agnimi
30.07.13, 18:55
Jestem świeżo po rozwodzie, ale samotność zaczęła się wcześniej. teraz wiem jak głupia byłam, że ciągnęłam to "małżeństwo" tyle lat. W zasadzie tylko ja się starałam. Nie mam wielu przyjaciół. Do tej pory wstydziłam się mówić o tym co się w domu dzieje: awantury, pijaństwo, kompletny brak pomocy i wsparcia. Nieraz słyszałam od moich koleżanek komentarze na temat takich kobiet jak ja , że sam sobie są winne, więc milczałam.
Teraz zaczęłam psychoterapię, zaczynam się otwierać. Chciałabym być z kimś ale się boję.
podczytuję to forum i zauważyłam, że jest tu wiele sympatycznych osób, z pozytywnym nastawianiem. jeśli pozwolicie popiszę sobie z wami.