle!

15.06.13, 07:32
zrozumiałem, że jestem samotny. i sam, jak na oceanie maleńka wyspa.
nie mogłem spać i obudziłem się
napisałem spontanicznie:
***
Najgorsza jest noc.
Gdy nie ma słońca.
I perspektywa braku słońca za dnia.
Czym jest człowiek bez słońca?
Czym jest bez perspektyw?
Czy jest jeszcze człowiekiem?
----------------------------------
Znalazłem się z pewnej okrutnej dla mnie sytuacji. Sercowej, związanej z uczuciami, wiarą w drugiego człowieka, perspektywą na to coś "lepsze"... Trafiłem na forum przez przypadek (czy są to przypadki?) Pewnie podobnie jak setki innych ludzi na tym forum. I jak tysiące, samotnych, zawiedzionych, spragnionych słońca i perspektyw. Czyli zrozumialem dzisiaj podwójnie: że jestem samotny i jest mi źle, a zarazem....że nie jestem samotny, w tej sieci ludzkich serc. Piszę, aby być " z kimś " , wydaje mi się, że pisząc kontaktuję się " z kimś ".. i to już jest dobrze (chociaż na chwilkę...), Ale nie ma złudzeń - słońce już wstało i atakuje promieniami, którego ciepła nie widzę, nie czuję, nie chłonę. Jest mi źle! Czy "chłopak" w średnim wieku, przecież juz taki dorosły, i już po niejednej nauczce życiowej, i przejściach, i .. i.. i.. jest skazany na samotność i osamotnienie?
Wrocław wydaje się tak dużym miastem. Ale to dla mnie nic nie znaczy. Jest mi źle.
    • anirat Re: dzisiaj w nocy to zrozumiałem... jest mi źle! 15.06.13, 09:34
      Droga do pokochaia siebie, swojego kawałka podłogi, swojej sytuacji itd, jest dosyc długa. Jak przejrzysz wizytówki, to się dowiesz, ze wielu z nas jest tutaj latami.
      Czasem częsciej, czasem rzadziej, zagladamy w to miejsce i cos tam się zmienia, żyjemy.
      Mozna pogadać, mozna poczytać, można z kimś się skontaktować. Ech, długo by pisać.
      Miłego dnia smile Mam dzis przy sobocie troche pracy smile
    • torado Re: dzisiaj w nocy to zrozumiałem... jest mi źle! 15.06.13, 11:38
      czasem kiedy jeszcze świeżo w pamięci mamy te fantastyczne chwile spędzone jeszcze niesamotnie, tęsknimy do nich. A wtedy samotność staje się jeszcze straszniejsza i powoduje, że nie widzimy szansy, że kiedykolwiek poczujemy się dobrze, że kiedykolwiek spotkamy jeszcze kogoś, z kim pójdziemy przez życie. Może po prostu trzeba przeżyć te złe chwile i dać czasowi czas, żeby wszystko odmienił. Pozdrawiam Cię i wierzę, że chłopakowi w średnim wieku uda się odnaleźć kobietę, która rozjaśni jego życie smile
      • silencjariusz Re: dzisiaj w nocy to zrozumiałem... jest mi źle! 15.06.13, 12:06
        Tylko z tym dawaniem czasowi czasu to nie powinno się przesadzać. Bo się można przyzwyczaić do tego, że nie ma nikogo obok. Przestaje się wtedy szukać.
        • torado Re: dzisiaj w nocy to zrozumiałem... jest mi źle! 15.06.13, 12:19
          silencjariusz napisał:

          > Tylko z tym dawaniem czasowi czasu to nie powinno się przesadzać. Bo się można
          > przyzwyczaić do tego, że nie ma nikogo obok. Przestaje się wtedy szukać.

