Dodaj do ulubionych

a mnie jest dobrze..

11.12.13, 19:13
..samej ze sobą.. Tak myślę, że nawet gdyby się ktoś zjawił.. po co to? Samotność jest...ciepłasmile
Obserwuj wątek
      • hashimotka88 Re: a mnie jest dobrze.. 11.12.13, 20:03
        Pewnie w wieku mini wink sory mimi...
        Do samotności nigdy bym nie przykleiła naklejki ze słowem "ciepło"... przecież samej to takie zimno suspicious stopy... dłonie zimne.... nawet serce się mrozi....
        Dzisiaj w miarę jest mi ciepło, choć dłonie i tak zimne tongue_out
        WIeć co można do samotności przykleić...? spokój.... wyciszenie.... wolność w postaci słów i czynów... czyli swoboda zwana. Można robić co się chce (ze sobą np. wink) nie ważne, że nie wypada. Kto nam zabroni skoro samotni jesteśmy.
        Samotność.... pustka... totalna.... przenikliwa... no i to zimno... na ewno nie ciepłota. Jednak żyć z tym można. A jak ktoś mówi, nazywa to miłym stanem to sie oszukuję. Mi to sie zdarza... ale mówię, że nie jest mi źle... dobrze na pewno nie jest.... Trochę mniejsza ze mnie oszustka wink
        Przyzwyczaiłam się do niej. DO samotności.
    • mayenna Re: a mnie jest dobrze.. 11.12.13, 20:21
      Moim zdaniem, jak się trafi ktoś, kogo pokochamy to samotność przestaje być tak frapująca.
      Mystę też, że potrzeba bycia w bliskości z drugim czlowiekiem jest w nas pierwotnie i to zawsze dojdzie do głosu, gdy są dobre ku temu warunki.
      • gwen75 Re: a mnie jest dobrze.. 11.12.13, 20:42
        mayenna napisała:

        > potrzeba bycia w bliskości z drugim czlowiekiem jest w nas pierwo
        > tnie i to zawsze dojdzie do głosu

        Święte słowa, tak jesteśmy zaprogramowani. Niestety niektórzy w dzieciństwie mieli bardzo "niefajne przeżycia" i obecność drugiego człowieka bardzo silnie kojarzy się z zagrożeniem i brakiem bezpieczeństwa. Wtedy samotność jest wyzwoleniem i najbardziej pożądanym stanem. Niestety natury oszukać się nie da. Człowiek dalej w głębi serca tęskni za bliskością normalnych ludzi. Jednak lęki i blokady są silniejsze. Ten konflikt w psychice jest niesamowicie trudny do rozwiązania ;]
        • gwen75 Re: a mnie jest dobrze.. 11.12.13, 20:53
          gwen75 napisał:

          Ten konflikt w psychice jest niesamowicie trudny do rozwiązania ;]

          Jest to tym bardziej trudne, że takie osoby próżno mogą szukać zrozumienia u tzw. normalnych ludzi. Takie osoby uważa się zwykle za dziwaków, popaprańców, nieudaczników, osoby zimne, bez emocji, bez uczuć. Nawet praca z takimi osobami jest wysoce niekomfortowa, wręcz nieznośna. Bo kto by chciał mieć za współpracownika osobę, z którą nie można normalnie, swobodnie pogadać, podyskutować na różne tematy, pośmiać się? Kto wytrzyma 8 godzin z milczkiem? Przecież to jest tortura! wink
        • hashimotka88 Re: a mnie jest dobrze.. 11.12.13, 21:44
          Niestety niektórzy w dzieciństwie mi
          > eli bardzo "niefajne przeżycia" i obecność drugiego człowieka bardzo silnie koj
          > arzy się z zagrożeniem i brakiem bezpieczeństwa. Wtedy samotność jest wyzwoleni
          > em i najbardziej pożądanym stanem. Niestety natury oszukać się nie da. Człowiek
          > dalej w głębi serca tęskni za bliskością normalnych ludzi. Jednak lęki i bloka
          > dy są silniejsze. Ten konflikt w psychice jest niesamowicie trudny do rozwiązan
          > ia ;]

