Nie umiem znaleźć sobie towarzystwa

10.09.13, 20:37
Mam 18 lat i nigdy nie miałam przyjaciół, zawsze wszędzie sama, po prostu miałam takie poczucie, że mnie nikt w towarzystwie nie chce, że zawsze mając do wyboru mnie i inną osobę wybierze tę drugą. Zawsze ostania wybierana na w-f, sama na przerwach. Nie była to kwestia jakiegoś kompleksu, po prostu czułam, że mnie nie lubią. W liceum miałam taki przełom, bo okazało się, że moje jedyne koleżanki urządziły przeciwko mnie spisek bo to takie dziewczyny z biednych domów i gryzło je strasznie, jak sobie głupi lakier do paznokci kupiłam. Postanowiłam przełamać ten mój kompleks odrzuconej i znaleźć sobie normalnych znajomych. Przetłumaczyłam sobie swoje różne poprzednie sytuacje z rówieśnikami które mnie zraniły, przeczytałam sobie "jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi" i myślałam, że będzie z górki. Ale nie jest. W klasie jestem po prostu ignorowana. Nie wiem, czy to jest kwestia zazdrości, bo paru chłopaków w tamtym roku mi okazywało zainteresowanie co było widać w klasie ale ja zawsze udawałam, że tego nie widzę i dali sobie spokój. Niektóre dziewczyny pewnie były zazdrosne ale chyba nie mogę tą zazdrością tłumaczyć tego, że ciągle jestem sama. Mogę rozmawiać z ludźmi ale nie wychodzi z tego żadna więź, po prostu moje towarzystwo nie wydaje się nikomu potrzebne Nigdy nikogo nie obgaduję, nie mówię nikomu żadnych sekretów, bo wiem, że to tylko przynosi kłopoty z czasem. Nie wiem, czy za długo żyłam w swoim świecie i to widać, czy to kwestia nie tej klasy czy jak będę otwarta i pewna siebie to się zmieni?? Osoby dużo bardziej nieśmiałe ode mnie mają zawsze kogoś a ja zawsze jestem sama i mam tego serdecznie dosyć. Najgorsze, że ja zupełnie nie wiem, jak mnie widzą ludzie. Czy sprawiam wrażenie osoby wyniosłej, czy może właśnie zbyt uległej, czy może wydaje im się, że mi nikt nie jest potrzebny. Nie wiem tego i nie mam kogo o to zapytać. Po prostu nie wiem, co robić.
    • silencjariusz Re: Nie umiem znaleźć sobie towarzystwa 10.09.13, 21:10
      Żadnej przyjaciółki nie masz?
      • igra_szka Re: Nie umiem znaleźć sobie towarzystwa 10.09.13, 21:14
        Nie
        • silencjariusz Re: Nie umiem znaleźć sobie towarzystwa 10.09.13, 21:24
          "bo to takie dziewczyny z biednych domów i gryzło je strasznie, jak sobie głupi lakier do paznokci kupiłam"

          One Ci powiedziały, że je gryzło? I czemu podkreśliłaś, że pochodzą z biednych domów?
          • igra_szka Re: Nie umiem znaleźć sobie towarzystwa 10.09.13, 21:38
            Obserwowałam ich zachowanie jak przyszłam lepiej ubrana do szkoły i widziałam, że nie interesuje je np. jak się czuję, co u mnie słychać, ale bardzo chciały wiedzieć gdzie i z kim byłam na wakacjach, chciały zobaczyć mój dom chociaż jak były ze mną moje towarzystwo niespecjalnie je interesowało. Gdy rozmawiałam z kolegą natychmiast rzucały się z idiotycznymi tekstami w stylu: nie jesteś dla niej żadnym autorytetem itp. Widziałam, że je ponosiło. Nie od początku oczywiście. Z czasem zaczęłam to dostrzegać. Zresztą to nie tylko mnie tak traktowały, jakieś inne, zamożniejsze dziewczyny od razu skreślały w ten sposób, że płytkie, że nieskromnie się ubierają, itp. Jedna ciągle chciała ode mnie pożyczać a to buty, a to biżuterię. No i nawet się cieszyłam, że w końcu mam koleżanki, ale, że zwracały na mnie uwagę tylko jak chciały coś pożyczyć i dodatkowo przestały panować nad swoimi dziwnymi reakcjami w stosunku do mnie, to dałam sobie spokój. Dodatkowo jeszcze zmówiły się na mnie w takiej jednej sprawie. Generalnie ciężko wymienić wszystkie dziwne sytuacje z nimi związane, byłam z nimi tylko dlatego, że bałam się, że nikogo innego nie znajdę. Podkresliłam, że pochodzą z biednych domów, bo to było ewidentnie widać, że chcą a to to, a to tamto, ale za bardzo nie mogą tego mieć. Ja im nigdy nie dałam odczuć, że jestem bogatsza czy coś w tym stylu, nigdy nie wspominałam o ubranich, wakacjach i tego typu rzeczach. Same się w tym napędzały.
            • silencjariusz Re: Nie umiem znaleźć sobie towarzystwa 10.09.13, 22:06
              Ludzie czasem zawodzą. Nie warto się zniechęcać ale też nie można robić czegoś wbrew sobie. Doradzić niestety niczego Ci nie doradzę.
              • igra_szka Re: Nie umiem znaleźć sobie towarzystwa 11.09.13, 14:04
                U mnie jeszcze jest taka kwestia, że ja jakoś boję się takiej damskiej energii. To ocenianie, rywalizacja, plotkowanie, to nie dla mnie. Lubię męskie towarzystwo, żarty, podchodzenie na luzie do życia, ale nie mam jakichś takich kandydatów na kolegów w środowisku. Część to zranieni adoratorzy, którzy mnie teraz unikają, a pozostali chyba sądzą, że ze mną nie da się pogadać, pewnie dlatego, że długo byłam zamknięta w sobie właśnie z powodu głupich przekonań. Znalazłam sobie ostatnio jednego kolegę ale to taki typ w sumie identyczny jak ja - strasznie zdystansowany. Wiem, że to ostania klasa ale mnie trochę przeraża ta wizja samotności. Nie wiem po prostu, czy w końcu znajdę z kimś jakąś nić porozumienia, czy zawsze będzie jakaś taka ściana. Na razie pozbyłam się kompleksu gorszej - wiem, że mogę co chcę do każdego mówić. Ale co z tego, jak i tak nic z tego nie wynika.
                • maja-3 Re: Nie umiem znaleźć sobie towarzystwa 11.09.13, 21:29
                  To, że pozbyłaś się kompleksów to dużo. Bądź sobą, to najlepsza droga w kontaktach z innymi ludźmi. Poza tym, może spróbuj szukać towarzystwa także poza klasą... Jeśli masz jakieś zainteresowania, to może warto je rozwijać? Wtedy jest szansa poznania ludzi z którymi znajdziesz wspólny język...Wiem coś o tym. Mnie pomógł teatr amatorski.
                • targmiesa Re: Nie umiem znaleźć sobie towarzystwa 12.09.13, 15:59
                  przykro mi, ze czujesz sie samotna i rozumiem Cie. Mysle, ze rada z hobby bardzo dobra - zastanow sie, co Cie kreci, interesuje, tak sie spotyka ludzi podobnych do nas, podobnym temperamencie, zainteresowaniach. Szkola nie musi byc najlepszym miejscem zawierania znajomosci, mnie sie kojarzy glownie ze stresem, z wyobcowaniem (chociaz wiem, ze sporo przyjazni powstaje w szkole wlasnie). Przyjaciol poznawalam roznie - w akademiku, na stancji, nawet przez internet. Postaraj sie spotykac jak najwieksza liczbe ludzi, szukaj kogos, kto wzbudzi Twoja sympatie. I chyba warto wzbudzic w sobie sympatie i wspolczucie do innych, to PODOBNO bardzo pomaga (piszę 'podobno', bo ja akurat przechodzę aktualnie okres burzy i naporu wink Pozdrawiam i powodzenia! ps. Wynioslosc moze byc wlasciwym tropem - mnie to niedawno tez zarzucono, to zraża.
                  • targmiesa Re: Nie umiem znaleźć sobie towarzystwa 12.09.13, 16:02
                    aha, nie boj sie 'kobiecej energii', naprawde, istnieja fajne kobiety i fajne, szczere przyjazni miedzy nimi.
                  • igra_szka Re: Nie umiem znaleźć sobie towarzystwa 12.09.13, 16:31
                    Jeśli chodzi o stosunek do innych to u mnie nie ma jakiegoś problemu z darzeniem ludzi sympatią, nie jestem antyspołeczna, nie za bardzo nawet potrafię kogoś nienawidzić jak niektórzy. Długi czas jednak nie okazywałam nikomu sympatii, bo sądziłam, że i tak mnie nikt nie polubi więc nie ma to sensu. Teraz wiem, że to była bzdura. Otworzyłam się, potrafię się otworzyć, zagadać. Nie mam już takiej obawy, żeby komuś coś powiedzieć o sobie, bo wcześniej wolałam po prostu z braku zaufania zachowywać wszystko dla siebie. Ale dalej nie mam nikogo bliskiego, może to kwestia czasu. Boję się, że nawiążę z kimś jakąś znajomość i tak nie będzie w końcu o czym gadać. Nie chodzę nigdzie, nie znam ludzi i po prostu będę nudna. Mówić o innych ludziach też nie chcę mówić za dużo, żeby nie robić kłopotu. O sobie też w sensie jakichś sekretów itp. Więc powinnam być oblatana w różnych tematach a nie jestem w związku z moim krecim trybem życia.
                    • maja-3 Re: Nie umiem znaleźć sobie towarzystwa 12.09.13, 18:58
                      Być może masz trochę zaniżoną samoocenę, nie przejmuj się, większość z nas nabywa to paskudztwo w życiu smile Obawiamy się, że możemy być nieatrakcyjni dla innych, że wcześniej czy później znudzą się nami itd. Warto z tym potworkiem się zmierzyć... Inna propozycja - może spróbuj znaleźć w necie interesujące Cię forum i grono ludzi. Można się potem przecież poznać w realu... Zgadzam się z wypowiedzianą wyżej opinią: jest sporo fajnych dziewczyn, z którymi mogłabyś się zaprzyjaźnić... Nie poddawaj sięsmile
    • stachu.cel Re: Nie umiem znaleźć sobie towarzystwa 12.09.13, 20:35
      Odezwij się na PW to dam parę rad których publicznie się nie daje smile
    • jaszczur.ka_87 Re: Nie umiem znaleźć sobie towarzystwa 13.09.13, 13:49
      Igraszko, mam identycznie jak Ty. Z tą różnicą, iż zawsze jakieś tam koleżanki w szkole miałam, ale to tez przeważnie były takie odrzutki jak ja. Jestem cicha, nawet jak coś mówię i staram sie robić to głośno, to ludzie jakby mnie nie słyszą. Ignorują. Zawsze jak siedziałam z kimś w ławce, i tej drugiej osobie zaproponowała wspólne siedzenie inna kolezanka, to praktycznie zawsze mnie opuszczano. Na wfie tez byłam ostatnia wybierana, na przerwach nie siedziałam z nikim, jesli akurat mojej jedynej koleżanki nie było w szkole. Nie miałam od kogo nawet głupiego zadania spisać, jeśli była taka potrzeba - nawet jakbym chciała, to wstydziłam się zapytać, nie wpraszałam się też nigdy do grupki, nie narzucałam się, nie umiałam żyć w 'stadzie', bo tak samo jak Ty myslałam, że nikt mnie nie chce. Nigdy nikt do mnie nie przychodził. Jak poszłam do liceum, to nawet nie było z kim skoczyć na miasto po szkole... Przez takie zdystansowane zachowanie ludzie postrzegali mnie jako zimna sukę i nie znając mnie, obgadywali. Jakichś tam znajomych miałam tylko dzięki siostrze, która jest ekstrawertyczką. Dzięki niej tez poznałam swojego obecnego męża... ale odkąd nie mieszkam z siostrą sprawa ze znajomymi powróciła do stanu poprzedniego, czyli spotykam się praktycznie tylko z kumplami męża, bo nie mam koleżanek. Nawet nie utrzymuję zbytniego kontaktu z ich żonami... tak, tez mam wrażenie, że mnie nie lubią, że jestem nudna, zbyt mało rozgadana... Ale z drugiej strony wiem, dlaczego tak się dzieje - jestem za mało otwarta do ludzi i za mało się nimi interesuję. Nie pamiętam ich twarzy [np. sąsiadów lub nowo poznanych ludzi; potrafię dwa razy przedstawić się tej samej osobie] ani faktów dotyczących ich życia, co później utrudnia konwersację, bo nie mam o co zapytać. W zasadzie juz się do tego przyzwyczaiłam. Mam męża, jak mam ochotę się z kimś spotkac, to mam siostrę. W internecie znalazłam sobie przyjaciółkę, która jest podobnie introwertyczna jak ja i lubimy się czasem spotkać [dzieli nas 300km] i wspólnie pomilczeć wink A inni ludzie? Nie mają ochoty na moje towarzystwo, to czemu ja mam miec ochotę na ich...
      • abyss7 Re: Nie umiem znaleźć sobie towarzystwa 13.09.13, 14:44
        jaszczur.ka_87 napisała:
        > Ale z drugiej strony wiem, dlaczego tak się dzieje -
        > jestem za mało otwarta do ludzi i za mało się nimi interesuję. Nie pamiętam ich
        > twarzy [np. sąsiadów lub nowo poznanych ludzi; potrafię dwa razy przedstawić s
        > ię tej samej osobie] ani faktów dotyczących ich życia, co później utrudnia konw
        > ersację, bo nie mam o co zapytać.

        Wydaje mi się, że uchwyciłaś sedno sprawy.

        Pracowałem kiedyś z gościem, który bardzo rzucał się w oczy – był niesamowicie wysoki i mega przystojny. Strasznie irytował ludzi tym, że wszyscy go zauważali, a on zdawał się nie widzieć nikogo, czasem nawet nie odpowiadał na dzień dobry. Z nikim nie pogadał, z nikim się nie kumplował, zawsze stał z boku, więc szybko przylgnęła do niego łatka zapatrzonego w siebie bufona, wyniosłego pyszałka. Każdy myślał, że stawia się ponad innymi z uwagi na nieprzeciętny wygląd.

        Przy jakiejś integracji ktoś z nim pogadał i on powiedział dokładnie to samo, co Ty, że ma problemy z rozpoznawaniem osób i zapamiętywaniem faktów z ich życia, nie jest w stanie prowadzić swobodnych rozmów na tematy prywatne i dlatego zawsze czuje ogromne zakłopotanie w towarzystwie i staje z boku. Tymczasem wszyscy mu przypisywali najgorsze cechy…
        • organza7 Re: Nie umiem znaleźć sobie towarzystwa 13.09.13, 14:47
          Jakbym czytała o sobiesad Pracuję nad tym, ale to robota głupiego... Ile razy ten kamyrec jest prawie na szczycie, to zawsze się staczasad Znałam jednego gościa, co też tak zasuwałwink
      • igra_szka Re: Nie umiem znaleźć sobie towarzystwa 13.09.13, 21:35
        Ze mną nie ma takiego problemu - bardzo dobrze się orientuję w społeczeństwie, szybko wszystko zapamiętuję. Nie udaję też, że kogoś tam nie widzę - przeważnie pierwsza mówię cześć, z daleka widzę ludzi. Ja po prostu w szkole sobie wyrobiłam o sobie zdanie jako o osobie niezbyt interesującej dla otoczenia. Jak poszłam do liceum to sporo dziewczyn okazywało mi bardzo niechęć. A to wyśmiewanie na w-f, a to krzywe spojrzenia. Teraz domyślam się, że chodziło o jednego chłopaka, że nie mogły przeboleć, że się za mną wtedy uganiał i musiały się na mnie wyżyć. Ale wtedy sądziłam, że jestem jakaś trędowata, strasznie brzydka, wstrętna albo coś. Samemu ciężko stwierdzić, jak nas odbiera otoczenia. Tamten koleś zresztą też myślałam, że wziął sobie mnie społecznego wyrzutka na cel. Dopiero jakiś czas temu sobie to wszystko przemyślałam. Przestałam się bać tego, że ktoś może ze mną jakiś kontakt nawiązać, bo wcześniej byłam pewna, że to może skończyć się katastrofą. Teraz jestem otwarta, znalazłam sobie jednego kolegę który jak na razie ode mnie nie ucieka, zagaduję ludzi.
        • cedrowy_las Re: Nie umiem znaleźć sobie towarzystwa 14.09.13, 08:57
          Przez cały okres nauki w LO miałam ten sam problem i nie wiedziałam co budziło dystans pomiędzy mną, a koleżankami z klasy.
          Z perspektywy czasu mogę powiedzieć Ci tyle - wysławiasz się bardzo składnie i elegancko po polsku. To znaczy, że wiele czytasz i to nie jakieś badziewia tylko coś ambitniejszego, czyli masz też wiedzę. Wystarczy, że się ładnie wysławiasz i jeszcze masz coś do powiedzenia (a to nie jest w PL takie częste) to faceci będą się Tobą interesować, a dziewczyny Ci tego nigdy nie wybaczą.
          • bia-la Re: Nie umiem znaleźć sobie towarzystwa 14.09.13, 10:10
            Igraszko, jesteś inteligentną i wrażliwą osobą. Może dojrzalszą od rówieśników - tak myślę, stąd Twoje wrażenie niedopasowania. Też miałam podobnie w Twoim wieku, a mam... 50 lat smile I tego nie udało mi się zmienić, choć próbowałam. Taka widać natura, którą trzeba zaakceptować. Co mogę doradzić: nie zamykać się na innych, ale też nie zwracać specjalnie na innych uwagi, nie konfabulować na temat innych, a przede wszystkim - nie uzależniać od innych swoich życiowych decyzji. Wchodząc w życie, realizując swoje życiowe cele, ludzie sami się znajdą na zasadzie podobnych potrzeb i wspólnych spraw. I to może się stać później, może na studiach, a może dopiero w pracy. Trzeba w życiu czasami uzbroić się w cierpliwość. Najważniejsze - robić to co uważasz za słuszne, mieć cele w życiu i powoli je realizować. Nie krytykować siebie, ale iść do przodu, ew. korygując błędy, których się nie ustrzeżesz. Odwagi. Odwaga jest ważna. Ucz się jej. A jeśli zależy Ci na informacjach, co inni o Tobie myślą - wybierz się na jakieś warsztaty, rozwoju osobowości itp. Jest tego dużo (lepiej coś poleconego, sprawdzonego). Tam ludzie szybką się poznają i mówią do siebie wprost. Choć nie są to do końca sytuacje życiowe, a my - jak to ludzie - w różnych sytuacjach różnie się zachowujemy. Powodzenia.
            Biala
          • igra_szka Re: Nie umiem znaleźć sobie towarzystwa 14.09.13, 11:52
            Może i tak. Co zauważyłam to to, że jak niektóre moje koleżanki rozmawiają z moim kolegą, to są strasznie nakręcone. On mówi jedno a one zadają 10 pytań. Ja też już się powoli wkręcam w to na czym to polega, dostrzeżenie, że druga osoba chce coś tam o sobie powiedzieć, że trzeba to z niej wyciągnąć, ale nie umiem przynajmniej na razie być taka wygadana i w sumie wcale nie muszę. Nie każdy chyba lubi takie osoby super pewne siebie i nakręcone a w gruncie rzeczy rozmawia się z nimi kilka razy i okazuje się, że nic nie pamiętają z tego, co się do nich mówi. Ja po prostu jak ktoś coś powie o sobie często wolę sobie sama to przeanalizować co to może sugerować i nie komentować od razu. A wtedy często rozmowa się urywa wcale nie dlatego, że mnie druga osoba nie ciekawi.
            • january_child Re: Nie umiem znaleźć sobie towarzystwa 14.09.13, 14:01
              To teraz ja: szkoła - to nie było tak, że byłam mrukiem czy coś (ale fakt, że nie za wiele mówię no i nie lubię strzępić ozora o byle co - jestem praktyczna, konkrety mnie interesują), ale też nie zawarłam jakiś trwałych przyjaźni. Z ludźmi gadałam, odpisywałam prace domowe, ale na imprezie chyba byłam jednej. Jakieś relacje (w liczbie 3) nawiązałam dopiero na studiach, więc wiesz... Nie udawałam kogoś kim nie jestem, nie potrafię ściemniać i łazić z uśmiechem przyklejonym do buzi 24/h. Po prostu nie umiem tego.
              Nie zapamiętuję twarzy osób, ogółem podejrzewam się o to, że cierpię na ślepotę twarzy - nawet z rozpoznaniem sąsiadów (z którymi mieszkam już naprawdę długo) mam problem (co generuje kolejny problem, bo myślą, że jestem nadęta, traktuję ich jako ludzi gorszej kategorii, że jestem niewychowana itp.).
              W rozmowie zdarza mi się mylić życiorysy, co wywołuje konsternację rozmówcy (np. ostatnia taka wtopa, to jak opowiadałam znajomej z liceum o wydarzeniach z gimnazjum, myśląc, że mówię jej o ludziach z liceum - facepalm). Mylę imiona, zapominam je, nie wiem, czy to roztrzepanie (pewnie tak) czy ten mój porąbany charakterek (jestem Koziorożcem, ogółem uważam, że to najgorszy znak).
              Podchodzę bardzo poważnie do niektórych aspektów życia i stąd myślę, że ludziom wydaję się sztywna, nudna, nie-do-życia. To ich odpycha. No ale nie będę udawać, że potrafię wrzucać na luz, skoro nie potrafię.
