darunia32
20.09.13, 12:17
Witajcie

To mój drugi wątek w ciągu kilku ost dni, a więc jestem świeżynka nie tylko tu, ale w ogóle na forum. Z reguły omijałam takie miejsca, wliczając również różnego rodzaju portale randkowe, odkąd postanowilam być singlem. Jestem przyzwyczajona do czasów kiedy slyszalo się glos, widzalo oczy i czulo zapach i szczerze mówiąc nadal jestem ZA jednak przy ogromie codziennych obowiązków zwyczajnie nie mam czasu na wybywanie z domu w celach towarzyskich ( zapewne większość z Was tak ma

). Tak więc postanowiłam się przełamać i zaglądnąć tam, gdzie wielu mi podobnych, bo sa momenty kiedy sluchanie dobrej muzyki i czytanie ksiazki...to troche za malo. Kurcze, dużo tu Was, trochę mnie ten fakt zasmucił, zwłaszcza, ze to tylko kropla w morzu. Coś innego zmartwilo mnie jednak bardziej, po przeczytaniu wielu postów osób w różnym wieku i na różne tematy, odnoszę wrażenie, iż spora część samotnych swiadomie lub nie, decyduje się jedynie na życie internetowe, bez dania sobie pozwolenia lub też wiary, że warto dać sobie szansę w realu. Oczywiście, wiele rozmów jest interesujących a nawet budujących, ale to nie życie. Ja mam 32 lata, od półtora roku ucze się żyć na nowo, choć chwilami jest cholernie trudno to cieszę się że zdecydowałam się na krok jakim byla samotność. Przez wiele lat uważałam, że jestem rodzajem samotnika, w sensie osoby, która prócz partnera nie potrzebuje znajomych i przyjaciół, teraz zaczynam widzieć to inaczej, teraz wstalam i chcę spróbować, jeśli nie facet to może życzliwe osoby, dzięki którym zyskam kilka kolejnych barw. Myślę że zawsze będę kochać ciszę w pojedynkę, ale moze będę umiała pokochać też coś nowego. Nie zależy mi jedynie na internetowych znajomościach, mam nadzieję że to będzie tylko przejście. Pozdrawiam