noc.jesienna 25.11.13, 11:31 jak z rąk ci się zacznę wymykać? jak zobaczysz pustkę w moich oczach? jak będę miała zimne ręce? jak się zagubię? podasz mi rękę? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
organza7 Re: złapiesz mnie? 25.11.13, 17:02 Ależ proszę Tylko ramionka coś wątłe u mnie Ale panowie się jakoś nie kwapią Boszsz, gdzie ci mężczyźni Ponieważ jestem etatowym podnoszącym wątki, to nie widzę powodu, żeby nie podnieść takiej ładnej kobietce Odpowiedz Link
ggos-ia84 Re: złapiesz mnie? 25.11.13, 19:49 Ja też z chęcią pomoge i spróbuje złapać pogadać Odpowiedz Link
organza7 Re: złapiesz mnie? 25.11.13, 20:47 Upsss, drugi wątek się mię obsuwa Ciągnę, znaczy gadam Odpowiedz Link
abyss7 Re: złapiesz mnie? 25.11.13, 17:50 noc.jesienna napisała: > jak z rąk ci się zacznę wymykać? > jak zobaczysz pustkę w moich oczach? > jak będę miała zimne ręce? > jak się zagubię? > > podasz mi rękę? Hymmm… znaczy szykuje Ci się niezły melanż i boisz się, że rano nie trafisz na chatę? Nie ma to jak nieźle zacząć tydzień Odpowiedz Link
noc.jesienna Re: złapiesz mnie? 25.11.13, 18:36 bardzo ciekawa interpretacja. mówią, że u innych dostrzegamy przede wszystkim to czego nam samym brakuje. więc nie krępuj się..... Odpowiedz Link
organza7 Re: złapiesz mnie? 25.11.13, 19:03 A kogo Torka? Bo ja znowu lekko dontkontaktowa Odpowiedz Link
abyss7 Re: złapiesz mnie? 25.11.13, 19:18 noc.jesienna napisała: > (...) więc nie krępuj się..... Ale, że zamienimy się i to Ty mnie będziesz łapała? To miło z Twojej strony, ale lojalnie muszę uprzedzić, że jak zobaczysz pustkę w moich oczach i z rąk ci się zacznę wymykać to raczej mnie nie utrzymasz… No chyba, że ćwiczysz sumo Odpowiedz Link
rafae Re: złapiesz mnie? 26.11.13, 00:45 a ja sobie gwiżdżę, a na wiatr przymykam okno i pustki nie widzę w śmiechu śmiech też nie widzi. na zimne rece jest lekarz: ODNALEŹĆ SIEBIE Odpowiedz Link
zajonc.o.poranku Re: złapiesz mnie? 26.11.13, 09:02 noc.jesienna napisała: > jak z rąk ci się zacznę wymykać? > jak zobaczysz pustkę w moich oczach? > jak będę miała zimne ręce? > jak się zagubię? > > podasz mi rękę? A te ręce nie mogłyby jednak ciepłe być? Odrobinę? Odpowiedz Link
zajonc.o.poranku Re: złapiesz mnie? 26.11.13, 09:46 noc.jesienna napisała: > mogłyby. trzeba ogrzać Kupię Ci rękawiczki. Odpowiedz Link
zajonc.o.poranku Re: złapiesz mnie? 26.11.13, 10:16 noc.jesienna napisała: > czemu mnie to nie dziwi? A czemu miałoby dziwić? To przecież lepsza opcja dla rozgrzania rąk niż niepewna obietnica złożona przez nieznanego Ci faceta. Odpowiedz Link
noc.jesienna Re: złapiesz mnie? 26.11.13, 10:30 ale nieznany mi facet właśnie złożył mi obietnicę. pamiętasz? że kupi mi rękawiczki Odpowiedz Link
zajonc.o.poranku Re: złapiesz mnie? 26.11.13, 10:36 noc.jesienna napisała: > ale nieznany mi facet właśnie złożył mi obietnicę. pamiętasz? że kupi mi rękawi > czki A jakże, pamietam. Tylko nie rozumiem dlaczego to miałoby być bardziej dziwne niż wpuszczanie tegoż nieznanego faceta do swego domu coby osobiście rozgrzał Ci ręce. Odpowiedz Link
