nowy wątek

21.08.13, 16:53
i stare pytanie, jak świat stare...

Bo tak czytam tu, czytam na samotnych i jedna gorzka refleksja mi się nasuwa: każdy (prawie) z piszących szuka bliskości drugiego człowieka, jak to zwał, tak zwał - miłość, przyjaźń... i większość z nas ma z tym problem, bo jak już ktoś się pojawi na horyzoncie, to albo boimy się ujawnić naszych uczuć, bo obawiamy się zranienia, albo nosimy w sobie stare niezagojone rany, które nas ograniczają w nowej znajomości, albo itp. itd.... każdy pewnie może sobie wstawić swoje.

Smutno mi, bo sama po sobie widzę, że przyjdzie mi żyć w pojedynkę, a przepraszam, z moją nieodłączną przyjaciółką - samotnościąsad
Szczerze?... ja już straciłam nadzieję na cokolwiek, może nie te lata, żeby zaczynać wszystko od nowa, a może nie to życie... nie wiem.

Ma ktoś coś ku pokrzepieniu serca? Jakąś pozytywną refleksję? Może odda w dobre ręce... chętnie przyjmę i się zaopiekujęwink
    • uniwersalny_login Re: nowy wątek 21.08.13, 17:56
      plus jest taki, że chociaż na jedną przyjaciółkę możesz liczyć tongue_out
      • torado Re: nowy wątek 21.08.13, 18:16
        oj z tą jedną Basik to przesadziłaś i wiesz co wink gdyby ona była przyjaciółką prawdziwą, a nie ironiczną to by Ci z nią dobrze było. Trudno mi znaleźć mądre słowa, które pokrzepiają. Zwłaszcza, że czasem traci mi się sens mojego życia...Ale skoro już zdecydowałam i dalej żyję, to czemu zakładać, że ma być źle. Równie dobrze można założyć, że będzie dobrze...Nie wiadomo przecie co los przyniesie. Wiem, że do tego, że będzie źle mogą uprawniać wszystkie negatywne doświadczenia, ale co to da, że ja się tak uprzedzę do mojego życia i oczekiwać już nic nie będę, albo tylko złego....smile
        • organza7 Re: nowy wątek 21.08.13, 18:31
          Wiesz, to nawet nie jest tak, że ja oczekuję złego, raczej nie oczekuję, że zdarzy mi się dobre. Nawet sama nie wiem, co teraz byłoby dla mnie dobre. Serce mówi: bliskość drugiego człowieka, a rozum: bądź sama to chociaż nie oberwieszwinksad I takie tam rozmowy sobie prowadzą, a ja słucham i nie wiem, któremu zaufać. Chociaż tak patrząc na doświadczenia, rozum ma niestety rację - "nieobrywanie" jest wartością samą w sobiesmile
          • torado Re: nowy wątek 21.08.13, 18:57
            organza7 napisała:

            > Wiesz, to nawet nie jest tak, że ja oczekuję złego, raczej nie oczekuję, że zda
            > rzy mi się dobre. Nawet sama nie wiem, co teraz byłoby dla mnie dobre. Serce mó
            > wi: bliskość drugiego człowieka, a rozum: bądź sama to chociaż nie oberwieszwink:
            > ( I takie tam rozmowy sobie prowadzą, a ja słucham i nie wiem, któremu zaufać.
            > Chociaż tak patrząc na doświadczenia, rozum ma niestety rację - "nieobrywanie"
            > jest wartością samą w sobiesmile

            też się boję "obrywania", ale i boję się zamrożenia uczuć...Więc ja wybieram drogę, jak nauczyć się "obrywać", żeby tak bardzo nie bolało....Bo kiedy nie próbujesz wchodzić w relacje to zamykasz sobie szanse już na amen, by być z kimś fajnym smile
            • organza7 Re: nowy wątek 21.08.13, 19:01
              Ot, prostesmile Weź i zróbwinksad
              • torado Re: nowy wątek 21.08.13, 19:07
                organza7 napisała:

                > Ot, prostesmile Weź i zróbwinksad

                no kurde, gdyby było proste to kadży gupi by robił wink. Ale trza próbować, próbować...
                • organza7 Re: nowy wątek 21.08.13, 19:09
                  I tu wracamy do rozumu: nie próbujesz, nie obrywaszwink Przewrotnie takwinksmile
                  • torado Re: nowy wątek 21.08.13, 19:17
                    organza7 napisała:

                    > I tu wracamy do rozumu: nie próbujesz, nie obrywaszwink Przewrotnie takwinksmile

                    ale to jest właśnie dylemat...chyba, że Ty takiego nie masz: nie próbujesz i nie obrywasz, i jesteś sama lub ewentualnie liczysz na cud wink, czy próbujesz, obrywasz, umiesz radzić sobie z tym"obrywaniem", masz szansę na bycie z kimś.... No wybór należy do mnie wink
                    • organza7 Re: nowy wątek 21.08.13, 19:20
                      Tak, liczę na cudbig_grin No cholerka, w coś trza wierzyć, bo inaczej życie byłoby nieznośnewink
                      • torado Re: nowy wątek 21.08.13, 19:23
                        organza7 napisała:

                        > Tak, liczę na cudbig_grin No cholerka, w coś trza wierzyć, bo inaczej życie byłoby ni
                        > eznośnewink

                        aaaaa nio to chyba, że tak wink big_grin
            • agnimi Re: nowy wątek 21.08.13, 19:38
              Organzo, trafiłaś w sedno
              Strach przed zranieniem, to jest to co na dzień dobry zamyka nam do bliskości
              Chcialabym, a boje się, czym bardziej kogoś lubię, tym bardziej sie boję
              Błedne koło
              • organza7 Re: nowy wątek 21.08.13, 19:40
                No tak mam po prostu. I nie powiem, że przez facetówsuspicious Szkoła życia czy przeżycia bardziejwink
                • sygin_80 Re: nowy wątek 21.08.13, 20:35
                  obrywanie jest straszne.... ale co nas nie zabija to nas wzmocni! ja tego się trzymam i ciągle próbuje. Wtedy przypomina mi się tekst Brodki
                  "(...)Znowu przyszło mi płakać,
                  za to, że chciałam sie śmiać
                  tysiąc razy oddawać,
                  to co trafiło sie raz.
                  (...)"
    • 36spring Re: nowy wątek 21.08.13, 20:34
      Zwątpienia wszystkich dopadają i czasem wydaje się, że nic dobrego nas w życiu już nie czeka, ale Basik nie można tracić nadziei ...Przyjdzie czas, a zjawi się Pan " z cosiem" i nawet chwili nie będziesz się wahać tylko pójdziesz na żywioł wink

      U mnie jest starsza kobieta - wdowa 15 lat sama była, a teraz pomyka sobie
      z panem po parku i za rączkę się trzymają big_grin... Mówię Ci cudny widok i napawa optymizmem smile
      • 36spring Re: nowy wątek 21.08.13, 20:37
        youtu.be/yTCDVfMz15M
        • torado Re: nowy wątek 21.08.13, 20:49
          dzięki dziewczyny, wspólnymi siłami może przekonamy Basika, że warto mimo wszystko próbować smile
          • organza7 Re: nowy wątek 21.08.13, 21:51
            E no, z Wami to ja chętnie popróbujęwinkbig_grin Nie trzeba mnie namawiaćsmilebig_grin
    • organza7 Re: nowy wątek 22.08.13, 09:37
      Jak facet mówi:
      pięknie wyglądasz, to myśli: chcę się z tobą kochać;
      pyszny obiad Kochanie, to myśli: chcę się z tobą kochać;
      jesteś wspaniałą kobietą, to myśli: chcę się z tobą kochać;
      etc. etc.
      Zawsze wszystko sprowadza się do przedłużenia gatunku. Nie ma się co łudzić, że chodzi o nasze piękne wnętrze i dobry charakter.

