Tak jakoś...

23.08.13, 22:46
...Dziwnie. - Zaczynając od końca.

Ale będąc trochę mniej enigmatycznym - siedzę tak od dłuższego czasu i doszedłem do wniosku, że jakoś tak już fajnie się zrobiło. Ciepło, ale ziemia nie płonie a z nią wszystko co na niej. Pare ciekawych osób wokół mnie. Jest niby do kogo gębę otworzyć. Umiejętności się rozwijają. Wszystko płynie swoim torem i nic tylko śmiać się do rozpuku. Ciekawe słowo to "rozpuk", nigdy się nad nim nie zastanawiałem. I tak siedzę dalej i czuję jak tu pusto. Prawdą jest, że człowiek nigdy nie będzie nasycony. Zawsze pragnie więcej niż może utrzymać. To takie dążenie do doskonałości. Znajdując wszystko czerpie żądzę gromadzenia. Im więcej tym mocniej.
Hmm, taka myśl.

A tak już całkiem wychodząc z zamyślenia - Znalazłbym tu jakąś wariatkę czy może też wariata do ciekawych rozmów o niczym? Szukam podobnych sobie i tak cholernie ciężko.
Nie jestem może lekkim kalibrem (głównie artysta, ale mam tam pare innych asów w rękawie) ale potrafię się dostosować jak to przystało na nasz gatunek.

Polecam się! (funduję dobrą muzykę z youtube.com)


    • ame_belge34 Re: Tak jakoś... 24.08.13, 01:13
      hmmmm... zaczynając od końca ...
      ja bym zaczęla od muzyki ... podeślij proszę ..
      jan nie moge sie uwolnić od tej www.youtube.com/watch?v=n7YCR2xHNGM
      • vamoshermano Re: Tak jakoś... 24.08.13, 12:09
        O, proszę. Jakiś czas temu wynalazłem gdzieś w czeluściach.
        www.youtube.com/watch?v=kRWomDwFKTg
        • ame_belge34 Re: Tak jakoś... 25.08.13, 02:11
          nie złe to było smile ja proszę o jeszcze wink

          Ps. uaktywnij profil, czasem to ułatwia komunikacje miedzy forumowiczami
        • sygin_80 Re: Tak jakoś... 25.08.13, 21:21
          faktycznie, fajna muzyczka. Wrzuć coś jeszcze smile
        • ligia-1 Re: Tak jakoś... 28.08.13, 20:25
          świetne!!!
    • anirat Re: Tak jakoś... 25.08.13, 19:20
      Pogadałabym czasem, ale ja dusza kompletnie nie artystyczna, więc....?
      • vamoshermano Re: Tak jakoś... 26.08.13, 01:34
        E, tam. Znam pewnego artystę od sprzedawania podłóg. Znam innego artystę którego sztuką jest komputerowa magia. Kolejny stawia dachy a jeszcze inna naprawia ludzi. Artystą można być w bardzo wielu różnych dziedzinach i nawet o tym nie wiedzieć wink Jaką jesteś artystką?

        Może teraz Hey?
        www.youtube.com/watch?v=u0rMCh3w_18
        • ame_belge34 Re: Tak jakoś... 26.08.13, 10:29
          jak artysta mozna być zawsze i wszędzie to ja jestem artystka-specjalistka od zagadywania człeka na śmierć wink
        • torado Re: Tak jakoś... 26.08.13, 11:53
          vamoshermano napisał(a):

          >
          > Może teraz Hey?

          Hey zawsze i wszędzie smile Ale też www.youtube.com/watch?v=7j-OHJYNDdc
          • vamoshermano Re: Tak jakoś... 27.08.13, 18:14
            Kaśka też z Dyjakiem nagrała świetny kawałek na poprzednie męskie granie.
            www.youtube.com/watch?v=7wThEMnnCYI
            Hej, może podtrzymajmy poprzednie pytanie? W czym czujecie się artystami/artystkami?
            • sygin_80 Re: Tak jakoś... 27.08.13, 19:29
              ...... tak się zastanawiam...... dziś do głowy przychodzi mi tylko jedno : jestem artystką we wkurzaniu się w pracy big_grin
              zawsze to coś smile)))

              www.youtube.com/watch?v=Z5MR_pBnTIM
              • hashimotka88 Re: Tak jakoś... 27.08.13, 19:59
                W byciu soba? uncertain czasem wtedy sam z siebie artyzm powstaje....
                Czasem jestem artystka w gledzeniu a dokladnie pisaniu glupotek. Przekazuje dokladnie To co moje oko widzi i ucho odbiera... Czasem obraz, ktory moze byc dla innych szary, lubie pokazac w jego prawdziwych barwach. A przynajmniej jak ja go widze wink
                Teraz swierszcza slysze wink
                Co dzis ciekawego bylo? Hmm malo... ooo teraz nawet 2 smile ladnie oba brzmia... Nie jednoczesnie ale sie uzupelniaja. Spiewaja jakby na dwa glosy smile
                • sygin_80 Re: Tak jakoś... 27.08.13, 20:09
                  troszkę mi żal, że ja słyszę tylko przejeżdżające samochody, motocykle i te wyjące samochody "tajniaków" uncertain jakżebym chciała świerszcza posłuchać....
                  • hashimotka88 Re: Tak jakoś... 27.08.13, 20:20
                    No u mnie poza swierszczami to zupelna cisza wink
                    Od czasu do czasu cos przejedzie.
                    Hmmm ale wczesniej nie docenialam tego co mam dookola... Az tak jak teraz. Biegnac sobie czasem, przeciskam sie drozka pomiedzy 2 stawami. Czesto tam w lecie nie dalo sie biec... Parota ogromna a szczegolnie ze byla to koncowka trasy. A wczesniej nad rzeczka, tam zawsze chlodniej wink uwielbialam moment gdy z obu stron dopingowaly mnie swierszcze... Byly jak kibice ustawione na trasie i mobilizujace by biec dalej wink
                    • sygin_80 Re: Tak jakoś... 27.08.13, 20:27
                      no teraz to brak mi słów.... no w takich okolicznościach przyrody to można biegać.
                      Tak mnie nastroiłaś że właśnie postanowiłam, w piątek jadę do rodzinki, 200km w jedną stronę, 2,5 godzinki jazdy i cisza...... tylko świerszcze i ptaszki, szczekanie też może być - byle nie ludzi smile) trzeba wykorzystać ostatnie "podrygi" lata
                      • hashimotka88 Re: Tak jakoś... 27.08.13, 20:54
                        Jasne, ze dobrze sie biega... Czesto na jednym stawie jest mgla a na drugim jej brak wink fajne zmiany powietrza sa rowniez gdy sie biegnie ta trasa.
                        Jedz, jedz, warto zaznac spokoju. Niezle potrafi czlowieka naladowac. A zebys sie nie rozmyslila suspicious to jeszcze cos powiem.
                        W tamtym roku niedaleko mnie ok 100 - 200 m od domu, uszatka zalozyla gniazdo i miala mlode. Swietne z nich stworki byly. Takie szare puchate z czarna maska, szlara na japce wink zabawnie mi sie przygladaly. Ciekawe kto byl bardziej zainteresowany big_grin jeden nawet ziewal. Hmmm mialam gdzies nagrane ich odglosy chcialam zerknac kiedy to ich obserwowlam ale to nie w tym telefonie uncertain mlode to niezle noca piszczaly ... Upierdliwe byly ale mimo wszystko tego roku mi ich brakuje. Najbardziej zaxziwiajacy byl starszy osobnik. A raczej odglos jaki wydawal. Raz wyszlam bo myslalam ze to jakis szczeniak jest na drodze. A to sowa obszczekiwala mojego czarnego kota big_grin wydawala dzwiek podobny do szczekania badz kwakania. Tak glos alarmujacy maja uszatki. Nie wiedzialam o tym. Myslalam ze tylko hucza wink
                        Tak wiec, jak masz gdzie to jedz wink
                        • sygin_80 Re: Tak jakoś... 27.08.13, 21:09
                          no teraz to na 1000% jadę, szkoda że w piątek na wagary nie mogę iść sad

