36spring
12.07.13, 23:47
W życiu bym nie pomyślała, że będę zakładała wątek o takim temacie. Ale cały wieczór przeglądam strony i ile ludzi tyle różnych zdań. Już mi głowa pęka, a ze swoimi znajomymi nie mogę o tym porozmawiać bo się rozniesie wciągu 5 minut, a wolałabym tego uniknąć. Dlatego mam nadzieję, że ktosik obiektywnie doradzi tudzież wypowie się co sądzi na ten temat.
Otóż dzisiaj byłam świadkiem jak koleżanka obściskiwała się z mężczyzną, który nie jest jej mężem. Na mój widok nawet się nie speszyła, za to ja byłam bardzo zniesmaczona. Zresztą ciągle nie mogę uwierzyć w to co widziałam. Rozmawiałyśmy przez chwilę ... nie czuje się winna wręcz przeciwnie. Z uśmiechem na twarzy sypała tekstami typu "raz się żyje" czego oczy nie widzą tego sercu nie żal" Nie spodziewałam się po niej tego bo zawsze w superlatywach wypowiadała się na temat swojego małżeństwa, a dla samotnych potrafiła być bardzo uszczypliwa.....
Nie wiem po prostu jak mam się teraz zachować w stosunku do niej i do jej męża. Mieszkamy na jednym osiedlu często się widujemy, rozmawiamy....
Nie chciałabym się mieszać w ich sprawy ale z drugiej strony kto z nas chciałby być oszukiwany?