noc.jesienna Re: złapiesz mnie? 26.11.13, 10:39 do domu? nie, myślałam raczej o romantycznym spacerze. ale ja jestem beznadziejnie sentymentalna. więc masz rację rękawiczki będą praktyczniejszym rozwiązaniem Odpowiedz Link
zajonc.o.poranku Re: złapiesz mnie? 26.11.13, 10:44 noc.jesienna napisała: > do domu? nie, myślałam raczej o romantycznym spacerze. ale ja jestem beznadziej > nie sentymentalna. więc masz rację rękawiczki będą praktyczniejszym rozwiązanie > m Ale odrobina uśmiechu naprawdę by Ci nie zaszkodziła. Naprawdę. Odpowiedz Link
noc.jesienna Re: złapiesz mnie? 26.11.13, 10:49 ale właśnie się uśmiecham do Ciebie. naprawdę Odpowiedz Link
zajonc.o.poranku Re: złapiesz mnie? 26.11.13, 10:53 noc.jesienna napisała: > ale właśnie się uśmiecham do Ciebie. naprawdę Aż się słońce wychyliło zza chmury na tę wieść. Widzisz ile może sprawić jeden uśmiech? Odpowiedz Link
raziel24 Re: złapiesz mnie? 26.11.13, 09:49 Co do łapania to mam czasami wrażenie, że część kobiet ma mnie za zboczeńca i się mnie boi... choć może to trochę dlatego, że biegam normalnie wieczorem po parku z kapturem na głowie i sapie jak napalony ze zmęczenia fajna zabawa serio oj te niewiasty panikary a ja przecież taki miły chłopak Odpowiedz Link
organza7 Re: złapiesz mnie? 26.11.13, 09:51 A ja potwierdzam - bardzo miły Ale nie dziwię się, że jak sapiesz ze zmęczenia, to uciekają... też bym uciekała, jak ze zmęczenia Odpowiedz Link
raziel24 Re: złapiesz mnie? 26.11.13, 11:35 Takich rzeczy sie nie da udowodnić w internecie a poza tym bywam tez okropny Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: złapiesz mnie? 26.11.13, 11:52 kawał mi się przypomniał: "idę w nocy ulicą oglądam się - facet! zaczełam biec... nie dogoniłam..." Odpowiedz Link
abyss7 Re: złapiesz mnie? 26.11.13, 12:16 witamina_b12 napisała: > kawał mi się przypomniał: > > "idę w nocy ulicą > oglądam się - facet! > zaczełam biec... > nie dogoniłam..." Dobre Cieszę się, że ktoś jeszcze zachował trochę poczucia humoru, bo odnoszę wrażenie, że jesienne noce zbyt przygnębiają ludzi. Odpowiedz Link
noc.jesienna Re: złapiesz mnie? 26.11.13, 12:53 na szczęście jesień się kończy i będziesz miał piękne zimowe noce Odpowiedz Link
abyss7 Re: złapiesz mnie? 26.11.13, 13:15 noc.jesienna napisała: > na szczęście jesień się kończy i będziesz miał piękne zimowe noce Ale za to potem... "Znów przyjdzie maj, a z majem bzy I czekać mam na lepsze dni Znów przyjdzie mi nosić przykrótkie sny Do lata, do lata, do lata Piechotą będę szła" Odpowiedz Link
noc.jesienna Re: złapiesz mnie? 26.11.13, 13:32 jak byłam mała to myślałam, że ona śpiewa o chodzeniu latem w miniówkach. te przykrótkie sny. Odpowiedz Link
abyss7 Re: złapiesz mnie? 26.11.13, 21:51 noc.jesienna napisała: > jak byłam mała to myślałam, że ona śpiewa o chodzeniu latem w miniówkach. te pr > zykrótkie sny. Uff, co za ulga! A już się obawiałem, że tylko mi się wszystko kojarzy z... Odpowiedz Link
noc.jesienna Re: złapiesz mnie? 26.11.13, 22:41 nawet nie chcę myśleć, z czym Ci się to wszystko kojarzy. z mini? Odpowiedz Link
