Chory z samotności

28.07.13, 13:06
Hej
Mam 24 lata...od kilka miesięcy temu zacząłem nową pracę w Toruniu, do którego się też przeprowadziłem. W międzyczasie narzeczonej przestało na mnie zależeć i tak od 3 miesięcy jestem sam.
Na początku było strasznie, potem trochę lepiej zacząłem poznawać nowe dziewczyny jednak poza rozmowami nigdy do niczego więcej nie doszło. Po kolejnych niepowodzeniach w ogóle straciłem chęć do poznawania nowych ludzi. Strasznie boję się kolejnego odrzucenia bo wiem jak to boli...Nie mam tu znajomych jakoś nie potrafię sobie ich znaleźć przez co siedzenie w domu czy chodzenie ciągle samemu gdzieś bywa dołujące. Potrzebuję kontaktu z ludźmi...niestety nie ma nikogo kto by się mną choć trochę zainteresował(chyba, że ma jakiś interes), zawsze zainteresowanie wybiega z mojej strony. Czuję, że powoli popadam w depresję. W sumie rejestracja tutaj to chyba już swojego rodzaju akt desperacji...
    • torado Re: Chory z samotności 28.07.13, 13:16
      akt desperacji?? To zależy czego szukasz... wink
      • kotekpiotrek Re: Chory z samotności 28.07.13, 13:32
        Szukam kogoś z kim mógłbym po prostu pogadać czy spędzić czas...bez jakiś spięć udawania czy pozowania czegokolwiek. Kogoś kto ma pozytywne nastawienie
        • torado Re: Chory z samotności 28.07.13, 13:36
          kotekpiotrek napisał(a):

          > Szukam kogoś z kim mógłbym po prostu pogadać czy spędzić czas...bez jakiś spięć
          > udawania czy pozowania czegokolwiek. Kogoś kto ma pozytywne nastawienie

          to pobądź tu, i na samotnych...tylko się nie napinaj i nie szukaj na siłę....A w Twoim otoczeniu pewnie też nie brakuje fajnych ludzi....tylko ich dostrzeż smile. Nie szukaj od razu tej jedynej...czasem warto po prostu spędzić fajnie czas w otoczeniu życzliwych, dobrych ludzi i niekoniecznie płci odmiennej smile
          • kotekpiotrek Re: Chory z samotności 28.07.13, 13:38
            Nie chodzi o szukanie tej jedynej tylko o poznanie jakiś ludzi z którymi można od czasu do czasu pogadać...tak jak teraz siedzę sam w domu i nawet nie ma do kogo gęby otworzyć
            • torado Re: Chory z samotności 28.07.13, 13:44
              kotekpiotrek napisał(a):

              > Nie chodzi o szukanie tej jedynej tylko o poznanie jakiś ludzi z którymi można
              > od czasu do czasu pogadać...tak jak teraz siedzę sam w domu i nawet nie ma do k
              > ogo gęby otworzyć

              no to spoko....pisz tu, na samotnych też są fajni ludzie, tam sobie jeszcze wejdź i pisz...smile
              • kotekpiotrek Re: Chory z samotności 28.07.13, 14:26
                Po prostu potrzebuję kontaktu z ludźmi wink Dzięki postaram się jakoś tu zaaklimatyzować
                • kasss25 Re: Chory z samotności 29.07.13, 15:59
                  szkoda że w Toruniu, mnie też czasami brakuje luźnego towarzystwa do pogadania wink
                  • kotekpiotrek Re: Chory z samotności 29.07.13, 16:07
                    No tak mnie wywiało smile Chyba zbyt długo byłem w związku i już zapomniałem jak to jest poznawać nowych ludzi trzeba uczyć się od nowa
                    • kasss25 Re: Chory z samotności 29.07.13, 19:35
                      No i bardzo dobrze ! powinieneś szukać w tym pozytywów wink) a może czeka Cię teraz fascynująca przygoda? Nowi ludzie, nowe inspiracje wink a do starego związku nie warto wracać, no chyba że po wnioski na przyszłość, które przydadzą się w nowych relacjach. Ja też jakiś czas temu zakończyłam długi związek i nie bardzo umiałam się ogarnąć, ale bardziej w drugą stronę - na siłę szukałam kogoś. Ten etap mam już za sobą i wyznaję zasadę "lepsza szlachetna samotność niż byle jaka relacja" . Teraz bardziej brakuje mi towarzystwa ot tak, do pogadania i spędzenia czasu na luzie. Tobie też polecam podejść do wszystkiego na luzie i żeby toczyło się własnym rytmem, a na pewno niedługo spotka Cię coś dobrego.Grunt to pozytywne nastawienie, otworzenie się na drugiego człowieka i pogoda ducha smile)
                      • kotekpiotrek Re: Chory z samotności 29.07.13, 19:45
                        Widzę, że przeżywałaś rozstanie w bardzo podobny sposób jak ja smile
                        Generalnie moją słabością jest, że łatwo ulegam wpływom kobiet...staram się z tym walczyć bo to czasem bywa zgubne. Właśnie chodzi o to, że czasem jest tak, że nie ma z kim pogadać, pośmiać się czy iść na piwo. Bo jak człowiek za długo siedzi sam bez zajęcia to za dużo myśli. Im więcej myśli tym więcej dziwnych myśli się pojawia i zaczynają się odchyły. Generalnie mam sporo zainteresowań ale pasja tylko jedna....fotografia. No ale przecież nie będę 24 godziny na dobę siedział z aparatem...choć zdarzało się big_grin
                        • kasss25 Re: Chory z samotności 29.07.13, 20:00
                          Im więcej piszesz, tym bardziej się mogę zgodzić że rozstanie przeżywaliśmy podobnie. Chociaż w Twoim przypadku wnioskuję, że to bardziej z winy dziewczyny, u mnie było odwrotnie. Znaczy się to była wspólna decyzja, ale myślę że bardziej zraniła Jego niż mnie. Mnie dotknęła w taki sposób, że zaczęłam się zastanawiać czy potrafię żyć w związku. I tak jak piszesz - samotne wieczory, brak towarzystwa do pośmiania się czy pójścia na piwo sprawiały że coraz więcej nad tym myślałam i były to myśli coraz dziwniejsze. Do tego koniec studiów, brak pracy sprawiały że czułam się wyalienowana i też myślałam o jakimś wyjeździe. Ty poszedłeś krok dalej i wyjechałeś wink Zazdroszczę że masz pasję, ja swojej jeszcze nie odkryłam. Chociaż pomógł mi bardzo sport i to że wreszcie po długiej zimie wyszło słońce smile
                          • kotekpiotrek Re: Chory z samotności 29.07.13, 20:09
                            W moim wypadku było tak, że wyjechałem za pracą...potem zaczęło się psuć, przestało jej zależeć i nie miałem w niej oparcia mimo, że bardzo tego potrzebowałem(nowa praca, nowi ludzi nowe miasto, całkowite usamodzelnienie). Po pewnym czasie było coraz gorzej więc również podjęliśmy wspólną decyzję....choć raczej to była już jedyna opcja bo jej już po prostu nie chciało być się ze mną a jedyne co ją trzymało w końcowym etapie to to, że bała się że nie poradzę sobie bez niej. No i faktycznie za początku zachłysnąłem się wolnością, zacząłem się spotykać z dziewczynami...ale to wszystko takie puste znajomości. Ciężko mi po tylu niepowodzeniach i zawodach jest się otworzyć przed kimś i czuć się swobodnie. Był czas, że na siłę szukałem sobie kogoś....teraz wiem, że to nie tędy droga ale po prostu niekiedy samotność mnie dobija. Może nie tyle samotność tylko te myśli które generuje jak nawet nie ma z kim pogadać smile
      • blue_hell Re: Chory z samotności 29.07.13, 22:28
        powiem Ci tak,
        jestem, własciwie byłem, z kobieta 6 lat. od kilku mieisecy zyjemy obok siebie jak obcy ludzie, ciagle tlyko separacja/rozwód. Jej wina, nawet tego nie ukrywa.
        mam dość, zamknałem się w sobie, nie mam ochoty na towarzystwo. Siedze sam, ciągle sam. Boje się o przyszłość, zwłaszcza że wiązałem duże nadzieje, plany z tą kobietą.

