organza7
05.07.13, 10:59
Hej

Dokucza mi samotność, teraz nawet bardziej, bo urlop, a wokół wszyscy w parach, z dziećmi cieszą się z wakacyjnych wyjazdów. A ja jak zwykle spędzę lato sama zakopana w książkach i na długich samotnych spacerach. Jakoś nie mam ochoty nigdzie jechać sama. Kiedyś tego spróbowałam i o ile w ciągu dnia było jako tako, to wieczorami widok par spacerujących brzegiem morza, powodował tylko gorsze przygnębienie. Znajomi namawiają, że mnie zabiorą, ale to trochę tak, jakby zabierali dodatkową walizkę, prawda?

Nie chce mi się też wysłuchiwać, że mnie poznają z tym czy tamtym. Takie wakacyjne znajomości nie dla mnie. A jak się będę im tak plątać między nogami, to pewnie tak to się skończy, że będą mnie swatać. Z życzliwości oczywiście. Nie chcę stracić znajomych

Trochę się nad sobą poużalałam. Tak jakoś mnie wzięło. Ale nie jestem specjalnie marudna z natury, tylko dużo gadam. A już mi się znudziło gadanie do ścian