          jeśli naprawdę- prawdziwie chcesz być z kimś, nie przestaniesz szukać. A czas jest potrzebny, żeby zagoił rany, dał dystans, pozwolił się wewnętrznie wyciszyć i poukładać na nowo. smile
          • omariusza Słońce świeci.. ale to nic nie znaczy? 15.06.13, 12:37
            wiem..muszę myśleć pozytywnie!
            nie wiem - czytając powyższe wpisy, za które dziękismile - czy jest jednak głębszy sens pisania (mając w myśli, że czemuś to służy np. zawarciu znajomości..) - skoro polega to na tym, że piszecie, piszemy wink a sytuacja się nie zmienia, jedynie obnażamy własne wnętrza (to co mamy w głowie, jak wyglądamy, co chcemy...)
            nie jestem absolutnie w depresji itd
            chodzi o kontakt z drugim człowiekiem...
            • anirat Re: Słońce świeci.. ale to nic nie znaczy? 15.06.13, 13:51
              Sam się przekonasz, czy jest Ci pisanie tutaj potrzebne czy nie. Kazdy z nas na poczatku myslał podobnie, po czasie, tez mam wrażenie, że myslimy podobnie smile
              To przeciez samo życie smile
            • torado Re: Słońce świeci.. ale to nic nie znaczy? 15.06.13, 14:39
              omariusza napisał(a):
              > - czy jest jednak głębszy
              > sens pisania (mając w myśli, że czemuś to służy np. zawarciu znajomości..) - s
              > koro polega to na tym, że piszecie, piszemy wink a sytuacja się nie zmienia, jedy
              > nie obnażamy własne wnętrza (to co mamy w głowie, jak wyglądamy, co chcemy...)
              >

              no to działaj Kochany, żeby się sytuacja zmieniła. Powodzenia smile
            • ame_belge34 Re: Słońce świeci.. ale to nic nie znaczy? 21.06.13, 09:16
              > nie wiem - czytając powyższe wpisy, za które dziękismile - czy jest jednak głębszy
              > sens pisania (mając w myśli, że czemuś to służy np. zawarciu znajomości..) - s
              > koro polega to na tym, że piszecie, piszemy wink a sytuacja się nie zmienia

              Będzie nam milo, jeśli będziesz pisał na forum, chociaż mi na początku wystarczało samo czytanie, tak na prawdę napisałam dopiero po 6 miesiącach.
              Każdy wchodzący tu, czy na inne fora ma inny cel. Ja chciałam poznać ludzi i poznałam, stąd kilka osób,również z innych częsci netowego świata. Myslę, że internet jest dobrą formą na zawieranie znajomości o ile umie się oddzielić ziarna od plew.

              Trzymam kciuki i nos do góry smile

              ---Kobieta bez mężczyzny jest wszystkim, ale z mężczyzną jest sobą.
              - Władysław Grzeszczyk
        • marta-inna Re: dzisiaj w nocy to zrozumiałem... jest mi źle! 21.06.13, 12:05
          Przyzwyczajenia, aby się utrwaliły i weszły w nawyk, trzeba pielęgnować. Jeśli czujesz w sobie potrzebę bycia z kimś, to nie wejdzie ci w nawyk samotność, bo ona nie jest dla ciebie stanem naturalnym. A przed samym sobą chyba trudno udawać, czyż nie?
          • silencjariusz Re: dzisiaj w nocy to zrozumiałem... jest mi źle! 21.06.13, 15:58
            Potrzeba bycia z kimś nie oznacza, że ktoś będzie miał potrzebę bycia ze mną. A samotność może i nie jest stanem naturalnym, ale zaczyna nim być gdy trwa zdecydowanie dłużej niż niesamotność.
            • marta-inna Re: dzisiaj w nocy to zrozumiałem... jest mi źle! 21.06.13, 16:20
              Ale to twoja wola decyduje, czy chcesz kogoś szukać, czy nie. Niezależnie od tego, ile trwa twoja samotność, albo masz w sobie taką gotowość, albo nie. Jeśli wolisz być sam, to nie wnikam w przyczyny takiej decyzji. Każdy ma prawo układać sobie życie według swoich potrzeb. Natomiast nie sądzę, aby to przyzwyczajenie było kluczowym elementem przy podejmowaniu tej decyzji. A poza tym, bierzesz pod uwagę, że w twoim życiu może się wydarzyć coś nieoczekiwanego, co zaskoczy ciebie samego i nawet nie będziesz sobie zadawał trudu, aby się zastanawiać, czy "zerwać" z przyzwyczajeniami?
              • silencjariusz Re: dzisiaj w nocy to zrozumiałem... jest mi źle! 21.06.13, 22:13
                "A poza tym, bierzesz pod uwagę, że w twoim życiu może się wydarzyć coś nieoczekiwanego, co zaskoczy ciebie samego i nawet nie będziesz sobie zadawał trudu, aby się zastanawiać, czy "zerwać" z przyzwyczajeniami?"

