hashimotka88
15.10.13, 18:04
Nie macie tak, że potraficie się zasiedzieć w domu cały dzień. Co gorsza... nawet i kilka dni. Mówię szczególnie do tych co na codzień nie muszą ruszać się z domu.
Dzisiaj w ogóle nie wyszłam poza zagrodę. Jedynie po ogrodzie pochodziłam, orzeszków sobie pojadłam. hahahah nie

wyszłam

teraz sobie przypomniałam. Listonosz przecież dzisiaj przyjechał. Normalnie to on podchodzi do bramki a dzisiaj był strasznie wygodny i w samochodzie siedział

to ja musiałam do niego podejść. On raczej na ogród nie wchodzi i spotykami się jak Kargul z Pawlakiem. Ja po jednej on po drugiej stronie płotu.
Ok, niech będzie, że wyszłam ale co to kilka kroków...
Dlatego teraz nie tyle co pójdę za ogrodzenie a się przebiegnę. Za karę w szybszym tempie ruszę swoje d....sko gdzieś dalej, niż te dzisiejsza 2 metry na nieswoim terenie.
Ciemno się robi... a światła sztucznego brak. Naturalnego również bo pochmurzasto jest
może kałuży przynajmniej zbyt wiele nie będzie.
Wyłaże poza swoje wrota...