        Trzeba się ogarnąć i iść dalej. Wiem że to trudne, ale to samo przyjdzie. Zajmij się czymś. Ja zacząłem studiować drugi kierunek, próbuję szukać jakiegoś hobby.

        Trzymam kciuki
        • kotekpiotrek Re: Chory z samotności 29.07.13, 22:41
          Zajmuję się się...fotografią. Ale jak się nie ka kontaktu z ludżmi to bywa ciężko smile
          • blue_hell Re: Chory z samotności 29.07.13, 22:53
            Wiem ze tak jest, ale mam dosc wole przez chwile pobyc sam i uporządkowac mysli. Glowa do góry.

            Jak mawia moj znajomy: " to nie koniec, to poczatek nowego"
            • kotekpiotrek Re: Chory z samotności 30.07.13, 00:27
              Właśnie o te myśli chodzi smile Zbyt długie przebywanie samemu ze sobą powoduje, że myśli wcale się nie układają, wręcz przeciwnie i ja tak mam i dlatego tu jestem smile
    • s-t-x Re: Chory z samotności 28.07.13, 17:15
      napisałeś że poza rozmowami nigdy do niczego więcej nie doszło. w następnym poście że chciałbyś pogadać. typowe objawy nadmiaru spermy.
      • kotekpiotrek Re: Chory z samotności 28.07.13, 18:05
        Ciekawa diagnoza smile
    • piko.pl Re: Chory z samotności 29.07.13, 21:51
      mój drogi polubisz samotność polubisz !
      od 15lat jestem taka jak piszesz i polubilam
    • czarny.onyks Re: Chory z samotności 29.07.13, 23:41
      noo...jesteś sławny wink..... wylądowałeś na głównej stronie gazetybig_grin tongue_out
      • kotekpiotrek Re: Chory z samotności 30.07.13, 00:25
        O masakra...wiedziałem, że kiedyś czeka mnie kariera...ale żeby aż tak haha
        • czarny.onyks Re: Chory z samotności 30.07.13, 14:33
          no... to sie nazywa wejście ....Kotka big_grin tongue_out
    • i.miss.you Re: Chory z samotności 30.07.13, 10:47
      rozumiem ciebie. też tak pomyślałam zaraz jak napisałam swojego pierwszego posta........ czysta desperacja. samotność mnie też kojarzy sie z chorobą......... nie wiem, jak wyjsć z tego zamkniętego kręgu własnych frustracji i niepokojów. chciałabym kogoś poznać ale z drugiej strony chyba nie nadaję się na taką bliższą znajomość......... może chociaż popisać z kimś podobnym do siebie....... wychodzenie do ludzi mi nie wychodzi........
      • kotekpiotrek Re: Chory z samotności 30.07.13, 12:21
        Jeżeli chcesz możemy porozmawiać...bez użalania się i bez sztucznego pocieszania bo sam dobrze wiem jak to bardzo irytuje smile
    • kasik_78 Re: Chory z samotności 30.07.13, 18:34
      A może masz jakieś pasję i warto byłoby poznawać ludzi z tego kręgu ?
      Cokolwiek. Może kurs spadochronowy? wielbiciele starych aut? wielbiciele motocykli.
      Z doświadczenia wiem, że nic nie zbliża tak jak wspólne hobby.
      Zawsze też są "portale randkowe" smile
      • kotekpiotrek Re: Chory z samotności 30.07.13, 18:37
        Moja pasja to fotografia. Mam trochę znajomych ale są rozrzuceniu po kraju...
        Ostatnio zaciekawił mnie drift ale tak z zewnątrz ciężko jest się wbić w to środowisko bo nie znam nikogo wink
        • kasik_78 Re: Chory z samotności 30.07.13, 18:43
          A myślisz że samo do Ciebie przyjdzie ? smile
          Wejdź na jakieś forum. Popisz, poprzyglądaj się, poudzielaj się i w końcu coś zatrybi smile
          Krok po kroku zmierzaj do celu nie patrząc na porażki i potknięcia aż w końcu ten cel osiągniesz.
        • kasik_78 Re: Chory z samotności 30.07.13, 18:44
          PS. A w Toruniu nie ma jakiegoś Zgrupowania miłośników fotografii ?
          • kotekpiotrek Re: Chory z samotności 30.07.13, 18:47
            Robię sesje fotograficzne, czynnie udzielam się na kilku forach ale tak jak mówiłem...to znajomi są rozrzuceniu po całym kraju. W zasadzie jest to jedyna rzecz która trzyma mnie przy życiu i nie pozwala zwariować wink

            "Krok po kroku zmierzaj do celu nie patrząc na porażki i potknięcia aż w końcu ten cel osiągniesz. "

            Już to słyszałem...niestety nie pomaga w tym abym się lepiej czuł smile
            • kasik_78 Re: Chory z samotności 30.07.13, 18:52
              Jeśli słyszałeś tzn że coś w tym jest. Po prostu działaj .... i nie stękaj wink
              Trzymam kciuki za pomyślność ! smile
    • kotekpiotrek Re: Chory z samotności 30.07.13, 21:11
      siedzę sobie teraz na piwie... sam. Dookola pelno ludzi a ją jestem sam i siedzę na forum samotnych. Nie umiem do kogokolwiek się odezwać czy spojrzeć na kogoś. Drugie piwo się kończy zaraz idę po trzecie. Dziwne to wszystko a wstecz chore się na swój sposób ciekawe.
      • torado Re: Chory z samotności 30.07.13, 21:15
        a może potrzebujesz jeszcze czasu....może za świeże to wszystko, co ostatnio Cię spotkało...
        • kotekpiotrek Re: Chory z samotności 30.07.13, 21:41
          Dupa czasu minęło duuuuzo. potrzebuję zamknąć się i nie dopuszczać nikogo. Wszystko idzie w tym kierunku. i zalamanie nerwowe również nie będę temu przeszkadzać. Dziwnie że jeszcze nie skończyłem z tego 11 pietra na którym mieszkam
          • czarny.onyks Re: Chory z samotności 30.07.13, 22:39
            prawda jest taka, że alkohol nie pomaga na samotność...