          pięknie napisane... echhh....
          ja bym tylko dodała. Niekoniecznie musi to być zagrożenie a brak bliskosci, wspracia, brak pozytywnych doświadczeń wówczas czasem pojawia się niechęć do bycia z kimś, z kimkolwiek... i woli się samotność. Dokładnie... w głebi się teskni... chce się być... chce się sobą dzielić... na różne sposoby. Nie widzi się wiele dobrego.... to do dobrego nie ciągnie. ale kiedyś dobra się doświadcza i chce się wyzbyć samotności.
      • silencjariusz Re: a mnie jest dobrze.. 11.12.13, 21:09
        "Mystę też, że potrzeba bycia w bliskości z drugim czlowiekiem jest w nas pierwotnie i to zawsze dojdzie do głosu, gdy są dobre ku temu warunki."

        A jak to się ma do starych, zatwardziałych kawalerów?
                              • hashimotka88 Re: a mnie jest dobrze.. 11.12.13, 21:58
                                głowa nieraz stwarza dużo większy problem niż jest on w rzeczywistości. Uwierz w to..
                                Czasm głowa jest największym problemem i od niej tzreba zacząć... a zmieni się to co jest na zewnątrz. ale to jest trudniejsze.
                                  • hashimotka88 Re: a mnie jest dobrze.. 11.12.13, 22:09
                                    No ja wiem o tym smile wybierasz prostsza drogę ale czy lepszą...?zmienisz się z zewnątrz "wypiękniejesz" gdy Clark łapskami Cię dopadnie. I co Ci po tym? Nadal będziesz narzekaczem. I tak 2 m mieć nie bedziesz i tak bedziesz sie starzeć (tak wiem... komórki macierzyste...). Nadal nie bedzie Ci dobrze... zawsze coś nie tak się znajdzie. Zawsze będziesz obwiniał wygląd (jego niedosatki), że to jest główny powód samotności. Lepiej na niego zrzucić winę, zamiast wziać się w garść i zmienić myślenie.

                                    głowa... głowa.. to jest lepsza metoda i tańsza tongue_out
                                      • hashimotka88 Re: a mnie jest dobrze.. 11.12.13, 22:21
                                        Przecież Ty się nie będziesz umiał sie zestarzeć... jak nie zmienisz myślenia... to będzie gorzej, coraz gorzej. Nie widzę CIę za 10 - 20 lat. Skoro tu już teraz tak narzekasz. Ba, w wieku 27 lat (jesli dobrze pamietam) już się zaczęło, już siebie ulepszyłeś... Nie potrafisz sie pogodzić z czasem...

                                        > ten się śmieje kto się smieje ostatnibig_grin

                                        szczudła sobie sprawisz tongue_out ? Po to By osiągnąć te upragnione 2 m?
                                        • fripoo Re: a mnie jest dobrze.. 11.12.13, 22:24
                                          no baaa trzeba dbać o siebie, zapobiegać a nie czekać na wesołe życie staruszka, niektórzy sobie z tym radzą, inni nie, a jeszcze inni mają to w nosie, zmarszczki, wygląd wzrost etc.
                                          • hashimotka88 Re: a mnie jest dobrze.. 11.12.13, 22:32
                                            A niektórzy PRZEEEEEESAAAAADZAAAAJĄ i w lusterko ciągle się gapią tongue_out. CIągle widzą co można poprawić co zmienić, gdzie zmarszczka, gdzie kość powinna bym wydatniejsza... gdzie się wyprasować, gdzie wcisnać mazi... Po co tyle tego?
                                            to nie jest normalne. Dbać o wygladać trzeba ale i złoty środek wypada w tym wszystkim mieć
                                              • hashimotka88 Re: a mnie jest dobrze.. 11.12.13, 22:57
                                                sory ale ja przy Tobie wymiękam.... nie w pozytywnym tego sensie tongue_out oklapłam....
                                                Dlatego boję się o Twoją starość... ona Cię starsznie będzie męczyć. "Starość"... bo dla Ciebie już kolejne lata będą coraz gorsze. 40 - 50 to pewnie dla Ciebie starość. Miejający czas jest dla Ciebie jak pasożyt, bo jemu na to pozwalasz. Sam mu dajesz pożywkę. Masz ją w głowie.... a nie na sobie.
                                                  • hashimotka88 Re: a mnie jest dobrze.. 11.12.13, 23:11
                                                    przy Tobie napewno mi się pojawi i pogłębi. Jak będziesz mnie tak nadal dziwił....
                                                    Akurat teraz mam oklapłe mieśnie mimiczne twarzy... odechciało mi się.

                                                    dziwne to jest... nie lubisz osób dobrze wyglądajacych i chciałbyś żeby znalazły sie w innej sytuacji, takiej jak Ty. A sam nie wiesz gdzie TY jesteś. Jesteś pewien swojego miejsca. Ok.... "jesteś pewien" czy na pewno? Nie wiesz ile głowa może zdziałać. Nie wiesz dopóki jej nie naprawisz....

                                                    Nie chce mi się.... Ok, Ty z ciałem masz jeden poważny problem.... tu sie zgodzę i powinieneś to zmienić. Uleczyć .....swoje niedowidzctwo i głuchotę. Jak najszybciej.

                                                    idę spać.... bo ono sens teraz ma. gdzie ja zasne przed pólnocą uncertain
                                                    jutro 5 pobudka....

                                                    nie chce mi się do głuchego mówić...
                                                  • hashimotka88 Re: a mnie jest dobrze.. 11.12.13, 23:32
                                                    heheh jesteś nienormalny i tyle big_grin
                                                    Widzisz więcej niż ja i cieszysz sie jak ktoś, coś ma nie tak. A cho_lera Cie bierze gdy ktoś ma coś na swoim miejscu. Nie mozesz patzreć na wyższych kolesi. Sam nie ejsteś karłem. Widzisz same olbrzymy, wypatryjesz ich w tłumie.
                                                    Aż się przypatzrę swoim zmarszczkom big_grin echhh rozmieszyłeś mnie a byłam taka oklapła suspicious
                                                    aż lusterko wziełam do ręki. Załozę się, że używasz go dużo, dużo, dużo, częściej niż ja.
                                                    No i tak. już wiedzę. Jak sie zdziwie to lwia zmarszcka się pojawi. A jak nei to jej brak a jest jedynie mała kreseczka gdzie sie pojawia. Kurde pod oczmai mam zmarszczki. SPoro ich jest i pojawiaja sie głównie jak sie śmeiję. big_grin masakra. Nie mogę się śmiać bo i w koncikach ust się pojawiają suspicious Na szyi też mam i to nawte jak sie nie śmieję suspicious dwa takie paski dostzregłam.
                                                    Wychodzi na to że lwa zmarszczka jest najmniej widoczna tongue_out Najgorsze mam pod oczami plus kurze łapki, kaciki ust i szyja. Kużwa nigdy tyle swoim zmarszkom nie poświeciłąm uwagi big_grin cholero. pogłebiłeś mi je podczas pisanie tego postu suspicious to było specjalnie.... chcesz bym miała ich więcej...
                                                  • fripoo Re: a mnie jest dobrze.. 11.12.13, 23:36
                                                    a czemu nie chcesz usunąć? poza tym masz jakieś problemy z akceptacją siebie, ja na siłę nie wciskam swoich zdjęć.........szczególnie jak ktoś tego nie chce.to nie jest ok, ale kobiety myśla, że im wszystko wolno.......
                                                  • hashimotka88 Re: a mnie jest dobrze.. 12.12.13, 00:38
                                                    ... myślałam, że to będzie jak wymiana. Chciałam sprawdzić ile siedzi w Twojej głowie. Nic nie zobaczyłam. No ile sam masz problem, na ile przesadzasz. Jeśli chodzi o Twój wyglad. Myślałam, że w ten sposób się dowiem, sama swoje wysyłajac.

                                                    >poza tym masz jakieś problemy z akceptacją siebie

                                                    niekoniecznie z akceptacją siebie ale problemy chyba jakieś mam. Choć teraz o wiele mniejsze. Czemu tak o głowie piszę? Bo widzę jaki ma wpływ.

                                                    z innej beczki
                                                    Czasem nie warto być szczerym i się odkrywać. Za dużo mnie tutaj. Stanowczo. Prawie morały a same robie to samo co Ty Frip. Też idę nie tą drogą. Też sobie znajduję zamienniki. Za dużo jest mnie wirtualu. Próbwałam przełożyć sibei na litery. swoje emocje nawet.... Powinnam się gdzie indziej też pokazać ale tutaj zaczęłam. Tutaj odkryłam bardziej siebie. jednak warto też obrać inną drogę. WIem, że teraz będzie mi łatwiej....

                                                    a mnie wzięło crying przejdzie....
                                                  • hashimotka88 Re: a mnie jest dobrze.. 12.12.13, 05:15
                                                    No i przeszlo.big_grin i dobrze.... Pozbylam sie tych mysli co wczoraj byly. A wczoraj. Hmmm te kilka godzin temu.... Malo spalam. Na budziku pojawil z 4 godzinki zaledwie. Jak sie kladlam bylo po 1 uncertain lubie rano byc w wodzie a raczej to woda na mnie wink choc... Zimno jest jest ale najlepszy moment to jak.sie wskoczy do lozka ^^ o wlasnie. Wczoraj myslalam ze powinnam skonczyc. Z tym co robie do tej pory. Powinnam przestac wyrazac swobodnie swoje mysli. Powinnam sie przystopowac i przestac gledzic. Wczoraj tak myslalam. Doszlam do wniosku ze przesadzam. Ale... Chyba juz mi przeszlo wink bez sensu skoro jest mi tak dobrze suspicious bez sensu pozbywac sie przyjemnosci. Czemu mam tracic te swobode co tutaj posiadam? Przeciez moge sie jej nahczuc w innym.miejscu noe rzucajac tym samym tego.

                                                    Troche czujna to byla noc. Pare razy przez te 4 godziny (niecale) zerknelam.na budzik. Juz przed 3 to zrobilam. Hehe pamietam nawet godzine 2.38. Popatrzylam na budzik bo myslalam.ze to juz pora.... Ze juz trzeba wstawac. Juz wstedy czulam.sie wyspana. Potem nad ranwm znowu zerkalam przed 5. Raz tylko budzik zadzwonil i poszlam do wody. Wiem ze zle robie... I to niezbyt zdrowe. Chyba wiecen snu wypada zaznawac. Ciezko mi jednak chyba zasnac przed polnoca. Zobaczymy co dzisiaj bedzie jak wroce.
                                                    Pic rano kawe czy nie? Oto jest pytanie. Nie chce by mnie oslabila.... Sen mysle ze mnie nie zmozy... Predzej oslabienie.... Mniejszy kontakt itp. Choc na.razie jest w miare fajnie. Lepsza.bedzie herbatka z sokiem malinowyn.

                                                    A.wczoraj myslalam.ze.sobie przerwe zrobie... A moze nawet z tym skoncze... W pewnym momencie zalwalam czegos... Tego tym.kim sie stalam. Zalowalam.swojej szczerosci. Tego jak zaczelam pisac. A jak tak rzasko czegos zaluje.

                                                    Dobrze ze przeszlo.

                                                    No i nie czytam. Zmykam smile
                                                    Dobrze mi z tym, ze nadal sobie ppzwalam.... Tutaj....
                                                  • hashimotka88 Re: a mnie jest dobrze.. 12.12.13, 17:38
                                                    Na samym.wstepie to bym.sobie chyba przeklela.... C h o _e r a uncertain..... Juz wiadomosc byla napksana. Spora ilosc liter... Ale mnie wypieprzylo. To nawwt nie zlosc a po prostu mibsie odechcialo... Tworzyc na nowe. I tak tyle tego nie powstanie...
                                                    Probujemy sad

                                                    Zle.chyba to napisalam zle.zostalam zrozumiania. (nie chce mi sie pisac. Za bardzo sie nameczyla i poszlo to wszystko w pi...zdu). Nie chodzilo mi o to ze by zobaczyc co.siedzie w glowie Frippo a zeby zobaczyc jakie to ma odzwierciedlenie na zewnatrz. Chcialam zobaczyc jaki jest Chrupek wink tak.mis ie kojarzy z flipsami. Chrupkami kukurudzianymi. Chcialam.zobaczyc jego skorupe. Jaki jest chrupek....? Mysle.ze kruchy...
                                                    Nie zobaczylam tego.co.na zewnatrz. Te narzedzie co wymieniles.nie beda przydatne. Fripoo to ma za wiele w glowie tongue_out jemu to by sie maczeta przydala by pozbyc sie tych haszczy myslowych wink
                                                    jemu to by sie format przydal.
                                                    Ok. Cos o.mnie. Bylo.ze pewnie mam problemy z zaakceptowanie siebie. Cos w tym.racji jest. Na pewno kiedys wiecej tego bylo. Niekoniecznie z wygladem.byl najwiekszy problem.- a Tobie glownie o to chodzilo - byly problemy na innych plaszczyznach. Chocby na intelektualnej. Mialam nieraz mysli ze chcialam.byc kimkolwiek.ale nie soba. Mysli byly... Ze w ogole nie chcialam.sie urodzic. Uznawalam.to.z.marnotrastwo zycia.... Mozna byly koho innego nim obdarowac. Mnie nie warto. Mialam niskie poczucie wlasneh wartosci (nadal.zapewne mam. Tak mam ale jest nieco wyzej wink juz nie jestem w depresji. Heheh teraz to slowko skojarzylam. Ja mialam na mysli ze czesto bylam.nisko. W depresji jeszcze nie bylam ale w zniecheceniu tak). Skad ono wynikalo? Ono chyba za malo.bylo komplementow. Zdarzalo.mi sie czesto ze cos jest nie tak. Malo bylo podnoszenia mnie do gory... To i na nizinie byla. Na nizinie swojej wartosci. Bardzo duzo mi dalo pisania. Zobaczylam ze nie jest ze mna tak tragicznie. Co do.wygladu. Tu tez zobaczylam jak mozna miec rozbiezne mhsli od tego co jest w rzeczywistosci. Do tego stopnia ze cos co wydawalo.sie wada stalo sie nawet atutem wink czlowiek.nie widzial pozytywow a czesto negatywy ktore czasem.nawet nimi nie byly. On potrafil je bardzo wyolbrzymic.
                                                    Dlatego tak pisze o tej glowei. Ja mysle ze przeszlam jakis tam format. Moze to byl zaledwie format C wink ale dobrze mi zrobil.
                                                    Ciebie Fripoo tez trzeba sformatowac tongue_out choc... Mysle ze jest trudniejszym.o wiele przypadkiem. Jakims opronym.modelem. Moze to.seria limitowana ? Nie wiem uncertain potrzebne Ci odwirusowanie....

                                                    powstala pewnie inna wiadomsc niz ta ktora przedtem stowrzylam. Tamta jednak wolalam choc w tej i tak nowosci sie pojawily wink
                                                    Przeklety sprzet. Na dotyk... Co go dotyk pewnie boli... Ze mi zwial z tamta wiadomoscia wink za duzo chyba ten telefon macam big_grin
                                                  • gramulti Re: a mnie jest dobrze.. 02.01.14, 13:50
                                                    Woda, woda leje sie... Słuchaj, moze zacznij pisac pamiętnik... i pózniej czytać to co napisałaś na nowo i analizować... co prawda 27 lat mam juz dawno za sobą, ale pamiętam te swoje stany. Kiedyś byłam osobą chorobliwie nieśmiałą, jeśli ktoś na ulicy zle na mnie spojrzał myślałam , ze coś ze mną nie tak, bałam się odezwać w towarzystwie, bo sądziłam ,że nic błyskotliwego nie mam do powiedzenia... Mam to za sobą .. wyleczyłam się z nieśmiałości... po prostu podęłam pracę w sprzedaży... przestałam mysleć o sobie i o tym jak wyglądam i jaki mam problemy , a musiałam wykonać pracę intelektualna, wymyslić scenariusz sprzedaży i strategię i działać , okazało się , ze jestem w tym niezła i sprawia mi to satysfakcję. Pózniej zaczęłam pisać pamiętnik o sobie, swoich stanach , myslach, trzymam go głęboko w szufladzie i piszę gdy chcę się komuś wyzalić , gdy coś planuję itd.., czasami do niego wracam i analizuję . Wtedy pewna rzeczy widzę inaczej i jestem w stanie się zdystansować i ocenić czy nie zabrnęłam w ślepy zaułek. To jakby rozmowa z samą sobą, swoim drugim ja. Polecam , to naprawdę pomaga... czasami jest lepsze nawet od porady u psychologa...
                                                  • hashimotka88 Re: a mnie jest dobrze.. 03.01.14, 01:01
                                                    > Woda, woda leje sie... Słuchaj, moze zacznij pisac pamiętnik... i pózniej czyta
                                                    > ć to co napisałaś na nowo i analizować...

                                                    ano czasem się leje, leje.... jakby ktoś kurek zapomniał zakręcić suspicious Tak, duża jest we mnie cheć jesli chodzi o pisanie, bo w ten sposób idelanie mi wychodzi dzielenie się sobą. Jest prościej.
                                                    Jest duża cheć bo wcześniej tak nie potrafiłam.

                                                    Kiedyś byłam osobą chorobliwie nieśmiałą, jeśli
                                                    > ktoś na ulicy zle na mnie spojrzał myślałam , ze coś ze mną nie tak, bałam się
                                                    > odezwać w towarzystwie, bo sądziłam ,że nic błyskotliwego nie mam do powiedzen
                                                    > ia...

                                                    DObrze Cię rozumiem... a nawet bardzo... U mnie dochodziło również to, że nie potrafiłam patrzeć komuś w oczy. Przecież za dużo bym pokazała. A oczy to zwierciało duszy. Nie potrafiłam nawet gdy ktoś z daleka patrzył w moim kierunku. Nawet gdy niekoniecznie wzrok był na mnie skierowany. Ja nie potrafiłam dłużej patrzeć często wzrikem uciekałam. A już patzrenie gdy ja do kogoś mówie? Niemożliwe. Nadal z tym patzreniem mam problem. Ale gdy ktoś do mnie przemawia bardzo lubię mu w oczy patrzeć, od czasu do czasu smile
                                                    No właśnie... tak się nawet zastanawiałam nad tym pamietnikiem. Czasem forum traktuje jak pamietnik. Duzo ze mnie wychodzi. duzo... ale i tak wszystko wyjsć nie może. nIe powinno przynajmniej. Szkoda że wcześniej go nie pisałam. WIelka szkoda. i jeszcze raz wielka. MIło byłoby do tego wrócić... hmmm poważnie zaczęłam myśleć nad pamietnikiem big_grin
                • gwen75 Re: a mnie jest dobrze.. 11.12.13, 21:22
                  silencjariusz napisał:

                  > A czemu zakładasz, że stary, zatwardziały kawaler nie jest normalny?

                  No tak jakoś założyłem, że mówimy o osobach w jakiś tam sposób zaburzonych wink
        • mayenna Re: a mnie jest dobrze.. 11.12.13, 21:24
          silencjariusz napisał:


          > A jak to się ma do starych, zatwardziałych kawalerów?
          A tego nie wiem, nie jestem. smile Ale i starzy kawalerowie zmieniają stan cywilny jak się zakochają zz wzajemnościąsmile
    • 36spriing Re: a mnie jest dobrze.. 11.12.13, 20:53
      mimi1818 napisała:

      > ..samej ze sobą.. Tak myślę, że nawet gdyby się ktoś zjawił.. po co to? Samotno
      > ść jest...ciepłasmile

      Wtulona w samotność czujesz ciepło ?
      No ok, wierzę na słowo...oby już Ci tak zostało wink
      • hashimotka88 Re: a mnie jest dobrze.. 27.12.13, 10:54
        Mnie nie jest źle... ale dobrze też nie uncertain
        Samotność nie utrudnia życia ale i.... nie upkrza....