              Bardzo cenię niezależność, nie znoszę się nikomu narzucać. Stąd np. nie opowiadam ludziom o swoich problemach (ale to też dlatego, że jestem nieufna), nie proszę o przysługi, pomoc, więc oni myślą, że takiej siłaczce nic nie potrzeba (nie winię ich za to, wszak takie sygnały im wysyłam).
              Jestem bardzo surowa dla samej siebie a moje poczucie własnej wartości wynosi mniej niż 0. Ale na to złożyło się kilka czynników.
              Nie potrafię okazywać uczuć, tego, że jestem kimś zainteresowana, choć w środku czuję że zaraz eksploduję. Sama nie potrafię przebić tego muru, więc cóż dopiero osoba, którą bezpowrotnie utraciłam. Z całego wywodu ten akapit wzięłabym sobie najbardziej do przemyślenia. Chyba że do końca życia chcesz mieć poczucie ogromnego błędu i winy.
    • bladoczerwony Re: Nie umiem znaleźć sobie towarzystwa 14.09.13, 21:31
      Po pierwsze myślę że dobrze byłoby gdybyś znalazła jakąś grupę terapeutyczną/rozwoju osobistego . W takiej grupie usłyszysz jak cię inni odbierają skoro tu widzisz pytania. Piszesz że nie podejmujesz kontaktów z chłopakami ale nie piszesz dlaczego. Może - i słusznie- oczekujesz czegoś więcej. Nie musisz wcale być taka jak większość, dlaczego nie być sobą, nikomu tym krzywdy nie robisz. Nie musisz zaraz szukać w sobie winy.
    • spanking2 Re: Nie umiem znaleźć sobie towarzystwa 15.09.13, 18:27
      Igraszka chcę porozmawiać
      egri2@wp.pl
    • maith Re: Nie umiem znaleźć sobie towarzystwa 17.09.13, 18:26
      Kobieca energia potrafi być bardzo pozytywna, wystarczy trafić na fajne kobiety smile
      A podejdź do sprawy odwrotnie - jakich ludzi chciałabyś mieć wokół siebie?
      Czy naprawdę interesuje Cię przyjaźnienie się z ludźmi, których obiektywnie musisz uznać za niefajnych?
      Pomyśl, co Cię interesuje, jakie masz pasje, zainteresowania i poszukaj znajomych, z którymi to Ty będziesz się dobrze czuła. Nawet jeśli znajdziesz ich poza klasą.
      I przyjrzyj się na spokojnie innym odludkom. Odludkami często zostają bardzo ciekawi ludzie. Nie zawsze, ale co Ci szkodzi sprawdzić. Po prostu dowiedz się, kto jeszcze Cię otacza, poza tymi, których najbardziej widać smile
      • igra_szka Re: Nie umiem znaleźć sobie towarzystwa 17.09.13, 18:32
        No właśnie w moim otoczeniu jestem jedynym takim odludkiem. I lata przesiedzone przed kompem dają o sobie znać jak słyszę, o czym ludzie rozmawiają. Oni mają jakieś tam życie towarzyskie, a ja nie. Oni rozwijają jakoś swoje zainteresowania, a ja nie robiłam tego nigdy, bo zawsze tylko myślałam żeby jakoś przeżyć następny dzień.
        • spanking2 Re: Nie umiem znaleźć sobie towarzystwa 17.09.13, 18:48
          Cześć Igraszka wink
          Odezwij się na maila, proszę.
          egri2@wp.pl
    • zolnierz94 Re: Nie umiem znaleźć sobie towarzystwa 11.10.13, 20:12
      Wiele z tych rzeczy co napisalas moglbym powiedziec o sobie.
      Mam dopiero 19 lat ale czuje ze juz cos w zyciu przegapilem i ze marnuje kazdy dzien. Bardzo nie fajne uczuciecrying. Tez nigdy nie mialem bratniej duszy ani dobrych znajomych przez to nie lubie sie i swojego charakteru, czuje sie beznadziejny.
      Jesli bys miala ochote po mailowac to pisz smialowink.
      pawelzak94@o2.pl
      pozdrawiam
    • adamska_1995 Re: Nie umiem znaleźć sobie towarzystwa 16.10.13, 21:16
      Ja też czuje sie samotna.Tez mam 18 lat.Napisz jak chceszsmile Email : adamska_1990@wp.pl, gg:48683175
Pełna wersja