            a pocieszanie ....raczej nie działa.......
            wiem jedno.....możesz się zamknąć na ludzi i świat, albo uwierzyć, że wiele jeszcze może się zdarzyć w Twoim życiu...zarówno złego jak i dobrego...
            póki co FC Barcelona remisuje z naszą Lechią.....kto by pomyślałwink

            ,....równie nieprawdopodobnie może potoczyć się Twoje życiesmile
            • kotekpiotrek Re: Chory z samotności 30.07.13, 22:52
              A wiesz, że kiedyś w pracy liczyłem ile się leci z 11 piętra tongue_out 2,3 sekundy big_grin
              • czarny.onyks Re: Chory z samotności 30.07.13, 22:59
                taa...

                a potem się spada i ..żyje nadal...jako inwalida z porażeniem ...
                albo....spada na kogoś przechodzącego wyrządzając mu krzywdę....

                a tak swoją drogą....Piotrek..ładne imię....

                ...a może zastanów się co zmienić w swoim życiu....
                póki co sporo jeszcze przed Tobą...zarówno dobrych jak i złych decyzji....
                • kotekpiotrek Re: Chory z samotności 30.07.13, 23:00
                  Mogę napisać jednej takiej, że się w niej bujnąłem ale to będzie zła decyzja tongue_out
                  • czarny.onyks Re: Chory z samotności 30.07.13, 23:21
                    widzę, że lepiej Ci już big_grin
                    słuchaj starszych, Oni często mają racjebig_grin


                    .......może poczekaj....bo skoro czujesz, że to zła decyzja....to jeszcze .przestraszysz niebogębig_grin
                    • kotekpiotrek Re: Chory z samotności 30.07.13, 23:28
                      Tylko, że....czekanie nic nie da bo to zawsze będzie zła decyzja tongue_out

                      Więc pozostaje zamknąć się big_grin Może założę bloga jak to jest poypadać w alienację....relacja na żywo big_grin
                      • czarny.onyks Re: Chory z samotności 30.07.13, 23:39
                        powiem tak....24 lata.......cudowne lata.....smile
                        ......zazdroszczę.....
                        ...zarówno złych chwil i wyborów...jak i tych dobrych....

                        a blog........jest to jakis pomysł....
                        • ame_belge34 Re: Chory z samotności 31.07.13, 09:11
                          Onyksia ja też zazdroszczę wieku ... chociaż czasem fakt wybory nie zawsze są trafne uncertain
                          Ale chetnie bym się z kolegą Piotrem zamieniła na wiek suspicious
      • lui666 Re: Chory z samotności 30.07.13, 22:04
        nigdy ale to nigdy nie zabiera sie laptopa na piwo! Wydajesz sie zajety i nieprzystepny pisząc.
        • kotekpiotrek Re: Chory z samotności 30.07.13, 22:16
      • agnimi Re: Chory z samotności 30.07.13, 23:29
        Kochany
        Piotrze, tylko nie wdaj się w zapijanie samotności, bo w końcu piwo będzie twoim jedynym towarzyszem.
        Mówię ci to ja była żona alkoholika
        • ame_belge34 Re: Chory z samotności 31.07.13, 09:12
          podpisuję się obiema rękami ....
          • organza7 Re: Chory z samotności 31.07.13, 09:15
            I nogami... poważnie, ja też.
            • ame_belge34 Re: Chory z samotności 31.07.13, 09:24
              Piotrek, ja wiem, ze piwo tlumi emocje i widzenie swiata, ale dobrym rozwiazaniem nie jest, łatwo wpaść w pułapkę.
              Masz dwie fajne pasje fotografia i interesujesz sie militariami a to już duzo. Nie chce mi się wierzyć ze w Toruniu nie ma grup, stowarzyszeń, gdzie mozna spotkać podobnych ludzi. Rozejrzyj sie chłopaku smile Zamykanie się w wirtualnym swiecie nie jest najlepszym pomysłem.
              Moze zamiast lazić z lapem, tabletem do pubu wyskocz bez sprzętu gdzieś do klubu, w tancu się latwiej zawiera znajomości wink

              Powodzenia i trzymam kciuki smile
              • kotekpiotrek Re: Chory z samotności 31.07.13, 11:39
                Generalnie nie piję prawie nic od rozstania(wcześniej też bardzo mało). Wczoraj mnie tak jakoś naszło ale znowu będę miał na dłuższy czas spokój. Doskonale wiem, że to nie wyjść...ale nie chciałem siedzieć w domu więc wyszedłem. Co z tego jak mam blokadę do ludzi...
                • ame_belge34 Re: Chory z samotności 31.07.13, 19:43
                  a wiesz ze uśmiech te blokady zdejmuje ? suspicious
                  • kotekpiotrek Re: Chory z samotności 31.07.13, 19:55
                    Być może ale gdy jestem sam, zupełnie sam to nie jestem w stanie spojrzeć w oczy osobie którą jestem zainteresowany. Nie wiem co mam dalej zrobić, płoszę się i tyle.
                    • organza7 Re: Chory z samotności 31.07.13, 20:13
                      Jeśli to jest fajna dziewczyna i peszysz się, patrząc w oczy, to zawsze możesz patrzeć trochę niżej... na przykład w dekoltwink Wiesz, że niby taki nieśmiały jesteś... nawet jak nic nie wyjdzie ze znajomości, to przetrzesz szlaki, że tak powiemwink A co sobie popatrzysz to Twojewinkbig_grin

                      Piotrek, więcej luzusmile Jak Cię czytam, to mam przed oczyma starszego, zmęczonego życiem faceta, stroniącego od ludzi, sorki za szczerośćsmile
                      • czarny.onyks Re: Chory z samotności 31.07.13, 20:22
                        a ja tak sobie czytam tu i .....tam i wyczuwam jakiś fałsz w Kotkuwink
                        • organza7 Re: Chory z samotności 31.07.13, 20:27
                          Nie tylko Ty, Onyksietongue_out

                          Czy myśmy nie są z tego samego sierocińca?suspiciousbig_grin
                          • kotekpiotrek Re: Chory z samotności 31.07.13, 21:52
                            Jaki fałsz ? Proszę wyjaśnijcie mi...
                        • hashimotka88 Re: Chory z samotności 01.08.13, 16:59

                          > a ja tak sobie czytam tu i .....tam i wyczuwam jakiś fałsz w Kotku;

                          Onyksia, nieeeeeee... ja już dość mam niebieskiego big_grin
                          Dobra to był taki żarcik wink A koty ponoć są fałszywe suspicious Na szczęście to Kotek jest wink