        Jest przyzwyczajeniem. Czy nie lepiej by było dobrze? a skoro już jest komuś dobrze to nie lepiej by było lepiej? wink Czy nie warto się nieco bardziej nasycycić tym "dobrze", tym szczęściem....

        ja tam nie wiem....
    • esk10 Re: a mnie jest dobrze.. 28.12.13, 19:58
      A ja sobie nie umiem poradzić z samotnością.

      Nie chcę być osobą samotną, czekać aż ktoś z litości zaprosi mnie na święta, .......siedzieć samotnie w kącie, na imprezach tańczyć tylko w kółku bo brak własnego partnera,

      to wszytsko takie upokarzające
      • 36spriing Re: a mnie jest dobrze.. 29.12.13, 02:35
        esk10 napisała:

        > Nie chcę być osobą samotną, czekać aż ktoś z litości zaprosi mnie na święta, ..


        No wiesz, samotnym to raczej nikt nie chce być uncertain Poza tym jeśli ktoś zaprasza Cię na święta to raczej nie z litości, ale nie znam Twojej sytuacji, więc mogę się mylić...

        > .....siedzieć samotnie w kącie, na imprezach tańczyć tylko w kółku bo brak włas
        > nego partnera,

        ... ja tam wolałam sama wyskoczyć na imprezkę przynajmniej nikt mi nie marudził nad uchem i nie musiałam z exem siedzieć w kącie i patrzeć jak inni się bawią ....Także punkt widzenia zależy od punktu siedzenia...
    • flakns Re: a mnie jest dobrze.. 29.12.13, 13:30
      Jedno być może zbyt dyskretne pytanie, ale byłaś kiedyś w dłuższym związku??
      Ile tu już się człowiek naczytał takich wypowiedzi, ograniczających bycie z kimś do prania skarpet, gotowania, tego ciągłego marudzenia i kontrolowania. Okropieństwo!

      Gdyby podobne zdanie mieli Twoi rodzice to bym chyba tego wpisu nie przeczytał.suspicious
      • esk10 Re: a mnie jest dobrze.. 29.12.13, 16:59
        Ja mówię o dobrym związku a nie toksycznym. Nie chodzi o to aby za WSZELKA cenę z kimś być ale o dobre stosunki. I nie zawsze musi to być związek małżeński.
        Ja mówię o samotności szeroko- marzę np aby mnie ktoś zaprosił na świeta...
        • 36spriing Re: a mnie jest dobrze.. 29.12.13, 17:43
          Moja sytuacja miała Ci tylko pokazać, że samotne wyjścia wcale nie muszą być upokarzające. Poza tym jeśli nikt Cię nie zaprosił na święta i boisz się litości to marzeniom czasem trzeba pomòc i samemu zorganizować cosik smile
        • tapatik Re: a mnie jest dobrze.. 31.12.13, 07:12
          esk10 napisała:

          > Ja mówię o samotności szeroko- marzę np aby mnie ktoś zaprosił na świeta...

          esk10
          UŻYTKOWNIK NIE AKTYWOWAŁ PROFILU


          Wejdź na ludzie.gazeta.pl/esk10/0,0.html i uzupełnij profil. W ten sposób zwiększasz szanse na kontakt.
    • martinsam1 Re: a mnie jest dobrze.. 04.01.14, 16:22
      mi też dobrze samemu jako facetowismile
      kobieta by byla mi potrzebna tylko jako symbol statusu i potwierdzenie mojej męskiej tozsamości
      ale nie czuję potrzeby nikomu nic potwierdzać ani udowadniaćsmile