zadurzyłam się w koledze z pracy....

15.11.13, 00:57
cześć mam mieszane uczucia. mam problem z okazywaniem uczuć, angażowaniem się w początkowej fazie znajomości. Nie mogę sobie znaleźć chłopaka....
Aby nie było - nie w akcie desperacji, ale tak normalnie, ostatnio zaczęłam zwracać uwagę na kolegę z pracy. Jestem singielką, on również. wymieniamy uśmiechy, spojrzenia, zagaduje mnie. Ja pierwsza zapuściłam do niego oczko, zareagował i dalej już powoli sam szukać zaczął sytuacji do stykania się na korytarzu w pracy. Zaprosił mnie na spotkanie (nie randkę, od tak celem zapoznania). Było wspaniale. Teraz chodzi i próbuje mnie nakłonić na dalsze kontynuowanie spotkań. wariuję powolutku, gdyż chyba ciągle myśli o nim nie dają mi spokoju, jednak Wiecie... jestem nieśmiała, poza tym to kolega z pracy. Takie "związki" mają szansę być, przetrwać, zaistnieć????
PS. Próbowałam wcześniej zapoznawać się z innymi chłopakami. randki z netu, i polecani od znajomych przyjaciółek. Nic nie wyszło, faceci albo nie w mym typie, odbiegający od forumowego profilu, bądź po prostu wymiękłam i nie pociągłam znajomości dalej... w przypadku kolegi z pracy bardzo chciała bym bliżej, a może i na własność go mieć smile. ale te myśli czy można tak z kimś z pracy. czy warto spróbować. co jeśli nie wypali. ktoś obcy - nie ma tematu więcej się nie widzimy. a kolega z pracy, jak nie wypali to może być niekomfortowo... a chciałabym bardzo z nim być.... Poradzcie mi proszę.
    • 36spriing Re: zadurzyłam się w koledze z pracy.... 15.11.13, 02:16
      Po rozstaniach przeważnie bywa niekomfortowo, ale co będziesz martwić się na zapas.
      Bądź jak Scarlett O'hara tongue_out
      Ciesz się chwilą kobieto wink

      Jedno tylko mnie zmartwiło, otóż...

      > w przypadku kolegi z pracy bardzo chciała bym bliżej, a może
      i na własność go mieć smile.

      Na własność Kochana to możesz mieć psa lub kota, ale nie człowieka smile
      Z takim podejściem to na starcie skazujesz się na porażkę....

      • tapatik Re: zadurzyłam się w koledze z pracy.... 15.11.13, 07:11
        Może dziewczyna od razu chłopa chce pod pantofel wziąć? smile
        Tylko co jak chłop się nie da?

        Do wypowiedzi Spring dodam jeszcze, że bardziej żałujemy tego czego nie zrobiliśmy, niż tego co zrobiliśmy.
        Lepiej spróbować z tym kolegą i po jakimś czasie stwierdzić, że nie wyszło, nawet kosztem znalezienia innej pracy, niż potem żałować, że się jednak nie spróbowało.
        Miałem takie sytuacje w życiu, gdy powinienem był pociągnąć znajomość dalej, a tymczasem zatrzymałem się i do dziś nie wiem czy by wyszło, czy nie.
    • fej5x2 Re: zadurzyłam się w koledze z pracy.... 15.11.13, 16:24
      Spójrz na to w ten sposób - nie masz nic do stracenia (w ostateczności możesz przecież zmienić pracę, chociaż szczerze wątpię żeby była taka potrzeba nawet jeśli coś wam nie wyjdzie), a zyskać możesz sporo smile, Wiem że to nieładnie ale zazdroszczę Ci smile. Pozdrawiam
      • mery1mery1 Re: zadurzyłam się w koledze z pracy.... 15.11.13, 22:11
        To fakt, ja też zazdroszczę ci takiej znajomości póki co heh... ale spróbuj, nie rezygnuj z tego tylko ze względu na ten (moim zdaniem) dość błahy powód, że on jest twoim kolegą z pracy
        Życzę szczęścia i odwagi :]
    • tapatik Re: zadurzyłam się w koledze z pracy.... 15.11.13, 22:12
      Napisała, że jest singlem, czyli nie jest żonaty.
      No chyba, że kolega ukrywa przed pracowymi kolegami swój stan cywilny.
    • raziel24 Re: zadurzyłam się w koledze z pracy.... 16.11.13, 00:03
      Dawał jakieś konkretne znaki? jak nie to się narzucaj faceci to lubią później go wyprostujesz jakby co
Pełna wersja