abyss7 Re: złapiesz mnie? 26.11.13, 23:30 noc.jesienna napisała: > nawet nie chcę myśleć, z czym Ci się to wszystko kojarzy. z mini? To nad wyraz eufemistyczne ujęcie Odpowiedz Link
abyss7 Re: złapiesz mnie? 27.11.13, 11:16 noc.jesienna napisała: > taką mam wrażliwą naturę. Nie no, przecież to oczywiste. Ostatnio rzuciłem okiem na sympatię i przekonałem się, że 99% użytkowników to osoby czułe, wrażliwe, romantyczne i niecierpiące hipokryzji, tak więc, statystycznie rzecz biorąc, tu też tak musi być. Sęk w tym, co pod tym pojęciem definiujesz i co z tego rzeczywiście realizujesz, jak to się przekłada na Twoje życie? Timur też był osobą niezwykle wrażliwą na piękno i sztukę – to bez wątpienia największy mecenas kultury tamtego regionu, co absolutnie nie przeszkadzało mu zbudować wieżę z kilkudziesięciu tysięcy ściętych głów… Tak więc potok łez przy melodramatach nie koniecznie musi świadczyć o wrażliwości… Odpowiedz Link
noc.jesienna Re: złapiesz mnie? 27.11.13, 13:03 nie mam okna na sympatii i nie wiem, jaki typ ludzi tam zagląda. i nie chcę wiedzieć. nie płaczę też na melodramatach, bo ich nie oglądam. czy jestem wrażliwa? według Twojej skali chyba nie. Odpowiedz Link
abyss7 Re: złapiesz mnie? 27.11.13, 14:26 Hymmm… Nie oglądasz melodramatów… a ten opis na profilu o beznadziejnej sentymentalności i rozłożeniu na kawałki przez coś, co z nawiązką wyczerpuje wszelkie znamiona melodramatu to pewnie przez przypadek? A może brak dystansu? Słuchaj, ja nie osądzam Ciebie, ale Ty nie osądzaj mojej skali wrażliwości, bo najzwyczajniej mnie nie znasz. Ja wiem, że poczucie rzetelność nakazuje sprawdzanie wszystkiego, a nie przejmowanie poglądów innych, ale czas nie jest z gumy i gdyby się chciało wszystko osobiście przeanalizować i ze wszystkim być na bieżąco życia by nie starczyło. Nie trzeba słuchać Radia M, żeby wiedzieć, jakie poglądy tam dominują, nie trzeba jechać do Korei Pn., żeby wiedzieć, jest straszny jest totalitaryzm, i nie trzeba logować się do wspomnianego serwisu, żeby wiedzieć, że jest to symbol rozczarowania. Miliony osób przedstawiają się w samych superlatywach, a później życie to weryfikuje negatywnie. Dlatego, jeśli ktoś mówi o swoich pozytywnych cechach, a jedną z nich jest w właśnie wrażliwość, to nie powinien się dziwić, że inni w to wnikają. Słowa można rzucać bezkarnie, ale nie one świadczą o człowieku. A ja zapytałem o czyny… Widzisz, wiele osób nazywa siebie samych tak, jak chcą się widzieć, ale czy tacy są? Ci panowie też pewnie inaczej o sobie nie myślą, niż w kategorii: prawdziwi Polacy, prawdziwi patrioci, sól tej ziemi, potomkowie Żołnierzy Wyklętych etc. Liczą się tylko czyny... Odpowiedz Link
noc.jesienna Re: złapiesz mnie? 27.11.13, 18:06 oj joj joj bardzo poważnie zabrzmiało, a ja nie chciałam Cię urazić. i nie zdawałam sobie sprawy, że takie zwykłe pogaduszki weźmiesz aż tak do siebie. naprawdę mnie zatkało, więc już nic nie mówię lepiej Odpowiedz Link
abyss7 Re: złapiesz mnie? 27.11.13, 21:39 Bo wiesz, ja jestem człowiek baaaaardzo prosty, ponury i gburowaty, więc raczej nie dam rady wznieść się na Twój poziom, nigdy nie dorównam Ci tak fantastycznym dystansem do samego siebie i błyskotliwym poczuciem humoru I jak widzę we wcześniejszych wpisach, nie jestem odosobniony w tym poczuciu. Chapeau bas! Odpowiedz Link
noc.jesienna Re: złapiesz mnie? 27.11.13, 21:54 poczucie humoru raczej żadne, ostatnio dużo smutku mi się przewaliło i z tym dystansem też nie najlepiej. ale staram się nie udawać lepszej niż jestem i nie wyzłośliwiać na innych. dzięki za miłą wymianę zdań Odpowiedz Link
abyss7 Re: złapiesz mnie? 27.11.13, 23:21 noc.jesienna napisała: > dzięki za miłą wymianę zdań Również dziękuję Odpowiedz Link
sunmoonstars Re: złapiesz mnie? 27.11.13, 23:05 abyss7 napisał: > Bo wiesz, ja jestem człowiek baaaaardzo prosty, ponury i gburowaty Stary piernik Odpowiedz Link
abyss7 Re: złapiesz mnie? 27.11.13, 23:23 sunmoonstars napisał(a): > Stary piernik Gdyby chociaż z Torunia... można by na ścianę powiesić, a tak tylko nim gwoździe wbijać Odpowiedz Link
sunmoonstars Re: złapiesz mnie? 27.11.13, 23:22 abyss7 napisał: Słowa można rzucać bezkarnie, ale nie one świadczą o człowieku. No polemizowalabym Slowami mozna zrobic wiele krzywdy ale tez wiele dobrego. Co sie w sumie stalo, ze ta Pani jesien tak Cie z rowowagi wyprowadzila ? Odpowiedz Link
abyss7 Re: złapiesz mnie? 27.11.13, 23:25 sunmoonstars napisał(a): > Co sie w sumie stalo, ze ta Pani jesien tak Cie z rowowagi wyprowadzila ? Boszesz jedyny, ale czym, gdzie i kiedy??? Odpowiedz Link
abyss7 Re: złapiesz mnie? 27.11.13, 23:29 Wyraziłem tylko swoją refleksję, że w necie wszyscy są cudowni, wspaniali i w ogóle cud-miód, a wokół tego jakoś nie widać. I że różnie definiujemy te same pojęcia, tak jak przykładowi narodowcy, a później biorą się nieporozumienia. Tylko tyle... Odpowiedz Link
sunmoonstars Re: złapiesz mnie? 27.11.13, 23:34 To nie mozna tego bylo od razu napisac ? Odpowiedz Link
abyss7 Re: złapiesz mnie? 27.11.13, 23:45 sunmoonstars napisał(a): > To nie mozna tego bylo od razu napisac ? ??? Przecież napisałem... Ale to jest net, wiele razy mówiłem, że słowa oddzielone od człowieka, oddzielone od tonu i barwy głosu, oddzielone od mimiki, oddzielone od spojrzenia, oddzielone od mowy ciała, można różnie zinterpretować. Konia z rzędem temu, kto nigdy się na to nie naciął. Odpowiedz Link
sunmoonstars Re: złapiesz mnie? 27.11.13, 23:53 Jakos nie zalapalam Mi trzeba bardziej prosciej . Aby nie bylo niedomowien i uogolnien Lepiej sie spytac niz domyslac Odpowiedz Link
abyss7 Re: złapiesz mnie? 28.11.13, 00:41 Sun, kokietujesz Masz rację, że powinno się wyrażać jasno, przejrzyście i bez niedomówień. Taki porządek i konkret - przywitanie, analiza problemu, opracowanie potencjalnych rozwiązań, wybór najlepszego, wdrożenie, ocena, korekta, ocena, ewentualne powtarzanie do skutku dwóch ostatnich punktów, zakończenie, pożegnanie. Jednak czy zawsze i w każdej sytuacji? Zawodowo tak, to przynosi dobre rezultaty, lecz czy taki technokratyzm w osobistych relacjach jest fajny? Życie czasem jest tak cholernie przytłaczające, że żeby nie zwariować trzeba się pośmiać, powygłupiać, zdystansować. Ale też i sięgnąć głębiej, porozmawiać mocniej, wypuścić emocje (niekoniecznie te złe), szukać, drążyć, podważać etc. W obu przypadkach bez półsłówek może być trudno... Odpowiedz Link
mayenna Re: złapiesz mnie? 28.11.13, 09:59 Abyss, a nie uważasz, że nie da się jednak stworzyć samej swojej idei? Z człowieka wyjdą sprawy, które wolałby ukryć. Kreacja jest możliwa lecz wnikliwy obserwator, na pewnej przestrzeni czasu jest w stanie wyłapać, że to tylko miraż, nie żywy człowiek. Moim zdaniem Internet blokuje to co w nas fajne i dobre. Często nie da się stwierdzić jak bardzo dobrą osobą jest dany człowiek po tym co pisze.Jak ktoś jest kłamliwy i pokrętny, agresywny widać dużo szybciej. Odpowiedz Link
mayenna Re: złapiesz mnie? 28.11.13, 10:05 Za szybko wysłałam Sam konkret i operowanie tylko nim jest dla mnie przejawem braku inteligencji. Dla mnie inteligencja to właśnie operowanie abstraktem. aluzja, kontekstem i poczucie humoru z dystansem do siebie. Odpowiedz Link
abyss7 Re: złapiesz mnie? 28.11.13, 11:59 Mayenna, każdy jest zbirem wad i zalet. Z każdego, wcześniej czy później, wychodzą różne rzeczy, które się ogółowi nie podobają – ze mnie, z Ciebie, z Sun… chyba wszyscy tego dowiedliśmy. Nie ma świętych, a kto oczekuje, że może być inaczej i spotka taką osobę, nigdy nie otrząśnie się z rozczarowania. > Sam konkret i operowanie tylko nim jest dla mnie przejawem braku inteligencji. Dla > mnie inteligencja to właśnie operowanie abstraktem. aluzja, kontekstem i poczucie > humoru z dystansem do siebie. Kompletnie, kompletnie się z Tobą nie zgadzam. Myślisz tzw. inteligencję ze zdolnościami określanymi mianem inteligencji emocjonalnej [polecam książkę Golemana pod tym tytułem], a one nie są ze sobą skorelowane. Jako przykład podam osobę, którą znam z dawnych relacji sąsiedzkich – jest to jeden z najznamienitszych fizyków w Polsce, którego sława rozpłynęła się na cały świat. Osoba ta ma wybitne osiągnięcia naukowe i jeśli zajmuje publiczne stanowisko jest traktowana jako absolut. Jednocześnie jest to persona aspołeczna, apodyktyczna, posępna, nieprzystępna, zadufana w sobie i pełna pychy… ale intelektualnie góruje nad wszystkimi. Dystans do siebie to raczej swoisty stan pogodzenia się ze samym sobą, kiedy masz poczucie własnej wartości i czujesz, że nie musisz już nikomu, niczego udowadniać – tak mi się wydaje. Odpowiedz Link
sunmoonstars Re: złapiesz mnie? 28.11.13, 14:06 abyss7 napisał: każdy jest zbirem Wypraszam to sobie Ja nie Z każdego, wcześniej czy później, wychodzą różne rzeczy, które się ogółowi nie podobają – ze mnie, z Ciebie, z Sun… chyba wszyscy tego dowiedliśmy. Nie ma świętych, a kto oczekuje, że może być inaczej i spotka taką osobę, nigdy nie otrząśnie się z rozczarowania. Ja moge jedynie pisac o sobie Ze mnie nie ma co wylazic Od poczatku nie bylam grzeczna No chyba, ze czekasz az ze mnie ta grzeczna dziewczynka wyjdzie ? A na swieta nigdy sie na forum nie kreowalam tez ... W sumie powiem nawet, ze jestem niezwykle wrazliwa osoba I melodramatow juz nie ogladam. Plakalam za duzo na nich Teraz raczej tylko na dramatch