jak tak patrzę na to wszystko...

16.06.13, 23:10
to mi ręce opadają. Ludzie są samotni, większość widzi w sobie same negatywy (w tym ja), patrzymy na siebie bardzo krytycznym wzrokiem , a potem dziwimy się, że inni postrzegają nas tak samo.
Jestem samotna, od jakiegoś czasu, z minuty na minutę coraz bardziej, ale trzeba się wziąć w garść, wyjść do ludzi, pokazać światu na co nas stać. Wierzę, że wszystkim samotnym, brzydkim, strasznym i okropnym (tylko w ich oczach) się to uda smile
    • abyss7 Re: jak tak patrzę na to wszystko... 17.06.13, 11:22
      muadua napisała:
      > trzeba się wziąć w garść, wyjść do ludzi, pokazać światu na co nas stać. Wierzę, że
      > wszystkim samotnym, brzydkim, strasznym i okropnym (tylko w ich oczach) się to
      > uda smile

      Brawo! Podoba mi się Twoje podejście smile Możesz wszystko, the sky is the limit!
      • fragile79 Re: jak tak patrzę na to wszystko... 17.06.13, 16:16
        wink

        Takie chwile motywacji i brania się w garść, przerabiałam już wiele razy.
        Niestety, po jakimś czasie wszystko wracało do "normy", czyli znów dołek psychiczny.
        Mam nadzieję, że Tobie/Wam dopisze ciut więcej szczęścia.
        Ja na razie szukam sposobu, by zapełnić tą pustą dziurę w środkusad
        Trzymam mocno kciuki zwłaszcza za tych, którzy nawet nie spróbowali.
        Jesteśmy sobie to winni, by chociaż podjąć taką próbę.
    • marta-inna Re: jak tak patrzę na to wszystko... 17.06.13, 18:48
      To ja mam chyba na odwrót. Widzę w sobie dużo pozytywów i chyba dlatego poprzeczka jest ustawiona zbyt wysokowink Ale myślę sobie, że ze względu na tykający zegar, nie ma co iść na łatwiznę i popadać w desperację. Bardzo chciałabym spróbować być w związku, ale w dobrym związku z dobrym człowiekiem. I czas raczej działa na moją korzyść. Tak staram się myślećsmile
      • fragile79 Re: jak tak patrzę na to wszystko... 17.06.13, 21:55
        Bardzo podoba mi się wypowiedź " marta - inna ".
        Marta, Twoja wypowiedź jest naprawdę innasmile A raczej podejście do sprawy.
        Zastanawia mnie tylko, ile masz lat?
        Zdradzisz?smile
        • tdf-888 Re: jak tak patrzę na to wszystko... 18.06.13, 11:01
          aż niewiarygodne, że można takie farmazony wciskać i udawać, że się w nie wierzy. no jak może kobieta uważać, że czas gra na jej korzysć? toż to stek bzdur smile
          a marta ma 27-8 lat. młode to jeszcze i się stawia, nie zmądrzała - no nie nabrała mądrości zyciowej nieco starszych kobiet
      • silencjariusz Re: jak tak patrzę na to wszystko... 17.06.13, 22:05
        A nie obawiasz się, że jeśli będziesz sama zbyt długo to odwykniesz od bycia z kimś? Czas nie zawsze działa na korzyść.
        • marta-inna Re: jak tak patrzę na to wszystko... 18.06.13, 09:37
          Mnie się wydaje, że z każdą osobą to "bycie" jest inne. W związku z tym nie ma znaczenia, jak długo jestem sama. Ważna jest gotowość, aby kogoś do swojego życia zaprosić, a ja ją w sobie czuję. Samotność nie jest czymś, co spędza mi sen z powiek, nie jest życiowym dramatem. Stan jak każdy inny. Nie walczę na siłę o czyjeś zainteresowanie, bo dla mnie to nie jest żadna wartość. Nie zamierzam się też umartwiać, bo w wieku "X" nie mam dzieci i męża, chociaż niektórzy zapewne widzieliby mnie w worze pokutnym i w dybach. Mam w życiu wiele, osiągnęłam to swoją ciężką pracą. Dlaczego nie mam być z tego dumna?
          • silencjariusz Re: jak tak patrzę na to wszystko... 18.06.13, 16:02
            Bądź dumna z tego, co osiągnęłaś. No i skoro czujesz w sobie gotowość by z kimś dzielić życie, to chyba z Tobą wszystko jest ok.
      • ame_belge34 Re: jak tak patrzę na to wszystko... 18.06.13, 08:22
        >Bardzo chciałabym spróbować być w związku, ale w dobrym związku z dobrym człowiekiem.
        Myślałam, ze w związku sie jest , a nie tylko próbuje... ale moze ja sie nie znam ..
    • torado Re: jak tak patrzę na to wszystko... 17.06.13, 18:49
      muadua napisała:

      .
      > Jestem samotna, od jakiegoś czasu, z minuty na minutę coraz bardziej, ale trzeb
      > a się wziąć w garść, wyjść do ludzi, pokazać światu na co nas stać. Wierzę, że
      > wszystkim samotnym, brzydkim, strasznym i okropnym (tylko w ich oczach) się to
      > uda smile

      to super smile. Tylko wiesz z tym braniem się w garść to raczej robisz to dla siebie, żebyś Ty dobrze czuła się ze sobą, a nie po to, żeby światu i innym coś pokazać . smile
      • muadua Re: jak tak patrzę na to wszystko... 17.06.13, 22:58
        jak udowodnię sobie to udowodnię też światu smile))

        miewam gigantyczne doły ale wiem też że one mi w niczym nie pomagają i nie chcę żyć wiecznie zamulona.

        Ktoś tu poruszył temat, że przez długie życie w pojedynkę można odwyknąć od bycia z kimś. Przez ostatnie dwa lata, po fatalnym związku, z którego wyszłam mocno poobijana nawet nie myslałam, żeby się z kimś spotykać, nie myślałąm o tym, żeby dobrze wyglądać i samej sobie się podobać.
        W lipcu miną dokładnie dwa lata a ja budzę się jak feniks z popiołów i wręcz przeciwnie - nie chcę być sama, wyjeżdżać sama, chodzić na imprezy i do kina sama. Wiec czy się odwyknie? Nie, raczej nie smile
        • fragile79 Re: jak tak patrzę na to wszystko... 17.06.13, 23:12
          Muadua, życzę Ci abyś szybko i szczęśliwie znalazła tą drugą połówkę.
          Może i po dwóch latach się "nie odwyknie" , ale po pięciusad
          Tyle już czasu nie byłam w żadnym poważnym związku i często ogarnia mnie strach, że już odwykłam i już nie będę umiała z kimś być.
          Tak trzymaj i walcz o swoje!wink
        • tapatik Re: jak tak patrzę na to wszystko... 19.06.13, 10:30
          Muadua, wizytówkę uzupełnij, bo teraz nawet nikt nie wie skąd jesteś.
          • muadua Re: jak tak patrzę na to wszystko... 19.06.13, 22:18
            już się robi wink
        • 36spring Re: jak tak patrzę na to wszystko... 19.06.13, 11:24
          muadua napisała:


          >
          > Ktoś tu poruszył temat, że przez długie życie w pojedynkę można odwyknąć od byc
          > ia z kimś.


          Muadua dużo w tym prawdy . Wystarczy rozejrzeć się wokoło....Wdowcy , rozwodnicy itp. bez względu na wiek szybciej znajdują partnera niż singiel z wieloletnim stażem .
    • tapatik Tak się tylko dopytam... 17.06.13, 23:16
      Tak się tylko dopytam - tylko ręce opadają? big_grin
      • ame_belge34 Re: Tak się tylko dopytam... 18.06.13, 08:10
        moze szczęka tez na widok jakiegoś sympatycznego jegomościa wink suspicious
    • 456kami Re: jak tak patrzę na to wszystko... 18.06.13, 07:53
      Trzeba tylko chcieć ... Nikt za nas tego nie zrobi.
      • ame_belge34 Re: jak tak patrzę na to wszystko... 18.06.13, 08:19
        a tak na poważnie ... Muadua idziesz w dobrym kierunku, nie ma co ząlamywać rąk i użalać się "ja biedna malutka, samiutka".
        Fakt, też kiedyś przechodziłam taki etap, ale mi kopa w tyłek dawał mój syn, no bo z jakiej racji ma miec sflustrowaną matkę. Ponieważ mam male mozliwości wyjścia z domu (w sensie kinowo-imprezowym) pisałam na róznych forach, poznałam naprawdę fajnych ludzi, teraz piszemy do siebie, odwiedzamy się.
        Wiele razy było już wspominane zdanie, że samotność to stan umysłu i w zupełności się z tym zgadzam.
    • mayenna Re: jak tak patrzę na to wszystko... 18.06.13, 09:53
      Ostatnio Wysokie Obcasy zajmują się tematem samotności a w kontekście poprzeczki stawianej przez kobiety.
      Bardzo ciekawą opinie miał jeden z czytających panów. Postulował, żeby rozejrzeć się w koło i poszukać według nieco innych kryteriów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja