ame_belge34
14.08.13, 05:45
po rozmowie z Lennym mój mozg zaczął pracować na podwyzszonych obrotach, a miał pójść spać cholernik

i porodziło się kilka pytań, ciekawa jestem Waszego zdania ...
Czy mając lat 30 + mamy prawo stawiać jeszcze jakieś wymagania, co do napotkanego osobnika, bo jak wiadomo jednostki przebrane juz nieco

czy ograniczać się tylko do tego aby był dobrym człowiekiem ( z gruntu złego chyba nikt by nie chcial, ale różne są preferencje

).
Czy jednak mając jakieś swoje fiu bździu, ze chce takiego / taką narazamy się na bycie wiecznym niezwiązkowcem ?
A moze ( i tu chyba ja jestesm zwolenniczką) nie schodzić poniżej określonego przez nas minimum, bo kto jak kto, ale my siebie znamy najlepiej i wiemy z jakim typem nam dobrze a jaki doprowadza nas do furii w ciągu 5 min.
Pewnie znowu cięgi zbiorę od chlopaków, ale cóż ja zawsze tysiąc pytań na minutę i wiecznie pod prąd