      I tym optymistycznymsad akcentem kończę moje rozważania na temat związków uczuciowych między kobietą a mężczyzną...
      • torado Re: nowy wątek 22.08.13, 10:45
        organza7 napisała:

        > Jak facet mówi:
        > pięknie wyglądasz, to myśli: chcę się z tobą kochać;
        > pyszny obiad Kochanie, to myśli: chcę się z tobą kochać;
        > jesteś wspaniałą kobietą, to myśli: chcę się z tobą kochać;
        > etc. etc.
        > Zawsze wszystko sprowadza się do przedłużenia gatunku. Nie ma się co łudzić, że
        > chodzi o nasze piękne wnętrze i dobry charakter.
        >

        Dzień dobry....
        Basik nie uogólniaj plisssssssss kiss
        • organza7 Re: nowy wątek 22.08.13, 10:58
          Ależ ja nie uogólniam, jeno piszę na podstawie własnych życiowych doświadczeń. Tak, wiem, miałam pechawink

          Ale dla reszty kobiet to nawet pozytyw może być, skoro ja zbieram tych [...] to statystycznie dla Was zostają tylko sami fąfastyczniwinksmile
          • torado Re: nowy wątek 22.08.13, 11:12
            organza7 napisała:

            > Ależ ja nie uogólniam, jeno piszę na podstawie własnych życiowych doświa
            > dczeń. Tak, wiem, miałam pechawink
            >
            > Ale dla reszty kobiet to nawet pozytyw może być, skoro ja zbieram tych [...] to
            > statystycznie dla Was zostają tylko sami fąfastyczniwinksmile

            bidulka wink. Oj przeginasz Kochana, przeginasz....ale i tak Cię lubię smile
            • organza7 Re: nowy wątek 22.08.13, 11:14
              big_grin No przeginam, wiemwink Ale i tak Cię lubięsmile
              • agnimi Re: nowy wątek 23.08.13, 06:33
                Organzo spotykam podobny typ smile
    • ja_76 Re: nowy wątek 23.08.13, 05:15
      Czesc... A ja myślałam że tylko ja tak mam. ..gdzieś tam jest jakas iskierka nadziej ale ogolnie to zycie towarzyskie na wstecznym...Pozdrawiam cieplo.
    • kaja.120 Re: nowy wątek 06.09.13, 09:42
      rozumiem Cię , też często dopada mnie zwątpienie i mysli, ze do końca bedę sama. Matko , jak to brzmi...Ale staram sie pomagać losowi , siedzę na jakichś portalach/jak na razie bezskutecznie/ , staram się gdzies wychodzić, tam gdzie mozna spotkać ciekawe osoby np ,wernisaże itp. Jak byłam młodsza , wszystko bylo latwiejsze , mnóstwo znajomych , imprezy. No ale wtedy byłam niedojrzała , popełnialam dużo błędów życiowych. Teraz moje rówieśnice wychowują dzieci , a pozostali samotnicy są bardziej pozamykani. Coż to chyba kwestia wieku, braku spontaniczności , którą jakoś trochę zatracamy. Ja jednak jestem ciągle naiwna i wierzę że zasługuję na fajny związek, ze trzeba trochę poczekać. Dobrze,że mamy takie fora, gdzie takie rzeczy mozna napisać i się wyżalić, pozdrawiam
      • studentka_n Re: nowy wątek 07.09.13, 19:36
        jakbym czytała o sobie. Koleżanki, przyjaciółki mają dzieci, rodziny, narzeczonych, tylko ja zostałam sama, a grono znajomych mam spore. Kiedyś to jeszcze cos w moim życiu się działo, wychodziliśmy do kina, na imprezy, w góry itd. a teraz nikt nie ma czasu, nawet nie mam gdzie kogoś poznać. Ostatnio nawiązałam znajomość z jednym chłopakiem, naprawdę otworzyłam się na tą znajomość. Przez ten czas byłam naprawdę szczęśliwa, miałam z kim pogadać, ktoś się interesował co u mnie itd. Ale niestety się skończyłosad i znów samotność zapukała do moich drzwi, tym razem jeszcze z większą siłą, bo po tej znajomości wiem, że nie potrafię i boję się być sama, po prostu kogoś potrzebuję. Do tego jestem załamana, że znów mi się nie udało. Jak tam ma wyglądać moje życie, to się mi odechciewa żyć.
        • danuta59s Re: nowy wątek 12.09.13, 13:26
          witam wszystkich .tak czytam wszystkie wpisy, kochani dziś choroba cywilizacji to samotność i tak będzie coraz więcej ludzi cierpi, a to dlatego że widzimy czubek własnego nosa ,nie szanujemy się nawzajem pisać bym mogła więcej ,ale co pisać zaraz poleją się komentarze krytyczne pozdrawiam wszystkich
Pełna wersja