                          ps. sowy może nie zobaczę, ale świerszcza posłucham smile Z Boćkami nie pożegnałam się, zapomniałam że tak wcześnie odlatują sad
                          • hashimotka88 Re: Tak jakoś... 27.08.13, 21:22
                            Ja tez bockow nie wiedzialam przed odlotem... Ej wcoraj widzialam big_grin teraz sobie przypomnialam. Jak bylam w podrozy widzialam jak chodzil za koszacym trawe traktorem. Cwane bestie wiedza gdzie i kiedy znalezc sie w odp miejscu.
                            Wiesz co jakies 5 min temu widzialam? Pies zaczal szczekac, po szczekaniu juz domyslilam sie co widzi wink oczywiscie ni pomylilam sie tongue_out tak to byl znowu jez wink teraz nawet go nie poglaskalam suspicious juz za duzo mial ode mnie pieszczot w tym roku tongue_out hmmm raz nawet go przenioslam w inne spokojniejsze miejsce bo pies spokoju mu nie dawal, tak szczekal. Na niebo przy okazji teraz zerknelam. Echhh znowu w tym roku nie udalo mi ujrzec rojek Perseidow. Znowu nibo bylo pochmurne suspicious
                            • sygin_80 Re: Tak jakoś... 27.08.13, 21:38
                              ja w tym roku widziałam- bo niestety nie obserwowałam- jak bociany zakładały gniazdo. Mądre ptaki. Teraz już gniazdo będzie puste, jakże to smutne.
                              Żeby jeża głaskać, no takich rzeczy to nie widziałam smile ale mam plany na przyszły rok....... tulić jeża big_grin !!!!!! nie wiem jak to się skończy, ale pewnie mniej bolesne niż próby z innym gatunkiem :p
                              • hashimotka88 Re: Tak jakoś... 27.08.13, 21:49
                                Ja kiedys go nawet karmilam wink byl taki jeden co chodzil po domach... Hmmm niby jeze moga byc wsciekle... Ale ten po prostu ludzi sie nie bal. U sasiadow tez cos zakaszal wink
                                Nigdy nie obserwowalam dluzej bockow. Inne ptaszki i owszem. Troche sie je podgladalo... Nawet potrafilam siedziec przeszlo godzine... Kilka razy... Ale to dla dobra nauki czlowiek sie poswiecal. Sama tez z wlasnej inicjatywy lubialam je podgladac. Niezwykle ciekawe stworzenia wink
                                • sygin_80 Re: Tak jakoś... 27.08.13, 22:01
                                  nie wiedziałam że jeże mogą być tak blisko ludzi. To, że gołębie nie boją się nikogo, to wiem. Kilka z nich zaatakowało mnie w Krakowie na dworcu, jak jadłam bułkę smile
                                  no nic, w tym roku dam sobie spokój z dzikimi smile zwierzętami, będę tulić psy i koty big_grin chociaż może być różnie z tym tuleniem, ale "w chowanego" to się pobawimy na pewno big_grin
                                  • hashimotka88 Re: Tak jakoś... 27.08.13, 22:09
                                    Jak to sie zabawiasz? big_grin I z kim dokladnie. Masz w domu rodzinnym duzo zwierzakow? Oj. Nigdy nie mow nigdy. Ja wczoraj jak w nocy z przystanku wracalam. Hmm bieglam big_grin bo mi zimno bylo a pomyslalam ze pare dni mialam przerwe suspicious wiec i cieplej i lepiej dla zdrowia bylo gdy km jeden zrobilam. widzialam wtedy sarne stojaca na drodze. Zwolnilam zeby jej nie ploszyc ale i tak uciekla uncertain
                                    Z tym jezem to byl taki wyjatek. Normalnie to jeze sie kula w kule wink

                                    Hmmm nigdy nie widzialam na zywo dzika...
                                    Ooo ostanio z mieiac temu widzialam naszego szaraka ^^ a chyba z 2 lata jak nie dluzej go nie widzialam...
                                    • sygin_80 Re: Tak jakoś... 27.08.13, 22:23
                                      hehehehe, bawimy się w chowanego, dookoła domu smile)
                                      ja też ostatnio biegałam, też wracałam późno, trochę się bałam, oczywiście ludzi, no i burzy smile
                                      • hashimotka88 Re: Tak jakoś... 27.08.13, 23:06
                                        Ludzi? Az tyle ich bylo?
                                        Cos mi przypomnialas. Kiedys ok 2 mies temu bylam sie przebiegnac. Wieczorem ale tam gdzie nie ma sztucznego oswietleni... Tylko ksiezyc z jednej strony wyznaczal mi droge a z drugiej blyskawice. Hehe pobieglam dalej niz zwykle... Bieglam w kierunku blyskawic, wtedy jeszcze niemych. Pobieglam dalej a potem inna droga. Jak wracalam bieglam jakas zarosnieta drozka uncertain normalnie ladna piaszczysta biegam ale wtedy mi odbilo. Wszystko przez burze suspicious mialam stresa... Duzo dalej pobieglam a jak wracalam mialam za plecami blyskawice. Nadal nieme. Balam sie... Zwierzyny... Ze moze cos wyskoczyc big_grin troche zarosli tam bylo suspicious po drodze widzialam kilka swietlikow. Dobieglam w koncu a raczej wybieglam z tych zarosli. Na drodze bylo calkiem inaczej. Pozniej poszlam nad stawy i ogladalam w wodze odbijajce sie swiatlo piorunkow wink nadal niemych. Jak zaczelo grzmiec - ucieklam wink przy okazji filmik.nagralam ale niemilosiernie ciely komary uncertain
                  • abyss7 Re: Tak jakoś... 29.08.13, 15:47
                    sygin_80 napisał(a):
                    > jakżebym chciała świerszcza posłuchać....

                    Do niedawna też mi się wydawało, że… kocham ptaszki i świerszcze. Aż trafiłem w cudowne miejsce, gdzie taras dotykał ściany lasu. Wieczorem rozłożyłem się wygodnie na leżaczku, w ręku zimne martini, nade mną milion gwiazd i ta ciiiiiisza…. I wtedy pojawił się dźwięk, jak wydaje autoalarm na wyładowanym akumulatorze po całonocnym wyciu:

                    -piiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiijjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
                    i z drugiej strony lasu
                    - piiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiijjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu

                    i tak z częstotliwością co 4-5 minut:
                    -piiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiijjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu z lewej :@
                    -piiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiijjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu z prawej :@

                    Gdy noc zbierała się do wyjścia piju zamknęło dziób…. Co za ulga – pomyślałem, ale zdążyłem zamknąć jedno oko, gdy 1200 osiłków zaczęło brzęczeć mi grzechotkami nad głową (takie miałem wrażenie). :@ :@ :@

                    Trzeciej nocy oddałem się marzeniom… przypomniałem sobie arcydzieło Francisa Coppoli i patrząc na las, ptaszki i świerszcze, modliłem się o aby poczuć zapach napalmu o poranku wink
                    • sygin_80 Re: Tak jakoś... 29.08.13, 18:52
                      > Do niedawna też mi się wydawało, że… kocham ptaszki i świerszcze. Aż traf
                      > iłem w cudowne miejsce, gdzie taras dotykał ściany lasu. Wieczorem rozłożyłem s
                      > ię wygodnie na leżaczku, w ręku zimne martini, nade mną milion gwiazd i ta ciii
                      > iiisza…. I wtedy pojawił się dźwięk, jak wydaje autoalarm na wyładowanym
                      > akumulatorze po całonocnym wyciu:.........

                      nadal uważam, że świerszcze i las jest wspaniały,
                      wolałabym te piiiiijjjjjjuuuuuuuuuuu niż boooom boom booommm i te okropne dźwięki dance`u i tak całą noc!!!!! chociaż rocka by słuchali ........
                      • abyss7 Re: Tak jakoś... 29.08.13, 20:48
                        sygin_80 napisał(a):
                        > wolałabym te piiiiijjjjjjuuuuuuuuuuu niż boooom boom booommm i te okropne dźw
                        > ięki dance`u i tak całą noc!!!!!

                        OK, ponieważ zadeklarowałaś się zasponsorować mi wyjazd podzielę się z Tobą napalmem wink
                        Wszak parafrazując słowa znanej piosenki:
                        Napalm jest dobry na wszystko,
                        Napalm na świerszcza i disco wink


                        > chociaż rocka by słuchali ........

                        Przeczucie mi mówi, że nie mam racji, ale ja ciągle wierzę, że rock and roll can never die, hey hey, my my – w fajnym wydaniu z obłędnymi fotami!
                        • 36spring Re: Tak jakoś... 29.08.13, 21:15
                          > Przeczucie mi mówi, że nie mam racji, ale ja ciągle wierzę, że rock and roll c
                          > an never die,



                          Nigdy w to nie wątp Abysiu wink
                        • sygin_80 Re: Tak jakoś... 01.09.13, 22:29
                          abyss7 napisał:

                          > OK, ponieważ zadeklarowałaś się zasponsorować mi wyjazd podzielę się z Tobą nap
                          > almem wink......"