                Nie biorę tego pod uwagę. Takie coś zdarza się tylko w brazylijskich serialach wink
                • marta-inna Re: dzisiaj w nocy to zrozumiałem... jest mi źle! 22.06.13, 16:23
                  Nie wiem. Nie oglądam. Ale skoro jesteś ekspertem...
                  • silencjariusz Re: dzisiaj w nocy to zrozumiałem... jest mi źle! 22.06.13, 17:50
                    Żeby tam zaraz ekspertem to nie. Powiedzmy, że znam je ze słyszenia wink
                    • marta-inna Re: dzisiaj w nocy to zrozumiałem... jest mi źle! 22.06.13, 18:29
                      Wiesz, jak to jest z plotkami...wink

                      Rozumiem, że każdą decyzję musisz dogłębnie przemyśleć i przeanalizować? Nie wchodzi w grę taki spontan: jest mi z nią tak dobrze, żę chcę się z nią budzić nie tylko od święta?
                      • silencjariusz Re: dzisiaj w nocy to zrozumiałem... jest mi źle! 22.06.13, 19:16
                        A no nie jestem spontaniczny. Nigdy nie byłem. I chyba dobrze. Pewnie sporo przez to tracę, ale też unikam sporo życiowych komplikacji. Tak mi się przynajmniej wydaje.
                        A Ty swoich decyzji nie podejmujesz po przemyśleniu? Działasz na zasadzie alleluja i do przodu? wink Nie wydaje mi się.
                        • marta-inna Re: dzisiaj w nocy to zrozumiałem... jest mi źle! 22.06.13, 20:50
                          A co ci się wydaje?
                          • silencjariusz Re: dzisiaj w nocy to zrozumiałem... jest mi źle! 22.06.13, 21:05
                            Że podejmujesz decyzje po namyśle i z rozwagą.
                            • marta-inna Re: dzisiaj w nocy to zrozumiałem... jest mi źle! 22.06.13, 21:11
                              Masz rację. Ale zastanawiające jest, jak doszedłeś do takiego wnisku po kilku moich wpisach. Jesteś psychologiem?
                              • silencjariusz Re: dzisiaj w nocy to zrozumiałem... jest mi źle! 22.06.13, 21:36
                                Ale tu nie ma nad czym się zastanawiać Marto. Chyba tylko nieliczni działają bez namysłu. Przynajmniej tak mi się wydaje.
                                • marta-inna Re: dzisiaj w nocy to zrozumiałem... jest mi źle! 22.06.13, 21:39
                                  Mam nieco inne spostrzeżenia. Przynajmniej ostatnio...
                                  • silencjariusz Re: dzisiaj w nocy to zrozumiałem... jest mi źle! 22.06.13, 22:19
                                    Każdy żyje tak jak umie. Ja spontanicznie mogę co najwyżej drzemkę po obiedzie zaliczyć wink
                                    • marta-inna Re: dzisiaj w nocy to zrozumiałem... jest mi źle! 22.06.13, 22:24
                                      I nie przeszkadza ci to?
                                      • silencjariusz Re: dzisiaj w nocy to zrozumiałem... jest mi źle! 22.06.13, 22:28
                                        Drzemka? Nic a nic mi nie przeszkadza wink
                                        • marta-inna Re: dzisiaj w nocy to zrozumiałem... jest mi źle! 22.06.13, 22:36
                                          No tak... Gdyby ci przeszkadzała, spontanicznie byś z niej zrezygnowałwink
                                          • silencjariusz Re: dzisiaj w nocy to zrozumiałem... jest mi źle! 22.06.13, 22:44
                                            No a gdzie Twoja spontaniczność? Pisałaś, że jakiś interesujący mężczyzna na forum był z Warszawy. I co zrobiłaś by go poznać?
                                            • marta-inna Re: dzisiaj w nocy to zrozumiałem... jest mi źle! 22.06.13, 22:50
                                              Nic. Absolutnie nic. Widocznie nie był na tyle interesujący albo ja jestem zbyt leniwa, albo za mało spontaniczna. Albo masz niestety rację, że trochę mi dobrze w tej mojej samotni. Znanej i przewidywalnej. Dużo tych "albo", a jeszcze błąka mi się po głowie jedno...
                                              • silencjariusz Re: dzisiaj w nocy to zrozumiałem... jest mi źle! 22.06.13, 22:53
                                                Co masz na myśli?
                                                • marta-inna Re: dzisiaj w nocy to zrozumiałem... jest mi źle! 22.06.13, 23:07
                                                  ... albo przemilczęwink
                                                  • silencjariusz Re: dzisiaj w nocy to zrozumiałem... jest mi źle! 22.06.13, 23:10
                                                    Bądź spontaniczna i nie milcz wink
                                                  • aczka11 Re: dzisiaj w nocy to zrozumiałem... jest mi źle! 22.06.13, 23:39