                          Teraz serio. Super Kotku smile, że zajmujesz się fotografią. Ja też bardzo chciałabym to robić... a pozostało mi jedynie zatrzymywanie chwili w pikselach, tak tylko dla siebie, bez lepszego sprzętu. Nawet to amatorszczyzną nie wiem czy można nazwać... skoro nigdzie tego nie wrzucam. Ok, na forum 3 jakoś mi się zapodały wink

                          Hmmm Jesteś samotny dopiero od 3 miesiecy, tak? I mówisz, że to długo?
                          Tak całkowite odalienowanie jest niewskazane, dobrze, że przynajmniej piszesz dzielisz się swoimi myslami ale na siłe też nie ma co szukać. Czasem warto poczekać aż motyl - szczęscie sam usiądzie Ci na ramieniu. Nie płosz go, nie biegaj zanim, bądź jedynie na łące smile

                          Powodzenia smile

                          P.S Mam nadzieję, że się na mnie nie obraziłeś za moje droczenie wink szczególnie przy "bajkowym" kwiecie.
                          • kotekpiotrek Re: Chory z samotności 01.08.13, 17:25
                            Ja to mam wrażenie, że jakoś podświadomie zniechęcam ludzi do siebie....
                            Coraz mniej mam ochotę wstawać rano z łóżka....

                            Tak jestem samotny ale nie chodzi o szukanie "tej jedynej" tylko o kogokolwiek z kim mógłym spędzi czas. Miałem jedynego kolegę w Toruniu który po znalezieniu swojej drugiej połówki wykruszył się zupełnie.
                            Z motylem to ciekawa metafora. W sumie to dziwne bo w zasadzie jestem na łące pełnej motyli. Gdy robię zdjęcia jest normalnie, potrafię bez problemu się dogadać stworzyć pozytywną atmosferę nie wstydzę się nie mam zahamowań.
                            Jednak gdy miałbym tak po prostu z kimś się spotkać i kogoś poznać to wtedy jest mur nie do przeskoczenia....nie umiem, odwracam wzrok nie wiem co powiedzieć nie umiem zainteresować kogokolwiek sobą i wolę sobie już iść.

                            W sumie jest jeden taki "motyl"...ale jak już gdzieś wcześniej pisałem to zła decyzja i nie chciałbym się wdawać w szczegóły.
                            • hashimotka88 Re: Chory z samotności 01.08.13, 17:40
                              Ja tez mam takiego jednego motyla co sie nazywa Paz Krolowej wink tylko... Nie wiem gdzie on jest na jakiej lace... Nie szukam go ale czekam sobie spokojnie. Szkoda ze nie na lace...
                              Nie jestem typem specjalnie towarzyskim. Lubie przebywac na swojej polance, na kamyki pod brzozka przesiadywac wink
                              Wiesz jaka jest najgirsza samotnosc? Gdy sie jest wokol ludzi... Fizycznie nie jest czlowiek samotny a w srodku.... Bywaja takie momenty ze czlowiek pragnie byc sam.... Zeby nikogo wokolo nie bylo... Nawet cienia.. Mialam tak ostatnio... Na szczescie to trwa jeden dzien to apogeum bycia niewidzialnym.
                              Skoro potrafisz utrzymac normalny kontakt z druga osoba podczas fotografowania to sprobuj to polaczyc z flirtowanie, takim skromnym wink
                              Dobrze ze masz wokolo siebie ludzi, masz zajecie wink najgorsza jest stagnacja...
                              • kotekpiotrek Re: Chory z samotności 01.08.13, 17:49
                                Tylko cóż robić gdy takie sesyje trafiają się 2-3 w miesiącu. Cóż robić przez resztę tego czasu po pracy i w weekendy?
                                Chodzę sobie sam na spacery, na piwo na lody. Siedzę sam, słucham muzyki sam, oglądam filmy sam, ostatnio jak siedziałem na ławce to zacząłem gadać sam ze sobą.
                                No więc siedzę sobie w tym domku, śpię, czytam, szukam w internecie informacji na tematy które mnie interesują.
                                Biadolę na forum, marudzę....to chyba dlatego odstraszam ludzi wink Usiłowałem przez jakiś czas myśleć pozytywnie być jak wańka wstańka i po każdym strzale którego otrzymywałem prędzej czy później od nowo poznawanych osób podnosić się i iść dalej. Ale od pewnego czasu odczuwam, że jestem już pusty. Skończyło się "paliwo" i nie mam z czego brać energii aby jakoś brnąć dalej. Przestałem się nawet śmiać.
                                Dookoła pełno ludzi a ja nadal jestem samotny...i nie mam już sił a co gorsza chęci aby z tego wybrnąć.
                                • hashimotka88 Re: Chory z samotności 01.08.13, 18:28
                                  Wlasnie wrocilam z krociutkiej przejazdzki rowerem. Rzadko kiedy tak krotko jezdze, tylko pol godzinki trwala podroz suspicious
                                  Wiesz co mi moze sprawic usmiech na twarzy? To co widze dookola, zycie, ktore zyje wlasnym zyciem wink jadac widzialam przelatujaca czaple, staruszka juz siwa byla z zakrzywiona w locie szyja wink Jak ja zobaczylam- zaczely mi sie smiac oczy, a usta otworzyly sie z zachwytu...
                                  Potem poszlam do lasu. Bylam gora 5 min i znalazlam prawdziwka ale byl taki podziurawiony... Pusty w srodku jak ja... Dobra, przesadzam. Ja mam tylko pare dziurek wink

                                  Wiesz jakie jest jedno z miejsc gdzie nie czuje sie samotna? - na samotnych...
                                  Gdzie czuje sie smielsza? - na niesmialych...
                                  Ironia... Nieprawdaz?
                          • agnimi Re: Chory z samotności 01.08.13, 17:28
                            O wypraszam sobie, koty absolutnie nie są fałszywe suspicious Kotki są kochane, słodkie, bardzo inteligentne smile szczególnie moja mała kochana szara Markiza
                            • kotekpiotrek Re: Chory z samotności 01.08.13, 17:31
                              Gdzieś tutaj nazwano mnie już tygrysem...ale w sumie to też kot tongue_out
                            • hashimotka88 Re: Chory z samotności 01.08.13, 19:02
                              Moze nie falszywe ale... Niepewne tongue_out to one chodza wlasnymi sciezkami. Hmmm czasem mi sie wydaje ze one to sie bardziej przywiazuja do miejsca a nie czlowieka... Nie to co psiaki wink a mam oba zwierzaki. Pies potrafi miec niezwykly kontakt z czlowiek, potrafi jakby sie z nim porozumiec, nie wywyzsza sie nad nim. Czasem potrafi podzielic sie nawet emocjami...
                              • kotekpiotrek Re: Chory z samotności 01.08.13, 20:04
                                Ale trzeba przyznać, że zarówno koty jak i psy bywają niekiedy równie głupie tongue_out
                                • mademoiselle34 Re: Chory z samotności 03.08.13, 22:16
                                  Czytając Twoje słowa pomyślałam......... to chyba napisałam ja!
                                  Świetnie rozumiem Twoją samotność i te szkodliwe myśli, zachowania towarzyszące owej przypadłości;-(
                                  Choć jesteś 10 lat młodszy ode mnie, to bardzo żałuję, że nie mieszkam w Toruniu.
                                  W końcu jakaś bratnia dusza......
                                  Mimo sporej różnicy wieku, chętnie bym z Tobą pospacerowała po tym mieście, czy wyskoczyła gdzieś w chwilach, gdy znów ta" zmora" by Nas dopadła.
                                  Cieszę się, że są gdzieś ludzie, tacy jak Ty.
                                  Choć, życzę Ci gorąco wielu pozytywnych ludzi w Twoim życiuwink
                                  • kotekpiotrek Re: Chory z samotności 03.08.13, 22:25
                                    Bardzo mi miło smile Niestety ta zmora dopada mnie coraz częściej....ale fajnie spotkać kogoś kto rozumie to w pełni i nie próbuje na siłę "będziedobrzowiać"
                                    • mademoiselle34 Re: Chory z samotności 03.08.13, 22:33
                                      Nie będę Cię pocieszać na siłę, bo sama wiem, że są takie chwile, że takie pocieszanie nic już nie daje a wręcz irytuje.
                                      Mnie samotność nie dopada, ona mnie już zjada żywcem.
                                      Gdyby ktoś, kiedyś powiedział mi, że doznam tego przykrego stanu, byłabym niezwykle zdumiona.
                                      Cóż.........., życie pisze Nam różne scenariusze.
                                      Szkoda, że takie smutne również.
                                      Resztkami sił wierzę, że w końcu zaświeci i dla mnie słońce.
                                      Choć w obecnej chwili, to tylko pustka i beznadzieja w środku.... .

                                    • mademoiselle34 Re: Chory z samotności 03.08.13, 22:38
                                      Myślisz, że zrobiłeś wszystko, by nie czuć się samotnym w tym mieście?
                                      Mam tu na myśli różne portale, przez które można poznać fajnych ludzi z miasta i umówić się w realuwink
                                      • kotekpiotrek Re: Chory z samotności 03.08.13, 22:45
                                        Tak portale mam już ogarnięte i....nic tego nie wynikło wink
                                        Czy zrobiłem wszystko? Nie wiem...
                                        Czy mogłem zrobić więcej ? Pewnie tak...
                                        Czy mam chęć zrobić coś jeszcze? Nie wiem...
                                        • mademoiselle34 Re: Chory z samotności 03.08.13, 22:59
                                          Nie wyszło poprzez portale?
                                          To ja już nic z tego nie rozumiem...
                                          Myślałam, że to dość skuteczne i szybkie rozwiązanie dla ludzi samotnych.
                                          Ech....... .
                                          Tak sobie rozmyślam........, czy samotność nie mogłaby być inspiracją, przelaną na Twoją (moją również) pasję?
                                          Pod wpływem której, można pstryknąć świetne fotki a potem wernisaż i tłum wielbicieliwink
                                          Wiem, bredzę trochęwink

                                          • kotekpiotrek Re: Chory z samotności 03.08.13, 23:11
                                            Nie udało mi się tam spotkać jescze kogokolwiek wartościowego a już trochę osób stamtąd poznałem...
                                            Odpuściłem sobie taki sposób poznawania ludzi.

                                            Myślałem o inspiracji z samotności...ale ja wtedy nie mam chęci na foty bo mnie to dołuje. Jak jestem zdołowany to nie mam chęci na cokolwiek, żeby wstać z łóżka a co dopiero Twórczo myśleć. Nam nie to tak nie działa.
                                            • mademoiselle34 Re: Chory z samotności 03.08.13, 23:29
                                              Nikogo wartościowego tam nie poznałeś?
                                              Teraz, to mnie już zdołowałeś na maksawink
                                              No tak, świat wirtualny......... .

                                              Ja również, gdy mam doła, nie potrafię się zmotywować do niczego.
                                              Zazdroszczę tym, którzy w takich chwilach działają, coś robią, tworzą.. .
                                              ....ależ bym już natworzyłasmile))

                                              A dziś, też masz taki dzień?
                                              • kotekpiotrek Re: Chory z samotności 03.08.13, 23:29
                                                Dziś mam dzień spalony byłem od południa nad jeziorem...wyglądam jak rak. Ale jutro to nie wiem co będę robić smile
                                                • mademoiselle34 Re: Chory z samotności 03.08.13, 23:33
                                                  Ja też ostatnio tak nad wodą się spaliłam.
                                                  Nie wiem, jak to jest u mężczyzn, ale gdy ja tak sama nad tą wodą,
                                                  a wokół tyle ludzi, to odnoszę wrażenie, że żałośnie wyglądam, że wszyscy widzą moją samotność.
                                                  W innych miejscach jest podobnie i czasem, to wolę zostać w domu ze względów "bezpieczeństwa"wink
                                                  • mademoiselle34 Re: Chory z samotności 04.08.13, 00:17
                                                    Kotku Piotrku nie zrozum mnie źle, ale gdybyś chciał kiedyś pogadać, czy wyżalić się - daj znać.
                                                    Chętnie służę ramieniem starszej koleżanki.
                                                    Myślę, że jesteś fajnym człowiekiemwink
                                                  • kotekpiotrek Re: Chory z samotności 04.08.13, 00:28
                                                    No pewnie smile Daj mi do siebie jakiś kontakt chociażby na PW to możemy pogadać
                                                  • mademoiselle34 Re: Chory z samotności 04.08.13, 00:37
                                                    Chyba to ta pora, bo nie łapię..... co to jest PW?wink
                                                  • kotekpiotrek Re: Chory z samotności 04.08.13, 00:38
                                                    Prywatna Wiadomość, jeśli masz aktywowane konto to możesz wysyłać takowe do ludzi wink
                                                  • mademoiselle34 Re: Chory z samotności 04.08.13, 00:42
                                                    Już rozumiem - dziękujęwink
                                                    Nie, nie mam aktywowanego konta i nie wiem, czy chcę miećwink
                                                    Nie lubię mieć za dużo, tych wszystkich "bajerów" do komunikowania się.
                                                    Jednak, chyba założę, by podać Ci maila służącego mi do kontaktu ze światemwink
                                                    Ale, to jutro, bo dziś już słabo myślęwink
                                                  • gwen75 Re: Chory z samotności 04.08.13, 00:32
                                                    mademoiselle34 napisał(a):

                                                    > Ja też ostatnio tak nad wodą się spaliłam.
                                                    > Nie wiem, jak to jest u mężczyzn, ale gdy ja tak sama nad tą wodą,
                                                    > a wokół tyle ludzi, to odnoszę wrażenie, że żałośnie wyglądam, że wszyscy widzą
                                                    > moją samotność.
                                                    > W innych miejscach jest podobnie i czasem, to wolę zostać w domu ze względów "b
                                                    > ezpieczeństwa"wink

                                                    Myślę, że takiego wrażenia można się pozbyć, trzeba tylko nad tym pracować. I to niezależnie czy się jest kobietą czy mężczyzną. Ja kiedyś miałem o wiele gorsze schizy jeśli chodzi o to co inni mogą sobie o mnie pomyśleć. Ale mi przeszło smile

                                                    Zawsze możesz roboczo przyjąć taką wersję: ukochany jest w pracy, to sobie poszłam plażować sama big_grin I już człowiekowi lżej na duszy skoro ma takie fajne wytłumaczenie dla potencjalnych oceniających smile
                                                  • mademoiselle34 Re: Chory z samotności 04.08.13, 00:36
                                                    Gwen75 - dziękuję, ale tej opcji też już próbowałam.
                                                    Po mnie za bardzo widać, że sama jestem.
                                                    Mam to wypisane na twarzy chybawink
                                                    No i kiepsko kłamię niestety.
                                                  • gwen75 Re: Chory z samotności 04.08.13, 00:40
                                                    mademoiselle34 napisał(a):

                                                    > Gwen75 - dziękuję, ale tej opcji też już próbowałam.
                                                    > Po mnie za bardzo widać, że sama jestem.
                                                    > Mam to wypisane na twarzy chybawink

                                                    Oj, to szkoda wink

                                                    > No i kiepsko kłamię niestety.

                                                    A tam zaraz kłamać tongue_out Skoro inni mają zapędy by mnie oceniać to mi wolno robić ich w konia big_grin
                                                  • mademoiselle34 Re: Chory z samotności 04.08.13, 00:44
                                                    A w balona też mogę?wink
                                                    Fajnie pożartować, ale realia są mniej zabawne na ogółwink
                                                  • gwen75 Re: Chory z samotności 04.08.13, 00:49
                                                    mademoiselle34 napisał(a):

                                                    > A w balona też mogę?wink

                                                    A jasne, że możesz skoro to Ci lepiej wychodzi niż robienie w konia big_grin

                                                    > Fajnie pożartować, ale realia są mniej zabawne na ogółwink

                                                    Na plaży realia mało zabawne? No weź weź. Se chodzę sam się plażować i jest fajnie wink
                                                  • mademoiselle34 Re: Chory z samotności 04.08.13, 00:56
                                                    Przypomniałeś mi o pewnym gościu na tej plaży.
                                                    Był sam, ale udawał że mu to obojętne i, że tak chce, lecz robił to tak nieudolniewink
                                                    Pewnie też tak wyglądamwink
                                                    Ok, koniec żartów, bo przekroczę swój limit dziennysmile
                                                  • gwen75 Re: Chory z samotności 04.08.13, 01:03
                                                    mademoiselle34 napisał(a):

                                                    > Przypomniałeś mi o pewnym gościu na tej plaży.
                                                    > Był sam, ale udawał że mu to obojętne i, że tak chce, lecz robił to tak nieudol
                                                    > niewink
                                                    > Pewnie też tak wyglądamwink

                                                    Wiesz, tylko bardzo niemądrzy ludzie mogliby odczuwać jakąś satysfakcję widząc osobę samotną, która nie czuje się dobrze ze swoją samotnością. Normalny człowiek raczej przyjmie to ze zrozumieniem wink

                                                    > Ok, koniec żartów, bo przekroczę swój limit dziennysmile

                                                    Spoko, mamy już nowy dzień smile
                                                  • mademoiselle34 Re: Chory z samotności 04.08.13, 01:06
                                                    Jeśli dobrze to zrozumiałam, to zrobiłeś ze mnie "okrutnicę".
                                                    Zapewniam, nie wyśmiewałam się z niego, był po prostu zabawnywink
                                                  • gwen75 Re: Chory z samotności 04.08.13, 01:09
                                                    mademoiselle34 napisał(a):

                                                    > Jeśli dobrze to zrozumiałam, to zrobiłeś ze mnie "okrutnicę".
                                                    > Zapewniam, nie wyśmiewałam się z niego, był po prostu zabawnywink

                                                    No źle zrozumiałaś tongue_out Pisałem bardzo ogólnie. Multum ludzi jest samotnych czy żyjących w pojedynkę. To żaden wstyd być niesparowanym, najnormalniejsza sprawa pod słońcem smile
                                                  • mademoiselle34 Re: Chory z samotności 04.08.13, 01:13
                                                    To, ta pora wpływa na moje myśleniewink
                                                    Sparowany, niesparowany? - tego nie słyszałam - ciekawewink
                                                    Czyli ja, jestem niesparowana?

                                                    Gwen, a skąd Ty jesteś? Jeśli można zapytaćwink
                                                  • gwen75 Re: Chory z samotności 04.08.13, 01:20
                                                    mademoiselle34 napisał(a):

                                                    > To, ta pora wpływa na moje myśleniewink
                                                    > Sparowany, niesparowany? - tego nie słyszałam - ciekawewink
                                                    > Czyli ja, jestem niesparowana?

                                                    Ja tam nie wiem... big_grin tongue_out

                                                    > Gwen, a skąd Ty jesteś? Jeśli można zapytaćwink

                                                    Zajrzyj do wizytówki (znaczy kliknij na mój nick) suspicious
                                                  • mademoiselle34 Re: Chory z samotności 04.08.13, 01:23
                                                    Eeeee, tak daleko? A czemu nie bliżej mnie?smile
                                                    Wszyscy tak daleko!
                                                    ..... no zajrzałam i trochę wspólnego mamy ze sobą, tylko ta Wyszkoni - bleeeewink
                                                    Idę się sparować z moją poduchąsmile
                                                  • gwen75 Re: Chory z samotności 04.08.13, 01:29
                                                    mademoiselle34 napisał(a):

                                                    > Eeeee, tak daleko? A czemu nie bliżej mnie?smile
                                                    > Wszyscy tak daleko!

                                                    Daleko to ile? 20 km? 100? 300? suspicious

                                                    > ..... no zajrzałam i trochę wspólnego mamy ze sobą, tylko ta Wyszkoni - bleeee;
                                                    > -)

                                                    No co? Tego nawet fajnie się słucha tongue_out Albo tego tongue_out
                                                  • gwen75 Re: Chory z samotności 04.08.13, 01:33
                                                    > No co? Tego nawet fajnie się słucha tongue_out Albo tego tongue_out

                                                    Choć jej image i klipy mi się nie podobają ;]
                                                  • mademoiselle34 Re: Chory z samotności 04.08.13, 01:41
                                                    Dzieli Nas ponad 200km. - za to Cię już nie lubięsmile
                                                    To oczywiście późnoporowy żartsmile
                                                    A ta pioseneczka - szacun. Słowa, melodia - fajne.
                                                    Choć i tak pozostaję przy swoim - jakąś alergię mam na niąsmile
                                                    I wolę Krajewskiego+ Piaska - trochę ckliwe, wzniosłe " Nie jesteś sama"wink
                                                    Kurcze, na koniec dołującego dnia i początek kolejnego, pewnie podobnego, rozbawiło mnie dwóch mężczyzn.
                                                    Cieszę się, że potrafię się cieszyć czasami z drobnych rzeczy.
                                                    A teraz zmykam, bo już bardzo od rzeczy piszę i będzie wstydsmile
                                                  • gwen75 Re: Chory z samotności 04.08.13, 01:54
                                                    mademoiselle34 napisał(a):

                                                    > Dzieli Nas ponad 200km.

                                                    Lata świetlne big_grin

                                                    > A ta pioseneczka - szacun. Słowa, melodia - fajne.
                                                    > Choć i tak pozostaję przy swoim - jakąś alergię mam na niąsmile

                                                    A se miej, przecież Ci nie bronię wink

                                                    > I wolę Krajewskiego+ Piaska - trochę ckliwe, wzniosłe " Nie jesteś sama"wink

                                                    A ja mam alergię na Piaska, właśnie za ckliwość i łzawość ;]

                                                    > rozbawiło mnie dwóch mężczyzn.
                                                    > potrafię się cieszyć czasami z drobnych rzeczy.

                                                    Drobna rzecz również wyraża zadowolenie, że spowodowała czyjeś rozbawienie wink
                                                  • gwen75 Re: Chory z samotności 04.08.13, 02:09
                                                    mademoiselle34 napisał(a):

                                                    > tylko ta Wyszkoni - bleeeewink

                                                    Aha... jakby co mogę ją z wizytówki usunąć, git? ;D
                                                  • mademoiselle34 Re: Chory z samotności 04.08.13, 13:02
                                                    gwen75 napisał:

                                                    > mademoiselle34 napisał(a):
                                                    >
                                                    > > tylko ta Wyszkoni - bleeeewink
                                                    >
                                                    > Aha... jakby co mogę ją z wizytówki usunąć, git? ;D

                                                    Gwen, nie umiem wyczuć, kiedy żartujeszwink
                                                    Jednak tą Wyszkoni sobie zostaw, inni na pewno ją lubiąsmile
                                                  • gwen75 Re: Chory z samotności 04.08.13, 00:44
                                                    I nie mam na myśli by cokolwiek innym mówić o swoim "statusie sparowania", tylko dla siebie przyjąć takie "alibi" by się pewniej poczuć wink
                                                  • mademoiselle34 Re: Chory z samotności 04.08.13, 00:47
                                                    Dla siebie przyjąć takie alibi?
                                                    No, ciekawe.... to chyba w końcu coś dla siebie zrobię dobrego i spróbuję następnym razem zastosować się do Twoich podpowiedziwink
                                                  • kotekpiotrek Re: Chory z samotności 04.08.13, 00:36
                                                    A schizy pt "Co sobie inni ludzie o mnie myślą" to już temat rzeka...raczej nie na forum i do pogadania przy piwie tongue_out
                                                  • mademoiselle34 Re: Chory z samotności 04.08.13, 00:51
                                                    Kotku Piotrkuwink
                                                    W całej swej samotności, jesteś niezwykle ujmująco-zabawny ( zabawny - jako pozytyw)wink
                                                    Niezwykle pogodnie się smucisz na tym forum, aż mi się cieplej i lżej na serduchu zrobiło.
                                                    Dziękujęsmile
                                                  • kotekpiotrek Re: Chory z samotności 04.08.13, 12:39
                                                    Bo gdy tylko mam jakiś kontakt z ludźmi, a tym bardziej z ludźmi którzy choć trochę umieją się ze mną porozumieć jest lepiej. Jestem po prostu głodny....
                                                  • mademoiselle34 Re: Chory z samotności 04.08.13, 12:58
                                                    kotekpiotrek napisał(a):

                                                    > Bo gdy tylko mam jakiś kontakt z ludźmi, a tym bardziej z ludźmi którzy choć tr
                                                    > ochę umieją się ze mną porozumieć jest lepiej. Jestem po prostu głodny....

                                                    Głodny.
                                                    Chyba trafniej nie mogłeś tego ująć Kotku Piotrku.

                                                    Wiesz, ostatnio wieczorem dzwoniła do mnie siostra i złapałam się wtedy na tym, że właśnie usłyszałam swój głos tego dnia po raz pierwszy, heh...... .
                                                    I też czasem sama z sobą rozmawiam.... .
                                                    Dziś mi bardzo źle, aż mnie nudzi i irytuje moje odbicie w lustrze.
                                                    Plus pozostania w domu jest taki, że nie muszę się zmuszać do - na siłę uśmiechania.
                                                  • kotekpiotrek Re: Chory z samotności 04.08.13, 13:01
                                                    Ja czasem mam tak, że czekam cały dzień żeby się ktoś odezwał do mnie, zaproponował cokolwiek....
                                                    Im dłużej czekam tym gorzej, nie jestem w stanie sam do nikogo zagadać bo w sumie nie mam pomysłu o czym i sam się pogłębiam w tym dziwnym nastroju. Często bywa tak, że tylko sen jest ukojeniem.
                                                  • mademoiselle34 Re: Chory z samotności 04.08.13, 13:05
                                                    Fajnie piszesz, to znaczy - piszesz tak, jak często ja czuję.
                                                    Muszę się zebrać do założenia tego konta i przesłania Ci maila do mnie.
                                                    Trochę się zaczynam czuć, jak emocjonalna ekshibicjonistka gdy wiem, że mnie tu wszyscy czytają - te moje smutki i doły.
                                                    Na razie idę, jakoś się ogarnąć w tym dniu...... .
                                                  • kotekpiotrek Re: Chory z samotności 04.08.13, 13:07
                                                    Ja popsikałem się kolejną warstwą Panthenolu i wyglądam jak bałwan...tak to jest jak słonko przygrzeje smile
                                                  • mademoiselle34 Re: Chory z samotności 04.08.13, 14:36
                                                    Założyłam pocztę tutaj i nie mogę wysłać Ci maila, dlaczego?
                                                    Rety! Kiedyś był telefon lub wysyłało się list.
                                                    Dziś, jak chce się ze światem połączyć, to tysiąc opcji i bądź tu mądry!
                                                  • kotekpiotrek Re: Chory z samotności 04.08.13, 15:27
                                                    Zróbmy tak...będzie prościej. Napisz mi na mój roboczy mail pi3otr@wp.pl cokolwiek z Twojego maila. Ja odpiszę Ci już z mojego "właściwego" może być ?smile
                                                  • mademoiselle34 Re: Chory z samotności 04.08.13, 01:03
                                                    kotekpiotrek napisał(a):