                          bez przesady z tym sponsoringiem wink miałam się dorzucić do wyjazdu big_grin to napalm też musimy podzielić big_grin

                          weekend spędziłam ze świerszczami, było świetnie. Koszenie trawy i wyrywanie chwastów dobiło mnie ale teraz siedzę z lekką głową no i trochę bolącymi rękami smile
                          • abyss7 Re: Tak jakoś... 02.09.13, 22:59
                            sygin_80 napisał(a):
                            > bez przesady z tym sponsoringiem

                            crying A już myślałem, że trafiło się ślepej kurze ziarno wink

                            > Koszenie trawy i wyrywanie ch
                            > wastów dobiło mnie ale teraz siedzę z lekką głową no i trochę bolącymi rękami

                            Następnym razem proponuję zawarcie spółki - ja Ci wykoszę trawę, a Ty wyrwiesz mi chwasty, ok? smile

                            A tak na poważnie to skąd, do diabła, wiadomo co jest chwastem, a co jest OK? Kto to ustala? Wszystko zielone, rośnie do szyi i czasem kwitnie… rwać? nie rwać? uncertain HGW
                            • sygin_80 Re: Tak jakoś... 03.09.13, 20:25
                              abyss7 napisał:

                              > Następnym razem proponuję zawarcie spółki - ja Ci wykoszę trawę, a Ty wyrwiesz
                              > mi chwasty, ok? smile

                              trzeba omówić szczegóły umowy- ale wstępnie się zgadzam smile

                              >
                              > A tak na poważnie to skąd, do diabła, wiadomo co jest chwastem, a co jest OK? K
                              > to to ustala? Wszystko zielone, rośnie do szyi i czasem kwitnie… rwać? ni
                              > e rwać? uncertain HGW

                              ja właśnie tego nie wiem - i wyrywam wszystko co nie jest trawą. Ale jeśli mnie wpuścisz do ogrodu z kwitami - to zostanie Ci tylko trawa smile)) no i ewentualnie róże- bo kujące smile)
                              ale po takiej pracy- łomżing na trawingu - wspaniały....... big_grin hehehehe
                              • abyss7 Re: Tak jakoś... 03.09.13, 23:19
                                sygin_80 napisał(a):

                                > ja właśnie tego nie wiem - i wyrywam wszystko co nie jest trawą (...) zostanie Ci tylko trawa smile))

                                yyyyyy... wiesz, to ja się jeszcze zastanowię... trochę mi szkoda wyrywać tego dużego dęba wink


                                > Ale jeśli mnie wpuścisz do ogrodu z kwitami

                                Z kwitami??? To Ty z urzędu skarbowego jesteś??? uncertain
                                • sygin_80 Re: Tak jakoś... 04.09.13, 22:28
                                  abyss7 napisał:

                                  yyyyyy... wiesz, to ja się jeszcze zastanowię... trochę mi szkoda wyrywać tego
                                  > dużego dęba wink

                                  no Ty się dobrze zastanów , bo jak ten kwiatek nie ma więcej niż 100 lat- to na pewno nie rozpoznam i wyrwę big_grin

                                  >
                                  > Z kwitami??? To Ty z urzędu skarbowego jesteś??? uncertain
                                  oj tam, ale się czepiasz, to zaledwie małe "a" zjadłam, późna pora a ja bez kolacji smile)))
                    • czarny.onyks Re: Tak jakoś... 30.08.13, 12:40
                      big_grin big_grin big_grin
                      ja tez już przestałam kochać świerszcze...

                      ...będąc kiedyś na urlopie, gdzie upał za dnia nie dawał żyć, a w nocy nie było lepiej...
                      dodatkowo co noc dołączał jazgot upierdliwych małych stworzeń...ta kanonada dźwięku doprowadzała mnie do szaleństwa....

                      pewne rzeczy w małej ilości są do strawienia...w dużych zaczynają męczyć....
                      • organza7 Re: Tak jakoś... 30.08.13, 13:07
                        No, duże rzeczy nie zawsze znaczy dobre rzeczysuspiciousbig_grin

                        Onyksie, próbujesz rozbujać upadające forum?suspicious
                        • czarny.onyks Re: Tak jakoś... 30.08.13, 13:19
                          chyba mnie przeceniaszbig_grin