                                                    jestes tam?
                                                  • silencjariusz Re: dzisiaj w nocy to zrozumiałem... jest mi źle! 23.06.13, 22:05
                                                    Ale że kto? I tam to znaczy gdzie? wink
                                                  • marta-inna Re: dzisiaj w nocy to zrozumiałem... jest mi źle! 23.06.13, 09:46
                                                    Jak sam zaznaczyłeś, brak spontaniczności pozwala uniknąć wielu życiowych komplikacji, zatem... ale byłeś blisko "naciągnięcia" mnie na zwierzenia... muszę na Ciebie uważaćwinksmile
                                                  • silencjariusz Re: dzisiaj w nocy to zrozumiałem... jest mi źle! 23.06.13, 22:07
                                                    Koniecznie musisz uważać. I to nie tylko na mnie wink
                                                  • marta-inna Re: dzisiaj w nocy to zrozumiałem... jest mi źle! 23.06.13, 22:15
                                                    No bardzo ci dziękuję... takie groźby przed snem?wink
                                                  • silencjariusz Re: dzisiaj w nocy to zrozumiałem... jest mi źle! 23.06.13, 22:26
                                                    To co chciałaś wczoraj powiedzieć a nie powiedziałaś? wink
                                                  • marta-inna Re: dzisiaj w nocy to zrozumiałem... jest mi źle! 23.06.13, 22:30
                                                    Dobranocwinksmile
                                                  • silencjariusz Re: dzisiaj w nocy to zrozumiałem... jest mi źle! 23.06.13, 22:34
                                                    Ech... No nic. Dobranoc.
                                                  • marta-inna Re: dzisiaj w nocy to zrozumiałem... jest mi źle! 23.06.13, 22:38
                                                    Ech...
    • melodyjka20 Re: dzisiaj w nocy to zrozumiałem... jest mi źle! 20.06.13, 15:52
      Samotnosc to pojecie dosc wzgledne. Niektorzy czuja sie samotnie, bo nie maja do kogo (przyslowiowo) otworzyc buzi, niektorzy czuja potrzebe bliskosci z druga persona, a niektorzy nawet w towarzystwie miliona ludzi, niewiadomo jak zyczliwych, milych I troskliwych beda samotni, niezrozumiani przez innych..
      Jesli chcialbys po prostu z kims luzno porozmawiac, zapraszam na GG 16097072 smile
      • marta-765 Re: dzisiaj w nocy to zrozumiałem... jest mi źle! 21.06.13, 16:38
        Kazdy ma marzenia, ale nasze życie zalezy od marzen innych ludzi, a te się zmieniaja, na poczatku jest pieknie ladnie potem sa warunki, na które nie kazdy chce sie zgodzić. Najlepiej nie miec zadnych marzen , zadnych zobowiazań, nie ulegać wzruszeniom , być kostką lodu, tacy ludzie maja najlepiej. Nie długo bedzie mit o kwiecie paproci, mam to gdzieś.
        • marta-inna Re: dzisiaj w nocy to zrozumiałem... jest mi źle! 21.06.13, 16:59
          Kostka lodu ma to do siebie, że w odpowiedniej temperaturze topnieje...wink
          Owszem, mam w sobie dużą potrzebę bycia z kimś, bliskości, dotyku, którego mi ogromnie brakuje. Ale ten swoisty głód drugiego człowieka nie definiuje mojego życia. Nie jestem uzależniona od "spełniania" moich marzeń przez inne osoby. Jeśli zawsze już będę sama, to jedynie pewna sfera mojego życia będzie uboższa. Ale spełniać się można w tak wielu dziedzinach, że naprawdę nie zależy to od widzimisię drugiej osoby.
          • lenny_small Re: dzisiaj w nocy to zrozumiałem... jest mi źle! 21.06.13, 22:47
            Spełniać można się w wielu dziedzinach, ale często najważniejszą staje się ta, która nie jest spełniona wink
            • marta-765 Re: dzisiaj w nocy to zrozumiałem... jest mi źle! 21.06.13, 23:55
              Fajne !... wink
            • marta-inna Re: dzisiaj w nocy to zrozumiałem... jest mi źle! 22.06.13, 16:27
              No widzisz, od czego bym nie wyszła, ty i tak skończysz na "głodzie"wink
              • lenny_small Re: dzisiaj w nocy to zrozumiałem... jest mi źle! 22.06.13, 23:43
                ..głód nie jest zły, głód to napęd do działania...musisz go zaspokoić...wink
                • marta-765 Re: dzisiaj w nocy to zrozumiałem... jest mi źle! 23.06.13, 02:18
                  Najlepiej sie mysli w nocy, trzeba wyjsc do ludzi, i nie pielegnować starych urazów.
                • marta-inna Re: dzisiaj w nocy to zrozumiałem... jest mi źle! 23.06.13, 09:43
                  Zaspokoiłeś??