placze. Kiedys nawet na komedi w kinie tak sie poplakalam ale nie ze smiechu, ze ludzie sie dziwnie na mnie patrzyli Najgorsze w tym wszystkim, ze nie mailam ze soba chusteczki i musialam ciagle nosem ciagac Dystans do siebie to raczej swoisty stan pogodzenia się ze samym sobą, kiedy masz poczucie własnej wartości i czujesz, że nie musisz już nikomu, niczego udowadniać – tak mi się wydaje. No stan prawie nie osiagalny dla wielu osob Ego nie pozwala Odpowiedz Link
abyss7 Re: złapiesz mnie? 28.11.13, 14:40 Sun, właśnie dlatego Cię bardzo lubię bo jesteś PRAWDZIWA. Cenię to, że mówisz, co myślisz, nawet, a może zwłaszcza wtedy, kiedy się ze mną nie zgadzasz. Na tym właśnie polega dyskusja, a nie bezwarunkowe poklepywanie się po plecach, czego nie cierpię. To rzadka cecha umiejętność prowadzenia dyskusji, którą Ty masz > I melodramatow juz nie ogladam. Plakalam za duzo na nich Teraz raczej tylko na dramatch placze. A co w tym złego? Nie rozumiem, czemu ludzie się wypierają oglądania tego? Taka jest rola wyciskaczy łez... Mi też się zdarza nie zapanować nad sobą, ale ja zawsze w kinie siedzę na moim ulubionym miejscu - 4 rząd, 4 miejsce, więc przed wszystkimi i nikt nie widzi > Dystans do siebie to raczej swoisty stan pogodzenia się ze samym sobą, kiedy > masz poczucie własnej wartości i czujesz, że nie musisz już nikomu, niczego ud > owadniać – tak mi się wydaje. > No stan prawie nie osiagalny dla wielu osob Ego nie pozwala Jak życie przytrze nosa, to i ego ustąpi Odpowiedz Link
sunmoonstars Re: złapiesz mnie? 28.11.13, 15:51 abyss7 napisał: Sun, właśnie dlatego Cię bardzo lubię bo jesteś PRAWDZIWA. Cenię to, że mówisz, co myślisz, nawet, a może zwłaszcza wtedy, kiedy się ze mną nie zgadzasz. Na tym właśnie polega dyskusja, a nie bezwarunkowe poklepywanie się po plecach, czego nie cierpię. To rzadka cecha umiejętność prowadzenia dyskusji, którą Ty masz Abyss co chcesz, ze tak slodzisz ? Prawdziwa jestem pomimo, ze znamy sie tylko z netu To ja chyba jestem tym 1 % w necie Wyjatek potwiersza regule Ja zreszta nie weszlam tutaj aby szukac zadnych plowek Chcialam sobie podyskutowac i pozartowac. Moze tez dlatego nie gralam jakiejs roli po to zlapac sobie kogos > > I melodramatow juz nie ogladam. Plakalam za duzo na nich Teraz raczej > tylko na dramatch placze. > > A co w tym złego? Nie rozumiem, czemu ludzie się wypierają oglądania tego? Taka > jest rola wyciskaczy łez... Mi też się zdarza nie zapanować nad sobą, ale ja z > awsze w kinie siedzę na moim ulubionym miejscu - 4 rząd, 4 miejsce, więc przed > wszystkimi i nikt nie widzi Nie ogladam melodramatow, bo zrozumialam w pore, ze to nie prawdziwe zycie Po co plakac za iluzja ? No stan prawie nie osiagalny dla wielu osob Ego nie pozwala Jak życie przytrze nosa, to i ego ustąpi Nie u wszystkich. Niektorzy beda zwalac wtedy wine na innych Odpowiedz Link
