ame_belge34
13.08.13, 08:21
Po ostatniej rozmowie z pewnym osobnikiem płci męskiej lat 30- kilka zaczęłam się zastanawiac nad jedną kwestią....
Otóż mając lat 30 + wiadomo, ze jesteśmy w pełni ukształtowanymi, dojrzałymi ludźmi, ale czy to oznacza ze mamy sie już nie zmieniać do grobowej deski ?
Czy postawa "jestem, jaki jestem i zmieniać się nie zamierzam" (mimo ze osobowość mocno konfliktowa - w tym przypadku akurat) jest słuszna ?
Ciekawa jestem co Wy na ten temat sadzicie ?
Uważam, ze człowiek całe życie powinien nad sobą pracować, być świadomy swoich zalet i wad, i nad jednymi i drugimi pracować. Zalety pielęgnować, a wady, zwłaszcza te mocno upierdliwe dla nas i otoczenia zmniejszać do akceptowalnego minimum. Według mnie postawa :jestem jaki jestem - to czyste lenistwo wobec samego siebie.