                          czasem tu zerkam, ale ...za smutno tuwink
            • kaja.120 Re: Tak jakoś.. 05.09.13, 13:23
              moją miłością są wnętrza, projektowanie wnetrz, .....chętnie poznam osoby które też to pasjonuje , grafików , architektów, plastyków , pozdrawiam
            • eimeria Re: Tak jakoś... 23.09.13, 14:01
              Dyjak ma cudny, zdarty, męski(!) i głęboki głos, co w połączeniu z barwą Nosowskiej daje mieszankę...magiczną, cholera.
              Jeszcze ode mnie, bez kobiet dla kobiet tym razem:
              www.youtube.com/watch?v=c2Tn8w1w2_Y
              Zainteresowało mnie pytanie. Bo ja na przykład codziennie obcuję z życiem, w pojęciu fizjologicznym i nie ma dla mnie nic bardziej...artystycznego, właśnie. Samo zrozumienie (w sumie próby zrozumienia) funkcjonowania organizmu wkłada w człowieka szacunek dla sztuki i dla natury smile
              • darunia32 Re: Tak jakoś... 23.09.13, 15:01
                Szacunek do sztuki czyni artystą? Wielu by bylo w takim przypadku artystów...
                • eimeria Re: Tak jakoś... 23.09.13, 15:06
                  Kiedy leczysz choroby obcujesz z życiem, a żywy organizm to fantastyczne dzieło - to miałam na myślismile Nie powiedziałam że mnie to "czyni" czymkolwiek ;p
              • abyss7 Re: Tak jakoś... 23.09.13, 17:40
                eimeria napisał(a):
                > Samo zrozumienie (w sumie próby zrozumienia) funkcjonowania organizmu wkłada w c
                > złowieka szacunek dla sztuki i dla natury smile

                Hymm… szacunek dla natury to niewątpliwie, ale nie bardzo kumam, w jaki sposób „babranie” się w ludzkich wnętrznościach uwrażliwia Cię na sztukę?

                No chyba, że na Beksińskiego wink
        • hashimotka88 Re: Tak jakoś... 27.08.13, 16:42
          Hey smile Uwielbiam Kasię, za jej niepowtarzalność, ona zawsze będzie sobą smile Te teskty... i ta muzyczka, mhmm.
          hmmm O.N.A też niczego sobie smile


          • czarny.onyks Re: Tak jakoś... 30.08.13, 12:47
            Kaśka w duecie też niczego sobie...
            • viviene Re: Tak jakoś... 31.08.13, 15:34
              "Prawdą jest, że człowiek nigdy nie będzie nasycony. Zawsze pragnie więcej niż może utrzymać. To takie dążenie do doskonałości. Znajdując wszystko czerpie żądzę gromadzenia. Im więcej tym mocniej. "

              po to tylko, zeby potem stwierdzić, ze to jednak nie to i szukać dalej, szukać, szukać w nieskończoność , czy może odnależć i być zadowolonym..
              co?
              • torado Re: Tak jakoś... 31.08.13, 15:55
                viviene napisała:

                > "Prawdą jest, że człowiek nigdy nie będzie nasycony. Zawsze pragnie więcej niż
                > może utrzymać. To takie dążenie do doskonałości. Znajdując wszystko czerpie żąd
                > zę gromadzenia. Im więcej tym mocniej. "
                >
                > po to tylko, zeby potem stwierdzić, ze to jednak nie to i szukać dalej, szukać,
                > szukać w nieskończoność , czy może odnależć i być zadowolonym..
                > co?

                to zależy czego szuka... Ale sztuką jest odnaleźć i być zadowolonym podobną do ciągłego szukania smile, choć ważny jest cel, po co nam te poszukiwania i jakiego typu rzeczy chcemy znaleźć
                • vamoshermano Re: Tak jakoś... 05.09.13, 14:44
                  Cieszyć się drogą do celu. Inaczej mówiąc, cieszyć się z samego faktu szukania. Może nie tyle cieszyć się a wyciągać z tego pozytywy.
    • mery1mery1 Re: Tak jakoś... 02.09.13, 15:58
      Filozofowanie bywa zajmujące, ale i męczące czasem. Może podjęłabym się z tobą jakiejś głębszej rozmowy o niczym, ale obawiam się, że w końcu wyszedłby z tego twój monolog tongue_out Piszesz, że nie jesteś raczej lekkim kalibrem, artystą, więc nie wiem co by wyszło z takiej rozmowy ^^ Zaciekawiłeś mnie jednak tymi asami w rękawie i dobrze, że umiesz się dostosować do rozmowy smile
      • vamoshermano Re: Tak jakoś... 05.09.13, 14:59
        Monolog to słaba forma komunikacji to fakt.
        A co by wyszło z takiej rozmowy? W kuchni pewnie zupa warzywna. smile
        Za resztę dziękuję.