mayenna Re: złapiesz mnie? 28.11.13, 17:27 Mayenna, każdy jest zbirem wad i zalet. Z każdego, wcześniej czy później, wycho > dzą różne rzeczy, które się ogółowi nie podobają – ze mnie, z Ciebie, z S > un Ale chyba mówimy o czymś innym: o celowym kreowaniu się w internecie. Otworzeniu pewnej fikcji. Ja uważam, że kłamstwo, nawet w przestrzeni wirtualnej szybko wychodzi Jak ktoś jest nieautentyczny to widać.Mimo ze ten byt wirtualny może mieć swoje wady i zalety. to raczej chodzi o cały system funkcjonalizowania, motywacje, sposób pisania i relacji z innymi w tej przestrzeni. A może to ty mylisz wykształcenie, wiedzę, socjalizację z inteligencją? bo w mojej definicji można być apodyktycznym a być inteligentnym. Dystans do siebie to dla mnie umiejętność refleksji nad sobą i śmiania się z samego siebie. To o czym piszesz to raczej dojrzałość. Definicje mamy ustalone? A wracając do Nie ma świętych, a kto oczekuje, że > może być inaczej i spotka taką osobę, nigdy nie otrząśnie się z rozczarowania. > jest coś takiego jak akceptacja. są osoby, które potrafią stworzyć taka przestrzeń w relacji. Dla mnie jest to niezwykłe odkrycie bo to powinno się wynieść z domu, z rodziny. Na forum raczej tego się nie doświadczy bo chyba dotyczy poziomu indywidualnego.Ja mam tak, że działam w systemie: lubię - nie lubię i przyjmuję z dobrodziejstwem inwentarza. Odpowiedz Link
sunmoonstars Re: złapiesz mnie? 28.11.13, 13:19 abyss7 napisał: > Sun, kokietujesz Nie kokietueje tylko pisze co mysle > > Masz rację, że powinno się wyrażać jasno, przejrzyście i bez niedomówień. Taki > porządek i konkret - przywitanie, analiza problemu, opracowanie potencjalnych r > ozwiązań, wybór najlepszego, wdrożenie, ocena, korekta, ocena, ewentualne powta > rzanie do skutku dwóch ostatnich punktów, zakończenie, pożegnanie. Jednak czy z > awsze i w każdej sytuacji? Zawodowo tak, to przynosi dobre rezultaty, lecz czy > taki technokratyzm w osobistych relacjach jest fajny? To zalezy co chcesz osiagnac ? W tej konkretnej sytuacji chyba nie osiagnales tego o Ci chodzilo ? Ja jako inteligentna normalnie i emocjonalnie osoba nie zrozumialam Ja odebralam to jako atak na pania jesien Najpiwerw smiechy, chichy a potem bach. Bo odwazyla sie napisac, ze jest wrazliwa....a niby nie jest, bo 99 % ludzi w necie klamie > > Życie czasem jest tak cholernie przytłaczające, że żeby nie zwariować trzeba się pośmiać, powygłupiać, zdystansować. Ale też i sięgnąć głębiej, porozmawiać mocniej, wypuścić emocje (niekoniecznie te złe), szukać, drążyć, podważać etc. W obu przypadkach bez półsłówek może być trudno... Trudno to jest moim zdaniem z polslowkami. Ja preferuje calosci. Z polowkami sa same probemy co jest nawet widoczne teraz Abyss ani pani jesien ani ja nie odebralysmy Twoich polslowek jako wyglupow w pewnym konkretnym momencie. I jakos innym chyba tez nie do smiechu Odpowiedz Link