                  A tak, wiem, ty preferujesz drobne przekąskiwink
    • violala10 Re: dzisiaj w nocy to zrozumiałem... jest mi źle! 22.06.13, 09:37
      o znalazło się wink
      "Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz, one przyjdą same...."
      najważniejsze jest zdrowie, trzeba wierzyć, że samotność to stan przejściowy
    • mnkn1604 Re: dzisiaj w nocy to zrozumiałem... jest mi źle! 22.06.13, 22:30
      Wszyscy jesteśmy aniołami z jednym skrzydłem .. Możemy latać tylko wtedy gdy obejmujemy drugiego człowieka..
    • aczka11 Re: dzisiaj w nocy to zrozumiałem... jest mi źle! 22.06.13, 23:32
      hej! kazdemu jest żle jesli nie ma bratniej duszy...nie martw sie poradzisz sobie, potrzeba tylko troche czasu
    • tomek-fs Re: dzisiaj w nocy to zrozumiałem... jest mi źle! 26.06.13, 11:26
      Rozumiem Cie, często to co się dzieje w naszym życiu pozbawia nas nadziei, też kiedyś przez to przechodziłem i utrzymywało się to u mnie przez pare lat. Dopiero potem zrozumiałem że zamartwianie się na dłuższą metę nic nie da. Oczywiście bardzo ważne jest aby wyrzucić z siebie emocje.

      I to był własnie dla mnie moment zmiany mojego życia i sięgniecia po to co pragnę, nie zważając na to co inni o tym pomyślą, wiedziałem że wychodzi to z mojego serca
Pełna wersja