    • kaja.120 do vamosferamo 05.09.13, 13:29
      chętnie Cię poznam, jestem pozytywną "wariatką" podaj jakiegoś maila....
      • vamoshermano Re: do vamosferamo 05.09.13, 14:41
        A, proszę - avocado885@gmail.com
    • darunia32 Re: Tak jakoś... 21.09.13, 10:12
      Nie czy zaliczam się do tzw wariatów, ale tylko w ich towarzystwie czuję się...hmm...dobrzewink Dlaczego uważasz się za artystę? Odważnie.
    • darunia32 Re: Tak jakoś... 21.09.13, 10:18
      I myślę że jak to przystało na owy gatunek, charakteryzuje się wlaśnie niedost
      • darunia32 Re: Tak jakoś... 21.09.13, 10:33
        Kliknęło mi się i wyslalo zbyt pośpieszniewink a więc cechą charakterystyczną wspomnianego gatunku jest wlasnie brak dostosowywania do innych, to dusze uwolnione, chodzące wlasnymi ścieżkami, dla innych kontrowersyjne. Może bardziej filozof z Ciebie niż artysta?wink No nie wiem. I co z tą muzyką, słuchasz czy robisz?
        • torado Re: Tak jakoś... 21.09.13, 15:57
          a Ty darunia jesteś artystką czy filozofem czy jeszcze inaczej byś sie określiła ? smile
          • darunia32 Re: Tak jakoś... 22.09.13, 21:52
            Asmile przykro mi, ale nie odpowiem na Twoje pytanie, bo nie umiem...iii nie chcę umieć. Do czego te określenia są potrzebne, np Tobie? Tysiąc osób używając je, tworzy tysiąc znaczeń. Filozofii nie ukończyłam, więc filozofem nie jestemwink
            • torado Re: Tak jakoś... 23.09.13, 17:42
              darunia32 napisał(a):

              > Asmile przykro mi, ale nie odpowiem na Twoje pytanie, bo nie umiem...iii nie chcę
              > umieć. Do czego te określenia są potrzebne, np Tobie? Tysiąc osób używając je,
              > tworzy tysiąc znaczeń. Filozofii nie ukończyłam, więc filozofem nie jestemwink

              sama stosujesz takie określenia więc byłam ciekawa, jak Ty siebie określasz....nie zawężając, że tak to ujmę Ciebie tylko do tych określeń wink
              • darunia32 Re: Tak jakoś... 24.09.13, 13:26
                Tak, zastosowałam owe określenia z racji narzuconego sobie tematu. Mam swoje częściowe definicje tych terminów, jak wiele innych osób jednak nie potrafię przypiąć ich do kategorii tytułów, ponieważ cechy, które były wymienione są wyznacznikami tzw duszy, tego co z czasem wciąż ewoluuje i nigdy nie jest stałe. Nie da się też określić zasobu dorobku artystycznego który miałby czynić kogoś artystą dlatego też irytujące jest gdy widzę np. 20-latka w berecie i szalu z teczką kilku prac nazywającego siebie artystą lub też pannę po nagraniu kilku, niech nawet, mądrych i nieprzeciętnych utworów, pomijając typ Dody czy Rynkowskiego, którzy również uważają się za artystów. Przez tak szerokie nadużycie termin stracił na wartości i znaczeniu. Teraz częściej spełnia rolę w uszczypliwych wypowiedziach. Kto kocha tworzyć, niech tworzy.
          • com.xl Re: Tak jakoś... 23.09.13, 19:39
            a ty Torado korzenie już tutaj zapuściłaś ? big_grinbig_grinbig_grin
            • torado Re: Tak jakoś... 24.09.13, 19:50
              com.xl napisał:

              > a ty Torado korzenie już tutaj zapuściłaś ? big_grinbig_grinbig_grin

              dość dwuznaczne to pytanie big_grin big_grin big_grin. A czemu zawdzięczam twą ciekawość ?
              • torado Re: Tak jakoś... 24.09.13, 19:59
                aaa i jeszcze cuś panie buraczany...jesteś miszczem w dogryzaniu i żeby to jeszcze była cięta riposta big_grin big_grin big_grin...a tak.....
Pełna wersja