abyss7 Re: złapiesz mnie? 28.11.13, 14:21 Sun, tyle, że tu akurat nie było półsłówek… Było jak chciałabyś – konkretnie. Przeczytaj jeszcze raz – napisałem, że tak to każdy mówi (że jest wrażliwy itd) i zapytałem niedwuznacznie: > Sęk w tym, co pod tym pojęciem definiujesz i co z tego rzeczywiście realizujesz, jak to się przekłada na Twoje życie? To jest właśnie ta druga część, po śmichach–chichach próba przejścia do poważniejszej, głębszej dyskusji. Słowo daję, że bardzo ciekawiło mnie, co p. Jesień przez to rozumie? Wydaje mi się, że to może być ciekawa osoba i chciałem sprowokować ją do dyskusji. Faktycznie nie osiągnąłem zakładanego celu, czyli odpowiedzi, a zamiast niej coś, co odebrałem jako osobisty przytyk w sprawie mojej skali wrażliwości. A że czasem odpowiem kąśliwie… no cóż, kto wolny jest od wad? Pisałem o tym do Mayenny. Sun, rzuć pierwsza kamień, jeśli udało Ci się zawsze powstrzymać w takich sytuacjach na forum… Odpowiedz Link
sunmoonstars Re: złapiesz mnie? 28.11.13, 14:37 abyss7 napisał: > Sun, tyle, że tu akurat nie było półsłówek… Było jak chciałabyś – > konkretnie. Przeczytaj jeszcze raz – napisałem, że tak to każdy mówi (że > jest wrażliwy itd) i zapytałem niedwuznacznie: No wiesz ja to widze inaczej i nic na to nie poradze Taka juz jestem. Jak sie upre to mnie nie przekonasz > Sun, rzuć pierwsza kamień, jeśli udało Ci się zawsze powstrzymać w takich sytua > cjach na forum… Oczekujesz rozgrzeszenia ? A zgrzeszyles ? Czujesz sie winny ? Ja wim tylko jedno, ze jak rzucam kamieniem do moze mi ktos tez oddac Odpowiedz Link
abyss7 Re: złapiesz mnie? 28.11.13, 14:51 sunmoonstars napisał(a): > No wiesz ja to widze inaczej i nic na to nie poradze I to jest właśnie to, o czym pisałem wcześniej - ułomność tego rodzaju komunikacji - "wiele razy mówiłem, że słowa oddzielone od człowieka, oddzielone od tonu i barwy głosu, oddzielone od mimiki, oddzielone od spojrzenia, oddzielone od mowy ciała, można różnie zinterpretować. Konia z rzędem temu, kto nigdy się na to nie naciął". > Oczekujesz rozgrzeszenia ? A zgrzeszyles ? Czujesz sie winny ? Nigdy nie ukrywałem, że bywam czarnym charakterem... Odpowiedz Link
sunmoonstars Re: złapiesz mnie? 28.11.13, 15:56 abyss7 napisał: I to jest właśnie to, o czym pisałem wcześniej - ułomność tego rodzaju komunikacji - "wiele razy mówiłem, że słowa oddzielone od człowieka, oddzielone od tonu i barwy głosu, oddzielone od mimiki, oddzielone od spojrzenia, oddzielone od mowy ciała, można różnie zinterpretować. Konia z rzędem temu, kto nigdy się na to nie naciął". Nie wiem nie znam Cie w realu Trudno tak na "slowo" tylko uwierzyc Nigdy nie ukrywałem, że bywam czarnym charakterem... No i ja mam po tym wyznaniu uwierzyc, ze masz szlachetne intencje Odpowiedz Link
abyss7 Re: złapiesz mnie? 28.11.13, 16:24 sunmoonstars napisał(a): > Nie wiem nie znam Cie w realu Trudno tak na "slowo" tylko uwierzyc Phi, zapraszałem Cię na kawę... i to nie tylko do Reala Odpowiedz Link
sunmoonstars Re: złapiesz mnie? 28.11.13, 17:24 abyss7 napisał: > Phi, zapraszałem Cię na kawę... i to nie tylko do Reala Dla scislosci to ja Cie zapraszalam Potem miales zbierac kase na wyjazd 600 km na zachod od pl granicy. Nawet chetni byli aby Cie wspomoc Do Italii tez nie dotarles Jakos nam nie po drodze do reala Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: złapiesz mnie? 26.11.13, 15:09 jeszcze dodam... "A ja twierdzę: - Baronowo, wkrótce minie zima zła, a z wiosną zaczną się na nowo nasze słodkie TRULLA LA" Odpowiedz Link