z duszy towarzystwa do niesmialki, dlaczego?

09.12.13, 21:59
Moja historia na pewno nie jest tak powazna jak w mojej glowie a jednak... stalam sie kompletnie inna osoba...

Zaczelo sie od pierwszego wyjazdu (jestem typem Cosmopolitan) zakochalam sie. Wlasciwie to dostalam obledu na punkcie drugiego czlowieka- ja osoba ktora kochali wszyscy i nagle to Ja bylam tym slabym ogniwem-bezbronna i zakochana. Wtedy zamknelam sie na wszystkich ludzi z jego towarzystwa ale z innymi ludzmi dalej prowadzilam dawny tryb szalonego zycia jeszcze nastolatki. Ale ta 'milostka' mnie wykonczyla, wiec wyprowadzilam sie za granice-ucieklam... Od tamtego czasu(3 lata) stalam sie odludkiem- nie rozmawiam z nikim. Znalazlam faceta ktorego w ogole nie kocham a wrecz nie lubie... co mi jest?
    • tapatik Re: z duszy towarzystwa do niesmialki, dlaczego? 10.12.13, 14:58
      Czy facet, którego kochałaś, odwzajemnił Twoje uczucie?
      • charliette Re: z duszy towarzystwa do niesmialki, dlaczego? 12.12.13, 02:16
        Bardzo skomplikowana sprawa- poczatkowo tak, byl mna zainteresowany ale szybko wrocil do swych spraw- wiem ze do dzis jest 'wolnym ptakiem'- od początku wiedzialam ze nic z tego nie wyniknie...
    • zrelaxowanaaanka Re: z duszy towarzystwa do niesmialki, dlaczego? 11.12.13, 16:14
      ale dokładnie jak objawia się to, że jesteś sama wśród ludzi.
      Nie możesz do nikogo się uśmiechnąć? wstydzisz się innych? czy nie możesz zbudować relacji z nikim wartościowym?
      • charliette Re: z duszy towarzystwa do niesmialki, dlaczego? 12.12.13, 02:19
        Usmiecham sie, rozmawiam czasem umawiam sie na drinka, impreze... i tylko tyle. Same pochopne znajomości. Zadnej więzi dusz
Pełna wersja