                                                    > A schizy pt "Co sobie inni ludzie o mnie myślą" to już temat rzeka...raczej nie
                                                    > na forum i do pogadania przy piwie tongue_out
                                                    Uwielbiam takie "schizy", bo rozśmieszają mniesmile
                                                    Chętnie bym posłuchała o schizach innychsmile
                                                  • kotekpiotrek Re: Chory z samotności 04.08.13, 00:34
                                                    Dziś akurat się trafiło, że sam nie byłem. Gdybym miał iść sam...to pewnie siedziałbym w domu.
    • kotekpiotrek Re: Chory z samotności 11.08.13, 19:11
      Leżę, gapię się w ścianę...
    • 3monika44 Re: Chory z samotności 02.01.14, 21:59
      ppodaje meila onisia1458@interia.pl mam podobny problem napisz meila popiszemy porozmawiamy mam 24 lata
    • 3monika44 Re: Chory z samotności 02.01.14, 22:12
      hej mam 24 lata i nazywam sie monika chcialabym kogos poznac dobrego przyjaciela cieżko kogos porzadnego wartosciowego poznac w świecie wink pszcie na meila monisia1458@interia.pl
    • 3monika44 Re: Chory z samotności 02.01.14, 22:14
      podaj meila ja tez mam ten problem jestem wierzaca i wogole ale to porozmawiamy podaje meilamonisia1458@interia.pl
    • paniewojciu Re: Chory z samotności 15.01.14, 16:57
      Witaj,
      PIsanie na forum, to nie depresja ale rodzaj wyrzucania z Siebie różnych emocji. Czasami bywa ciężko, czasami nas najbliżsi opuszczają, ale da się z tym żyć. Za jakiś czas wszystko się zmieni. nie nastawiaj się po prostu na to żeby mieć od razu bardzo bliską bratnią duszę. Zacznij od małych kroków ( no przecież już to zrobiłeś pisząc tutaj wink ). Głowa do góry WSZYSTKO sie powoli ułoży. Pozdrawiam,
      Wojtek
      • kotekpiotrek Re: Chory z samotności 15.01.14, 17:00
        Własnie zrobiłeś to czego nie powinno się mówić ludziom z depresją a tym bardziej tak "uodpornionym" jak ja ale cóż przywykłem smile

        Minęło kilka miesięcy i cóż moge powiedzieć zmieniło się sporo...wydarzyło się sporo. Choroba się nasiliła, zaczęły się problemy ze zdrowiem.
        • flakns Re: Chory z samotności 15.01.14, 17:52
          A to czego nie mówi się uodpornionym z depresją? Głowa do góry czy... że wszystko będzie dobrze??
          • kotekpiotrek Re: Chory z samotności 15.01.14, 18:02
            Tak dokładnie. Po 100 razie to po prostu wkurza i już się nie chce tego słuchać bo każdy tak mówi i myśli, że tym załatwi sprawę i pomoże. Otóż ogłaszam, nie to nie pomaga i nie załatwia sprawy.
            • flakns Re: Chory z samotności 15.01.14, 19:19
              Mam przez to rozumieć, że jak napiszę sobie nad łóżkiem "głowa do dołu, nic dobrego w życiu Cię już nie czeka", to będę w lepszym nastroju wstawał??

              Wszystko może drażnić, stawiam się czasami w roli tych co tak mówią, nic dla mnie nie zrobią to chociaż fajnie jak sie odezwą i powiędzą głowa wyżej. Zawsze okazja by podialogować wink Często człowiekowi nawet takiej małej rozmowy brakuje, dla kogoś może to śmieszne sie wydać, ale bywaja dni, że słowa do nikogo nie ma okazji wypowiedzieć uncertain. Człowiek zostaje sam ze swoimi problemami, z dręczącymi go myślami.

              kotekpiotrek głowa do góry, wszystko się ułoży smile
              • kotekpiotrek Re: Chory z samotności 15.01.14, 19:31
                No bo nie ma z kim rozmawiać. Rozmawiam sam ze sobą tak w głowie.
                Wybacz ale na pewnym etapie umysł jest już tak zblokowany, że nie przyjmuje takiego zwykłego "będzie dobrze".
                Teraz już jest taki etap, że w sumie nic nie pomaga. Po prostu jest jak jest czasem lepiej czasem gorzej niezaleznie od tego co bym robił i jak się starał.
                • flakns Re: Chory z samotności 15.01.14, 19:43
                  > No bo nie ma z kim rozmawiać. Rozmawiam sam ze sobą tak w głowie.

                  Nie Ty jeden uncertain

                  > Teraz już jest taki etap, że w sumie nic nie pomaga. Po prostu jest jak jest cz
                  > asem lepiej czasem gorzej niezaleznie od tego co bym robił i jak się starał.

                  Im bardziej chcesz, tym szybciej się spalasz. Człowiek by chciał odpuścić ale ma się wtedy siebie dosyć. Chyba ze mną jeszcze tak tragicznie nie jest, mi zwykły dialog obojętnie z kim, jakoś pomaga, człowiek ma wtedy mniej czasu dla siebie.
                  • kotekpiotrek Re: Chory z samotności 15.01.14, 19:47
                    Ja poznając nowych ludzi już nie mam o czym rozmawiać...tzn może i mam bo liczba tematów które siedzą w mojej głowie jest nieskończona ale po prostu nie mam na to sił. To jest tak jak dzień świstaka bo zaczyna się zawsze tak samo i człowiek nie ma sił dalej próbować.
                    Z drugiej strony jak sa okresy że nic nie robię to nikt się sam z siebie nie zainteresuje.
                    Codziennie czuję sie jak pijany chodząc ulicami miasta mam wrażenie, że żyję sam w jakimś innym świecie.
                    • flakns Re: Chory z samotności 15.01.14, 21:02
                      Nie mówiłem koniecznie o nowych znajomościach. W dniu świstaka bohater zaczął w pewnym momencie wyciągać złe wnioski i nastepnego dnia takich błędów nie popełniać. Może to jest jakiś sposób, zmieniać sposób postepowania po kilku przegranych bitwach.

                      > Codziennie czuję sie jak pijany chodząc ulicami miasta mam wrażenie, że żyję sa
                      > m w jakimś innym świecie.

                      Pijani to są raczej szczęśliwi, albo przynajmniej robią takie pozory. Świat jest taki sam, tylko mnóstwo tych szczęśliwych dziwaków w różowych okularach, im wszystko tak łatwiej przychodzi uncertain
                    • tapatik Re: Chory z samotności 15.01.14, 21:07
                      Piotrek, możesz ze mną pogadać, jak chcesz.
    • mallwia Re: Chory z samotności 17.01.14, 08:54
      i ze mną, jestem z piernikowego miasta,również od niedawnasmile

      www.youtube.com/watch?v=ffb20HqE40M
      • kotekpiotrek Re: Chory z samotności 17.01.14, 14:13
        Tylko że ja już w piernikowie nie mieszkam od listopada...smile
    • fripoo Re: Chory z samotności 17.01.14, 19:57
      ojojojojoj o d 3 miesięcy jesteś sam, a ja od 30 latbig_grin i co Ty na to?
      • kotekpiotrek Re: Chory z samotności 17.01.14, 22:42
        Myślę, że nie lubię się licytować w takich tematach bo czasem mniej znaczy więcej a to ze względu na indywidualne predyspozycje każdego z nas a także nastawienie .
Pełna wersja